Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. dareklewandowski

    • Punkty

      18

    • Liczba zawartości

      3 481


  2. nexcom

    nexcom

    Użytkownik forum


    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      443


  3. mihumor

    mihumor

    VIP


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      3 592


  4. kuba

    kuba

    Użytkownik forum


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      106


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 09.02.2010 uwzględniając wszystkie działy

  1. Montafon IV Najdłuższy zjazd to ponad 12km-najdłuższa trasa w Vorarlbergu,mająca 1700 przewyższenia.Jest to zlepek niebieskich i czerwonych tras. W nocy był świeży opad śniegu i trasy były pokryte puchem:).Na początek wybrałem zjazd czarną 3 w puchu po kolana-to był ten zjazd i warunki,które długo zostają w pamięci:) Ośrodek składa się jakby z 2 części,przy stacji górnej kolejki i gondolek znajdują się czerwone trasy i opisywana czarna,a jadąc jeszcze wyżej krzesłami dostajemy się na Kreuzjoch 2395m.n.p.m i ukazuje się nam ogrom białej przestrzeni-istny raj:p Sa tu długie ,szerokie i pofałdowane trasy niebieskie i ogrom przestrzeni do freereidu:).Miejsce to można porównać do Orelle;)Pusto,jeżdzi się prktycznie po trasie:rolleyes:Ustawiony był gigant na trasie z czasówką,ale nie była przygotowana i gigant był w puchu-rewelka:p Czas tak szybko minął,że postanowiłem ponownie tam wrócić.Następnym razem katowałem się na 2 i 3 skirouten czyli "oznaczonej"pozatrasowej.W tym ośrodku faktycznie,każdy znajdzie coś dla siebie.Dużo fajnych,spokojnych,małych lokali gastronomicznych.Ceny standartowo nie odbiegają od tych w Tyrolu. No i atrakcja tego miejsca-to skitunel najdłuższy na świecie,prawie 0,5 km.;)Kolejnym ośrodkiem był Gargellen,nazwany tak od miejscowości w której się znajdował,na poziomie 1423 m.n.p.m.Na parkingu byliśmy trzeci,przed nami dwa samochody na szwajcarskich tablicach.Ośrodek popularny wsród freereiderów.Ale pogoda w tym dniu/środa/uległa załamaniu,ociepliło się,sypał śnieg i mocno wiało.Wjechaliśmy gondolą Valtellina na górę 2300m.n.p.m i okazało się,że kicha-czynne jedynie 2-osobowe krzesło,reszta zamknięta z powodu silnego wiatru.Widoczność bardzo słaba,trzeba było poczekać na innych narciarzy,bo człowiek nie wiedział jak się tam poruszać.Na to krzesło nie było chętnych.Pośmigaliśmy z innymi na czerwonej 3 do dolnej stacji gondoli,trasa długa,ale znowu pokręcona ,a w dolnym końcowym odcinku płaska.Dopiero po około 3 godzinach poprawiła się pogoda i otworzyli górę.Widok raczej lodowcowy,jakby ogromny stok z którego wydzielono kilka tras.Nie specjalnie mi się to podobało,trasy słabo oznaczone,szybko można było tracić orientację i nudne.Przyjemna czarna 1a,ale krótka,sporo "oznaczonych"zjazdów pozatrasowych.ale czynna była tylko 10-stromy,zamuldzony zjazd.Może byłoby ciekawiej,jakby były czynne wszystkie trasy.Ludzi bardzo mało,prktycznie kilka szkółek narciarskich. Na inne ośrodki nie starczyło czasu i sił,a został jeszcze jeden z większych-Golm.Reasumując -miejsce super,bajkowe,jeśli ktoś szuka scenerii z "Trzech Dolin"bliżej niż w Francji,to tutaj ją znajdzie.W najgorszym okresie czyli ferii zimowych/krajów ościennych też/jest to najlepsza alternatywa dla zatłoczonych w tym okresie ośrodków Tyrolu.Pogoda dopisała,wypoczynek psychiczny,ale nie fizyczny.Wbrew opiniom ,że jest tutaj bardzo drogo, za 187 e mamy do dyspozycji ponad 200km tras,a gdzie indziej w mniejszych ośrodkach w tym okresie ceny karnetów są wyższe/cena za 6 dni/. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego miejsca,praktycznie nie ma wad,a może jedyną-że nie leży w Polsce. Uważam,że po "3 dolinach" jest to chyba najbardziej narciarsko ciekawe miejsce,które widziałem.Wyjazd bardzo udany,pomimo trudów podróży
    6 punktów
  2. Witam Wszystkich Forumowiczów:) Powoli dochodzę do siebie po ostatnim wypadzie na narty;).w tym roku na spędzenie ferii zimowych wybrałem Montafon.Miejsce docelowe St.Gallenkirch w najwyżej położonej części doliny rzeki Ill czyli w Hochmontafon.Podróż z przygodami z powodu warunków atmosferycznych i olbrzymich korków od Salzburga aż prawie do zjazdu do doliny Otztal.Póżniej kilka tuneli i zjazd do Montafon.Za Tyrolem kończy się autostrada i jest wiele ograniczeń 80km/h i trzeba uważać,bo stoją tu z laserowym miernikiem prędkości-widzialem,że sporo samochodów zatrzymali.Większość trasy z Tyrolu do Montafon pokonuje się w tunelach. St.Gallenkirch to malutka miejscowość,spokojna,cicha,z pięknym kościółkiem,bankiem,marketem i sklepami sportowymi,jest znacznie spokojniej niż w podobnych mieścinkach Tyrolu. W nocy pięknie oświetlony kościół i jeszcze sceneria świąteczna-bajkowy obraz:rolleyes:.Dolina jest bardzo wąska,co powoduje ,że zagrożenie lawinowe jest tu spore-o czym przypominają nam ciągle tablice ostrzegawcze. Apartament na typowym austriackim poziomie,na powitanie czekała butelka wina na stole;) W domu mieszkali też inni Polacy z Lubina;),ale to byli jedyni Polacy,których tam spotkałem:p Kupując karnet Montafon Card mamy do dyspozycji ponad 200km tras narciarskich rozmieszczonych w 7 ośrodkach.Udało się zwiedzić 3 z nich.
    4 punkty
  3. To aby nie walczyć o przysłowiowa marchewkę i zachęcić pozostałych forumowiczów do typowań przekazuje dla 2 osób które zajmą 1 i 2 miejsce symboliczne nagrody w postaci : Voucher na skipass gratis osoby które wygrają prosze o przesłanie adresów do wysyłki - vouchery przesle pocztą na mój koszt . Aby regulaminowi stało sie zadość : Jako osoba związana z konkursem nie biorę w nim udziału
    4 punkty
  4. Montafon czIIi Trasy bardzo długie,można kombinować różne warianty zjazdu,dominowały z ściankami i licznymi zakrętami.Oznaczenie tras bardzo dobre,ale jeśli chodzi o stopień trudności to tak naprawdę nie ma tu niebieskich.Oznaczone trasy niebieskie były tak samo wymagające jak czerwone:p,no może oprócz końcowego odcinka zjazdu już do stacji dolnej gondolki.Nie jest to raczej ośrodek dla początkujących narciarzy,objeździłem wszystkie trasy i nie spotkałem wyjątkowo łatwej trasy.Jest też kilka szerokich tras,gdzie można pojechać ciętym większym łukiem,ale większość tras to bardzo długie szlaki z licznymi ostrymi zakrętami i ścinami. Dużo terenu do jazdy pozatrasowej.Zwiedzenie całego ośrodka zajęło mi 2 dni. Bardzo sympatyczna i łatwa/bo nie miała tyle zakrętów/była czarna trasa 20 do Alpe Nova.Trasy oczywiście przygotowane wzorowo/na 6/,około 13 leki lodzik na bardziej stromszych odcinkach.Pierwsze dwa dni temp.-17 i słońce:) Kolejnym ośrodkiem ,który zwiedziłem był Hochjoch,znacznie mniejszy.ale przyznam się,że tutaj podobało mi się najbardziej:rolleyes: Znacznie mniej ludzi,bardziej spokojniej,typowy rodzinny ośrodek.Dostać się tu można kolejką Hochjoch Bahn lub gondolką Zamang Bahn,jak również krzesłem Kapell Bahn.Ja korzystałem z gondoli,parking był najbliżej St.Gallenkirch.Znajduje się tutaj ponad 50 km tras,głównie niebieskie i liczne tereny do jazdy pozatrasowej.
    3 punkty
  5. Montafon czII ST.Gallenkirch znajduje się przy największym z tych ośrodków -Silvretta Nova.Do dolnej stacji gondolki miałem z 800m.Ośrodek ten jest jednym z najnowocześniejszych ośrodków narciarskich w Austrii,oferuje ponad 110km tras,i można tu uprawiać wszystkie formy narciarstwa-od biegowego po skialpinizm,Do dyspozycji narciarzy znajduje się 25 wyciągów{z tego 4 kabinowe i 11 krzesełkowych}.W pierwszym dniu,wjeźdzając gondolką i widząc niewielkie odcinki dolnych tras,zastanawiałem się czy nie mam od tego słońca i bieli śniegu zaburzeń odróżnienia barw;).Ściany takie,a tu tabliczki niby z kolorem niebieskim:confused: Po wjechaniu na wysokość 2100m.n.p.m do Valisera Husli poczułem się jak w Val Thorens,ale to nie z powodu zabudowy wielkomiejskiej,a ogromu przestrzeni poprzecinanej nitkami wyciągów i tras.Pełna karuzela narciarska. Wszystko to w scenerii masywu Silvretta.Ludzi sporo,ale bez dramatu,jakiś większych kolejek i zatłoczenia na trasie raczej nie było.Większość narciarzy to Szwajcarzy,Niemcy i Austriacy,spotkałem kilku Węgrów,ani jednego Rosjanina czy Czecha. Infrastruktura faktycznie nowoczesna,krzesła od 4-8osobowe,podgrzewane kanapy itd. . .
    3 punkty
  6. Jak obiecałem tak robię. Krótka relacja z równie krótkich testów. Po pierwsze torba dość duża (przynajmniej model srebrny). Spokojnie można się w nią spakować na 3 dniowy wyjazd. Wejdą nie tylko ciuchy narciarskie, ale i inne konieczne . Po przyjeździe podłączyłem torbę na noc na grzanie - tak dla sprawdzenia, bo buty miałem suche (oczywiście rozpakowałem resztę rzeczy) . Rano odłączyłem i pojechałem na stok. Po wyjęciu butów z torby szok! cieplutko i milutko. Wrażenie po założeniu - bezcenne. Po całym dniu jeżdżenia buty znów do torby i grzanie na noc. Rano buciki suchutkie i cieplutkie . Dla ciekawych - z wkładką sidasa nic się nie stało. Jednak boję się trochę włączyć full power właśnie ze względu na wkładkę. Ogólne wrażenie bardzo pozytywne. Niestety nie było naklejki skionline, o którą prosiłem bardzo miłą Panią przez telefon. Ale cóż trudno. Może kiedyś.....
    2 punkty
  7. Prawie cała kolekcja modeli WC narty i buty do obejżenia tutaj.(usunięto link)
    2 punkty
  8. Jest to konwencja wiedeńska o ruchu drogowym (1968 lub 1969r). Jest dokładnie tak jak piszesz - wyposażenie samochodu ma być zgodne z przepisami kraju gdzie jest zarejestrowany. Temat ten powraca niestety jak bumerang. Właśnie znalazłem, że Słowacja jest jej sygnatariuszem od 1.2.1993
    2 punkty
  9. Byłem dziś na kilku porannych zjazdach w Myślenicach na górze Chełm. Bywam tam czasem wieczorami jako dość wymagające ćwiczenia gimnastyczne, natomiast dziś rano jechałem z nadzieją na wycięcie kilku ładnych łuków zanim jeszcze zwalą się krakusy i narobią przeokrutnych muld. Byłem praktycznie pierwszy na krzesełku, więc nie zastanawiając się długo pomknąłem z samej góry by czerpać przyjemność z obcowania sam na sam z tą sporą górką. Niestety wszystkie moje nadzieje na piękne łuki, rozwiały już pierwsze metry pokonane trasą. Przede wszystkim tamtejszego kierowcę ratraka trzeba wysłać na kurs (np do Białki), bo to w jaki sposób była przygotowana trasa - to po prostu śmiech na sali. Każdy przejazd zrobiony na innym poziomie, w dodatku miejscami pod warstwą nagarniętego i NIE ubitego śniegu lodowisko (a ratrak maszynę do kruszenia lodu ma - na ozdobę pewnie). Drugi idiotyczny pomysł na jaki wpadli tamtejsi gestorzy to ustawienie armatek tak by sypały na trasę. Oczywiście stok widział ratrak dzień wcześniej wieczorem, a armaty pracowały od wczesnych godzin rannych. Nie potrafię znaleźć innego słowa na określenie tego sposobu naśnieżania jak idiotyzm, ponieważ stok otwarty jest na 2/3 szerokości, przez co między trasą a wyciągiem mamy około 15 m miejsca na sztuczny śnieg - ale widocznie te kilka metrów przepychania ratrakiem to za dużo dla tamtejszego operatora. Dopiero około godziny 12 (jak już się ewakuowałem) ktoś łaskawie zszedł z góry i przekręcił armaty o kilka stopni tak by sypały obok trasy. Szkoda, że potrzebna była interwencja w tej sprawie. Jak do tej pory miałem dobre zdanie na temat ośrodka, mimo tego, że jeździłem tam wieczorami (na stan stoku patrzyłem z przymrużeniem oka), ale po dzisiejszych doświadczeniach stwierdziłem, że moja noga tam już nie postanie. Trzeba dać szansę Laskowej lub Kasinie. Co ciekawe, jak już stałem pod kasą w celu zwrotu karnetu, podsłuchałem (wiem wiem, nieładnie) jak to prezes (chyba) tamtejszego ośrodka, przechwala się, że ten rok jest zarobkowo najlepszy ze wszystkich poprzednich i budowa planowanej kolei gondolowej staje się coraz bardziej realna. W pewnym sensie jest to dobra informacja, ale miałem ochotę wdać się z tym panem w dyskusje, że sam wyciąg nie tworzy dobrze prosperującego ośrodka. Bo jeśli chodzi o przygotowanie tras (mamy już miesiąc mrozów, a u nich z 2 tras działa tylko jedna i to w dodatku na 2/3 szerokości) to ta stacja jest daleko w tyle za tą z Białki. Pozdrawiam i stacji Zarabie w Myślenicach już nie polecam, mimo że kolejek brak, ale przygotowanie stoku tragiczne.
    2 punkty
  10. Warunki : KUP SKIPASS NA CO NAJMNIEJ 1 DZIEŃ - PRZY ZAKUPIE OKAŻ NINIEJSZY VOUCHER - ODBIERZ DRUGI JEDNODNIOWY SKIPASS GRATIS Voucher związany jest z promocją POLSKA JAZDA NA SŁOWACJI i ważny jest na cały ośrodek Jasna - NiskieTatry (Chopok) i Tatrzańska Łomnica - Wysokie Tatry = 40 wyciągów, 51 km tras UWAGA!!! Voucher ważny jest dla gości z Polski. Voucher ważny jest w dniach: 11.01.2010 - 1.04.2010 oraz 6.04.2010 - 30.04.2010
    2 punkty
  11. Troche dziwny tytuł jak na tematykę narciarską ale spróbuję wyjaśnic to skojarzenie opisując pobieżnie swój pobyt w tym ośrodku w 3 tygodniu stycznia. Pobytowi temu towarzyszyły skrajne opinie i zroznicowany odbiór co mam nadzieję wyniknie z tej krótkiej, ilustrowanej relacji. Dojazd 16.01 przy wspaniałej pogodzie, od Salzburga jedziemy piękną doliną rzeki na Lofer, później na St.Johann i Kutzbuhel oraz Mitersill - cudne widoki i dużo klimatów narciarskich, dalej w górę pustą doliną do tunelu (10E) i w dół ostro do Matraii, kawałek za Matraii skręt w prawo i wąską drogą mocno, kręto i stromo do góry - dobrze, że jest sucho bo podjazd ostry. Wjeżdżamy do szerokiej doliny gdzie leży wioska Kals - u stóp najwyższej góry Austrii czyli Grossglocknera http://www.skionline.pl/forum/gallery/showimage.php?i=3210&c=5 Kals składa sie z kilku przysiółków a my trafiamy do niewielkiego i klimatycznego Grosdorf skąd startują wyciągi do GG Resort - gondola na przełącz 2600m i krzesła wwożące pod szczyt Blauspitz na wysokośc 2167m npm. To mała wioska o klimacie rolniczo lokalnym, w niewielkim stopniu przypomina kurorty narciarskie, jest tu niesamowicie spokojnie, cicho i wszędzie blisko - zwłaszcza na narty. Pierwszego dnia rano piękna pogoda, jeszcze cień w dolinie a góry już oświetlone http://www.skionline.pl/forum/gallery/showimage.php?i=3197&c=5 Wychodzę rano z dwiema córkami i o 8.45 jesteśmy przy orczyku - niestety okazuje sie, że wszystko startuje tu o 9tej. Jak sie później okazało Matrai startuje wcześniej i o 8.50 można byc już na przełęczy mając mały zjazd za sobą. Dla nas nie była to dobra informacja gdyż musieliśmy czas na narty dzielić na jazdę żony,moją,jazdę z dzieciakami i opiekę nad najmłodszą córką jeszcze nie jeżdżącą. Wyciągi też szybko stają bo o 16 tej, od strony Matraii o 16.15. Cóż, podział był prosty, ja rano z dzieciakami 2 gzodz, póżniej zona 2,5 i ja 2,5 + najstarsza córka z nami jeśli zechce. Zmiany w locie umożliwiła nam genialna lokalizacja bo na nartach prawie do domu można było wjechać. W pierwszy dzień na rozgrzewkę sprawdziliśmy z dzieciakami orczyki we wsi. Są one bardzo fajne do nauki z dziećmi, na pierwszy i drugi krok narciarski, świetnie przygotowane, poza porankiem cały dzień nasłonecznione i mało ludzi z nich korzysta http://www.skionline.pl/forum/gallery/showimage.php?i=3198&c=5 Po rozgrzewce ruszamy gondolą do góry by sprawdzić długą niebieską trasę do Kals. Dziecią sie podoba, mi wcale. Trasa ma kilka kilometrów i jest to wąska, plaskata serpentyniasta przecinka przez las, ma walory widokowe i komunikacyjne ale niewiele narciarskich http://www.skionline.pl/forum/gallery/showimage.php?i=3209&c=5 Na dół dojeżdża do górnych stacji orczyków, można zjechać do wsi po tych trasach a można i bokiem po polach http://www.skionline.pl/forum/gallery/showimage.php?i=3211&c=5 Później zmiana, czas żony. Gdy wraca jest zachwycona trasami pod krzesełkami Figollift. Ruszam tam natychmiast na piękne popołudnie. Krzesełka wloką sie niemiłosiernie ale pokonują sporą deniwelacje- prawie 800 m. No to w dół: na początek o dziwo bardzo dużo kamyków porozsiewanych na trasie, później na pierwszym rozjeździe znowu, cięzko to mijać, cóż wmawiam sobie, że to patyki czy inny badziew. Kamyki też spotykałem wcześniej na zakrętach niebieskiej trasy robionej z dziećmi. Ale za to trasy z krzeseł na dół przecudnej urody, stromo, równo, twardo, szybko i pusto. Biorąc pod uwagę, że to koniec dnia jazdy i do tego niedziela (więcej ludzi)były one idealne. No gdyby jeszcze nie te kamienie - w zasadzie cos takiego spotkało mnie w Alpach po raz pierwszy, co więcej nic z tym nie robiono, codziennie kamienie były w tych samych miejscach i nawet nie starano sie ich dośnieżyć. To naprawde było kiepskie:mad: No i krzesełka bardzo wolnę, jedną rundkę góra-dół plus zjazd robi się koło 25 minut niestety. Dzień drugi - biorę dzieciaki i ruszamy na stronę Matraii, kolejka jedzie prawie 2o min. Na górze okazuje sie, że zjazd jest wyłącznie stromą, czarną trasą http://www.skionline.pl/forum/gallery/showimage.php?i=3208&c=5 Z 6 letnim dzieckiem odpuszczam i musimy podejść ze 150 metrów nieco w góre do krzesełka- tam zaczynają sie trasy niebieska i czerwona http://www.skionline.pl/forum/gallery/showimage.php?i=3201&c=5 Trasa niebieska trawersuje samą górę ośrodka do górnych stacji gondoli z Matraii i krzesła Goldried. Jak się okazało jest to jesyna sensowna niebieska trasa w tym ośrodku ale nie ma komunikacji wyciągiem i nie da sie jej jeździc bez łączenia z trudniejszymi szlakami. W dół zjeżdżamy niebieską 2a - trasa wynalazek, wąska przecinka przez las schodząca serpentyną w dół przecinając wielokrotnie wszystkie trasy czarne i czerwone często w bardzo stromych miejscach wąskimi tarasikami. Rozwiązanie idiotyczne i wyjątkowo niebezpieczne, ta trasa jest całkowicie zbędna i psuje mi odbiór tego ośrodka. Szybko z niej rezygnujemy i przestawiamy sie na czerwone a te sa w tym osrodku z gatunku tych trudnych. Do tego poruszanie sie po trasach utrudniała mapka - zrobił ją chyba ktoś, kto tu nigdy nie był, trudno tu mówić o błędach bo to jedna wielka pomyłka jest. Popołudniami jeżdżę przeważnie sami tu kilka wniosków. Po wjeżdzie gondolą na przełęcz można jeździc na dwie strony, do Kals schodzi fajna czarna trasa z pięknym trawersem po grzbiecie: http://www.skionline.pl/forum/gallery/showimage.php?i=3212&c=5 http://www.skionline.pl/forum/gallery/showimage.php?i=3205&c=5 Jest też piękna czetrwona trasa, dosyć trudna i stoma - sporo ludzi nią zjeżdza bo to niby najłatwiejszy zjazd na tę stronę - efekt- trup się ściele gęsto co nie ułatwia jazdy tą godna trasą. Te dwie trasy przez większośc dnia mają słabe określenie. Na stonę Matrai zaś góra to superszybkie krzesełko Cimarose obsługujace niezłe trasy czarne i czerwone. Nie podobało mi sie to, że te trasysie tu krzyżują i przeplatają. To zreszta specyfika i przypadłość tego ośrodka od strony Matraii, masa rozjazdów, krzyżówek itp. Mi to niespecjalnie odpowiadało ale dało możliwość wyrysowania wielu tras i wykazania sie statystyką wielokilometrową. Ten osrodek nie jest wcale tak duży jak to przedstawia i za pomocą trików czy dorobienia wielokilometrowych zjazdówek w typie przecinak robi się 110 km. To tak jakby z przykrótkiej jesionki ktoś chciał zrobić elegancki płaszcz. Wracając do tras to na górze podobała mi sie czarna 9tka: http://www.skionline.pl/forum/gallery/showimage.php?i=3202&c=5 szkoda, że wpada na skrzyżowanie kilku tras: http://www.skionline.pl/forum/gallery/showimage.php?i=3203&c=5 i dalej wszystko schodzi lejkowatą stromą trasa do krzesełka Cimarose - niefajne i niebezpieczne miejsce. Za to wielki plus to sprawnośc krzesełka - w 6-7 min robi się zjazd -wyjazd:) Niżej najbardziej podobała mi sie trasa czarno - czerwona koło krzesełka Happeck (niby to 2 trasy ale ja tam widziałem jedną), krzesełko niestety nie za szybie. No i mina - to krzesełko zamykają o 15.30 i jeśli ktoś tu zjedzie po tym czasie to niestety musi zjechac do Matraii, łapać skibusa i próbować jeszcze załapać sie na gondole. Jeśli ten ktoś mieszka w Kals to ma przerąbane - szansa, że zdązy wrócić jest marna. Taka niemiła przygoda zdarzyła się Polakowi mieszkającemu w tym samym domu co my. Drugie szybsze 6 - osobowe obsługuje 3 trasy czerwone, które można jeżdzić na wiele sposobów i wariantów. Wszystkie tutejsze czerwone są trudne i mają sporo wymagających miejsc. Sam zjazd do Matraii jest też niezbyt ciekawy ale o tym już tu pisano. To też wada tego miejsca. Natomiast wielka zaleta to widoki i fantastyczna wysokogorska sceneria, od strony Kals pięknie widać Grosglocknera http://www.skionline.pl/forum/gallery/showimage.php?i=3206&c=5 widoś go też z boku od strony stoków schodzących do Matrai: http://www.skionline.pl/forum/gallery/showimage.php?i=3207&c=5 Pozostałe dni przebiegały w pogobnym rytmie, pogoda niezmiennie dobra, dużo słońca i lekki mróz, przygotowanie tras bardzo dobre (poza wspomnianymi kamykami co kosztowało mnie 18 E - serwis), rano twardo i równiutko ale po południu sporo lodu na stromszych kawałkach i bezpośrednio przed nimi:D Jako, że straszliwie sie rozpisałem to czas na skrócone wnioski: Ekstaza: - kameralność, spokój i naturalność Kals, bliskość wyciągów, fajne orczyki do jazdy z dziećmi - dużo stromych, szybkich i trudnych tras - interesująco - piękne widoki, wysokogórskie klimaty - kilka szybkich i sprawnych wyciagów - mało ludzi zwłaszcza od strony Kals - dobre ceny Udręka: - kamyczki na trasach - beznadziejna mapka i nienajlepsze oznakowanie tras -powolne krzesełka przy najlepszych trasach -za dużo krzyżówek na trasach, -brak sensownych niebieskich tras do jazdy -rano wszystkie trasy w cieniu
    1 punkt
  12. Fischer kolekcja 10/11: http://www.skionline.pl/galerie/?co=galerie&g_co=galeria&g_id=622&g_numer_zdj=1
    1 punkt
  13. W piękny sobotni poranek, 6 lutego spakowaliśmy z Młodym furę, boxa i obraliśmy jedynie słuszny kierunek. Wyjazd z Wa-wy bezproblemowy (wszak to środek ferii mazowieckich). 200 km. Kruszyna, tankowanie (Orlen, ON Verva tańszy o 30 groszy niż na Sadybie), niezła kawa i czysty kibelek . Przejazd przez Częstochowę trochę zakorkowany, stara 15-tka spoko. W Tychach małe zaparcie na światłach. Kilka telefonów i już mamy ustawiony WZF w 500-tce w Cieszynie. 15:10 wjeżdżamy na parking, Wojtuś81 już na nas czeka. Za chwilę dojeżdżają Johnny i SB. Spotkanie jak zwykle sympatyczne, jedzonko też mniam. Pora się zbierać, mamy jeszcze przed sobą 300 km. Dzwonię do Darka Lewandowskiego, dojeżdża do St.Polten. Umawiamy się na telefon w okolicach Brna. Kupuję winietkę na CZ, żegnamy się z forumowiczami i dalej w drogę. Przez Czechy spokojnie, tylko jakiś taki nienormalnie duży ruch. 18:30 dojeżdżamy do Brna. Darek jest przed Znojmem. Umawiamy się w okolicach Pohorelic. Na drodze z Pohorelic do Znojma znajduję mała stację benzynową z restauracją. Tam spotykamy się z Darkiem. Krótkie spotkanie (Darek z synem chcą jeszcze dociągnąć do Łodzi). Opowiadają o Montafonie - chyba mnie zachęcili do odwiedzenia tego regionu. Kolejny miły akcent w podróży na narty. Darek jedzie do Brna, my kierujemy się na Mikulov. Na BP za granicą (nie akceptują kart kredytowych) kupujemy winietkę austriacką. 25 km starą drogą i niespodzianka - nowo otwarty autobahn A5. Dolatujemy (dosłownie) do Wolkersdorfu i meldujemy się w hotelu Klaus. Od 15 lat tam się zawsze zatrzymuję podczas podróży w kierunku południowo-zachodnim. Kolacja w Pandzie - naprzeciwko hotelu. Godna polecenia chińszczyzna. Spacer po Hauptstrasse i spać. Nam to dobrze , niektórzy jeszcze za fajerą. Niedziela rano, śniadanie i w drogę. Wyjeżdżamy z Wolkersdorfu i wbijamy na A5. Potem A22, S5, S33 (przez Krems - nie słucham GPS-a) i po godzinie wyjeżdżamy na A1 na 55 km. Kiedyś godzinę zajmował przejazd przez Wiedeń - jak nie było korków. Szybka kawa na 140 km (raststation Landzeit - kawa Kaiser Melenge 3,20 - kubeczek można zabrać ze sobą). Do Laengenfeldu zostało 400 km  Z autostrady A1 dla skionline.pl misal & salwer _________________
    1 punkt
  14. Konkurs Olimpijski dla forumowiczów Konkurs polega na wytypowaniu pierwszej trójki kobiet i mężczyzn w konkurencjach alpejskich na Igrzyskach Olimpijskich w Vancouver Terminy konkurencji: 13.02.2010 - DH - Zjazd mężczyzn (początek zawodów 11:45 / 20:45 CET) (15.02.2010 10:30 / 19:30 CET) 14.02.2010 - SC - Super Kombinacja kobiet (początek zawodów 10:00 / 19:00 CET) (18.02.2010 10:00 / 19:00 CET) 16.02.2010 - SC - Super Kombinacja mężczyzn (początek zawodów 10:00 / 19:00 CET) 17.02.2010 - DH - Zjazd kobiet (początek zawodów 11:00 / 20:00 CET) 19.02.2010 - SG - Super Gigant mężczyzn (początek zawodów 11:30 / 20:30 CET) 20.02.2010 - SG - Super Gigant kobiet (początek zawodów 10:00 / 19:00 CET) 21.02.2010 - GS - Slalom Gigant mężczyzn (początek zawodów 10:00 / 19:00 CET) 24.02.2010 - GS - Slalom Gigant kobiet (początek zawodów 10:00 / 19:00 CET) 26.02.2010 - SL - Slalom kobiet (początek zawodów 10:00 / 19:00 CET) 27.02.2010 - SL - Slalom mężczyzn (początek zawodów 10:00 / 19:00 CET) Nagrody: 1. miejsce - :D 2. miejsce - :D 3. miejsce - Zasady są takie: - typujemy pierwsza trójkę kobiet i mężczyzn - za poprawne wytypowanie zawodnika w trójce 5 pkt. - za poprawne wytypowanie miejsce zawodnika w trójce dodatkowo 3 pkt - wygrywa osoba, która zdobędzie najwięcej punktów - w przypadku, gdy dwie lub więcej osób zdobędzie taką samą ilość punktów wygrywa osoba, która pierwsza typowała. Zapraszam do zabawy!!! Uwaga ważne! - Proszę wpisywać tylko propozycje! - Ze względu na to, że zdarzają się zawodnicy o takich samych nazwiskach proszę wpisywać nazwisko i imię zawodnika!!! - Niedopuszczalna jest edycja wpisów! Takie zgłoszenie będą nieważne i usuwane! - Typowania zgłoszone po rozpoczęciu zawodów nie będą brane pod uwagę !
    1 punkt
  15. Rozmiar taki, Fisher będzie sporo twardszy i trudniejszy, dziecko kawał chłopa ale w sumie to nie wiem, może być mu cięzko, to narty na dobry, twardy stok, mniej wybaczają i trochę trudno sie na nich wozić a dziecko mentalnie nie jest przygotowane na ciągły ogień i tylko krotki skręt. Heada nie znam. Popatrz może na jakiegoś crossa w typie SX 9 tak jak pisałem, długośc ok 165, będa łatwiejsze niż SL10, albo np Elan Speedwave 8 lub 10,Fischer Progressor 7+ - coś w tym stylu - to narty do jazdy krótkim i średnim skrętem, nie będa jakoś twarde na tą wagę i powinien poradzić
    1 punkt
  16. Tutaj fotkihttp://www.skionline.pl/forum/gallery/showimage.php?i=3684 a tu prezentacja filmowa tych miejsc
    1 punkt
  17. Popatrz na Atomica SL10 z zeszłego roku lub nieco starszą używkę. To jest taka śmieszna narta, ktora nieco imituje nartę slalomową ( a po trochu nią jest), nie jest aż tak twarda i wymagająca jak slalomki, to narta wymyślona dla lżejszych osób, nie jest przesadnie trudna i wymagająca a ma sporo zalet takiego sprzętu, no i wyglada wyścigowo co dla chłopaka na pewno ważne. Narta nie jest tak sztywna podłużnie więc sporo wybacza a dzieciak waży dużo i kawał już z niego chłopa wiec da jej radę. Możesz też popatrzeć na jakieś crossy delikatne, np Atomic SX9 powinien też być dobry
    1 punkt
  18. Przepraszam za naruszenie regulaminu. Moim celem było podzielenie się fotkami a nie reklama szkoły. Pozdrawiam.
    1 punkt
  19. Jedyne co może przeszkadzać-to My sami;):pChcesz się rozwijać-to spokojnie możesz wybrać Fischery i jeździć na nich coraz lepiej:p,aby już nic nie przeszkadzało;)
    1 punkt
  20. Nie chcę się czepiać, ale Nosal z moich wspomnień ma całkiem inny profil. Na poczatku jest bardzo stromo a ostatnie 30% trasy to kompletne wpłaszczenie. Ten Dzikowiec to fajnie wygląda na YouTube. Jak zrobią tam jeszcze orczyk do połowy stoku, naśnieżanie i kraczmę to będzie fajna miejscówka blisko Wałbrzycha.
    1 punkt
  21. Szef MKOl uspokaja: Zawody niezagrożone Zawody olimpijskie na Cypress Mountain nie są zagrożone - zapewnił przewodniczący Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl) Jacques Rogge. Kłopoty czekają w weekend alpejczyków. http://vancouver.interia.pl/vancouver/news/szef-mkol-uspokaja-zawody-niezagrozone,1436639
    1 punkt
  22. Zdjęcia kolekcji 10/11: http://www.skionline.pl/galerie/?co=galerie&g_co=galeria&g_id=621&g_numer_zdj=1
    1 punkt
  23. Gontar-ski - do takich spraw to nie polecam, narty fajnie robi, zwłaszcza krawędzie "oszczędza" ale jeszcze nigdy nic nietypowego mi nie zrobił ani w nartach ani w rowerze - zawsze jest na nie. A co sie facet przy tym nagada, no miły to on nie jest i do tego nerwus. Kolega ostatnio zabrał sprzęt i poszedł gdzie indziej z niewybrednymi komentarzami. Ostatnio 5 par nart robiłem, przy odbiorze zadałem gościowi pytanie a on mi dał odpowiedź, ze czasu nie ma i żebym spadał śpiesznie - ja tam traktuje takie sprawy jako folklor ale niektórzy:mad: Lepiej szewca poszukaj bo szkoda na Halczyna jazdy wg mnie.
    1 punkt
  24. Witek Gontarski - serwis narciarski i rowerowy w Krakowie - jak on nie pomoże to poradzi gdzie naprawić
    1 punkt
  25. i temat wyczerpany:) dodam jeszcze poszukaj w wyszukiwarce bo tematów o dobieraniu butów było pelno:)
    1 punkt
  26. O ile mnie pamięć nie myli to właściciel "Palenicy" jest ten sam co "Baby" w Korbielowie. I krzesła też są identyczne. Przygotowanie obu stoków było podobne. Czy zmieniło się coś w tym temacie? Różnica jest taka,że w Korbielowie 6zł za Parking a Ustroniu 0zł.
    1 punkt
  27. Hejka, wróciłem z val di Fiemme przedwczoraj. Wszystkie trasy i wyciagi czynne, śniegu ok. 1m, w sobotę jak wyjeżdżaliśmy zaczęło padać (jakieś 15cm). Warunki super wszędzie, tj. Latemar, Cavalezze i Alpe Lucia. Zazdroszczę... ja już w tym roku nie pojeżdżę...2 nowe śrubki w ręce.
    1 punkt
  28. Ja też słyszałem wiele dobrego o Palenicy(Dużej), ale osobiście tam nie jeździłem. Byłem natomiast na Poniwcu zaraz po otwarciu i warunki bardzo fajne. Twardo, ale równo i bez lodu. Stok trochę przypominał mi nachyleniem Golgotę w Szczyrku, ale był dużo lepiej przygotowany. Nie wiem jak z warunkami w trakcie reszty dnia bo zjechałem tylko 3 razy i pojechałem na Czantorię. Potwierdzam to co napisał Johnny. Czerwona trasa twarda i dużo lodu. Rano trochę lepiej, a z upływem dnia warunki coraz gorsze. Co prawda nie jest tragicznie, ale dużo osób ma problemy na trasie i trzeba uważać. W tygodniu jazda praktycznie bez kolejki.Parę fotek z Poniwca:[ATTACH]1105[/ATTACH][ATTACH]1106[/ATTACH][ATTACH]1107[/ATTACH][ATTACH]1108[/ATTACH]
    1 punkt
  29. poszukaj buta o flex min 100 może trochę więcej ważne żeby był wygodny (w miarę wygodny ) i dobrze dopasowany
    1 punkt
  30. No pisałem ;-) 3 razy byłem tam w tym roku, 2x przed praca raz po, jutro będzie drugi raz po pracy. Przygotowane nieźle, generalnie pusto i tanio. ceny 8-12 - 30 zł, od 12 do 16 nie ma czasowego, od 16-20 9oświetlony na całej długości - 30 zł .. no i w sumie dojazd poezja, na myśl o ciasnej Wiśle i korkach .. Jak trafic., nic prostszego, mijasz czantorię, pierwsze światła w lewo, na rozjeździe za mostem w prawo (ul. Wczasowa), tam są w sumei dwie w prawo, jedna na Równicę, druga na Palenicę ;-) jedziesz ze 2km mijasz mała Palenicę a za zakrętem jest juz dój krzesła, dwa parkingi bezpłatne i duża Palenica.
    1 punkt
  31. Witam A więc po długich przemyśleniach stałam się posiadaczką tych nart I nie żałuję ani trochę. Przy większych prędkościach stają się bardzo zwinne, łatwo się prowadzą. Świetnie sprawują się na świeżym śniegu,puchu jak i na przygotowanych trasach. Są to narty ciężkie i sprawiają trochę problemu przy noszeniu ale podobno narty są do jeżdżenia a nie do noszenia Dzięki ich wadze przy dużych prędkościach narta pewnie się prowadzi. Jak dla mnie jest to narta fantastyczna
    1 punkt
  32. Ten Progerssor jest ok, pomyśl o Dynastarach - są super, z innych to może Elan Speedwave 11 albo 12 (to to samo jest) albo Head Icon TT 40 i 60, Salomon Aeromax GT albo Ti. Ja polecam niezmiennie Dynastara ale wszystko to bardzo fajne narty. Długośc 170, Dynastar Groove 165.
    1 punkt
  33. kup dynastara groovy albo starszego contacta 11
    1 punkt
  34. Ten zestaw to kompletna mieszanka! Z tego, co zdążyłam sprawdzić, tylko te Tisa to narty biegowe, a raczej nawet śladowe, bo są dość szerokie (4,5 cm). Ale bez łuski, więc musiałbyś się bawić smarowaniem, co jest sztuką trudną - różne smary na różne rodzaje śniegu, na podejście i zjazd. Nieokantowane. No, i musiałbyś szukać dalej wiązań i butów, więc wiele nie zyskujesz. Inne to zjazdówki starego typu - "ołówki", nie taliowane. Myślę, że lepiej byłoby, jakbyś się wybrał do odpowiedniego sklepu choćby zasięgnąć rady, a potem mógłbyś szukać i w necie, już wiedząc, czego. Zresztą na ogół tzw. zakupy okazyjne nie wychodzą wiele taniej, a można się łatwo wkopać albo w nieodpowiedni zakup, albo w sprzęt nadmiernie zniszczony lub uszkodzony. A w porządnym sklepie przy zakupie całości sprzętu jest prawdopodobne, że dostałbyś jakiś rabat. Niestety nie znam sklepów w Twojej okolicy. Gdybyś był w Krakowie, to polecam Sklep Podróżnika http://www.sp.com.pl/ przy Szujskiego 2 - mnie tam i dobrze doradzili, i dali upust. Tu inne lokalizacje http://sp.com.pl/Sklep.php?i=sklepy. Mają też sprzedaż internetową, ale nie wyobrażam sobie kupna przede wszystkim butów bez przymiarki. Narty też dobrze byłoby pooglądać i porównać, a i omówić z kimś kompetentnym. Ale w dziale "Zima" po lewej wejdź na narty biegowe (śladówki i tego typu deski są pod tym hasłem), i zobacz sobie ceny - nie przerażają. PS. Widzę, że w czasie, kiedy pisałam ten elaborat, Sławek już zdążył odpisać. No właśnie, sprawdź podane linki!
    1 punkt
  35. Tipi To wszystko narty prawie muzealne i tylko zjazdowe. Dla Ciebie tam nic nie ma. Poczytaj te linki które były już podane a troszkę zorientujesz się o jaki sprzęt chodzi. Możesz jeszcze pogooglać i znajdziesz pełno opisu sprzętu. Bo po tym zapytaniu mam wrażenie, że nie przeczytałeś uważnie co pisała Maria, Biegówki czy moja skromna osoba . W telemarku najważniejsze są but i wiązanie oraz styl jazdy. Narta nadaje się prawie każda.
    1 punkt
  36. Też dzięki, że chciało się Wam podjechać do 500-tki w Cieszynie. W okolicach Pohorelic w CZ spotkaliśmy się jeszcze z DarkiemLewandowskim i jego synem. Dwa WZF-y dziennie W sumie bardzo to miłe, jak po drodze można spotykać znajomych. Relację obszerniejszą obiecuję jutro. Na razie uderzam w kimę Z hotelu "Klaus" w Wolkersdorfie dla skionline.pl misal _________________
    1 punkt
  37. Tak wygląda plan narciarstwa alpejskiego na Olimpiadzie: 13.02.2010 11:45 - - Downhill M 14.02.2010 10:00 - - Super Combined Downhill L 13:00 - - Super Combined Slalom L 16.02.2010 10:00 - - Super Combined Downhill M 13:30 - - Super Combined Slalom M 17.02.2010 11:00 - - Downhill L 19.02.2010 11:30 - - Super-G M 20.02.2010 10:00 - - Super-G L 21.02.2010 10:00 - - Giant Slalom 1- run M 13:45 - - Giant Slalom 2 - run M 24.02.2010 10:00 - - Giant Slalom 1- run L 13:15 - - Giant Slalom 2 - run L 26.02.2010 10:00 - - Slalom 1- run L 13:30 - - Slalom 2 - run L 27.02.2010 10:00 - - Slalom 1- run M 13:45 - - Slalom 2 - run M
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...