Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. Boogie

    Boogie

    Użytkownik forum


    • Punkty

      8

    • Liczba zawartości

      4 783


  2. Maria

    Maria

    Użytkownik forum


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      1 223


  3. Mitek

    Mitek

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      7 273


  4. jarek

    jarek

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      2 060


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 12.04.2010 uwzględniając wszystkie działy

  1. Witamy wszystkich w imieniu reprezentacji skionline Zostalem wytypowany do napisania relacji z I dnia a także z dni kolejnych a więc do przejdźmy do meritum: Podróż: Spotkaliśmy się w hotelu Angelo w Katowicach niestety nie obyło się bez przygód otóż moja torba zniszczyla mój kask:D . MIelismy mały bufecik poczym spakowalismy się do naszej strzały Forda Transita z przyczepką. Podróż minęła nam super wspaniała ekipa wiec nie było większych problemów z podróżą I dzień Pobudka o 6.30 sniadanko o 7.30 i wyjazd na góre pierwszym wagonem. Rozłozylismy miasteczko testowe no i do dzieła zaopatrzeni w karty testowe i spis nart które dzisiejszego dnia mielismy przetestować zaczęlismy jeździc o nartach nic nie napiszę bo nam nie wolno lecz mamy kilka typow. Dzisiejszego dnia testowaliśmy narty z grupy VIP czyli cos czym każda firma chce się pochwalić. Pogoda nam dopisywała do ok. 13 świeciło słoneczko więc było fajnie poźniej nadeszły chmurki i niestety pogoda się nam troszku zepsuła. W grupie VIP znalazły się narty allmountain freeride Freestyle cross fun carv, slalom, i Gs. Co do przygod pierwszego dnia to musze wam powiedzieć…nie kupujcie spodni z CAMPUSA dopiero przed chwilą skonczyłem je zszywać dzięki uprzejmości Roberta Janusa który pożyczył mi igłę z nitką. A no i zapomnial bym Tommi ma takie kurde portki na narty ze 2 takich w Polsce nie znajdziecie ale to zobaczycie wszystko na zdjęciach które Smith i Tommi obiecali wrzucić jutro nie pytajcie się mnie dlaczego nie dziś bo nie wiem:D. Dzięki uprzejmości Anny Iller mamy dostęp do Internetu dlatego z tego miejsca chciał bym jej z całego serca podziękować…tzn chcielibyśmy tzn Ja Smith i Tommi….. wlasnie Tommi się tutaj wydziera ze chce dać buziaka:D (ciekawe czy Ania przeczyta to co napisaliśmy tutaj). To wszystko na dziś odezwiemy się jutro i zdamy relację z II dnia testów Pozdrawiamy was serdecznie z pieeeeeeeeeeeeeeeknego słoooonecznego Masso Corto Tommi Smith no i oczywiście ja czyi Boogie:)
    9 punktów
  2. Już drugi sezon usiłowałem się wybrać do poleconego przez Berrego Innerkrems. W końcu się udało, ale......... Wynajęliśmy pokój w niedużym hoteliku w Rennweg (20 min samochodem on Innerkrems i 10 minut od Katschberg). Pierwszego dnia oczywiście jedziemy do Innerkrems. Pochmurno, wieje, decydujemy się na początek na jazdę po łatwiejszej stronie, ale dającej lepszą osłonę przed wiatrem. Wsiadamy na krzesełko B, (po drodze oglądamy takie zapewnienie dostaw śniegu) zjeżdżamy 9 na dół i...... powtarzamy tak do końca dnia. Trasa nie zachwyca (większość trasy z przechyłem na lewo). Widoczność kiepska cały dzień. Na wjazd wyżej orczykiem się nie decydujemy (zdjęcie zrobione przy świetnej widoczności jak na ten dzień). Dzień drugi – pogoda nie lepsza – jedziemy do Katshberghohe i wciągamy się krzesełkiem na Aineck’a. Na górze kompletne mleko. Na szczęście udaje się nam znaleźć tablicę z drogowskazami. Niemal na macanego jedziemy w dół autostradą A1. Dopiero po południu (w drodze powrotnej odkrywamy, że przejechaliśmy tuż obok ciekawej, (przezroczystej) niebieskiej górnej stacji gondoli nawet jej nie podejrzewając w tej mgle. Po pokonaniu 6 km docieramy na dół ( po drugiej stronie góry) i tu na trasie 21 pozostajemy do popołudnia. Początkowo nawet tak nisko jest kiepsko z widocznością, ale potem się nieco poprawia i spędzamy kilka naprawdę fajnych godzin, (choć stale na jednej trasie nr 21). Dopiero pod koniec dnia wciągamy się na górę i poznajemy powrotny zjazd 11 do Katshberghohe (11a wygląda na nieprzygotowany). Dzień trzeci – piękne słoneczko – jedziemy poznać drugą stronę ośrodka Katshberghohe. Wciągamy się krzesełkiem na Tschaneck i zwiedzamy kolejno wszystkie trasy w kierunku na Rennweg. Ponieważ ostatnie trasy są obsługiwane przez orczyki, wracamy na początek i spędzamy resztę dnia na 3 , 4 i 6. Świetne, szerokie trasy – ludzi nie za wiele – wyszaleliśmy się, aż nogi zaczęły wysiadać. Czwartego dnia zrobiliśmy wypad do Turracher Hohe (poszukać Mihumor’a). Na początek (przy kiepskawej widoczności) przetestowaliśmy trasy zjazdowe z Kornock’a oraz Panoramę, ale nie zachwyciły mnie – brakowało im charakteru. Potem przenieśliśmy się na drugą stronę doliny. Po dotarciu w pięknym słońcu do krzesła Turrachbachn wiedzieliśmy, że na ten dzień już nic więcej szukać nie potrzebujemy – no może z wyjątkiem jakiejś knajpy. W tej okolicy jedyna knajpka jest przy dolnej stacji krzesła, ale serwuje głównie płyny. Po paru godzinach spędzonych na 34 i 21 (z przerwą na wypad na małą przekąskę) stwierdziliśmy, że TH nam się bardzo podoba. Mihumor’a nie spotkałem, (choć jak się potem okazało przez jakieś 2 godziny jeździliśmy tym samym krzesłem). Kolejny dzień to powrót na Aineck’a. Tym razem w pięknym słońcu na początek 11 i 11a (tym razem przygotowana) a potem zwiedzenie A1 (nareszcie wiem jak wygląda). 6 km wycinania łuków nawet na takiej niebieskiej trasie to można poczuć w nogach. W sumie tego słońca zaczyna się robić za wiele – fajne jest, ale stok rozmięka i po południu to już robi się ciężka jazda. Dzień ostatni w Karyntii - pogoda znów piękna – wracamy do Innerkrems. My jednak mamy pecha do tego miejsca. Tym razem jego przyczyną są jakieś międzynarodowe zawody w SG. Najlepsza trasa 1 – cała zamknięta. Wjeżdżamy na górę, wyciągam aparat i ...... wyświetlacz zgnieciony. Musiałem go ścisnąć nachylając się żeby dopiąć buty. Więcej zdjęć nie będzie. Obracamy parę razy po 2 ale bez zachwytów, potem przenosimy się na 8 (w dolnej części ma całkiem ładne nachylenie i jest jeszcze dobrze twarda). Zawody się kończą koło 13 i wtedy otwierają stok. Obracamy ze 3 razy na 1 i..... niestety musimy kończyć jazdy w Karyntii (do 19 musimy odebrać klucze do kwatery w dolinie Fassy). Szkoda, ale postanawiamy – my jeszcze tu wrócimy. Na połączeniu 1 i 8 to mogę więcej jak jeden dzień spędzić.
    2 punkty
  3. Codzienne wsparcie dla Racemana musi byc, niech ten watek bedzie aktywny caly czas.
    2 punkty
  4. Pozwolę sobie przytoczyć tekst z 1934 roku dotyczący slalomu i biegu zjazdowego - ówczesnego, ale z nawiązaniem do jeszcze wcześniejszych czasów. Tekst pochodzi z książki Artura Kasprzyka i Bronisława Czecha (który, jak zapewne wielu z Was wie, był też wykwalifikowanym trenerem sportowym, absolwentem CIWF w Warszawie) Narciarska zaprawa biegowa i skokowa. Jest tu mnóstwo informacji na interesujący nas temat. Cytuję (wiernie, z pozostawieniem ówczesnej interpunkcji i skrótów):Biegi zjazdowe nie są właściwie żadną nowością. Nie są tą nowością zwłaszcza u nas w Polsce, gdyż przed przyjęciem wzorów norweskich i klasycznego programu odbywaliśmy nasze zawody jedynie w konkurencjach zjazdowych (lata 1922/23).Nasze t. zw. główne biegi szły przed laty po stromych stokach nawet wyznaczane były bramki, które zawodnik musiał przejeżdżać (podobnie jak to jest obecnie) mieliśmy nawet swoje slalomy rozgrywane wcale często. Były to tak samo biegi sztucznej jazdy, choć wymagania były wówczas inne. W dawnych slalomach urządzanych w Polsce obowiązywało wykonanie ewolucji, które były modne jak telemark i kristjania i t. p. O zwycięstwie decydował czas oraz klasyfikacje sędziów, którzy oceniali poprawne wykonanie każdej ewolucji. Dzisiejszy slalom jest oczywiście odmienny, nie wykonuje się ewolucji nakazanych, ale są ewolucje wymuszane przez teren i przez wyznaczenie trasy. Slalom odbywa się w dwu kolejkach, przyczem w odwróconym porządku startują zawodnicy w drugiej kolejce.Rozróżnienie biegu zjazdowego od slalomu wymaga zasadniczego wyjaśnienia. W pierwszym chodzi głównie o umiejętność oceny terenu i śniegu, a najważniejszą rolę gra wysoka sprawność w zjeździe strzałą bez pomocy kijków, w drugim mamy wyczerpującą próbę sprawności w zakresie ewolucji.Bieg kombinowany typu t. zw. alpejskiego, który rozgrywamy o mistrzostwo Polski, składa się z biegu zjazdowego oraz slalomu ocenianych w sumie.[...] Ćwiczenia slalomowe wymagać będą następujących znajomości zasad. Wiadomą rzeczą jest, że w slalomie nie wolno odrywać nart od śniegu (skok terenowy, obskok, jakobsen wszystko to zabronione), a jeździ się przeważnie kristjanią nożycową i z oporu, które trzeba do perfekcji opanować. Cały bieg trwa bardzo krótko, decyduje oczywiście czas (każdy ułamek sekundy), dlatego też powinien się odbyć w pełnym pędzie (w pełnym gazie), a jedynie bramki należy brać spokojnie, pewnie i wolno dlatego, że nie wolno ani bramki ominąć, ani uderzyć chorągiewki dziobem narty. [...][...]Tor dla slalomu podczas treningu powinien być również sumiennie przygotowany, tak jak do zawodów t. zn. silnie ubity, wyrównany i bez dziur. Sam tor należy zmieniać przez przestawianie bramek w różnych terenach dla urozmaicenia i obycia się z różnorodnością terenu.Poniżej zdjęcia schematu toru slalomowego i jego poszczególnych elementów. Książka zawiera też opis techniki ich pokonywania.
    2 punkty
  5. Nie wolno wszystkich brać do jednego worka z Pisu w kazdej społeczności znajdzie sie jakiś Debil!!! czyż to nie prawda??? w naszej społeczności też rózni byli ale to tylko byli.......
    1 punkt
  6. Szczerze mówiąc niewiem jak mieliście ochotę jeździć na nartach w takiej chwili.... dzień po tak dotkliwej katastrofie....
    1 punkt
  7. Mało ostatnio tu zagladam,ale zajrzałem i co ujrzałem-LEWY ZAWIESZA AKTYWNOSĆ-mowie - ŁOTA FAKA i z lekka zaglebilem sie w temat,naprawde powierzchownie i nie bede tu nikogo bronic,ale Lewy wracaj do Nas-jestes wporzo Kolega i mimo ze tu nie zagladam zawsze do mnie priva napiszesz-dzisiaj luknalem ze zyczenia na wielkanoc. Uwazam ze cała ta sytuacja nie powinna ujzec swiatla dziennego a Wy powinniscie to wyjasnic sobie jak faceci-tzn nie ze macie dac sobie w PAPĘ ale wyjasnic w kulturalny sposob co wam lezy na sercu i do widzenia-widzialem ze maila Misal ujawnił-nie potrzebne-to Wasza sprawa i juz... Skanduje Lewy zebys Ruszył Srakę i tu wrócił,bo jak nie to wparuje do Ciebie i ja Ci dam w Papę,oczywiscie Misalowi tez sie dostanie:D :DLewy Come back ps.no chyba ze robisz sobie odwyk:D:D
    1 punkt
  8. tak czytałem aż sie wierzyć nie chce, długo nie wytrzymali to jest najsmutniejsze , miałem nadzieje że chociaż tydzień powstrzymają się z tego typu "nowinkami" wsyd mi za takich rodaków ...
    1 punkt
  9. (*)(*)(*) jeszcze wszystko jest bardzo świeże a już się zaczyna http://wiadomosci.onet.pl/2153773,11,posel_pis_w_naszym_dzienniku_rosja_mataczy,item.html :mad:
    1 punkt
  10. Race 3maj się chłopie no i duuuuuuuuuuuuuużo zdrówka
    1 punkt
  11. Powrotu do zdrowia, trzymam kciuki
    1 punkt
  12. Dzwonisz do firmy kurierskiej jakiejś dużej typu DHL, DPD, UPS i składasz zlecenie odbioru przesyłki z danego miejsca w Europie. Kurier jedzie do nadawcy i mówi, że przyjechał po przesyłkę dla Pana Mysiauka. Oprócz danych nadawcy ma dane odbiorcy (czyli Twoje) wypisuje list przewozowy i przesyłka jedzie do Ciebie, a ty w momencie odbioru płacisz za transport przy odbiorze. Inny sposób płatności to przelanie większej kwoty sprzedawcy, aby ten opłacił kuriera w momencie nadania.
    1 punkt
  13. i ja sie przylacze do zyczen szybkiego powrotu do zdrowia
    1 punkt
  14. Raceman, trzymam za Ciebie kciuki, mam nadzieję że to nic poważnego i szybko staniesz na nogi. Wszystkiego dobrego...
    1 punkt
  15. Wracaj szybko do pełnej formy.
    1 punkt
  16. Marcin wracaj jak najszybciej do sił, musimy jeszcze nie jedne nartki po testować
    1 punkt
  17. Na wstępie;wielkie dzięki za miłe towarzystwo! Muszę przyznać,że Mysiałek jest dziś wyjątkowo szybki ;był dziś przede mną na miejscu(ale nie dość szybki,żeby wyprzedzić mojego imiennika,tutaj Ravicka),wyprzedził mnie w drodze po schabowego,szybciej zjadł,szybciej skończył jazdę,szybciej dojechał do domu i szybciej napisał relację.Raz chciałem zatrzymać się i zaczekać na niego... ależ byłem w błędzie - Mysiek już czekał na Nas na dole! Kto wie,czy przypadkiem teraz mnie nie wyprzedził z browarem po-nartowym... :eek: W zasadzie to Mysiek wszystko napisał.Dorzucę tyle,że to przygotowanie trasy miejscami baaaardzo kiepsko.Tu i ówdzie bywał taki pas miękkiego i grząskiego śniegu,do tego ja trafiłem na niespodziewankę;jakąś górkę,na której niemal się wyłożyłem. Nie byłoby tak źle,gdyby choć pogoda dopisywała,niestety ciągle padał taki śnieg z deszczem i to intensywnie! Opad ten powodował,że prawie nic nie widziałem przez swoje gogle,a do tego później zaczęło łapać narty.Ale nie będę tylko narzekał,bo rano dało się fajnie pojechać. Obudziłem Dżonkę(miała jeździć),która spała sobie w aucie i udaliśmy się na jedzonko,porcję obfite,ale ten schabowy to chyba ze szczura był... Pojedzeni państwo Mysiałkowie decydują się wracać do domu,mają dość tych "nawilżonych" ciuchów. Ja z Ravickiem decydujemy się jeszcze trochę pojeździć,w końcu to chyba ostatni raz w tym roku.Niestety marznąca w aucie Dżonka,ale też pogarszające się warunki i przemoczone ciuchy przekonują mnie,żeby dać sobie spokój.Pożegnanie z Ravickiem i idę do auta,a tam taka skulona bidulka siedzi... Jeszcze taka mała ironia. Mówiłem z Ravickiem o tym,żeby jeszcze w drodze powrotnej na rybki się udać,bo mam nawet robaki w aucie... no właśnie,sądziłem,że siedzą sobie w pudełeczku,a one zwiedzały sobie cały bagażnik,do tego część już prawie by się przebiła do części pasażerskiej. :eek: Trzeba było pojechać na stację na odkurzacz... Jutro oddaję auto do serwisu,a oni tam po robocie myją również wnętrze - chciałbym widzieć ich miny... Jeszcze raz dziękuję Kasi,Michałowi i Maćkowi za mile spędzony dzień!Nie ważna jest pogoda i warunki,ważne jest towarzystwo!
    1 punkt
  18. Wracaj szybko do zdrowia, jeśli byś chciał to dam Ci namiary na dobrego lekarza w Katowicach, ja też miałem problemy z kręgosłupem i on postawił mnie na nogi.
    1 punkt
  19. 1-szy raz w Białce A4 pusta, zakopianka pusta =2h drogi Sosnowiec-Białka. Na parkingu może z 5 samochodów i.... nie widzę Johnnego. Znaczy się... nie jesteśmy ostatni !! Ale pierwsi - jak się później okaże- też nie Pozdrowienia dla Ravicka Szukamy kasy... zamknięte ale... dzisiaj za darmoszkę Niestety pada deszcz, deszcze ze śniegiem a na górze śnieg. Trasy: tam gdzie przejechane ratrakiem twarde ale... 1) pomiędzy śladami ratraka miejscami niewyratrakowane pasy... czyli normalny miękki śnieg... 2) na najfajniejszej (z góry trasie) - bodajże czerwonej... dziury i nierówności jak za najlepszych czasów na Pilsku ... 3) pomiędzy śladami ratraków góry i doliny. Śniegu jeszcze dużo, ale też i pare większych przetarć. IMHO gdyby się uparli to jeszcze długo by tam człek pojeździł. Ośrodek: bez tłumów 1 klasa. Wyciągi ok a nawet bardziej. Trasy dość urozmaicone. Dużo wypożyczalni i jadłodajni Spory parking, ubity ale jednak pozostawia błotniste ślady. Podsumowując: niestety ja się zawiodłem na przygotowaniu dzisiaj stoków. Może to i kwiecień i ostatni dzień, ale widać po prostu, że się nie postarali.
    1 punkt
  20. Wracaj szybko do zdrowia i dbaj o siebie, jeszcze trochę sezonów przed Tobą, pozdrawiam i trzymam kciuki
    1 punkt
  21. Jak wszyscy wyżej Pozdrawiam
    1 punkt
  22. Życzę Ci zdrowia i początku nowego sezonu już na nartach!
    1 punkt
  23. Cześć Marcinku serdeczne pozdrowienia. Mam nadzieję, że szybko Ci minie. Moja żona wróciła z ostatniego wyjazdu z podobnymi problemami i juz jest prawie OK czego i Tobie życzę. Mitek
    1 punkt
  24. Re Lekarzom nie zawsze należy wierzyć,ja złamałem sobie kręgosłup skaczac na nartach w 1989,poleżałem 3 miesiące w gipsie i mówiono mi,żeby unikać nawet chodzenia po schodach a o nartach zapomnieć,nie miałem przekonania do tych opinii i w tej chwili startuję nawet w 6km gigantach,choc skoków jednak już unikam...
    1 punkt
  25. Marcin, szybkiego powrotu do zdrowia, bo góry czekają
    1 punkt
  26. Powrotu do zdrowia,trzymaj się
    1 punkt
  27. A szlag Barti pozdrów Marcina, niech będzie lepiej, n aten odcinek to pono masaż japońskich stóp pomaga.........płci przeciwnej oczywiście Aaaaa, sam mu tez napiszę
    1 punkt
  28. Cześć Bardzo fajny pomysł i ciekawe filmiki. Konkluzja powiadasz: Slalom jest napewno najbardziej sztuczną ze wszystkich konkurencji narciarstwa alpejskiego i im dalej w jego historycznym rozwoju tym bardziej sztuczny sie staje. Ciekaw jestem jaki będzie następny przełom w rozwoju tej dyscypliny bo ze byc musi to pewne. Macie może jakieś pomysły lub ciekawe wizje? Pozdrawiam
    1 punkt
  29. W 1975 tyczki jeszcze były "starodawne" i miały chorągiewki... ...Piero Gros: [video=youtube;X1Y5u5Oji-E]http://www.youtube.com/watch?v=X1Y5u5Oji-E W 1982 Ingemar jeździł już na "nowoczesnych" tykach... [video=youtube;_U2auRoUMoI]http://www.youtube.com/watch?v=_U2auRoUMoI ...czyli mamy dziurę Pomimo bardzo długich poszukiwań nie odnalazłem żadnego filmowego śladu Slalomu z lat 1976-1981...czyli okresu ok 5 lat, w którym to okresie dokonała się zmiana... Być może jest ktoś z Forumowiczów, kto pamięta tą istotną dla tej dyscypliny innowację i rozwiąże zagadkę? ...w czasie usilnych poszukiwań odnalazłem najstarszy filmik slalomowy z roku 1933: [video=youtube;DwPBlp04jdY] ...cóż za romantyczne kije PS. Dwa ostatnie filmiki z pierwszego Posta są dostępne do obejrzenia bezpośrednio na You Tube. By je zobaczyć należy kliknąć w You Tube na tych właśnie filmikach.
    1 punkt
  30. Żadna praca nie hańbi:rolleyes:,daleki jestem od wywyższania:rolleyes:Kwestia halasu była powodem przerwania rozmowy z Moderatorem SB.Widzę,że Pan Misal jest obecnie zwykłym Userem,dlatego mam sznsę skrobnąć kilka słów.Dziękuję Wszystkim za uwagę i opinię,oczywiście w dalszym ciągu jest mi bardzo Przykro ,że byliście świadkami takiej "boruty".Rozumię posty Mihumora,który traktuje to jako ustawkę,ale ja wczeniej pisalem,że to Forum zaczyna przypominać ustawkę!!!.Coraz bardziej trudniej ocenić,co było ustawką a co rzeczywistością,.Nie piszę tego posta,aby w dalszym ciągu ekscylować awanturę,ale wyjaśnić innym Użytkowikom Forum moje postępowanie.Nie potępiam Osoby Misala,ale wylącznie jego czynny,a głównie sposób moderowania.Nie wiem czym się kierował,jeśli nawet szczytnym celem,to środki,których użył podlegają totalnej krytyce.Odbieram telefony od zaprzyjaźnionych Userów z prośbą o powrót,ale ja nie powiedziałem ostatniego zdania.Pisalem tego ostatniego posta emocjonalnie,ale pamiętając "dobro"Forum,ktoś musiał polec,jeśli Moderator Misal uznał,że wszystko jest Ok i jego sposób moderownia służy temu Forum,wybrałem opcję ,że będę to ja.Oczywiście jest mi wstyd,że wdałem się w te utarczki,ale ktoś musiał oficjalnie wydać opinię sposobu moderowania.Nie wiem co przedstawił w korespondencji Pan Misal.nie mam możliwości otworzenia tego,ale już wiem,że nie ma tam mojej korespondencj,która dotyczyła bezpośredniej tematyki-czyli jak podaje sam zaintersesowany 14.02.Jestem pewien,że korespondencja ta nie byla wulgarna i odnosiła się zawsze z rozumieniem jego Osoby.Wiadomo mi,że przetoczone są tutaj jakieś rozmowy pomiędzy innymi osobami,o których wcześniej nie byłem informowany.Michał/Mihumor/-wątek ten nie założyłem po to,aby uzyskać poklask,ale zwrócić uwagę na zagrożenia i swoją pogardę na sposób moderowania przez niektóre Osoby.Nie zanczy to,że nie lubię Usera Misala.nie toleruję jego sposobu moderowania.Jestem tylko zwykłym Userem,ale nie można uciekać zamykająć tylko stronę.Z doświadczenia wiem,że nie ma konfliktów,które nie mozna rozwiązać,ale muszą być chęci z każdej strony,a nie twierdzenie,że tak ma być i sięganie po organa władzy.Nie wiem jaki cel przyświęcał Koledze Misalowi,ale sposób do jego dojścia -jak dla mnie jest żałosny.
    1 punkt
  31. Jak czytam te tematy to sobie myślę, że ktoś się z kimś tu umówił i robi hapening albo ustawkę:eek:, tak by było wesoło na forum, by coś się działo itd itp:mad:. Normalnie to wszystko jest totalnie żałosne i pachnie dziecinadą. Nie bardzo rozumiem jak ludzie traktują tu swoją obecność, jakie mają postrzeganie własnej osoby i własnej roli. Mi to sie w głowie nie mieści, nawet ten temat ciązowy co to był po części sprawą konfliktową mnie szczerze wali pomimo tego, że mogłem to potraktować bardzo osobiście, obrazić się, wypisywać tu epitety i walić czerwieńce, demonstracyjnie obracać się i wychodzić. Tylko po co? Jak mi się znudzi czy to środowisko nie będzie mi odpowiadac czy mnie zniechęci to po prostu przestane otwierac tą stronę - tyle. Myślę w tej chwili, że wszystkie strony tego konfliktu prowadzą tu swego rodzaju grę, niezrozumiałą dla mnie rozgrywkę, ja tu nie zamierzam być ani arbitrem wirtualnym, ani widzem.
    1 punkt
  32. Kamerka z Heiligenblut Chyba typy z pod ciemnej gwiazdy:D
    1 punkt
  33. Na tak z rana ... dzień dobry! Koniec Panowie!
    1 punkt
  34. Witam wszystkie narciarki i narciarzy:)choć to powoli koniec sezonu,ale lepiej póżniej niż wcale:D
    1 punkt
  35. No właśnie tak nie wyglądał:D Ale to wina opisu tej opcji. Ja to zrozumiałem, że jak nie chcesz otrzymywać to zaznacz. Jako że chciałem to nie zaznaczyłem:) Myślę, że teraz będzie działać. Jeżeli nie będzie, zgłoszę się ponownie;) Dzięki za pomoc. Pozdrowienia
    1 punkt
  36. Właściciele stacji narciarskich w powiecie tatrzańskim zamierzają stworzyć jeden tatrzański skipass. Być może już w następnym sezonie narciarze będą mogli jeździć z jednym karnetem, ważnym niemal we wszystkich stacjach narciarskich położonych w powiecie tatrzańskim. 29 marca przedstawiciele tych stacji spotkali się w starostwie tatrzańskim i omawiali sprawę wspólnego wniosku o dotację z Unii Europejskiej na to przedsięwzięcie, ponieważ koszt zakupu i montażu specjalistycznych urządzeń na jednym wyciągu wyniesie ok. 200 tys. zł. Musi też powstać centrum rozliczeniowe dla wszystkich stacji. Wprowadzenie skipassa w sumie pochłonie kilka milionów złotych. Unia może dotować nawet 70% poniesionych kosztów. – Pod Giewontem chcemy stworzyć kurort tatrzański, więc musimy zadbać o takie sprawy, jak skipass czy skibusy – mówi Andrzej Gąsienica Makowski, starosta tatrzański. Wspólnym karnetem zainteresowani są właściciele wszystkich stacji narciarskich – od Białki Tatrzańskiej po Witów. jof http://www.tygodnikpodhalanski.pl/www/index.php?mod=news&strona=1&kat=&id=&typ=&id=8344
    1 punkt
  37. Moim zdaniem -mimo, ze nie wiem co to "konkatenacji"- "Przestroga" nie nadawała się na to forum. I trzeci raz: Jeżeli JC nic nie miał przeciwko usunięciu, święte prawo Misala jako Moderatora do takiej akcji.
    1 punkt
  38. Takie profesjonalne forum a zachowujecie się jak dzieci WSTYD PANOWIE .
    1 punkt
  39. co to za zamykanie tematów moderatorze misal?? ja rozumiem naruszenie ale bez przesady człowieku !! to nie jest twoje państwo! dziekuje za uwagę. swoją drogą coraz więcej złego się dzieje na tym forum za sprawą takiego zachowania naszego szanownego moderatora jestem odważny i wyrażam swoje zdanie dziekuje za uwagę
    -1 punktów
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...