Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 22.12.2010 uwzględniając wszystkie działy
-
no cóż każdego roku staram się rozpocząć sezon w grudniu w alpach, tego roku jest inaczej ze względu braku czasu:mad:, wczoraj tj.21.12 wtorek postanowiłem odwiedzić po wielu latach przerwy jeden z polskich ośrodków. wybór padł na Kotelnice Białczańską. na miejscu byłem przed godziną 9 rano( wyciągi od 9), na parkingu mało autek(parking darmowy:eek: chyba była jakaś promocja?!),zakup karnetu do godziny 14 koszt 55zł+kaucja 10zł, toaleta na górze i na dole-darmowa:eek: dalszy ciąg chyba promocji?!. kolejne zaskoczenie to szybka kanapa-6osób(szkoda że nie zamykana),potem bardzo dobre przygotowanie tras:). jazda bez ścisku i kolejek na naprawdę dobrze przygotowanych trasach( w parku maszyn widziałem 6 ratraków). zamknięty jeszcze był orczyk i czerwona trasa nr8 na której zalegają góry sztucznego śniegu. jestem pod miłym wrażeniem takiego ośrodka, jednak pamiętajmy że trasy są płaskie i bardzo szerokie(polecam początkującym,szczególnie pani która mnie ścięła z nóg jak stałem przed czytnikiem!)o przetarciach niema mowy,i strach pomyśleć co tam dzieje się w weekendy i ferie. obok tras powstają termy(planowane otwarcie na lato 2011), jeszcze jedno-dojazd Zakopianka:( ale... jestem zadowolony! jeździłem;)3 punkty
-
Mozna to uzyskać przez własciwe ustawienie się do skretu (nie chodzi tu układ). Najlepiej to wytłumaczyć na sucho. Stan w pozycji srednio wysokiej (jak byś jechał w linii spadku). Wykonaj obrót stóp w dowolną stronę (osią obrotu powinny byc pięty - Uzyskasz lekko przesuwając cieżar w kierunku pięt). Przyjrzyj się co się stało ze stopami , biodrem i rekoma. To jest prawidłowa pozycja do wchodzenia w skręt. Zauważ że wysuwanie się stopy wew. odbywa się samoistnie. I takie tylko powinno być w jezdzie na nartach. Odbywa się bez Twojego udziału. Ja nazywam to wejsciem w skręt biodrem (nie myl z dostokowym układem biodra - to jest pożniej) Czyli prawy skręt - prawe biodro, lewy skręt lewe biodro .Biodra jakby "wpychają sie w skręt". P.S Darku byłeś szybszy, ciesze się że jesteś tego samego zdania. Pozdrawiam!2 punkty
-
Dziś dane mi było przetestować te narty: http://www.skionline.pl/sprzet/?co=kolekcje_narty&id_grupy=3110&id_modelu=4302 Pojeździłem na nich 3 godziny po uprzednim rozgrzaniu się na slalomce. Przesiadka przebiegła bezproblemowo, już po kilku skrętach polubiłem te narty - czyli adaptacja błyskawiczna i banan na ustach po pierwszym zjeździe- bardzo przyjazne deski. Narty pomimo obfitej geometrii prowadzą się bardzo lekko i ma się wrażenie, ze są lekkie, są naprawdę bardzo skrętne, inicjacja skrętu jak na ta grupę nart jest błyskawiczna a przejście z krawędzi na krawędź nadspodziewanie szybkie i łatwe. Narty te dosyć szybko da się wprowadzić na krawędź i czynność ta nie wymaga kosmicznych prędkości czy wymiatania po całej szerokości stoku co jest jej sporą zaletą. Bardzo fajnie prowadzi się je średnim skrętem a także długim - są bardzo stabilne a im szybciej się jedzie tym wydają się być pewniejsze, pięknie wycinają łuki na krawędziach i bardzo pewnie się w ten sposób da je prowadzić. Niespodzianką jest również dobra jazda na tych nartach skrętem krótkim, zwłaszcza na stromszych odcinkach - wymaga to co prawda nieco przyłożenia się ale w tego typu nartach czasem trzeba wkładać wielką siłę przy takiej jeździe a i tak efekt jest słaby - więc tu tez jest na plus. Bardzo fajnie idą też klasykiem - przyjemnie i komfortowo. Co do trzymania krawędzi to się nie wypowiem bo jeździłem dziś na fabrycznym ostrzeniu a twardo nie było - niemniej odsłonięte twardsze miejsca przechodziły bez żadnego ale, co dobrze wróży. Secjalnie jeździłem też po miejscach gdzie było dużo śniegu z sypiących cały dzień armatek, po miękich obrzeżach trasy niewielkich muldach - przepływają przez takie wydmy i zmarszczki bez zająknięcia. Reasumując: przyjazne, uniwersalne, komfortowe, bardzo skrętne i stabilne narty - w zasadzie mimo obfitej geometrii dobre do zróżnicowanej jazdy całodniowej i chyba fajny pomysł dla kogoś, kto szuka jednych, uniwersalnych nart, na których i poza trasę wyjedzie się z dobrym skutkiem co zamierzam sprawdzić w innych okolicznościach przyrody. Narty te są dobrze oceniane w testach, w NTNie w przedruku testu niemieckiego były oceniane na 2 miejscu w grupie (po Salomonach Enduro a przed wysoko ocenianymi K2 Rictor), dużo dobrych opini o nich znalazłem również w necie: http://www.skis.com/docs/fischer-motive-80-skis-2011-video-review/1 punkt
-
Omijajcie Szczyrk (GAT) szerokim łukiem, a będzie się jeździło tak, jak dzisiaj:). A poważnie - wahałem się, czy dzisiaj jechać do "skansenu" czy do pracy, ale o 5:00 (budzik) podjąłem męską decyzję - jeszcze 2 godziny snu, a o 7:45 wyjazd z garażu. O 8:15 parking pod Golgotą i ... jazda do 13:00 po pustych, dobrze przygotowanych trasach, a było tak - kolejno: Golgota, Hala Pośrednia, Bieńkula, Czyrna i Hala Skrzyczeńska.1 punkt
-
Panowie, dzięki za uwagi. Mam nadzieję, że po sezonie nie zostanę paraolimpijczykiem. Czas pokaże czy nie porwałem się z motyką na słońce. Poprzednie narty były super, ale zaczęły mnie nieco ograniczać. Co prawda mam już 40 wiosen i kondycja nie ta, ale jestem bity góral - mały, krepy, niewywrotny i twardy jak stonka. Po nowym roku skrobnę coś o tych nartkach, czy są w dechę czy do d....py. Może na przyszłość komuś się przyda. Póki co jestem zadowolony z zakupu. Miłego szusowania wszyskim i sobie życzę.1 punkt
-
mi rąbneli w Austrii Solden , jakie było moje zdziwienia jak wyszedłem z knajpy przy gondolce i nie ma moich starych GS9 , ZAŁAMKA to było 5 dnia wieczorem już sobie wybrałem nowe ale rano wizyta pod knajpą może ktoś oddał i się pomylił jak do gądolki wsiadał szemrany ( zjazd na dół był zamkniety ) i nic , droga do wypożyczalni ........ a tu idzie miejscowy chłop , widać z daleka że przeprasza wszystkich , pomylił się i najmocniej przepraszał itd. i dobre imię przywrócił miejscowym1 punkt
-
Czarna Góra Czarna Góra - Sienna warunki dobre + , miejscami bardzo twardo, brak przetarć. Czarna trasa zamknięta i raczej nie zapowiada się na zmianę. Ogólnie godne polecenia i co najważniejsze do wigilii karnet całodzienny za pół ceny1 punkt
-
Powiem Ci tak, najgorsza wywrotka na takich nartach jak sobie powoli pomykasz, wtedy nie ma siły dynamicznej by ustąpiła sprężyna bezpiecznika i nawet możesz mieć na 6 a przy przewrotce się nie wypną. Ale jeśli sromotnie śmigach na pełnym gazie i fikniesz nawet jak masz na 12 to nawet nie wiesz kiedy się wypięły. Mówię to z mojego doświadczenia dzwonowego . Możesz nastawić na 12 ale jak to w serwisowych wiązaniach podziałka jest raczej tylko do zaznaczenia dobrze dopasowanej siły wypięcia na skali ustawionej na maszynie.1 punkt
-
no ok ok:) ale ja nie wiem czy nie jest zawodnikiem czy nie czy jeździł zawodniczo kiedys czy ma zamiar wiec to było założenie. Tak jak JC mówi i tutaj go popieram w 100% jak kupujesz taki sprzęt wiesz jak to się je. co do jetbonda większosc serwisów tych lepszych powoli ich używa wlasnie dlatego tak jak pisał kolega nade mna dochodzą do tego roznice w spręzynach i inne bajery. a taki serwis nie jest trudno znaleść zaufaj.1 punkt
-
Powyżej nie znalazłem więc jeszcze dwa argumenty za ustawianiem wiązań na maszynie wg rzeczywistej siły wypięcia: - oprócz różnic w faktycznej twardości sprężyny dochodzi jeszcze stopień jej zużycia w czasie eksploatacji. Istotne zwłaszcza po zakupie nart używanych nieznanego pochodzenia. Ale nawet przy zwykłej eksploatacji sprężyna zmieni swoje parametry z upływem czasu. - stan podeszwy buta i poślizgowej części wiązania. W połączeniu z silniejszym dociskiem buta mogą całkowicie zmienić rzeczywiste nastawy. Moja obserwacja jest też taka, że kontuzje związane z nie wypięciem wiązań pojawiają się częściej przy tzw "głupich upadkach" i zazwyczaj małej prędkości. Upadki w czasie jazdy z większa prędkością raczej skutkują skutecznym wypięciem wiązań. Może to być dodatkowy argument, żeby nie przesadzać z nastawami. Z drugiej strony wyskok z nart przy raptownym skręcie czy wybiciu na dużej prędkości też może się skończyć nieprzyjemnie. Więc ja na wszelki wypadek sprawdzam na maszynie1 punkt
-
Dziś Szczyrk. Golgota z rana ok. Potem Solisko i trasy wyżej (niebieska, czerwona, zielona) też okej. Trochę przetarć na bokach, ale nic dziwnego. Pogoda robi swoje. Zjechałem 1 (czyt. jedynką) czerwoną i żałuję. Ta trasa powinna być zamknięta. Z początku super się rozpędziłem, a tu nagle zonk bo ziemia dalej znów śnieg i znów przetarcia itd.. Na Julianach też dwa wyciągi chodziły, ale się tam tylko rozglądałem, bo aura spowodowała, że w fajnych miejscach można było ujrzeć tylko ziemię lub trawę. Z dojazdem też nie było problemów. Mimo nieciekawej aury, fajnie się jeździło. Trasy te po których można było jeździć bez problemów były dobrze przygotowane. Trochę przeszkadzał wiatr. Szkoda, że nawet nocą mają tam dodatnią temperaturę. U mnie w Tychach było na minusie jeszcze z rana. W szybkim tempie się to wszystko rozpływa. Tam gdzie rzucali sztucznie to się powinno utrzymać bo dość grubo tego jest.1 punkt
-
1 punkt
-
widać brak elementarnej wiedzy w tym temacie sory ale gadasz tak głupio ze aż oczy bolą jak sie to czyta. otóż tak profesjonalny serwis który posiada maszynę Jetbond i ustawi Ci narty idealnie pod Ciebie otrzymasz dzięki temu wydruk wszystkich parametrów, i nie daj boże jak coś Ci się stanie jest to podstawa do wypłaty odszkodowania w większosci ubezpieczalni- powiedzial bym w 99% ale jak chcesz sie łamać i mieć problemy i robić wszystko na oko to tak rób mozesz nawet tak ostrzyć i smarować narty tylko nie wprowadzaj ludzi w błąd- oni oczekują fachowej porady a nie takich pierdół)1 punkt
-
jeżeli lubisz jeździć ostro to ustaw 10-11 tak na oko jak dla mnie -wiadomo w amatorskiej jeździe ta skala jest za duża ale jezeli lubisz pocisnąc i być pewnym ze nic sie nie wypnie to nie widze problemu:) co do nart oddaj do porządnego serwisu zeby je przygotowali struktura ostrzenie smarowanie.1 punkt
-
Witam wszystkich po raz pierwszy na tym forum. Byłem w Nassfeld tydzien po SB (styczeń 2010). Śniegu w tzw. miedzyczasie dopadało, więc z tym nie było problemu. Spanie w Falkensteinerze, pierwszy raz w takim miejscu, zdecydowało wrodzone lenistwo (50m do dolnej stacji gondoli Millenium, samochód odwiedzałem tylko w garażu). Ceny z kosmosu i generalnie chyba .... nie warto było, ale wszystkiego trzeba spróbowac. Chociaz jaccuzi na otwartym powietrzu po nartach - miodzio ;-) Ośrodek - do tej pory byłem mocno zafiksowany na Katschberg-Groseck, parę wizyt i porównując trasy z Nassfeld to ostatnie mnie rozczarowało. Tam jest dużo wszystkiego, ale fun jakby mniejszy. Potwierdzam spostrzeżenia SB - po wjeździe na górę trzeba od razu uciekac na prawą stronę (Troghohe) - da się tam pojeździć po sztruksie niemal do południa. Potem spokojne jedzonko i mozna próbowac wszystkiego po drugiej stronie. Rzadko uczęszczane i w sumie fajne trasy są na "Kartoflu" (Gartnerkofel - koniecznie zasiąść z piwkiem na szczycie, widoczki super), w tym jedna teoretycznie FIS-owska. Pisze teoretycznie bo w Nassfeld nie ma typowych czarnych tras (kto zna ścianke na Ainecku wie o czym piszę) - wszystko czerwone i nie sugerowac się opisami w planie. Dla słabo jeżdżącego , jak ja, było ok bo się mogłem pobawić , ale po 4 dniach i poprawie kondycji czegoś mocno brakowało. 80-ka czyli Carnia była otwarta do samego dołu i tu przestroga - nie pchać sie tam w złą pogodę. Środkowy odcinek biegnie niemal po płaskim, nie widząc/znając trasy można sie namachać kijami. Za to dół wynagradza cierpliwość, jest po czym pojechać. Tenże dół Carni można spokojnie zrobić zjeżdzając gondolą (jesli to nie dyshonor;-) i wysiadając na przedostatniej stacji. Również nocna jazda (raz w tygodniu) jest na tym dolnym odcinku i zabawa jest przednia. W czasie togodnia pobytu mieliśmy troche fajnej pogody, ale chmurki/mgła potrafią tam być wyjątkowo upierdliwe i wisieć w dolinach, więc rozwaga przy zjazdach na sam dół wskazana (patrz Carnia). Z mojego niewielkiego doświadczenia alpejskiego - jeśli w skali od 1-10 Katschberg/Groseck ma u mnie 8, to Nassfeld jakieś 6. Ale dla miłośników spokojnej jazdy - na pewno bym polecił.1 punkt
-
wiazania te sa dobre, ale dla zawodnikow, ewentulanie bylych zawodnikow... Ta sklada DIN jest za duza dla Ciebie, moze lepiej bdzie je sprzedac i kupic te z mniejsza skala... A narty jak njabardziej naostrzyc i przesmarowac1 punkt
-
według tego sobie ustaw i będzie dobrze http://theloginovs.wtr.ru/equipe/bidings/iso.htm wybierz wysokość, wagę, długość skorupy buta i styl jazdy u ciebie ten niebieski narciarz1 punkt
-
Nawiązując do tematu Pseudoekologów, to mnie ciekawi zawsze, dlaczego walczą z drogami, wyciągami i podobnymi inwestycjami. Chcą ekologi, proszę bardzo niech walczą np o składowiska sortowanych odpadów w takich miejscowościach jak Szczyrk, Wisła , Korbielów itd. Będąc w Austri na nartach i wynajmując domek najbardziej bawiło mnie ale równiez wzbudzało szacunek podejście właściciela tego domku, jak zdawaliśmy domek to nie patrzył czy może coś zgineło albo uległo zniszczeniu, jego interesowało czy posortowaliśmy śmieci / a było tego z 8 gatunków / , a jak sami to zawieźliśmy do takiej miejskiej sortowni / odbierali za darmo / i nie musiał płacić za wywóz to był przeszczęśliwy. Większość mieszkańców tej miejscowości dowoziło samodzielnie te posegregowane śmieci / dla nich były to oszczędności /. W Polsce nie widziałem jeszcze takiej sortowni, możliwości darmowego dostarczenia tam odpadków i podobnych inicjatyw proekologicznych. Pozdrawiam naszych wspaniałych lenio-ekologów.1 punkt
-
Nie, nie, nie bój się, to zdjęcie z kolejką to taka trochę prowokacja z mojej strony;), był problem techniczny z krzesłem i stało paręnaście minut, więc się ludzi najechało. Jeśli chodzi o Nassfeld czy Tropolach(bo nie wiem gdzie będziesz mieszkać) to miejscowości nie mają charakteru miasteczka, czyli czegoś takiego ala Krupówki, są to po prostu stacje narciarskie z dosłownie paroma sklepami, jakąś tam pizzerią i parę knajp. Z rana mniej oblegane są trasy po prawej stronie od Mileniumexpres(jadąc w górę). Jak byś się chciał np zagrzać to przy górnej stacji po prawej stronie w budynku od tyłu jest wejście do takiego ciepłego holu, gdzie można zjeść np. swój prowiant, czy napić się herbaty własnej lub z automatu wrzutowego. No to chyba tyle:).1 punkt
-
Proszę bardzo tu jest moja relacja z wyjazdu świąteczno/noworocznego do Nassfeld: http://www.skionline.pl/forum/showpost.php?p=90046&postcount=33 Jeśli chodzi o imprezę sylwestrowo/noworoczną na stoku to nic takiego się nie odbywa, wiem tyle że były sztuczne ognie, bo mnie huk obudził, więcej szczegółów nie znam, bo tylko skoczyłem z łóżka rolety pozamykać żebym mógł spać. Takie: Albo takie:1 punkt
-
Byłem w Nassfeld 12-16.12. Cały czas śnieżyli i szykowali trasy na najazd świateczny, więc się szykuj... Jak zwykle w tym terminie nie wszystko chodziło, ale w zeszły weekend carnia juz była otwarta. Słyszałem opinie, ze spadło im na górze za dużo śniegu...dlatego mieli spóźnienia, ale na święta wszystko będzie git. Ogólnie było super...oprócz mrozu i tych armatek+usypane zwały śniegu. No czasem lodzik przewiany. Mało luda, chociaż i kolejki bywały...zwłaszcza na łączniku (przy przejeżdzie pod drogą) - jakoś krzesło się tam wolno zbiera...wiec przypuszczam, ze będzie tłoczno. A na kolejne 3 dni kolega ściągnął mnie do Alby de Canazei na Selle...i niestety stwierdziłem że Włochy w tym terminie lepsze...pogoda, trasy i sella niezatłoczona, no i jedzonko jakoś bardziej mi leży...ale do Nassfeld zawsze wracam bo warto. Pozdr.1 punkt
-
RSX-y to dobre narty na twoja wagę, niemniej długość powinieneś rozpatrywać 150 cm - krótsze będziesz miał na sezon. Podobne narty do tych Rossi to Atomic Race 10. Jeśli tak dobrze jeździsz to jakieś juniorskie gigantki 150 cm ale tu już tylko używki za te pieniądze.1 punkt
-
Dziś pojeździłem jeszcze na tych nartach i trzy takie wnioski mi się nasunęły: 1/ Myślałem, ze jazda na nartach o takiej szerokości pod wiązaniem (80) na przygotowanej trasie jest trudna i wymaga sporo siły - myliłem się, tak nie jest, można na tych nartach jeździć miękko i delikatnie i wcale nie wymaga to długiego czasu adaptacji czy uczenia się- przychodzi bardzo naturalnie 2/ Myślałem, ze czerpanie przyjemności z jazdy po przygotowanej trasie na takich nartach to pewien rodzaj zgniłego kompromisu - myliłem się, można z duża przyjemnością na nich śmigać zarówno po dobrej trasie jak i po tzw gorszym warunku, po prostu dają dużo radości z jazdy 3/ długość 175 jest bardzo ok a mogłyby być dłuższe, jeśli wiec ktoś szuka tego typu nart to nie należy obawiać się długości bo nie taki diabeł straszny:D (dodam, ze ostatnie 8 lat spędziłem głównie na slalomkach)1 punkt
-
Przykre to zdarzenie - szczerze współczuję. Jakże bardzo nie chciałbym być w skórze tego złoczyńcy gdybym go tak np. trafił w momencie kradzieży. Wierzcie mi , kiedyś zatrzymałem uciekającego kieszonkowca. I wspólnie z grupą znajomych ludzi którzy handlowali obok mnie musieliśmy go obezwładnić.:eek: I wierzcie mi po raz drugi - ten człowiek brzydko wyglądał po tym zdarzeniu. A jak przyjechała policja i zaczął głupio coś tam "szczekać" to policjanci zapytali czy mają go jeszcze na chwilkę zostawić z nami. Uwierzcie po raz trzeci,...nie chciał.1 punkt
-
pennas Tak chodzi o wysuwanie. Doslownie Ty ją wysuwasz. Ona powinna samoczynnie wyjśc do przodu w wyniku stosowanego ukladu. Nadmierne wysuwanie powoduje zablokowanie ruchu kolana (dolnej nogi), czyli jego ugięcie pod wpływem grawitacji. Ponadto utrudnia jazdę w równowadze. Nie jest to problem w Twojej jezdzie, ale napewno pomoże (też w atakowaniu skrętu). Pozdrawiam!1 punkt
-
Smarujesz na gorąco? Wszystkie wynalazki w płynie, sztyfcie, spraju są dobre jako uzupełnienie, lub jeżeli nie masz możliwości posmarować na gorąco. Wpisz w wyszukiwarkę: Swix, Toko, Holmenkol, Maplus - to producenci smarów - na ich stronach znajdziesz sporo na ten temat i filmy instruktażowe. Jest dużo porad na stronach sklepów sprzedających akcesoria do smarowania nart - linków nie podam, bo i tak długo się nie ostoją. Na forum np. tutaj http://www.skionline.pl/forum/showthread.php?t=11620 - porada dotyczy prostego, domowego sposobu przygotowania nart biegowych - opuść to o łusce:) - reszta pasuje. Owocnych poszukiwań i testowania:). Pozdrawiam Mirek1 punkt
-
Lewa noga mocniejsza, na prawej nie wyszlo. W jezdzie na jednej narcie zły balans , przez co skręt w prawo mocno nie dokręcony. Dopiero w piątym skręcie (poprzez mocniejsze pójscie do przodu) uzyskaleś równowagę i weszłeś bardzo ładnie do skrętu.Myślę, że narta w górze powinna być prowadzona bliżej narty na której jedziesz, albo bardziej pochyl tułów do przodu (ugiecie w biodrach) Próbując na prawej pogubiłeś się. Potem była cała seria podwójnej pracy kijkami (stanowczo za krótkimi). Powodowalo to szarpaną jazdę . Potem ładny skręt karwingowy. Nie potrzebnie koncentrowałeś się na wbijaniu kijka. Jedziesz w za dużym "wypadzie". Nie jest on wynikiem ukladu (byłby wtedy o połowę mniejszy). Trudno ocenić , widząc jazdę z tyłu.Wydaje się , że wysuwasz wew. i równoczesnie cofasz zew. Przy mniejszym "wypadzie" , będziesz miał jeszcze lepszy układ. Ponieważ jazda pod koniec była szybsza, ruchy obu rąk do przodu zakłócają włąsciwy atak w skręcie. Nie pozwalają Tobie wyjsc atakująco z dolnej narty. Ładnie jezdzisz, ale jeszcze nie jesteś pewny każdego skrętu. Jest to tylko moja opinia, nie musisz się z nią zgadzać. :)1 punkt
-
Dziękuję bardzo za dobre słowo Przeglądając te setki zdjęć, które zrobiłem...dzisiaj przykuło moją uwagę takie: Myślę, że byłaby to niezła baza wypadowa dla jakiegoś Kochającego Góry Freeridowca1 punkt
-
Teoria jest dwoista tzn. taka, że z jednej strony chcą tego bardzo dużo: http://www.ttg.com.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1334&Itemid=1 czyli mnóstwo tego i cokolwiek przegięte wymagania, a z drugiej strony jest Konwencja Wiedeńska z 1968 r. która mówi, że policja drogowa nie ma prawa nakładania mandatu na kierowców samochodów zagranicznych, wyposażonych zgodnie z wykazem wynikającym z rodzimego prawa o ruchu drogowym, ale niewystarczająco z punktu widzenia kraju, przez który przejeżdżają (cyt. za wiki). http://pl.wikipedia.org/wiki/Konwencja_wiede%C5%84ska_o_ruchu_drogowym Praktyka? Nie wiem - jakoś dotąd omijała mnie wątpliwa przyjemność kontaktów z tamtejszą policją. Wiadomo, że czasem lubią przypolować na Polaków, ale czy sprawdzają np. apteczkę - nie wiem Gdyby tak, to mogłoby być trudno dyskutować o swoich prawach gdzieś na drodze ze Słowakiem. Na ogół w aucie mam parę nadprogramowych rzeczy, a na wszelki wypadek, na przyszłość może sobie wydrukuję pdf'y z tekstem Konwencji (którą Słowacja także ratyfikowała), w różnych wersjach językowych z zaznaczeniem odp. fragmentów1 punkt
-
Proszę, tu masz wszystkie informacje: http://www.skionline.pl/stacje/index.php?ids=&co=newsy&id_newsa=46701 punkt
-
Witaj, możesz być pewna że jak Cię zatrzymią do kontroli to pierwsze będą pytać o wyposażenie więc lepiej je mieć. Nie są to takie duże koszty, zaś mandat :eek: Do obowiązkowego wyposażenie samochodu osobowego należą: •zapasowe bezpieczniki elektryczne, jeżeli są używane w instalacji elektrycznej danego samochodu; •zapasowe żarówki, po jednej sztuce z każdego rodzaju; •podnośnik samochodowy; •klucz do demontażu kół samochodowych; •koło zapasowe; •linka holownicza; •trójkąt ostrzegawczy; •kamizelka odblaskowa, która musi być umieszczona w kabinie pasażera, a nie w bagażniku; •apteczka samochodowa Wyposażenie apteczki samochodowej: •Gaza hydrofilna, składana sterylna 7,5 x 7,5 cm 10 sztuk •Roztwór dezynfekcyjny Ajatin - jodyna 50 ml 1 szt. •Ustnik do sztucznego oddychania 1 szt. •Folia izotermiczna 1 szt. •Chusta trójkątna 2 szt. •Rękawice ochronne (gumowe) jednorazowe 1 para •Chusta foliowa 20 x 20 cm 1 szt. •Plaster, szeroki 1,25 cm 1 szt. •Bandaż sterylny 4 szt. •Kompresy hydrofilne, sterylne 10 x 15 cm 1 szt. •Kompresy hydrofilne, sterylne 6 x 5 cm 1 szt. •Opaska gumowa 70 cm 1 szt. •Opaska elastyczna 6 x 4 cm 1 szt. •Plaster opatrunkowy 8 x 4 cm 10 szt. •Agrafki 4 szt. •Nożyce 1 szt. •Plastikowy pojemnik apteczki do transportu 1 szt.1 punkt
-
Dzień Trzeci – Marmolada Po pierwszym okrążeniu postanowiłem odwiedzić Tutejszy Lodowiec: Marmoladę (wysokość szczytu 3343 m). Gdzieś pomiędzy Arabbą a Marmoladą: Autor na Passo Padon: …z widokiem na Czerwoną, długą trasę prowadzącą do dolnej kolejki na „Dżemer”: Widok na szczyt Lodowca: Droga tutaj prowadzi trzema kolejkami (na zdjęciu ta ostatnia): Widok i pogoda (przejrzystość…temperatura -23 stopnie) Rewelacja! Trasa narciarska – Wyczes!!! Szeroko, czerwono, to Narciarze Kochają: I jeszcze raz… „Zamaskowany Tygrys, Ukryty Smok” w krainie Lodu: Dla dzielnego „Zdobywcy” na dole w knajpce znalazło się jakieś spaghetti…gdzie odkryłem skąd się biorą Narty Salomona Aero X… Wyrastają z doniczek!1 punkt
-
Dzień Czwarty – Ciampac część I W czwartym dniu, moje plany zostały pokrzyżowane przez pogodę oraz sprzęt. I tak, po wjechaniu „Col Rondelkiem” na trasę Rondy (planem było zrobienie Zielonej strony), po pierwsze okazało się, że bardzo mocno duje wiatr, co przy temperaturze ok. -18 stopni było nie do zniesienia – to, po drugie nie działają prawie wszystkie wyciągi krzesełkowe…wreszcie, po trzecie w wiązaniu odkręciła mi się „stopka”, co zmusiło mnie do wizyty w serwisie na dole. Bardzo uprzejmy i uśmiechnięty Włoch, usterkę w 3 sekundy naprawił bezpłatnie. Pojawiła się rozterka, czy wracamy do „piekła”, czy zawijamy się z Rondy gdzieś indziej? Decyzja: wyjazd Skubisem do Penii na Ciampac. Dół: Trasy są w dolnej części – w odróżnieniu od górnej, bardzo łagodne – jasno niebieskie: Sztruksik, brak wiatru, brak ludzi…idealnie: Widok na lewą – niedziałającą stronę: Szczyt z widokiem na łagodną Niebieską Trasę w stronę Col del Valvacin: Buffaure: Po przebyciu wyżej widocznej niebieskiej trasy, znajduje się krzesełko z bardzo szybką, sportową Czerwoną Trasą – polecam. Po kilku zjazdach warto udać się na tutejszy najdłuższy zjazd od strony Meidy. Mnie urzekł on swoją niesamowitym ukształtowaniem oraz widokami. Zaraz po początku: Długggggoooo: Za jednym z zakrętów: Ekolodzy zgodzili się na wycięcie drzew?...dziwne:1 punkt
-
Dzień Piąty – PŚ w Gardenie część II Postawa: Start: „Poszły konie po betonie”: Wejście w zakręt: Za bramką: Po… Ku mecie… Perspektywa początku trasy – z dołu: Autor: Jeszcze jeden rzut…1 punkt
-
Allround to narty carvingowe - w miarę uniwersalne, na przygotowane trasy, dla narciarzy o różnych umiejętnościach. Modele nisko w katalogach właśnie dla początkujących.1 punkt
-
Witam Zacznij od butów. Wybierz się do dobrze zaopatrzonego sklepu i mierz wszystko, co mają w Twoim rozmiarze i flexie ok. 70. Firma nieważna - but ma pasować na Twoją stopę. Wygoda w bucie narciarskim to co innego niż w kapciu - but ma dobrze opinać i trzymać stopę, nigdzie nie uciskać. Poczytaj jeszcze o doborze butów - na forach jest tego bardzo dużo. To Twoje pierwsze buty, więc raczej nie wybierzesz idealnie - po prostu nie wiesz czego od nich oczekiwać. Dlatego nie warto nastawiać się na najwyższe - najdroższe modele. Pojeździsz 2,3 sezony, będziesz miał jakieś doświadczenie w tym temacie - jeśli będziesz potrzebował kupisz lepsze. Narty - na razie z wypożyczalni. Dobre w tej chwili mogą być za słabe w następnym sezonie - zależy jak poważnie potraktujesz narciarstwo. Jeżeli koniecznie chcesz kupić - pierwszy, drugi model od dołu w katalogach z grupy allround. Długość ok 155 - 160 cm. Reszta: - rękawice - dobrze z gore-texem - będą miały częsty kontakt ze śniegiem:D - gogle - z podwójną szybą, kolor najlepiej uniwersalny - żółty,pomarańczowy ( oczywiście szyb, nie oprawek:)) - spodnie - zależy od zasobności kieszeni - wystarczą z najniższą membraną - 3000 - im więcej, większy komfort i cena - kurtka - jak wyżej - kije - koniecznie, mogą być najtańsze - jakaś bielizna termiczna - wybór ogromny Do tego można dołożyć kask. Powodzenia na stoku. Pozdrawiam Mirek1 punkt
-
1 punkt
-
Spróbuj tutaj http://www.duchgor.com/ , właściciel jest sprawdzonym instruktorem, możesz go również spytać o Grześka, też jest dobry.1 punkt
-
Komu Nassfeld narciarsko nie specjalnie siadło ? Do grona zaliczonych ośrodków przeze mnie w ostatnim tygodniu dołączyło między innymi Nassfeld. Przyznam szczerze że jakoś tak nie ubodło mnie:rolleyes: Pierwsza spawa to typ gondoli(wszystkich trzech- bo są tego samego typu). Są to gondole na 12 osób typu "jajko" do których wsiada się z nartami, katastrofa- szczególnie gdy gondole "chodzą" pełne. Jedna z nich to najdłuższa kolej w Austrii, 6 km. i prawie 20 minut jazdy nie mając możliwości podopinać się czy coś dziecku poprawić... noska wytrzeć. Kolejny mankament ośrodka to przeprawa w kierunku 2 bocznych gondoli i najdłuższej trasy nr 80(7600 m- taka sobie, nic specjalnego:rolleyes:), która schodzi do Tropolach. Aby się dostać w tamtą stronę nie ma innej możliwości jak przeprawa orczykiem- mnie nie przeszkadza akurat, ale.... Trasy: szukam w myślach i nie potrafię przytoczyć jednej trasy o której powiedział bym że jest od początku do końca ssssuuuuper:confused:. Jeżeli chodzi o przygotowanie tras w okresie świąteczno-noworocznym z moich doświadczeń wynika że tu było najlepsze, choć dalekie od ideału, ale to wynikało z panujących kiepskich warunków śniegowych. Praktycznie sam sztuczny śnieg, twardy, bardzo twardy a na niektórych trasach żywy lód. W nowy rok zrobiło się dość ciepło i na trasach zaczęło się robić czarno i tych czarnych miejsc było więcej niż tych białych, żeby nie powiedzieć że tych białych to nie było w ogóle:mad:. Alpy potrzebują kataklizmu śnieżnego ażeby zapanowały prawdziwe 100% warunki narciarskie, a na razie się chyba na to nie zanosi:rolleyes:. Pogoda była, nie mogę narzekać, pierwszy dzień na Kreischbergu piękne słońce, kolejne 4 dni już w Nassfeld również, potem 2 dni pochmurno i na niektórych trasach mgła, którą dało się po omijać i wczoraj w Gerlitzen regularna zima: drobny padający śnieg z wiatrem i ok -10 st. mrozu. Generalnie muszę przyznać że wyjeździłem się, szczególnie biorąc pod uwagę że jeździłem prawie cały czas z dziećmi i zawsze udawało mi się brygadę zapędzić na jedną z pierwszych gondolek, z stoku schodziły dobrowolnie po 16:D, nie trzeba było zmuszać1 punkt







