Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. niko130

    niko130

    Użytkownik forum


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      405


  2. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      7 223


  3. Mitek

    Mitek

    Użytkownik forum


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      7 273


  4. mihumor

    mihumor

    VIP


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      3 592


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 12.04.2011 uwzględniając wszystkie działy

  1. Wróciliśmy z wyjazdu kończącego sezon. Byliśmy 7-10.04.2011 na Moltallerze.Baza noclegowa standardowo Flattach. Generalnie ciepło, słonecznie i wietrznie. Czwartek bardzo ciepło , na dole 25stopni ciepła w Flattach , dosłownie lato. Piątek pochmurnie, na dole lekki deszcz , w gorach lekki snieg i wiatr.Moltaller nie działał, wiec jezdzilismy w Ankogel.Ośrodek średni, jakby świat o nim zapomniał.Sobota , słonecznie i bardzo wietrznie.Wjechalismy rano na górę gondolą , ale zaraz po nas zamknęli ją.Wiało ,że głowę z kręgosłupem chciało wyrwac.Niedziela , także słonecznie, także wietrzna , ale gondola chodzi.Na moment włączają kanepę na szczyt oraz krzesło 2os do jeziorka.Warunki na górze fantastyczne. Sezon tam jeszcze bedzie trwał długo.Warunki super. Trochę zdjęć : http://www.skionline.pl/forum/gallery/showimage.php?i=5499&c=5
    3 punkty
  2. Wg mnie Kacper jest na bardzo dobrej drodze. Podoba mi sie jak szybko potrafi sie oprzec nartami o snieg.Wyprowadza skręt od subtelnego ruchu skrętnego stóp i delikatnego wejscia na krawedz. Ale robi to na piętach.Jest to pasywna wersja wejscia do skretu. Zobacz na sucho, wykonaj skręt aby osią obrotu byla pięta i następnie aby osia obrotu były palce. W obu przypadkach wprowadzasz dzioby do skrętu. Kiedy osią obrotu sa palce wydaje sie że będziemy spychać tyły nart. I tak i nie. Zależy to od położenia srodka cięzkosci w fazie skrętu . Jest to szybki ruch ( na raz-dwa) Raz - mocny nacisk na paluch dolnej narty, na dwa cofniecie pozycji aby równomiernie obciązyć dzioby i piętki. W takim ruchu narty pozostana na krawedzi. Mozna jeszcze skręt "dociągnąc" dzialając na same piętki , dzioby często lekko podnoszą sie (tu trzeba być przygotowanym na szybkie uzycie rąk i zgiecie tulowia - chodzi o natychniastową gotowosc do następnego skrętu. Ze sie potyka? Spróbuj Ty pojechać w takim lekkim odchyleniu to zobaczysz , ze nie zawsze utrzymasz w początku skrętu niezbędna równowagę Najczęsciej to wyczuwa się kiedy z narty 160cm przejdziesz na nartę dlugą. Wiesz jak trzeba się rzucić do przodu.Jesli tego nie zrobisz narta dolna wyjezdza a Ty kladziesz sie na nartę wew. Syn w swej jezdzie szuka teraz tego polożenia ciała. Powinien to poszukiwanie zacząc od wyzwolenia rąk ,niech nimi "rozpycha sie w powietrzu". Potem uspokoi ten ruch. Narzuc , mu na zasadach kontrastu wyprowadzenie parę łuków od pięt i parę od palcow. Rozruszasz go w ruchu przód- tył. Dlaczego w lewo nie dokręca . Przyjrzyj sie ukladom w obu skrętach . Wg mnie w lewo bardziej się kontruje, ma mała obszernosc ruchu , zatem płytszy i szybciej konczy skręt. Myslę , ze powinien zmienic rytm jazdy . On jedzie skręt-prosto-prosto-prosto-skręt. Niech jedzie :skos stoku (w łuku) wolno-wolno-wolno w linii spadku (w łuku )szybko-szybko-szybko. Wiesz o co chodzi. Ma poczekac na to co powiedzą mu narty po wprowadzeniu na krawedzie i ma jechac spokojnie na dolnej tak długo jak długo chce skręcać. Bedzie miał czas na poprawianie równowagi , schodzenia z wew. narty, obserwacji stoku, wyczucia roli rąk w prowadzeniu skrętu. Dla Janka57 dobrze , ze zacząłes rozumieć moje wpisy. A Mitek wykonał gest wobec tych którzy chcą poprawic sobie jazdę i uczestniczyć w procesie doskonalenia jazdy Kacpera. Mógł to ze mną załatwić na priv. Jesli padło na tym forum stwierdzenie posiadania lub nie posiadania pokory to powiem i Mitek i ją posiadamy. Ale nie wobec forumów tylko wobec trudnej sztuki jaka jest jazda na nartach. I ja i Mitek nieustannie uczymy się. Pozdrawiam!
    3 punkty
  3. Z lekkim opóźnieniem podsyłam zdjęcia i film z finału. Udało mi się wskoczyć na 2gie miejsce w generalce. Wyniki tu, a galeria tu [YOUTUBE] [/YOUTUBE]
    3 punkty
  4. Cześć Wam, mam do sprzedania narty po testowe sezon 11/12 w razie pytań dzwońcie 601 071 656 BLIZZARD G-FORCE SUPERSONIC długość 174 wiązanie 11 x 1 para 1850 BLIZZARD G-FORCE SUPERSONIC dlugość 174 wiązanie 12 x 2 pary 2050 BLIZZARD G-FORCE ULTRASONIC Full Suspension długość 160 wiązanie 11 x 1 para ( nowy model w ofercie) 1700 BLIZZARD G-FORCE ULTRASONIC Full Suspension długość 167 wiązanie 11 x 2 pary ( nowy model w ofercie) 1700 BLIZZARD G-POWER Full Suspension 7.2 długość 167 wiązanie 12 x 1 para 2700 BLIZZARD GSR Magnesium długość 174 wiązanie 12 x 1 para 2050 BLIZZARD GTR Full Suspension długość 174 wiązanie 11 x 3 pary ( nowy model w ofercie) 1700 BLIZZARD MAGNUM 7.4 długość 163 wiązanie 10 x 1 para 1050 BLIZZARD MAGNUM 7.4 długość 170 wiązanie 10 x 1 para 1050 BLIZZARD MAGNUM 7.6 długość 163 wiązanie 11 x 1 para 1350 BLIZZARD MAGNUM 7.6 długość 170 wiązanie 11 x 1 para 1350 BLIZZARD MAGNUM 7.6 długość 177 wiązanie 11 x 2 pary 1350 BLIZZARD MAGNUM 8.1 Ti długość 172 wiązanie 12 x 2 pary 2050 BLIZZARD MAGNUM 8.7 Ti długośc 174 wiązanie 12 x 1 para 2350 BLIZZARD R-POWER 6.8 FS długość 167 wiązanie 12 x 1 para 2700 BLIZZARD R-POWER 6.8 FS długość 174 wiązanie 12 x 1 para 2700 BLIZAARD RCS długośc 167 wiązanie 11 x 1 para 1350 BLIZZARD S-POWER 6.8 FS długość 160 wiązanie 12 x 2 pary 2700 BLIZZARD S-POWER 6.8 FS długość 167 wiązanie 12 x 1 para 2700 BLIZZARD SL WC POWER RACE SUSPNSION długość 165 wiązanie comp 12 2600 BLIZZARD SL WC POWER RACE SUSPNSION długość 155 wiązanie comp 16 2650 BLIZZARD SLR MAGNESIUM długość 160 wiązanie 12 x 1 para 2050 BLIZZARD SLR MAGNESIUM długośc 167 wiązanie 12 x 2 pary 2050 BLIZZARD MAGNUM VIVA 7.4 długość 149 wiązanie 10 viva x 2 pary 1050 BLIZZARD MAGNUM VIVA 7.4 długośc 156 wiązanie 10 viva x 2 pary 1050 BLIZZARD MAGNUM VIVA 7.6 długość 149 wiązanie 11 viva x 2 pary 1350 BLIZZARD MAGNUM VIVA 7.6 długość 156 wiązanie 11 viva x 2 pary 1350 CENY KONKRETNYCH MODELI MOGE WYSŁAĆ NA PRIV JUTRO UMIESZCZĘ CENY NA STRONIE JAK ZNAJDĘ CHWILKĘ
    2 punkty
  5. Nie rozumiem dlaczego, mi się najlepiej pisze po dwóch pięćdziesiątkach:D
    2 punkty
  6. Jak rozumiem Miszcz Nico udziela porad długoletniemu instruktorowi PZN na temat jazdy kilkuletniego chłopaka ,który uczył się jeździć pod czujnym okiem swego taty instruktora PZN. Trochę dziwne ,ale po pięćdziesiątce ,,nie dziwi nic'' Czyta się dobrze:). Jak dla mnie Kacper jeździ super ,ale dla mnie wszyscy jeżdżący lepiej ode mnie jeżdżą super. pozdrawiam:)
    2 punkty
  7. pl version Albo wcześniej nie zwróciłem na to uwagi, albo jednak staliśmy się nacją liczącą się w TH . http://www.turracherhoehe.at/pl/zima Może w końcu miejscowi przestaną do mnie mówić "Dober dan";).
    2 punkty
  8. No Rossi nie daj się Nie namawiam abyś pisal 800 postow dziennie;), ale ... 80, to już zniose
    2 punkty
  9. Cześć Przesada duża Fredi. Zaraz zaczniecie propagowac ideę,że kto dobrze nie przywali ten nie jeździ dostatecznie agresywnie. Nie bądźcie parodią kiedy możecie być przykładem. Pozdro
    2 punkty
  10. Rosi, na razie dostajesz słowne upomnienie, nie wiem o co chodzi, bo nie czytam "Ciebie" ale ludzie się skarżą na Ciebie, że jesteś agresywny i że ogólnie mają przesyt twoich opowieści dziwnych treści! Jak nie wystopujesz to dostaniesz limit 3-5 postów dziennie! Reszta będzie wycinana!
    2 punkty
  11. Przeglądając You Tube znalazłem bardzo fajny filmik o Arktycznym nartowaniu Svalbard - to region należący do Norwegii i jest "o krok" od bieguna północnego Ziemi. Przepiękne, dziewicze widoki. Natura, dzika natura i...telemark, freeride, pieski, "skrzydła"... NAJWAŻNIEJSZE: Sezon zapewne trwa cały rok Zachęcam do obejrzenia [YOUTUBE] [/YOUTUBE]
    1 punkt
  12. Turkusowe Jeziorka Pierwsze z prezentowanych miejsc - to Rudawski Park Krajobrazowy [YOUTUBE] [/YOUTUBE] Do 1925 r. pod Wieściszowicami pracowała wytwórnia kwasu siarkowego. Przerabiano w niej łupki pirytonośne, pochodzące ze złóż w masywie Wielkiej Kopy. Kopalnie: "Nadzieja", "Nowe Szczęście" i "Gustaw" założono jeszcze w końcu XVIII w. Po zaprzestaniu wydobycia pozostały po nich sporych rozmiarów wyrobiska, które z czasem wypełniły wody, nazwane Kolorowymi Jeziorkami. Zakrzówek [YOUTUBE] [/YOUTUBE] Turkusowa woda rzeźbiąca skaliste wybrzeże porośnięte bujną roślinnością to typowy śródziemnomorski krajobraz. Jednak żeby zobaczyć takie widoki wcale nie trzeba wyjeżdżać z kraju. Podobny urok ma Zalew Zakrzówek, leżący w granicach administracyjnych miasta Krakowa. Powstał poprzez zalanie starego kamieniołomu wapienia. Niestety kąpiel w turkusowej wodzie jest zabroniona. Akwen jest udostępniany jedynie dla nurków. A tu coś dla wędkarzy z powyższego akwenu... Szczupak [YOUTUBE] [/YOUTUBE] Sum [YOUTUBE] [/YOUTUBE] Jeziorka Duszatyńskie [YOUTUBE] [/YOUTUBE] Jeziorka Duszatyńskie to nazwa dwóch jezior osuwiskowych znajdujących się na zachodnich zboczach Chryszczatej w pobliżu wsi Duszatyn, która jest jedną z większych osobliwości przyrodniczych Bieszczad. Warto odwiedzić to miejsce również zimą. Gazy powstające w wyniku butwienia drewna i resztek roślinności w głębi jeziorek,w miejscach rozerwania pokrywy lodowej, powodują podczas mrozów wybuchy obserwowane jako fontanny wody. Piechcin [YOUTUBE] [/YOUTUBE] Filmik z zatopienia jachtu pełnomorskiego w Bazie Nurkowej. Piechcin to duża wieś położona w województwie kujawsko-pomorskim. Znajdują się tu złoża skał wapiennych, eksploatowane metodą odkrywkową. W wyniku tego pozostało tu wyrobisko obecnie zalane wodą. To właśnie osad wapienny wpływa na nietypowy piękny kolor jeziora. Jeziorko Daisy Kilka pięknych fotek: http://antidotum.org/index.php?showtopic=39112 Jeziorko Daisy to zalane wyrobisko wapienne położone na stokach Witosza. Powstało w 1870 roku, a jego powierzchnia wynosi 0,66 hektara. Nazwa pochodzi od księżnej Daisy von Pless, ostatniej właścicielki Książa, która szczególnie upodobała sobie to miejsce. Zaadaptowała również jeden z wapienników na basztę i urządziła tam izbę myśliwych. Jeziorko leży na szlaku zielonym (zamków piastowskich) i żółto-niebieski-żółtym (Ułanów Legii Nadwiślańskiej). Jezioro Turkusowe [YOUTUBE] [/YOUTUBE] Jezioro Turkusowe znajduje się na wyspie Wolin, na południu wsi Wapnica. Tworzy ono kryptodepresję o głębokości 18,6 m p.p.m., a powierzchnia wynosi 6,74 hektara. Dawniej znajdowało się tu się wyrobisko kopalni kredy. Występuje tu zjawisko krasowe. Nazwa zbiornika pochodzi od niebieskawo-zielonej barwy lustra wody, wywołanej rozszczepieniem światła słonecznego w czystej wodzie i odbiciem refleksów od białego podłoża kredowego z zalegającymi na dnie związkami węglanu wapnia. Kamionka Kilka zdjęć + okolice: http://www.eholiday.pl/info-raciborowice_dolne-35620-zdjecie-42205.html#idd_city_gallery Kolejne piękne jeziorko tym razem w Raciborowicach Dolnych zwane Kamionka. Wieś położona jest w województwie dolnośląskim, w gminie Warta Bolesławiecka, w Sudetach. No i Okolice mojej Teściowej...Rezerwat Barcza w Świętokrzyskiem ...ha ha ha to tu się chodziło na randki [YOUTUBE] [/YOUTUBE] Znajduje się 11 km na północ od Kielc, w pobliżu miejscowości o tej samej nazwie. Położony jest na zachodnim krańcu Pasma Klonowskiego na zachodnim zboczu góry Barcza (465 m). U podnóża tej góry można znaleźć odciski dolnodewońskich morskich ramienionogów - Spirifer elewatus, toteż tutejsze piaskowce kwarcytowe nazywane są spiriferowymi. W 1773 r. na górze Barcza rozpoczęto wydobywanie piaskowców. Jeszcze w początkach XX w. funkcjonowały tu dwa kamieniołomy, w których pozyskiwano jasnoszare, na ogół drobnoziarniste piaskowce kwarcytyczne. Warstwy skalne zawierają przeławicenia mułowców i iłowców. Po zaprzestaniu wydobycia nieeksploatowane wyrobiska stopniowo zapełniły się wodą i utworzyły dwa malownicze jeziorka. Trafić tu łatwo, gdyż rezerwat zlokalizowny jest w bezpośrednim sąsiedztwie drogi - krajowej 7-mki w pobliżu skrzyżowania z drogą prowadzącą do Zagnańska. Zatrzymać się możemy na parkingu. Dla turystów postawiono wiatę, gdzie można odpocząć i zjeść posiłek ( na planie poniżej parking oznaczono czerwonym trójkącikiem). Przy parkingu ustawiono tablicę informacyjna z planem rezerwatu. Więcej na: http://www.turystyka.skar.pl/modules.php?name=Content&pa=showpage&pid=92 Post to częściowy zlepek artykułu z wp.pl, własnej inwencji oraz materiałów znalezionych na You Tube i innych prezentowanych źródeł.
    1 punkt
  13. Goofy od Disneya uczy się jeździć na nartach [video=youtube;tGsJmHhfnzg]http://www.youtube.com/watch?v=tGsJmHhfnzg&feature=related
    1 punkt
  14. zakladam ze to nie dla poczatkujacej osoby, wrecz dla zaawansowanej z zacieciem frrriede - minimum163 jezeli mam racje co do osoby
    1 punkt
  15. Wczoraj i w ostatnich dniach na forum duzo było o Ptaku, szukałem na necie i znalazłem innego Ptaka, ten może mniej dyskusyjnie startuje ale za to nieźle ćwierka:D [YOUTUBE] [/YOUTUBE]
    1 punkt
  16. janek57, bardzo Ciebie przepraszam, ale mam nieodparte wrażenie czytając Twoje posty że masz do kogoś żal..... Na jakiej podstawie chcesz oceniać umiejętności narciarskie Nico ? To tak , jakbym ja jeżdżąc swoim śmiesznym autem z zieloną kurą na masce chciał dawać rady Robertowi Kubicy.... W przyszłym sezonie mam wielką ochotę nagrać swoje wypociny na stoku i zamieścić na forum. Liczę właśnie na Nico - być może ocena będzie szybka - " weź chłopie zajmij się czymś lepszym jak np. obieraniem ziemniaków , bo nie masz żadnych predyspozycji do uprawiania narciarstwa " , ale wiem że będzie rzetelna. Ja jakoś nie zauważyłem na forum porad od miszczów , ale tylko od Mistrzów. Jedni doradzają w taki sposób, drudzy w inny. I tyle w temacie.
    1 punkt
  17. Cześć Miszcz Niko choc nie jest instruktorem ma dobre oko i duże doświadczenie, którego (wybacz ale to prawda) nie możesz w żaden sposób ocenić. Kacpra uczyłem na początku. Od czterech lat, odkąd stał się samodzielnym narciarzem, po prostu jeżdżę z nim na nartach tak jak z kolegą i to jest jedna z najfajniejszych rzeczy jaką udało mi sie na nartach osiągnąć. Do jeżdżenia super jeszcze mu naprawdę duzo brakuje ale jak sie domyslasz jest na tym etapie, ze mysli, że jeździ super. Do mnie jako partnera sie juz przyzwyczaił ale obcych a dobrych narciarzy traktuje z należnym szacunkiem i postrzega jako autorytety stąd prosba o sugestie i konsultacje. Ja wiem co jest nie tak ale spojrzenie świerzym okiem ma zawsze wielką wartość. Pozdrawiam serdecznie
    1 punkt
  18. Oglądając film w pierwszej części widać, że syn naśladuje ciebie. Widziałem kiedyś twoją jazdę i młody jedzie krótki skręt podobnie. Nie jest to nic złego - macie podobną budowę zapewne i podświadomie łapie ruchy ojca. Ale...jeśli miałby się rozwijać, to trzeba mu pokazać inne wzorce.
    1 punkt
  19. Od kiedy Szombierki spadły z pierwszej ligi piłka nożna wogóle mnie nie interesuje:D Ankiete wypełniłem ale uważam, że nieco źle zestawiona i nie wiem co autor ma na myśli oraz czy do końca rozumie o co pyta? Na wiele pytań po prosty nie da sie odpowiedzieć - jak często, czasem wcale, czasem raz na tydzień a czasem trzy tygodnie non stop, jaka jest główna/ulubiona - dodam,że wiele aktywnosci jest sezonowychj itd
    1 punkt
  20. Chcesz niezależne? Dobrze, Tak będzie. Jest dobrze. Jazda rytmiczna, równowaga na dolnej utrzymywana bardzo krótko.Gdyby ręce bardziej szerzej.... Pozycja raczej wysoka, male odciążenia w górę (in +) przy inicjowaniu skretu. Skręt to wejscie na krawędzie (gdyby zaczynał wyraznie od zewnętrznej , dlużej by utrzymał równowagę) Ponieważ wchodzi na górną (po wykonaniu skrętu)ma problem z wczesniejszym wejsciem w skręt. Robi podkręt i...prosto. Myslę , ze poprawia rownowagę. Ja takie gwaltowne podkręty nazywam skrętem zerwanym, ale ten skręt jest lepszy. Kacper szybko znajduje oparcie na sniegu (dzieki krawedziom) Gdyby w tym oparciu mial ciezar po wlasciwej stronie , szybko by zacząl następny. Porównując z wczesniejszymi filmami chłopak bardzo duzo urosnął . Ma pewnie klopoty ze srodkiem cięzkosci. Zwróc uwagę że umiejscawia go na linii Ś.C. - pięta. Powinien trochę sie pokiwac :przód - tył. Charakterystyczny jest moment gdy przyjmuje pozycję zjazdową. To jest oczywiscie jej namiastka, ale nie oto tu chodzi, tylko jak sie do niej układa. Powinien najpierw przygotowac, ręce , pochylic tulów, obnizyć pozycję przez ugiecie sie w kolanach. On robi w innej kolejnosci, przez co zostaje zepchnięty na tyły nart. Z tej pozycji trudno mu ugiąc kolana i tulów oraz czuwać nad własciwym położeniem srodka ciężkosci. Porownaj skrety lewy i prawy. Widzisz jak go znosi na prawo , wiesz czego jest to dowodem.
    1 punkt
  21. No Sławek, co tam Gerhard Nie ma Cię w ww wątku to nie istniejesz narciarsko
    1 punkt
  22. Bo testowali normalni narciarze a nie z zawyżonym BMI:p:D
    1 punkt
  23. Fajnie się ten wątek rozwija. Ale moim zdaniem trzeba go połączyć z wątkiem "Trochę do śmiechu":confused: bo sam już nie wiem który jest śmieszniejszy. Widać, że wiosna przyszła;) Dla przypomnienia podam tytuł oryginalny: "Słowacja, Czechy - warunki narciarskie 2010/2011"
    1 punkt
  24. Rossi - wracaj i Służbą Bezpieczeństwa się nie przejmuj
    1 punkt
  25. Nie ma co się obrażać, już dawno Bode Miller nauczył wielu purystów stylu jazdy, że można jeździć pokracznie, łamiąc wszelkie podręcznikowe zasady i mimo tego wygrywać. Jesteśmy w dziale RACE a nie jazda konkursowa instruktorów, gdzie każdy ruch ciała ma być wysublimowany i jest skrupulatnie oceniany przez zblazowaną komisję, która zastanawia się, czy za te łuki płużne przyznać 7 czy jednak 7,5 punkta. Liczy się tylko CZAS na mecie
    1 punkt
  26. PS> siema Rybka !!! A jest sens odbijać się z jednej nogi, z takim tupnięciem, czy lepiej z dwóch jednocześnie? Ja staram się*z dwóch, żeby nie trącić niechcąco kolanem fotoceli, co się zdarza przy wysunięciu jednej nogi. siema Luke !!! Ładną dyskusję wywołałeś Ale na podpowiedzi Wujka Dobra Rada vel niko130 to radzę patrzeć przez palce. Wiesz jak Bartek startuje i jest z kogo brać przykład. ps wrzuć mi swojego maila
    1 punkt
  27. Cześć No to pewnie razem by nam sie dobrze jechało. Jak mam jechać po nudnych autostradach to zasada prosta. Wsiadamy i jedziemy do celu najlepiej w nocy. NIe musi być szybko ale bez zakupów, obiadów itd. dla mięczaków cewnik. :) Pozdro
    1 punkt
  28. Chyba działa we mnie wycelowane zamilkły. Jest więc okazja się podzielic wrażeniami. Jak wiadomo jezdzilem z Juicem . Z jezdzącego zachowawczo zrobilem z niego maszynę poscigową. Wiec pod koniec naszej jazdy pobudzony Juice,, zaczął mi deptac po pietach. Powodowało to, że czesto bylismy blisko siebie. Po krótkim postoju rzucilismy się na sciankę ja prawą stroną on lewą. Srodkiem wytworzyla sie rynna . Jadąc równolegle Juice przyjął mój rytm skretu. Z róznych powodow oboje wykonalismy skręt ku sobie. Zaden z nas nie wyczuwal sąsiada. Mam gogle o wysunietej obudowie i mam (jak w samochodzie ) strefę martwą. Niespodzianie , przy wypchnięciu nart w linii spadku, pojawia się narciarz (Soczek). Lewa moja narta wjezdza dokladnie między jego narty. A ze wypchnięte, wchodzi daleko dziobem na wysokosc butow. Wykonalem ruch nogą , ale spotykam opór (potem Juice mowił ze poczul cos ). Co robić . Przed oczyma mam wizję upadku i podciecia nogi kolegi. W pamieci mam wypadek (swiadek Alfredoo- koniec lutego) , który miałem w identycznej sytuacji, kiedy moj lot kozłujący wyniosł około40m zanim cialo zaczęlo się zsuwac po sniegu. Ale tam nie mialem szans zdecydowanie szybciej jechałem od narciarza który wlasnie karwingowym skretem niespodzianie wjechał mi pod narty. Dzioby nart uderzyly w jego buty , narty wypięly a ja w przestworza:D. Kontuzję leczylem 3 tygodnie. Zachowuję zimną krew ,postanawiam spowolnic jazdę , prawą nogą wchodzę w delikatny obslizg (przydala sie umiejętnosc jazdy Royal J.). Piotr wyjezdza do przodu , uwalnia mi nartę. Kontyunuuję jazdę . Po kilku zjazdach dopiero powiedzialem o tym zdarzeniu . Nawet nie wiedział co nam obu grozilo. Podczas tego wydarzenia poczulem sie Body Milerem . A tak naprawdę , miałem ogromną satysfakcje , ze opanowałem strach, który probował mnie sparaliżować i podpowiedał abym się poddał. Co do pozostałych zjazdów , to jazda zaczęła się kiedy Piotr nauczył sie kontroli prędkosci obslizgami lączonymi z szukaniem prędkosci na krawędziach. Stok całą szerokoscia nalezał do nas. Oczywiscie nie bylo to zagrażanie innym na stoku. To my uwazalismy na nich. Uciekalismy po stoku tam gdzie ich nie ma. Czy ktos się też tak zabawia. Alfredoo zna zalety tego sposobu jazdy. Zawsze musimy uciekac od ludzi , nawet kosztem jazdy w trudniejszych warunkach. Moja historia moze przypomni niektórym , ze podobne zjawiska (strefa martwa gogli), spotkali w swojej karierze narciarskiej, a dla innych bedzie przestrogą. Piotr napewno widział mój obrót głowy jaki wykonuję przy zmianie stron stoku. Ale przy jezdzie skrętem krótkim nie jestesmy w stanie zobaczyc narciarza , który na styk przejezdza obok nas.
    1 punkt
  29. 17 marca. Czwartek. Ruszamy o 14-tej tak jak było zaplanowane. Jak zwykle pada. Nie ma wyjazdu w Alpy bez opadów po drodze. To jakaś reguła. Trasa Łódź-Częstochowa-Bielsko-Cieszyn-Zilina-Bratysława-Wiedeń-Mauterndorf. Docieramy o 23.30, a klucz do apartamentu czeka w kwiatku po prawej stronie, tak jak miał czekać. Apartament duży i komfortowy. Idziemy spać. 18 marca. Piątek. Miało być pochmurnie i było. Nie wiem czy miał być wiatr, ale był i to jaki. W Mauterndorf padał deszcz, ruszyliśmy do Obertauern, po drodze zaczął padać śnieg. Parking nr 7 (znany z roku poprzedniego) pusty, może stały ze dwa samochody. 10 cm świeżego śniegu. Tak wiało i padało że sie nie chciało wyjść, no ale przygotowani byliśmy ;-). Kaski, kominiarki, maski. Po 10 min. juz byliśmy gotowi ale czy na pewno? W górę krzesłem z osłonką spoko, ale juz jak wysiedliśmy to było ciężko. Wiatr w twarz, a stok płaski. Postanowiliśmy jechać w głąb. Może tam będzie spokojniej. Dotarcie na Kringsalm (nasz ulubiony stok) trochę nam zajęło i po drodze dało nam w kość tak ze padła decyzja: przerwa. Kawa, herbata i oglądanie zadymy przez okno dobrze nam szło. Ale nie będziemy przecież siedzieć. Kaski na głowę i heja. Kringsalm parę razy pokonaliśmy. Było całkiem OK., ale czasem jak dmuchnęło to na wyciągu było trochę strach. Zaleta Kringsalmu była taka że na wyciągu wiatr wiał w twarz w osłonkę. A na stoku w plecy. Po paru razach obiad. A po obiedzie powrót do parkingu nr 7, bo obawialiśmy się że powyłączają wyciągi i nie będzie jak wrócić. Mieliśmy juz kończyć ale zauważyliśmy krótką kotwice na którą przy normalnej pogodzie nawet byśmy nie spojrzeli. A tak paręnaście razy ja zaliczyliśmy. Przynajmniej chłopaki nie musieli na nas czekać a my mogliśmy trochę pogadać na stoku. 19 marca. Sobota Od rana Ainieck. Pogoda lepsza, trochę chmur, czasami trochę słonka ale nie wiało. Stok twardy, ale 10 cm świeżego robi swoje, warunki super. Wiktor mówi ze jedziemy tu prosto . No to hej. Poszło mu super, ale na dole było naprawdę stromo. Później sie okazało że to była czarna trasa. Zapomnieliśmy o niej zupełnie. Czarna szóstka. Ale o dziwo Mały mówi że jeszcze raz. I tak też sie stało. No szacunek. Później zawody. Mały OK., Duży tez. Mnie później facet woła na start, a ja mówię, że czekam na narty syna. Ale jazz. Później ja w dół i bardziej asekuracyjnie na tej ostrej podkręconej bramce. Poszła, później ostro. 43.10 sek., wygląda że niezły czas. Później żonka też na d2. No I przewrotka. Duży 45. Mały 1.08. Później szusy do końca dnia. Zjazd na sam dół to zupełna kasza. 20 marca. Niedziela Obertauern w lekkich chmurach, a później w słońcu. Szusujemy na Kringaslmie i innych, żonka ma zakwasy. Zamawia kawę i pasuje, a my kręcimy Kringsalm. Kolo południa zbieramy sie w kierunku parkingu nr 2. Zonka pasuje do samochodu a my jeszcze na kabinę dwa razy slalom i koniec. 14.00 kończy sie nasz tegoroczny sezon. W domu jesteśmy o 23.40. Przynajmnej w drodze powrotnej nie pada. Dziwne
    1 punkt
  30. Np. "Po drugie - dobór drugiej Osoby - SB...uważam za nietakt... ...to, nie tylko kontrowersyjny Moderator ale również zwyczajnie Osoba, która pisaniem swoich niekiedy obraźliwych postów (nie raz poczułem się obrażony przez Sławka - mówię za siebie i tylko o swoich uczuciach) - zwyczajnie nie zasługuje na takie wyróżnienie".
    1 punkt
  31. ROSSI agresywny ????? Nie rozumiem postępowania moderatora, nie czyta a wyrokuje, o jakich "ludzi" chodzi? ja np czytam ROSSI i nie zauważam agresji, dziwnych treści i nie mam przesytu jego opowieści.
    1 punkt
  32. Cześć Zgadzam się z przedmówcą propozycja Andiego bardzo dobra. POzdrawiam
    1 punkt
  33. No to wydaje mi się że macie ciekawą propozycję od Andiego. Koszty można oszacować na tyle ile kosztuje Was 1 osoba dorosła(dojazd, karnet, koszy pobytowe). Dzieląc koszty na 4 szkolenie jednego bąbla będzie kosztowało przy ekonomicznym wyjeździe ok 350 zł. Ja ze swojej strony, jako że miałem okazję poznać Andiego osobiście mogę go polecić. Oprócz tego że jest instruktorem narciarstwa, to jest nauczycielem więc ma odpowiednie doświadczenie z dziećmi.
    1 punkt
  34. Boogie,zgadzam się z tobą,ale nie ma co karcić/zrażać chłopa do uczestnictwa w tym forum. Ja też na początku nieźle dawałem czadu ,a później mi przeszło.Chyba wielu z nas tak miało na początku,z czasem Rossi się "dotrze",albo mu się znudzi. Generalnie jest pozytywną osobą - nie zadymia,nie wywołuję kłótni,pisze fajne relację z wyjazdów - "nie wyganiajmy" go.
    1 punkt
  35. To był najgorszy sezon od 20 lat. Cztery razy naśnieżałem trasę, ale za każdym razem przyszedł halny i zabrał cały śnieg. Muszę dopłacić do tego interesu - załamuje ręce Tadeusz Kaim (na zdjęciu), właściciel ośrodka narciarskiego Kaimówka w Szczyrku. Wczoraj szczyrkowska Informacja Turystyczna poinformowała o oficjalnym zakończeniu sezonu narciarskiego pod Skrzycznem. Od 4 do 22 kwietnia zaplanowano przegląd techniczny kolei krzesełkowej na Skrzyczne. Sabina Bugaj, szefowa szczyrkowskiego Miejskiego Ośrodka Kultury, Promocji i Informacji, stwierdziła, że sezon faktycznie był trudny. - Złożyły się na to trzy rzeczy: kryzys, brak naturalnego śniegu, więc nawet sztuczne naśnieżanie tras niewiele pomogło, oraz brak inwestycji w infrastrukturę narciarską - wylicza Bugaj. Dodaje, że inwestycje są potrzebne, bo o ile kiedyś narciarze zadowoleni byli z tego, że mogli tylko pozjeżdżać, to teraz - oprócz szusowania w nowoczesnych warunkach - oczekują także innych atrakcji. - Niektórzy nocowali w Szczyrku, a jeździli na narty do Wisły, bo tam infrastruktura jest lepiej przygotowana. Bez inwestycji się nie obejdzie. Niestety, co roku żyjemy nadzieją, a później nic z tego nie wynika - podkreśla Kaim. Sezon narciarski się skończył, ale - jak mówi Bugaj - do Szczyrku warto przyjechać także wiosną i latem. - Przygotowujemy wiele niespodzianek dla turystów. Jedną z nich będzie szukanie skarbu. Na razie nie chcę zdradzać szczegółów, ale to będzie fajna impreza - zapewnia Bugaj. Źródło: Dziennik Zachodni. ------------------------------------------------------------------------------------------ Szukanie Skarbu... :D dobre...a ja myślałem, że Scyrk sam w sobie to Skarb :) Skarb przeszłości...
    1 punkt
  36. Dokładnie około 3-4 miesięcy razem ze wszystkimi pracami "od zera" aż do pierwszego uruchomienia. Trzeba pamiętać jednak, że zamówienie wyciągu np. krzesełkowego nie jest takie łatwe. Na zwykłą, wolną kolej od Tatrapomy, Leitnera, Doppela czy Pomy czeka się do roku. Natomiast na wypaśne szybkie kanapy z bąblami Doppela czy Leitnera, czy gondole czeka się nawet do dwóch lat zależnie od skomplikowania projektu. Oczywiste jest, że w SzCyrku nie ma żadnych projektów czy planów, więc nie ma najmniejszych szans, że jakakolwiek kolej stanie tam na przyszły sezon, nawet jakby ośrodek przejął Bill Gates. Dodatkowo problemem jest plan zagospodarowania, jednak w mojej opinii nie trzeba go zmieniać, jeśli nowe wyciągi pobiegną po trasach starych. Wnioskuję, że jednak szykuje się coś więcej skoro konieczne są zmiany w planie zagospodarowania gminy Szczyrk.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...