Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 10 Październik 2026
-
Rok
10 Październik 2025 - 10 Październik 2026
-
Miesiąc
10 Wrzesień 2026 - 10 Październik 2026
-
Tydzień
3 Październik 2026 - 10 Październik 2026
-
Dzisiaj
10 Październik 2026
-
Wprowadź datę
15.01.2012 - 15.01.2012
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 15.01.2012 uwzględniając wszystkie działy
-
Piątek Trzynastego... Wracając dzisiaj z Podhala zastanawiałem się jak opisać ten weekendowy wypad na Podhale - najlepiej będzie chyba, tak jak w tytule... Wyjazd z Radomia po pracy. Cel - Bukowina Tatrzańska i Rusiński Wierch - noclegi. Narciarsko: Tatrzańska Łomnica i Kasprowy Wierch. Po drodze telefon do Johnnego Narciarza - może uda się jakieś wspólne nartowanie...niestety jak się potem okazuje, Maciek jest tylko naszym nawigatorem pogodowo, internetowym. W podróży już na obwodnicy Kielc korek spowodowany śnieżycą i oblodzeniami. Później nie wygląda to również różowo. Dojeżdżamy do Białki, potem Bukowiny 2 w nocy. Czas przejazdu z Radomia - ok 8 godzin. Piątek trzynastego...okazuje się, że do kwatery na Rusińskim Wierchu, w nocy, niestety nasze osobówki nie są w stanie podjechać. Decyzja - szukamy innego noclegu. Cała Bukowina, Białka - wszystkie pensjonaty i hotele, które o tej porze mają otwarte recepcje...nie mają miejsc. Po ponad godzinie poszukiwań - znajdujemy Hotel przy Zakopiance w Nowym Targu...uf. Sen to tylko 3 godziny. Pobudka, śniadanie i zmiana planów - zamiast zaplanowanej Tatrzańskiej Łomnicy decydujemy nie rozdzielać dwóch przybyłych aut i postanawiamy razem z dziećmi "uczyć" się na Rusińskim Wierchu. Drogi odśnieżone, ale warunki ekstremalne - ledwo dajemy radę dotrzeć do Stoku. Widok jaki zastajemy: Pierwsze zjazdy po pustej Górce. Na trasie 15cm świeżego śniegu - Zero przygotowania...kiedy ratrakowano? Dawno... Moje "Xsy" raczej nie radzą sobie dobrze po takiej nawierzchni. Dwie godzinki i po przybyciu większej ilości narciarzy zaczyna się robić znośnie...płacący za karnety, ubijają stok - całkowicie gratis ;-) Następuje półgodzinne przejaśnienie - jedyne w ten weekend. Autor przed jednym z ostatnich zjazdów: Koniec Rusina to kolejna drogowa przygoda... Przy wyjeździe zadymka śnieżna i lód na drodze. Korek, auta stoją. Wspólna solidarność i siła ludzkich rąk wypycha w dolne partie ok 8 osobówek. Narciarsko chodź trudno jest ok. Trenowanie pozycji zjazdowej, i łapanie prędkości na wolnym stoku. Ot ćwiczenia. Dzień dzisiejszy. Pobudka o godzinie 7mej. Cel (zamiast Kasprowego znowu ze względu na warunki) znowu po konsultacji z Johnnym: Kasina Wielka i Koninki. Po pokonaniu ok 40km jesteśmy pod Kasiną...w korku. Organizacja przy Ośrodku - Naganna!!! Wpuszczono dziesiątki aut na górę, mimo że nie było miejsc na parkingu. Skandal i cofanie na wstecznym ok 1km. Wściekli odjeżdżamy. Kierunek Koninki. http://www.koninki.pl/ Na miejscu widzimy, że polecający nam to miejsce Pan recepcjonista z Hotelu wprowadził nas w błąd. Nie jest to nowa Stacja Narciarska...a Stacja wyglądem przypominająca minioną epokę: Maćku...mimo, że Stok jest naprawdę fajny, to wyciąg...ala Nosal - jednoosobowe krzesełko: Górna Stacja (Ciekawostka: nieopodal niej obserwatorium astronomiczne): Przed pierwszym zjazdem: Niebiesko-Czerwona trasa, bardzo malownicza, pośród drzew. Początek wąski, stopniowo rozszerzający się do dołu. Muldy, puch i opady śniegu, czyli bez zaskoczenia... Na dole 20minut kolejki do wjazdu na Górę. Kolejne zjazdy, poznanie dokładne Stoku. Najciekawszy fragment to końcowy odcinek: Ech, gdyby była lepsza pogoda, i mniejsza ilość narciarzy... Wracamy. Drogi o dziwo czarne mimo non stop padającego śniegu. Zakopianka ok. Koniec wyprawy "Piątek Trzynastego". Maciek - jeszcze raz dziękuję za pomoc...i może następnym razem uda się nam razem ponartować :-)9 punktów
-
Pilsko po południu.Nie chciało mi się wstawać,więc postanowiłem pojeździć po południu.Normalnie tego nie robię,bo zazwyczaj trasy rozryte i kilometrowe kolejki do wyciągów.Wyjechałem z B-B ok 11.30 (tak się guzdrałem),jazda do Żywca jeszcze całkiem spoko,ale dalej to już próba nerwów... Drogi,choć białe,całkiem wpożo,ale niestety jest spora grupa kierowców,którzy w takich warunkach wpadają w panikę i "grzeją" 20 - 30km/h.Najgorzej,jak jeszcze reszta boi się wyprzedzić i robi się kumulacja.Ja miałem cztery auta do wyminięcia,wziąłem je na raz. : Dalej droga pusta.Dojechałem do parkingu i tu niezły zonk!Nawet na dole szczelnie wypełniony! :eek: Miły pan poleca zawrócić,bo na górze ponoć nie ma miejsca.Ja jednak wiem,że wiele osób kończy jazdę o 12.00,więc na pewno coś się znajdzie.Stoję,stoję i... stoję,a tu prawie nic do przodu.Już zacząłem myśleć o zawróceniu i jeździe na Sihelne,jak znów korek się ruszył,a właśnie w tym momencie ktoś zwolnił miejsce parkingowe!Nie omieszkałem tego wykorzystać,idealnie się wpasowałem,do tego blisko kas przy orczyku. :smile:Kupiłem karnet do 16.00 - 30zł.Kolejek do pierwszego wyciągu,mimo zapchanego parkingu,brak!Ludzie ruszyli wyżej.Już do drugiego wyciągu przy Buczynce trochu tłoczno: Więc jeździłem z Soliska do Kamiennej.bo tu może czasem te 2 - 3 min.czekania.Warunki podobne od wczorajszych - miękko,trochę muld,ale jak dla mnie super!Raz wyjechałem na Buczynkę,bo kolejka chwilowo znikła,niestety już tam niezła zawierucha i mgła,warunki jak na niższej trasie.Zmęczenie z wczorajszego dnia dawało się odczuć,ale dzielnie walczyłem do końca. :wink: Często uciekałem na boczek trasy,bo tam puchu nawiało i jeszcze lepiej się jeździło.Minerałów i innych niespodzianek nie było!Na koniec,jak oddawałem karnet,miły pan mnie jeszcze pytał,jak się jeździło itp.Po krótkiej miłej rozmowie pojechałem na nartach pod samo auto,które zniknęło pod śniegiem!Ciągle ostro sypie,oby tak dalej,do 5 metrów! :applause:Drogi wyglądają teraz tak: Dzień udany.Miałem wycisnąć z moich nartek ile się da,a stało się odwrotnie,to one mnie wypompowały totalnie! :biggrin:9 punktów
-
6 punktów
-
Krynica - Słotwiny. Śniegu w pigułę i więcej - dawno już czegoś takiego tam nie widziałem. Na trasie miękko (sobota) i bardziej miękko (niedziela), obok trasy miód - niezjeżdżony puch 30-60 cm i banan na twarzy. Ludzi znośnie, choć z powodu ferii ilość w niedzielę wzrosła, kolejka do orczyka na góra 2 minuty stania. Śniegowo zima zrobiła się rewelacyjna, nic tylko brać kredyty, zwalniać się z pracy i NARTOWAĆ :laughing:.5 punktów
-
Szczyrk - COS Witam, Dziś padło na Skrzyczne. Warunki pogodowe ciężkie, bo cały czas mocno padało, na szczycie to już masakra była, silny wiatr plus śnieg i do tego widoczność rzędu 10m. Trasa 21 - (Skrzyczne - Jaworzyna) warunki śniegowe dobre, na stromych fragmentach trochę przetarć i minerałów, na odcinku Jaworzyna - Dół więcej przetarć i minerałów warunki bardziej trudne niż dobre. Trasa 25 - warunki dobre, trochę przetarć i minerałów ale generalnie nie było źle. trasa dobrze przygotowana. Trasa 22 - (Skrzyczne - Jaworzyna) - w pierwszej części dużo przetarć i minerałów, ale później już bardzo fajnie, trochę puchu, ale w sumie co się dziwić śnieg mocno padał. Największym problemem były warunki atmosferyczne, bo było stosunkowo zimno, szczególnie na krzesełku (strasznie długo jedzie). No a na szczycie warunki prawie ekstremalne. Na dolnej stacji czekało się 10 min w kolejce po godzinie 10, na jaworzynie ruch płynny. pozdrawiam Luce5 punktów
-
Czyrna - SoliskoDziś ponownie zawitałem do Szczyrku, tym razem parking w Czyrnej. Dziś było znacznie zimniej niż w piątek, śnieg padał cały czas dość intensywnie. Jeździłem od 8:00 do 12:30. Pierwszy wyjazd z Czyrnej dwoma orczykami na Małe Skrzyczne. Śniegu sporo jak ostatnim razem, niestety widoczność dziś była fatalna. W piątek było o wiele lepiej. Tak, że z Małego Skrzycznego zjechałem tylko dwa razy bo szkoda się męczyć - śnieg, mgła i wiatr, a szkoda bo warunki śniegowe fajne. Następnie z Hali trasą nr.4 do Suchego w porządku i dalej 4 z Suchego do Soliska (tak jak w piątek było oblodzone) tak dziś z kolei porobiły się muldy i jeździło się gorzej. Na tym odcinku 4 z Suchego do Soliska pracowały lance, więc sporo świeżego sztucznego śniegu i muld.Trasa nr.7 z Hali do Suchego fajnie przygotowane, na tym odcinku również śnieżyli i w tych miejscach sporo śniegu i muld, ale było ok.Zjazd trasą nr.2 do Czyrnej w piątek jeździło się super było w miarę równo, niestety dziś przynajmniej dla mnie było o wiele gorzej. Na tym odcinku stały bodajże dwie armatki które non stop pracowały. Skutek był taki, że spore muldy i trzeba było uważać. Przy większej prędkości kto miał w miarę mocne nogi jechał. Dużo osób niestety miało bliskie spotkania ze świeżym śniegiem.Tak czy inaczej mnie w piątek jeździło się o wiele lepiej.Dziś również sporo ludzi...na niebieskich trasach trzeba było uważać i za bardzo nie można było poszaleć. W Czyrnej, i Suchym stanie w kolejce na 10-15 min. W Solisku i na Hali Skrzyczeńskiej (wyjazd na Małe Skrzyczne) 2-3 min.4 punkty
-
Dziś jeździłem w Lubomierzu. Warunki mocno opadowe, śnieg sypał w poziomie wiec zanim się wypakowaliśmy to trzeba było mocno odśnieżać w bagażniku:biggrin:. Opad śniegu był ok ale mocny wiatr nieco mniej - niemniej bez tragedii. Ludzi tak sobie, jazda w zasadzie na bierząco od rana do 14 tej, warunki fajne, miękkie ale ok, na zamkniętej trasie po drugiej stronie orczyka warunki będące namiastką jazdy pozatrasowej, dużo puchu nieco rozjeżdżonego przez nieliczne osoby tam śmigające, na bokach sam puch - no naprawdę cudowna jazda na tej trasce - dawno się tak nie bawiłem. No i koło traski głównej popod laskiem można było też pojeździć w puchu3 punkty
-
Dzisiaj postaram sie w miare krotkie info. Sytuacja bez zmian, sniegu wciaz przybywa. Ubieglej nocy mniej niz poprzedniej, bo jakies 15-20cm, miejscami grubo ponad metr swiezego, na szczycie wszedzie powyzej 100cm, a pod spodem jeszcze twarda pokrywa. Jezdzilem od 8 do 14:30 z godzinna przerwa o 12. Z tras zjezdzalem tylko niebieska 6ka i od buczyny w dol do Baby, w perspektywie tego najgorzej chyba na Babie, ale to moze ze wzgledu na ilosc ludzi- najbardziej miekko i rozjezdzone.... 6ka niezle zrobiona. Reszta tras pewnie troche gorzej, bo i ludzi wiecej. Caly dzien sypie z malymi przerwami. Wg mnie na gorze mniejszy wiatr, niz na gorze wyciagu na Buczyne i przy lacznikach... Moze to odstraszylo ludzi... Widocznosc u gory kiepska. Kolejki na Miziowa i szczyt maks 5 min. Na koniec ciekawa sytuacja ostatni zjazd ze szczytu lasami na sam dol, az do parkingu pod Polana Strugi, lecimy w puchu, banany na buziach, wypadamy z lasu na parkinu tuz obok schodow i ze zmeczenia w 4 padamy na snieg. Dokladnie gdy upadlismy na sniegu zagaduje nas 2 chlopakow idacych schodami: - czesc, chcecie pizze? My szok...! - ale jak to ?! Za darmo ? - nooo tak.. Chcecie? Do wyboru mielismn dwie rozne, cieplutkie pizze. Okazalo sie, ze w Jelesni powstala nowa pizzeria, a chlopaki pracuja promujac pizzerie. Po takim zjezdzie byla to na prawde super sprawa ;) P.s. Mialo byc krotko ale chyba sie nie udalo...3 punkty
-
Dzisiaj piękna pogoda, bezchmurnie, bezwietrznie, temperatury od -3 w dolinach do -7 w górach. Udało nam się zjechać do do Val Thorens, St.Martin, Meribiel oraz Mottaret. Śnieg przy dojazdach do stacji twardy, ale bez lodu, wyżej bajka:D Ludzi sporo ze względu na niedzielę i najazd miejscowych na jeden dzień. Śniegu dużo widać to przede wszystkim w stacjach. Fotki z dzisiejszego dnia--->https://picasaweb.google.com/103589220870271275116/TrzyDoliny15012012 Kilka na zachętę: We Francji kryzys piwo 0,5L w Mottaret 4 Euro:applause:3 punkty
-
Pilsko w puchu.Mysiek już wszystko fajnie opisał,więc ja dodam parę drobnych uwag.Dziś można powiedzieć "im wyżej,tym bardziej miękko",ale jak dla mnie... BOSKO!Na takie Pilsko czekałem!Zamieć,duży opad śniegu,zaspy po co najmniej 1,5m,no może jedynie te mgły na górze trochę mniej fajne.Z czasem jednak mgły się podnosiły i jeszcze raz po południu pojechałem na Miziową i dalej na samą górę.Przez chwilę dało się tam pojeździć.Czasami stawały niektóre wyciągi.Nie chodził podwójny orczyk na Kopiec.Ale najgorzej pod tym względem było na Płaju - raz chodził jeden raz drugi mały orczyk,czasem żaden,trzeba było mieć sporo cierpliwości,żeby ponownie dostać się na Szczawiny... :tongue: Za drugim razem po prostu ominąłem te orczyki,ale to oznacza trochu utraty sił,zwłaszcza,że jakiś snowboardzista poprosił o pomoc i tak ciągnąłem chwilami za sobą "kotwicę"...Jeszcze jedno co mi się bardzo podobało,to ilość ludzi... nie pamiętam,kiedy w ferie jeździłem praktycznie cały czas bez kolejek!Jak ja się cieszę,że ludzie już nie lubią Pilska! :applause:Jak wspomniał wcześniej Mysiek,poszerzyli wyraźnie trasę z Soliska do Kamiennej,oraz newralgiczny punkt na Buczynce - ten zakręt: Niewątpliwie ja należałem dziś do tego 1% zadowolonych! :wink: Moje nartki w tych warunkach sprawdziły się znakomicie!Mowa oczywiście o K2 Recon Apache.Sunęły po tym śniegu,jakby żadnych muld i innych niespodzianek nie było.Trochę jeszcze jestem osłabiony,bo choroba mnie nie opuściła,ale mimo to dałem radę i jeździłem do 15-ej.Jedynie potrzebowałem częstych pit-stopów na smark... :tongue:Fajna była ucieczka poza trasę z Miziowej - pierwsze skręty trochę nieśmiałe,ale później już lepiej,w jednym skręcie puch powyżej pasa,ale czad!Niżej też próbowaliśmy,ale tam jeszcze za mało śniegu,łapało narty.Acha,minerałów itp nie widziałem,jedynie na trasie wyciągu na Pilsko było miejsce bez... śniegu!Nie wiem,czy jutro nie będzie powtórki. :biggrin:3 punkty
-
4:45 budzik6:15 wyjazdDroga do Tychów lód lód lód i śnieg. Kompletna porażka.Od Tychów tylko biało a od Pszczyny czarno do Jeleśni.8:15 meldunek na parkingu pod krzesłem (dzwoni Johnny , który wali przez Buczynkę)8:45 jesteśmy na Miziowej. Zamieć, mgła i ogólnie biało nic nie widać. Pełno zapalonych snowboardzistów leżących w puchu po każdej stronie wyciągu. Powyżej Miziowej nic nie widać.Trasa nieprzygotowana. Płasko i bez muld ale... 10-20cm świeżego śniegu. Przyjemność jako taka. 99% się mocno męczy. Z Johnnym robimy króciutkie offpiste. Piękny puch. Ale stwierdzamy, że dzisiaj to nie dla nas i jedziemy na Buczynkę pięknie wyratrakowaną trasą.Oczywiście talerzyki nie chodzą. Na Buczynce piwko i jazda na dół. A tam pięknie poszerzona i świetnie przygotowana trasa na Solisku !!!!!I tam kończymy po paru zjazdach, w tym jednym pod wyciąg Baba. Potem Bombardino dla żony i my spadamy a Johnny decyduje się walczyć dalej :)13:00 wyjeżdżamy. W Korbielowie i Jeleśni droga biała z lodem. Sypie na maxa. Paru ciekawszych jedzie 10km/h... A potem już tylko czarna droga.Solisko -> świetnie przygotowana, poszerzona trasa. Niech tylko z tym powolnym orczykiem coś zrobią.Reszta nie warta wspomnienia chyba, że poza trasą.3 punkty
-
wejdz na www.fmx.pl wejdz na google znajdz scott voltage 80 kup białą podwóją szybę i masz po problemie ja takie mam i jest super ! przeźroczysta (biała) wg mnie najlepsza w najgorszych warunkach bo nic nie przeszkadza w patrzeniu:) a jak chcesz to dokup kolejną szybę np fotochroma na słońce i masz 2 w 1 ja używam takich gogli od 10 lat mam 2 pary jedne z przeźroczystą 2 z czerwonym fotochromem i jestem zadowolony na inne nie zamienię. a no i o parowaniu nie ma mowy2 punkty
-
Ma być wyciąg krzesełkowy z Czyrnej na Halę Skrzyczeńską. Rozmawiałem o tym we wtorek z pracownikiem SON-u a tu można o tym przeczytać http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/441461,bedzie-nowy-wyciag-w-szczyrku-z-czyrnej-na-hale-skrzyczenska,id,t.html2 punkty
-
Juz to opisywałem jakiś czas temu. Nie wiem czy zauważyłeś dwa duże nowe parkingi nad hotelem Meta.Kolo parkingów ma być nowy peron kolejki. Właściciel ma już wykupiony pas lasu aż pod Jaworzynę wzdłuż dolnego odcinka kolejki ,nawet zaczęte jest już karczowanie lasu. Wiem że prowadzone są rozmowy na temat przejęcia ( wydzierżawienia na bardzo długi okres ) przez niego całej kolejki na Skrzyczne. Przy inwestycji przekraczającej 51% wartości będzie miał prawo wykupu może nie za symboliczna złotówkę ale po bardzo preferencyjnych warunkach. Znajomy pomaga mu w przygotowywaniu dokumentacji i pozwoleń. Jak będę miał więcej jakiś konkretnych info na pewno napisze na forum2 punkty
-
Szczyrk - SoliskoDziś z samego rana po pracy wybrałem się do Szczyrku do Czyrnej-Solisko. Zaparkowałem na Solisku (parking 10 zł). Na miejscu byłem około 8:15, szybko po karnet czasowy do 13:00 (ze zniżką plusa coś 36 zł). Postanowiłem dotrzeć na Małe Skrzyczne więc z Soliska udałem się na Suche (trasa pod orczykami w porządku) z Suchego na Halę i z Hali na Małe Skrzyczne. Przejazd orczykiem z Hali na Małe Skrzyczne przyjemny, śniegu również sporo. Pierwszy zjazd trasą nr. 2 z Małego Skrzycznego. Trasa fajnie przygotowana, lodu i minerałów nie zaobserwowałem....jak dla mnie bardzo fajnie. Niestety minusem był silny wiatr wiejący prosto w twarz ale to siła wyższa...matka natura.Następnie trasą nr.2 do Czyrnej. Fajnie szeroko można się wyszaleć. Do połowy warunki w super, niestety od polowy w dół trochę ślisko i oblodzone ale nie ma najgorzej. To samo tyczy się trasy nr.4 do połowy super, później trochę oblodzone. Ja się trochę ślizgałem ale to wina pewnie krawędzi (czas naostrzyć)Wyjazd orczykiem z Czyrnej na Halę Skrzyczeńską to niestety trochę męczarnia...samemu jechało się strasznie kiepsko.Z samego rana ludzi niewiele, z każdą godziną przybywało ale stanie w kolejce to max. 3 min tak więc nieźle.Ogólnie wyjazd bardzo udany...najeździłem się konkretnie i nie wiem czy jutro znów tam nie zawitam tym bardziej, że śnieg wciąż pada w szczyrku2 punkty
-
1 punkt
-
Wszystko zależy od cechy osobniczej- jakie masz oczy! Jesli zdrowe, bez wad, to każde gogle będa dobre, byle pasowały do twarzy i kasku. Inaczej jak jest jakaś wada wzroku a oczy juz nie sokole. Fotochromy są dobre (mam takie firmy uvex), ale jak ze słońca wpadasz w cień....Poza tym, pod goglami mam okulary, a te są z antyrefleksem i jeszcze czymś. Jak te funkcje gogli i okularów się nałożą to przy mruganiu oczami na momencik widzę na czerwonawo-fioletowo. Sprawdzcie to w Waszych goglach. Mam też gogle na mgłę i slabe oświetlenie (carrera) ale te maja dziury po bokach, bo są dla okularników, i jak jest zadymka, to snieg dostaje mi się do wewnątrz. Pamiętajcie, żadnych pustych dziur pomiedzy twarza a szybką. I jeszcze jedna kwestia o której nie piszecie. Gogle chronią nie tylko oczy ale także zatoki! Kto młody i głupi ( a i starych ,siwych i łysych, jeżdżących z gołymi głowami i bez jakiejkolwiek ochrony oczu widać na stoku), nie zna problemu, ale szybko pozna. Są też tacy co bez gogli i okularów jeżdżą i oczy im nie łzawią. Wicepremier Pawlak, na ten przykład, prawie w ogóle nie mruga oczami- widać na stoku mógłby bez gogli śmigać. PS. No to 4 dni w Krynicy i Wierchomli zaliczyłem!!!1 punkt
-
Jeszcze tydzień/dwa tygodnie temu bym zazdrościł. Po tym co zima robi teraz w Polsce i po sobotnio-niedzielnej jeździe nie muszę :tongue:. Figo, SB wracajcie, bo nie wiem kiedy się jeszcze coś takiego tutaj powtórzy, a do Andory to zawsze można :wink:.1 punkt
-
Temperatura od początku grudnia jest zdecydowanie powyżej średniej wieloletniej co do piątku było widać poza górami. W górach też jest cieplej w porównaniu do dwóch poprzednich zim. Za to w styczniu w woj.śląskim mamy bardzo duże opady.Trochę mniejsze w Małopolsce. Jest połowa miesiąca a w okolicach Katowic spadło już około 70 mm wody głównie w postaci deszczu. Teraz sypie śnieg i jest go już ponad 10cm. W górach większość opadów w postaci śniegu. Normy miesięczne dla stycznia zostały już przekroczone . Pogoda nadrabia zaległości z skrajnie suchej jesieni. Luty może być podobny. W górach ,szczególnie wyższych partiach bardzo dużo śniegu i lekko mroźno. Poza górami raz śnieg raz deszcz i dosyć ciepło ,ale bardzo mokro. W Szczyrku, na Pilsku ,w tatrach i na Podhalu sezon powinien być udany.1 punkt
-
Obejrzałem, pierwsza klasa :tongue: To się nazywa dużo ludzi????????:wink::stupid: Teraz to na pewno Ci zazdroszczę :wink::sorrow: Oby ta lampa się utrzymała do końca:angel:1 punkt
-
Było tak ... Jeździłem w goglach Uvex jakiś tam - 2x szyba, nie parowały. Poszedłem kiedyś późną jesienią do Lidla - a tam były gogle "no name" czy też "named Lidl" za 38 zł, trochę tandetne na pierwszy rzut oka ale wziąłem choćby dla jaj czy z ciekawości - "kiedyś się przydadzą" - pomyślałem. Pojechałem na Mollka - jeden z kolegów tradycyjnie zapomniał gogli - więc dałem mu swoje stare - "przetestuję Lidle" - pomyślałem. To było na dole kreta - u góry już nie było moich starych gogli ...bo kolega zapominalski je zdążył zgubić. W ten sposób zostałem o jednych Lidlach - w sumie niezłe ale ciemne. Poszedłem (przypadkiem) do austriackiego Lidla, patrzę a tam "szeroki asortyment", tzn. są 2 rodzaje gogli: ciemne i jasne. Co prawda drożyzna jak diabli bo 10 euro za szt. ale wziąłem te jasne dla odmiany. I w ten oto sposób jestem właścicielem 2 par gogli z Lidla - przy czym regularne jeżdżę w tych jaśniejszych - i uwaga: nie parują, robią kontrast we mgle, są nowe więc nie porysowane, duże - więc szeroki kąt widzenia, do tego spasowały mi do kasku. Echh, gdyby nie ta drożyzna, te 10 euro - to powiedziałbym że pełnia szczęścia PS. W austriackim Lidlu nabyłem też drogą kupna cienkie rękawiczki - u nas sprzedawali kiedyś podobne jako rowerowo-zimowe, tam jako robocze - a dla mnie to świetne rękawiczki typu Nordic, czyli idealne na wiosenne narciarstwo. Też niestety drogo - 8 eu.1 punkt
-
Ależ widoczki! : No to trafiłeś jak należy! A ja chyba muszę pomyśleć,czy by jednak coś nie zorganizować... :wink: Baaajka! :smile:1 punkt
-
Cudo,no i piwko w normalnych cenach :wink:,ale Ci zazdroszczę oczywiście tak pozytywnie1 punkt
-
Ja również byłem dziś w SON. Śniegu jak pisze andy-w sporo, prawdziwa zima:laughing: Byłem w Czyrnej o 8:00, parking odśnieżony. Od razu do kasy, chwilę w kolejce i karnet do 13 z promocji plusa. 36.90 za 5 godzin to naprawdę tanio! Ale już się wkurzyłem bo jeden orczyk z Czyrnej chodzi i kolejka! Dopiero o 8:20 puścili pozostałe wyciągi z Czyrnej. Warunki rano dobre, miękko, ratraki jeździły, nawet raz udało mi sie zjechać po sztruksiku. Na stromych odcinkach warunki raczej trudne, dwa razy na Bieńkuli i uda mi się zagotowały, dużo kopnego śniegu, muldy, nierówno. Jak zjezdżałem do Czyrnej, to widziałem że kolejka do kasy masakryczna, jakaś babka chodziła w czerwonej kurtce i sprzedawała karnety... Potem koło godziny 9:30 widziałem że parking w Czyrnej już pełny i kolejka do wjazdu, a tu miejsca brak! Współczuje temu kto musiał tam stać. Kolejki również do wyciągów, sprawnie szło do godziny 10:00, czekania na 5-10minut, najmniej czekania było na Małe Skrzyczne, ale to wiadomo bo wiatr, mgła. Krótko też się stało przy wyciągu najbliżej Bieńkuli, ale tu równiez wiadomo, warunki tak jak wyżej napisałem trudne.Cieszę się że w końcu konretnie rozpocząłem sezon narciarski. Narta!1 punkt
-
@wielofish Karnety za 5 ojro są ważne w następujących terminach: do 23.12.2011 oraz od 10.4 do 28.4.2012 I do rzeczy Dzisiaj Sihelne, jazda od 10 na karnecie 3 godzinnym. Warunki śniegowe rewelacyjne. Twardy podkład przykryty warstwą świeżego śniegu, mimo że z minuty na minutę coraz bardziej rozryty to po prostu nie dało się tego zauważyć. Śnieg był idealny, idealnie trzymający, szkoda trochę, że na początku niezbyt szybki, ale to raczej wina moich niczym nie posmarowanych nart, które po prostu nie chciały jechać :redface: Kolejek brak, niektóre orczyki jechały puste, ale ogólnie patrząc na oba wyciągi mogłoby się wydawać, że ludzi masa (każdy ma przepustowość ok 1000os./godz., więc razem mają tyle ile czteroosobowe krzesło. Na stoku jednak tego nie widać i można jeździć jak się chce nie czując tłoku i kręcąc tak jak się tylko podoba. No ale żeby nie było idealnie, to coś musiało nie pasować, więc pogoda była tragiczna. Lekka mgła, bardzo silny opad śniegu i wiatr, na dole ostro hamujący. Drogi bardzo zasypane. Od Żywca śniegu jest coraz więcej, a w samych Sihelnych jest go 4x tyle co u nas, tam jest po prostu dosłowna pełnia zimy a sypać będzie dalej Mimo pogody wyjazd mega udany i za tydzień prawdopodobnie zjawię się tam znowu, jeśli nic ciekawszego mi w oko nie wpadnie Niestety brak zdjęć :sorrow:1 punkt
-
faktycznie na Pilsku PRAWDZIWA ZIMA - od Szczawin w górę poza trasami śniegu jest od 1 metra wzwyż :tongue: . Warunki do jazdy off piste miodzio , dzisiaj cały czas była dostawa świeżego śniegu:smile: . Praktycznie można już bez problemów jeździć po lesie . U góry trochę przeszkadzała mgła i zadymka , ale nie ma co narzekać ,było SUPER . To co się teraz dzieje na Pilsku przypomina trochę "La Ninię" bo od kilku dni cały czas opad. pozdr1 punkt
-
Byłem w SON ponownie dzisiaj. Śniegu oczywiście jeszcze więcej i warunki polepszają się. Niestety dół Golgoty nadal bardzo słaby, pełno walających się minerałów. Chyba wszystkie armatki i lance w całym ośrodku powłączali. Polepszy to warunki na przyszłość, ale chyba przesadzili, aby robić to w weekend przy takiej narastającej ilości narciarzy. Myślę, że noce wystarczyłyby na naśnieżanie. Generalnie fajnie było, objechaliśmy od godz. 8 do 11 wszystkie trasy ośrodka, niektóre kilka razy.1 punkt
-
Witam, prawie zawsze mam 2 wolne miejsca w samochodzie na wyjazdy jednodniowe z Krakowa, kierunek do ustalenia. zazwyczaj jeżdżę w tygodniu. jutro prawdopodobnie Koninki lub Kasina. kontakt na priv lub mail : [email protected] Pozdrawiam.1 punkt
-
1 punkt
-
i koniecznie duuuuużo zdjęć:tongue: chyba Ci zazdroszczę:frown:::biggrin:1 punkt
-
1 punkt
-
jutro rusza (w końcu) ustroń palenica www.strongsport.pl. Lubie tam jeździć bo najbliżej śląska, jeżeli ktoś będzie jutro z chęcią przeczytam relację, wybieram się w tygodniu:)1 punkt
-
1 punkt
-
Czekam niecierpliwie,bo po tych opadach musi być pięknie! :wink: Bawcie się dobrze i oby pogoda,warunki i zdrowie dopisywały! Pozdrowionka! :smile:1 punkt
-
Krotko mowiac... Jest PETARDA !!! I tylko jeden minus, auto odsniezalem dzisiaj 3 razy, podjazd pod dom codziennie, a pozostawienie auta gdzies na parkingu na 6 lub wiecej godzin mOze grozic klopotami przy wyjezdzie Do rzeczy. Melduje sie z kumplem dzisiaj 755 pod krzeslem naSzczawiny, pozniej Miziowa, na oko od wczoraj 15-20 cm dosypalo. Na rozgrzewke wpadamy w las po lewej od czarnej (patrzac z gory) i tu szok, swiezy powder 0 sladow wszystko co wczoraj zoralismy jest przysypane !! Cudownie. Zjazd ten roznymi warianrami dobre 10 razy zrobilem. Po 9 zostalem sam. Jedna proba na 9 ale przez slaba widocznosc zle najechalem i miedzy miziowa a szczawina wypadlem, trasa nawet ok ale dosc miekko. O 820 nawet ratrak wyrownywal 5ke Ze szczytu, ale na ciagly opad sniegu nie ma mocnych. Pozniej ze szczytu przez Kopiec 6ka i do Buczyny zjechalem na godzinke lekcji, a przed 12 znow na Miziowej sie melduje i dalej katowanie lasu rozne opcje z tym ze dzisiaj milosnikow takich zabaw bylo sporo i ciezko bylo o cos nie tknietego. Na koniec wybieramy 9ke na sam dol do polany strugi a tam mile zaskoczenie, w dosc popularnym i znanym miejscu - zadnych sladow, swiezy powder tylko dla nas na koniec dnia i super zabawa. Puchu jest ok 1 metr co dzien swiezy snieg... Czekalem od 3 pat na taka zime w Korbielowie i sie doczekalem - dzisiaj jestem na prawde szczesliwy puch po pas i wyzej, dzisiaj zdjec nie bedzie , wiec musicie wierzyc na slowo ale w poniedzialek jak sie uda mi zmontowac film, to wrzuce tu swoje puszyste zabawy. Na konjec cos o kolejkach jak na ferie i weekend, rewelacja. Najdluzej 3-4 min ze SzczAwin na Miziowa czekalem. Wszystkietrasy przejezdne, ratrakowane, ale bierzcie poprawke na duzy opad. Jak pisze Gapdon, godzine temu byla zamiec, az sie bale. Ze w brame nie trafie bo nic widac nie bylo Jutro o 8 tez startuje z polany strugi, takze jak ktos bedzie to byc moze do zobaczenia;) A i jeszcze slowko, dzisiaj zmiana nart lekki freestyle'owy 4frnt175 cm, 104mm pod butem122 w dziobie i brak rockera, takze na bardziej stromym i szybkim fragmencie nie ma szAlu, ale na Pilsko marzenie swietnie manewruje w lesie . P.s za ewentualne bledy, literowki przepraszam, bo z telefonu pisze1 punkt
-
Byłem dzisiaj na na desce ze znajomymi narciarzami w Pilsku. Przyjechaliśmy na godzinę 9.30. Niestety mieliśmy problem z podjechaniem na oblodzonej drodze (widać już że 6 letnie zimówki zużyte- inni podjeżdżali a ja musiałem pasażerów z auta wyprosić). Parkingi puściutkie. Nie rozumiem ludzi którzy narzekają że z parkingu na krzesło daleka droga (około 5-10 minut zależy ja wysoko się stanie) Z powrotem da się bokiem dojechać pod sam parking na dól na nartach. Trochę lodu ale zero kamieni. Wzieliśmy karnet całodniowy za 55zł. Kolejek wogóle nie było cały dzień jazdy i maks 30 sekund w kolejce. Krzesło tak jak mówicie strasznie wolne więc warto mieć towarzysza lub towarzyszkę i jakąś piersiówkę do ogrzania. Za to orczykami jeździło się przyjemnie. Równa powierzchnia pod nimi a panowie podawali je pod nogi. Jeśli chodzi o pogodę to na dole było około -2 a na górze około -5. Na najwyższej stacji przec około polowe czasu panowała zamieć śnieżna i była słaba widoczność (ale ja lubie poczuć prawdziwą zime). Z hali mizowiej do szczawnicy już było lepiej bo nie wiało tak i widoczność byłą dobra przez większość czasu. Dzisiaj nie było wogóle mgły.. Jeśli chodzi o trasy to jeżdzilśmy 5(górną częścią). Było sporo muld ale to nieuniknione jak przez całą noc i dzień sypało W dolnej części 5 już nie była przyjemna. Zero minerałów ale sporo lodu i dziury w trasie które były dosyć niebezpieczne. Było sporo ludzi którzy przyjechali z ludźmi którzy nie potrafią jeżdzic na orczykach które tutaj sąbardzo strome i byli oni zawiedzeni.Nie wiem jak warunki na babie i trasie 3 i 1 bo tam nie byliśmy. Jeśli chodzi o ilość śniegu to napewo było go nagórze ponad 100cm. Właśnie dzisiaj najlepiej się jeździło pozatrasami w lesie i wogóle. Były miejsce co było około 150cm śniegu więc można było poskakać w zaspy. Trzeba tylko uważać poza trasami żeby nie wjechać na jakieś podejście bo potem spacer w zapadającym się śniegu jest wyczerpujący. Zorbiliśmy sobie 2 przerwy i tutaj polecam schronisko na hali miziowej. Zadbanie i cieplutko. Na dole pod parasolem chłodno i musieliśmy siedzieć przy kominku. Jazde zakończyliśmy o 15. Powrót do domu S1 był tragiczny drogi zasypane, korki na przewężeniu na S1.1 punkt







