Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. johnny_narciarz

    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      8 428


  2. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      5 316


  3. mysiauek

    mysiauek

    VIP


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      6 099


  4. nurek1974

    nurek1974

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      874


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 04.03.2012 uwzględniając wszystkie działy

  1. Lampa w Szczyrku. Kocham narty w marcu!Piękna pogoda i niezłe waruneczki!Ale od początku. Musiałem zawieźć Żonę do Żywca,więc nie było szans zrealizować plan,żeby być pierwszym przy kasie.Mimo to byłem ok. ósmej... w kolejce i to sporej!Przynajmniej 15 minut,zanim ruszyłem na wyciąg.Na pierwszy ogień Golgota,póki warunki są.No i były,naprawdę fajne!Owszem,beton był,ale taki znośny: Co ciekawe,kolejki do kasy szybko zmalały: Mimo,że tu mi dobrze było,ruszyłem dalej,na Juliany.Trasy fajnie przygotowane,bez tłoku,ale pod wyciągami masakra!Kolejki na ok 20 min!Momentami nawet jeszcze dłuższe.Nie wiem skąd niektórzy piszą o kolejkach 5 - 10 min.?Może poza weekendem?Bo nie wierzę,że wczoraj było zdecydowanie lepiej... Kiedy wydostaję się z "czarnej dziury" (Juliany) ruszam na Golgotę,bo tam przynajmniej niewielu chętnych - wolę powalczyć niż stać w kolejkach!Ale bardzo szybko odzywa się dwóch kolegów,co mi wczoraj spać nie dali:"jesteśmy na Hali Skrzeczeńskiej,gdzie mamy się kierować?"Mówię,żeby zjechali do Suchego,ale po drodze był Bar... No tak,to ja muszę się namęczyć i poszukać!Ruszam na wyciąg i niezły Zonk,jak na Julianach: Dobra!Będę za pół godziny... Ponieważ jeden z kolegów to taki narciarz przy okazji,jeździmy łatwymi trasami,najwięcej z Małego Skrzycznego.Przy okazji zdjęcia Tatr: No i sama traska: Koledzy mieli karnety do 13-ej,więc pit-stop i pożegnanie.Zostałem sam,więc czas nawijać ile tylko pary starczy!Myślałem,że mogę śmigać do 16.00,ale nie!Mogę do 17.00! Ok 14-ej robię zmianę nart na Coombacki.Jest sporo miękkiego śniegu na trasie,ale też chciałem przetestować co tam słychać poza trasami.Robię kilka prób,ale w większości spotykam nierówny twardy lodoszreń.Po paru próbach rezygnuję,lepszy jest ten kopny śnieg,który narciarze usypali.Od tego momentu ciągle śmigam od Hali Skrzeczeńskiej do Suchego,do total zamęczenia.Kolejki znikły,jest pusto,więc śmigam tak do samej 17-ej.Na koniec zjeżdżam trasą pod parking i tu miłe zaskoczenie - trasę przed chwilą wyratrakowano!Jest miękko,ale dla Coombacków równy i miękki śnieg to tylko sama radość!Przyjemny ostatni zjazd. :smile: Oto dowód,że Golgota jest ratrakowana na wieczór: Podsumowując. Warunki całkiem dobre,choć przeważał beton,jednak jazda do samego końca baaardzo przyjemna!Pogoda mega!Chciałbym,żeby tak zawsze było!Ogólnie wybór SON na dziś był trafny!Była też impra,o której tu już pisano - "Narty nie na żarty" - była jazda za darmo przez pierwsze dwie godziny,później normalnie,do tego można było wylosować jakieś gadżety narciarskie.Niestety ja byłem tak zajęty jazdą,że nie namierzyłem stanowiska "Radia Katowice". :redface:
    4 punkty
  2. Trzeba było ciut dalej pojechać na Sihelne ja właśnie dzisiaj tam byłem trasa zmrożona równa trzymała się do 12-tej bez zastrzeżeń potem pewnie też ale w cztery godziny zajechałem się na maksa kolejek praktycznie zero a do 9-tej jeździło nas może 10 osób.pozdrawiam
    4 punkty
  3. Ja nie jestem zadowolony z Pilska tak jak Aklim.Droga przez Korbielów: tam gdzie dzień wcześniej lały się strumienie wody, droga totalnie zamarznięta z lodem.Podjazd od ronda w górę leeedwo na dwójce. Koła kręcą się w miejscu. Pozdrawiam Pana ze Scenica, który stanął za rondem pod górkę i zastanawiał się co dalej. Parking przy kolei linowej na Miziową kompletnie oblodzony. Na pochyleniu trzeba trzymać się samochodu. Lód a droga czarna oblodzona. Smród palonej gumy unosi się miło w powietrzu. Paru wytrawnych kierowców próbuje zajechać układ napędowy swoich maszyn. Tu szczególnie wyróżniamy Pana w zielonej skodzie. Z minutę gaz w podłodze i stoi w miejscu. Oscar :)Krótko podsumowując trasy: beton i lód. Do tego zero ratraka. Trasa Pilsko->Miziowa: z rana widać dwa, słownie DWA, ślady po ratraku.Miziowa-Szczawiny. Ratrak jechał, rano piękne kalafiory, dziury na zakręcie (starym esie) no i potwornie nierówno. Przy szybszej jeździe mało mi kostki nie urwało. Bardzo bardzo twardo. Pod warstewką śniegu, sztruksu, lodowisko na całego. Po godzinie cukier na lodzie. Pewnie Panowie nie ratrakują tylko na szybko przejeżdżają cukier, który szurający zbierają przez cały dzień.Buczynka-Solisko- twardo, beton, ratraka nie widziała. A poniżej co się działo widać na załączonym filmiku. Dzięki Bogu wtedy doceniłem BBRy. Cięły aż miło :DNiespodzianka: na Babie idealnie wyratrakowane, brak lodu, popołudniu miejscami tylko miękko. Za to do końca idealnie równo. O co chodzi ???Tak powinny wyglądać stoki!! Obok stok GATu->stan na filmiku.Najlepsza trasa: krecha z Miziowej niebieską przez polanę Bartek do Szczawin. Idealnie równo:)Z ciekawostek: brak prądu i GAT włącza na dole tylko Kamienną-Solisko a Buczynki już nie. Nie było się jak wydostać powrotnie w stronę Miziowej...uprzejmy Pan polecił pójść sobie przez Jontka do samochodu. Podziękowałem uprzejmie...Przygotowanie trasy na Miziowej: Filmik z dołu[video=youtube_share;tJT8L8pECUw] I parę fotek: Narty na popołudnie w Gacie: W kasie też miła niespodzianka: nie masz drobnych, nie dostaniesz reszty i nie zwrócisz karty.1. Żałuję, że nie pojechałem do Szczyrku -o którym myślałem.2. Czekam aż żona wróci do zdrowia->pora na Podhale.
    4 punkty
  4. Tysiące naszych narciarzy na Słowacji nikogo już nie dziwi, ale Słowak na polskim stoku (najwyraźniej nieświadomy tego co go czeka) to zjawisko które warto odnotować. Jakie wyniósł wrażenia ze zwiedzania narciarskiego skansenu? Podróż w czasie 20 lat do tyłu, godzinny wjazd na górę siedmioma wyciągami po kolei, lodowisko zamiast parkingu, beznadziejnie przygotowane trasy, ale i pozytywy - piękne widoki i grzeczne oczekiwanie Polaków pojedynczo w kolejce do wyciągu na Pilsko. Nigdy bym się nie spodziewał, że ktoś zza granicy pochwali nas właśnie za kulturę. Ale marne to pocieszenie, bo tak jest chyba tylko na Pilsku - do każdego innego wyciągu nie stoi kolejka, tylko "napierający tłum". Tak wygląda jeden z naszych "lepszych" ośrodków okiem narciarza zza południowej granicy (skiforum.sk): Já jsem v sobotu navštívil lyžařské středisko Korbielow-Pilsko a připadal jsem si, že jsem se o minimálně 20 roku vrátil zpět. Všechno začíná už špatným nebo chybějícím značením od hlavní cesty. Parkoviště bylo brutálně zledovatitelé a výmoly na parkovišti měli hloubku 25 cm. Po příjezdu bylo jasné že do celodenního skipasu nejdu, tak jsem koupil dopolední za 40 zlotých. Výjezd sedačkou BABA, která je tak nešikovně postavená, že musíte sjet znovu dolu na kotvu aby jste mohli vyjet na navazující vleky. Nahoru potom vlekem č. 3 nebo 4 a teď vás čeká cca 800 m po hřebenu bruslení. Sice tam jsou dva krátké vleky, ale ty jsou taky velmi nešťastně postavené. Po asi kilometrovém sjezdu se dostanete k Hala szczawiny k hlavním vlekům ve středisku. Celý výjezd od spodní stanice až na horní stanice vleku vám zabere hodinu! a převýšení je okolo 900 m. Lyžařské terény jsou ve středisku nádherné, ale zato úprava tratí je přímo hrozná. Lyžování jsem si zpříjemnil výstupem na horu Pilsko, s které jsou opravdu bombové výhledy :-) Co mě velmi překvapilo, jak jsou poláci disciplinovaní v čekání na vlek, všichni se postaví do řady za sebe. Řada má sice 100 m ale odbavení je velmi rychle, protože se nikdo ne předbíhá. Určitě stojí lyžařské středisko jednou navštívit.
    3 punkty
  5. SonWybrałem się dziś do Szczyrku ale jadąc z B-B cały czas myślałem czy wybiorę COS czy SON? Bałem się tych kolejek z racji, że jazda za darmo, z kolei we wtorek mam być na COSie. W końcu padło na SON. W Czyrnej byłem przed 8:00, mała kolejka do parkingu, aut już sporo, myślę że chyba źle zrobiłem! Ale nic, płacę 5 złoty i do kas. Przed kasami kolejka, wyciągi jeszcze stoją, a do wyciągów też już kolejka... Szybko ominąłem kolejkę do kas, bo podszedłem parę metrów w górę do kasy nr1, tam szybko karnet bo trzeba było go mieć żeby skorzystać z promocji. 8:02 byłem już na wyciągu. Jeździłem na kilku trasach, dwa razy Małe Skrzyczne, najwięcej razy zjechałem do Czyrnej trasą niebieską. W Czyrnej nie czekało sie długo, najczęściej wybierałem ten wyciąg najbliżej czerwonej trasy, tam nawet o 11:00 nie było kolejki. Najdłużej czekałem koło 10:00 na Julianach. Tak więc myślałem, że będzie gorzej z tymi kolejkami.Warunki na trasach dobre, twardo, trzeba mieć przygotowane krawędzie. Piękne słońce, bardzo fajny narciarski dzień. Pozdrawiam Maciek
    3 punkty
  6. i dalsze foty z 5-tki - no i godzina 15:20 - nareszcie kolejka zmalała:tongue: - - o tej godzinie na odwrót jak tydzień temu na SON-ie - wyższe partie:Pilsko - Miziowa - jeszcze w miarę ale Miziowa - Szczawiny - już dużo zdarć stoku przez to więcej oblodzeń. Na koniec zjazd 6-tką- przez to że wąska to chyba w lesie mocniej pozdzierana - a gorzej za zakrętem gdzie przechodzi w zieloną 4-kę. Pod koniec dnia z sypkiego śniegu porobiło się trochę małych muld - nazwałbym to kupki zdartego, sypnego śnieg (coś jak na filmiku mysiauek'a) - ale dawało je przewalczyć - kupki sypkiego śniegu, które po wjechaniu wyhamowywały i czasem wybijały z rytmu. Ogólnie rzecz biorać - twardo, twardo i to bardzo twardo. A im dłużej tym więcej zdartego sypkiego śniegu ale nadal twardo:wink: Ogólnie po styczniu i lutym strasznie byłem byłem napalony na ponowną wizytę na Pilsku ale powiem Wam szczerze - po ubiegłotygodniowej wizycie w SON-ie - chyba Pan Richter po wykupieniu ośrodka zaczyna mocno mi mieszać w głowie:tongue::wink: (w porównaniu z tym, co przeżywałem w Szczyrku w zeszłym roku z GAT-em)- przyznam szczerze - pod względem tras - lepiej jeździło mi się w zeszłym tygodniu w SON-ie, no ale - Pilsko - jako góra, widoki, poczucie bycia wyżej - coś za coś. Jeśli SON zadba o trasy na przyszły weekend a i będzie taka możliwość, tochyba prędzej skieruje tam swe kroki.
    2 punkty
  7. Po wczorajszym przesiedzeniu dnia w domu zastanawiałem się tylko nad jednym - w niedzielę - albo SON, albo Korbielów. Rozum podpowiadał SON, serce mówiło - Korbielów. I tu i tu też małe akcje - w SON-ie za darmo, w Korbielowie - zawody. W końcu padło - Korbielów. Tym razem udało się być trochę wcześniej - 9:20 melduje się w sznurku do zaparkowania przy Strugach - czekamy aż zliczą auta czy znajdą jeszcze jakieś wolne miejsca - w końcu każą ruszać. W lusterku widzę, że 5 aut za mną zamykają parking taśmą - aut full! Podjeżdżam na jedne z ostatnich wolnych miejsc - od razu Pan - 5 zł się należy - małe zdziwko ale parking privat pod Kubicówką wiesz płać i ciesz się, że masz gdzie zaparkować. Narty w rękę i mała rozgrzewka pod wyciąg. Pogoda przepiękna - jedziemy w górę - dojeżdżamy do Szczawin i wita nas widok przepięknej kolejki do lewego orczyka - od razu myk na prawy i w górę. A na górze - jeszcze gorsza kolejka:tongue: . Po trasach widać, że na górze sypki śnieg a pod spodem twardo
    2 punkty
  8. Isebna -ZagrońOd samego ranka w Istebnej.Warunki b.dobre.Ludzi multum,trzeba było odstać swojew kolejkachhh :stupid:no ale cóż zrobić.Pogoda jak wszędzie-bajkaPo powrocie wieczorkiem do domku zauważalna zmiana na mortkach :tongue:
    2 punkty
  9. CzantoriaJeżdziliśmy dzisiaj od 9 i do 11 warunki na głównej czerwonej przyzwoite.Temperatura na plusie od rana i cały czas pieła się w góre zaczymując się o 13 na +7.Myśle że następnytydzień będzie ostatnim do jazdy w miarę przyzwoitych warunkach :sorrow:Ludzi chyba jak w większości osrodkach w łikendzik sporo.Na dole widać już wiosenkę.Ale najważniejsze że z małą nie muszę już jeżdzić razem na łorcyu :smile: Po dzisiejszym dniu córa naprawde była zmęczona,ale już wieczorem obgadywaliśmy plan na jutro,oczywiście narciarski :smile:
    2 punkty
  10. Dużo piszemy na forum o samodzielnym ostrzeniu nart. W większości tematy skupiają się na przygotowaniu nart przed wyjściem na stok. Ale co zrobić jak jesteśmy na wyjeździe, warunki są delikatni mówiąc twarde, a krawędzie zaczynają sprawiać, że nasza nasza jazda przypomina taniec na lodzie. Ja mam na to sprawdzony sposób, który chciałbym polecić wszystkim. Kilka sezonów temu sprawiłem sobie "kieszonkową" ostrzałek TOKO Ergo speed Top, którą mam zawsze przy sobie na wyjazdach. Ostrzałka ma dwa stałe kąty 88 i 89. Nie jest regulowana, więc trudno coś zepsuć. W komplecie jest pilnik, papier ścierny i diament. Takim prostym narzędziem można przyzwoicie przywrócić nasze krawędzie do stanu używalności, bez konieczności wydawania pieniędzy w serwisie. Cena ok. 150 zl
    1 punkt
  11. "Lot Wacława" W ekipie był jeden narciarz,który jeździł bardziej przy okazji.Zabraliśmy go na czerwoną do Czyrnej,bo tam po drodze bar był... :biggrin: Ścianka i lód go przerosły,więc się przejechał... : "Ciekawe,kiedy się zatrzymam?" :smile: Jak widać,choćby po trzymaniu kijków,specjalnie się nie przejął... Po utracie nart pokonał co najmniej 200m!!!Taki lód był.Narciarz,który dowiózł mu sprzęt,nie dowierzał,że tak daleko go poniosło... :stupid: No cóż,czekana nie miał... :tongue:
    1 punkt
  12. Ciąg dalszy testu: 1. Na twarde warunki, narty muszą być idealnie ostre. Wtedy są jak gigantki a po dociśnięciu tną i krótsze (średni promień) łuki. 2. Bez względu na warunki, stabilność jest potworna. Nic nie robi na nich wrażenia. Prędkość (amatorsko rekreacyjna) każda. Czy to miękko, czy twardo, czy na jednej czy na dwóch nartach... nic nie robi na nich wrażenia. 3. Na miękkim, w rozjeżdżonym, w warunkach jak tu: [video=youtube;tJT8L8pECUw] to ideał narty. Najbardziej "bijące" w oczy: STABILNOŚĆ. Największy minus: boli japa od odpowiedzi na pytania: co to za narty Pan ma? jak się na tym jeździ? to na puch, prawda? Największy plus: pod knajpą +10 do lansu i rośnie penis
    1 punkt
  13. Son Witam, Dziś odwiedziłem SON i muszę powiedzieć WOW:applause:. Naprawdę dali rade. Pierwszy wjazd kolo 9.30 z czyrnej bez żadnej kolejki. Trasy przygotowane naprawdę dobrze. Było twardo i to nawet koło 13 kiedy kończyłem jeździć. Jeździłem głownie w Czyrnej (trochę przetarć i lodu na polanie, ale poza tym warunki dobre). Trasa 7 z Hali Skrzyczeńskiej do Suchego twardo i bez problemów. 4-ka do suchego tak samo. Na 2 z małego skrzycznego sporadycznie grudy lodowe, ale oprócz tego też bez zastrzeżeń. Kolejki na max 10 min stania, A na wyciągu XI z czyrnej bez kolejki:) Chyba ludzie widzą jak tam wejść, Po 12 zrobiło się trochę tłoczno na trasach. Minusem była awaria wyciągu z Soliska do Suchego, ale chyba się szybko z tym uporali. Generalnie wyjazd bardzo udany, pogoda super, trasy przygotowane dobrze. Nawet pod orczykami równo i bez problemów. Także SON naprawdę dał rade:) Dla zainteresowanych jutrzejszą jazda w SON, od 8-10 wyciągi za darmo. pozdrawiam Luce
    1 punkt
  14. Mysiauek mam nadzieje że żonka szybko dojdzie do siebie :smile:
    1 punkt
  15. [video=youtube;0ezGrGQ-beA] Uwaga na rzeczy. Brawo.Dobra jazda .Za równo na obu nogach (obciążenie). Ręce prowadzone żle. W momencie gdy "zabijasz kijek" nie wprowadzaj drugiej ręki do skrętu. Wprowadza to chaos , ręce opadają w dół i znowu aktywnie idą do przodu i w bok To jest źle).Jak ręce ustawisz w jednym miejscu (jak byś sie trzymał drążka) , utworzysz nowy układ ciała. Bedziesz mógł wykonać ruch skrętny stopami. Będziesz miał szybszą reakcję stóp, i łatwiejszą możliwość stłumienia nierównosci.Pozycja atakująca dobra , dobra równowaga. Ale MUSI być balans z "nogi na nogę".Jeżdzisz pewnie, umiesz wybierać drogę.A teraz popatrz: Więcej fotek mi nie wchodzi (tych dobrych ujęć , ale wierz mi SĄ)Spróbuj poprawić te dwie rzeczy: ręce i balans "z nogi na nogę". To hamuje dalszy postęp.Powodzenie . Popracuj i pokaż.
    1 punkt
  16. Nie nazywam się Marcin :wink:, ale mogę Ci trochę opowiedzieć jak to się odbywa, bo sam czasami gadam w Eurosporcie przy wioślarstwie :smile:. Rozpiska (skrypt) o której pisze Marcin to dokładny minutowy plan transmisji, ale plan sobie, a to co puszczą technicy z Paryża sobie, w ogóle nie trzymają się harmonogramu który wcześniej ustalili. Potrafią nagle ni z gruchy, ni z pietruchy, wstawić jakiś wywiad, czy inną według nich ciekawostkę o której nie masz zielonego pojęcia, że będzie, bo w planie nie jest ujęta. Zawody w tym czasie trwają, nawet jak masz włączonego kompa z wynikami to się gubisz, bo musisz się skupić na tłumaczeniu wywiadu, albo opisie "ciekawostki". W słuchawkach słyszysz jednocześnie- głos z imprezy (spikera, kibiców, zawodników), to akurat jest przydatne. Głos angielskiego komentatora, też czasami przydatny, bo na ogół oni są na miejscu i mają więcej informacji. Głos panienki z Paryża ( której bezwzględnie trzeba słuchać), panienka zapowiada i odlicza ile zostało do reklamy, albo do cięcia. Trzeba się pilnować żeby nie chrumknąć jak ci zaschnie w gardle (siedzisz i gadasz parę godzin w pomieszczeniu 2m na 1,5m) , nie odkaszlnąć itp. Widzisz kiepsko (monitorek 28"), i to samo co wszyscy, żadnego dodatkowego podglądu. Do wszystkiego można się przyzwyczaić :laughing:ale nie ma to jak obejrzeć sobie transmisję we własnym domu :smile:
    1 punkt
  17. Litwinka-Grapa, czyli blisko Białki a mało kto tam jedzie. Dziś miałem zamiar pojeźdźić na Harendzie, ponieważ mieszkam w Góralskiej Riwierze ok. 500 m od tego stoku. Zajeżdżam na parking przed samą 9 i już niestety nie ma miejsca do normalnego zaparkowania. W dodatku będą się odbywać jakieś zawody juniorskie i stok będzie na te potrzeby wydzielony . Siadam w samochód i szybka decyzja , że jadę na Litwinkę ponieważ nigdy tam nie byłem . Dojazd jest od strony Czarnej Góry zaraz w lewo za mostem na Białce. Początek drogi pokrywa się z dojazdem na Koziniec. Dalej jest dokładnie i bezproblemowo oznakowany. Droga czarna, wąska i mokra. Lecz bez 4X4 można sobie bez żadnego problemu poradzić. Przed ostatnim skrzyżowaniem miejscowy pokazuje mi, żebym wjeżdżał na parking pod górną stacją, co czynię, mimo że dróżka coraz węższa. Na parkingu chyba 3 lub 4 samochody.Godz. 9.40. Zapinam narty i zjazd w dół stoku po karnet. Kupuję do 13 za 40 pln. Wyciąg to 4 osobowe , zwalniające krzesełko, całkiem szybkie, dł. 900 m. Długość trasy 1000 m, sam dół raczej płaski, górne 2/3 chyba bardziej nachylone niż np. Rusiński. Śnieg mokry, miejscami przebijają plamy lodu. Ludzi bardzo mało. Jakieś 2 spore szkółki, pozostałych naprawdę niewiele, chociaż do południa parking się zapełnił. Do bramek nie stoi się w ogóle a jest to okolicznośc przez wzystkich bardzo pożądana. Do 13 zjeżdżam coś koło 25 razy, może nawet sporo więcej, bo jeżdżę bez przerwy. Mimo mokrego śniegu muldy nie zdążyły się zrobić. Z góry ładny widok na Tatry oraz wszystkie stoki w Białce i nawet Rusiński też widać. Na dole i górze karczma, co do ich walorów się nie wypowiem , bo wybrałem jazdę non stop. Jest to bardzo ciekawa alternatywa dla przepełnionej Białki na 1/2-1 dnia intensywnej jazdy.
    1 punkt
  18. Ośrodki miewają taki system od niedawna, właściciel karnetu jest fotografowany przy pierwszym przejściu bramki przez kamerę przemysłową, później to zdjęcie wyświetla się w systemie przy każdym przejściu bramki do wyciagów. Jeśli foto z gościem sie nie zgadza i wypatrzą to mogą być kłopoty. To nowy wynalazek i trudno mi powiedzieć gdzie działa a gdzie nie ale może być już dosyć rozpowszechniony, sprawdzenie na własnej skórze czy go mają w danym ośrodku może być bardzo nieprzyjemne i finansowo kosztowne.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...