Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 11 Październik 2026
-
Rok
11 Październik 2025 - 11 Październik 2026
-
Miesiąc
11 Wrzesień 2026 - 11 Październik 2026
-
Tydzień
4 Październik 2026 - 11 Październik 2026
-
Dzisiaj
11 Październik 2026
-
Wprowadź datę
23.02.2013 - 23.02.2013
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 23.02.2013 uwzględniając wszystkie działy
-
Dzisiaj od 04.40 na nogach. Chce się pojeździć na nartkach to trzeba dorobić parę groszy do skromnej emeryturki w ochronie . Zakład monitorowany, obchody kontrolowane ,ale są nisze gdzie obiektywy kamer nie mają zasięgu i tam mogę sobie poserfować. Kilka zdjęć w uzupełnieniu relacji z wczorajszego wyjazdu. Fotki robione tel. komórkowym ,pogoda pochmurna to słaba jakość. We wczorajszym wyjeździe ujęło mnie zachowanie pracowników S.N. polegające na zainteresowaniu każdym narciarzem odwiedzającym S.N. Stożek . No i darmowy transport do i z S.N. z parkingów i dworca PKP .Rewelacja:smile:Szkoda ,ze tak mało tras maja ,ale to już od nich niezależne. W rejonie Katowic mamy już odwilż bo plus dwa stopnie. Jutro będzie jeszcze cieplej:mad::. Pozdrawiam.Janek5 punktów
-
Kilka tygodni temu zamówiliśmy ze znajomymi wyjazd do górnej austri po bardzo atrakcyjnej cenieWyjazd typowo rekreacyjny z małymi dziećmi.Wszystkie pociechy do sześciu lat miały wszystko freeSama droga bez problemów,7 godz i 600 km pękło nie wiadomo kiedy :smile:Mieszkamy w miejscowowości Almunster, notabene kilka minut od najgłębszego jeziora w AustriiJeśli chodzi o hotel,choć można by rzec duży pensjonat zasługuje na pochwałe,zaczynając od pokoi,dalej po personel i jedzonko wszystko tip topCo by długo się nie rozpisywać typowo austryiacki ład i porządekTeraz troszku o miejscu nartowania.W pakiecie mieliśmy ośrodek Feuerkogel i Krippenstein masywu Dachstein3 punkty
-
Pojechałem, byłem, zobaczyłem. Część I - Narty. Na Targi Kielce dotarłem w ostatni dzień ich trwania, czyli dzisiaj. Przyjechałem z myślą obejrzenia najnowszej odzieży narciarskiej... ...niestety jak potem się okazało, niewiele zobaczyłem. W pierwszej kolejności trafiłem na stoiska z nartami. Poniżej najciekawsze fotki, które zrobiłem. Salomon zachwycił mnie nową kolekcją BBR. Szerokie Deski Atomica wyglądają równie imponująco: Drugi rządek: Wypasione Volanty: Rosoły: Wilki... Zielona Katana, zachwyca jakością wykonania! "Kwadratowe" i "Odblaskowe" Heady - nie sposób było się nie zatrzymać przy nich: K2 przygotował naprawdę imponujące stanowisko: ...a ten rządek pewnie się Tobie Johnny by podobał? Szata graficzna Dynastarów jest zachwycająca: Byczy Blizzard... Line? Pierwszy raz zobaczyłem takie deski... Podsumowując narty na Targach. Te firmy, które są na fotkach - nie zawiodły... ...zawiodły te, które się nie pojawiły. Przede wszystkim polski producent na M... ...a także marka na S i K. Wielkie rozczarowanie jak dla mnie Fischer. Wiało nudą z ich stanowiska.3 punkty
-
Kolejny wieczór na nartach w świętokrzyskim Nie wytrzymałem do weekendu. Drugi wypad, po pracy, na narty postanowiłem spędzić w Tumlinie. Pogoda wyśmienita. Temperatura -2, delikatnie padający śnieg zwiastowały bardzo przyjemny wieczór. Na miejscu jestem przed 19. Karnet czasowy na 3 godziny w dzień wolny od pracy kosztuje 35zł. O dziwo - narciarzy jak na piątek wieczór, dosyć sporo: Szybki hamburger w karczmie... ...i na stok: Spory minus, to, że oświetlenie górki jest tylko z jednej strony i jest dosyć ciemno. Tym bardziej przeszkadza to w dzień, w który pada śnieg i google są niezbędne do jazdy. W godzinę robię 20 zjazdów... Góra, dół...góra, dół i tak w kółko. Jest twardo, z delikatnym puchem po wierzchu. Szybko. Schodzę ze stoku jako ostatni tuż przed 22. Bardzo fajny wieczorny trening na koniec tygodnia. To jest to! pozdrawiam marboru3 punkty
-
Almunster 17.02-23.02.2013Codziennie z pod hotelu kursował skibus,ale czas nie za bardzo nam pasowałSniadanko od 7.30 a skibus o 8.30,wszystko było by ok gdyby traktować wyjazd strikcie narciarsko :wink:Ale my jesteśmy z pociechami i z żonkami które mają inne priorytety,i chwała im za to,bo nie spinamy się na pierwszy wagon,a i wieczorkiemwięcej czasu do pograndzenia bez spinania się że rano trza targać,kurde ja to napisałem :Troszkę na temat pogody,choć nie wiem czy chce mi się to wspominać :Pierwszy raz mój pobyt w Alpach be z słońca,duży mróż,dwa dni śilny wiatr,spore opady śniegu,po których w jeden dzieńtrasy nie przygotowane,familja wysiadła po dwóch godzinach,my po czterech,chyba:rolleyes::A najgorsze to potężna mgła w większość naszego pobytu :frown::Jeśli chodzi o przygotowanie tras to oprócz jednego dnia wszystko przyzwoicie choć czegoś mi brakowałoJak na tak małe ośrodki to infastruktura na wysokim poziomie,oj żeby taki jeden był w Polsce :Na koniec nie,nie mogę powiedzieć że wyjeżdziłem się na maxa,ale z założenia traktowałem ten wyjazd w innych kategoriach,i wtym założeniu jest ok :smile:W drodze powrotnej odwiedziliśmy,ale to za chwile2 punkty
-
W telegraficznym skrócie: Autobus o 7:01 ,pociąg z Tychów o 08:04, skibus należący do S.N.Stożek z Wisły Głębce 10:10.Na miejscu 10:30. Jazda na nartach w S.N. od 10.50 do 15-tej w tym 1,5 godziny odpoczynków,przerw posiłkowych, zdjęciowych itp.Warunki na wszystkich trasach dobre. Pogoda:zachmurzenie duże z krótkimi przebłyskami słońca i słabymi opadami śniegu,temp.od minus 2 do minus 5 stopni. Śniegu naturalnego ponad 50cm.Godz. 15.30 odwieziono mnie samochodem z pod Stożka do stacji Wisła Uzdrowisko, z której o 16.20 miałem pociąg powrotny do Katowic.Skibus oczywiście bezpłatny.Na zjazdy wydałem 60 zł tzn: karnet czasowy 2 godziny 40 zł i dokupiłem 4 wyjazdy za 20 zł.Wyjazd bardzo udany.W skali 1-6 minus 5!! Kończę sezon bo limit wyjazdów jaki sobie wyznaczyłem przekroczyłem (10-15) wyjazdów a dzisiaj był 16, limit finansowy ,,na narty" też przekroczony i najważniejsza rzecz :idzie spore ocieplenie (początek wiosny) a ja lubię narty w zimowych warunkach tzn. minus 2 do minus 8. Jazda na nartach przy plus 8 czy 10 stopni mnie nie rajcuje ( w poprzednich latach w marcu raz lub dwa razy byłem na nartach) Kilka fotek z dzisiejszego ,,Stożka " wstawię jutro. Pozdrawiam Janek2 punkty
-
Kolego narty zaczynałem w latach 70 od dreptania na stoku wokół domu w końcu pochodzę ze Śląska Cieszyńskiego, ale jak chciałbym by 6 i 10 letni synowie pojeździli wokół domu to ich od razu nogi bolą i chcą na wyciąg! Warząc 80 kg z 10 latkiem daje radę na orczyku, ale już z 22 kilogramowym niespełna 6 latkiem nie, a między nogami nie będę się z nim męczył! Spróbuj pojeździć na podwójnym orczyku z kimś o wiele lżejszym. W ciągu tygodnia wcale w Wiśle czy Istebnej nie jest tłoczno, a w weekendy to i w Szczyrku stoi się w kolejce. Wczoraj mimo stania około 5-10 min do wyciągu na trasach, aż tak dużo miejsca nie było przynajmniej na Małym Skrzycznem. Oczywiście warunki śniegowe i obcowanie z naturą w Szczyrku i na Pilsku plasują je na stolice Polskiego narciarstwa, natomiast infrastruktura narciarska plasuje je w kategoriach muzeum z lat jak pamiętam przełomu 70 i 80 tych Byłem kilka razy w Białce. Jak tam górale dogadali się i zrobili porządny ośrodek narciarski jak to się mówi na Ś. Ć. z kretowiny (przepraszam za określenie białkowiczów, ale górki w Białce są niezbyt wysokie i trudne) to i chyba Szczyrkowianie potrafią się dogadać i zrobić naprawdę porządny ośrodek narciarski O Pilsko już jestem trochę spokojniejszy bo tam w końcu jest nowy właściciel ma plany inwestycyjne tylko zielonych trzeba stamtąd przegonić do sprzątania rowów wokół dróg po nieroztropnych kierowcach Dla mnie osobiście sprawa sikania, jedzenia słuchania muzyki na nartach jest drugorzędna ważniejsze zdecydowanie jest jazda na szerokich mniej lub bardziej stromych (nieistotne) ale DOBRZE!!! przygotowanych stokach na które wjeżdża się szybką kanapą bez stania do niej w kolejce. Na miłość Boską niech ktoś ruszy inwestycje na tych pięknych stokach Skrzycznego!!!2 punkty
-
Ja w latach 80, praktycznie od momentu kiedy potrafiłem się już sam przemieszczać środkami masowej komunikacji, czyli gdzieś tak od 13 roku życia, w każdy weekend wstawałem o 5:30, robiłem sobie moje sztandarowe kanapki(chleb z masłem i makrela w sosie pomidorowym:biggrin:), o 6:30 miałem PKS do Bielska, a z Bielska do Szczyrku o 7:00, często w grudniu jak wysiadałem w Szczyrku to było jeszcze ciemno. I tak generalnie jeździłem sobie na nartki do 17 roku życia, potem zrobiłem prawo jazdy, dostałem od ojca malucha, to przeniosłem się do Korbielowa i wydawało mi się że Pana Boga za nogi trzymam, do momentu aż trafiłem do Tyrolu... i nie podzielę Twojego zdania choć jak widzisz lata 80 i 90 spędziłem w Szczyrku i Korbielowie. Utrzymywanie złomowiska to nie sposób na puste trasy. Piszesz że w Istebnej trasy są do roboty o 11, za to w Szczyrku są do roboty o 8 bo nie były robione, a z tego co słyszę to po jeździe w SON są narty do roboty:rolleyes::. Taka natura ludzka, co kiedyś było dobre, teraz się do niczego nie nadaje, wszystko ewoluuje i trudno się temu trendowi nie poddać. Jak jadę na narty to chcę oprócz wygodnych wyciągów mieć gdzie usiąść napić się czegoś, zjeść i porozmawiać z znajomymi i żeby to były cywilizowane warunki, a nie podpity szczyrkowski tatar serwujący brudnymi łapskami kiełbasę z ala grila. Ktoś tu pyta o wypożyczenie topowych nart w Szczyrku, a kto zainwestuje w takie narty na trasy z kamieniami, chyba jakiś szaleniec. No pewno że nabrał, bo i Pan R go nabrał, opowiada jakieś wizje o rozbudowie w kontekście że to pewniak, ta informacja pojawia się na stronie, a potem się okazuje że to blef, tylko po to żeby zdobyć jakiś rozgłos, ze jest nowy właściciel że jest już lepiej, a że będzie cudownie. Plan jest cały czas, SON go dostał w spadku od GATu, zawiera się w 2 słowach : "Podpierać i zbierać" Czyli robić tyle ile trzeba, jak się coś urwie to przydrutować, a jak zwali to podeprzeć, robić minimum kosztów, a najlepiej wcale.2 punkty
-
Niektóre opinie są po prostu śmieszne, przez tydzień jeździłem z 5 letnim dzieckiem po całym ośrodku alpejskim, była totalna dupówa i 4 dni padał non stop śnieg, mała bardzo dzielnie jeździła, pokonywała każdą trasę w tym trudniejsze niż Kasprowy na którym trudności to może 50 metrów. Nie było to moje pierwsze takie doświadczenie i przerabiałem to po wielokroć wcześniej. Wsłuchując się w poetykę niektórych wypowiedzi to przez ostatnie 8 lat powinienem siedzieć na dupie w domu a dzieciakom Alpy pokazywać najwyżej w Atlasie i na Discovery bo to "straszne góry". Jak dla kogoś narciarstwo trasowe jest zbyt niebezpieczne to nie powinien uprawiać tego ekstremalnego sportu, przecież można sobie nogę złamać, pewnie równie dobrze można ja sobie złamać w Małym Cichym ale co tam. Zjazd z Kasprowego nikogo nie nobilituje, nie robi z nikogo "Prawdziwego Narciarza" a dupę z tej górki to zwiezie każdy. A po co? Tak, dla przyjemności, satysfakcji i ogólnej radości z życia bo tam pięknie jest i może dla kogoś ten zjazd to swego rodzaju wyzwanie, a jak ktoś myśli, że dzieciak nie będzie z tego zjazdu miał radości to chyba nigdy z dzieciakami nie był na nartach poza ośla łączką.2 punkty
-
Wieczorny trening w środku tygodnia Zaczynając pracę w każdy poniedziałek, zastanawiam się jak szybko minie mi tydzień i, czy starczy mi determinacji by pojechać na stok wieczorem. Zdecydowanie szybciej mija tydzień pracy jeśli "przetnę" go w połowie i tak jak dzisiaj wyskoczę na dwie godziny ponartować :happy: ...do weekendu zostaje z górki, bo tylko czwartek i piątek...a w sobotę znowu duże prawdopodobieństwo, że stanę na deskach, a w niedzielę poprawię :biggrin: Udało się! Dotarłem na Stok. Po frekwencji w Ośrodku, zaczynam się zastanawiać, czy oby tylko jestem normalny z tymi, częstymi wyjazdami... Uwielbiam ten fragment Trasy w Bałtowie: Na szczęście w dniu dzisiejszym udało się wyskoczyć z dwoma Koleżankami, więc towarzystwo mam milutkie. Warunki, pod każdym względem są doskonałe. Temperatura -4 (gdy wyjeżdżałem obniżyła się do -7), twardo, równo, szybko...na górce kilku zabłąkanych "opętanych" swoją pasją. Jazda dzisiaj jest szybka i intensywna. Krótki skręt - agresywnie, dynamicznie. Obsługa, która patrzy jak jeżdżę - po kilku zjazdach żartuje do mnie, że chyba wprowadzą ograniczenie prędkości :biggrin: Ale jak tu jeździć inaczej gdy cały stok jest mój? Nasza trójka schodzi z Trasy ostatnia... ...na parkingu został tylko nasz samochód, wyjeżdżamy a obsługa kończy dzień pracy i powoli gasi światło... To był fajny wieczór, świetna jazda w połowie tygodnia pracy. ...a jutro? Cóż...myślami będę na kolejnym wyjeździe. pozdrawiam marboru2 punkty
-
Dzisiaj byłem z moim juniorem w znanym ośrodku Czechów czyli Jańskie Łaźnie (na górze Czerna Hora). Po drodze pogoda -4 i mgła. Czesi nie sypią w górnych partiach soli więc droga biała. W Polsce od Przełęczy Kowarskiej do Przełęczy Okraj ( przejście graniczne - najwyżej położone w Polsce - ponad 1000m) też biało. Zapomniałem wymienić kaskę i liczyłem że w ostatniej budce w PL uda się wymienić, ale się niestety przeliczyłem. Po dojeździe obok parkingu zdziwienie, bo panowie w kamizelkach nie wpuszczają i każą jechać dalej. Dalej tego było około 1,5km, a ja nie miałem zamiaru drałować tyle. Na miejscu parking płatny 80Ks, a skibusy dowożą narciarzy za darmoszkę pod dolną stację wyciągu gondolowego. W stacji kolejka duża, ale dość szybko idzie i po około 5 min już jedziemy w wagoniku (obsługa sprawnie "dopycha" każdy wagonik. Jesteśmy dość późno na górze, więc nie spodziewałem się sztruksu, ale ta ilość muld robiła wrażenie, jak dodać do tego mgłę w górnych odcinkach to mamy nieciekawy widok. Jednak już po pierwszym zjeździe stwierdzamy, że nie taki diabeł straszny jak go malują. Śnieg sypki i miałki. Sporo muld. Przetarć, minerałów i kalafiorów jak na lekarstwo. Po kilku zjazdach przychodzi czas na małe co nieco i tu rzut oka z góry - dużo narciarzy to musi być smacznie. Ceny widać na załączonym obrazku. Ostatni wyjazd kolei jest o 16.30. Miło spędzony czas, szkoda tylko, że dojazd nam tyle zajmuje - ponad 2h w jedną stronę (mieszkam 104km od ośrodka).1 punkt
-
1 punkt
-
napisz pliz coś więcej o odczuciach względem progresorów. coraz bardziej zastanawiam sie nad kompromisem w tym kierunku czyli przesiadka z RC4. Z racji że to narty moje i jeździ na nich mój syn, uściślę tylko że to jest konkretnie Fischer C-line Progressor 10+. Młody też uznał że woli tego Progresora niż RC4 SL WC(komórka), bo na taką się z wujkiem(Figo) zamienił, choć na moje oko "szedł" na niej bardzo ładnie.1 punkt
-
Almunster 17.02-23.02.2013Wprawdzie to nie temat całkiem narciarski,choć myśle że relaks pierwsza klasaZachęceni rozmowom z właścicielami hotelu korygujemy trase powrotną do PolskiJedziemy do miejscowości Bad Schalerbach na termy.Naprawde szczęka opada :tongue:Uprzedzeni wcześniej że na 3-4 godz nie ma sensu jechać bierzemy karnety całodzienneSiedem gidzinek mija migiem,nie sposób sie tu nudzić,ale ćóż jeszcze 6 godz jazdy przed nami :smile:1 punkt
-
Trzeba odróżnić opcję freeride z niewielkim podejściem od długotrwałych wypraw gdzie na nartach idzie się wiele godzin (skitury). W pierwszym przypadku trekker plus buty zjazdowe od biedy mogą być - jeśli podejście nie zajmuje więcej niż powiedzmy godzinę. Inaczej to mordęga. W "klasycznych" skiturach taki zestaw to nieporozumienie. Szerokość dech 100 mm też jest raczej trochę za duża. Bardzo szybko warto jest pomyśleć o butach turowych. Z całą odpowiedzialnością powiem, że to świetny sprzęt także do zwykłego zjazdu. Ja w każdym razie mam freeridowe Factory BD (z dwoma wymiennymi podeszwami) i bardzo lekkie TLT 5 i te drugie stają się moim podstawowym sprzętem narciarskim także na boisku. Nie mogę się nadziwić, że tyle lat "męczyłem" się w klasycznych kobyłach zjazdowych. Trzeba powiedzieć, że teoretycznie te buty nie współpracują z wiązaniami zjazdowymi i lepiej mieć wiązania turowe. Ogólnie przyszłościowo sprzęt trzeba skompletować od nowa, starannie wybierając wiązanie (i nartę) bo za tym idą inne wydatki (foki i harszle) ale gra jest warta świeczki. Pozdro Wiesiek1 punkt
-
Część Druga Relacji z Wizyty na Targach Kielce Kolejnymi rzeczami, które przykuły moją uwagę były piękny zestaw Salomona: Kask + Gogle: Pocki …i jeszcze raz Pocki: Kurteczka Rosoła: Oryginalna Carrera: Stoisko Sidasa Leki Briko K2 Piękny haftowany kask dla Niej… …i taki z kamerką, dla Niego: …a taki zestawik, bardzo by mi odpowiadał:1 punkt
-
Pogrzebałem trochę w przywołanych w pismie przepisach i sprawa wygląda następująco: Art. 15. 1. W parkach narodowych oraz w rezerwatach przyrody zabrania się: 27) organizacji imprez rekreacyjno-sportowych — w parku narodowym bez zgody dyrektora parku narodowego, a w rezerwacie przyrody bez zgody regionalnego dyrektora ochrony środowiska. Rezerwat przyrody Pilsko obejmuje fragment górnoreglowego boru świerkowego w podszczytowych partiach północnych stoków na wysokości 1280-1370 m – Schronisko na hali Miziowej znajduje się na rzędnej 1330 więc rezerwat obejmuje obszar Kopca i fragment trasy do Buczynki, przepis wydaje się być obligatoryjny, a z drugiej strony impreza odbywa się w ramach istniejącego ośrodka a rodzaj zwodów nie różni się od normalnej działalności ośrodka narciarskiego Pilsko. Powiem nawet więcej przypuszczam ze dzięki tym zawodom trasę zawodów przejedzie mniej narciarzy niż podczas normalnego weekendowego dnia. Art. 33. 1. Zabrania się, z zastrzeżeniem art. 34, podejmowania działań mogących, osobno lub w połączeniu z innymi działaniami, znacząco negatywnie oddziaływać na cele ochrony obszaru Natura 2000, w tym w szczególności: 1) pogorszyć stan siedlisk przyrodniczych lub siedlisk gatunków roślin i zwierząt, dla których ochrony wyznaczono obszar Natura 2000 lub 2) wpłynąć negatywnie na gatunki, dla których ochrony został wyznaczony obszar Natura 2000, lub 3) pogorszyć integralność obszaru Natura 2000 lub jego powiązania z innymi obszarami. Art. 34. 1. Jeżeli przemawiają za tym konieczne wymogi nadrzędnego interesu publicznego, w tym wymogi o charakterze społecznym lub gospodarczym, i wobec braku rozwiązań alternatywnych, właściwy miejscowo regionalny dyrektor ochrony środowiska, a na obszarach morskich — dyrektor właściwego urzędu morskiego, może zezwolić na realizację planu lub działań, mogących znacząco negatywnie oddziaływać na cele ochrony obszaru Natura 2000 lub obszary znajdujące się na liście, o której mowa w art. 27 ust. 3 pkt 1, zapewniając wykonanie kompensacji przyrodniczej niezbędnej do zapewnienia spójności i właściwego funkcjonowania sieci obszarów Natura 2000. 2. W przypadku gdy znaczące negatywne oddziaływanie dotyczy siedlisk i gatunków priorytetowych, zezwolenie, o którym mowa w ust. 1, może zostać udzielone wyłącznie w celu: 1) ochrony zdrowia i życia ludzi; 2) zapewnienia bezpieczeństwa powszechnego; 3) uzyskania korzystnych następstw o pierwszorzędnym znaczeniu dla środowiska przyrodniczego; 4) wynikającym z koniecznych wymogów nadrzędnego interesu publicznego, po uzyskaniu opinii Komisji Europejskiej Tutaj Stowarzyszenie Pracownia... przesadziła ponieważ powyższe przepisy odnoszą się do działań wprowadzających jakaś nowa infrastrukturę (drogi, budownictwo), lub działalność gospodarczą. Zawody które się odbywają w ramach tras ON Pilsko na pewno nie pogarszają stanu siedlisk ani nie wpływają negatywnie na gatunki. Przepisy prawa wyraźnie precyzują (rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 9 listopada 2010 r. w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na srodowisko) co to jest znacząco negatywne oddziaływanie i na pewno lista nie obejmuje organizacji zawodów sportowych, Nie ma to jak zasypać przeciwnika gradem przepisów – nie koniecznie związanych z tematem. Kolejny przywołany przepis: Art. 105. 4. Do zadań dyrektora parku krajobrazowego należy: 2) organizacja działalności edukacyjnej, turystycznej oraz rekreacyjnej;. Tutaj dyrektor parku krajobrazowego powinien się ucieszyć że ktoś za niego realizuje jego działania statutowe. Przywołany przepis nie wymaga od organizatora zawodów jakichkolwiek uzgodnień z dyrektorem parku krajobrazowego. I ostatni przepis: Art. 29. 4. Imprezy sportowe oraz inne imprezy o charakterze masowym organizowane w lesie wymagają zgody właściciela lasu. Czyli jakby chcieć się trzymać litery prawa z wymienionej listy Stowarzyszenie Pracownia... pozostaje przed zawodami uzyskać: zgodę regionalnego dyrektora ochrony środowiskana i właściciela lasu na organizację imprezy rekreacyjno-sportowej. A z drugiej strony wiem że prawie codziennie na stokach ON Pilsko odbywają się jakieś zawody czy to grupki kolonistów, czy instruktorów i nikt nie uzyskuje takich zgód ponieważ odbywają się w ramach tras ON Pilsko.1 punkt
-
Wszystko jakoś układało się nie po mojej myśli, ale w sumie chęć nartowania zwyciężyła i krótko, bo krótko, bo dokładnie 7 zjazdów towarzyszyłem Marboru na Telegrafie. Mariusz napisał i pokazał przede wszystkim wszystko, no prawie, bo nie pochwalił się, że inni narciarze z uznaniem wypowiadali się o jego jeździe, krótko mówiąc mówili, że przyjemnie obserwowało się jego jazdę i był najlepszy na stoku :applause: Potwierdzam, bo ledwo mogłem go dogonić :stupid: A przy okazji dwie fotki. Marboru na górze: A tu razem na dole:1 punkt
-
Kielecki Duet - część II Od dawna słyszałem, od Kolegów i Znajomych, że sporo się zmieniło na kieleckim Stadionie. Postanowiłem sprawdzić z czym mieli rację, a z czym nie. Już na wstępie zmiana - ładny baner przed ośrodkiem: Parking faktycznie powstał przy Ośrodku, ale ponieważ jest na uboczu - to jest pusty...a ludzie parkują nadal wzdłuż ulicy: W nowym, pięknym, wykonanym z Bali budynku mieści się Hotel, Restauracja oraz wypożyczalnia sprzętu wraz ze szkółką narciarską. Otoczenie jest zadbane i na pierwszy rzut oka widać, że jest tu Gospodarz... Ponieważ sama Górka, to bardzo płaski stok o długości ok 500m, frekwencja dopisuje. Osoby uczące się i początkujące. Widok na stok z dołu: Udaję się do kasy. Kupuję jedynie 5 zjazdów, bo już widzę, że jeśli chodzi o ukształtowanie samej Górki nic się nie zmieniło - dostałem błędne informacje, że przedłużono i podniesiono trasę w górnym fragmencie. Karnet tutaj obowiązuje ten sam co na Telegrafie. Pojedynczy wjazd kosztuje 3zł. Przy ośrodku jest również oddzielna, za laskiem po lewej stronie "Ośla Łączka" z taśmą, dla adeptów narciarstwa: Wjeżdżam na górę nowym wyciągiem talerzykowym, stary orczyk po prawej stronie również funkcjonuje. Zaczyna padać intensywny śnieg. Płatki śniegu są olbrzymie. Widoczek z samego szczytu (w tle miasto): Jest tu bajkowo, pięknie. Droga w las... Przejaśnia się po kilku minutach i mogę zrobić fotkę całego stoku w ujęciu z góry: Infrastruktura w całej okazałości... Z połowy trasy widok w górę: Z połowy trasy widok w dół: Kończę szybką jazdę w tym miejscu. Podsumowując: doskonałe miejsce dla początkujących, dla dzieci. Narciarz nawet średnio zaawansowany - nie ma tu co robić.1 punkt
-
Maciek, zgadzam się z Tobą w 100%. PS. A ten ze zdjęcia po prawej...to chyba ja :happy:1 punkt
-
Analogicznie mógłbym spytać:"Mihumor - gdzie ty tu masz zieloną czy niebieską trasę"... :tongue: Takie bowiem są na dzień dzisiejszy odpowiednie dla tejże rodzinki,według opisu autorki pytania.Oczywiście,w Alpach też bywa tłoczno i nie wszystkie trasy są szerokie,miałem okazję się przekonać w zeszłym roku.Ale stawianie tezy,że (cytuję) "przez ostatnie 8 lat powinienem siedzieć na dupie w domu a dzieciakom Alpy pokazywać najwyżej w Atlasie i na Discovery bo to "straszne góry" " to co najmniej lekkie nadużycie... :wink: Val Gardena - nie wiem czy o to Ci chodziło (może pamięć mnie zawodzi): Raczej nie specjalnie wymagający odcinek... mamy się licytować,gdzie bardziej tłoczno i trudniej?Chyba trochę bez sensu?Oczywiście na Kasprowym i tak jeżdżą różni ludzie,ale chyba naszym psim obowiązkiem powinno być informowanie ludzi,że tu trasy do nauki jazdy nie ma!Niech każdy dobiera trasy do umiejętności,a nie do wygórowanych ambicji.Kasprowy w wątku o najtrudniejszych trasach: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/6657-Najtrudniejsze-trasy-w-Polsce Po co tam się mają pchać?Żeby pokazać znajomym,że tam byli i przeżyli?"Ego" podrośnie? :stupid: Może będziemy tu promować bicie rekordów w temacie "kto po pierwszym dniu na nartach zjedzie z Kasprowego"?Małe dzieci mogą się przekomarzać kto i co zrobił,ale My? :1 punkt
-
Kielecki Duet - część I Zaraz po Targach Kielce, relację znajdziecie, pod linkiem: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/16721-Targi-kieleckie-Sport-Zima Udałem się na narty na kieleckie Stoki. Pierwszym z nich był Telegraf. ..zaraz na początku "Zonk"... Nie wiem jak to się stało - ale się stało :biggrin: Na szczęście spotkałem znajomego i szybciutko auto mi wyciągnął swoim autem terenowym. Oczywiście na pomoc śpieszył również kmarcin, z którym się umówiłem na wspólne nartowanie. Po akcji ratowniczej do kasy i kupno kilku zjazdów po 3,80zł za sztukę...Telegrafu nie lubię za to, bo jest najdroższy w świętokrzyskim. Zanim przyjechał Marcin z nartami, zacząłem jeździć. Na stoku niewielu narciarzy, a kolejek nie było absolutnie. Całość Trasy - widok z dołu: Najwyższy punkt wyciągu, jest naprawdę wysoki... "Szczyt": Widok z najwyższego punktu, tuż po opuszczeniu krzesła... Miasto Kielce w całej okazałości: Mimo tego, że temperatura w samochodzie wskazywała +2, stok był dosyć nieźle przygotowany, skoro od godziny 7, do 14:30 nie pokazał się lód, a w górnej części trasy były tylko niewielkie nierówności. Tak więc jazda była szybka, a krawędzie lux trzymały :happy: Po przyjeździe Marcina dokupiłem kilka zjazdów i dalszy pobyt upływał w atmosferze koleżeńskiego spotkania. Telegraf - maszt radiowy: Krzesełko z bliska... ...siedzonko, super mięciutkie: Jeździmy do przerwy na ratrakowanie, czyli do 16stej. Marcin udaje się do domu (dziękuję bardzo za super fajne spotkanie!) - obowiązki wzywają...a ja postanawiam odwiedzić drugi kielecki stok, na którym nie byłem chyba 4 lata...1 punkt
-
No, Janku - Ja na Stożku bytowałem przez ostatnie 3 dni (w piątek - czas było uciekać, choć warunki doskonałe - koniec z nadprodukcją :cheerful: naturalnego śniegu, no i w sobotę Puchar Radia ZET) szkoda że się nie "spikneliśmy" - może widziałeś pomykający czarny kachol z czerwonym czubem i logiem forumowym??? P.S. Ciesz się że, nie wybrałeś się w środę czy czwartek bo - nadurodzaj śniegu od ok. g.10 powodował lekkie zmuldzenie wszystkich tras (no... może nie niebieskiej:laughing:) -ALE RADOCHA Z ZJAZDY OD g 8.00 DO OK. 9.30 (ZANIM WYLEGŁY SZKÓŁKI :biggrin:) BYŁA BEZCENNA - wyratrakowany spód a, na górze lekk...kkki puch :angel: Ogólnie podsumowując - Pan Witek (właściciel) starał się jak mógł i chwała mu za to (zawsze objeżdża wszystkie trasy z rana)1 punkt
-
W takim razie poluje na wiązania skiturowe jak nie trafie do 300zł to biore AT. Jak zakupie wiazania badz AT to sie pisze na Magurke . Dzisiaj Pilsko bardzo fajnie byłem pierwszy raz i uważam że jest to jedna z ciekawszych "górek". Co prawda na gorze mgła, potem gdy polepszyła się widoczność to zaczął padać snieg . Najlepsza trasa z pilska przez miziową do szczawiny, no i niebieska z Kopca do pol. Bartek( a jeszcze bardziej patrząc na mape to w prawo była fajna trasa miedzy trzewami cała zamuldzona a na koncu przed wyjazdem na polane jest sciezka stroma w dol i ostro pod góre), a jadąc w doł widziałem spowo świeżego śniegu miedzy drzewami a tam wsumie las rzadki troche czasu zabrakło bo tylko 4h a chciałem wszystkie trasy obskoczyc i się zapoznać . A najlepszy freeride był na czarnej a ktos na forum pisał że wcale nie jest ostra ale ze względu na jej przygotowanie potrafi dać w kość . No i dała ale po pierwszym zjezdzie musiałem jeszcze 4 razy zjechac muldy po pas a na koncu wypłaszczenie prawie do jazdy na krawedzi. Następnym razem wiecej czasu poświece na szlifowanie off-piste a i mam nadzieje ze juz na nowych nartach Pozdrawiam1 punkt
-
Gratulacje! AT wpinasz tylko do podchodzenia,później wypinasz i jedziesz w normalnych wiązaniach i butach.Chyba,że zainwestujesz w te specjalne,ja na razie chcę sprawdzić czy jest to konieczne.Ja polowałem od jakiegoś czasu na alledrogo,bo w sklepach internetowych były najpierw po 450,a ostatnio nawet po 475zł.Mi się udało wyrwać nówki za 250zł! :applause: Magurka całkiem fajna,ja tam kiedyś z buta wychodziłem i zjeżdżaliśmy z kolegą po asfaltowej drodze,tzn.pod równym śniegiem był asfalt... :wink: Myśleliśmy też o czymś więcej,ale nigdy tego nie zrealizowaliśmy,może niedługo? A Pilsko?Oby dotrwało do maja,jak w zeszłym roku!1 punkt
-
fundu są 2 czarne jedna przez lasek z dołu patrząc to ta po prawej oraz przy wyciągu ta po lewej. Ta przez lasek jest typu "rynna" albo inaczej mowiąc wklęsłego przez co mimo że jest dosyć stroma ścianka ok 60% to jedzie się dosyć łatwo i mogę polecić jeżeli ktoś chce zacząć jezdzic po czarnych trasach . Druga czarna przy wyciągu jest typu "kopułka" albo "beczka" do tego najczesciej oblodzona tz. twardy zbity snieg zdarty i jest trudniejsza ale tez do przeskoczenia wychodzi ze ma ok 62%, ale pociesze Cie dzieci nią dojezdzają do trasy gdzie jest ustawiony Slalom Gigant . Pozdrawiam1 punkt
-
Szczyrk jest super, dlatego że jak go nazywacie Muzeum, nie ma tam kolejek i można non-stop jeździć, wszyscy narciarze pchają się na kanapy do Wisły i Istebnej , a później narzekają że stoją 30 min w kolejce i trasy o 11 do ponownej roboty. Szczyrk Korbielów - piękna sprawa bez kanap. Myślę że większość narciarzy która zaczynała na orczykach w latach 90, podzieli moje zdanie co do jazdy w tych miejscowościach.1 punkt
-
Witam Wczoraj byłem właśnie z synem w MUZEUM SOLISKU, warunki było o dziwo nawet przyzwoite przynajmniej do 13 tej, zima w pełni. Co prawda wkurzyli już na samym parkingu gdy podszedł parkingowy by skasować dyszkę! Kilka lat tutaj nie jeździłem, jednak żadnej niespodzianki in plus nie zastałem. Dopóki nie wybudują przynajmniej kilku krzeseł i nie poszerzą tras, Szczyrk będzie pretendował na muzealną stolicę polskiego narciarstwa! Co w sumie chyba na rękę jest Wiśle, Istebnej i kilku innym stacjom narciarskim gdyż ludzie chętnie tam jeżdżą. A takie są tutaj możliwości, gratuluję uporu co poniektórym. Tylko, że ten upór powinni o 180 stopni odwrócić. PROPONUJĘ BY POWIESIĆ NA DRODZE WJAZDOWEJ DO SZCZYRKU OGROMNY BANER Z NAPISEM "WITAMY W MUZEUM POLSKIEGO NARCIARSTWA"1 punkt
-
Poniżej macie linki do tekstu jaki otrzymaliśmy. No to teraz się zacznie... dyskusja Strona pierwsza, strona druga1 punkt
-
a co do listu od Pracowni Ślusarczykowej - miałem problem z załączeniem, ale poprosiłem Jacka o załączenie tego listu.....1 punkt
-
no cóż ,najzwyczajniej Progresor był wyczuwalnie łatwiejszy w prowadzeniu niż moja RC4 chodzi mi o czwartkowe warunki,nie ratrakowany stok,trochę rozjeżdżony lekki śnieg,a pod spodem twardy zmrożony sztuczny śnieg a właściwie lód. wiesz po dwóch ślizgach z małej górki trudno napisać pracę doktorską o wyższości jednej czy drugiej narty innym razem w podobnych warunkach ubrałem sobie moją Blizardkę Magnum i nie byłem zachwycony po rozkopanym śniegu szła jak czołg ale wprowadzanie jej w skręt wymagało czasu natomiast Progresor nie stawiał mi takich oporów1 punkt
-
Kilka dni temu w TVP leciał program Makłowicza z jego pobytu w Ischgl oraz Samnaun. Ponieważ ten ośrodek ze względu na ceny nie jest zbyt często odwiedzany przez Rodaków, więc warto ten program chociaż obejrzeć na http://www.tvp.pl/vod/audycje/kulinaria/maklowicz-w-podrozy/wideo/austria-szwajcaria-silvretta/4064286 Z tej samej serii jest jeszcze film z Galtur oraz doliny Patznaun, ale tam jest niewiele o nartach, Makłowicz tylko opowiada o lawinach i jedzeniu oraz gotuje: http://www.tvp.pl/vod/audycje/kulinaria/maklowicz-w-podrozy/wideo/austria-dolina-paznaun/41012461 punkt
-
1 punkt
-
Nawet w Austrii, raczej nie ratrakują rano po świeżym opadzie śniegu. Ja w tym roku jeździełem w strasznie kopnym śniegu w Alpach. Padający śnieg+dużo ludzi = kopce i muldy. Stromy stok = muldy. Niskie położenie = lód. Tak jest wszędzie. Ciekawe, że dużo ludzi w Polsce ma często nie realistyczne oczekiwania co do przygotowania stoków. Porównują warunki do Alp w marcu.1 punkt
-
1 punkt
-
janek57: Byłem 17 lutego na Czantori, potem Stożek, a na koncu Cieńków. Cieńków masakra lubie ten stok ale był cały rozjezdzony a od 18 darmowa jazda i tłumy! było radio katowice. Czantoria również rozjezdzona i duże kolejki pojezdziłem 3h i pojechałem na Stozek. A na Stożku... raj! byłem tam pierwszy raz i jestem zauroczony tym miejscem fajne trasy całkiem niezle przygotowane i kolejek brak Na ten moment z Wisły/Ustronia na 1. miejsce Czantoria i Stożek 2. Cieńków1 punkt
-
Jak co roku odwiedzam Zakopane, wiec moze nie zaszkodzi naskrobac cos o moim pobycie.Zaczne od pogody. Jest mnostwo swiezego sniegu i wciaz sypie. Temperatury na poziomie -5 do -8 stopni.Dojechalem wczoraj, szybko kolacja na Krupowkach do hotelu i czym predzej na stok, chociaz na pol godzinki.Szybko na Szymoszkowa bo mieszkamy 300 od stoku, zakladam buty i bieg do kasy. Zonk ! 20:30 zamkniete. Ok, do ayuta i wale na Harende, moze maja otwarte do 22:00 w co nie wierze, ale jade. Na miejscu zostalo mi 8 min do zamkniecia. Popatrzylem na stok i odpuszczam. Nie mam juz sily ubierac narciarow drugi raz na jeden zjazd :Dzien 2Opowiesci o Nosalu nie dawaly mi spokoju, wiec postanowilem zaczac wlasnie tam. Na parkingu trasa wyglada nawet ok, ale krzeslo nie dziala.Mialem zrezygnowac ale nie.... musze to zaliczyc. Karnet 10 zjazdow, a wykorzystuje tylko 8 i sie zwijam. Jedyny + tego stoku to brak kolejek. Nie wroce tam raczej przed modernizacja. Kolejny cel...a niech bedzie, jade do Witow Ski do obiadu. Pojezdzilem godzine i wracam do hotelu. Za duzo ludzi.C.D.N1 punkt
-
Dzis przed poludniem postanowilem wybrac sie do Male Ciche. Podczas szukani stacji zakrecilem sie troche i wyladowalem gdzies w gorach na wysokosci 1140m :stupid:Moje nowe opony 18-245 dawaly jednak rade w kazdych warunkach : Po dotarciu nad Male Ciche nie stety pozostalo tylko pakowac narty do auta i wracac do Zakopanego. Kolejka jak za meblami na wysoki polysk w 83 roku :biggrin:Szkoda, bo stacja wyglada na przyjemna. Aby dzien uratowac, wyruszylem od razu na Harende gdzie zawsze mozna pojezdzic bez kolejki, i tak tez sie stalo. Wieczorna jazda odbyla sie jak zwykle na muldach... sorry na Szymoszkowej, ale daje mi to nawet duzo satysfakcji, taki krosowy slalom z przymusu :tongue:1 punkt







