Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. dembus

    dembus

    Użytkownik forum


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      926


  2. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      5 316


  3. MOSTOSTAL

    MOSTOSTAL

    Użytkownik forum


    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      993


  4. andy-w

    andy-w

    Użytkownik forum


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      1 563


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 28.02.2013 uwzględniając wszystkie działy

  1. Stożek skąpany w słońcuWyjazd 6.30 z Jastrzębia w totalnej mgleJuż po 10 kilometrach pierwsza ofiara porannych warunków :sorrow: Na stoku melduje się przed 8.Ludzi zero,nie licząc mnieKupuje karnecik do 13 i w drogę,znaczy się w góreStok przygotowany przyzwoicie,wszystkie traski otwarte,sporo śniegu,brak minerałów,przetarć :smile:Temperaturka troszkę poniżej 0,twardo,szybko,przyjemnie,katuje się slalomką do 11,póżniej przybywa troszkę ludziSłonko grzeje bosko,co troszkę przekłada się na stok,robi się miękkawo.Przesiadam się na AM fischerka i nie daje dychnąć udom :stupid:Czasówka kończy się o 13 i ja bez przerw jestem dzisiaj prawie dojechany,nóżki troszkę się buntują,tak więc zostawie sobie coś na jutro :wink:
    6 punktów
  2. Ja dzisiaj wylądowałem na Kasprowym , po prognozach zapowiadało się słonecznie. No i to był strzał w dychę :biggrin: Po krótkiej nocy, walce z mgłą po drodze - podobnej jaką miał kolega marcinn - dojechałem do Kuźnic około 7.00. Zakupiłem bez szemrania karnecik za jedyne 140 zł :eek: (w tym 15 zeta kaucji - chyba największa kaucja w Polsce...) i bez żadnej kolejki pomknąłem na pierwszy wagonik 7.30. Przez mgłę po drodze miałem małe zwątpienie w meteorologów, ale w Kuźnicach już łade słoneczko. Na górze moim oczom ukazał się taki widok na dzień dobry :angel: : Cały dzień piękne słońce i naprawdę twardo, mrozik coś koło -3. Rano trasy przygotowane na szkolne -6! Minus bo gdzieniegdzie małe dziury. Trzeba przyznać Edek bardzo dobrze odrobił lekcje ! Do 10.00 jazda po Gąsienicowej z niewielką ilością ludzi, potem ludzi przybywało, koło 12, na przewężeniach się zamuldziło ale nie można powiedzieć, że by było tłoczno. Do 13.00, kiedy przeniosłem sie na Goryczkowa, jazdą na Gąsienicowej bez żadnych kolejek - super! tak to wyglądało koło 13: Na górze ludzi dużo, ale większość nienarciarzy, fotki, opalanko słowem piękny dzień w Tatrach. Kasprowy przy takiej pogodzie ma to coś! Jakby jeszcze poza trasą nie było skorupy lodowej - byłoby bosko!.
    5 punktów
  3. Wiosna na JulianachSzybka decyzja ok. południa, rezygnacja z roboty i hop na stok.Na miejscu byłem o 13.30. Na jedynym darmowym parkingu w SON, tym przy Julianach było kilka wolnych miejsc.Idąc do kasy wysłałem za 1,23 PLN SMSa w celu zakupu karnetu z 20% zniżką, ale pani w kasie oznajmiła, że we wtorek Plus wycofał się z promocji.No nic za 37 PLN kupiłem karnet do 16.30 . Był to 4 zakup tej zimy więc następny, ale już całodzienny w tygodniu będzie za 1 PLN.Słońce mocno operowało i śnieg był typu miękki cukier. Ale o dziwo na trasie lewej z Pośredniego patrząc od wyciągu było ciągle twardo i cukru malutko. W cieniach wszystkie trasy były zmrożone.Zaliczyłem też Małe Skrzyczne, ale tam trasy do Soliska z racji słońca i większej liczby narciarzy już mocno rozjeżdżone i miękkie.Widziałem ciekawą sytuację jak gościu przemieszczając się między stokami, poniżej Golgoty wjechał nartami na żywy asfalt. Jakaś kobieta krzyczała, aby uważał, a on na to, że narty są do jeżdżenia, a nie do stania :eek: .Około 15.30 wróciłem na Juliany i tam zostałem do zamknięcia wyciągów.Ludzi dzisiaj było bardzo mało, wjazd do wyciągów wprost do bramek. Często na stokach nie było żywej duszy i nie było się przed kim popisywać :biggrin:. Wszyscy z którymi rozmawiałem na wyciągu byli bardzo zadowoleni z dzisiejszego nartowania. Podobno rano było jeszcze lepiej.
    5 punktów
  4. Źle mnie odbierasz... Nikogo nie obrażam. Niestety stoki w Polsce są zapchane ludźmi mającymi mierne pojęcie o narciarstwie. Ja wiem, że każdy gdzieś się musi nauczyć jeździć... ale dlaczego akurat tu..? To tak jakby na drogach szybkiego ruchu nagminnie jeździły nauki jazdy i "zielone listki".. no sorry... Spory odsetek "narciarzy" to szpanerzy, (wydaje mi się trafnie określenie) brylujący w drogich fatałaszkach na najświeższych nartach czy deskach, stwarzający, niestety poważne zagrożenie na trasach typu np Golgota czy FIS ! Nie sposób takim ludziom odmówić korzystania ze stoków, jasne, że tak. Nie o to chodzi. Obawiam się jednak, że Szczyrk na modłę białczańską stanie się kolejną mekką dla szerokich mas słabych narciarzy i osób zwyczajnie lansujących się na stokach. Uważam mimo wszystko, że Szczyrk czy Korbielów póki co swoją daleko odbiegająca od najnowszych trendów infrastrukturą, skutecznie odstrasza takie osoby. Z m ojej strony powiem, że dobrze! Przynajmniej nie ma tłoku i rewii mody na stokach. Nie wspomniałeś osobiście o "brylujących" na stokach. I cóż z tego. Ten post nie był odpowiedzią bezpośrednią na Twój wpis. Poruszony został pewien temat, wyraziłem swoją opinię i wszystko. Nikogo nie zamierzam ani obrażać ani wyśmiewać. Piszę li tylko o moich odczuciach (choć zdaje się nie tylko moich). Nie jestem też jakimś wyczynowcem czy sportowcem. Nie. Chcę tylko w miarę swobodnie pojeździć na nartach nie musząc bez przerwy uważać na podjeżdżających pod nogi narciarzy w najciemniejszych okularach w pochmurny dzień. Tylko tyle. Nie podoba Ci się moja opinia odnośnie chlania i dyskoteki..? Powinieneś raz zamieszkać w hotelu lub pensjonacie w którym takie coś jest, lub jest obok. Ja w nocy lubię spać i zapewniam Cię, że nie chodzę spać z kurami. Walenie techno muzyki po 24 uważam za conajmniej upierdliwe dla otoczenia i nie mam na to ochoty. Co innego, knajpa czy dyskoteka usytuowana dalej.. tu np mogłaby być pod Zapalenicą... albo we Włókniarzu.. czemu nie.. Sam lubię się czasem pobawić OK. Nie jestem jakimś ramolem, ale wydaje mi się, że to nie jest kryterium wyboru i oceny "stacji narciarskiej". W kategorii "fajne miejsce dla rozrywki nie związanej z nartami", zgoda, Szczyrk jest słaby. Ja jednak jadę tam głównie na narty i po 10 - 12 h na stoku mam ochotę raczej na wypoczynek niż słuchanie łomotu. Zgadzam się, że w Szczyrku powinno powstać więcej obiektów typu basen, a nawet Aqua Park. Czemu nie...? W Bukowinie mają, w Szaflarach jest a tu przydałby się z pewnością. Z mojego ogródka... Mam znajomych, których kilka lat temu wyciągnąłem do Szczyrku na narty na 2 tygodnie... Fakt, nigdy tam nie byli. Tzn Ona nie była bo On bywał w dzieciństwie i jeszcze potem na studiach w ramach sekcji narciarskiej PG nota bene wraz ze mną na zgrupowaniach narciarskich. Ona, kuzynka mojej żony, osóbka miła i powabna od pierwszego dnia była na "nie". A to orczyk w pupcię cisnął, a to śnieg nie dość biały a to ToiToi nie taki... i te śmierdzące łoscypki wszędzie... a fuuuj. Po tygodniu Ona wyjechała do domu bo jak to można tak żyć... Harcerze... Ona miała najnowszy i najdroższy dostępny w owym czasie sprzęt, najmodniejsze fatałaszki i nawet co nieco umiała zjechać.... z Julianów. Na pytanie czemu jakoś jej tu nie idzie jazda, zawsze tekst typu, że w Livgno to to czy tamto a w Solden to coś tam a w Samnaum to jeszcze coś... No po prostu Ona nie wpisała się w swojski klimat. I OK! I chwała jej za to, że wyjechała po tygodniu bo rzygaćnam się wszystkim chciało od tego malkontenctwa. I w sumie to się cieszyliśmy jak dzieci, że jednej brylującej na stoku mniej. Wyjeździliśmy się wtedy jak za dawnych lat. No niestety są ludzie którzy muszą mieć welur na kanapie i wiecznie im coś nie pasi. Ja jestem na taki typ uczulony. Ale może to dla tego, że w nieco innych czasach byłem wychowany. A jeszcze wracając do Apres Ski w Szczyrku... Kilka dni temu, keidy jeszcze byłem w Szczyrku... godzina jakaś 22. Jedzie kulig... ba, 4 kuligi. Jedzie "szlachta"... pochodnie, białogłowy nadobne, dzwonki, sanie... i lecą butelki po piwie i wódzie... i leci mięso na k i h i ja p... i tak dobre kilka minut. Sanie za saniami, mięso za mięsem... k...a za k...ą, h..j za h..jem. Fajnie..?? Płonie ognisko w lesie wiatr zapach skręta niesie... To nie dla mnie. Jasne że nie wszyscy. Jasne. I żeby nie było, że uogólniam.
    5 punktów
  5. Kasprowy - cz.2Kilka fotek z Goryczkowej, zacząłem tam jeździć po 13, ale trasa trzymała sie bardzo dobrze, w dolnej części barrrrdzo twardo, bez naostrzonego sprzętu nie podchodź W czasie jednego ze zjadów miałem przyjemność oglądać z bliska jedyny helikopter ratunkowy TOPR. Dla delikwenta, po którego przyleciał to wątpliwa przyjemność - dużo zdrowia życzę! Nastawiałem się tez na pojeżdżenie poza trasą ,ale w ostatnich dniach roztopiony śnieg aktualnie przymarzł, powstała skorupa lodowa, po której jazda do przyjemnych nie należy. Podszedłem kawałek po grani Slęży poszukać może w cieniu luźnego śniegu, ale nic z tego.
    3 punkty
  6. Mam dokładnie takie samo zdanie na temat Kitzbuehel jak Wiesiu - na szczęście patologiczne krzesełko z Jochbergu + orczyk nad nim zostaną zastąpione od przyszłego sezonu przez gondolkę , zresztą inwestuje się tu naprawdę sporo - od tego roku wreszcie zmieniono stare , 2-os.krzesło na najwyższy szczyt 2000 na szybką 6-os.kanapę.Co do minusów - brakuje tu trochę wysokości npm,choć sezon w części nad Pass Thurn zaczyna się stosunkowo szybko-nierzadko w listopadzie można już jeździć na paru wyciągach. Plusem Kurtzbuehel jest jego rozległość i połączenie (co prawda skibusem, ale przejazd trwa parę minut) ze Skiweltem , dzięki czemu zyskujemy kolejnych 279 km tras
    2 punkty
  7. Kitbuhel to jest niezły ośrodek narciarski ale wyróżnienie go tym tytułem jest bardzo dziwne. Wady są dość spore - prawa (na mapie) część wiecznie zatłoczona i niezbyt ciekawa (poza doskonałym zjazdem do Aschau - ale powrót skibusem). O wiele lepsza lewa strona ale start z Jochberga - patologiczne krzesło i długi orczyk (powrotna trasa przy nim doskonała) lepiej z Hollersbach. Najlepszy kawałek jest chyba przy Zweitausender. Poza niezłymi trasami (ale bez rewelacji) jest tam duży potencjał off piste. wadą systemu jest to, że jest to właściwie 5 obszarów narciarskich nie najlepiej skomunikowanych. O ile obie główne części łączy kolejka 3s (ale to jednak z 20 min podróży w jedną stronę plus czasem całkiem sporo stania) to pozostałe już tylko samochodem (skibusem). Do największych plusów Kitbuhel należy to, że jest na obydwu głównych sezonówkach austriackich (dlatego tutaj często jesteśmy). Warto wspomnieć też o bezpłatnych orczykach do nauki. Powtarzam to jest niezły ośrodek na pewno w pierwszej 10 Austrii i 30 Europy ale moim zdaniem to wszystko. Pozdro Wiesiek
    2 punkty
  8. Kielce Telegraf Po sobotnim spotkaniu z Marboru, wjechał mi Mariusz na ambicję mówiąc, że jakby mieszkał równe 2km od Telegrafu (dziś w końcu sprawdziłem odległość), to by codziennie na nim był. Wziąłem sobie to do serca i dziś wykorzystując trochę czasu podjechałem pojeździć. Ponieważ niestety chyba idzie wiosna, postanowiłem że będę na 10, kiedy to rusza wyciąg i wykupię karnet czasowy od 10 do 13 za 38zł. Liczyłem, że będzie jeszcze sztruksik i twardo, przynajmniej przez jakąś pierwszą godzinę. Na parkingu pojawiłem się o 10:05 i stało już ok 15 samochodów. Parking mimo, że wyłożony płytami ażurowymi nie wyglądał zachęcająco, ale i tak było nawet nieźle, bo przynajmniej twardo. Nie chcę wiedzieć jak jest teraz np. w Tumlinie. Po szybkim i ostrożnym wyjęciu sprzętu, przebraniu butów idę do kasy i kupuję ten karnet 10-13. Rzut oka na termometr przy kasie, który notabene mogliby zmienić, bo to co na plusie to raczej słabo widać. Obok stoją armatki, ale w sumie to już raczej będą bezużyteczne tej zimy: I rzut oka na stok z dołu: Bramki praktycznie przez cały czas były tak oblężone: No nic, zapinam narty i idę jeździć. Śnieg już z rana bardzo miękki, mokry i ciężki, chyba "cukier" to się nazywa, tak? Między bramkami a dolnym krzesłem jest już nawet ciapowata breja, która ledwo przykrywa betonowe płyty. No nic jedziemy na górę. Rozmawiam z narciarzem z którym jechałem na krześle i mówi, że krzesło ruszyło ok 9:40 i stąd już praktycznie nie widać sztruksu po ratraku, a każdy przejazd rozjeżdża dość znacznie śnieg. Na stoku w sumie może jeździ z 30 osób, nie ma kolejek, jest pusto, praktycznie cały stok ma się dla siebie. A tak to wyglądało na początku z krzesła. Na początku, bo później nie robiłem zdjęć i było generalnie coraz gorzej. Górna stacja krzesełka: I widok z góry na stok i na Kielce: Generalnie można było pojeździć, choć z każdym przejazdem warunki były gorsze. Miękko, mokro, bardzo szybko robiły się nierówności i trzeba było uważać, bo czasem przytrzymywało nartę w "zaspie". Nie ma wogóle lodu i żadnych kamieni. To duży plus. W sumie pojeździłem ponad 2 godziny, zjechałem 25 razy, zrobiłem 21,39km (góra-dół), a prędkość maksymalną miałem 71,36 km/h. (To wszystko wg dwóch aplikacji w telefonie). Dziś z ciekawości sprawdzę jak te prędkości maksymalne mają się np do wskazań licznika w samochodzie. Jeśli dalej utrzyma się taka pogoda i nie będzie mrozów w nocy, to mam wrażenie, że Telegraf długo nie pociągnie w marcu, bo tego śniegu na pewno nie jest 70-100cm tak jak piszą na stronie http://rekreacja.kielce.pl/conditions.php, a może max. 40 cm na trasie, bo przy dojeździe do bramek jest nie więcej niż 20 cm. Tak samo nie jest lekko zmrożony, a warunki nie są na pewno bardzo dobre. Choć pojeździć i wyjeździć się na pewno można. I na koniec jeszcze jedno. Karnety czasowe są od 10 do 13 za 38zł i od 13 do 16 za 28zł. I z tego co widzę, to na 13 przyjeżdża dużo więcej narciarzy niż na 10. Z jednej strony to 10zł taniej, ale z drugiej przy takiej pogodzie i takim śniegu warunki też nieporównywalnie gorsze niż rano. Moim zdaniem nie warto i jak jest możliwość, to chyba lepiej zapłacić 10zł więcej i pojeździć w lepszych warunkach i przy mniejszej ilości narciarzy.
    2 punkty
  9. Na końcowym odcinku dzisiaj po 13 był lód, ale bez masakry. Wyżej nie było lodu - ale jak pisałem - bardzo twardo (bardziej niż na Gąsienicowej), ostry sprzęt , najlepiej Race wskazany.
    1 punkt
  10. Unikalny film zrealizowany zimą w Zakopanym w 1956 r.na materiale negatywowym 16 mm Filmu Polskiego, wywołany po modyfikacji chemikalii metodą odwracalną. Autor pisze: "Nie ominęło nas wiele przygód ciekawych, wesołych, a czasem strachliwych. Zjeżdżając z Kasprowego wywróciłem się, a kiedy zgarnąłem śnieg z twarzy, zobaczyłem przed nosem słupek śniegu, a na nim błyszczącą monetę 50-cio groszówki. Ta strachliwa miała miejsce, kiedy koledzy zaproponowali mnie, abym położył się na trasie zjazdu, a Oni będą przejeżdżać okrakiem nade mną. Oczywiście nie wytrzymałem do końca. Tych słabszych narciarzy przepuściłem już bokiem. Ale w summie było wesoło i ciekawie i coś niecoś się nauczyliśmy, bo instruktor był wspaniały." Unikalny obraz Zakopanego, Kasprowego Wierchu z lat 50siątych przesiąknięty narciarstwem tamtych lat [video=youtube;KkHJtFfZjiY]
    1 punkt
  11. Na androida z google play, darmowe: Pierwszy to "Moje trasy" Drugi to "Move! Bike Computer" Jest ślad trasy na mapach google i dość obszerne statystyki. W sumie z kilku sprawdzonych, te najbardziej przypadły mi do gustu.
    1 punkt
  12. Janku, chylę czoła, ja mam 31, ale niestety byłam sportowcem. Sport to zdrowie:-) Więzadło naderwałam jeszcze podczas grania w siatkówkę. Potem "dorobiłam się" już na nartach. Jak chcę "ostrzej" pojeździć to niestety ratuje mnie tylko tabletka. Wiem, że tak nie powinnam, że to średnio rozsądne, ale ja też niestety chorowałam na raka i teraz łapię czas, prześcigam się z życiem:-) Jutro jedziemy na ostatni w tym roku polski weekend narciarski. Pewnie znowu będzie bolało:-( PS. Jeżdżę w stabilizatorach na obydwa kolana, ale tak naprawdę ja nie mam problemu ze stabilizacją stawu tylko z bólem po pobraniu przeszczepu:-(
    1 punkt
  13. "kmarcin", uwazaj, ponad 70 km/h w mieście!!! Zapłacisz mandat. A ja wczoraj byłem w Krajnie. Stok miękki, zryty i gdzieś do godz. 18 wolny. Ale wieczorkiem zrobiło się zimniej i mozna było rozwinąć normalną prędkość. Zdziwiony byłem, bo z upływem czasu stok stawał się coraz szybszy, no i w sumie jazda dawała te minimum zadowolenia. Myślę, że w porywach osiagałem 40 km/h, ale to wiocha i teren niezabudowany:smile: Aha, karnet 3 godz kosztuje 25 zł. A nie mogłoby tak być na Jaworzynie?:
    1 punkt
  14. Spokojne,dasz rade,a wyjazdu zazdroszcze :smile:
    1 punkt
  15. Macie tu trochę rozważań teoretycznych: http://www2.if.uj.edu.pl/Foton/96/pdf/04%20karwing.pdf Ale czy nam narciarzom są takowe potrzebne? Dla mnie jako inżyniera to ciekawostka, sam nawet dziś mierzyłem i policzyłem jedną nartę - jest to o tyle proste, że stosuje się tylko Pitagorasa i wzór skróconego mnożenia i po sprawie. Pozdrawiam.
    1 punkt
  16. Jasna sprawa, nie ma co się tu co czochrac. Nie po to mamy to forum. Zgadzam się z wieloma rzeczami, które poruszyłeś. Mnie tylko męczy świadomość,że jeszcze parę lat i nasz ukochany Szczyrk poprostu padnie śmiercią naturalną. Ja wiem,że jeździsz oldskulową Żastawą, super sprawa , ma to swój klimat. Ale zapewniam Cię,że gdyby teraz jeden z producentów powstawiał do swoich salonów fury na takim poziomie tech. , to szybciutko byłoby pozamiatane. I nie chodzi mi o przyspieszenie do setki ale raczej o crash test. Jego skutki bardziej przemawiają do wyobraźni. To właśnie będzie powodem całkowitego upadku Szczyrku - infrastruktura, która nie tyle koli orczykiem w d.u.p.ę. ale stanie się (jest ?) zwyczajnie niebezpieczna dla życia. Potrzeba tylko jakiegoś spektakularnego wypadku ( oby wydarzył sie jak najpóźniej) i zaczną się kłopoty (vide taśma w Korbielowie). Jeżeli dodatkowo poszkodowany będzie miał czas i "czas" to puści ich wszystkich z torbami.I nic tu nie da,że ktoś postawi tablicę "uwaga - przelatujące koło głowy orczyki", albo "jedziesz na własną odpowiedzialnośc- orczyk może zerwać się w każdym momencie". Tu nie chodzi o ten kapiący smar, czy wyrzucanie klientów z knajpy o 23.
    1 punkt
  17. Skionline już troszkę pisało w temacie "Attack of la Ninia": http://www.skionline.pl/sprzet/la-nina-kochana,newsy,4628.html ...pewnie już większość z Was widziała? Ja zobaczyłem dzisiaj "Małą Dziewczynkę" i jestem w szoku. Widziałem wiele filmów free, ale ten zrobił na mnie kolosalne wrażenie. Nie tylko ujęciami, nie tylko miejscami, Górami i tonami śniegu, świetną muzyką - jest piorunujący, za całokształt. [video=youtube;vptvSMdYJdQ]
    1 punkt
  18. To lecz się intensywnie, żebyś we Włoszech był w formie i robił dziennie przynajmniej 90km, a nie 85 :stupid:
    1 punkt
  19. ...no to jeszcze jeden filmik. Tym razem z lat 80-90tych. Sultans of Skiing, czyli piękna klasyczna jazda z podskokami na Kasprowym :happy: wraz ze świetną muzyką :happy: Super narciarze! [video=youtube;8YnoanTymHg] Nasuwające się pytanie po obejrzeniu filmiku: czy wówczas były już Ratraki? Stok nie wygląda na taki, po którym coś jeździło.
    1 punkt
  20. Chwała im za to bo Szczyrk jest dla Narciarzy. Dla brylujących po stokach jest Białka, Zieleniec czy inne ośle łączki. Nie polecałbym także tym osobom Korbielowa. Co do "parkingów" w Szczyrku.. fakt. Dramat, chamstwo i cycki. To samo jeśli chodzi o toalety. Z tym Apres Ski to bym nie przesadzał... nie jest tak źle, ale co prawda to prawda.. zamykanie o 23 knajpy to polska paranoja. Być może jest drugie dno tej sprawy a mianowicie, sąsiedzi lubiący kablować lub po prostu jakieś durne miejskie przepisy (w co raczej nie wierzę). Szczyrk po d tym względem jeszcze nie jest taki zły... W Korbielowie to dopiero wieje nudą. Ale w końcu jeździe się tam na narty a nie chlać i skakać na dyskotece do 6 rano... No coś w tym jest, czy nie..? A co do p. Richtera... cóż... Tam jest niestety problem złożony. Szczyrk udaje że mu zależy, Richter udaje że buduje. I tak to się kula... Z rozmó z rodowitym Szcyrczaninem wynika jasno, że jest mniej więcej tak jak to już kiedyś tu pisałem. Najpierw trzeba zbudować mikro infrastrukturę miejską (wodociągi, kanalizację, itp itd) a potem na takiej podbudowie można budować np taką Solisko Arenę. Na razie to tylko czcze mrzonki. Nie wyobrażam sobie toalet w Solisko Arenie spuszczających fekalia do Żylicy. Kanaliza kończy się na Groniu. Dalej wieje murzynem. Póki radni Szczyrku tego załapią to nic tam nie powstanie. Podobna historia z krzesłem na Halę Skrzyczeńską. Mogła już stać gdyby jakieś urzędasy Richterowi do gardła nie skakali. A jak nie wiadomo o co biega to jasne, że o kasiorę. Wszędzie ta "kasiora".. ! Gdzie jak i kto kogo wydoi. A może by tak pójść na kompromis..? Białczanie potrafili. Pocieszające (choć mocno WQ) jest to, że przez podobne debilizmy i polski grajdołek rozp... lono fajne narciarsko miejsce jakim jest Sucha Dolina. Polecam temat..
    1 punkt
  21. Promień skrętu narty - jeśli weźmiesz wykrój narty jako "mniej więcej" fragment wycinka okręgi i narysujesz ten okrąg to promień tego okręgu będzie promieniem skrętu narty. Ta liczba jest często mylona ze "skrętnością" narty i ogólnie obowiązuje mit, że im narta ma mniejszy promień tym lepiej/łatwiej skręca i tym krótszym skrętem pojedzie i tym łatwiej krótkim skrętem jechać. To wszystko są niestety półprawdy i ogólne uproszczenia. Dochodzi nam jeszcze sztywność narty bo narta ugięta zmienia kształt i "skraca promień" - wiec na tyle na ile możemy i potrafimy ugiąć daną nartę na tyle sobie w tym pomagamy. Na to wszystko nakładają się kwestie techniki, dynamiki jazdy i masy narciarza, stabilności, prędkości, twardości podłoża itd - czynników jest bardzo dużo. Bez problemu znajdziemy dwie narty o promieniach powiedzmy R14 i R18 i ta o większym promieniu będzie bardziej skrętna i bez problemu polecimy krótszym skrętem niż tą R14 dajmy na to. Stąd też można postawić tezę, że narty o dużej sztywności są trudniejsze, mniej wybaczają i wymagają dobrej techniki, dużej prędkości i dynamiki - bez tego są całkowicie do dupy
    1 punkt
  22. Wtorkowy SzczyrkDo samego końca nie byliśmy pewni czy chcemy podczas odwilży jechać na deski ale wkońcu się zdecydowaliśmy.W SON-ie z samego rana lekki mrozik więc było dosyć twardo, niestety sporo grudek lodu i nierówno wyratrakowane trasy.Koło 10 mróz zaczął puszczać i porobiły się straszne muldy. Szczególnie na skrzycznym gdzie było koło 4 stopni na plusie i dosyć sporo ludzi w porównaniu z innymi wyciągami.Na golgocie brak kamieni od rana do popołudnia ale z powodu muld i mgły jazda prawie niemożliwa. .Jedynie na czerwonej i niebieskiej do czyrnej były kamienie i większe przetarcia. \Widoczność bardzo słaba (ok 10m) ale mało ludzi więc mimo wszystko można było poszaleć na wyczucie Jedyna trasa gdzie widoczność byłą idealna to ta ze szczytu skrzycznego na hale pośrednią.Koło 14 ponownie chwycił mróz i trasy robiły się twardsze.Na sam koniec przeczekaliśmy do zamknięcia orczyków + około 20 minut. Ratraki jadące z czyrnej na golgote ratrakują po drodze część tras(4 i część dolną 7) więc można było po płąskim i już zmrożonym śniegu poszaleć. Ci co przyjechali na jazdę wieczorną mieli idealne warunki.Podsumowując napewno było warto jechać - kostka wysiadła od walki o przeżycie ale było bardzo fajnie.Na zdjęciu szczyt skrzycznego:
    1 punkt
  23. Wczoraj Bieńkula Szczyrk, Narty drewniane Kober 210cm ze stalowymi krawędziami , wiązania Silvretta sprężynowe typu Kandahar, buty niskie skórzane sznurowane , kijki bambusowe 140cm. Zjazd na zabytkowych nartach końcowym odcinkiem trasy Bieńkula w kierunku Czyrnej, w ON Czyrna-Solisko w Szczyrku 25.02.2013 [video=youtube;zZL3SkAtRmo]
    1 punkt
  24. Trzeba by tak żeby się budowało naraz z 20 krzeseł, to kudłaci nie ogarną tematu:biggrin: A może by mi tak zapchlić społeczne skrzynką pocztową takimi fałszywymi alarmami, że np. gdzieś tam widziało się że spych jeździ po lesie i że chodzą słuch że gondola będzie, że trza by to sprawdzić:stupid:
    1 punkt
  25. Do tego trzeba podchodzić z innej strony. Kto był w Alpach n-razy i ma je zjeżdżone, zaliczył sobie Andorę, Tatry i co tam jeszcze jest w okolicy PL, to szuka czegoś innego, nawet kosztem super wyciągów i tras alpejskich. A, że przy okazji za w miarę przystępną cenę zaliczy sobie hotel 5*, przeleci się samolotem, zawiązą go busem pod hotel itp., to dodatkowo wpływa na zaineresowanie tą ofertą. Jest grupa narciarzy, (można ich nazwać niedzielnymi, jak kiedyś kierowców samochodów), których taka oferta interesuje, bo nie widzą potrzeby być pod wyciągiem o 8.55, pierwszą gondolą w górę, zaliczyć sztruksik pierwszy (jak dziewicę) i zjedżają o 16 (przed zamknięciem trasy, bo potem gonią), a po drodze piją herbatkę nie ściągając nartek i zapominając, że sikać też trzeba. Sorry, tak trochę mi się napisało.:stupid:
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...