Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      7 223


  2. artkas

    artkas

    Użytkownik forum


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      227


  3. Chris_M

    Chris_M

    Użytkownik forum


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      1 382


  4. JurekByd

    JurekByd

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      889


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 25.09.2013 uwzględniając wszystkie działy

  1. Ośrodki narciarskie przesadzają przy podawaniu długości tras - wyliczenia Christopha Schrahe Niemiecki kartograf Christoph Schrahe obliczył przy użyciu systemów GIS i GPS, że większość ośrodków narciarskich w Alpach mocno przesadza przy podawaniu długości tras. W niektórych kurortach wartości mają być nawet o 150 proc. wyższe niż w rzeczywistości. Schrahe, przy współpracy z narciarskim przewodnikiem "Where to Ski and Snowboard", pomierzył cyfrowo długości tras i stoków w ośrodkach we Francji, Austrii, Szwajcarii, Włoszech, ale też USA i Kanadzie i porównał je z liczbami podawanymi przez kurorty i operatorów wyciągów. W większości przypadków okazało się, że dane są mocno rozbieżne, a ośrodki "zawyżają" prezentowane wartości, które są dla wielu narciarzy jednym z czynników decydujących o wyborze miejsca spędzenia zimowego urlopu. Z obliczeń Niemca wynika, że największym "kłamcą" jest francuskie Vars, które informuje o 185 km tras, a Schrahe o 73 km. To wartość zawyżona o ponad 150 proc. Na "czarnej liście" znalazły się również m.in. Isola 2000 (120 km / 54 km wg Schrahe), 4 Vallées (362 km / 164 km) czy Les Sybelles (310 km / 141 km). Największy ośrodek narciarski na świecie - Trzy Doliny (Trois Vallées) we Francji zawyża wh Schrahe dane o 22 proc., ale z 493 km pozostaje liderem. W opracowaniu nie brakuje też pozytywnych przykładów. Schladming - jako jedyne - ma zaniżać dane o 10 km (121 km / 131 km). Wśród "świętoszków" są też Kitzbühel (0 proc. różnicy), Lech-Zürs (3 proc.) czy St. Anton. Badania Schrahe wywołały sporą burzę w krajach alpejskich. Ośrodki tłumaczą się, że "dane dostarczane są przez operatorów wyciągów", "liczone są zakosami, którymi poruszają się narciarze" czy też, że "niektóre trasy posiadają dzielą się i powinny być liczone podwójnie". Większość ośrodków i organizacji narciarskich zgodziła się, że powinny zostać wprowadzone wspólne standardy pomiarów, co - przy wątpliwościach, jakie mogą budzić - będzie sukcesem badania Schrahe. Źródło: www.travelmole.com
    7 punktów
  2. Tu masz odpowiedź jak to ma wyglądać razem ze szkicem kolejek i tras: http://www.gazetakrakowska.pl/artykul/995706,tatry-mountain-resorts-walczy-o-narciarzy-z-polski,id,t.html
    4 punkty
  3. Kiedy ludzie się w końcu nauczą,że nie ma nic za darmo i coś takiego , jak darmowy karnet , nie istnieje.....Oj - naiwność ludzka nie zna granic , ale muszę przyznać ,że marketingowy bełkot FREE SKI dobrze Włochom wyszedł i się , jak widać , rozprzestrzenia..... Ostatnio znajomi kolegi znaleźli promocję z "darmowym karnetem"nawet w szwajcarskim Samnaun , tyle tylko ,że nocleg kosztował wtedy 450 euro za tydzień , ale zamówili,bo przecież karnet dostali GRATIS....promocja jak diabli....
    4 punkty
  4. Hej, chcemy wam powiedzieć, że narty zimą mogą się schować. Jesteśmy teraz na Hintertuxie (koniec września). Jesteśmy opaleni, jest bardzo ciepło na 3000m a bajki o jednej czynnej trasie... Łącznie jest 8 tras niezależnych + kombinacje jakie można sobie połączyć z tych wszystkich (ok. 20km tras). Świetnie utrzymane, szerokie no i ten klimat. Na dole zielono, zero problemów z dojazdem, parkingi puste, stoki też, bo ludzie po szlakach chodzą. Byliśmy na Kaunertalu zimą, na Soldenie zimą, na Chopoku (o mamo) zimą. Wszystkie te lokalizacje w podanych terminach mogą się schować przy letnim Hintertuxie. Jedynie Les 2 Alpes wiosną (kwiecień/maj) może konkurować, ale na 3000m za zimno. Szkoda, że wcześniej się tu nie wybraliśmy.
    3 punkty
  5. Piękna etiuda, polecam. [video=vimeo;73728105]
    3 punkty
  6. Wi-Fi można dostarczyć na kilka sposobów. Najprostszym i chyba najbardziej niezawodnym rozwiązaniem byłoby zainstalowanie Access Pointów na podporach. Dla właścicieli wyciągów dodatkową zaletą tego rozwiązania byłoby to, że narciarze zamiast jeździć i marnować energie elektryczną na wywożenie ich do góry, siedzieliby pod podporami i klepaliby w swoje tablety i smartfony. Z tekstu newsa wynika jednak, że ten internet będzie związany z gondolką, a to może oznaczać, że AP znajdowałyby się w gondolkach i w gondolce byłyby zainstalowane akumulatory do ich zasilania. Akumulatory byłyby podładowywane przede wszystkim z baterii słonecznych, a dodatkowo (przy braku słońca) mogłyby być doładowywane na dolnej i górnej stacji, w tym samym czasie gdy do wagonika jest podawane napięcie do podgrzewania kanapy. Rozwiązanie z bateriami słonecznymi widziałem już w nowej kolejce z Ried na Kronplatz. Służyły one tam do zasilania wentylatorów zainstalowanych w wagoniku.
    2 punkty
  7. Słowacy inwestują pod Babią Górą. Będzie duża stacja Ćwierć miliarda złotych zamierza zainwestować w Zawoi słowacka firma Tatry Mountain Resorts, która chciała wcześniej kupić kolejkę linową na Kasprowy Wierch. Dzięki temu pod Babią Górą powstanie duża stacja narciarska. Takie pieniądze Słowacy planują wydać w ciągu najbliższej dekady na stokach Mosornego Gronia. Stoi już tam kolejka krzesełkowa wybudowana w 2003 r. i prowadzona przez państwowe Polskie Koleje Linowe, która po sprzedaży firmy razem z kolejką na Kasprowy Wierch trafiła w ręce samorządowych Polskich Kolei Górskich z Zakopanego. Tatry Mountain Resorts były konkurentem PKG w wyścigu o majątek PKL i przetarg przegrały. Źródło Gazeta.pl
    2 punkty
  8. Deniwelacja była (chyba) liczona poprawnie.
    1 punkt
  9. Potwierdza to wygłoszoną tutaj kiedyś przez gajowy01 tezę, że na uczciwe traktowanie można liczyć tylko tam, gdzie mówi się po niemiecku
    1 punkt
  10. Ale jakie bajki o 1 trasie? Kto takie bajki opowiada? Przecież dzień w dzień jest rzetelna informacja o czynnych trasach i wyciągach.... A po co jechałeś w zimie na lodowiec? Jak jest regularna zima to nie jedzie się na lodowiec:rolleyes:: A poza tym nie wiesz jak jest na lodowcu latem, bo teraz to już jest jesień: i już dobre 3 tygodnie jak w całych Alpach poniżej 2000 m zrobiło się biało pierwszy raz po lecie:smile: Ale za informację bardzo dziękujemy:smile:
    1 punkt
  11. :frustrating:Panowie, w główkach się wam przewraca. Ciamajdy, kapelusze, szpanerzy a wy to super narciarze. Ostatnio z waszych ust słyszę tylko same przerosty egoizmu i samouwielbienia. Trochę pokory panowie, pokory.:proud:
    1 punkt
  12. Pomijając metodologię to trzy trasy 'obok" siebie to narciarsko dalej jest jedna trasa bo nie zwiększa to różnorodności. Myślę, że dyskusją na te tematy zrobiła się oczywista od rozpowszechnienia się GPS i porządnych aplikacji. Od tego czasu wiem, że przejechanie 100 km dziennie nie jest łatwe (a wcześniej ze skiline) w zasadzie dość często tyle "wychodziło". Nie da się jednak ukryć, że nadal najlepszą informacją jest suma dostępnych przewyższeń - w ciągu dnia interesują mnie nie przejechane kilometry ale łączna deniwelacja Bo przecież dodawanie kilometrażu trasy czarnej i niebieskiej nie ma w ogóle sensu - gdyby tak popatrzeć to ranking stacji uległby przewartościowaniu a moje ulubione SFL (11 świetnych czarnych tras) przesunęłoby się jeszcze bardziej do przodu. Pozdro Wiesiek
    1 punkt
  13. Czy w SONie będą inwestycje, czy nie to powiem Wam, że mi to "dynda". A dlatego, że to nie nasze jęczenie o tym zadecyduje a ekonomia i rynek. Nie będą inwestować to raczej pozostaną skansenem, aż części do tych zabytków braknie (chyba, że Mostostal ma jakiś tajny składzik i ich poratuje :biggrin: z całym oczywiście szacunkiem dla kolegi Mostostala). Potem padną bo w okolicy nawet najmniejsze stacje mają większych rozmach. Chyba, że jakiś wariat będzie ich dotował jako muzemu narciarskiej perły ubiegłego wieku. Kwestia czasu. Uważam, że R. nie jest naiwny - paść stacji nie da, ale będzie inwestował w stopniu tak minimalnym, jaki wymuszą na nim inwestycje w sąsiednich stacjach. Jak najdłużej sprzedając świetliste plany rozwoju stacji, może ktoś kupi? Taka mentalność. Mam wrażanie, że gdyby nie inwestycje okoliczne np. w COS , to SON by nawet palcem nie kiwnął. A tu się ktoś z tego COSu wychylił z jakimś Lintnerem, no to też trzeba coś naopowiadać :stupid:. Życie pokaże czy to prawdziwe plany. Bez względu na powyższe ja na pewno jak co roku SON odwiedzę, bo lubię tam kilka tras. A do jakości obsługi i tras jestem przyzwyczajony, więc nie zwracam już na to uwagi. Tyle, ze to będzie wypad za każdym razem jednodniowy, bo na dłużej - no to już cierpliwości do tych orczyków nie mam.
    1 punkt
  14. To zjawisko nie jest efektem "rodzenia z głową", lecz faktu, że rządy wszystkich państw usiłują zabierać podatnikom coraz większą część zarobionych przez nich pieniędzy, obiecując w zamian i kłamiąc, że na starość to Państwo będzie ich utrzymywać. W społeczeństwach biednych ten numer nie przechodzi, bo biedni się buntują gdy się im od ust ostatnią kromkę chleba odbiera i tam dochodzi do zamieszek oraz przewrotów takich, jak Rewolucja Francuska, Rewolucja Październikowa, wydarzenia w Polsce w latach 1956, 1970, 1976, 1980, czy rozwałka rodziny Caucescu w 1989 roku. Społeczeństwa bogate nie są tak zdesperowane, więc zamiast się buntować, dostosowują się do panujących warunków ekonomicznych i "tną koszty" ograniczając liczbę swoich dzieci i licząc na to, że dzieci mniej sprytnych frajerów będą ich utrzymywać na starość. To wszystko działa, dopóki jest wystarczająca ilość frajerów, którzy chcą płodzić oraz na swój koszt wychowywać następne pokolenie. Gdy ich zabraknie, zaczyna się to, co obserwujemy w Zachodniej Europie.
    1 punkt
  15. Zażartowałem z Twojej pomyłki, a Ty tak poważnie to potraktowałeś temat. Ale skoro już wypowiedziałeś swoje stanowisko w sprawie, to z przykrością muszę stwierdzić że się mylisz. Bardzo! Mam nadzieję, że jak się zestarzejesz, to zmienisz zdanie, ale będzie już za póżno. Przypomnisz sobie moje słowa patrząc na biegające wokół Ciebie ciemnoskóre dzieci, które jakoś tak do nart się nie nadają:smile:.
    1 punkt
  16. Trochę nas drażni Twoja nostalgia za dziadostwem. Ja w Szczyrku byłem tylko kilka razy. Nigdy mi się tam nie spodobało. Nawet przy dużym śniegu miałem zniszczone ślizgi. O bólu jaki czuje się w czasie jazdy z 6-latkiem na wyciągu nie wspomnę. Przy byle wietrze wyciągi są wyłączane. Co któryś orczyk jest zerwany. Kolejki w weekendy są i pewnie będą nawet po modernizacji (lokalizacja). W Austrii też są oldskulowe klimaty http://www.gaissauhintersee.at/. Byłem tam w tym roku. Jednak nie jest to ośrodek pretendujący do czołowych w Austrii. Szczyrk z racji położenia i warunków ma szanse być w Polsce najlepszą stacją narciarską. Nie mamy wiele tych miejsc. Nie stać nas (jak kraj) na takie marnotrawstwo jak Szczyrku. Co do bliskości morza. To niestety sam nie wiesz co tracisz. Mieszkałem pół życia w Trójmieście. Ale za moich czasów to był zakaz kąpieli w całej Zatoce. Też miałem takie samo podejście jak Ty. Od lat mieszkam w środku Polski. Nauczyłem się doceniać piękno Bałtyku, morza które jest inne niż wszystkie.
    1 punkt
  17. Takie trochę te Twoje dywagacje stronnicze, albo mocno trzeba się nagiąć, żeby to uznać jako żart. Dziadostwo nad polskim morzem jest dla Ciebie niedobre, ale w polskich górach to już nie. Fajne warunki i wygoda w Chorwacji jest dla Ciebie ok, ale w Alpach taki sam standard lub wyższy to już niekoniecznie. Jedno do drugiego ni w kij mi nie pasuje. Dla mnie kapiący smar z orczyka i awanturujący się chłop w waciaku to takie same dziadostwo jak śmieci na plaży. A pizzę we Włoszech można zjeść z 7 Eu bez problemu i zapewniam Cię, że będzie o wiele, wiele smaczniejsza niż ta w Szczyrku (Wenecję wyłączam). Pozdrawiam.
    1 punkt
  18. Eeeeeeeeeee tam: http://www.mylpg.eu/stations/austria - widać że Polacy hurtem zaczęli tam przyjeżdżać i Austriacy stwierdzili że może warto LPG postawić :wink:
    1 punkt
  19. Ciekawe, właściwie wszyscy o tym wiedzą, ale chyba wszyscy się przyzwyczailiśmy trochę. Tak ogólnie to wszyscy naciągali dane jednak dość podobnie. Faktem jest że widać już reakcję, choć nie mam pewności czy spowodowaną właśnie powyższym działaniem. Np. Zillertal w nowy sezon startuje z nowymi danymi, już nie ma 630 km, czy ile tam było, ale 487 km. Trzeba pamiętać, że odpadł Wildkogel (ok. 50 km) z karnetu Zillertal, ale i tak jest ok. setki mniej. Bergfex zaczął też wyraźnie oddzielać ski-routy od normalnych tras, i zmienił trochę danych. Najbardziej oberwały ośrodki Herr Hienza Schultza, czyli Osttirol i Mölltaler - mam wrażenie, że bergfex przegiął teraz w drugą stronę, czyli mocno zaniżył dane. W dodatku zmieniał to wybiórczo, mało konsekwentnie. Takie Kals-Matrei - może tam nigdy nie było 110 km tras, ale 37 km wydaje mi się trochę mało - tam jest gdzie jeździć Następny Stubai oberwał, właściwie nie jest już No1 w Austrii wśród lodowców Po odjęciu skiroute, to Tux jest największy Mam wrażenie, że to nie ostatnie słowo i coś się może jeszcze pozmieniać w tej materii - faktycznie byłoby najlepiej gdyby był jakiś jeden algorytm liczenia, z uwzględnieniem zarówno długości tras, jak i ich szerokości - to ma ogromne znaczenie (np. góra na Molltku ma kilkaset metrów szer.!). Pożyjemy zobaczymy, ja i tak wiem, że zarówno Mīölltaler, jak i Sillian czy St. Jakob to są świetne miejsca do jazdy, bez nudy - niezależnie od tego, że chwilowo(?) potraktowali ich jak mikroośrodki BTW. - mógłbyś podać źródło skąd skopiowałeś OK, jest: http://podroze.onet.pl/narty/osrodki-narciarskie-przesadzaja-przy-podawaniu-dlugosci-tras-wyliczenia-christopha/4pfj5
    1 punkt
  20. Mam korzenie nie daleko Suchej Beskidzkiej - Targoszów. Do Zawoi przez Przełęcz Przysłop mam 20km. O rozbudowie drugiej strony mówi się i mówi jak o kanapie w Szczyrku... Gdyby nie fakt, że na Mosornym PKL tną koszta jak mogą - słabo i raz tylko raz ratrakowany stok oraz trochę zwolnione krzesło (moje odczucie) to cała reszta przemawia za tą stacją. Pusto, szroko i wymagająco. https://www.dropbox.com/s/nh8i9tm8we7uc5r/IMG_20130126_094532.jpg https://www.dropbox.com/s/4v8ol9cfg9jjukq/IMG_20130126_093551.jpg https://www.dropbox.com/s/3gmu5m67qru6bxk/IMG_20130126_092751.jpg
    1 punkt
  21. Podsumowując - lista nowych kolejek znacznie się skróciła w porównaniu do przewidywań: - Ustroń - Poniwiec (prawie gotowa) - Szczyrk - Skrzyczne (sporo zostało, ale powinni zdążyć) - Korbielów - Solisko (j.w.) - Małe Ciche II (j.w.) - Lądek Zdrój (j.w.) Pod wielkim znakiem zapytania są: - Wisła - Klepki - Kamienica k. Stronia Śląskiego Pozostałe inwestycje mają szanse powstać na sezon 2014/15: - Zieleniec - Nartorama - Poronin - Galicowa Grapa - Bukowina - Rusin Ski II - Szczyrk - Hala Pośrednia - Istebna - Zagroń II - Korbielów - Hala Miziowa Na sezon 2015/16 - Szczyrk - Beskid - Brenna - Świniorka - Czarna Góra (od strony Białej Wody) - Hala Szrenicka
    1 punkt
  22. Przede wszystkim to witam wszystkich na forum, po jakimś czasie czytania nadszedł czas na rejestrację A w tematach wyżej to: 1. O krześle w Czarnej Górze owszem mówiło się, ale nie było informacji z ośrodka, że stanie ono w tym roku, wręcz przeciwnie była mowa, że teraz nie powstanie choćby ze względu na zbyt małą przepustowość trasy B, która w przeważającej części sezonu jest jedyną od tego krzesła i już teraz jest na niej tłoczno, a większe i szybsze krzesło by tego raczej nie poprawiło (górna część trasy A-czarnej jest zazwyczaj nieczynna ze względu na zbyt małą ilość śniegu). Może być tak, że dopiero jak powstanie nowa trasa w kierunku Białej Wody to krzesło będzie wymienione. Inną sprawą jest, że teraz kasa idzie na budowę apartamentów. Na stronie ośrodka była informacja o dwóch nowych krzesłach, ale nie w samej Czarnej Górze, ale po sąsiedzku z jednej strony w Lądku i z drugiej w Bolesławowie, w którym zresztą budowa trwa i zimą będzie można tyłek posadzić :smile: 2. Co do Zieleńca to informacje też nienajlepsze, bo w tym roku trasy zostaną poprawione, poszerzone, mostkiem też będzie raczej można zjechać, ale niestety z krzesła nie skorzystamy. Budowa dopiero w przyszłym roku.
    1 punkt
  23. Najfajniejsza jazda jest wtedy jak przestajesz myśleć jak z techniką, wtedy zaczyna się prawdziwa zabawa. Moim zdaniem na technikę składa się wiele spraw- warunki na stoku, narty!!!!!!, dyspozycja dnia. Najważniejsza jest dobra zabawa i wszędzie obecna przyroda i natura.
    1 punkt
  24. Rodzic trzeba przede wszystkim "z głową". Inaczej będzie to dziedziczenie biedy. Nie przypadkiem w bogatych krajach jest 2+1 a w biednych 2+∞. Drugim argumentem jest wydajność żywieniowa planety. Jest nawet wzór określający, ile ludzi może dany areał wyżywić, zakładając optymalna żyzność/uprawę. Dla Polski jest to liczba ok. 20 000 000. Jak nas będzie więcej, to walka o żywność jest nieunikniona. Trzecim argumentem jest fakt, że spłodzenie i wychowanie potomstwa jest podstawowym warunkiem zwierząt a nie ludzi. Ja wiem, że my to też zwierzęta, ale inne. Jak zobaczę małpę albo słonia na nartach, to może zmienię zdanie w tej materii. Ludzie znaleźli inny sposób samorealizacji bez potrzeby mnożenia potomstwa. Dziś rano był szron na dachach. Czas przypomnieć sobie, gdzie schowałem narty. :biggrin:
    -1 punktów
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...