Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. mifilim

    mifilim

    Użytkownik forum


    • Punkty

      8

    • Liczba zawartości

      1 824


  2. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      7 223


  3. JC

    JC

    Administrator


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      16 752


  4. Bończa

    Bończa

    VIP


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      3 473


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 19.12.2013 uwzględniając wszystkie działy

  1. powtórzę się i wrzucę to: Rozmowa ekspertów Prawo Czystości Rozmowa ekspertów- “Woda, zimne powietrze i nic więcej nie potrzeba” Trzy głosy i jedna opinia na temat sztucznego śniegu: Irmgard Silberberger, Franz Huber i Andreas Rauch. Gdy około 20 lat temu rozpoczynano naśnieżanie stoków, opinie były bardzo podzielone. Dzisiaj z przyczyn ekonomicznych trudno sobie wyobrazić sezonzimowy bez urządzeń do naśnieżania. Na rozmowę ekspertów zaprosiliśmy biolog Irmgard Silberberger, „producenta sztucznego śniegu“ Andreasa Raucha i rolnika Franza Hubera. Dla regionu turystycznego Zillertal decydujące przede wszystkim są pewne warunki śniegowe. W związku z tym zastosowanie sztucznego śniegu jest konieczne. Jakie warunki muszą zostać spełnione, aby można było zastosować sztuczne naśnieżanie? Andreas Rauch: Zgodnie z regułami obowiązującymi w Tyrolu potrzebna jest woda w jakości wody pitnej, która za pomocą urządzenia do naśnieżania przetwarzana jest na sztuczny śnieg. Ponadto potrzebne jest zimne i możliwe jak najbardziej suche powietrze. Sztuczne naśnieżanie można rozpocząć już w temperaturze -2 stopni, a gdy powietrze jest bardzo suche, nawet w temperaturze -1. Optymalna temperatura dla naśnieżania wynosi jednak - 10 stopni, przy czym temperaturę śniegu wylicza się na podstawie temperatury otaczającego powietrza „Celem każdego obszaru narciarskiego, jest naśnieżenie całej powierzchni w ciągu 70 do 100 godzin.” oraz jego wilgotności, z których wynika tzw. temperatura wilgotnego termometru. Temperatura wilgotnego termometru stanowi wartość graniczną, jaką można osiągnąć podczas parowania wody do powietrza o pełnym nasyceniu wodnym, bez wymiany ciepła. W tej temperaturze rozpoczyna pracę urządzenie do naśnieżania. Z reguły naśnieżanie dozwolone jest pomiędzy 1 listopada i 10 marca. Jednak różne jest ono dla poszczególnych obszarów narciarskich i zależy od wysokości danego obszaru nad poziomem morza. Od roku 2001 na tyrolskich obszarach narciarskich o wysokości ponad 2000 m można rozpocząć naśnieżanie już od 15 października. Jaka jest podstawowa różnica pomiędzy śniegiem naturalnym a sztucznym? Rauch: Główna różnica to waga. Metr sześcienny świeżego naturalnego śniegu waży od 40 do 80 kg, śnieg sztuczny w jakości 5- a więc w przeciętnej jakości, jakiej potrzebujemy- około 380 kg, zatem od 5 do 10 razy więcej. To pokazuje, o ile bardziej kompaktowy jest śnieg sztuczny. Jeśli przygotuje się jeden metr świeżego naturalnego śniegu i przejedzie się po nim ratrakiem, to na koniec pozostanie pokrywa o grubości 15 centymetrów. Śnieg sztuczny za to tylko w minimalnym stopniu daje się skompresować, ponieważ sam w sobie jest już bardzo kompaktowy. Z jednego metra sześciennego wody można wyprodukować 2,3 metry sześcienne śniegu w jakości 5, którego kompaktowość jest dużo trwalsza niż śniegu naturalnego. Podsumowując: sztuczny śnieg raz naniesiony utrzymuje się przez cały sezon, z wyjątkiem zboczy ekstremalnych. Jaki wpływ ma sztuczne naśnieżanie na środowisko naturalne? Irmgard Silberberger: Sztuczny śnieg dzięki swojej kompaktowości i trwałości lepiej chroni darń. Przy zbyt małej ilości śniegu naturalnego istnieje niebezpieczeństwo jej uszkodzenia zarówno w czasie przygotowywania stoku jak i podczas jazdy na nartach. Najważniejszą rzeczą jest stworzenie spodniej warstwy ze śniegu sztucznego, która zwiąże się ze śniegiem naturalnym. W ten sposób powstaje nieprzerwana pokrywa, która lepiej wytrzymuje podwyższony nacisk ze strony narciarzy na stoku niż pokrywa naturalna. Czy dzięki sztucznemu naśnieżaniu trawa na wiosnę jest bardziej zielona? Silberberger: Sztuczne naśnieżanie ma szczególne zalety zwłaszcza podczas bardzo suchej wiosny. Sztuczny śnieg roztapia się nieco wolniej, co powoduje lepsze zaopatrzenie w wodę. Oznacza to, że w czasie suchej wiosny, która może spowodować szkody w roślinności, sztuczne naśnieżanie ma pozytywny efekt w przeciwdziałaniu tymże szkodom. Dzięki kompaktowej pokrywie śnieżnej zaopatrzenie w wodę jest dłuższe i bardziej regularne. Stawy retencyjne są stałym elementem każdego obszaru narciarskiego. Czy obecnie podczas lata obecne są także cenne biotopy, które nie występowały do tej pory? Silberberger: Tak. Obecnie stawy retencyjne buduje się tak, aby w czasie lata stanowiły również popularny cel wycieczek. Tworzy się je w taki sposób, że roślinność co prawda zostaje przeniesiona, ale jednocześnie zachowana. Zaletą tego rozwiązania jest również przeniesienie fauny. Podczas budowy stawu retencyjnego z pierwotnego obszaru przenoszone całe połacie traw, które zasadza się na nowo powstałych zboczach. W ten sposób powstają tzw. biotopy wtórne np. dla traszek górskich i kijanek, które można w dużych ilościach spotkać w zbiornikach retencyjnych. Pana zwierzęta pasą się na halach, które zimą zamieniają się w stoki narciarskie i są naśnieżane. Jaki wpływ ma naśnieżanie na porost traw? Franz Huber: Łąka górska jest w naszym posiadaniu od roku 1965, natomiast stoki narciarskie zostały zbudowane w latach 80-tych. Dawniej podczas ich budowy nie przywiązywano szczególnej wagi do roślinności ekstremalnej. Obecnie w Zillertal dokonano tak znacznego postępu, że na wys. 2400 metrów gleba wzbogacana jest humusem. Dobrze układa się współpraca z kolejkami górskimi. Jej wynikiem jest obecnie o 50% większa powierzchnia pastwiskowa i większa liczba wypasanego bydła. W obecnych czasach uszkodzenia darni podczas przygotowywania stoków zmniejszyły się o 90%, dlatego że stok naśnieżany jest odpowiednio wcześnie. Po niezbyt śnieżnej zimie stoki nie wyglądały zbyt dobrze, ponieważ ratraki niszczyły ich powierzchnię. Obecnie wiosną nie ma już takich problemów. Sztuczny śnieg ma również wpływ na nawodnienie terenu. Normalnie na południowych zboczach brakuje miejscami 50% wody. Obecnie sztuczny śnieg topi się względnie powoli, co ma bardzo dobry wpływ na roślinność, gdyż na wysokości 2600 metrów jest teraz zawsze wystarczająca ilość wody. Obserwuję, że stan roślinności jest obecnie dużo lepszy niż wcześniej. Czy dzięki sztucznemu naśnieżaniu pojawiły się rośliny, które wcześniej nie występowały na tym obszarze? Silberberger: Nie, naśnieżanie nie ma takiego wpływu. Huber: Kilka lat temu podczas budowy stawu retencyjnego odkryto rzadką roślinę o nazwie knieć. Ekolodzy niepotrzebnie obawiali się o środowisko życia tego kwiatu, ponieważ po wybudowaniu zbiornika roślina rosła jeszcze szybciej i piękniej. Czy dzięki naśnieżaniu można jeszcze intensywniej gospodarować łąkami górskimi? Huber: Nasza łąka położona na wysokości 2000 metrów oferuje dziś 120 miejsc dla młodych zwierząt i to przez okres dłuższy o 4 tygodnie niż to miało miejsce 30 lat temu. Wtedy wypasaliśmy tylko 30 zwierząt. Dzięki sztucznemu naśnieżaniu nie musimy zamykać wyżej położonych obszarów, na których występują pewne warunki śniegowe. Czy też Pan tak to widzi? Rauch: Nikt z nas nie wie, jak daleko zajdą zmiany klimatyczne. Dlatego jestem ostrożny w swojej wypowiedzi. Ale poniżej 1600 metrów jazda na nartach będzie w przyszłości trudniejsza, tzn. nie damy rady przez cały sezon uprawiać zjazdów do doliny. Dlatego otwarcie wyżej położonych obszarów stanie się koniecznością. Naszym celem jest naśnieżanie każdego obszaru narciarskiego przez 70 do 100 godzin. Do takich nakładów potrzebna będzie w krótkim czasie ogromna ilość wody. Jeśli będziemy dysponować odpowiednią liczbą stawów retencyjnych, będziemy mogli z powodzeniem wyprodukować wystarczającą ilość sztucznego śniegu. W czasie naśnieżania naturalny stan wód płynących nie zmieni się. Zarówno przed jak i po naśnieżaniu wody będą płynąć, ryby będą mieć gdzie pływać, a my do napełniania stawów retencyjnych użyjemy wody powstałej wskutek topienia się śniegu. Czy można powiedzieć, że chodzi tutaj o ekologicznie zdrową cyrkulację? Silberberger: Właśnie o to chodzi, w przeciwnym razie już w listopadzie, a więc w czasie niskiego stanu wód, trzeba byłoby pobierać wodę prosto z potoków górskich. A przecież takie działanie byłoby niedopuszczalne, ponieważ powodowałoby brak wody zapasowej. Jeśli wszystkie spółki wyciągów narciarskich korzystałyby z wody bezpośrednio z potoków, powodowałoby to brak wody zapasowej. I oczywiście sensowniejsze wydaje się pobieranie wiosną wody powstałej wskutek topienia się śniegu u góry i kierowanie jej do stawów retencyjnych, a nie sprowadzanie jej na dół, aby potem znów pompować ją na górę. Z punktu widzenia gospodarki energetycznej takie działanie byłoby zupełnie bezsensowne. Czy bez sztucznego naśnieżania tak perfekcyjne utrzymanie obszar ów narciarskich byłoby w ogóle możliwe? Rauch: W tym roku przez całą zimę mieliśmy 8,4 m opadów śniegu. Na Penkenie łączna wysokość pokrywy śnieżnej wynosiła 2,8 m. Jednak utrzymanie obszarów narciarskich na takim poziomie, jakiego oczekują goście nie byłoby do pomyślenia bez sztucznego naśnieżania. Dawniej na jednym stoku jeździło 4000 narciarzy dziennie. Dzisiaj ośmioosobowym wyciągiem krzesełkowym przewozimy od 16.000 do 17.000 ludzi w ciągu godziny, a przez cały sezon około 1,5 miliona. Jeśli taka liczba osób jeździłaby na naturalnym śniegu, najpóźniej w południe trzeba byłoby zamknąć stoki. Na koniec: Rauch: Bez sztucznego naśnieżania nie do pomyślenia byłoby utrzymanie obszarów narciarskich, w takiej liczbie, w jakiej korzysta się z nich w Zillertal. Do sztucznego naśnieżania używana jest czysta woda, która powstaje w skutek topienia się śniegu i jest przechowywana w górnych zbiornikach retencyjnych. Z punktu widzenia gospodarki energetycznej jest to działanie sensowne i bardzo logiczne. Silberberger: Na początku panował duży sceptycyzm, czy sztuczny śnieg będzie w odpowiednim stopniu chronił darń i zapobiegnie powstawaniu pleśni śniegowej. Wątpliwości te były nieuzasadnione, ponieważ odpowiednie badania udowodniły działanie wręcz przeciwne. Ponadto obecnie budowa rowów śnieżnych oraz stawów retencyjnych odbywa się w zupełnie innych warunkach, ponieważ dzisiejsze metody budowania są bardzo ekologiczne, tzn. szczególną wagę przywiązuje się do odtwarzania roślinności w rowach śnieżnych.Jeśli budowa jest dobrze przeprowadzona, to rów w ciągu dwóch dni od ukończenia staje się zupełnie niewidoczny. Dlatego ogólne skutki naśnieżania są pozytywne. Huber: Posiadamy jedną nienaśnieżaną łąkę. I muszę stwierdzić, że dzięki naśnieżaniu mamy lepsze doświadczenia. 20 lat temu byłoby nie do pomyślenia, aby ktoś tak powiedział, ale naprawdę taka jest rzeczywistość. Rolnik potrzebuje gospodarki, turystyka potrzebuje gospodarki, a a Tyrolu obie branże działają doskonale. Muszę pogratulować wszystkim, którzy stworzyli urządzenia do naśnieżania i co roku pracują nad ich modernizacją. źródło: Magazyn Zillertal, Edycja 10 – Zima 2012/13, Wydawca: Zillertal Tourismus GmbH, A-6262 Schlitters
    8 punktów
  2. Tak popatrzyłem na wszystkie punkty, jakie Andrzej Bachleda Curuś sformułował i po prawdzie wszystkie są bardzo sensowne. W praktyce wielu z nas już jeździ w tych miejscach, o których mowa. Beskid, FIS II, Świński Kocioł są to w zasadzie jedne z lepszych miejsc dla narciarzy, dzisiaj jednak trzeba tam podchodzić, co wielu czyni na skiturach. Nawet dzisiaj po zjeździe z Kasprowego, kiedy wymienialiśmy uwagi, gdzie, kto i jak... jeden z najlepszych polskich narciarzy opowiadał nam, jak cudownie dzisiaj było w Świńskim Kotle. Także da się to wszystko zrobić, trzeba tylko kogoś na miarę Bobkowskiego, kto podejmie decyzje nie bojąc się o własny stołek. Pamiętam plotkę, jak chodziła kilka lat temu o inwestycjach na Słowacji - przyjechał premier i nakazał wydać zgodę na inwestycje, bo inaczej pozwalnia wszystkich urzędników odpowiedzialnych. I stało się, cieszą się nowymi wyciągami i prą do przodu mocno. Czasu zmarnowanego w Polsce odzyskać się nie da. Ale trzeba wierzyć, że kiedyś się uda.
    4 punkty
  3. Jak to czytałem, to uzmysłowiłem sobie dla czego Austriacy odnieśli sukces. Do stołu zasiedli eksperci i się dogadali. Mało tego ponieśli ryzyko zmian (naśnieżanie). Jednak badali wpływ tego naśnieżania na środowisko. Wyszło, że można i wszyscy są zadowoleni (łącznie z nami). U nas po prostu nie do pomyślenia. Wyobrażacie sobie taką wypowiedź (jak ta Pani od biologii) Pana Ślusarczyka? "es ist nicht möglich":biggrin: Przecież u nas wszyscy wszystko wiedzą lepiej, bez wyjątku. Pozdrawiam
    4 punkty
  4. Drogi Dawidzie, Nie dorabiam w dziale marketingu i reklamy skionline.pl. Wyjaśnię - skionline.pl TO JA. To ja 16 lat temu wymyśliłem stronę o nartach, to ja poświęciłem 16 lat na to, aby była numer 1 w Polsce, to ja ze skionline.pl żyję. Teraz może zrozumiesz dlaczego nie pochwalam robienia sobie darmowej reklamy moim kosztem. Pozdrawiam Jacek Ciszak redaktor naczelny skionline.pl
    3 punkty
  5. Bardzo ciekawy wywiad z Andrzejem Bachledą Curusiem: Śmieję się sam z siebie, kiedy zasiadam – po raz nie wiem który – nad mapą naszych Tatr i kreślę narciarskie wizje i perspektywy. Pamiętam jako dziesięciolatek, podczas zimy w 1956 roku, gorące dyskusje mojego Ojca, wuja Tomka Gluzińskiego, Staszka Ziobrzyńskiego, Witolda Rowickiego i wielu, wielu innych ówczesnych znakomitych, związanych na śmierć i życie z Zakopanem i Tatrami ludzi, na temat nowej narciarskiej Polski: tras, wyciągów i tego wszystkiego, co przynieść miało radość, przyjemność, zdrowie i rozum dzięki dwóm deskom ślizgającym się po tatrzańskim śniegu. 55 lat minęło od tych chwil. I co? Nic, albo prawie nic. I na tym powinienem skończyć. Świstaki i narciarze Jednak może raz jeszcze, tym razem już bez udowadniania, że tzw. sztuczny śnieg to mieszanka czystego powietrza z czystą wodą, że świstaki w zimie nie są rozjeżdżane przez narciarzy, że smary narciarskie nie wpływają na florę, że krawędzie nart nie zerwą miki z granitowych głazów, czyli bez obalania i obśmiewania tych wszystkich błazeństw wytaczanych przeciwko narciarzom przez kilku wyleniałych gronostajowców. Obecne uprawianie narciarstwa w olbrzymiej większości opiera się na korzystaniu z, ogólnie mówiąc, kolejek i odpowiednio przygotowanych tras. Taki jest ogólnoświatowy standard. Kolejki, krzesełka, wyciągi postawione na betonowych fundamentach, stalowe konstrukcje podpór, stacji, liny, maszyny do przygotowywania tras (tzw. ratraki), skutery śnieżne do obsługi, restauracje, WC, systemy odprowadzania ścieków, stawy do poboru wody potrzebnej do robienia sztucznego śniegu, kable doprowadzające energię elektryczną itp. – to po prostu normalne i niezbędne instalacje służące jeździe na nartach i sprawdzone od wielu dekad wszędzie tam, gdzie się to robi. Nie da się być w ciąży do połowy. Albo myślimy o stacji narciarskiej i akceptujemy wymienione urządzenia oraz technologie albo poddajemy się upiornej, upupiającej nas wszystkich, sile wywodów ekipy Tatrzańskiego Parku Narodowego. I stanie się cud… Wyobraźmy sobie jednak, że staje się cud i wszyscy, łącznie z TPN i Wojtkiem Byrcynem, normalniejemy. Wtedy my, narciarze przestajemy być zalewani żółcią, a druga strona to sama oliwa z oliwek. Pragniemy, jak przed stu laty, jeździć w trzech dolinach (Gąsienicowa, Goryczkowa ze Świńskim Kotłem oraz Kondratowa) i tam się narciarsko urządzić, a TPN i Wojtek w tym uczestniczą i pomagają. Wyobrażam sobie to tak: 1. Kolejka na Kasprowy: istniejąca, jednak pracująca zimą z taką przepustowością, jaka jest faktycznie możliwa 2. Kolej krzesełkowa „Gąsienicowa”: istniejąca – ale jej dolna stacja przeniesiona o około 250 metrów wyżej, na znane wszystkim wypłaszczenie. 3. Kolej krzesełkowa „Beskid”: nowa – z dolną stacją na miejscu lub poniżej obecnej stacji „Gąsienicowej”, a górną – pod granią Beskidu. 4. Kolej krzesełkowa „Goryczkowa”: istniejąca, lecz całkowicie przebudowana – z dolną stacją w obecnym miejscu, stacją pośrednią (główną) około 150 metrów poniżej obecnej stacji górnej oraz stacją końcową poniżej grani Kasprowego, czyli około 150-200 metrów powyżej obecnej stacji. 5. Kolej krzesełkowa „Świński Kocioł”: nowa – z dolną stacją na Rówienkach Kondrackich, a górną na zboczu Pośredniego Goryczkowego (na wysokości 1700-1750 m n.p.m.). 6. Kolej krzesełkowa „Kondratowa”: nowa – z dolną stacją przy mecie dawnej trasy FIS II, a górną w dolnej części Łopaty (około 1500 m n.p.m.) Do tego doszłyby trasy dojazdowo-odjazdowe: ze stacji Myślenickie Turnie na Równienki Kondrackie do krzesła „Świński Kocioł” oraz nartostrady z Gąsienicowej do Kuźnic, z Goryczkowej do Kuźnic, z Kondratowej do Kuźnic. I tyle. Naturalnie, każdy z tych proponowanych punktów jest do szczegółowego omówienia. Żeby jednak się nad nimi pochylić – trzeba wpierw poczekać na cud. Jestem człowiekiem wierzącym, więc wierzę... Tekst: Andrzej Bachleda-Curuś Andrzej Bachleda-Curuś jest najwybitniejszym polskim alpejczykiem; pierwszym Polakiem, który zdobył medal mistrzostw świata w konkurencjach alpejskich (brąz w 1970 roku w Val Gardena w kombinacji alpejskiej). W 1974 roku na mistrzostwach świata w St. Moritz wywalczył w tej samej konkurencji srebro. Dwukrotnie startował na igrzyskach olimpijskich: w Grenoble w 1968 roku (był szósty slalomie specjalnym) oraz w 1972 roku w Sapporo (był dziewiąty w slalomie). Na koncie ma także: zwycięstwo w zawodach Pucharu Świata , sześć medali Zimowej Uniwersjady oraz czternastokrotne zwycięstwo w mistrzostwach Polski. Jest pierwszym Polakiem, który otrzymał nagrodę UNESCO "Fair Play". Źródło: SKI Magazyn --------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Możliwe to? Czy to tylko w sferze wyobraźni Pana Andrzeja? Czytając podkreślone pomysły...marzą mi się takie zmiany.
    2 punkty
  6. Cześć Podobnie jak, któryś z kolegów zauważam pewna tendencję do generalizowania i potępiania wszelkich działań proekologicznych. Pamiętajcie, że to durne przepisy pozwalające byle gnojowi szarmującemu ekologizmem spowodowały lawinę protestów i spraw sądowych w których chodzi o zwykłe wyciąganie kasy. Natomiast potępianie wszystkich proekologicznych działań to zwyczajna nieznajomość tematu, jeżeli nie coś gorszego. Przykłady idiotycznych działań i inwestycji skutecznie - na szczęście - zablokowane przez różne proekologiczne protesty i organizacje w tym GP, są na wyciągnięcie ręki. Pozdrowienia
    2 punkty
  7. Jeśli Rafał wspomniał nazwisko Bobkowskiego, to ja uzupełnię filmikiem, o powstaniu kolejki na Kasprowy. Z Zielonymi wówczas również nie było łatwo... Troszkę historii: [video=youtube;wuiFIdf5hRI]
    2 punkty
  8. dokładnie na stanie z boku i patrzenie... nie ma nic piękniejszego w Tatrach! i nie tylko Tatrach to jest kwintesencja przebywania w górach. Jeżeli obecnie chcesz to obecnie możesz legalnie zjechać z Rysów, Koziego Wierchu, Szpiglasu, Świnicy, Krzyżne, Granaty, Zawrat, Kościelec i wiele innych. Więc w czym problem? aaa to kosztuje troche więcej wysiłku niż wywiezienie się kolejką na góre no tak latem na Kasprowym najwiecej zdjęć w pozycji "hero" robią osoby które wjechały kolejką Osobiście jestem zdania że powinno się opracować/zastanowić/przedyskutować rozwój narciarstwa w obydwóch obecnych kotłach - jak powinny wyglądać trasy (obecne być może nowe) jak powinny wyglądać kolejki oraz ich przepustowość i co z naśnieżaniem... odpuśćmy sobie budowę betonowego zbiornika na grani ale nie skreślajmy tego pomysłu niech to będzie impuls do kreatywnych rozwiązań może badania wpływu poboru wody z wywierzyska bystrej, goryczkowej, kasprowej, może odwierty? żyjemy w XXI w. na pewno można znaleźć sensowne rozwiązanie pod warunkiem chęci i kompromisu kilku stron. Pozdro Tomek
    2 punkty
  9. To nie jest najlepszy wybór. Wiele nie pojezdzisz. Tam jak nie TPN, to świstaki pod kosówką albo inne Stolarczyki, ew. Byrcyn z płotem. A juz na pewno brak śniegu. I o co sie tu kłocić? : Zapraszam do Wisły. (też nie ma śniegu....za to w knajpach taniej :biggrin:)
    1 punkt
  10. Dzisiaj o 16 ruszyła stacja narciarska Hawrań w Jurgowie, moim zdaniem jeden z najciekawszych ośrodków narciarskich na Podhalu.Czynne były 2 koleje i orczyk, trasy przygotowane na 5 i tylko narciarze nie dopisali (było nas wszystkich może z 20 ):happy:
    1 punkt
  11. Jedyne skuteczne rozwiazanie tej sprawy,ktore nasuwa mi sie od lat i ktore moglo by doprowadzic do powstania w polskich Tatrach stacji narciarskiej z prawdziwego zdarzenia to... Franz Mauer. Dialog miedzy zainteresowanymi stronami przebiegal by zgodnie ze znanym scenariuszem: -Usune ich za pól banki -Sam? -Sam -A jak Pan to zrobi? -A zabije ich wszystkich... :angel:
    1 punkt
  12. Ja się wybieram. Jutro wieczorem w Ustroniu mamy symboliczne rozpoczęcie sezonu, więc i tak nie będę mógł wracać do domu:wink: No a być tak blisko i nie przyjechać.
    1 punkt
  13. SkiAmade Jak mówiłem,tak zrobiłem. :happy: Wsiadłem o 11:30 z seniorem (78lat)w auto i o 18:30 zameldowałem się na kwaterze w Altenmarkt in Pongau.(SkiAmade) Na pytanie czy warto w styczniu do Austrii powinienem odpowiedzieć w niedzielę jak skończymy jeździć. Ja wiem,że warto (już dzisiaj).:biggrin:
    1 punkt
  14. Ciekawostka z UOKiK Kaski narciarskie UVEX 02.08.2011 Przedsiębiorstwo Larix Janusz Pieła sp. j. z siedzibą w Buczkowicach k/Bielska-Białej powiadomiło Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, że kaski narciarskie i snowboardowe marki UVEX, model Funride 56/6/057 nie są bezpieczne. Dystrybutor poinformował, że niektóre kaski narciarskie i snowboardowe marki UVEX model Funride 56/6/057 mogą posiadać wadę produkcyjną. W jej wyniku amortyzacja wstrząsów i wytrzymałość na przenikanie, w niektórych konstrukcyjnie krytycznych obszarach kasków takich jak: otwory wentylacyjne, nity, wkład z tworzywa sztucznego, są niewystarczające. W razie ewentualnego upadku mogłoby to doprowadzić do poważnych obrażeń i urazów głowy. Kontrahenci zostali poinformowani o zaistniałej sytuacji oraz wezwani do sprawdzenia posiadanych produktów (sieci handlowe: Selgros, Real oraz Makro). Klienci, którzy do tej pory zakupili wadliwe kaski, proszeni są o ich zwrot do sklepu, w którym dokonali zakupu. Nie ma wymogu okazania paragonu. Sklep w zamian za wadliwy kask, zwraca pieniądze. Informacja o wadliwym produkcie została również przekazała do prasy codziennej i branżowej. Niniejsza informacja nie stanowi nakazu wycofania produktu z rynku ani nakazu odkupienia od konsumentów w rozumieniu ustawy o ogólnym bezpieczeństwie produktów, ale stanowi realizację obowiązków producenta, o której mowa w art. 12 ust. 2 ustawy z dnia 12 grudnia 2003 r. o ogólnym bezpieczeństwie produktów (Dz. U. Nr 229, poz. 2275 oraz z 2007 r. Nr 35, poz. 215). Przedsiębiorca, który uzyskał informację, że produkt wprowadzony przez niego na rynek nie jest bezpieczny powinien niezwłocznie powiadomić o tym Prezesa UOKiK. Niewykonanie tego obowiązku, zgodnie z art. 33a. ust. 1 pkt 1 ustawy o ogólnym bezpieczeństwie produktów, zagrożone jest karą pieniężną w wysokości do 100 000 zł. Sankcję tę nakłada Prezes Urzędu. http://uokik.gov.pl/powiadomienia.php?news_id=2811&news_page=1
    1 punkt
  15. "PET czyli Politereftalan etylenu Tworzywo wykorzystywane przede wszystkim do produkcji opakowań, przede wszystkim do żywności oraz w przemyśle tekstylnym. Najczęściej można go spotkać w postaci butelek PET do różnego typu napojów. Jest to stosunkowo drogie tworzywo, ale jego recykling jest bardzo opłacalny. Opracowana w latach 70. w USA technologia pozwala otrzymywać z przemielonych butelek PET włókno poliestrowe o bardzo wysokiej jakości. Takie włókno z odzysku to znakomity surowiec na ubrania narciarskie, turystyczne, treningowe, a także na ekwipunek turysty i wyczynowca: plecaki, namioty, buty. Ze zużytych butelek PET wytwarzana jest dzianina typu polar. Nie ma dziś firmy, która nie wykorzystywałaby włókna poliestrowego do produkcji wyposażenia sportowo-turystycznego. Firmy używają do tego celu przede wszystkim tkaniny i dzianiny uzyskane z odpadów z politereftanu etylenu." Artykuł ze strony http://www.recykling.pl/recykling/index.php/y/odpady/111/o/5 Ciekawostki: Czas rozkładu butelki z PET to setki lat Wyrzucane co roku butelki z PET mogłyby utworzyć wieże o wysokości 28mln. kilometrów. To jak 73 razy na Księżyc i z powrotem. Pojedyńcza rureczka wyprodukowana z PET może mieć długość ok. 40 km przy wadze nie przekraczającej 5 gramów. Około 35 butelek po napojach powinno wystarczyć do wyprodukowania jednej bluzy z polaru
    1 punkt
  16. A tymczasem na Telegrafie, temp. -1'c i śnieżą non-stop :happy:
    1 punkt
  17. Warunki do naśnieżania były na początku grudnia gdy nastąpił wprawdzie mały ale jednak "atak zimy" Ci co wtedy naśnieżyli teraz mają otwarte ośrodki. Szkoda że pan r. nie wyciągnął wniosków z przeszłości, bo to już kolejna zima z rzędu, w której na przełomie listopada i grudnia przychodzi ochłodzenie a na wigilię jest odwilż. Kto pomięta kiedy mieliśmy białe święta? (nie licząc Wielkanocy) Przykro patrzyć jak ośrodki, które zwykle miały gorsze warunki klimatyczno-śniegowe od Szczyrku już dawno działają.
    1 punkt
  18. Jeśli mogę podpowiedzieć to w okolicy kotliniy Kłodzkiej są jeszcze dwa fajne ośrodki narciarskie po Czeskiej stronie:Dolni Morava oraz nowy ośrodek otwarty od dwóch lat Cervena Voda+Cenkovice na jednym skipasie (polecam gorąco ),więcej info na Holidayinfo.cz Często zaliczamy te właśnie ośrodki ze względu na lepsze trasy i korzystne ceny (karnetów+pyfka )
    1 punkt
  19. Jacek, znamy się już jakiś czas, normalnie widzę że ewoluujesz:biggrin:
    1 punkt
  20. I jeszcze coś do wysłuchania [video=youtube;OrI81ktqOFY] C5D7A05&index=6
    1 punkt
  21. JC ostrożnie :biggrin: Podobnie mówił Ludwik XIV, król Francji , stojąc przed biskupami w kościele darł księgi prawa francuskiego mówiąc "Państwo TO JA" :biggrin: Szczoteczkę do zębów?:biggrin: pozdravka
    1 punkt
  22. 1 punkt
  23. Najnowszy komunikat z SON Niestety pogoda pokrzyżowała nasze plany co do uruchomienia pierwszych tras i wyciągów w dniu jutrzejszym. Panująca od kilku dni inwersja umożliwia naśnieżanie tylko i wyłącznie dolnych odcinków tras. Na dzień dzisiejszy nie jesteśmy w stanie precyzyjnie podać terminu uruchomienia wyciągów. www.szczyrkowski.pl
    1 punkt
  24. A nawet już dwa :wink: sorki, nie mogłam się oprzeć :redface:
    1 punkt
  25. Przydatne dla wszystkich, którzy mieli, mają problem ze stawem kolanowym. [video=youtube;5OZt1PzhgZs]
    1 punkt
  26. Grapa - LitwinkaByłem na Litwince w zeszłym roku, postanowiłem sprawdzić w drodze powrotnej z Jurgowa. Z tego co pamiętam to już jakoś na koniec sezonu początkiem marca. Widokowo przepięknie. Dojazd dobry tylko do górnej stacji. Do dolnej nie polecam, no chyba że ktoś lubi się tłuc po dziurach. Droga niby utwardzona kamieniami, ale błoto, dziury i wąsko. W sezonie to raczej "sceny dantejskie" się tam odgrywają. Dolny parking również sporo do życzenia pozostawia.... Stacja całkiem fajna, krzesełko 4-os, w miarę szeroko ale i płasko. Raczej dla początkujących. Niestety stok od rana w słońcu co daje się mocno we znaki jeśli chodzi o warunki na stoku. Byłem ok 13-tej a już breja nawet na górze Jak pisałem przepiękne widoki. Z górnej stacji widać całą panoramę Tatr, Białkę a nawet Pieniny. Jest knajpka przy górnej stacji.
    1 punkt
  27. Musisz się uzbroić w cierpliwość, Wróżka prawie tam teraz jest i jak wróci to na pewno będzie rzeczowa relacja:smile: Sms z dzisiaj : Dzisiaj robimy Warth-Schroecken. Ruszamy z Lech, pogoda i trasy super! Rano było płaskie światło, a teraz jest lampa:smile:
    1 punkt
  28. Najlepiej przez biuro informacji turystycznej. Jak nie w Lech to w Zug. My mieszkalismy tutaj: http://www.lechamarlberg.com/pension-haus-mohnenfluh Czysto i spokojnie. Luksusow nie bylo, ale jak na Lech to przyzwoicie tanio, no i kwaterka ma jeszcze jeden ogromny plus - dom sasiaduje z orczykiem, ktorym wyciaga sie juz na powazniejsze trasy, a wiec w zasadzie z narciarni wychodzi sie prosto na stok. Wlasciciele, jak bylismy tam prawie 4 lata temu juz byli mocno wiekowi i chyba nie wladaja niestety specjalnie obcymi jezykami. Do centrum miasteczka - 5 minut spacerkiem.
    1 punkt
  29. A na co tam jest mjejsce ? na stanie z boku i patrzenie ?
    1 punkt
  30. Zgadza się! Oto informacja ze strony Dawida Klientom indywidualnym oferujemy możliwość zmiany designu przedmiotów codziennego użytku: Motoryzacja : elementy samochodowe, części motocykli, felgi samochodowe i wiele innych Sprzęt RTV/AGD : obudowa laptopa, komputera, kina domowego/ obudowy sprzętu kuchennego i wiele innych Wyposażenie wnętrz : grzejniki/kaloryfery, fronty meblowe, elementy zabudowy wnętrza i wiele innych Wykończenie wnętrz : przełączniki oświetlenia oraz kontakty, fronty wentylacyjne, uchwyty, klamki i wiele innych To co temu Panu już dziękujemy..? A z drugiej strony zawsze przy okazji takich naiwnych postów zastanawiam się, co ludźmi kieruje? Przecież gdyby napisał do mnie zainteresowałbym się tematem, sprawdził jak faktycznie można przemalowac narty i jak taka grafika jest trwała. Ale prościej jest wymyśleć głupią historyjkę i próbować zrobić sobie darmową reklamę.
    1 punkt
  31. Jeśli coś ma metkę Greenpeace, to leję na to sikiem prostym:rolleyes:: Szkoda tylko że ruscy pękli i powypuszczali ich za kaucją, mieli nie wypuszczać a przewieźć ich do Irkucka, to jest odpowiednie miejsce na zimę dla ekoterroru:rolleyes::
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...