Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      14

    • Liczba zawartości

      7 223


  2. dembus

    dembus

    Użytkownik forum


    • Punkty

      11

    • Liczba zawartości

      926


  3. SB

    SB

    Moderator


    • Punkty

      11

    • Liczba zawartości

      7 967


  4. MAIKEL 1977

    MAIKEL 1977

    Użytkownik forum


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      1 872


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 21.01.2014 w Odpowiedzi

  1. Jedziemy do Andalo, po raz n-ty … bo Włoskie słońce i klimat tego miasteczka bardzo nam odpowiadają. Po drodze w sobotę w Austrii ładna pogoda, z Insbruck'a widać góry, świeci słońce, widać też – niestety- że mało śniegu nieco... nawet bardzo mało… Po czym po którymś tunelu na Brenerce, po włoskiej stronie nagle inna bajka! Śniegu dużo wokoło, ale mrocznie i zaczyna padać deszcz. Dojeżdżamy na miejsce , niestety po drodze deszcz się wzmaga. Jak żywym jeszcze w Italii nie miałem deszczu a jestem tu już 7 lub 8 raz… :eek: Zgroza!!. Wypakowujemy bagaże złorzecząc na pogodę. : Mimo deszczu śniegu w miasteczku dużo Ale jednak leje... Na takie stresy dobra grappa pozwala pogodzić się z sytuacja i oczekiwać polepszenia w niedzielę. W niedzielę, pierwszy dzień jeżdżenia, z lepszą pogodą nic nie wyszło – przynajmniej na dole w Andalo – od rana deszcz – wprawdzie niewielki, ale uciążliwy. Co nie znaczy, że nie ponartowaliśmy ! Dzieci oddajemy do szkółki i wyżej szukamy opadów śniegu . Szczyt Paganelli zamknięty – mega mgła, z upływem dnia pojawia się opad śniegu. Okazuje się, ze poza trasą jest ponad 2 metry świeżego śniegu. Powyżej 1600 wali śniegiem, opad nie jest mokry i można wyskoczyć poza trasę. Choć Paganella to nie jest teren freeride, to muszę przyznać, że taka ilość śniegu skutecznie kusi wielu narciarzy na zboczenie z trasy. W pewnym momencie dostaje zje…kę od Carabinieri – okazuje się, że nie doczytałem, ze jest wysokie zagrożenie lawinowe. Wracam na trasę, i przy trasie:wink: Na wyjazd zabrałem nowy nabytek: Nobile Fifty/50 –wpasowałem się z nimi idealnie, na takie warunki ta narta jest świetna: kopny śnieg, lekki puch na trasie, kilka tras nie wyratrakowanych ze świeżym opadem – istny banan na ryjku!! Polecam. Na dodatek lekka i nieźle trzyma na twardym. K2 Rictor zdeklasowane. Ale to temat na inny wątek. Tak minęła niedziela. Na koniec dnia przy szklaneczce lokalnego trunku szukamy nadziei na słońce w prognozach pogody. W niedziele po południu i w nocy – nadal deszcz, ale słabszy, a powyżej 1600 – śnieg. Czyli w miasteczku kropi, a na górce śnieży . Dzisiaj rano – tak jak zapowiadały prognozy lekki deszcz. Niestety. Ale koło 10 deszczyk ustaje, zmienia się w lekki śnieg. Cierpliwość została wynagrodzona koło południa – w świetle przebijającego się przez chmury słońca pokazały się takie widoki: W górnych partiach w nocy spadło około 40 cm świeżego śniegu , widoczek za mną na tzw. "Małej Paganelli" - bezcenny, w sumie ponad 2 metry "nieskażonego" opadu!. Edek i spółka nie zdążyli wyratrakowac niektórych tras – bomba – udało się założyć kreskę na jednej z niebieskich tras (moja ta najbardziej na prawo) Dzisiaj na szczycie ponad 2,4 m śniegu, kijek wchodzi do śniegu po rączkę, a dna nie wyczuwam. Jutro ma być „sereno” czyli słonecznie , czyli forza Italia! . Cdn.
    11 punktów
  2. Zrobiłem "trochę" nalepek skionline.pl:smile:i to jest dobra wiadomość!:smile: (będzie jeszcze zła, ale potem)Nalepki są wypukłe 3D na wysokiej jakości foli samoprzylepnej, drukowanie- plotowanie- zalewanie dwuskładnikowym poliuretanem do formy wypukłej- nalepki 3D są odporne na wilgoć, promieniowanie UV a także na uszkodzenia mechaniczne.Są w dwóch rozmiarachNa kask(np.) 48x12 mm Na box/pokrywę bagażnika(np.)160x40 Zła wiadomość jest taka że nalepki są płatne, ale nie są to wielkie pieniążki, mała to 2 zł, a duża to 10 zł.W zależności jaki będzie odzew i zapotrzebowanie zastanowię się jak je dostarczyć, jest to z mojej strony przedsięwzięcie zupełnie społeczne, tak więc również oczekuję od Was jakiejś pomocy, np. mein guter kolega z Radomia Marboru:smile: zajmie się rozprowadzeniem naklejek w "swoim zasięgu" a potem się ze mną rozliczy, czy Wróżka na terenie centralnej PL. Chał bym po prostu żebyście się ewentualnie dogadali i żebym nie musiał wysyłać za każdym razem listu z 2 szt.Figo już nabył i nakleiił na boksa, więc może wstawi zaraz zdjęcie, jak to wygląda, Jacek też nabył, ale raczej dzisiaj nie nalepi bo pada na polu więc jak...
    11 punktów
  3. Dzisiaj pod presją żony :stupid: zawitałem do Białki, zdjęcia przedstawiają stan rzeczy jaki dzieje się tam już od wielu lat :eek:Warunki do nartowania lekko patologiczne tzn. kasza po kostki i hopka na hopce ale mnie to ryba zjechałem raz i zameldowałem się w karczmie na spożyciu co nieco :biggrin: , męki przechodziła żona ale był to jej świadomy wybór :redface:, chyba się wyleczyła z Białki :biggrin: . pozdrawiam
    7 punktów
  4. No niestety region do tanich nie należy. Odczułem to na własnej skórze. Jedzenie w knajpach jakby droższe niż chociażby w Zillertal, choć zdarzały się w miarę cenowo knajpki. Skibus z St. Anton do Zurs/Lech płatny. Do Zurs kosztuje 4,60 E w jedną stronę, a w dwie 7,60 E. Do Lech ceny nie znam, ale z racji tego, że dalej podejrzewam, że drożej. Do Sonnenkopf tylko chyba własnym transportem można dojechać. Kamienie na trasie się zdarzały no i trasy w kolorze "cafe latte" ale to tylko w Lech i południowy stok Warth. Bardzo mała ilość naszych rodaków w tym regionie, za to sporo Anglików no i oczywiście Niemców. Parkingi pod wyciągami zdarzały się płatne (cenna z St. Anton 7 E). Sporo starych wyciągów krzesełkowych 2 miejscowych, przy których stoją panowie hamujący krzesło co by łagodniej na nim usiąść. Podsumowując: byłem, zobaczyłem, pojeździłem, raczej nie wrócę.
    4 punkty
  5. Cześć Nie wiem czy pamiętacie tego narciarza. który przerwał karierę w tak spektakularny i tragiczny sposób. Przerwał, bo na nartach stał już około 10 miesięcy po amputacji. Obecnie jest jednym z pretendentów do medali w Sochi. Gość. http://lanzi.at/portraet/portraet.html Pozdrowienia
    4 punkty
  6. Jak ty wierzysz w to To nie dziwię się, że wierzysz w to:wink: Moja nadzieja już powoli umiera. Pozdrawiam
    4 punkty
  7. WitamJak już wcześniej obiecałem postaram się zamieścić w miarę szczegółowo relację z naszego wyjazdu na narty.to pierwszy mój opis więc sorki jeżeli będzie coś nie tak.Data wyjazdu: 17-24 styczeń 2014 rokuEkipa: Ja z żoną + 2 córki (16 i 18 lat)Miejsce wyjazdu: lotnisko Katowice-PyrzowiceŚrodek lokomocji: Katowice-Pyrzowice do Barcelona (samolot) Barcelona – Andora SOLDEU: autokarMiejsce zakwaterowania: Sport Hotel VillageA więc po kolei, na lotnisku byliśmy w piątek przed 15, szybka odprawa, bagaże i o 16.30 siedzieliśmy w samolocie. Niespełna 3 godziny lotu i około 19.30 wylądowaliśmy w Barcelonie.Ponieważ nasz wyjazd ma charakter zorganizowany przez biuro turystyczne na lotnisku oczekiwał na nas rezydent biura pan Michał. Po krótkiej chwili siedzieliśmy już w autokarze (ogółem było ponad 30 osób do Andory rozsianych w poszczególnych miejscowościach GRANDVALIRA).Około 20.30 wyjechaliśmy , po drodze kilka istotnych informacji od rezydenta w połowie drogi 20 minutowa przerwa na coś do picia ewentualnie jakąś szybką przekąskę i dalej w drogę. Tuż po 23 pierwsze zakwaterowania, na plus mogę powiedzieć że nikt nie został pozostawiony na „pastwę losu” za każdym razem rezydent wchodził do danego hotelu, sprawdzał czy wszystko OK, pomagał na recepcji. To bardzo ważne, zwłaszcza jeżeli się nie zna dobrze języków.Tuż po 00.00 dotarliśmy na miejsce czyli Sport Hotel Village, hotel i pokoje zgodne z oczekiwaniami. Małe piwko i „spanko”.Sobota i niedziela upłynęła na zapoznaniu się z terenem, pogoda w kratkę, poniżej kilka fotek.widok z naszego pokoju: moja skromna osoba panorama widoku z naszej ulubionej "kawiarenki" jeden ze szczytów panorama 2600 npm na teraz tyle CDN
    3 punkty
  8. No i dwóch latach od zerwania ACL i po ponad roku od zabiegu przyszedł czas na założenie desek (jestem w Andalo). Jest ogromny stres, jest trochę bólu, jest sztywność ruchów, ale mój Boże, jakie to wspaniałe znów poczuć śnieg pod nartą!!! :smile: Póki co wybieram trasy niebieskie, staram się unikać trudniejszych tras, po każdym skręcie obawiam się czy to wszystko wytrzyma, ale to wszystko nic - jeżdżę!!!!:biggrin:
    3 punkty
  9. Zmowa cenowa jest niekorzystna zarówno dla kupujących jak i sprzedających, a najważniejszym argumentem takiej tezy jest ograniczenie konkurencyjności, co w efekcie prowadzi do wzrostu cen. Jedynymi beneficjentami takiej zmowy są podmioty uczestniczące w procederze – to one czerpią korzyści. Zwróćcie uwagę na zadziałanie Intersportu w temacie. To dopiero jest „etyka” przez duże E :biggrin:
    3 punkty
  10. Sprzęt sportowy: UOKiK wykrywa zmowy cenowe Spółka Sport & Freizeit, przedstawiciel marki Fischer w Polsce, przez blisko 7 lat ustalała z dystrybutorami ceny detaliczne sprzętu i akcesoriów narciarskich tej marki. Na przedsiębiorcę została nałożona kara w wysokości ponad 122 tys. zł. Ponadto Urząd wszczął postępowanie w sprawie zmowy cenowej zawartej przez dystrybutora sprzętu marki Nordica. Prawo antymonopolowe zakazuje porozumień ograniczających konkurencję polegających na ustalaniu cen. Niedozwolone jest nie tylko uzgadnianie cen między konkurentami, ale również ustalanie minimalnych lub sztywnych cen odsprzedaży produktów przez przedsiębiorców działających na różnych szczeblach obrotu np. producent-hurtownik czy dystrybutor-sprzedawca detaliczny. Jednym ze skutków niedozwolonych działań jest wyższa cena produktów i usług oferowanych przez uczestników porozumienia. Postępowanie UOKiK wykazało, że spółka Sport & Freizeit zobowiązywała dystrybutorów detalicznych do sprzedaży dostarczanych przez nią produktów po określonych cenach oraz wpływała na terminy stosowania posezonowych wyprzedaży. Porozumienie oddziaływało na ceny produktów marki Fischer w sklepach stacjonarnych i internetowych na terenie Polski. Ceny detaliczne były określane m.in. w umowach pisemnych pomiędzy dostawcą sprzętu a dystrybutorami detalicznymi. Ponadto, spółka stosowała sankcje wobec podmiotów, które nie chciały uczestniczyć w zmowie. Dystrybutorom niestosującym się do polityki cenowej Sport & Freizeit odmawiano dodatkowego rabatu posezonowego. Sport & Freizeit zastrzegła sobie również prawo do natychmiastowego zerwania współpracy z takimi dystrybutorami. Skutki porozumienia odczuli m.in. konsumenci, którzy nie mogli nabyć produktów marki Fischer taniej niż po odgórnie narzuconych cenach. Niedozwolona praktyka trwała blisko 7 lat – co najmniej od września 2005 do stycznia 2012 roku. Informacje świadczące o istnieniu niedozwolonego porozumienia zostały uzyskane m.in. podczas kontroli z przeszukaniem w siedzibie spółki Sport & Freizeit, a także u jej największego partnera handlowego spółki Intersport Polska, która w trakcie postępowania złożyła wniosek leniency. Umożliwia on przedsiębiorcy, który jako pierwszy z uczestników zmowy dostarczy dowody na istnienie antykonkurencyjnego porozumienia oraz nie był jego inicjatorem i zaprzestał niedozwolonych działań - nawet na całkowite zwolnienie z sankcji pieniężnej. Na inicjatora porozumienia spółkę Sport & Freizeit Prezes UOKiK nałożyła karę pieniężną w wysokości 122 657,67 zł. Dzięki zastosowaniu programu leniency, Prezes UOKiK zdecydowała nie nakładać sankcji na spółkę Intersport Polska. To nie jedyne działania UOKiK odnośnie do zmów cenowych dotyczących sprzętu sportowego. W grudniu 2013 roku Urząd wszczął postępowanie antymonopolowe przeciwko Przedsiębiorstwu Produkcyjno-Handlowemu Fordex – wyłącznemu importerowi do Polski akcesoriów i sprzętu narciarskiego marki Nordica. Urząd bada, czy spółka ustalała z dystrybutorami detalicznymi sztywne lub minimalne ceny odsprzedaży swoich produktów. Zarzut udziału w zmowie przedstawiono także spółce Intersport Polska. Uczestnicy zmów, którzy chcą uniknąć sankcji finansowej mogą skorzystać z programu łagodzenia kar leniency. Podmiot, który dostarczy istotne informacje o istnieniu porozumienia, nie był jego inicjatorem oraz nie nakłaniał innych do niedozwolonych działań może uzyskać nawet całkowite odstąpienie od wymierzenia kary pieniężnej. www.uokik.gov.pl -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Czyżby wierzchołek góry lodowej? A Ty narciarzu płać i płacz...
    2 punkty
  11. "To był dzień!", krótki edit o zabarwieniu Beskidzkim. 3 syte zjazdy kolejno ze Skrzycznego do Godziszki, z Szyndzielni do Bystrej i z Magury do Bystrej. Wiem Chłopaki z Beskidów jak cierpicie na brak śniegu teraz... Spokojnie - niebawem będziecie mieli tak jak na poniższym filmiku :happy: [video=vimeo;36238214]
    2 punkty
  12. Wczoraj, w czasie nartowania, przez nieuwagę stał się mojej drugiej połówce "nieszczęśliwy" wypadek. Na rękawie kurtki nagle pojawił się smar...trzy spore plamy. Kurtka jasna, kolorowa i takie nieszczęście :frown:: Rozpacz była dosyć spora - wiadomo jak kobiety podchodzą do tego typu spraw. Po powrocie do domu wertowanie netu - co zrobić? O praniu odzieży z membranami co nieco znaleźliśmy, i mamy doświadczenie...ale smar : Nigdzie niczego ciekawego na ten temat nie udało się wygooglać :frown:: rad jak na lekarstwo. Odplamiacze wykluczone, proszki również - tego byliśmy pewni. W minorowych nastojach udaliśmy się na rodzinny obiad i tu, z radą przyszli rodzice. Na plamy ze smaru nałożyliśmy masło i odczekaliśmy jakieś 20 minut. Później delikatnie masło usunęliśmy papierem - tak, by go nie rozetrzeć poza plamy. 95% brudu zostało "wyssane" z materiału przez "mazidło". Pozostałe 5% + tłuste plamki usunęliśmy płynem do mycia naczyń pocierając gąbeczką. Operacja okazała się pełnym sukcesem. Rękaw jest jak nowy :happy: Jak zwykle okazało się, że rady rodziców są na wagę złota. Radość po pokonaniu plam ze smaru - bezcenna :happy:
    2 punkty
  13. to nie TMR, ale jest zapowiedź pierwszych strategicznych zmian w SON i otwarcia się na nowych akcjonariuszy - przedsiębiorców ze Szczyrku: szczegóły na stronie Szczyrkowskiej Izby Gospodarczej: http://izba.szczyrk.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=221&Itemid=31 tu najważniejsza informacja: 1. SON SA wyemituje nowe akcje o wartości ok. 7,5 mln zł (po 10 zł za jedną akcję), które będzie mogła zakupić grupa do 300 podmiotów gospodarczych, działających w Szczyrku. Ilość podmiotów gospodarczych uprawnionych do zakupu akcji ograniczona jest względami prawnymi. 2. Pieniądze ze sprzedaży nowych akcji będą mogły zostać przeznaczone jedynie na modernizację wyciągów (budowa kanapy na Julianach), co zostanie przegłosowane przez Walne Zgromadzenie SON SA przy uchwalaniu emisji tego pakietu akcji. 3. Przedstawiciel Szczyrkowskiej Izby Gospodarczej (a tym samym nowych akcjonariuszy) wejdzie do Rady Nadzorczej SON SA. Trzymam kciuki żeby to był początek nowego otwarcia SON i przede wszystkim inwestycji!
    2 punkty
  14. Spokojnie twardo stąpam po ziemii :laughing: jutro Ja wybieram Białkę :stupid: ha ha ha
    2 punkty
  15. Prezentują się pięknie.I najważniejsze,że są w końcu.:cheerful:
    2 punkty
  16. Koledzy, czy na pewno dobrze rozumiemy o co chodzi w tej "zmowie cenowej"? To Dystrybutor chciał utrzymać wysokie ceny a nie sklepy/sprzedawcy indywidualni. Nie mogli sprzedawać po ile chcieli i nie mogli konkurować z sobą. Nie dodano jeszcze, że S&F nie uznawał gwarancji na sprzęt zakupiony poza granicami Polski. O tym jakoś cicho. Wojmu, czyli chyba ktoś właśnie chciał zakłócić działanie "niewidzialnej ręki wolnego rynku"?
    2 punkty
  17. Właśnie oglądam kilka nowości na sezon 14/15. Wiem, że wielu narciarzy nie przetestowało swoich nowości na 13./14, ale czas leci i od niedzieli w trakcie targów ispo w Monachium firmy zaprezentują swoją ofertę na przyszły sezon.
    1 punkt
  18. eee....to ty chyba jednak nie lubisz na nartach...:cheerful:tyle miejsca było na stoku:frown::
    1 punkt
  19. Podobnie, tylko, że prawie bez, za to obu. Gorzej, że inne "rzeczy" tez potrzaskane wielokrotnie. Ponad rok czasu masz , jeżeli rehabilitacja ok i mięśnie są to tylko śmigać. Pełna sprawność boiskowa określana jest po około 7 mc., także masz zapas, że ho ho :smile: Najlepszych nart.
    1 punkt
  20. Dla mnie Sławek prześlij do Marboru też komplet 1x duża i 1x mała + 2x małe. Jak Mariusz jest regionalnym przedstawicielem skionline, to z nim się już rozliczę.
    1 punkt
  21. Nie! Nie wstyd. Dla mnie Solda to również słuszny kierunek. Jeśli piszę w jedynie słusznym kierunku ,mam na myśli całe Alpy i,... doszły do tego jeszcze Pireneje,po wizycie w Andorze.:biggrin:
    1 punkt
  22. Maikel, pozdrów Żonę. Twarda jest :happy:
    1 punkt
  23. Tu masz informację na temat skipasu; http://www.soelden.com/urlaub/EN/SD/WI/urlaubsplanung/skigebiet/skipasspreise/skipass_soelden_obergurgl/index.html Również bardzo polecam tą opcję,najlepiej kup skipas na Solden; 5 dni z dopłatą 10E i jeden dzień z tych dni jeździsz w Gurglach.A 6 dzień możesz pojechać do Ischgl,albo jak ja kiedyś zrobiłem do Pitztal-rewelacja,ale słoneczko musi być.. Tu moja skromna relacja z pobytu w tym miejscu:biggrin: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/15477-Soelden-2012?highlight=
    1 punkt
  24. Sławku, naklejki są super fajne! Bardzo chętnie przekażę je Kolegom ze świętokrzyskiego, Radomia i okolic jeśli oczywiście zechcą posiadać takowe. Mój adres znany jest redakcji :happy: Na razie poproszę o komplet dla mnie, małą i dużą.
    1 punkt
  25. Cześć Prawda jest taka, że slalomke możesz zastąpić tylko.... gigantką. Osoby, która jeździ na narcie sportowej i jest do jej parametrów przyzwyczajona żaden półśrodek nie zadowoli. Jak jest miękko lub muldziasto to slalomka i gigantka dają radę - chyba, że gigantka się nie mieści w muldach. Jak jest równo i twardo mówić nie muszę. Szczerze mówiąc w ciągu ostatnich paru lat nie spotkałem nigdzie na trasach warunków, które wymagałyby cudowania ze sprzętem. Co innego jeżeli zamierzasz poważniej potraktować wyjazdy poza trasę. W tym wypadku dobrze zaopatrzyć się w specjalistyczna nartę i adaptować odpowiednio technikę. Jesteś osobą, jeżdżącą na poziomie instruktorskim i myślę, że AM nie starczy Ci na długo i tak naprawdę będzie mało uniwersalny. Pozdrowienia
    1 punkt
  26. Do Igrzysk Olimpijskich zostały już praktycznie dwa tygodnie, dlatego ujawniono listę naszych reprezentantów Spora szansa na parę medali + kilka wysokich wyników http://eurosport.onet.pl/soczi-2014/to-oni-beda-nas-reprezentowac-w-soczi/nwz64
    1 punkt
  27. Jak się bardzo sprężysz to pewnie dasz rade w jeden dzień, ale po co? Pamiętaj że Gurgle są dosyć rozciągnięte "wzdłuż", więc przemieszczanie się z jednego końca na drugi zajmuje sporo czasu. Dodatkowo w środku jest jeszcze ta pozioma gondolka, która "zabiera" czas na wjazd, jednak nie "dodaje" zjazdu - w efekcie trzeba przejechać nią "na pusto" dwa razy - najpierw tam potem z powrotem. Jeśli Twoją ambicją jest zaliczyć wszystkie albo prawie wszystkie stoki i kropka to ok ale może warto pokatować kilka tamtejszych stoków - są świetnie położone, z fajnymi widokami, na dobrej wysokości, dobrze utrzymane i PUSTE! Na początku lutego w Soelden będzie na pewno dosyć tłoczno. Może się też trafić pochmurny dzień, wtedy z tym zwiedzaniem będzie znacznie gorzej i ani nie będziesz miał radości z jazdy ani nie zaliczysz stoków. Jeśli chodzi o karnet, to kupując karnet na Soelden (chyba musi być na minimum 6albo 5 dni) dopłacasz 10EUR i jeden dzień z tych dni możesz jeździć w gurglach - to jest oczywiście korzystne w przypadku gdy zdecydujesz się na jeden dzień w gurglach
    1 punkt
  28. Wcale nie. Jesli sprzedawca może zastosować tylko taki trik na przyciągnięcie do siebie klienta to ma raczej kiepską nadzieje na przyszłośc istnienia firmy. Chyba, że jest to outlet. Dlaczego wolę kupić we wspomnianym IntErsporciE a nie na allegro: bo mogę od ręki oddać (co mi się zdarzało), bo mam kartę klienta. Dlaczego części komputerowych nie kupuje na allegro a w sklepie do ktorego mam blisko (Proline), który przyjmuje reklamacje bez problemu. Kupisz narty w byle jakim sklepie na allegro? Ja nie i dawno na tym allegro nie kupuje. Sposob myślenia większości naszego społeczeństwa jest płaski: cena. Wymuszanie najniższych cen w końcowej dystrybucji nie jest dobre.
    1 punkt
  29. Polecam w Krakowie Rok temu w Ischgl w restauracji pijany Pan tak skutecznie potracil świecznik, że gorący wosk oblał moją nówkę bluzę (pierwszy raz włożoną) Spyder'a. Całe plecy miałem w świeczce, do tego niestety ta bluza jeszcze miała taką francowatą fakturę, jakby z byłe wydziergana z nitek: http://www.spyder.com/products/mens/core-sweater/mid-wt-core-sweater/334-alloy . W każdym razie wosk pięknie wszystko oblepił. Byłem nieco dobity, bo bluza nówka i w końcu nie tania. Wtedy kolega poradził mi udanie się do człowieka instytucji jeżeli chodzi o plamy, na ulicę Brodowicza w Krakowie. Mistrz ma też na stronie www sekcję porad: http://pralnia.malopolska.pl/porady.html Jest dział poświęcony plamom ze smaru. Ale też powiedział mi jedno - najlepiej samemu nic nie robić, tylko od razu do nich przynieść, bo najczęściej te próby ratowania sytuacji, tylko ją pogarszają. Ja nie zrobiłem nic - bluzę zapakowałem do reklamówki w Ischgl i zawiozłem na Brodowicza. Odebrałem idealną - jak ze sklepu - po wosku ani śladu. Dlatego mogę z ręką na sercu polecić to miejsce.
    1 punkt
  30. Natomiast ja ...już nie kupię czarnych. Marzę o jasnoniebieskich spodniach i pomarańczowej kurtce
    1 punkt
  31. tyle, że kurtki ne brudzą się w kroku :biggrin:
    1 punkt
  32. Cześć W zeszłym sezonie i poprzednim jeszcze chyba było troszkę podobnie choć nie było to tak odczuwalne bo w końcu śnieg dowalił. W tym roku tez jeszcze w Szczyrku zjedziesz - obiecuję Ci to. Pozdrowienia
    1 punkt
  33. Dzięki Mitku.Chodzi mi o nienaturalnie duży i nienaturalnie długo (10 dni) utrzymujący się kontrast temperatur między NE a S Polski. Nawet w Centrum jest dużo zimniej od paru dni niż w masywie Skrzycznego. Warszawa teraz -7 a Małe Skrzyczne +2,8.O tej porze roku to anomalia o czym świadczą średnie wieloletnie temperatury stycznia obu miejsc : Warszawa tylko -2 Skrzyczne jak już podawałem -5,5. To mnie denerwuje najbardziej. Jak było wszędzie ciepło można było przeboleć. Musimy być cierpliwi bo aura nadrobi zaległości zimowe w górach niebawem. Pozdrawiam.
    1 punkt
  34. Polska jest takim dziwnym krajem, który ma góry na południu a morze na północy. Tym samym nad morzem w lato jest zimno a w górach w zimę jest ciepło:D i weź tu jedź na wakacje
    1 punkt
  35. Czyli taka ingerencja (zmowa cenowa) jest tak samo nienaturalna jak korzystanie z preferencyjnych warunków dla nowych firm. Czyli- jest zła. Dla klienta, dla rynku, konkurencji - dla wszystkich, oprócz biorących w niej udział. Pozdr Marcin
    1 punkt
  36. My tu pitu pitu, a zaraz zawody: 23.01. czwartek 10:15 Cortina d Ampezzo- Supergigant kobiet (75min) E2 11:30 Kitzbühel- Zjazd mężczyzn, trening (90min) E2 24.01 piątek 10:15 Cortina d Ampezzo- Zjazd kobiet (75min) E2 11:30 Kitzbühel- Superkombinacja mężczyzn, supergigant (90min) E2 15:45 Kitzbühel- Superkombinacja mężczyzn, supergigant (45min) - powtórka na E1 16:30 Kitzbühel- Superkombinacja mężczyzn, slalom (60min) 25.01. sobota 11:30 Kitzbühel- Zjazd mężczyzn (75min) 10:15 Cortina d Ampezzo- Zjazd kobiet (75min) E2 26.01 niedziela 09:30 Kitzbühel- Zjazd mężczyzn (45min) E2 10:15 Kitzbühel- Slalom mężczyzn, 1. przejazd (60min) E2 12:30 Cortina d Ampezzo- Supergigant kobiet (45min) 13:15 Kitzbühel- Slalom mężczyzn, 2. przejazd (60min)
    1 punkt
  37. Bo i "wojna na marżę bliską zeru" jest bezsensowna. Zmowy czy inaczej trzymanie poziomu cen były i są i wcale nie są złe, bo rynek jest chory i wolna czy "równa" konkurencja jest bzdurą. Ludzi nigdy chyba nie zrozumieją, że np. płaca minimalna jest batem właśnie na zarabiających najmniej... A największą zmową cenową jest wysokość podatków szczególnie tego zwanego ZUS... PS zupełnie spoza branży śnieżnej jestem :stupid:
    1 punkt
  38. Też to sledze i jestem coraz bardziej wk....y. Cały grudzień i pierwsze 10 dni stycznia sytuacja była klarowna bo w całej Polsce była wyjątkowo ciepła zima. Od 10-11 dni jest anomalia a nawet PATOLOGIA w pogodzie bo pół.-wsch.kraju ma średnie temperatury grubo na minusie i dużo poniżej średniej a południe Polski grubo ponad średnią . Dzisiaj ciepłe powietrze zalega ponad zimnym ,które na szczęście stopniowo przesuwa się na południe i wypiera zalegające jeszcze wyżej ciepłe powietrze .W tej chwili Na Małym Skrzycznem ponad plus dwa stopnie a w Rudzie Śląskiej 0 stopni. Dla porównania w Suwałkach było rano było -15. Nie jest to normalne bo średnia temperatura stycznia na Skrzycznem to -5,5 a Suwałki -4. Styczeń jest kur....ie niesprawiedliwy w tym roku. Tam gdzie wszyscy czekają na śnieg i mróz jest ekstremalnie ciepło (19.01 w Szczyrku +13 stopni) a na Podlasiu i Mazurach sporo ludzi już ma mrozów serdecznie dosyć . Sytuacja taka jest rzadko spotykana ,ale w ostatnich latach coraz częściej.Od jutra mróz wygra na przynajmniej 10 dni również w górach. Luty powinien wyrównać zaległości zimowe południa Polski czyli około 15 dni zimowej pogody i przynajmniej dostatecznych warunków narciarskich.Takiej ,,patologii pogodowej'' w moich przewidywaniach na zimę nie miałem.Od jutra humory nam się poprawią:smile:.
    1 punkt
  39. Historia z praniem żółtych spodni. Niestety jasne, żółte spodnie to nie tylko zwyczajne fajne portki na deski - to przede wszystkim, przy dużej ilości dni na nartach ciągła walka z brudem i uwaga skupiona na tym, by się za bardzo nie, przepraszam za wyrażenie, "wyświnić". Plamy, zabrudzenia powstają przede wszystkim przy kieszeniach, w kroku (od orczyków, na tyłku), na udach - zwłaszcza w mokre dni z opadami - jadąc na krześle, przy słupach trzymających linę - na spodniach pojawiają się czarne krople wody kapiące z góry. Taka kropla nie wchłania się w materiał, ale niestety zostawia po sobie ślad. Sześć dni na nartach, w różnych warunkach, w Alpach powoduje to, że takie spodnie są na tyle brudne, że trudno je w zwykły sposób doprać. Pranie ręczne w płynie do prania delikatnych tkanin, bez zmiękczacza nie dawało 100% satysfakcji. Co robię? W chwili obecnej, by spodnie były idealnie odświeżone, leję do wanny letnią wodę - tak by temperatura nie przekraczała 30 stopni, po czym leję wymienionego wyżej płynu do prania delikatnych tkanin, bez zmiękczacza i czekam jakąś godzinę - namaczam. Później robota ręczna, a w miejscach mocno zabrudzonych w ruch idzie gąbeczka i delikatne pocieranie. Po tych czynnościach płuczę dokładnie prysznicem i zimną wodą spodnie, a następnie wkładam do pralki (bez przekręcania na "lewą" stronę). Wylewam na spodnie włożone do bębna pralki środek do prania goratexu kupiony za 5,99zł w 4F o nazwie Textile i piorę. Program: - pranie delikatnych tkanin, - temperatura +30, - bez wirowania, - podwójne płukanie. Po praniu spodnie strzepuję w wannie (nie wyciskam), wieszam na suszarce (z daleka od źródeł ciepła), podstawiam dużą miskę na kapiącą wodę i suszę w temperaturze pokojowej. Gdy wyschną, przekręcam spodnie na "lewą" stronę i prasuję przez ręcznik żelazkiem z najniższym ustawieniem temperatury, bez parowania. Spodnie, po tylu czynnościach wyglądają jak nowe :happy: Podsumowując - nigdy więcej aż tak jasnych spodni!
    1 punkt
  40. O biedacy. Jak się za dużo zamówi to wiadomo że trzeba zejść z ceny. Plany sprzedażowe muszą być realistyczne. Ale w sumie nie dziwi mnie już fakt, że sklepy, które sprzedawały Fischery w dobrej cenie ostatnimi laty, sprowadzały towar z Austrii. Przynajmniej te, w których sprawdzałem dostępność konkretnego modelu w konkretnej długości Pozdr Marcin
    1 punkt
  41. Co tu dużo gadać. Wcale w Białce nie jest za dużo wyciągów, (no może poza 6so kanapą). Tłumy robią się z powodu dużej ilości ludzi a nie wyciągów. A ludzi jest tyle BO SĄ NAJLEPSI w Polsce. A jak ktoś nie wieży to proszę sprawdzić gdzie mogliśmy pojeździć od początku sezony do tej pory - cały czas. I tak co roku od 10 lat. I chociaż osobiście nie przepadam za Białką to muszę schylić czoło za ich biznes. A że białka nie będzie alpami - no sorry - a co będzie? Pilsko z ich przepychanką z ekologami albo szczyrk z wiecznym obiecywaniem albo wierchomla/jaworzyna bez śnieżenia nie wiadomo czemu? Mam wrażenie że Białka jest jedyną miejscowością w Polsce gdzie jest jakiś plan i jest on realizowany. Jeszcze 10 lat temu było tam DWIE restauracje JEDNA wypożyczalnia i JEDEN bar dla miejscowych, o kwaterach z wspólnym kiblem na piętro nie wspomnę. A teraz... Nie czepiajmy się Białki tylko raczej Korbielowa, Wierchomli, Jaworzyny, Żywca, Karpacza bo oni swoje talenty zakopali AMEN. P.S. Aklim ma racje- sorry za zaśmiecenie. Jak się da to proszę o przeniesienie w odpowiednie miejsce
    1 punkt
  42. a to jest wątek o warunkach narciarskich czy też o nowych inwestycjach bo już się pogubiłem:confused::
    1 punkt
  43. I jak mocno pada to łańcuchy obowiązkowe , sam widziałem jak patrol stał i bez nie wpuszczali
    1 punkt
  44. Spokojnie, my tak właśnie zrobiliśmy . Trzeba tez zarezerwować chwile na dojazd, jakieś pol godziny jazdy z Solden, mocno pod górę. My przeżyliśmy szok na parkingu - tłumy w Solden vs niemalże pustki w Gurglach. Było bossko!!!
    1 punkt
  45. Spokojnie oblecisz , tylko bądź rano i do boju Do dziś pamiętam tam restaurację ( co za żeberka na desce :angel: ) Polecam i region i tą knajpę o nazwę nie pytaj bo nie pamiętam ale była z kelnerami nie typu ( ugotowane - nakładaj )
    1 punkt
  46. 19 stycznia minęła 2 rocznica śmierci tej pięknej Dziewczyny, która tak nieszczęśliwie uległa wypadkowi na nartach :frustrating: R.I.P. Sarah [video=vimeo;35364829]
    1 punkt
  47. Tak na chłodno,pomijając ewidentną kompromitację ws bezpieczeństwa na Speed Race ,kilka szczegółów w tej samej kwestii w imprezie głównej i nieco zbyt nachalne dojenie jelenia na każdym kroku,mogło być gorzej,jak bywało nieraz na niektórych z setek zawodów,które widziałem w życiu.Wystarczyło trochę pomyśleć i byłoby dobrze,bo może śniegu nie dało się zrobić żadną miarą ze względu na pogodę.Organizacja zawodów na 1000 osób jest jednak sprawą skomplikowaną. W porównaniu z moją ulubioną Gardenissimą,gdzie wpisowe jest o połowę niższe,pakiet z prezentem dla zawodnika,trasa dopieszczona,komercja nienachalna/chyba nigdy nie wpadnie im do głowy brać pieniędzy za zwożenie kurtek/ ,atmosfera bardziej fiesty niż komercji,wypada to mocno na niekorzyść. Przypomniałem sobie,że przed kilku laty,gdy lawiny zasypały drogi,to właśnie do tamtego rejonu odnosił się skandal,gdy hotelarze żądali pieniędzy od turystów,którzy nie dojechali na zarezerwowane kwatery a odciętym od świata podniesiono ceny...Była wtedy dyskusja w prasie zachodniej,by ich ukarać,bojkotując i jeżdżąc gdzie indziej.
    1 punkt
  48. DWR-dzień trzeci. Dzień konkursu Speed Race.Widoczność zmieniła się z nieszczególnej w żadną,zero kontrastu,za to zaczął padać śnieg.Mimo tego kilkuset ludzi,w sporej części na nartach o długości 210-220 cm i w gumach stawiło się na starcie.Czekali cierpliwie,ale gdy urządzenia non stop się psuły,wszyscy zaczęli się pchać na start,ignorując kolejność numerów startowych.Czekałem na to ,co się zdarzy,bo coś musiało.Jechało dość szybko,bo jeden ze ścigantów miał 141,8 km/h. Następny po minięciu linii pomiaru stracił orientację na białej,wielkiej płaszczyźnie i odjechał pod kątem z wyratrakowanego pasa,zostawiając ślad na dziewiczym śniegu,aż wpadł do wielkiej jamy.Wyglądało,że się zabił,zaraz wziął go helikopter.Niezrażeni tym czekaliśmy na starcie,panika pojawiła się natomiast wśród organizatorów,nie wiem dlaczego,bo nasze wpisowe już mieli. Po półgodzinnym oczekiwaniu sprowadzili miejscowego rolnika z opryskiwaczem na plecach,który usiłował wymalować na śniegu niebieskie linie ograniczające trasę,niestety trochę późno.Nie bardzo mu też to wychodziło,sam się zagubił w tej widoczności i linia była jak panorama Alp.Prawdę mówiąc,miałem cichą nadzieję,że on też wpadnie do tej jamy,co da organizatorom asumpt do przemyśleń.Niezrażony tym tłum na starcie niecierpliwił się do momentu,aż organizatorzy ogłosili,że ze względu na ryzyko Speed Race zostaje przerwany... Nie udało mi się załapać na możliwość przeniesienia do wieczności. P.S.Wieczorem dowiedziałem się,że zawodnik,który się rozbił,żyje,tylko jest mocno połamany.
    1 punkt
  49. Cześć Dzięki Matei. Z własnych ale dość pewnych źródeł wiem, że finansowanie nie jest główna przeszkoda inwestycyjną w Szczyrku. Mam inne pytanie natomiast: Co przeszkadza jeździć do Szczyrku rodzinnie i komu? Byłem tam rodzinnie parę razy i zabawa zawsze była świetna. Pozdrowienia
    1 punkt
  50. Hej! Na początek chciałbym się przywitać gdyż to mój pierwszy post tutaj. Jeżdżę na nartach odkąd pamiętam, od kilku lat w Alpach raz, dwa razy w sezonie. Oprócz samej jazdy robię krótkie filmiki z tych wypadów. Chciałbym się z Wami podzielić takim klipem (2 minuty) z Solden z marca 2013r. Jeśli chodzi o kwestie techniczne to wykonałem go przy użyciu kamerki GoPro i dodatkowo filmującego aparatu:) Solden jest super ośrodkiem, który zdecydowanie polecam. Byłem tam 4 razy i na pewno jeszcze się wybiorę. Super przygotowane i bardzo zróżnicowane trasy, dobra pogoda, lodowiec, wyciągi. Oto link do filmiku: https://vimeo.com/82580714 Miłego oglądania. Pozdrawiam, Dawid
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...