Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 12 Październik 2026
-
Rok
12 Październik 2025 - 12 Październik 2026
-
Miesiąc
12 Wrzesień 2026 - 12 Październik 2026
-
Tydzień
5 Październik 2026 - 12 Październik 2026
-
Dzisiaj
12 Październik 2026
-
Wprowadź datę
23.01.2014 - 23.01.2014
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 23.01.2014 uwzględniając wszystkie działy
-
Po 9 i pół godzinie jazdy dotarliśmy do Alta Badia, mieszkamy w miejscowości La Val i w sumie mamy z tego miejsca bliżej do terenów Kronplatz. Jadąc po drodze dzisiaj i mijając Salzburgerland i dalej Tyrol, patrząc z autostrady i na wyświetlacz temperatury można popaść w depresję, nie wygląda to obiecująco:eek:, w Tyrolu +4 st słońce i krajobraz zielonych łąk, gdzieś tylko w oddali najwyższe szczyty majaczą bielą ale w dość skromnej ilości... Jednak tu na miejscu w samym La Val hałdy śniegu powstałe podczas odśnieżania mają po 2-3 m wysokości, a nasz gospodyni mówiła że były 3 dni takie że byli tu odcięci od świata i nie dało się ani tu wjechać, ani wyjechać:, a na stwierdzenie że w AT było dzisiaj słoneczko, a tu go nie ma, syn gospodyni zareagował śmiechem i ripostował, ale my tu mamy śnieg, a oni nie:tongue:. No zobaczymy od jutra czy mówił prawdę, w każdym razie temp. tu na dole w ciągu dnia oscylowała w okolicach 0 i było lekkie zachmurzenie, na pierwszy rzut oka nie wygląda żeby tu były jakieś dzikie tłumy, tak też zresztą mówiła gospodyni:smile:8 punktów
-
Prawda jest taka, że w polskim narciarstwie od lat jest problem. Ciężko nawet określić jakieś konkretne przyczyny takiego stanu rzeczy, jedną sprawą jest brak profesjonalnego szkolenia już na poziomie młodzika/juniora młodszego ( warto tutaj zaznaczyć, że powoli i to się zmienia, głównie za pomocą programu TauronBachledaSki ). Druga to ciągły brak funduszy, o ile w przypadku kobiet, kadra jakoś jeszcze funkcjonuje, a są w niej 3 zawodniczki ( Chrapek i dwie Gąsienice ), to u mężczyzn zostaje sam Maciek Bydliński. Chciałbym przypomnieć że Karolina jest po trzech operacjach kolana (3-krotnie je zrywała), najczęściej w momentach kiedy jej jazda zaczynała wracać na właściwe tory, myślę że każdy jest w stanie sobie wyobrazić co się dzieje w głowie sportowca po takich doświadczeniach. Maryna w tym roku notuje fantastyczne wyniki, złoto na uniwersjadzie, 15 FIS punktów - 118 pozycja na listach światowych, całkiem dobrze na dziewczynę z rocznika 94, tutaj należy mieć nadzieję na dobre wyniki w przyszłości. U mężczyzn jest gorzej, tak jak pisaliście wcześniej w zasadzie Maciek został naszym specjalistą od wszystkiego, warto jednak zwrócić uwagę na Michała Jasiczka, jest jeszcze młody, a jego jazda slalomowa wygląda na ułożoną. Warto też pamiętać, że cała reszta zawodników ( Rzepecki, Chrapek, Garniewicz, Starzyk ) jeździ za własne pieniądze, więc nie rozumiem pretensji osób trzecich.. Chłopcy próbują dołączyć do światowej czołówki, ale jest im niezwykle ciężko. W żadnym razie nie porównywał bym tutaj nikogo do polskich kopaczy, bo uwierzcie, ale chłopaki na prawdę dają z siebie wszystko. Robią to z własnych środków, myślę że należy ich tylko dopingować, bo może akurat któremuś się uda.5 punktów
-
Tego samego autora - świetny filmik z super muzą na poranek. Pięknie w tych Alpach francuskich... ...zwróćcie uwagę na 1:34, skąd Oni taki tunel znaleźli do jazdy na nartach? :eek: [video=vimeo;61826423]5 punktów
-
Dzisiaj byłem pożegnać się z Suchem w Poroninie :sorrow: ,jeździłem od około 16 do 18 :tongue: ,śnieg rozjeżdżony przez szkółki sporo lodu i małych chopek :eek: Założyłem naostrzone Racetigery, które radziły sobie z tymi warunkami b.dobrze :applause:Jutro wybieram się do Jurgowa, nigdy jeszcze tam nie byłem zobaczymy co mają do zaoferowania : pozdrawiam4 punkty
-
3 punkty
-
W 6 odcinku Magazynu Narciarskiego najpiękniejszy styl jazdy na nartach :happy:. Austriackie regiony Stubai i Kaunertal. Link do filmiku: http://www.tvn24.pl/magazyn-narciarski,89,m/cale-odcinki,170/magazyn-narciarski-odc-6,389943.html3 punkty
-
Witam wszystkich narciarzy! Od dłuższego czasu przeglądam forum, teraz jednak chciałbym aktywniej się tutaj udzielać. Mogę jeszcze dodać, że forum polecił mi ROCH :laughing:2 punkty
-
Spoko. Póki jest zabawa, póty jest OK. Jak zaczyna się jazda będzie ban. Wysyłane z mojego iPad przy użyciu Tapatalk HD2 punkty
-
2 punkty
-
Wracając do Twojego wyjazdy do Białki Maikel... ...zostawiłeś Żonę samą na stoku : http://www.skionline.pl/forum/gallery/showimage.php?i=7509&catid=member&imageuser=11740 Taką śliczną Dziewczynę? I się nie bałeś? : Lubisz ryzyko :stupid: Pozdrowienia dla Niej :happy:2 punkty
-
Na pewno razi..."pierwszy" post na forum powinien coś wnosić. Kompletne minimum to wypełnienie swojego profilu!!!!!2 punkty
-
Odpłatne, ale nie znam ceny jeszcze, niedużo. Wysyłane z mojego iPad przy użyciu Tapatalk HD2 punkty
-
"W świętokrzyskim zima, choć naturalnego śniegu jak na lekarstwo :frustrating:" Potwierdza się, z tabeli zamieszczonej przez Janka wynika, że w Kielcach - SUKÓW jest 1 cm pokrywy śnieżnej! Przy tej okazji muszę się z Wami podzielić pewnym dręczącym mnie przewrotnym pytaniem. Od lat zastanawiam się czy dziewczyna z Sukowa byłaby dobrą żoną!:smile: BAŁTÓW RUSZA JUTRO O 12.00!!!:cheerful:2 punkty
-
Bo Ty Endrju to jesteś specyficzny Gość, z wysublimowanym poczuciem humoru :happy: Oryginał :happy: Się trzeba przyzwyczaić :wink: Strasznie żałuję, że nie będzie mnie w tym roku na otwarciu sezonu w świętokrzyskim - mam nadzieję, że wybaczycie??? Na usprawiedliwienie mam tylko tyle, że będę na otwarciu sezonu zupełnie gdzie indziej :biggrin: PS. SB naklejki dla nas wszystkich wysłał, więc jak tylko wrócę, to spotkanie trzeba zorganizować w pierwszym tygodniu lutego.2 punkty
-
Ze mną było podobnie i to skitury dały mi impuls do dalszej chęci jazdy. Także w ośrodkach, gdzie mam motywację aby jak najwięcej czasu spędzić na offie nawet wtedy gdy warunki są trudne. Bo na turach już nie ma czasu na naukę (z plecakiem kilkunastkilogramowym). W skituringu też jest eksplozja popularności, w schroniskach alpejskich potrafi być 100 skiturowców i na określony cel idzie nieraz kilkudziesięciosobwa grupa. Co zresztą zbytnio nie przeszkadza a nawet pomaga (torowanie drogi, ewentualna pomoc). Ale oczywiście bycie "samemu" w górach jest chyba najfajniejsze - dlatego w tym roku oprócz Alp chcę przejść Czarnohorę (a w przyszłości Karpaty Romuńskie). Póki nie ma tam jeszcze infrastruktury. Co do spraw technicznych to nikt z nas nie miał najmniejszych problemów z butami, wszyscy nauczyliśmy się minimalizmu i narty 70-80 mm muszą wystarczyć i nie za długie, wiązania - verticale. Cały zestaw (z butami) do 6 kg. Reszta - bardzo przemyślana, w naszym przypadku ponieważ głównie chodzimy po lodowcach to dochodzi jeszcze sprzęt wspinaczkowy (w tym jedna lub dwie liny). Jak się zacznie łazić po górach to oprócz techniki narciarskiej (to drobiazg) pojawia się tyle spraw, że naprawdę jest co ogarniać. Jazda po dniu podchodzenia to bajka więc na pewno radość bycia w górach Ci wróci. pozdro Wiesiek2 punkty
-
Jacek, przecież to tak nie działa. Jak byśmy chcieli do tego podejść ze strony ekonomicznej to z domu by się człek ruszyć nie mógł:wink: Wyjazd na narty - cena nie gra roli:biggrin::biggrin::biggrin: Pozdrawiam2 punkty
-
DWR-dzień czwarty,kulminacyjny. W poprzedni wieczór dostaliśmy maila,że odcinek Madloch,zwany skrótowo "kamień na kamieniu" zostaje zneutralizowany czasowo,przejechać go jednak trzeba,by dostać się dalej.Gdyby widoczność była,jak w dniu poprzednim,włąściciele nart własnych mniej by to przeżyli,bo nie byłoby widać snopów iskier spod nart.Niżej podpisanemu,jako użytkownikowi nart z wypożyczalni,było to w zasadzie obojętne. Pogoda jednak spłatała figla i dzień wstał ze słońcem ,idealną widocznością i zamarzniętą trasą. Jeszcze tylko 10 euro za 6ciogodzinny parking,jeszcze tylko 20 euro zastawu za numer z chipem,jeszcze tylko 2 euro za zwiezienie kurtki i jedziemy w górę,ze swoimi numerami startowymi 800 i 805 na 1000 startujących,jako jedyni reprezentanci kraju białego orła. Sama trasa to właściwie zjazd i supergigant niebieskimi i czerwonymi trasami,niektóre odcinki wolne,niektóre szybkie z wjazdem z pełną szybkością na bulę,za którą nie wiadomo było co dalej,bo cała farba na linie kierunkowe została zużyta na Speed Race. W niektórych skrętach dziury były po przejeździe 800 ludzi na metr,w innych warunki były jednakowe dla wszystkich,bo stu pierwszych dogrzebało się już do kamieni i dziura się nie pogłębiała. Atrakcyjność dla kibiców popsuła dobra widoczność,bo wjazd w taką dziurę,której nie widać,na pewno byłby ciekawszy.Mimo tego zdyskwalifikowanych zostało ponad 100 zawodników,w tym mój kolega Marek S.,Marc Girardelli i Rainer Schoenfelder,nie wiem,ilu za minięcie bramek kierunkowych ,a ilu za niereagowanie na polecenia obsługi.Zdarzyło mi się dogonić kilka osób w miejscu,gdzie sędzia machał żółtą flagą,zastanawiałem się,czy ich objechać,ale w regulaminie było o dyskwalifikacji,gdy nie zwolnisz na żółtą flagę... Atrakcje były aż do mety,na której,jeśli wjechało się szybko,lądowało na pneumatycznych bandach,co miało być dodatkową atrakcją dla tłumnie przybyłych widzów. Jeszcze tylko ohydne kluski z kapustą na zakończeniu,tłum ludzi dopytujących,gdzie i kiedy zostaną wywieszone wyniki/nie zostały,tylko w internecie/miła dłuższa rozmowa z Patrickiem Ortliebem,bardzo komunikatywnym i zadowolonym,bo kolejny raz wygrał swoją kategorię i po zawodach...zakończonych na 14 miejscu w kategorii na prawie 40 zawodników.2 punkty
-
DWR-dzień trzeci. Dzień konkursu Speed Race.Widoczność zmieniła się z nieszczególnej w żadną,zero kontrastu,za to zaczął padać śnieg.Mimo tego kilkuset ludzi,w sporej części na nartach o długości 210-220 cm i w gumach stawiło się na starcie.Czekali cierpliwie,ale gdy urządzenia non stop się psuły,wszyscy zaczęli się pchać na start,ignorując kolejność numerów startowych.Czekałem na to ,co się zdarzy,bo coś musiało.Jechało dość szybko,bo jeden ze ścigantów miał 141,8 km/h. Następny po minięciu linii pomiaru stracił orientację na białej,wielkiej płaszczyźnie i odjechał pod kątem z wyratrakowanego pasa,zostawiając ślad na dziewiczym śniegu,aż wpadł do wielkiej jamy.Wyglądało,że się zabił,zaraz wziął go helikopter.Niezrażeni tym czekaliśmy na starcie,panika pojawiła się natomiast wśród organizatorów,nie wiem dlaczego,bo nasze wpisowe już mieli. Po półgodzinnym oczekiwaniu sprowadzili miejscowego rolnika z opryskiwaczem na plecach,który usiłował wymalować na śniegu niebieskie linie ograniczające trasę,niestety trochę późno.Nie bardzo mu też to wychodziło,sam się zagubił w tej widoczności i linia była jak panorama Alp.Prawdę mówiąc,miałem cichą nadzieję,że on też wpadnie do tej jamy,co da organizatorom asumpt do przemyśleń.Niezrażony tym tłum na starcie niecierpliwił się do momentu,aż organizatorzy ogłosili,że ze względu na ryzyko Speed Race zostaje przerwany... Nie udało mi się załapać na możliwość przeniesienia do wieczności. P.S.Wieczorem dowiedziałem się,że zawodnik,który się rozbił,żyje,tylko jest mocno połamany.2 punkty
-
Nie tak dawno, w stacji TVN Meteo pojawił się nowy "Magazyn narciarski" (program cotygodniowy), dla fanów białego. W pierwszym odcinku: "Jakimi trikami zaskoczy nas Marek Doniec? Czego nauczy nas Wojtek „Gniazdo” Pawlusiak? Jakie atrakcje czekają na narciarzy w Maso Corto?" Pierwszy odcinek obejrzycie, tu: http://www.tvn24.pl/magazyn-narciarski,89,m/cale-odcinki,170/magazyn-narciarski-odc-1,380406.html Drugi odcinek będzie można obejrzeć dzisiaj o godzinie 23:05 a także w piątek, sobotę, niedzielę i poniedziałek na kanale TVN Meteo.1 punkt
-
Tytułem wstępuRozmawialiśmy dziś o Polakach w PŚ. Nie będę ukrywał, że skłoniło mnie to do wklejenia tutaj wywiadu z młodym, utalentowanym zawodnikiem, który kilka lat temu zakończył karierę. Wywiad ten został przeprowadzony w grudniu ubiegłego roku i ukaże się niebawem w naszej niewielkiej gazetce, którą staramy się wydawać raz na kwartał na uczelni Artykuł nie ma na celu lansowania i reklamowania konkretnych osób, kurortów czy uczelni, a jedynie ukazanie sytuacji polskiego juniora. Jeśli moderatorzy dopatrzą się naruszenia jakichś punktów regulaminu, to uprzejmie proszę o wykreślenie danego słowa/zdania/fragmentu. Ze względów estetycznych i technicznych wywiad ten rozbiję na klika postów. Życzę przyjemnej lektury część 1 A WSZYSTKO PRZEZ PODARTY DRES... Rozmowa ze studentem III roku MSG, reprezentantem UE w narciarstwie alpejskim, wieloletnim reprezentantem Polski juniorów, . Akademickim Mistrzem Śląska, jednym z najlepszych narciarzy w środowisku akademickim – Marcinem Czyżem, który w sezonie 2012/2013 zajął trzecie miejsce na AMŚ w slalomie gigancie, w AMP – zgodnie ze swoim celem – znalazł się w pierwszej dziesiątce oraz zdobył srebrny medal w typach uczelni, a także wygrał szereg zawodów nieakademickich. Roch Sobula: Nie wyglądasz na narciarza.Marcin Czyż: Tak, to prawda... Musze przyznać, że współczesny narciarz to jednak ktoś o większej posturze, zdecydowanie bardziej umięśniony... Jednak zdarzają się wyjątki. Mogę powiedzieć, że do takich się zaliczam.Mnie raczej chodziło o styl bycia i ubierania się - do antropometrii chciałem przejść za chwilę. MC: No tak... Na co dzień raczej ubieram się, jak każdy, nic specjalnego - z tłumu się na pewno nie wyróżniam. Może faktycznie ciężko będzie poznać, że trenuję narciarstwo, jednak zapewniam, że na stoku to się zmienia. Można więc zaryzykować stwierdzenie, że prowadzę "podwójne" życie. <śmiech> Zupełnie inaczej jest na co dzień, niż na stoku.Drążę temat dlatego, że miałem przyjemność poznać Cię właśnie na stoku. Słysząc o Twoich dokonaniach spodziewałem się chłopaka w luźnych spodniach, dunkach i kolorowej czapeczce z pomponem z napisem "poc".MC: Można powiedzieć, że moja przygoda z narciarstwem od początku była nastawiona na trening. Nie miałem zbyt dużo czasu na kreowanie swojego wizerunku, z resztą nigdy nie zwracałem na to szczególnej uwagi. Może dlatego nie wyglądam na typowego alpejczyka. Nie mam też zbyt wielu ciuchów z popularnych narciarskich firm. Miałem olbrzymia przyjemność trenować z osobami , które wolą się wyróżniać poprzez technikę i styl jazdy na nartach, a niekoniecznie poprzez strój. Moje otoczenie miało gigantyczny wpływ na moją osobowość, pewnie dlatego do teraz nie wyglądam na typowego narciarza. Jednak nie mnie to oceniać.Nie szata zdobi człowieka - najlepszym przykładem jest Mateusz Garniewicz i jego popisy na AMPach.MC: Świetny przykład! Miałem okazję osobiście poznać Mateusza w poprzednie wakacje, podczas jego przyjazdu na obóz treningowy do Wisły. Skromny chłopak, który bardzo ciężko trenował na sukcesy, jakie teraz odnosi. Nigdy nie marudził, tylko robił swoje. Warto również zaznaczyć, że Garnek jest studentem Politechniki Poznańskiej, co dobitnie pokazuje, że można połączyć sport z nauką, jednak trzeba włożyć w to wszystko dużo pracy.Dokładnie tak. Ja tylko przypomnę, że Mateusz "Garnek" Garniewicz, to Akademicki Mistrz Polski zarówno w slalomie, jak i slalomie gigancie 2011 i 2012 (w 2013 r. nie startował).1 punkt
-
Krótki filmik, w którym niecodzienna ewolucja - monstrualny skok, widziany z perspektywy kamery na kasku. Istne szaleństwo :eek: [video=vimeo;83837890]1 punkt
-
Ja wiem, że jest trudno. Polska nie jest taką zielona wyspą jak matołek głosi. Polska nie jest nawet białą wyspą, bo śnieg pada jak od czapy :angel: Mimo to dużo tu mercedesów, bmw, audi, subaru i innych aut. Sporo ludzi wyjeżdża. Ktoś jest lekarzem i udaje, że koperta to nie łapówka. Prawnicy też udają, że porada jest dopustem bożym. Ale większość z nas to pasjonaci. Zatem: 1. Może warto uzupełnić wpis na profilu? 2. Wypełnić go zgodnie z instrukcją? 3. Jak rejestruję się po raz pierwszy to powiedzieć coś o sobie? 4. Jak szukam porady to napisać coś więcej? 5. To ułatwi zadanie i piszącym, i odpowiadającym 6. Taka prosta zasada: jak chcę coś otrzymać to najpierw muszę sam coś dać. P.S. Trudno pisać do kogoś kto pyta, a w profilu ma np. Michał, umiejętności - 01 punkt
-
Jeśli chodzi o Beskidy, to jutro rusza kanapa na Złotym Groniu w Istebnej... w Wiśle ma ruszyć mały wyciąg na Cieńkowie, natomiast w sobotę Soszów i Nowa Osada - wiadomo jednak, że z warunkami może być ciężko, w końcu to tylko sztuczny śnieg z armatek.1 punkt
-
1 punkt
-
Bylem tam w tamtą zimę.Też mieszkaliśmy w La Val.Najbliżej oprócz Kronplatzu ( gdzie zawsze jest pełno ludzi ,ale i trasy świetne ) macie wyciagi w Badii na S.Croce, a stamtad piekna trasa ze szczytu przy kościólku na sam dół.Jedna z lepszych tras w tamtym regionie.Odwiedźcie przęł.Falzarego i 5 wież.To musowo. Wszędzie tam jest bombowo.Udanej jazdy.1 punkt
-
To polecam trasy PŚ w Alta Badia - gigant i w Val Gardena - Saslong zjazd. A potem na drugą stronę Gardena na Secede i zjazd w dół po trasie Gardenissimy To tak na szybko Mobilnie Jacek1 punkt
-
1 punkt
-
Pewnie byłeś tam Sławku sto tysięcy razy i znasz każdy zakątek... ...polecam pojechać na La Villę i na maksa w bok do trasy 61, 62 z tego co pamiętam. Po drodze jest płaskie krzesło wzdłuż ulicy - ale opłaca się tam być. Kameralnie z super klimatem. Filmik mojego kumpla z trasy, o której piszę: [video=youtube;xZ8bAYhJWOQ]http://www.youtube.com/watch?v=xZ8bAYhJWOQ Z Johnnym byliśmy zachwyceni tą miejscóweczką.1 punkt
-
Dla mnie już te 5 słów brzmi obrzydliwie... a w połączeniu ze słowem "przepocony" i "skarpetka"... Paw.1 punkt
-
Ze stoku prosto do sauny, wątpliwy relaks, bo wszyscy chętni upakowani jak sardynki, a po takiej kuracji .... hop w przepocone skarpetki i kalesony i fruuu do auta :stupid: Jestem pesymistą w tej kwestii. Niemniej jednak sporo chętnych na to pójdzie1 punkt
-
nomalnie se ten wyciąg tak dawał,że... pieczołowicie układana fryzura pod kaskiem mi się rozwiewała :stupid:1 punkt
-
Jacku powodzenia! wielki szacun za sam start i roczne przygotowania Pytanie z innej beczki... tak z ciekawości to ile waży cały sprzęt? tz. narty+wiązania+buty?1 punkt
-
Czegoś takiego nie widziałem jeszcze. Kolesie na skuterach śnieżnych, przypięte skrzydło i sobie śmigają po śniegu, po niebie. Nawet jak bym długo główkował, to czegoś takiego bym nie wymyślił :biggrin: [video=youtube;Mr2RAs7n-iQ]1 punkt
-
Pozdrowienia dla całej narciarskiej rodzinki from Ustka City :happy:1 punkt
-
1 punkt
-
W Tumlinie już jeżdżą testowo, więc jutro ruszy Jutro rusza też Bałtów o 12, a Stadion o 16.1 punkt
-
1 punkt
-
Życie mnie nauczyło,że "za darmo to nawet w morde nie dają".:wink: :tongue: o wieku tak, a o rozmiarze miseczki ani słowa :crazy:1 punkt
-
Bardzo mądrze napisane, Roch. Jedynie mogę się nie zgodzić co do Jasiczka. Jego największe osiągnięcie to pierwsze miejsce w FISach w Iranie oraz druga pozycja w mistrzostwach tego kraju, gdzie przyjechali mocniejsi Słoweńcy i chyba za kasę zjechali słabo by nabić FIS punkty innym (wtedy zjechał bodajże 11 punktów), jak to często bywa na takich zawodach. Nie wiem na czym opierasz stwierdzenie o ułożonej jeździe slalomowej, na ostatnie 5 startów w SL 4 razy wyleciał z trasy. Fakt, jest młody, więc wszystko przed nim.Ale nie ma co się chłopaków czepiać, jeżdżą za swoje bez żadnej pomocy PZN więc czapki z głów, że inwestują kasę w swój rozwój by jak najlepiej reprezentować nasz kraj.1 punkt
-
Armatki sypią śniegiem, Świętokrzyskie wyciągi mają ruszyć w weekend.1 punkt
-
Używam Thule 727 http://www.thule.com/en/nz/products/carriers-and-racks/winter-sport-carriers/roof-mounted-ski-carriers/thule-deluxe-727-_-727000 Zalety to: łatwy i szybki montaż- ważne w ciemną mroźną noc, pewne trzymanie nart, wkładkę zamka można zamówić zgodną z posiadanym już kluczem Thule i nie trzeba nosić pęku kluczy bo pasuje jeden do belek, uchwytów, boxa itd Wady: cena nie chroni nart i wiązań przed warunkami atmosferycznymi- np sól drogowa Reasumując lepszy jest box.1 punkt
-
Dobrze byłoby to uporządkować bo SB koperty będzie kleił do Sylwestra o ile się nie pomyli co, ile i do kogo Jak wspomniałem na Wrocław i okolicę mogę robić za "skrzynkę" odbiorczą1 punkt
-
Taaaaak.... Miał się człowiek uczyć na kolokwium z zarządzania instytucjami finansowymi, ale niejaki marboru musiał wrzucić kolejny filmik. Całe rano studiowałem zarządzanie śniegiem i nartami na youtube i vimeo... Jak nie będę znał odpowiedzi na pytanie, to przepisze link do filmiku :biggrin: To będzie moja technika Żeby nie wrzucać jałowego posta, proponuje wszystkim coś takiego: http://www.redbull.com/at/de/snow/stories/1331629122182/marcel-hirscher-training-video1 punkt
-
W świętokrzyskim zima, choć naturalnego śniegu jak na lekarstwo :sad: Jednak wszystkie ośrodki śnieżą ostro od 2 dni. Wczoraj też znalazłem stronkę, na której są kamerki i zebrane informacje o najważniejszych stokach w okolicy (brakuje m.in. Bodzentyna i jednego czy dwóch niedaleko Sandomierza) http://narty-swietokrzyskie.pl/index.php Ja liczę na Tumlin, że jutro wystartuje. Reszta pewnie w weekend, choć po dzisiejszej wizycie na Telegrafie, to jeszcze im trochę zejdzie z naśnieżeniem, bo mają też najtrudniej.1 punkt
-
Jest kamera na trase fis. Teraz fajnie śnieżą http://vproxy.e-net24.pl/skrzyczne3.big1 punkt
-
1 punkt
-
Słychać, słychać! Jak nie teraz to kiedy. Kilkanaście sztuk chodzi (sypie), na weekend powinno już coś z tego być. W SONie też.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
No niestety region do tanich nie należy. Odczułem to na własnej skórze. Jedzenie w knajpach jakby droższe niż chociażby w Zillertal, choć zdarzały się w miarę cenowo knajpki. Skibus z St. Anton do Zurs/Lech płatny. Do Zurs kosztuje 4,60 E w jedną stronę, a w dwie 7,60 E. Do Lech ceny nie znam, ale z racji tego, że dalej podejrzewam, że drożej. Do Sonnenkopf tylko chyba własnym transportem można dojechać. Kamienie na trasie się zdarzały no i trasy w kolorze "cafe latte" ale to tylko w Lech i południowy stok Warth. Bardzo mała ilość naszych rodaków w tym regionie, za to sporo Anglików no i oczywiście Niemców. Parkingi pod wyciągami zdarzały się płatne (cenna z St. Anton 7 E). Sporo starych wyciągów krzesełkowych 2 miejscowych, przy których stoją panowie hamujący krzesło co by łagodniej na nim usiąść. Podsumowując: byłem, zobaczyłem, pojeździłem, raczej nie wrócę.1 punkt







