Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 25.01.2014 w Odpowiedzi
-
Dwie Doliny wywołały dyskusję na temat branży na forum, dlatego założyłem osobny temat, aby każdy mógł sie tutaj wypowiedzieć, a nie w temacie o warunkach narciarskich. Na początek moje stanowisko: - nie mam nic przeciw obecności branży na forum - dotyczy to stacji narciarskich jak i przedstawicieli producentów sprzętu, - jest zapis, który mówi, że nie można zakładać loginów, które są nazwami własnymi firm oraz umieszczać treści reklamowy i kryptoreklamowych bez zgodny redakcji, - tak jak nie mam nic przeciw austria.info, które udziela się czasami na forum, tak nie mam nic przeciwko Dwóm Dolinom - myślę, że wyjdzie to nam wszystkim na dobre, - proszę jednak, aby "Branża" pisała na temat, o "swoim podwórku" i nie odnosiła się do konkurencji - czytelnicy docenią siłę argumentu! - osobę, która pisze w imieniu Dwóch Dolin znam bardzo dobrze i wiem, że ma bardzo dużą wiedzę na temat stacji narciarskich. Będzie super jak się nią z nami podzieli. To chyba tyle na szybko. Pozdrawia Dwie Doliny11 punktów
-
Nowa Osada - zima comeback! Wreszcie sypnęło,a właściwie przymroziło,więc czas na zwiedzanie miejscowych stoków!Na pierwszy raz wybraliśmy Nową Osadę,bo wyglądała najbardziej obiecująco.Jednak nie wszystko złoto co się świeci... Jak zwykle wstałem wcześniej niż w tygodniu i to bez naparzania budzika.Sprzęt i ubiór czeka przygotowany dzień wcześniej,bo już się doczekać nie mogłem.Jeszcze tylko ten cholerny sen i już można wstawać. :stupid: Obowiązkowa gorąca kąpiel,żeby się rozgrzać (prawie jak termy... :angel: ),śniadanko i kierunek Bielsko.W nocy chyba mocno mroziło,bo auto zapaliło,ale wydaje jakieś nowe nieznane mi dźwięki.Kilka prze gazowań,ale ciągle coś się chyba obudzić nie może.Postój,chwilowa przerwa w pracy mego "V8" i jakby wraca na właściwe tory.Trzeba być wyrozumiałym dla seniora... Wyjeżdżamy od Andy-ego tuż po siódmej.Drogi ok,ale im bliżej celu,tym więcej śniegu na drodze.Normalnie byłoby o czym pisać,ale teraz się cieszę,że wreszcie widzę prawdziwą zimę!Nawet na drodze mi jej brakowało!Zaraz Andy da mi czerwieńca... Na stok docieramy ok. ósmej rano,jest -12st,ale odczuwalna raczej dużo niższa!Chyba wilgoć? Jeszcze zanim przejdę do relacji ze stoku wspomnę,że doczepił się do nas pan z obsługi,który nakazał przestawienie auta.Staliśmy dobrze,jego pretensje dotyczyły typowego zachowania kolejnych klientów stacji,którzy mieliby zablokować wyjazd - staliśmy na wysokości stacji dolnej.Rozumiemy go w pełni,ale gdzie była obsługa,kiedy szukaliśmy miejsca?Po założeniu butów narciarskich można się zdenerwować,kiedy od razu trzeba je ściągnąć!Zwłaszcza na mrozie!Gdyby ktoś pokierował,jak to bywało zazwyczaj w tym miejscu,problemu by nie było.Panowie!Obudźcie się!Zima przyszła!!! :wink: Mróz jak cholera!Już przy przebieraniu daje się we znaki.Chyba najbardziej cierpią palce... No ale kto by narzekał?Ruszamy do kasy,a tam zero kolejek.Bierzemy karnety dwu godzinne za 40 zł,bo raczej na pewno na dziś wystarczy.Od razu ruszamy na stok.Pierwszy widok: Póki co szusujących mało,a stok wygląda dobrze!Przynajmniej na pierwszy rzut oka.Kolejek do wyciągu brak,ale zazwycza z rana tak jest. Już przy wyjeździe do góry widzimy,że dostępne dziś jest tylko połowa trasy po prawej stronie krzesełka (patrząc od dołu): Ruszamy na trasę.Śniegu dość!Nie ma obaw o narty,ale tu zazwyczaj tak jest.Jednak śniegu na trasie mało,coś w okolicach od 20 do 30 cm.Minerałów brak,za to już za drugim słupem krzesełka wala się sporo grudek lodu,które skutecznie utrudniają wejście na krawędź.Później na przemian: raz kopny śnieg,raz równy sztruks,raz znów gródki lodu.Trudno złapać rytm,choć raczej dziś trudno narzekać.Jak na 3 dni przygotowań to kawał dobrej roboty wykonali!Brawo!Myślę,że za kilka dni już będzie można mówić o bardzo dobrych warunkach.Armatki idą non stop.Może to niekomfortowe dla narciarzy,ale po tak długim czasie posuchy kto by narzekał?na pewno nie My! Jak coś przeszkadza to mróz,zwłaszcza przy robieniu zdjęć.Wyciągnąłem na chwilę ręce z rękawiczek i... no właśnie!Sztywne,ból,klik klik i szybko dałem sobie spokój.Stąd mało zdjęć.Pogoda nas rozpieszczała,tj. w sensie nie narciarskim,więc nagłe -12 i duża wilgoć w powietrzu wystarczyły,żeby dać się we znaki.Jeździmy bez przerw,bo te byłyby zabójcze,część ekipy w ogóle zrezygnowała po godzinie i udała się do knajpki. Kiedy kończą się karnety,tj. nasz czas,przed wyciągiem wciąż kolejek brak,za to na trasie,chyba ze względu na ograniczoną szerokość,dość ciasno.I znów przy przebieraniu mrozi,ale powoli się przyzwyczajamy!W głowie pozostają jedynie takie obrazki: W drodze powrotnej pojechaliśmy przez Salmopol,tj. przez Szczyrk.Po drodze patrzymy na inne stoki.Klepki już działają!Nowe krzesełko ruszyło!Podobnie Cieńków - tu również działa kolej linowa.Dalej do góry,po lewej jakiś stary orczyk stoi,podobnie wyżej po prawej "Extrem".Tradycyjnie Biały Krzyż chodzi i warunki mają dobre.Dalej stajemy na pośrednim - tu niestety nie widać ruchu,choć dziś mieli ruszyć.Następny przystanek pod Golgotą.Ta dopiero w przygotowaniu,chodzi tylko wyciąg na Suche.Ludzi mało.Zaglądamy jeszcze pod Skrzyczne,gdzie dziś ruszyła nowa kolej - narciarzy nawet dość sporo,ale o warunkach nic nie wiadomo... Przyjemny dzionek i udany.Mróz dał się we znaki,ale człowiek cieszy się jak dziecko,kiedy po tylu dniach znów można pośmigać!Oby tylko tego mrozu wystarczyło,żeby wszystko odpowiednio do śnieżyć.8 punktów
-
Dzisiaj znacznie lepiej, gdyby nie uszy to pyski by się wszystkim śmiały w koło głowy:biggrin::applause:Tak jak zaplanowałem wczoraj, dzisiaj rano zgodnie z planem pojawiliśmy się pod dolną stacją gondoli Piculin, czyli w najdalej oddalonym miejscu od wierzchołka góry z dzwonem Kronpaltz.To miejsce na pierwszy rzut oka na mapę wydaje się nie być dobrym miejscem na start, z racji dużej odległości od epicentrum ośrodka Kronplatz, ale nic podobnego, w praktyce wygląda to tak że to raczej najlepsze miejsce do startu i nie ma sensu śpieszyć się w kierunku dzwonu. Trasy są tu rano puste, zupełnie puste, bo wszyscy owczym pędem mkną w stronę wierzchołka łysej góry wyratrakowanej w 100% i pokrytej słusznie wszelkiej maści gondolkami, krzesła są tu w ilości symbolicznej. Jednym to przeszkadza innym nie, mnie akurat nie przeszkadza, nie mam problemu z tym że trzeba odpinać i schylać się po narty, fakt możliwości wyprostowania nóg rekompensuje tą niedogodność.Trasy są tu świetne, szczególnie od momentu kiedy to łysy wierzchołek góry skończy się i zaczynają się odcinki tras namacalnie wytyczone zazwyczaj przez las, czasem zbocze, skalną ściankę, czy siatki bezpieczeństwa, tam u góry gdzie szerokość, jest cyfrą nieskończoną zwyczajnie mam strach jeździć, ponieważ inni narciarze nie patrząc na nic poruszają się we wszystkich możliwych kierunkach:eek:, nie lubię takich miejsc:mad::.Ludzi jest trochę, ale kolejek nigdzie nie ma z 2 razy zdarzyło się że trzeba było postać ok 3 min, a tak zazwyczaj na bieżąco.Dzisiaj przede wszystkim dopisała pogoda, pełna lampa od rana do popołudnia, ani jednej chmurki i temperatura -6-7 st, tak że w większości trasy w dobrej, a niektóre w bardzo dobrej kondycji wytrzymały cały dzień. I jeszcze raport z iSki Tracker, dzisiaj z 2 kawałków bo się tel. zwiesił i musiałem go wyłączyć i włączyć:http://www.iskitracker.com/tracks/shared/ovsWxZTtmSqaDyPQywk5http://www.iskitracker.com/tracks/shared/UGeZK97gpGx1dQB4whfzJutro będziemy się próbowali ponownie zaprzyjaźnić z Alta Badia, z tym że atak będzie z Corwary.7 punktów
-
a ja zrobię ucieczkę do przodu, do czegoś co uważam że jest całkowicie realne - ale coraz bardziej jestem przekonany, że zajmnie to JESZCZE 10-20 lat i wiąże się też ze zmianą pokoleniową... Szczyrk ma wystarczające warunki żeby opierał swój prawdziwy rozwój i modernizację na turystyce w powiązaniu ze sportem. Zarówno wyczynowym - czego bazą jest COS OPO Szczyrk - czyli Centralny Ośrodek Sportu Ośrodek Przygotowań Olimpijskich, w postaci części kompleksu Skrzycznego, zespołu skoczni narciarskich i bazy treningowej z basenem i halą, która w tym roku zostaną jeszcza rozbudowana o nowy obiekt. Do tego dochodzą ogromne jak na polskie warunki, świetne tereny dla narciarstwa rekreacyjnego w postaci SON czyli Szczyrkowskiego Ośrodka Narciarskiego Czyrna-Solisko, które kuleją z dwóch podstawowych powodów - starych wyciągów i zerowego wykorzystania terenów w lecie - rowery i inne formy rekreacji. Trzecia rzecz która jest piętą achillesową, to jest mała ilość atrakcji np. na kiepską pogodę - czyli np. kompleks basenów rekreacyjnych z dodatkowymi funkcjami. Czwarta to zapadające w ruinę obiekty (docelowo patrząc jest kompletnie nieistotne czyją są jeszcze teraz własnością !) typu: Beskidek, Skalite, Dom Turysty, Włókniarz i jeszcze coś się znajdzie. Do tego wielkościowo pomijalny, ale symbolicznie znamienny przykład obecnej niemocy - rdzewiejąca pozostałość po stacji benzynowej w samym centrum Szczyrku ! Połączenie tego wszystkiego w jeden organizm czyli m.in. SON+COS dałoby strukturę o jakże wymownej nazwie SOS Szczyrk ! - Szczyrkowski Ośrodek Sportu !! wg mnie - mówię to wszystko bardzo na serio, wszyscy w Szczyrku muszą w końcu przestać sobie świadomie i nieświadomie utrudniać życie i biznes, tylko zewrzeć szyki i zrobić coś przy czym Białka będzie tylko małą myszką... Ale tak jak zacząłem to wymaga chyba już prawie na pewno zmiany pokoleniowej. Do tego jest finansowo niemożliwe zmodernizowanie całości bez dopływu kapitału z zewnątrz, jaki by on nie był. tu nie chodzi o zabetonowanie całości tylko nowoczesny ale zrównoważony rozwój - czyli wzory na zachodzie a nie wschodzie. Kto i w jakim stopniu z takiego mechanizmu będzie czerpał profity w zależności od stopnia udziałow, to jest tylko kwestia rachunkowości i systemu rozliczeń elektronicznych - ale wtedy wszyscy by grali do jednej bramki. Nie odkrywam żadnej Ameryki - recepta jest sprawdzona w połowie kurortów Europy i nie tylko. Gościa/turysty/klienta kompletnie nie będzie interesowało kto jest czego właścicielem, jak się zmieniały udziały i przepływ kapitału. Jest sporo chętnych na włożenie pieniędzy w Szczyrk - ale nikt tego nie zrobi bez uporządkowania spraw i woli współdziałania. Wszystko co mam wrażenie że być może się zacznie dziać w tym roku, to będą takie małe testy i przymiarki do czegoś takiego, co prędzej (10 lat) lub później (20 lat) musi nastąpić - innego wyjścia nie ma. W taką stronę zmierza świat - konsolidacja. Nie zrobi tego Szczyrk - nie ma sprawy, prędzej czy później zrobią to inne miejscowości. Brak zmian w planie miejscowym? czy mała ilość wody do naśnieżania? (bo nie ma zbiorników!) to są tak naprawdę duperele - realnie do rozwiązania w rok, dwa lata - jak się chce, bo kapitał się znajdzie jak się zacznie od spraw podstawowych. Ja wierzę że się jeszcze tego doczekam. A to wszystko teraz, to są tylko takie malutkie ruchy, przedbiegi - typu szukanie 7.5 mln na budowę jednej niewyprzęganej kanapy - bo to jest niestety DOPIERO POCZĄTEK etapu przejściowego - nie dla SON, tylko dla całego Szczyrku. Dziekuję jeżeli ktoś doczytał do końca, starał się zrozumieć istotę mojego wywodu i zdobędzie się na komentarz.7 punktów
-
Ja także zmarzłem na Nowej Osadzie tak jak Johnny, chociaż może ciut mniej bo nie robiłem zdjęć i miałem dwie pary rękawiczek czyli cienkie 5 palcowe do obsługi fona na mrozie i na wierzchu jednopalcowe.Było na stoku parę egzempalarzy na deskach bez czapek. Mam nadzieję, że przeżyli ten wyjazd.Obecnie na Małym Skrzycznem jest -20, a na dole w Czyrnej i Solisku -15. Zastanawiamy się czy jechać jutro gdziekolwiek, ale ma być słonecznie więc chyba damy radę.Zajrzałem dzisiaj na Dębowiec w Bielsku. Stacja jeszcze nieczynna, ale walą armatami, aż strach patrzeć.W okienku był wywieszony komunikat, że otworzą jak zakończą naśnieżanie i przygotują stok, bez konkretnej daty. Wg mnie może to być jutro lub w poniedziałek.W pewnym momencie przez megafony zostało wygłoszone wezwanie do natychmiastowego opuszczenia stoku przez narciarza.Patrzę, patrzę i po chwili zza sztucznej zamieci wyłonił się obsypany starszy pan. Skąd i dokąd jechał nie wiem, ale mu się udało cało zjechać.Fotki z Dębowca5 punktów
-
Kotelnica ma ok. 100 armat... do tego jeszcze Bania i Kaniówka... Potęga!!! Warunek sukcesu?! Rzeka Białka i schłodzona woda w dużej ilości... spod samiuśkich Tater!!! + zbiornik na ponad 20 000 m3 i następny W tegorocznych planach...) na 52 0000 m3... o potężnych pompowniach nie wspomnę...3 punkty
-
na początku może być to całkiem ciekawe (jak dwie doliny oczerniały białkę za bezpłatny parking ) , ale aktywna obecność przedstawicieli branży na forum nic dobrego nie wprowadzi , od tego są: artykuły sponsorowane , reklama itd na stronie... forum powinno być dla narciarzy, a nie kolejnym miejscem marketingu !!!3 punkty
-
Muszę ostudzić troszkę twój optymizm. Rok lub dwa lata to czas budowy. Ale uzyskanie pozwolenia na sensowny zbiornik w takim terenie to są lata działań administracyjnych. I jeśli nikt nie rozpoczął procedury teraz (nie wyłożył kasy na opracowanie projektów i dokumentów), to nie zobaczysz żadnego sensownego zbiornika nawet za 10 lat. Taki gigant jak Kotelnica stara się o zbiornik od dłuższego czasu, bo jak odpalają swoją infrastrukturę to Białka przestaje płynąć, i jak dobrze pójdzie to w przyszłym roku ruszy jego budowa. Zapewniam cię, że jakiekolwiek ruchy w tej sprawie poczęto dobre 10 lat temu. To samo tyczy się innych budowli na terenach które nadają się do uprawniania narciarstwa - lasy, parki krajobrazowe itp. Procedury trwają i trwają, pochłaniając przy tym nie małe pieniądze. O Hotele i infrastrukturę Apres-ski bym się nie martwił - będą ludzie będą inwestorzy. W Szczyrku jest potrzeba wspólnego działania tak jak to zrobiono W Białce wiele lat temu, dzięki temu za 10 - 20 lat, będziemy co roku oglądać nową kolej krzesełkową, tak jak dzisiaj to robi Kotelnica. Tylko jak długo jeszcze? Nie sądzę by góra pieniędzy uratowała Szczyrk tak od zaraz. Lata zaniedbań trzeba nadrobić, pieniądze na pewno pomogą, ale nie przyspieszą działań administracyjnych w sposób legalny. Żeby stworzyć silne lobby, trzeba mieć dobre argumenty. TMR musiałby kupić wszystkie ośrodki w Szczyrku, które w przyszłości mogą zostać połączone, stworzyć palny i projekty. Resztę załatwią pieniądze, polityka i dobrze przemyślany marketing.3 punkty
-
W tej sprawie dam znać w dniu dzisiejszym. Znam sprawę z Twoich relacji, ale jak widzisz jestem na Forum od niedawna i w Dwóch Dolinach, też... Zapytam więc, bo Twoje nie na najlepsze, jak pisałeś, doświadczenia z ww. wywożeniem bagaży, dotyczyła kilku lat wstecz... Dam Ci MB odpowiedź w tej sprawie. Dwie Doliny świadczą, w ramach jednej marki, jedne z najbardziej kompleksowych usług w branży, w kraju: ogólnie, jako stacja narciarska, ale też gastronomia, usługi w obiektach noclegowych o zróżnicowanym standardzie, szkoła, wypożyczalnia, przechowalnia (rzadkość)... To rozbudowana organizacja.. Ja zajmuję się stricte, tym co Was najbardziej interesuje - stacją narciarską. W innych tematach, z racji mojego niewielkiego stażu w firmie (np. noclegi w Domkach na Górce, a są też inne... i Hotel), muszę, póki co zasięgnąć języka... Z czasem będę wiedział więcej... W Dwóch Dolinach mój staż jest krótki, ale zapewniam, że mam zaskakująco bogate doświadczenie w zarządzaniu ośrodkami/stacjami narciarskimi i wiele ciekawego do przekazania... Więc proszę Was o przychylenie się do wcześniejszej opinii Chris_M i zaufania w to, że kontakt z branżą na Forum, to nowa jakość i szansa pozyskania wielu istotnych informacji. pozdrawiam,3 punkty
-
Dziś miała ruszyć BABA,nowe krzesło ma ruszyć ponoć w okolicach środy.Obecnie brak dostatecznej pokrywy śniegu.2 punkty
-
Proszę o przeniesienie dyskusji dot. branży na forum pod ten wątek. Tu piszemy tylko o warunkach narciarskich, które dzisiaj w Val di Fiemme były genialne :applause:2 punkty
-
Trudno tu się zorientować kto się z kim kłóci i o co. Dajcie trochę na wstrzymanie. Staramy się być tolerancyjni wobec wszystkich użytkowników Forum. Prosimy jednak, aby stosować się do zasad. Jak się ma do tego polemika już na wiele tematów w wątku o warunkach. W tym wątku piszemy o warunkach! Wysyłane z mojego iPad przy użyciu Tapatalk HD2 punkty
-
Svindal został Twoim bohaterem niezależnie od tego, jak pojedzie, odkąd zobaczyłaś kilka lat temu w Kitz, jak nie potrafił odmówić dzieciom autografów :stupid:2 punkty
-
A więc pierwszy dzień w Alta Badia za nami. Wystartowaliśmy krzesłem Praduc i przemieszczaliśmy się w górę robiąc jakby lewą stronę terenów Alta Badia. Pogoda nie dopisała, choć tragedii nie było, rano tu i tam pomleczone, w południe wiatr z opadem śniegu, a potem u góry wiatr, jednak widoczność poprawiła się na dobrą. Ludzi nie ma na, nigdzie nie staliśmy w kolejce ani sekundy, na trasach też jest pusto, jednak w nocy spadło 10 cm świeżego śniegu i trasy od rana nie były już w dobrej kondycji. a od 13 były już spore muldy.Na pierwszy ogląd trasy Alta Badia podobają mi się....:... nie bardzo i raczej się z nimi na razie nie zaprzyjaźniłem, to popierdułki a nie trasy, krótkie sznytki, na których trudno się zagrzać, a co dopiero spocić, a wręcz zmarzłem dzisiaj, choć mrozu tęgiego nie było:rolleyes::. Trasy niebieskie to są raczej pod biegówki, niż do zjazdu, niektóre odcinki wiodą pod górę.Tuż przed wyjazdem przeczytałem jeszcze relację z przed 2 lat DarkaLewandowsiego gdzie Darek pisze że, ma wrażenie że więcej się tu jeździ na krzesłach niż na trasach, w 100% się z tym zgadzam, niby większość urządzeń jest szybkich wyprzęganych, ale jakieś to wszystko krótkie, przeważnie krzesła mają plus/minus 1 km. Wykres w iSki Tracker oddaje to super:http://www.iskitracker.com/tracks/shared/A7meotPriezYkS6ThGwH Może i tak, jazdy kupę głównie krzesłami:tongue:, z naciskiem na to wolne u góry:mad::, a fakt że trzeba się dostać tam "na jałowym biegu" czyli jadąc krzesłem od parkingu którym potem trzeba wrócić, bo nie ma połączenia trasą, kładzie się cieniem na fajną trasę, która faktycznie jest długa, ale jej długość jest równa długości wyciągów. Wiem wiem... jestem rozpuszczony jak dziadowski bicz, już o tym rozmawialiśmy ostatnio z MB, w każdym razie mamy tego pełną świadomość:biggrin:.Na jutro zaplanowałem Kronplatz, zobaczymy czy mnie powali na kolana, bo też tam nie byłem:tongue:2 punkty
-
2 punkty
-
To mamy dwójkę mądrych, którzy wytypowali perfekcyjnie podium slalomu, szczere gratulacje,tylko zastanawiam się dlaczego były to dwie ostatnie typujące osoby :shocked: Pierwsza zasada typowania, kiedy umieszczam Hirschera na podium w slalomie ten wypada z trasy. Drugi raz w tym sezonie się złałamałem i drugi raz bingo. Jakoś mnie to specjalnie nie martwi i chyba będę to robił częściej, bo jest to sytuacja win-win2 punkty
-
Zrobiłem "trochę" nalepek skionline.pl:smile:i to jest dobra wiadomość!:smile: (będzie jeszcze zła, ale potem)Nalepki są wypukłe 3D na wysokiej jakości foli samoprzylepnej, drukowanie- plotowanie- zalewanie dwuskładnikowym poliuretanem do formy wypukłej- nalepki 3D są odporne na wilgoć, promieniowanie UV a także na uszkodzenia mechaniczne.Są w dwóch rozmiarachNa kask(np.) 48x12 mm Na box/pokrywę bagażnika(np.)160x40 Zła wiadomość jest taka że nalepki są płatne, ale nie są to wielkie pieniążki, mała to 2 zł, a duża to 10 zł.W zależności jaki będzie odzew i zapotrzebowanie zastanowię się jak je dostarczyć, jest to z mojej strony przedsięwzięcie zupełnie społeczne, tak więc również oczekuję od Was jakiejś pomocy, np. mein guter kolega z Radomia Marboru:smile: zajmie się rozprowadzeniem naklejek w "swoim zasięgu" a potem się ze mną rozliczy, czy Wróżka na terenie centralnej PL. Chał bym po prostu żebyście się ewentualnie dogadali i żebym nie musiał wysyłać za każdym razem listu z 2 szt.Figo już nabył i nakleiił na boksa, więc może wstawi zaraz zdjęcie, jak to wygląda, Jacek też nabył, ale raczej dzisiaj nie nalepi bo pada na polu więc jak...2 punkty
-
mam nadzieję, że to ostatni offtopic. cóż , ktoś to sprowokował :frown:: przepraszam, ale nie chce mi się wracać do początku oraz dyskusji w międzyczasie. napiszę zatem koniec: - jest mi bardzo przykro, że tylu szacownych forumowiczów dyskutuje z marketingowcem i tego nie widzi lub nie rozumie - nie mam nic przeciwko stacjom x i y. wręcz przeciwnie - często mnie to nic wcale nie obchodzi:stupid: - nie zgadzam się z opinią, że potrzebna jest na tym forum branża, itd. - to zaprzeczenie forum jako ruchu oddolnego (mimo tego, że to JC ) pozdrawiam wszystkich (nie jestem z tej branży, ale polecam prześledzenie wypowiedzi...no nie wiem, może jestem głupi, za krótko byłem w wojsku albo użądlił mnie komar:cheerful:)1 punkt
-
Byłem dziś z kolegą na nartach w Bałtowie. Powinniśmy być na torze w Miedzianej Górze, bo dziś miała odbyć sie pierwsza tegoroczna eliminacja Superoes, ale z uwagi na oblodzenie i warunki pogodowe odwołano ją. Pojechaliśmy więc na narty i wyobrazcie sobie, na tej małej górce kolega rozwalił sobie staw biodrowy!!! Po prostu tak nieszczęśliwie upadł ,że czeka go operacja i najprawdopodobniej proteza w tym stawie. Piszę to, bo jestem strasznie wstrząśniety tym zdarzeniem. To tak mała górka, tam na dobrą sprawę nie można się za bardzo rozpędzić, a tak poważne obrażenia odniósł mój kolega! Ten wypadek pokazuje jak niejednokrotnie mało potrzeba, aby w jednej chwili tyle złego się narobiło. Mam nadzieję że kolega wyliże się z tego, ale czy jeszcze będzie mógł jeżdzić na nartach? Pal licho już te narty, niech jak najszybciej wraca na tor. Może zabrzmi to głupio, ale UWAŻAJCIE, LICHO NIE ŚPI! Marku, wracaj szybko do zdrowia!1 punkt
-
Przejrzałem 5 ostatnich stron tego wątku... 5 może 6 postów jest na temat warunków narciarskich... Reszta to ciągłe wybiegi w tę czy wewte. Coraz trudniej znaleźć jakieś info gdzie warto jechać (pomijam spam reklamowy)... : :frown::1 punkt
-
Pomalutku...parking na całej ulicy Balcera jest bezpłatny. Z Balcera, jak staniesz blisko, do busa masz klikadziesiąt metrów. Toalety przy stacji w Kuźnicach są bezpłatne, podobnie przy dolnej stacji wyciągu na Goryczkowej. Bus, rzeczywiście płatny i sam fakt dojazdu z nartami w łapach jest upierdliwy. Tak, krzesłem jeździłem dzisiaj też. Wysyłane z mojego iPad przy użyciu Tapatalk HD1 punkt
-
:wink:Od teraz już tylko o warunkach... o reszcie... wiecie gdzie...1 punkt
-
2-8.02 Kronplatz, 8-15 SFL (ladis). Mam szansę spotkać kogoś z Was? Ja będę rozpoznawalny po nalepkach na bordowym kasku (które odbieram lada dzień).1 punkt
-
Cześć Grzesiu! Oficjalnie - pod 3 km, niektórzy piszą, że ponad 3... ale nie wierz im:wink: W praktyce, nieco więcej niż na Jaworzynie, czyli ok. 2 700. I tak nieźle! Choć pierwszy km, to "ośla łączka"; za to - widoki piękne (no nie, nie tak jak na Pilsku!!!), ale... najlepiej jest to opisane w: http://wdobrymkierunku.blog.pl/z-widokiem-na-dwie-doliny/ Szacun, za opis, tak ogólnie!!!1 punkt
-
Dzisiaj jeżdżąc w Tatrzańskiej Łomnicy porownywałem ją z Kasprowym Wierchem. Tak naprawdę jazda w Łomnicy jest dopiero sensowna, kiedy jedzie się minimum ze Skalnatego Plesa na dół, traktując ten zjazd jako jeden zjazd. To jest już dość długa trasa. Ten odcinek obsługiwany jest przez dwie gondole z przesiadką, podobnie trochę jak na Kasprowym. Karnet za tą jazdę kosztuje 30€, czyli około 125 zł. Po obecnych zmianach na Kasprowym, gdzie karnet kosztuje 135 zł z nieograniczoną ilością wjazdów kolejką od dołu do góry, zmienia się charakter jazdy. Zaznaczam, że to moje zdanie. Każdy inaczej traktuje swoją jazdę. Ja tylko twierdzę, że zjazd na przykład Goryczkową, przez Polaka i potem nartostradą do Kuźnic to jest już kawał trasy i zapewniam, że na nartostradzie da się jechać szybko. Tak więc pod warunkiem, że są dobre warunki śniegowe, można będzie na Kasprowym nieźle pojeździć. Do tej pory struktura opłaty za karnety i wjazd kolejką nie pozwalała na takie korzystanie ze zjazdów. Zawsze kupowaliśmy jeden wjazd na górę i dalej jazda w kotłach. Teraz przy dobrej zimie, można polatać na dół również piękną nartostradą przez Gąsienicową jak i wspomnianą Goryczkową do Kuźnic. Ot tak, marząc o śniegu w Tatrach se pomyślałem. Wysyłane z mojego iPad przy użyciu Tapatalk HD1 punkt
-
Dwie Doliny a wiesz może na jakiej zasadzie działa chłodnia wody służacej do nasnieżania bo ponoć taka jest na Dębowcu ? (przepraszaam wszystkich za wycieczkę poza temat wątku)1 punkt
-
Jak zwał tak zwał, mi wydaje się, że po prostu skompilowali dwie sytuacje.1 punkt
-
Ja zrozumiałam z tego tekstu o bandzie że któryś z Włochów przejechał po tej bandzie a nie na tej bandzie się wychrzanił... więc może najzwyczajniej źle zinterpretowałam słowa1 punkt
-
I zapewniam Cię, że jestem narciarzem z krwi i kości... natomiast, owszem jest to marketing, ale jego najtrudniejsza odmiana. Przez nikogo tu do tej pory nie stosowana, bo wymaga dużej odwagi i wiedzy. Od kilkunastu lat przyglądam się Waszym dyskusjom i mając i jedno i drugie, postanowiłem w końcu zabierać głos. Moją Świętą Górą, której poświęciłem 8 lat zawodowego życia, a wcześniej byłem tam od dziecka, jest... no właśnie ta najlepsza narciarska góra w Polsce... Góra, o której,... jeśli przed kilkoma laty na tym forum rozpętała się dyskusja nt. gdzie w Polsce można zbudować ośrodek na miarę alpejskiego, wymieniana była niemal wyłącznie ona... Doceniam Waszą znajomość tematu, pasję i zaangażowanie, ale nie zamieszczam "artykuły sponsorowane , reklama itd na stronie..." Dzielę się z Wami swoim doświadczeniem i bieżącym spojrzeniem na miejsce które w rezultacie wybrałem na ten, który wydaje mi się substytutem tej Świętej Góry... Po drodze bywałem m.in. w miejscach, którymi się tak bardzo niektórzy zachwycają. Zapewniam, znam je na wskroś... wiem rzeczy, o których Wam się mnie śniło. Jednym słowem znam kulisy... Bronią niektórych z Was są oszczerstwa i obelgi... To groźna broń...:frown:: Pozwólcie mi zaistnieć, zgodnie z pozytywnymi reakcjami wielu z Was...1 punkt
-
To dopiero 4 doba mrozu w województwie śląskim:eek: Długo było ciepło to jesteśmy nie zahartowani no i jest umiarkowany wiatr plus spora wilgotność powietrza oraz brak słońca. Byłem tylko na półgodzinnym spacerze w lesie i wróciłem zmarznięty a było raptem 10,5 stopnia mrozu.Prognozy na luty odwilżowe to trzeba korzystać z tego co jest ,,do jazdy" W planie :w poniedziałek 5 godzin na Stożku a we wtorek 6,5 na Czantorii. Ma być dużo cieplej w dzień bo od 0 do -4 stopni to chyba wytrzymam a wiślański skipass na dwa dni pod rząd (max po 8 godzin) trzeba wykorzystać. Pozdrawiam1 punkt
-
Byłem blisko w Zwardoń-ski, warunki dobre do 10,30 później nie dało się jeździć, kostniało ciało. Najprzyjemniej siedziało się w knajpie. Mróz nie do wytrzymania, Johny miał rację - 2-godzinny karnet miał być.1 punkt
-
Mieli rację, ale pamięć już nie ta, więc w szczegółach się pogubili. Peter Fill 2013 http://www.youtube.com/watch?v=VHcbhKvTuYs Jest ich dwóch i mogliby się chociaż przyjrzeć wynikom z zeszłego roku, a nie opowiadać jak to Paris się boi trasy. Za to tekst o Julce i Akselu zdecydowanie na plus. Wygrał ten, który przejechał najrówniej, a Aksel i Bode mieli jednak słabsze momenty.1 punkt
-
Sorry Stary, ale bredzisz! Jeśli Tobie coś nie pasuje to nie czytaj i nie narzucaj nachalnie innym swoich oczekiwań. Oceniasz kogoś, że się nie zna, choć nie masz o tym zielonego pojęcia, piszesz o złym zarządzaniu przez lata skoro gość pisze, że w tym ośrodku jest od niedawna. Działalność kolegi DD na forum może tylko pozytywnie wpłynąć na informacje tutaj się pojawiające, bo będą one z pierwszej ręki, a nie przekazywane i często po drodze kolorowane (pod warunkiem, że będą potwierdzeniem w rzeczywistości a nie reklamą). Myślę, że dla forum to tylko lepiej jak są na nim również osoby bezpośrednio związane z ośrodkami, bo wielu rzeczy można się dowiedzieć u źródła, a mnóstwo czytających to forum tego właśnie oczekuje.1 punkt
-
Bodzio i ALS to moi dwaj bohaterowie w dniu dzisiejszym Już się nie mogę doczekać Soczi!!! Kasia, wspomnisz moje słowa sprzed paru tygodni, zobaczysz1 punkt
-
I ten pomysł bardzo mi się podoba. Będzie dostep do aktualnych informacji o warunkach, rabatach :-) itp.1 punkt
-
1 punkt
-
janek rozumiem,że zapierasz się wyjazdu do Wierchomli czy ogólnie do Dwóch Dolin,bo komunikacją publiczną to na jeden dzień zbyt daleko Wisła,Ustroń czy nawet SON masz jak na wyciągnięcie ręki w porównaniu do Wierchomli i być może wkurza Cię kilka spraw i tematów poruszanych tutaj Ale nie zapieraj się "jak żaba błota":wink: bo to nie są złe tereny narciarskie. Tylko zarządzanie pozostawia troszkę do życzenia. Ale to nie jest odosobniony przypadek pośród rodzimych SN. Powiem tak. Byłem tam dwa razy na kilka dni. I kiedy ciągnęło mnie żeby na jeden dzień z B-B pojechać i proponowałem SB aby się dał namówić. Ten zaś mnie zbeształ i tłumaczył ,że za 4 godzinki to my już za Wiedniem jesteśmy.A tyle też potrzebujemy na dojazd do Wierchomli. Jak na razie nie mam logicznego uzasadnienia aby wrócić do Wierchomli.1 punkt
-
Jeśli pozwolisz o parkingu jeszcze dwa słowa. Myślę,że podwyżka skipasu o 1 czy 2 złote byłaby niezauważalna a i przyniosłaby lepszy efekt finansowy niż opłata parkingowa. Która jest wq...jąca. Od 50 ciu lat w mojej malutkiej starej rodzinnej firmie/gospodarstwie parkuje się za darmo. Jak myślisz. Co powiedzieliby moi klienci gdybym od tego roku zażądał opłaty za parkowanie na czas robienia zakupów u mnie.:1 punkt
-
w 100% się zgadzam z Tobą. Tylko jeden przykład. Cóż mnie jako gościa/klienta ośrodka narciarskiego obchodzi czyj jest np.parking i skąd właściciel ma kasę na jego odśnieżanie i utrzymanie. Ważne żeby był bezpłatny (nie znaczy darmowy),i dobrze utrzymany. Niech sobie właścicielem będzie jeden z mieszkańców Szczyrku. Tylko niech mnie nie "szarpie za rękaw" i nie wyciąga ręki po piątaka czy dychę.Niech te same albo nawet lepsze grosiki dostanie od rzeczonego i przykładowego SOSu czy innego ustrojstwa zarządzającego regionem. Przecież np. w takim SkiAmade te parkingi nie są darmowe (choć są bezpłatne) Płacimy to w karnecie/skipasie i wkurzamy się raz (jeden raz) przy zakupie skipasa zżymając się,że taki drogi. A nie co dziennie podjeżdżając na parking gdzie wita nas machający nachalnie,cuchnący gorzałką pan właściciel,który nawet nie machnął łopatą aby dobrze odśnieżyć teren.1 punkt
-
Dziś przed pracą, praktycznie w centrum Warszawy zrobiłem rozgrzewkę To taka nasza Warszawska namiastka gór widać centrum Warszawy.Ośrodek jest czynny od godziny 10 do 20, w tygodniu szczególnie rano jest pusto godzinny karnet kosztuje 19 zł więc da się przeżyć :)Warunki idealne , stok w nocy ratrakowany , brak zielonych przetarć ani lodu , temperatura o 10 minus 14 stopni , chodził orczyk ( krzesło przy większym ruchu odpalają) jeździło z 15 osób.1 punkt
-
Ja niestety mam dar niejasnego przekazywania informacji - aż cud że zdałam jakikolwiek egzamin w życiu Wybaczcie Miałam na mysli dokładnie to co Roch "pismem obrazkowym" napisał1 punkt
-
No tak, myślę, że powinniśmy pozwolić na zmowę cenową, żeby przypadkiem sprzedawcy nie stracili :laughing:1 punkt
-
Bylem dzis z Kluszkowcach. Jazda od 8 do 11. Miekko i mokro, bardzo szybko rozjechany stok. Nawet o 8 bylo miekko, temp +6. Do 11 bylo jeszcze wzglednie. Potem zwaly rozjechanego sniegu i sporo ludzi, zwlaszcza szkolek jezdzacych w poprzek stoku. Sniegu sporo, bez przetarc. No i brak kolejek do wyciagow, tak do poludnia jazda na biezaco, bez czekania. Piekna pogoda i widok na Tatry to niewatpliwe atuty dzisiajszego wyjazdu. mobilnie z tapatalk1 punkt
-
Jedyny na lubelszczyźnie czynny ośrodek narciarski - Rąblów. W piątek gdy odbierałem narty z serwisu, okazało się, że to ostatni ich sezon - Xsy się kończą i trzeba będzie w przyszłym sezonie zmienić deski. Zmiana miała nastąpić już w tym roku, ale kontuzja nogi powstrzymała mnie na razie przed tym czynem. Zadzwonił Michał "mifilim". - u Ciebie też taka ulewa jak w Kielcach? Zapytał. Niestety kończące się narty, to nie jedna zła wiadomość tego dnia - drugą była pogoda. Rzęsisty deszcz. Ulewa niczym z jesiennego września. Nie tylko piątek był taki, poranek i przedpołudnie sobotnie również. Zapowiadało się, że nie będzie nartowania w weekend - tym bardziej, że nie planowałem wyjazdu gdzieś dalej - wieczorem spotkanie organizacyjne ze znajomymi przed wyjazdem do Val Di Sole. Wieczorem w sobotę +2. Sprawdzenie pogody w necie, krótka rozmowa z właścicielem stoku w Rąblowie i plan - może się uda w niedzielę pojechać, byleby przymroziło. Wstaje rano - delikatny deszcz. Kałuże - skute mrozem... O co chodzi??? Wychodzę na działkę a tu moja perełka z ogrodu bambus - zamrożony. Liście jak w szklanej powłoce: Auto również lodem "zakonserwowane": Zimno, pogoda zimowa...upierdliwie, ale zimowa... Decyzja: Jedziemy! Komunikacja z expatem, Piotrem i po związanych z pakowaniem przygodach (powrót po buty, które zostały w garażu). Ok 10 jedziemy w stronę Puław. Po drodze termometr auta wskazuje -4, a z nieba pada deszcz, który momentalnie zamarza na szybach. Boczne drogi w mieście - szklanka, droga krajowa do Lublina - stan idealnie czarny. Piaskarki działają skutecznie. Jesteśmy na miejscu ok 11. Kilka samochodów na parkingu i pracujące armatki: Kupujemy karnety dwu godzinne za 35zł, kilka przysiadów, ćwiczeń rozgrzewki i wymachów nogami. Fotka: Przy wyciągu kilka osób: Pora ruszać w górę: Podłoże pod nartami twarde. Lód przyprószony świeżo wyprodukowanym śniegiem z armat. Obok trasy nadal zielona trawka: Mimo tego, że tylko kilka kresek poniżej zera, to przez nadal delikatnie kropiący deszcz i wiatr odczuwalność chłodu jest spora. By się rozgrzać u góry znowu kilka ćwiczeń przed zjazdem - nie ma co ryzykować odnowienia kontuzji. Stok jest przygotowany pomimo fatalnej pogody z ostatnich dni. To wręcz niemożliwe, że pokrywa śniegu się trzyma i jest jej pod dostatkiem do jazdy. Jest twardo - lód z niewielką ilością sztucznego śniegu na wierzchu. Naostrzone narty dobrze trzymają krawędzie i jazda jest szybka. Namiastka narciarstwa na niewielkim pagórku w Rąblowie... ...ale, jeśli nie ma się tego co się lubi, należy lubić, to co się ma i czerpać z tego frajdę. Jeśli ujemne temperatury się utrzymają, to niebawem uruchomiona zostanie dłuższa trasa, na której dzielnie pracują przez cały nasz pobyt niebiescy wytwórcy lodowych kuleczek: Czas mija bardzo szybko. Choć krótki pobyt, podobnie jak górka - rozgrzewka przed prawdziwymi nartami powoduje, że jesteśmy zadowoleni. Warunki dosyć ekstremalne również nie są w stanie popsuć nam humorów. Dolomity, bójcie się - niebawem przybywamy! pozdrawiam marboru1 punkt
-
Nigdy nie mów nigdy! :angry: Zarzekałem się że w Wierchomli już się nie pojawię, a za namową kolegów spędziłem tam ostatnie 4 (słownie cztery) dni! Jak na obecnie panującą zimę ( Janek, zrób coś z tą pogoda bo mnie szlag trafi), należało cieszyć sie że w ogóle można jeżdzić. W Wierchomli dziadostwo, śniegu (sztucznego) niewiele, widoczne przetarcia.Szczawnika nawet nie odwiedziłem. Czynna jest jedna, główna trasa, ta pod wyciagiem krzesełkowym. W sobotę uruchomili także trasę Polanki. No cóż, tak krawiec kraje, jak mu materii staje. To przysłowie odzwierciedla panujące tam warunki. Z czwartku na piatek był w nocy przymrozek i z rana trasa była betonowa! W pozostałe dni (środa do południa lał deszcz), było na plusie, co powodowało że trasa stawała się miękka i powstawały przetarcia do gruntu i lodu. Tego lodu to jest dość sporo. Dobrze że w sobotę zakończyłem juz jazdę bo termometr w aucie pokazywał mi +7 stopni, a jadąc do domu, nawet 10 stopni w Nowym Sączu. Tyle o trudnych warunkach, ale ja chciałbym poruszyć jeden problem, cen za karnety gdy działa tylko część stacji. Wyobrażcie sobie restaurację a w jej menu; zupa, schabowy, ziemniaczki, surówka, kompocik, deser- cena np. 40 zł. Zamawiacie to, i kelner przynosi Wam stary odgrzewany schabowy z łyżką makaronu i szklankę wody, za cenę, a jakże 40 zł. Nie do pomyślenia! A tak właśnie jest w Wierchomli, ceny ani drgną a oferuje się nie wiecej niż 30% usług z katalogu ( czytaj menu)! No cóż, wiem od zatrudnionej tam osoby, że jest tam nowy "menażer", z Warszawy! Daje ludziom z obsługi po 1200zł do reki ( tym na umowy o pracę) a reszcie nawet mniej na umowy śmieciowe. Potrzeba zysków zaślepiła juz chyba decydentów Wierchomli. Reasumując, NIE POLECAM! Uciekajcie stamtąd jak najdalej. Niech powiedzenie, "chytry dwa razy traci", zostanie potwierdzone przez nasze działanie, to znaczy zaniechanie odwiedzania tego przybytku. Aha, do tego odgrzewanego kotleta z kluskami wprowadzono jeszcze w tym sezonie szatnie, znaczy opałate za parking!1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Jutro mam dylemat jak pożegnać Podhale, niestety Kluszkowice są za daleko muszę wracać do domu, pewną opcją był Jurgów .... ale :Totalnie nie planując po powrocie rano z Jurgowa, żona zapragnęła wjechać na Kasprowy..jestem uprzedzony do tego ośrodka ...ale..wiedziałem że chodzi Gąsienicowa, spakowanie butów w plecak to nie problem biorę :)Było późno, stok jest otwarty .... jedynie do 14:30 więc mało skorzystałem ale:- Na dolnej stacji pojawiła się przechowalnia- Kolejka na dole rusza o 7:30- Karnet na 4 godziny kosztuje 95 zł (czyli efektywne 3 godziny jazdy)- Warunki na otwartej trasie zdziwiły mnie były super - Ludzi jeżdżących nie było praktycznie w ogóle może z 20 osób- Warunki alpejskie trzeba o tym pamiętać o 14 było minus 10 na górze na dole minus 6, wiał spory porywisty wiatr -było mega zimno !!!Trochę zdjęć ( padł mi telefon .... za zimno na starą baterię ) ...Na dole w kuźnicach : Trasa narciarska ( dojazdówka ) czytaj deptak Brak Ludzi: mają trochę nowego sprzętu szkoda że nie do naśnieżania Brak ludzi oraz dobre warunki osłodziły mi minusy tego miejsca.Jeżeli wstanę bardzo rano i warunki będą dobre pojadę, jeżeli nie to wybieram Jurgów.Kilka dodatkowych zdjęć: - Były też minusy : górny odcinek trasy otwarty w 30% ( tam gdzie najstromiej )1 punkt
-
Dziś rano pognałem do Jurgowa byłem tam pierwszy raz: Trasy były przygotowane idealnie !!!!, temperatura w nocy była na minusie o 9 rano w granicach zera , ładna pogoda: Nie działa czarna trasa i nie była jeszcze naśnieżana: Malkontenci znajdą lekkie przetarcia / "ciemniejszy śnieg" - zdecydowanie bez znaczenia: Nie byłbym sobą gdybym nie wspomniał o widokach Podsumowując : Bardzo fajna stacja która bije na głowę swoimi trasami , przygotowaniem tras - większą widoczną z oddali Kotelnicę , trasy są bardzo szerokie i szybkie głównie czerwone - zdecydowanie polecam !!!Na koniec jeszcze kilka zdjęć :1 punkt
-
Dziś rano pojeździłem na nowej ,drugi sezon czynnej, stacji Suche (2 km od Poronina, 7 od Zakopanego) Miejsce mi się spodobało , trasa była doskonale z rana przygotowana,twarda-mimo padającego deszczu , kolejek brak.Ośrodek dysponuję 4 osobowym krzesłem z taśmą oraz dwie trasy niebieskie (jedna z tyczkami) trasa jest równomiernie nachylona , szeroka - fajna.Nachylenie mimo koloru niebieskiego większe niż w Witowie, miejsce ma potencjał ,jest miejsce na dodatkowe trasy i krzesła - górą jest tylko 300 metrów do Harendy !!!! wiec pewnie z czasem powstanie większy ośrodek .Poniżej zdjęcia z dzisiejszego poranka:1 punkt







