Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. janek57

    janek57

    Użytkownik forum


    • Punkty

      38

    • Liczba zawartości

      1 699


  2. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      15

    • Liczba zawartości

      5 316


  3. johnny_narciarz

    • Punkty

      14

    • Liczba zawartości

      8 428


  4. Boogie

    Boogie

    Użytkownik forum


    • Punkty

      12

    • Liczba zawartości

      4 783


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 05.01.2015 w Odpowiedzi

  1. fotki Czantoria 02 i 05.01.2015Tam gdzie śnieży to z dzisiejszej wycieczki.
    25 punktów
  2. Ostatnie 3 dni udało nam się pojeżdzić w Krynicy na Jaworzynie :smile:Warunki co najmniej dobre,jedynie górny odcinek,ok 30m zlodowaciały,po jego przejeżdzie okLudzi umiarkowana ilość,trasy do końca w dobrym stanie,bez przetarć,minerałówW niedziele chodziło tylko krzesło ze względu na silny wiatrOgólnie ratrakowy wie do czego służy sprzęt na którym urzęduje :applause: Ps.Droga powrotna masakra
    14 punktów
  3. Dzisiaj dokończyłem karnet (4 wjazdy z karnetu 10 wjazdowego) na Czantorii i o dziwo było trzy razy mniej luda niż w piątek. Warunki narciarskie na trasie podobne jak 02.01.15 W mojej czterostopniowej skali 3+. Wiadomo na ściance poniżej górnej polany muldy (odsypy), miejscami lód ,lekkie przetarcia trochę kamyków i gałęzi na znacznej części trasy,ale trasa długa to ponad km w dosyć dobrych warunkach się jedzie. Nie śpiesząc się zjechałem od 09.40 do 11.50 siedem razy (dokupiłem 3 wjazdy po 9zł !) i następne 1,5 godziny poświeciłem na konserwację sprzętu,rozmowy na tematy narciarskie i nie tylko oraz spożywanie potraw i napojów różnych . O 13.28 pociągiem do Katowic a do Rudy śląskiej dotarłem o 16.25 czyli w normie. Trochę trzeba się oszczędzać przed wyjazdem w Alpy w najbliższy piątek (09.01.15) a i kaszel po niedawnych chorobach jeszcze dokucza. Pogoda to ciągły opad śniegu,którego na dole jest około 10cm a przy górnej stacji ponad 15cm (bliżej 20cm) ,temperatura przy dolnej stacji 0 stopni ,u góry -3,prawie bez wiatru. Miałem być z córką ,ale jej się odwidziało a dzisiejszy wyjazd zaliczam do udanych to niech żałuje. Foty za jakieś 2-3 godz.(z komórki). Wygląda na to ,że w najbliższy piątek i sobotę śniegu może bardzo ubyć bo szykują się opady deszczu przy temperaturach 2-5 stopni na plusie.
    13 punktów
  4. Nowa osada Teraz ludzi kupa rano od 8 do 9.30 dalo rade pojezdzic dojezdze karnet do 13 i spadam do dom gramatyka trudna sprawa
    12 punktów
  5. Dzisiaj wieczorem zaliczyłem cudowny wieczór w SON - Solisko. Po południowych opadach śniegu, w Bielsku w dniu dzisiejszym, będąc w pracy po telefonicznej konsultacji z bratam decyzja zapadła - jedziemy na ukochaną Golgotę. Obsuwa w robocie, spóźnienie na wieczorne ratrakowanie, ale nic na stok docieramy o 17,20. Warunki jak dla mnie DOSKONAŁE !. Naturalny śnieg wymieszany ze sztucznym, dobrze trzymający krawędź. Nareszcie pełne wychylenie do toku w łuku biodrem po śniegu bez obawy, że krawędź "puści"- coś wspaniałego... Jak dla mnie najlepsze warunki jakie zastałem w SON-ie w tym sezonie. Kolejek przed bramką do wyiągu jak widać ... Pod wyciągiem też dramatu nie ma - lodową skorupę przykryła warstwa świeżego śniegu. Struksik też był - ale nie dla mnie ... Jedyny minus to pracujące armatki, które skutecznie ograniczają widoczność w goglach. No i na koniec kiełbaska u Pana w budce pod Golgotą, coś pysznego. Zazdroszczę tym którzy będą tam jutro rano .... Pozdrawiam JaroW
    11 punktów
  6. Niestety bez zdjęć, ale medluję z SONu. Po zapłaceniu haraczu za parking pod Golgotą punkt 8 stoimy pod kasą, kolejka na kilka minut, mamy punkciki i jazda w kierunku Hali Skrzyczeńskiej. Z Pośredniej rezygnujemy z powodu obecności osoby, która patrząc na Golgotę, którą miała by na końcu zjechać dostawała palpitacji serca. Od 8 do 10 warunki dobre z plusem, niestety spore kawały lodu na najfajniejszych fragmentach siódemki. Na trasie nr 7, naprawdę ZERO minerałów :eek: Do około 11:30 byliśmy już robiło się źle, powstawały muldy, na szczęście z sypkiego śniegu, ale odsłonięte całkowicie zostały połacie lodu, które stały się sporymi pułapkami. Dodatkowo non stop mocno sypało, plus uruchomione naśnieżanie (5 armatek na siódemce do suchego) Ogólnie ludzi masa była jak wyjeżdżaliśmy (dwa podwójne orczyki i zjazd ludzi tylko jedną trasą), na szczęscie kto rano wstaje... ten ma. Co do TMRu: + bramki zbliżeniowe + przejścia dla dzieci + obsługa jakaś milsza - fatalnie utrzymane trasy pod orczykami i dodatkowo geniusz podający orczyki na Solisku, który aplikował uchwyty pod pachę powodując glebę i strach w oczach do końca nartowania w Szczyrku jednej z uczestniczek... - ustawianie armatek tak płasko że leją one wodę na ludzi a nie sypią śniegiem na trasę - zaobserowałem na stronie, że PODOBNO nasnieżają czwórkę, także spiesznie raportuje, że artyleria na 2km trasie obejmuje dwie armatki, może do końca sezonu nasypią, trasa jest absolutne nie do przejechania, o czym przekonały się moje własne Salomony - no cóż, człowiek uczy się na błędach. System naśnieżania, a może stacja pomp ma tragiczną wydajność.
    11 punktów
  7. Gruniky Sihelne po raz drugi Wczoraj było super,więc dziś powtórka.Tym razem mogłem ruszyć z rana.Ponownie obieram trasę przez Przegibek i wzdłuż jezior,bo w dzień roboczy,przedostać się przez jedyny most w Żywcu,trochę trwa.Samochodów dość sporo,ale jazda idzie w miarę sprawnie.Im bliżej Korbielowa,tym więcej śniegu na drodze,ale na szczęście,po za jednym mulącym busikiem,szybko wyminiętym,nic nie przeszkadza.Na miejscu melduję się 8.50.Parking pusty,zatrzymuję się niemal pod samym stokiem.Podobnie jak wczoraj,Sihelne wita mnie piękną słoneczną pogodą.Szybkie gramolenie i do kasy.Dziś cyknąłem fotkę,tak jakby ktoś chciał sobie poprzeliczać. Tu jeden ważny szczegół.Wszędzie,gdzie kupujemy karnety na godziny,zazwyczaj czas naliczany jest od pierwszego odbicia,tu jest inaczej!Kupując karnet,z góry mamy wyznaczony czas na jazdę,więc lepiej być już w pełni gotowym.W moim przypadku to było 8.59 - 12.59 (wziąłem 4 godziny).Jak widać,ośrodek otwarty od 9.00,ale czasem można wcześniej zacząć.Karnety nadal kartonikowe. Co na stoku?Dziś piękny sztruks,ale daleki jestem od zachwytu.Może po prostu mają za mało śniegu?Jest dobrze,ale są miejsca z niespodziewanymi hopkami,jakieś grządki,a kawałek dalej wpadam w kopny śnieg.Trzeba zbadać teren i obrać własną ścieżkę.Ja wybieram miękki śnieg.Kolejek czy tłumów na stoku absolutnie brak! Niestety chyba im tego śniegu trochę wywiało do lasu,bo z jednej strony (po lewej patrząc od dołu) jest sporo takich nieciekawie wyglądających miejsc: Trzeba trzymać się środka,lub drugiej strony.Wczoraj najwidoczniej silny wiatr szybko zakrywał niedostatki.Z resztą nie tylko wczoraj,dziś sytuacja dość podobna.Po ok. godzinie zrobiło się ponuro i znów przyszła nowa dostawa śniegu.Początkowo niewielka,z każdą chwilą się nasilała.Wiatru jednak nie było.Jedyne co mnie dziś zawiodło,to Endomondo,które samo z siebie się wyłączyło.Dziś tempo jazdy zdecydowanie większe niż wczoraj,ale nie zanotowane. : Za to satysfakcja z szusowania pełna!Niestety kolanko ciągle mi przypomina,że jeszcze nie wszystko w porządku.Na koniec fotki z dostawy białego: Po czterech godzinach intensywnego kręcenia mam dość.Trening bardzo udany i z pewnością pomoże w najbliższych planach.Kiedy się pakuję,na aucie jest dobre 10 cm śniegu! :applause: Niech sypie,bo już planuję kolejne tury. :
    10 punktów
  8. Wybaczcie, że z 2,5 dniowym poślizgiem, ale wróciłem wczoraj w nocy do Katowic, a nie wiem czemu, przez Tapatalka nie udawało mi się dodawać zdjęć. Byłem w okresie sylwestrowym na pewnej malowniczej wsi liczącej stu mieszkańców, zlokalizowanej w województwie Świętokrzyskim. 2.01 kiedy mogłem już zasiadać za kółkiem postanowiłem pojechać na narty. Padło na Niestrachów. Sam ośrodek bardzo ok - trzy orczyki (jeden dla początkujących) + strefa dla dzieciaków stawiających pierwsze kroki na nartach :)Jak przyjechaliśmy, działały dwa orczyki, ale jak tylko zrobiło się trochę więcej ludzi, to zaraz uruchomili trzeci. Warunki były ok. Bez rewelacji, ale minerałów nie było - jedynie na początku trasy dla początkujących przebijało się brązowe.
    9 punktów
  9. Ja byłem na wieczorny w Szczyrku SON - Golgota.Trzy ratraki przejechały około 16.30, orczyk puścili chwilę później. Ludzi czekających na uruchomienie orczyka i zjazd po sztruksiku było sporo - jakieś 8 minut stania w kolejce. Podobna kolejka dwa kolejne zjazdy, potem się zmniejszała, po 18.30 jazda praktycznie na bieżąco.Warunki dobre, ale nawet świeżo po ratraku po prawej stronie stoku było trochę nierówno. Śnieg na górze świeży, więc szybko się usypywał - po prawej było twardo z coraz większymi muldami, po lewej miękko i więcej małych muld/nierówności.Jeden raz przejechałem się na Suche, ale tam było wg mnie gorzej z warunkami - chyba większe muldy, jakoś gorzej mi się tam zjechało. Ludzi podobna ilość.Pod samym orczykiem niezbyt równo - jakimś skuterkiem/mini ratrakiem mogliby tam raz na czas przejechać. W ciągu 3 godzin miałem 17 zjazdów, ogólnie z wieczornego nartowania jestem zadowolony.Filmiki:[video=youtube_share;wEG41y-qmWs] [video=youtube_share;5L2fKwGnjO8]
    8 punktów
  10. Dziś wreszcie inauguracja sezonu.:happy: Padło na Bałtów (Świętokrzyskie). Jazda od 10.30 do 12.30. Na początku mało ludzi, potem więcej, ale bez przesady. Jutro (Trzech Króli) będzie pewnie tłoczno. Warunki - jak na Bałtów - średnie. Twardo i szybko (to dobrze), ale tylko sztuczny śnieg, trochę minerałów i sporo lodowych grudek. Na orczyku lodowato, ale na usprawiedliwienie gospodarzy - nie bardzo mają skąd brać śnieg, aby podsypywać tory. W sumie dałbym trójkę z plusem, może czwórkę z minusem, ale nie ma co wybrzydzać - gdyby nie Bałtów, Tumlin, Telegraf w Kielcach i może Kazimierz nad Wisłą tacy narciarze jak ja, z radomskich nizin, nie mieliby gdzie pojeździć. Najważniejsze, że ciśnienie narciarskie trochę uszło:happy:, a jutro Tumlin - będzie okazja do porównań. Pozdrawiam wszystkich narciarzy z Radomia i okolic, Andrzej
    7 punktów
  11. Byłem dziś w COS jazda od 9.00 do 13.00. Warunki na fis plus kaskada dobre cały czas śnieżyli co utrudniało jazde plus cały czas naturalny opad śniegu. Warunki na otwartym ondraszku trudne trzeba było omijać kamienie ale czym więcej padało to warunki coraz lepsze jutro już mogą być dobre. Jazda do dwunastej na bieżąco później coraz gorzej i w pewnym momencie ulotniłem się akurat kończył mi się karnet
    7 punktów
  12. Dziś padło na Ustroń-Palenica, późnym popołudniem bez większych przetarć, na dole trochę lodu, luźne kamyki dało się spotkać...
    7 punktów
  13. Polska warunki narciarskie 14/15 W Istebnej również piękna zima - nareszcie :-D Wylądowaliśmy w godzinach popołudniowych na Złotym Groniu. Miejsce i godziny ustalone pod dwuletnią córeczkę ;-) Śnieg padał przez większość czasu, przez co stok dość miękki, a w miarę upływu czasu muldy. Miejscami na górze zmrożony śnieg. Kolejka niewielka, im pózniej to jazda w zasadzie na bieżąco. Biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności wracamy zadowoleni :-D jak to cieszy trochę prawdziwej zimowej aury. Fotek brak, nie chciało sie mi wyjmować telefonu przy padajacym śniegu .... Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk
    6 punktów
  14. W rejonie Gastein warunki bez zmian ....w nocy kolejny solidny opad sniegu No i rano pod gondola nic nowego Osrodek drugi dzien praktycznie zamkniety bo doszedl silny wiatr 85km .... Jedyna sluszna decyzja jade do Dorfgastein / Grosarl Tutaj zdecydowanie wiecej otwartych tras....jednak warunki sa ciezkie praktycznie free ride na trasie..duzo swiezego sniegu..bardz miekko od samego rana - widocznosc zla , trasy nie ratrakowane.
    6 punktów
  15. Hmmm..... a potem muszę w wypożyczalniach zostawiać skany dowodu i kaucje... Pojeździj tam na swoich nartach, ok? A w temacie: Zgodnie z obawami Poniwiec nie ruszył, piątkowy SON bardzo przyzwoicie ale na 4 trasach i wyciągach - szczególnie Golgota, niestety ludzi 'buła' jak za dawnych lat.... Sobotnia NO zdaniem kolegów do 10tej ok, potem równięz oblężenie. Na koniec, nieco wbrew sobie :-) zareklamuję Czantorię. Warunki na trasie, niestety jedynej za to długiej , co najmniej poprawne (tzn 'biały lód' po odwilży i luźny grysik= moje ulubione... :-)), a kolejka aż do 1230 gdy mieliśmy już jazdy po uszy, miesciła się za bramkami (max 20 osób ). W sobotę to był chyba najlepszy wybór w okolicy. PozdrawiamM
    6 punktów
  16. Witam, ja dzisiaj i wczoraj poszedłem - czytaj pojechałem - na łatwiznę - na najbliższy stok, 10 min. samochodem - Dębowiec BB. Wczoraj wyjazd wieczorny ok. 18.00, ludzi bardzo dużo, parking / który zresztą jest naprawdę malutki / pełny, udało mi się zaparkować na trawniku obok wypożyczalni / o dziwo mandatu od straży miejskiej jak to w BB jest w zwyczaju, nie było /. Za to warunki wspaniałe, twardo, bez minerałów, mimo całodniowego już użytkowania stoku równo i przyjemnie. Dziś start od 10.00 / dla niewtajemniczonych Dębowiec w poniedziałki niezależnie od zainteresowania, ilości chętnych, długich weekendów itp. startuje o tej porze, co tam, że byliby chętni pewnie od 7.00, to specyficzna stacja - właściwie wygląda jakby zyskowność tej inwestycji specjalnie nie interesowała właściciela - czyli miasto. No cóż, bogate miasto /. W jednym z wcześniejszych postów ktoś napisał, że ratrakowy w jakiejś innej stacji zna się na fachu. Ten w BB to do szkoły podstawowej dla ratrakowców! Dziś warunki musiały po prostu być lepsze po opadach śniegu , ale po środku stoku na sporej jego długości pojawiły się po nocnej pracy nierówności, uskoki, miejscami wydarte dziury i spora liczba porozrzucanych w górnej części całkiem dużych brył lodowych, tak jakby lewą stronę ratrakował z lewicy, a prawą z prawicy / albo na odwrót /, no w każdym razie trochę zepsuli trasę. Jazda dzisiaj od 10.00 do 14.00 w opadach śniegu, ale chyba to dobrze, bo z każdą godziną to co spie... ratrakowi, się poprawiało. Jako ciekawostka: na starcie od 10.00 dwóch panów z obsługi odśnieżało zjeżdżające kanapy: pierwszy spalinową dmuchawą / bielska masakra dmuchawą spalinową / a drugi odprawiał resztki śniegu z kanapy szczotą. Pomyślałem : EUROPA! Ale po moim drugim przejściu przez bramki do kanapy okazało się, że operatorowi dmuchawy skończyło się paliwo, więc 4 litery na machniętą szczotą ośnieżoną / nie mylić z odśnieżoną / kanapę trzeba było zapodać. Europa się skończyła. Paliwo chyba mieli na 10 minut każdej godziny, także trochę pełnej kultury a potem reszta godziny swojsko. I jeszcze jedno przemyślenie: właściwie to dobrze, że ten parking nie jest duży, jak się załapiesz, to weekend czy ferie, kolejek do kanapy nie ma. Alternatywą bowiem jest dylanie ze sprzętem spod hali, no jak w dowcipie o bacy: kawałek z hakiem: tylko ten hak taki duży. Pozdrawiam A.
    5 punktów
  17. Panie Kazimierzu klucze... Kolejny dzień i kolejny trening :happy: Tym razem mocno w nocy... ...start nartowania ok 20, koniec po 22 - chyba jestem najbardziej nocnym narciarzem na forum? :biggrin: Ponieważ tą stację prezentowałem już w tym sezonie nie raz - skupię się na trasie, która została uruchomiona niedawno - trasa łącząca dwa główne orczyki z ostrzejszą częścią ośrodka. Wyraźnie w tym roku została wyprofilowana - nim dojeżdżamy do głównej części można nabrać niezłej prędkości. Poniżej fotka w tle której światła Puław i Zakładów Azotowych: Prace ziemne, to wyraźne podniesienie zjazdu i wyprofilowanie w taki sposób by nie zwalniać - w zeszłym roku było mocno płasko, a nawet trochę pod górkę. Może nie dużo lepiej zrobiono - ale teraz w tym własnie miejscu gdzie się zwalniało najbardziej jest delikatnie z górki a nie pod. Dzisiejsze warunki +1 i sypki cukier. Sporo lodu i pojawiające się na trasie kamyczki...skąd one? Śniegu jest dużo, więc może to pozostałość po ratrakowaniu? Na głównej trasie sporo odsypów w dolnej części. Górna stacja podwójnego orczyka - w tle światła cywilizacji: Dodatkowa lampa na niebie w mega klimatycznym układzie z wędrującymi chmurami: Dzisiejszy trening: W drodze powrotnej -1 i śnieg. Jutro wolne, więc znowu rano pobudka... pozdrawiam marboru PS. Rochu...nieładnie, że nie dałeś znać, że będziesz w naszych, nizinnych okolicach...oj nieładnie... a ugościlibyśmy, ugościli!
    4 punkty
  18. Jodek - trzeba było do Ischgl przyjechać - freeride po świeżym puszku dziś - warunki bajeczne
    4 punkty
  19. Dziś po raz pierwszy postanowiłem zajrzeć na Słowację.Wybór padł na ośrodek,który znany jest przede wszystkim z najlepszej imprezy Skionline.pl - Gruniky Sihelne.Niestety z powodów niezależnych ode mnie nie mogę wyjechać z rana,jak to by należało,więc wyruszyłem w trasę o 10.Żeby nie utknąć przed mostem w Żywcu,pojechałem malowniczą trasą wzdłuż jezior.Przy okazji zajrzałem na Żar - ludzi dużo,parkingi szczelnie wypełnione.Kiedy wychodzi jeszcze słoneczko,zaczynam się wahać... Ale tu zrobiło się ostatnio drogo,parking płatny,no i to przepychanie się w wagoniku.Nieee,jadę dalej.Tuż za Żywcem,w okolicy tego fajnego sklepu narciarskiego,stała Policja i ostro czesali.Mi ktoś mrugnął,więc byłem uważny.Tak sobie nawet pomyślałem,że ostatnio nie bardzo mi się chcę jeździć w tamtą stronę,bo droga kijowa,non stop ograniczenie do 50 i jeszcze częste kontrole.Jednak do samego Korbielowa dojeżdżam szybko.Z drogi widzę,że działają jakieś małe wyciągi dla dzieci,jest nawet dość sporo chętnych.ja cisnę dalej.Pojawia się trochę śniegu na drodze i niestety maruderzy,którzy poruszają się z zawrotną prędkością 20 km/h.To chyba kolejna wkurzająca atrakcja tej drogi.Na szczęście łatwo ich wymijam i sprawnie docieram do stoku.Końcówka drogi wygląda tak: Sihelne wita mnie lekkim mrozem i słoneczkiem.Stok z dołu wygląda dobrze,ludzi tak w sam raz,kolejek do wyciągów brak. Waham się,więc biorę 3 godzinki,powinno starczyć.Ruszam do wyciągu i zaczynam. Początkowo pogoda dość stabilna,widoczność dobra.Stok mnie zaskakuję - tu jest zupełnie inaczej niż w PL!Jest równo,pod spodem twardo,ale bez lodu,a na tym kilka do nawet kilkunastu cm świeżego,miękkiego śniegu.Warunki,jak dla mnie, super!Zupełna odwrotność tego co spotkałem na Dębowcu.Oczywiście minerałów brak.Jedynie pod wyciągami w kilku miejscach wystawał lód i takie nie wiadomo co,jakby trawa.Ale to bez znaczenia.Mi się jeździ znakomicie i zaczynam żałować,że nie wziąłem choć 4 godzin,bo to tylko o jedno ojro więcej. Po kilku zjazdach zaczyna się zawierucha,przyszła nowa dostawa śniegu.Mocny wiatr powoduję,że chwilami nic nie widać.Ale pozytywnym ubocznym skutkiem tego,jest nawiewanie śniegu z pól.Dzieje się to w takim tempie,że przy każdym zjeździe mam wrażenie,jakbym jechał po świeżym puchu. :angel: Podoba mi się aż za bardzo.nawet moje kolanko nie protestuję,takie warunki mu odpowiadają. Patrząc co się dzieję,czuję się jak na Syberii. Dziś znów była jakaś akcja ratownicza na Babiej.Tak sobie pomyślałem,że jak tu czasem trudno złapać oddech i zobaczyć coś dalej niż na 10 może 20 m,to co musiało być na szczycie?Kto w taką pogodę idzie na Babią? Wspomnę jeszcze,że jest nowa knajpa i być może będą noclegi.Nie przetestowałem,ale może następnym razem. Na koniec jeszcze o cenniku.Większość wie,że tu można płacić złotówkami,ale teraz wystawili nawet cennik w obu walutach,także można sobie przeliczyć zanim podejmie się decyzję. zapamiętałem tylko tyle: 1 godz. 21 zł (5 ojro) 2 godz. 29 zł (7 ojro) Chyba więc bez znaczenia czym płacimy. Dziś baaardzo zadowolony!Miałem ochotę jeszcze dokupić choć 2 godz.,ale nie chciałem przemęczać kolana.Może jutro powtórzę.
    3 punkty
  20. Dziś kolejny słoneczny dzionek w Ischgl - ruskich wywiało, pustki na stokach nie spotykane nigdy wcześniej w takim okresie - na niektórych trasach byłem dziś sam.
    3 punkty
  21. Baba Jaga Wracając w sobotę z Krajna i Sabatu, po drodze wpadłem zobaczyć jakie są warunki na stoku Baba Jaga w Bodzentynie - ponieważ na pierwszy rzut oka wyglądało ok - postanowiłem dzisiaj tam ponartować. Dziwna sytuacja, którą wczoraj zaobserwowałem na stronie ośrodka na Facebooku - o 15:00 stok zamknięty z powodu braku narciarzy... ...w dzisiejszych czasach? Ano - zdarza się! Zdarzają się kolejki w południowej Polsce do wyciągów, zdarzają się na nizinach takie momenty, że skłonnych do jazdy na nartach brakuje i zamyka się górkę. Umawiamy się z kmarcinem na wspólne nartowanie i by się upewnić o uruchomieniu trasy dzisiaj - piszę do właścicieli wiadomość, w której potwierdzają uruchomienie wyciągu o 9tej. Pobudka z samego rana, pakowanie, zbiórka narciarzy - dzisiaj z Radomia jedziemy we trzech i w drogę. Do Bodzentyna jedzie się tą samą drogą co do Krajna - postanowiłem zrobić ponownie z panoramą Gór Świętokrzyskich...dzisiaj przyprószonych białym puchem. W nocy padało. Zupełnie inny klimat! Na miejscu jesteśmy 8:45 i dopiero po nas dojeżdża na stok obsługa. Jesteśmy sami na parkingu. Dostajemy informację, że za chwilkę ruszą. Nie czekamy tylko z buta zapylamy pod górkę - stok ma ok 800m więc fundujemy sobie niezłą rozgrzewkę. Na początku fotka całej trasy: Wyprzęgany, mega szybki orczyk i dolna stacja - tuż za nią zbiornik na wodę do naśnieżania. Pod warstwą trzycentymetrową puchu - lód. Zdjęcie dla Forumowiczów Skionline.pl: W połowie drogi jest mi już cieplutko mimo tego, że temperatura to tylko +1 i wieje mocny wiatr. Po kilku minutach jesteśmy na górze. Obsługa wyciągu dociera szybciej, przed nami takim oto sprzętem: Całość ośrodka wygląda jak za dawnych lat... ...wszystko stare, wszystko zrobione "na słowo honoru" - ot świętokrzyska, biedna stacja narciarska, która zatrzymała się w czasie. Najważniejsze, obsługa miła i rozmowna. Nawet przy rozpalaniu koksownika...proponuje kielicha... Nie korzystamy - jedziemy w dół! Lód jest szybki, a tam gdzie puch narty wyraźnie zwalniają. Podjeżdżamy do kasy i kupujemy karnet 3 godzinny za 40zł. Przybywa kmarcin - witamy się szybko i zaczynamy wspólną jazdę. Ogólnie nartowanie nie jest za szybkie...a ja non stop się odchylam do tyłu. Kręcimy filmiki, robimy fotki - gadamy, bo dawno się nie widzieliśmy. Super Marcinie, że przyjechałeś i ponartowaliśmy! Dziękuję za wspólne chwile. Szkoda, że Michała i Andrzeja brakuje - Chłopaki Zdrowia!!! Od czasu, do czasu na naszym "prywatnym" wyciągu (jeździ z nami góra 10 narciarzy) wychodzi słoneczko. Baba Jaga w Bodzentynie w pełnej krasie: Poniżej miasteczko z ruinami zamku, rynkiem i kościołem: Czas mija szybko, jazda jest fajna, towarzystwo super - cóż chcieć więcej od pięknego zimowego dnia? Dane z Endomondo - dzień 20sty na deskach: Dystans 37.25 km Czas trwania 3g:42m:25s Max prędkość 46.5 km/h Kalorie 1962 kcal Min wysokość 292 m Max wysokość 396 m Łącznie w górę 2424 m Łącznie w dół 2412 m Żegnamy się z Marcinem, sami zjeżdżamy jeszcze kilka razy i spadamy do domu. Kolejny narciarski dzień mam za sobą :-) pozdrawiam marboru
    3 punkty
  22. Chłopaki, myślę że to jest jeszcze kwestia paru, góra parunastu dni, kiedy to stwierdzicie że samochody z bezpośrednim wtryskiem, to dla mięczaków, dla twardzieli tylko z gaźnikiem:tongue:
    2 punkty
  23. po przerwie ruszyłem w górę- warunki się pogorszyły zaczął wiać silny wiatr zamknęli cześć tras z góry (d11,d3a,d7a) więc d4 wyglądała tak : warunki były kiepskie , ludzi jak mrówek , trasy którymi jeździłem słabe więc stwierdziłem będąc na dole - jadę do Bad Hofgastein... nie ma szans by było gorzej... tranzyt zajął mi 20 minut - Ski Busy puste jeździ ich masa - są darmowe.Na miejscu poczułem się jak w Polsce .... najpierw kolejka torowa rodem z Zakopanego a póżniej mega wolny orczyk rodem ze szczyrku :eek: wyżej było tylko lepiej - szeroka , ambitna trasa ( H4) i ....zero ludzi !!!!! - ta leciałem naście razy , warunki trudne ( po dużym opadzie) w całym ośrodku ludzi jak na lekarstwo .... !!! dzień bardzo udany złapałem moc czopera .... i skitracker pokazał 75 km i na koniec ten widok :smile:
    2 punkty
  24. Tablica z cennikiem to prawdziwy rodzynek :biggrin: Znudzony SONem, COSem, NO, itp. jutro tam jadę. Mam nadzieję, że nie postawią tam za 2-3 lata kanapy i będzie to stok dla orczykowych koneserów tak jak czarna winylowa płyta dla audiofilów :wink:
    2 punkty
  25. Właśnie w SON'ie koniecznie powinni coś zrobic pod orczykami w rejonie Suchego. Chwila nieuwagi i leżysz, wielu takich widzieliśmy. Orczyk na Golgotę to już zupełnie inna historia. Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk
    2 punkty
  26. Byłem dziś w Korbielowie. Do 10 kompletny brak kolejek i pusto na stoku. Ok 10.30 pojawiło się trochę więcej ludzi na stoku ale cały czas jeździło się płynnie i bez kolejki do kolejki. Stok przygotowany bardzo fajnie i równo, śniegu sporo choć później pojawiło się parę minerałów, które obsługa zbierała. Sztruksiku niestety nie było, bo w nocy trochę popadało. Później pojawiło się również rochę lodu ale nawet bez ostrych krawędzi dało się jeździć.
    2 punkty
  27. Czantoria 2015.1.4 A'propo Czantorii. Nie wiem gdzie jest Wiślanka, ale jechałem dziś z Gliwic (Przez A1, i zjechałem w bodajże Żorach) do Czantorii o 6:30, około 8:00 jestem w okolicach Ustronia (tzn. 4-5 kilometrów przed) i korków niet. aż do samego Ustronia nie ma korków!. Jedynie przy światłach stoi mała kolejka samochodów, ale szybko idzie. O 12:00 wybrałem się na spacer, aby zobaczyć "te słynne Wiślańsko-Ustrońskie korki" co mi ludzie opowiadali, że się zaczynają 2km przed Ustroniem, a tam niet. Pusto. Z 2 lata temu stałem właśnie w takich korkach 40 minut jadąc do Wisły, korek zaczynał się pod Czantorią. Może dzisiaj korek był do Wisły, ale mniejszy? Warunki rano: Chciałem przyjechać na otwarcie o 8:30, z nadzieją o idealnie wyratrakowany stok, z idealnymi liniami jakie to robią ratraki, i idealnie płaskim (w sensie bez mułd etc.) śniegiem takim jako był na zdjęciach COS'u 8:45 - i co? O ile na górze było nie było zbyt jakoś idealnie wyratrakowane, tak na "ściance" i dolnej części trasy uczucie jakbyś jeździł po plaży. Wszędzie nieubity, sypki śnieg. Warunki oceniłbym na dobre. Przez cały dzień na górze pizgało... ekhem.... wiało strasznie mocno, aż się krzesło nieźle huśtało. Na górze było mi zimno, a na dole gorąco. około godziny 12: Warunki.. eeeee... góra,dół - tak jak o ósmej, dużo sypkiego śniegu, ale coraz mniej. Natomiast na "ściance" powstała dość duża ilość skoczni narciarskich. Mam namyśli "mułdy" czy tam "pagórki", jak kto woli. A co pomiędzy mułdami? Lód. W miarę zbliżania się do pory wieczornej, mułdy rosły w rozmiary skoczni (sytuacja taka sama jak na Jaworzynie w tamtym roku), a przestrzeń między nimi powiększała się, i było strasznie dużo lodu. Bardzo polecam wybranie się na ""Free Ride"" na niebieską trasę/faturkę, zanim ją ubiją, leży tam 30cm, miejscami 50cm śniegu (na polanie Faturka), ja po raz 1 w życiu jeździłem w puchu. Gdy kończy się polana Faturki, robi się niezbyt dobrze.... Na tej niebieskiej "nartostradzie" leży 20cm śniegu, miejscami 30cm. Ale uwaga! - tym niżej, tym więcej ukrytych zabójców nart pod puchem! Na szczęście ja mam narty wypożyczone Jadąc przez trasę niebieską na dole co chwila mi coś o narty zgrzytało. Nie wiem czy narty takie już były (ta wypożyczalnia miała stary sprzęt, kilkuletni) bo nie sprawdzałem wszelakich zadrapań na nartach, ale po trzech zjazdach narty wyglądały jak zmasakrowane piłą łańcuchową. (PS: na polanie faturki czai się masę ukrytych Zamarzniętych dużych kawałków lodów, i wielkich kępów trawy, na których się wywróciłem z 20 razy)
    2 punkty
  28. Marboru chyba wystarczająco opisał dzisiejsze nartowanie w Bodzentynie. Ja byłem tam pierwszy raz i powiem szczerze spodziewałem się więcej po trasie. Okazała się ona bardzo łagodna, przypominająca kielecki Stadion, podkielecki Niestachów, czy leżąca w pobliżu Krajno. Pozjeżdżać można, ale szału na pewno nie ma. A sama stacja tak jakby z poprzedniej epoki jak to napisał Mariusz, ale co by nie mówić ma to jakiś taki swój urok. I na dokładkę kilka zdjęć z Bodzentyna: Na miejsce dojechałem z małym opóźnieniem, bo i za późno wyjechałem, a i sama droga nie sprzyjała nadrabianiu straconego czasu. A już na miejscu było tak, generalnie wiało i było pochmurno, ale czasem słońcu udało przebić się przez chmury. W drodze powrotnej podjechałem do pobliskiego Krajna od góry stoku. Narciarzy sporo więcej, a stok przygotowany podobnie. I na koniec widok na najwyższy szczyt Gór Świętokrzyskich, tj. Łysicę (612m n.p.m.). Tak naprawdę to ciężko te pagórki nazwać górami, no ale skoro tak nazwali, to niech będzie. Może po prostu przez szacunek, że to najstarsze góry w Europie.
    2 punkty
  29. Dziś (04.01) jeździłem na Stożku. Chcieliśmy rozpocząć nartowanie krótko po 8:00, ale "dzięki" łamagom w samochodzie jadącym przed nami, podjeżdżającym na minimalnej prędkości pod jedno z wzniesień w drodze na dolny parking Stożka rozpoczęliśmy nartowanie krótko przed 9:00. Stok po świeżym opadzie śniegu (na oko 5cm). O 9:00 przejechał ratrak, który w miarę wyrównał trasę. Jak to na Stożku jazda na bieżąco. Niestety na skutek awarii zasilania przymusowa przerwa ok 11:30. Nie czekaliśmy na usunięcie awarii i o 12:00 zjechaliśmy na parking. Warunki dobre+. Miejscami sporo luźnych kamyczków, sporo luźnego śniegu. Otwarte trasy niebieska oraz czerwona. Stożek o jedno z niewielu miejsc w Beskidach, gdzie nie czuć komercji i można pojeździć jak kilka lat temu spokojnie i w swojskiej atmosferze.
    2 punkty
  30. Niedzielne dopołudnie w SON.Licząc na niezłe warunki po nocnym opadzie udaliśmy się do Szczyrku.Załoga zadecydowała, że parkujemy pod Golgotą co skutkowało uszczupleniem budżetu o 10 PLN czyli więcej niż za 3 serki góralskie z grilla z żurawiną.Tutaj zlikiwdowano kasę przy stoku Solisko i są tylko kasy pod Golgotą. Kolejka do kasy na kilkanaście minut stania.8.20 pierwsze wejście do wyciągu na Golgotę. Niestety nocny wyratrakowany opad już jest rozjeżdżony i warunki na stoku raczej trudne.Po kilku zjazdach otwierają wyciąg powyżej Golgoty, wyjeżdżamy na górę ale na płaskim stoku króluje przewiany lód więc rezygnujemy i udajemy się Golgotą na Solisko i czerwoną trasę powyżej. Niestety wszędzie spore kolejki do wyciągów i trasy z dużą iloscią odsypów snieżnych na stromszych fragmentach. Na szczęście minerałów brak.Ok 11 godz. otwarli drugą nitkę wyciągu na Halę Skrzyczeńską i kolejki do wyciągów zmniejszają się tak, że niekiedy wjeżdża się prawie bezpośrednio do bramek lewej świeżo otwartej nitki.Niestety ilość narciarzy na czerwonej trasie jest mocno dokuczliwa i jazda nie daje dużo radości, ciągle trzeba przyhamowywać albo oglądać się czy jakiś kamikadze nie nadjeżdża z góry.Kilku desperatów zjeżdża zamkniętą trasą niebieską na której leży ok 15 cm śniegu, ale wg mnie szkoda sprzętu.Przelotne opady śniegu cieszą i dają nadzieję na otwarcie kolejnych tras.Dla turowców do podchodzenia śniegu jest wystarczająco.Na Juliany nie pojechaliśmy mając informacje od naszych szpiegów, że kolejki do wyciągu są spore.
    2 punkty
  31. Byłem wczoraj na Nowej Osadzie i musze przyznać że mnie bardzo pozytywnie zaskoczyły warunki. Wyjazd był celowany w szkolenie dzieciaków , wiec do 11 biegałem za nim, zdjęcia, motywacyjna czekoladka, naklejeczki itd Kolo 12 kolejka do głównego wyciągu jak zawsze - monstrum, wiec tym bardziej chciałem odpuścić jeżdżenie w tym dniu. No ale młodsza sie uparła ze po szkoleniu na snowboardzie chce sie jeszcze przejechać na nartach. No dobra , wystaliśmy swoje w kolejce i heja. Wiec tak: mimo ze już południe to było równo, twardo i szybko ! Narty akurat świeżo po tuningu krawędzi szły jak po szynach. Muld jak na lekarstwo. Elegancko ! Brawo za przygotowanie trasy, a obawiałem sie ze bedzie lodowisko . Ta ulewa jednak bardziej pomogła niż zaszkodziła, teraz na trasach jest naprawdę dobry podkład. Reszta w rękach Ernestów w ratrakach. Ostre krawędzie jednak obowiązkowe . Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
    2 punkty
  32. Tak tak 5 cm..... pod gondola na dole to pewnie tak osrodek jest sparalizowany przez dosc silny wiatr, opady sniegu i niskie chmury. Sport gastein jest wogole zamkniete , w Badgastain chodzi tylko gondola do polowy ....otwarta jest jedna dluga trasa ...waska kicha z masa ludzi , trasa po opadach nieratrakowana Podsumowujac warunki sa zle duzo ludzi, wielkie muldy , pod warstwa swiezego sniegu mix kamieni i lodu ....poprostu ta trasa nie daje rady z taka masa ludzi Plusem jest to ze trafilem swoje narty w wypozyczalni dzis testuje 181cm
    2 punkty
  33. To może i ja zrewanżuję się dowcipem naszemu modowi SB :biggrin: A w zasadzie krótką zabawą w znajdowanie różnic pomiędzy dwoma zdjęciami :stupid: Podobieństwo zadziwiające.
    2 punkty
  34. http://www.weather.com/series/great-outdoors/video/the-camper-you-wish-you-owned Mnie na narty pasuje. Trochę drogi, ale mógłby przydać się "ekologom"! Mogliby protestować praktycznie wszędzie!
    1 punkt
  35. Prawdopodobnie chodzi o gondolę (10 os.), w budowie. http://www.funivie.org/cantieri/thumbnails.php?album=378
    1 punkt
  36. Stoki w Czyrnej oczywiście. Są dwa blisko siebie.
    1 punkt
  37. Może właśnie dla tego padł rekord. Gdyby zima była w pełni "siedzielibyśmy" na stokach a nie na forum :biggrin: Mimo wszystko gratuluję :biggrin: chyba i sobie :
    1 punkt
  38. Byłem w Val di Sole kilka razy, spałem w Pejo, na rozruch jeździliśmy na miejscu (zjazd z 3000 mnpm na 1400). Na górze kocioł, potem nartostrada, na dole szerokie wypłaszczenie. Można trochę pokręcić na stoku slalomowym na 2000 mnpm. Jeżeli nie lubisz takich klimatów, to Pejo sobie odpuść. Na Tonale z Ponte d'Legno i Temu proponuję przeznaczyć 2-3 dni (w Ponte i Temu - pustki), na Tonale polecam Paradiso, Bleis, Alpina, Contrabandieri, podobnie na Madonnę, Marillevę, Folgaridę i Pinzolo. Na Paganellę trochę daleko, ale warto.
    1 punkt
  39. A to nie jest gdzieś koło Niestachowa :biggrin: :wink:
    1 punkt
  40. You're welcome. Najlepszego 2015 z pozdrowieniami :smile:
    1 punkt
  41. Dokładnie dlatego. Gdyby krzesełko/gondola uderzyłaby w słup, uszkodziłaby się, a jeżeli w środku znajdowali by się pasażerowie, istniałoby duże ryzyko wypadnięcia.
    1 punkt
  42. Rąblów 3.01Po obiedzie w Kazimierzu z pewną niepewnością (spowodowaną tym, że na stronie internetowej ośrodka było podane, że jest 20cm mniej niż w Kazimierzu) pojechałem do pobliskiego Rąblowa. Tak jak w Kazimierzu-darmowe toalety i parking :laughing:Śniegu mnóstwo , brak przetarć, miękko, ale jak na taką pogodę, to i tak było wspaniale. Gdzieniegdzie na skrajach tras był bardzo zmrożony śnieg, ale dało się go spokojnie ominąć. Szkoda, że jedna trasa była zamknięta (po prawej stronie o dł.180m). Kolejek do wyciągów też nie było. Ludzi mało, więc mogłem pojeździć swoim ulubionym stylem-od końca do końca stoku z prędkością umożliwiającą przy zakrętach jazdę lekko pod górę. Zdjęcia gorszej jakości, bo robiłem je podczas jazdy :stupid: I, podobnie jak w Kazimierzu, niemal wszystkie urządzenia były polskie - Sztokfisz (3 talerzyki) i Supersnow.
    1 punkt
  43. Ja Pana Pinia46 gonię w klasyfikacji punktowej :applause: aaaaa ROCH się ociąga.:mellow: pozdrawiam i samych maxów.......
    1 punkt
  44. Szczyrk - SON jestem pod dużym wrażeniem przygotowania tras. Wszystkie równe, bez przetarć ani żadnych minerałów ani gródek lodu. Zapewne przyczyniła się do tego wczorajsza ulewa ale trasy miodzio - twardo, szybko, równo. Pozwolę sobie się nie zgodzić z tym ze było "lodowo". na trasie nie było w ogóle lodu, jedynie twardy, zbity śnieg ale równy i szybki - super się dziś jeździło. Nawet popołudniu nie było muld ponieważ nie było co zsypywać. A mieliśmy pietra przed warunkami po wczorajszym deszczu - niepotrzebnie, słoneczko też często dziś wyglądało.
    1 punkt
  45. Zagronia ciąg dalszy. A więc jak pisałem wcześniej do 10 jazda na okrągło. Po 10 zrobiło się trochę gęsciej przy bramkach ale czas oczekiwania jakaś minuta może półtorej :DNa trasie warun całkiem niezły, jak na tą godzinę czyli jakieś lekkie przetarcie gdzie niegdzie ale bez tragedii. Minerał może znalazłem jeden, może dwa po drodze w dół. Około 12 zrobiło się całkiem gęsto i pod wyciągiem i na trasie. Co do trasy to lekko zaczęła już puszczać góra, dół jeszcze całkiem całkiem. Trochę zaczęło się robić kopnego luźnego śniegu, ale też raczej bez tragedii. Zakończyliśmy około 13 gdzie już był full narodu. Reasumując, jak na pierwszy wyjazd w sezonie był zaje, 22 zjazdy w niecałe 4 godziny. I nawet nasze porzucone u dziadków bliźniaki dały rade :DTapatalkiem
    1 punkt
  46. Expat w Cieńkowie. Kolega Expat wybrał się do Wisły i Cieńkowa Poniżej kilka jego fotek: I teraz najlepsze: To ja wolę swoje lubelsko-świętokrzyskie górki.
    1 punkt
  47. Warunki narciarskie na Jaworzynie Krynickiej - galeria zdjęć z dnia 2.01.2015
    1 punkt
  48. Krótka relacja z Zagronia. Zameldowalismy się pod kasą o 8, pierwsze odbicie 8.05 i wio do góry. Na początku trasa nie zachęca bynajmniej z góry. Ale jakie mile zaskoczenia pod nartą, twardo równo i szybko. Trochę ludowych gródek, ale w miarę ok. Jak na razie jazda na bieżąco, kolejki do kolejki brak. Do 9.20 udało się zaliczyć 7 zjazdów. Co do samej trasy trochę wąsko na samej górze, jaką mniej więcej połowa trasy nadaje się do jazdy, później już coraz lepiej.Reszta relacji po powrocie
    1 punkt
  49. Wszystkiego Najlepszego
    1 punkt
  50. Również życzę wszystkim forumowiczom zdrowia, szczęścia, spełnienia marzeń, dużo mrozu i góóóórę śniegu w 2015roku.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...