Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. johnny_narciarz

    • Punkty

      43

    • Liczba zawartości

      8 428


  2. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      19

    • Liczba zawartości

      7 223


  3. fundu

    fundu

    Użytkownik forum


    • Punkty

      14

    • Liczba zawartości

      578


  4. MajorSki

    MajorSki

    Użytkownik forum


    • Punkty

      13

    • Liczba zawartości

      831


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 13.04.2015 uwzględniając wszystkie działy

  1. WZF Ludzie Ponieważ Maciek opisał całe spotkanie, bardzo fajnie, wypada mi do relacji dodać zdjęcia uczestników naszego WZF. Niestety nie wszystkich udało mi się "zdjąć" na stoku... Nasz forumowy Szwed - Artur, Artix: Od lewej: Paula, Artix, KP, Johnny Narciarz, Expat. Relaks w tatrzańskich okolicznościach przyrody: Górala pod Skrzycznego, Darka podrywała jakaś Pani...ale był twardy i się nie dał :wink: (na fotce z tyłu syn, i obcięty po prawej brat Tomek): Można się zachwycić... A to ja - skaczę na Giewont: KP na Goryczkowej: A tu Chłopaki czekają na Janusza... Marionen na zamkniętej, pełnej śniegu trasie - ktoś po świątecznych opadach zapomniał zdjąć tabliczkę? Przy stole... ...forumowicze i niezalogowani czytacze Skionline. Z obecnych: Bończa, Bumer, Miraz, KP, Artix, Johnny Narciarz, Marionen, Marboru oraz druga część towarzystwa - osoby towarzyszące, w sumie 16 osób. Expat, Góral spod Skrzycznego niestety pojechali do domu. W tym miejscu chciałem również podziękować Januszowi, który jest sprawcą poniższej fotki - równy z niego Chłop! :tongue:
    16 punktów
  2. dzień drugi czyli dziś Przed dniem dzisiejszym były wahania,czy jeździmy na Kasprowym,czy może do Białki.Jednak Bończa szybko Nas przekonał,że tu przynajmniej jest prawdziwe narciarstwo,po za tym nie wiem czy ktoś byłby w stanie siąść z rana za kierownicę? Janusz był bardzo aktywny wieczorem,więc trzeba trochę odpuścić.Jednak znów z rana szybciutko do kas,żeby przypadkiem nie utknąć przy kupowaniu skipassu. Tym razem bierzemy opcję czterogodzinną,bo i tak szybciej będziemy się zbierać.Niestety na dole mżawka,a na górze mgła.za to ludzi zdecydowanie mniej.Powiem tak: wczoraj mieliśmy widoki,a dziś super jazdę! W nocy nie było chyba nawet żadnego przymrozku,jest miękko,ale nam to odpowiada.Większość jeździmy na Goryczkowej,bo nie ma kolejek,a i jazda jest ciekawsza.Później nawet słońce zaczęło wychodzić,ale niestety My już uciekaliśmy.Trza było się pozbierać z Hotelu i jeszcze zaliczyć Aquapark w Zakopanym.Zdjęć mało,bo i co tu zrobić we mgle? PS. Marionen,również dziękuję za super towarzystwo na krzesełku! Czas podczas wyjeżdżania leciał szybciej niż na szybkiej kanapie!
    14 punktów
  3. cz.3 Wróciliśmy na Gąsienicową,bo tutaj przynajmniej nie ma kolejki do kolejki.Niestety muldy niesamowite! Nie przeszkadzało by mi to,gdyby nie ilość ludzi,którzy się zsuwają albo wręcz stoją grupami na ściance.Nie lepiej wygląda sytuacja po zsiadaniu z krzesełka,gdzie po prostu trudno się przebić do początku trasy.Niestety trudno przez to było mówić o jakiejś większej przyjemności z jazdy.Oczywiście są fragmenty szersze i równiejsze,gdzie można sobie popuścić,ale niestety to trochę mało.Dziś najlepszą opcją byłyby tury i jazda po za trasą. : Po kilku zjazdach ponownie ruszamy na Goryczkową,żeby sobie coś zjeść lub napić się.Docieramy pod bar,a tam mnogo!Oj mnogo luda!Kolejka po żareło,czy po prostu po wybrowarowanie zaczyna się na zewnątrz! Proponowałem kolegom,żeby zjechać na sam dół do Yurty albo nawet do naszego Hotelu,ale się uparli. szacun dla Artixa,że mu się chciało stać. :wink: Ale nie tylko Artix,bo wspierał go Janusz,jak się później dowiedzieliśmy. :wink: Tak fajnie się siedziało,że już dalej się nie ruszyliśmy.To znaczy Mariusz z Paulą pojechali,a My dotrzymaliśmy towarzystwa Januszowi. Tak sobie siedzieliśmy i opowiadaliśmy,a tam cały czas ktoś łopatą naparzał... Po co najmniej godzinie,dalej pracował i się tak zastanawialiśmy po co to? Dla kilku skoków pół dnia zapinkalać? Mi by się nie chciało. :tongue: Nie mam ochoty "tropić węża",a później jeszcze jechać,więc zapraszamy Janusza na dół.My skończyliśmy.Co było dalej? Kto był to wie! : Na koniec taki parę moich spostrzeżeń. Od kiedy na karnecie jest wielokrotna jazda gondolą,poprawiła się komunikacja między Kotłami.Kiedyś ,żeby wrócić z Goryczkowej na Gąsienicową, trzeba było się wspinać.Teraz wystarczy zjechać pod gondolę i nie trzeba się męczyć.Druga sprawa,że kiedy nie chodzą oba krzesełka,a raz tak trafiłem,to na pocieszenie możemy sobie jeździć gondolą.Dla mnie to nie bez znaczenia,bo jak już wypalę paliwa za stówę,to fajnie by było cokolwiek pojeździć,a nie obejść się ze smakiem.No ale teraz to ja miałem ze sobą nawet tury,więc nie byłoby problemu. Nowy właściciel... Od kiedy Kasprowy został sprzedany,chyba coś się pozmieniało.Szatnia pozamykana na 10 spustów i chyba nie bardzo da się gdzieś zostawić swój "bagaż"?Przy wyjściu na zewnątrz był taki mały punkt serwisowy,ale tam też pozamykane! Chyba był na ten temat reportaż w TV.Tak mi go brakuję,bo tu kiedy dawałem smarować narty.O ile się nie mylę,pewna Pani prowadzi na "fejsie" profil Kasprowego - czy przypadkiem to nie ona w tym serwisie pracowała? Prędkość jazdy. Mam wrażenie,że ta gondola jeździ szybciej niż podobne w Alpach.Podejrzałem,że szybkość jazdy się wyświetla i wynosiła ona nieco ponad 7 m/s. Ponoć swego czasu wszedł w Polsce jakiś przepis,który określa maksymalną prędkość dla tego typu obiektów do 5 m/s.
    10 punktów
  4. cz.2 Po kilku zjazdach udajemy się na Goryczkową z nadzieją,że tam może mniej ludzi będzie.Po za tym chcieliśmy zaliczyć knajpkę.Początek Goryczkowej strasznie twardy i niestety bardzo nierówny."Ernest" się nie postarał.Dalej już puściło,więc dużo przyjemniej.W sumie tu się duże lepiej jedzie,a rano jeszcze nie ma tłumów.Najpierw udajemy się na konsumpcję,a później niezły Zonk! Kolejka do kolejki masakryczna! Przypomniał mi się mój pierwszy raz tutaj,kiedy po mega opadach był jeden z pierwszych dni pogody i niestety frekwencja była porażająca.Decydujemy więc,żeby zjechać do gondoli,bo może uda się szybciej wciągnąć.Niestety tu też kolejka,ale udaje się wbić na drugi wagonik. Tak było na początku: A tak nieco później: No to ciśniemy pod gondolę:
    9 punktów
  5. Nie wiecie jak zjeżdżać trudne zjazdy/strome ścianki itp? Wystarczy zobaczyć zjazd Andrzeja Bargiela Przypomnę tylko że Świnicka Przełęcz to żleb o nachyleniu 39st, zawsze ze sporym nawisem na grani, wyceniany na S2 w skali trudności www.facebook.com/video.php?v=783819658381324 Pozdrawiam Tomek
    7 punktów
  6. Kasprowa bajka - dzień 1 Mimo spotkania Janusza w piątek wieczorem,rano szybko się zebraliśmy,żeby być odpowiednio wcześniej być pod kasami.Już z okna widzieliśmy,że ściągają tu tłumy,więc szybka mobilizacja!Tam spotkaliśmy Górali spod Skrzycznego,którzy chyba byli pierwsi! Jaki wstyd,My tu spaliśmy,a już gdzieś tam w kolejce... Wzięliśmy karnet na jeden dzień,bo nie wiedzieliśmy co z pogodą drugiego dnia i... z powrotem do Hotelu na śniadanko.To miało być od 7.30,ale niestety okazało się,że będzie dopiero chwilę przed ósmą.Trochę to źle mają zorganizowane,nie ma szans zdążyć na pierwszą gondolę.Szybka konsumpcja,gramoling i do kolejki,a właściwie kolejki do kolejki.Łapiemy się na drugą gondolę od momentu stanięcia w kolejce do kolejki.Już wiemy,że ilość ludzi będzie zbliżona do tej w tzw. "Galeriach Handlowych".Tak zwanych,bo dla mnie Galeria to miejsce gdzie się wystawia sztukę,a nie nieco ładniejszy bazar.Docieramy na górę,pogoda cudowna,widoki piękne,ale już samo dojście gdziekolwiek jest problematyczne,nie mówiąc frekwencji na stoku... No to ruszamy! Z rana warunki na trasie dobre,ale od razu Gąsienicowa mięknie.W sumie dla mnie nawet lepiej,ale szybko tworzą się olbrzymie fale morskie.Nie wiem czemu,ale świeżo po serwisie jakoś nie mogę się przyzwyczaić do moich Progressorów.Przez to jeżdżę trochę jakbym nie umiał,ale przynajmniej na lodzie trzymają niesamowicie! Oprócz Forumowiczów,czasem jestem zagadnięty przez ludzi,którzy jedynie czytają to Forum,bądź są tu nawet zalogowani,ale się nie udzielają - pozdrowienia! Zastanawiałem się czy nie wrócić do auta i zabrać narty freeridowe,bo na trasie straszne tłumy.Tylko mi się nie chciało... Ale warun po za trasą całkiem fajny.Może trzeba było spróbować?
    7 punktów
  7. Mega dzięki za kolejne wspaniałe spotkanie! Dziękuję starej ekipie, jak i nowo poznanym skionlajnowcom :wink: Na takie spotkania warto przylecieć nawet ze Skandynawii :biggrin: Tylko zróbcie coś z tym cholernym Januszem :tongue:
    6 punktów
  8. WZF Kasprowy 2015 Fajnie było na spotkaniu, ciekawe dyskusje o nartach i nie tylko, podziękował Wszystkim.
    6 punktów
  9. Dziękuję Wszystkim obecnym za wspaniałą atmosferę na wieczornym spotkaniu. Miło było Was wszystkich poznać i mam (mamy ) nadzieje,że to nie ostatnie spotkanie .:laughing: Co do Kasprowego i organizacji ; 1) Bilet zakupiony on-line 2+1 360zł +30zl parking w pakiecie. Na parkingu stawiamy się o 7.40, planowany wjazd kolejka o 8.20. Oddajemy voucher i po 15 minutach gotowi do wyjazdu... (zgodnie z regulaminem odjazd ski-busa na 35minut przed planowanym wjazdem) Kierowca ski-busa stwierdza ,że nas zabierze kolejnym kursem i rusza... Wraca po nas około 8.10. 2) Odbiór biletu; kolejka ... Aby odebrać bilet należy mieć nr zamówienia ( voucher miałem ale oddałem na parkingu :stupid:) wiec próbuję połączyć się z netem i odczytać maila... tutaj problem ...ale od czego są życzliwi narciarze :smile: więc udaje się odszukać nr zamówienia. Cała operacja zajmuje około 25 minut.... 3) i tak po około 1h15m w ekspresowym tempie jesteśmy w wagoniku :smile: 4) Plecak na Kasprowym można oddać do depozytu za symboliczną kwotę 10 zł . 5) Warunki: sami wiecie najlepiej... 6) Reasumując:ceny nieliche, ilość zjazdów niezadowalająca.Uznajemy, że jak dla nas przy całej miłości do Tatr, niestety bardziej satysfakcjonuje nas wyjazd do Austrii lub do Czech Moja żona powiedziała,że była na KW 2 razy - pierwszy i ostatni :crazy: i mam szczęście ,że poznaliśmy tak fajnych forumowiczów... Lubimy Tatry , klimat Zakopanego ale narty w tym miejscy to folklor ...
    5 punktów
  10. Jako że 'sezon ogórkowy' już prawie się rozpoczyna, człowiek myślami wybiega już do następnego sezonu zimowego. Na 'górskiej pustyni' jaką niewątpliwie jest region Warmii i Mazur, każda nowa inwestycja powoduje wypieki na twarzy zapaleńców białego szaleństwa. Jeśli dodać do tego, że budową zajął się sam Pan Tadeusz Gołębiewski, może z tego wyniknąć ciekawy projekt. Ślę najświeższe zdjęcia z budowy stoku przy Hotelu Gołębiewskim w Mikołajkach.
    5 punktów
  11. Kilka fot (kolegi Szymona) z soboty, głównie żleby Pozdrawia Tomek
    5 punktów
  12. Ogólny dzięks dla wszystkich których poznałem w Zajeździe Górskim oraz okolicy Yurty i Kasprowego !!! Głębsze przemyślenia później-ten szczur Janusz PS Miraz dziękuję Tobie i żonie za "Siwy Dym". Wszystko się sprawdziło. PS 2 Johnny dzięki , że towarzyszyłeś mi dzisiaj na krzesełkach i pozwoliłeś się wygadać. Jesteś Gość ( to za całokształt) PS 3 Bumer dziękuję za miłość do byłej Jugosławii i ich mieszkańców (uwielbiam bałkańskie klimaty) PS 4 Artix i KP dzięki za dotrzymanie towarzystwa do końca.... przepędziliście Janusza PS 5 Marboru a Tobie dziękuję za zorganizowanie tego WZF (cokolwiek to znaczy?) PS 6 Jak ja dzisiaj zasnę bez kołysanki chrapanej (uzależniłem się) cdn...
    5 punktów
  13. Wczoraj postanowiłem wykorzystać piękną pogodę na Pilsku. Obudziłem się przed 5, ale ciężko było wstać – zwlekam się z łóżka dopiero o 5.40, przez co w Korbielowie jestem dopiero po 9. Myślałem, że ludzi będzie multum, ale już od wjazdu widać, że nie jest źle – parking przy mostku luźny, pobocza wzdłuż drogi powyżej też jeszcze wolne – można śmiało parkować. Idę w kierunku Strug a tu pełna wiosna – wszystko płynie a auta, które zaparkowały przy schodkach stoją w jednej wielkiej błotnistej brei. Na szczęście 2 kasy czynne, kolejek brak. Po wjeździe na Szczawiny trasa na pierwszy rzut oka wygląda dobrze – i tu również – od razu z marszu do orczyka. Na Miziowej też bez większych postojów. Na trasach śniegu w sam raz, żadnych przetarć (poza odkrytym plackiem przy schronisku), żadnej trawy, kamorców itp. – jeżdżę 5-ką i Kopcem, a po 11 już głównie górą 5-ki i Kopcem z przewagą na plus tego drugiego. Z prawej strony w cieniu poniżej Miziowej nawet można znaleźć zmrożone odcinki śniegu. Cały czas świeciło przepięknie słońce i spowodowało, że około południa jazda zrobiła się już trudna - narty chwytało-puszczało, chwytało-puszczało- taki system start-stop w jeździe:tongue: – wtedy pomyślałem sobie, że przydałby się teraz takie Armady lub Hellbenty:wink: – nawet 2 osoby widziałem z podobnymi łopatami. Trzeba było zacząć naprawdę uważać a widać też to było po frekwencji – do orczyków praktycznie zero kolejek, ponieważ większość ludzi już odpuściła jazdę i zajęła strategiczne miejsca przy starym schronisku, wygrzewając się na ławach i leżakach w słońcu. Ja w takim razie postanowiłem wybrać się na szczyt . Po 12 słońce, który dotychczas operowało na maxa zaczęło na jakiś czas zachodzić, więc ułatwiło to moją wędrówkę na szczyt. Na górze posiedziałem sobie godzinę, naładowałem akumulatory pięknymi widokami, ciężko było się zebrać, ale dość mocno wiejący wiatr nie pozwalał już na dalszą kontemplację:tongue: – a zjazd ze szczytu – najlepsze warunki śniegowe – narty fajnie jechały w tym nierozkopanym śniegu i tu najlepsze odczucia z całego dnia:smile: A na Miziowej i wokół – wiosna robi coraz większe spustoszenia – coraz więcej odkrytych placków z wystająca trawą a przy wejściu do schroniska zrobiło się małe bajorko:smile: Ja dychnąłem sobie po powrocie z góry, posiedziałem na leżaczku w słońcu przed schroniskiem i po 16 zebrałem się na dół – 5-ka na całej szerokości do moje dyspozycji i tylko wjeżdżający ratrak kazał mi się na chwilę zatrzymać:smile: Trasa już mocno rozkopana, ale jakoś tak przy zjeździe lepiej mi się jechało, niż jeszcze parę godzin temu w słonecznym szczycie około południa. Po zjeździe od Korbielowa od razu na kwaśnicę - tradycyjnie 2 porcje zjedzone przy pięknej pogodzie na zewnątrz karczmy - słońce z powrotem pięknie świeci, ptaki ćwierkają, strumyk szumi – oooo nie – ja jeszcze nie wracam – szybko zapłaciłem i w tych okolicznościach przyrody udałem się na spacer w górę podziwiać spokój i ciszę Korbielowa przeplataną wiosennymi akcentami natury – szedłem w górę do samego końca ulicy, obejrzałem głucho stojący hotel Harnaś wystawiony na sprzedaż, potem przyjrzałem się jego wyciągowi i szedłem tak dalej sobie w górę aż minąłem Zacisze i aż mi się wracać nie chciało. Z nogi na nogę powoli wróciłem do auta i po 18 powrót już do domu. Jeżeli chodzi o warunki śniegowe, to od rana wszystko bardzo fajnie się trzymało i jak na tę pogodę to do południa było nawet super. Czy Pilsko wytrzyma do przyszłego tygodnia? Ciężko powiedzieć, bo na trasach śniegu jest dosyć – puszcza polana na Miziowej, górka przed i za nią ale reszta nawet po 16 dobrze wyglądała. Wszystko zależy od tego, jak mocno będzie świeciło słońce i/lub deszcz w przyszłym tygodniu. Tak czy siak – ja wróciłem pięknie wiosennie naładowany, twarz całą czerwona od słońca - w pamięci piękne widoki i wrażenia - i o to mi właśnie chodziło!:smile:
    4 punkty
  14. Żadnych oficjalnych danych nie posiadam. Jak 'wieść gminna' niesie - krzesełko niewyprzęgane 2 lub 4 osobowe ok, 300-350m dł., trasa o długości ok. 650m (taki banan)- średnie nachylenie między 19 a 22% ( w zależności jak im wyjdzie). Wody do naśnieżania mają w bród. Oprócz jeziora Tałty dysponują 2 zbiornikami retencyjnymi. Znając inwestycje Pana Tadeusza to termin zima 2015 jest realny na tą chwilę (zobaczymy jak im pracę pójdą).
    3 punkty
  15. Fajnie że WZF przebiegło w tak sielankowej atmosferze,zresztą pewnie nie było innej opcji :smile: Mi niestety tym razem choróbsko pokrzyżowało plany :frown:: ale co się odwlecze
    3 punkty
  16. może dlatego że u góry było mleko... a do kabiny wchodziło się bez kolejki i się mijaliśmy...pogodę to się zobaczy w czwartek ...foty z dzisiaj , sorry ale tylko z tel. Tak się prezentuje na obecną chwilę Chopok, śnieg wytrzyma spokojnie 2 tyg. więc jeśli ktoś jeszcze nie wyciągnął roweru to śmiało ...pozdr.Torres
    3 punkty
  17. Dotarliśmy i my do domu :happy: Oczywiście po dzisiejszych nartach były Krupówki...a wcześniej jeszcze basen. Super wypad, super spotkanie, super Ludzie!!! Dzięki wszystkim. PS. Piotr, szkoda, że się nie udało spotkać - bardzo tego żałuję...cóż - następnym razem może się uda :applause:
    3 punkty
  18. Ja już w domu, Artix w hotelu. Dzięki wszystkim za spotkanie, wieczorne Polaków rozmowy i super atmosferę. Miło było poznać zacnych forumowiczów. Relacje pewnie lada chwila :wink:. Mam nadzieję, że niedługo będzie można powtórzyć spotkanie - może w jeszcze większym gronie .
    3 punkty
  19. Śnieg w Korbielowie coraz bardziej przeistacza się w: Mostostal - a to specjalnie dla Ciebie:wink:
    3 punkty
  20. W oddali polana prowadząca na Rysiankę - rok temu pod koniec marca drepatałem nią w resztkach śniegu - szkoda, że nie ma tam jakiegoś małego orczyka - na tej szerokości fajnie można byłoby sobie pośmigać:smile:
    3 punkty
  21. O godzinie 6,30 meldujemy się pod kolejką: Dzwonię do Mariusza jako zegarynka z pobudką, a tu niespodzianka, macha mi z okna naprzeciw kolejki.Po kilku chwilach wychodzi do mnie Maciek z Arturem, po oczach widzę, że wieczór był ciężki ale na pewno dadzą radę, w końcu sami zapaleńcy.Na górze jak zawsze bajkowo. Trochę wieje ale później się uspokaja: Twardo, trasa mocno zmrożona, jest szybko, poniżej ścianek na Gąsienicowej trochę nierówno:[video=youtube;lHo-jI74u7w] Przejeżdżamy na Goryczkową, w między czasie gubię trasę i zjeżdżam do Kuźnic, mimo ogromnej kolejki nie mam problemu z wjazdem na górę. Wchodzę do pierwszego wagoniku.Kiedy wracam po godzinie Goryczkowa już miękka ale jeszcze bez muld. Dalej jazda. Na spotkaniu ekipa trochę smutnawa, ja stronię od alkoholu więc zmęczenie mi nie dokucza, ale nastrój polibacjowy udziela mi się na stoku Goryczkowej, ponosi mnie moje góralskie usposobienie:[video=youtube;-aRCKBPs_uo] Na koniec jeszcze podejście na kopułę i zjazd po plecaki, trzeba wracać: Dziękuję wszystkim za liczne stawiennictwo, chyba, mało pogadaliśmy chociaż wy pewnie więcej ze sobą wieczorami. Chociaż tak drogo ale i tak zabawa była przednia. Do następnego, idę myć sprzęt i spakować na następny sezon.KONIEC
    3 punkty
  22. Dzisiaj po przegranej walce z Kasprowym padło na Pilsko. Dotarłem z Zakopanego do Korbielowa na 11.30. Ludzi przy kasie - 0 Na krzesło zasiedliśmy z żoną punkt 12.00 Na górze ludzi dość dużo – ale przy knajpkach. Na stokach luz. Warunki jak na tą porę całkiem fajne – typowa wiosna. Jak wspominał kolega śnieg tępy ale ja taki lubię, więc było super. Jazda praktycznie na okrągło – widać na filmiku. W tak przyjemnych okolicznościach zeszło nam praktycznie do 16.00 Co mogę powiedzieć – Jechać!!!!!!!!!!!!! Trasy jeszcze są w dobrym stanie. Praktycznie brak jest przetarć. Pani w kasie zapraszała na przyszły weekend. [video=youtube;oyEm1T9eKEo] Po mimo złego początku wyjazd super przyjemny. Pozdrawiam
    3 punkty
  23. Tak jeździ na ślizgu, że aż trudno odczytać napis na tym ślizgu nart -" ICELANTIC", może ktoś więcej zdąży przeczytać:Co tu oceniać, trzeba przyznać, że ta Pani jeździ na poziomie nieosiągalnym dla amatorów jak również dla niektórych instruktorów narciarstwa, nawet z STIN. Film trzeba wrzucić w zakładkę i oglądać kilka razy dziennie:tongue:Tu pokazuje pracę NW, pracę rąk, naprawdę nie ma jakiś niedoskonałości:rolleyes::Nie jeden narciarz jeżdżący na slalomce,chciałby tak się prezentować:wink:
    3 punkty
  24. Mariusz wszystko OK , ale brakuje mi jeszcze zdjęcia Janusza:biggrin: Ps szkoda ,że nie mogłem dotrzeć:sorrow: , ale sprawy rodzinne trochę pomieszały mi szyki
    2 punkty
  25. No i wróciłem Dotarłem do domu,więc trza by relację napisać,ale ta będzie nieco później. Przede wszystkim chciałbym podziękować wszystkim uczestnikom WZF za super zabawę,wspólne nartowanie i miłe towarzystwo - było mega fajnie!!! : Miło też było poznać parę osób po za Naszym spotkaniem.Kilka razy zostałem rozpoznany i były fajne pogawędki.Nie sądziłem,że to forum ma taką nośność... Dziękuję za miłe recenzje moich relacji! Skoro tak się podobają,to postaram się je pisać co sezon. Specjalny dzięks dla Bończy za świetny namiar - Hotel pachnął świeżością,pokoje przestronne,ładnie wykończone,no i samo położenie!Lepiej spać chyba nie można. :applause: Ale Hotel to jedno,a super klimatyczna knajpka - Yurta - dosłownie obok Hotelu to następna atrakcja.Z zewnątrz wygląda niepozornie,ale w środku super! :applause: Wczoraj odwiedził nas Janusz,więc sorry za brak relacji! Postaram się dziś nadrobić. Trzeba było dotrzymać towarzystwa i nieco "szusować". Ale tu dobra wiadomość: zatrzasnęliśmy Janusza w pokoju bez klucza,więc nie powinien już więcej sprowadzać Forumowiczów na złą drogę. Naprawdę super udane spotkanie! :applause: Świetna zabawa przez cały weekend! Kto nie był,niech żałuję! Szkoda tylko,że Piotrek nie dał rady dostać się do nas,ale faktycznie ilość ludzi w sobotę to miazga! No i czas wrócić do rzeczywistości... :sorrow: Tak jak żegnałem kolejne osoby,tak od razu jakiś smutek mnie ogarnął. Na samym końcu pożegnałem Paulę i Mariusza - byliśmy jeszcze razem w Aquaparku,bo mieliśmy to w pakiecie.Nie są to Termy,ale ja się fajnie pobawiłem. :angel: Miło mi było Was poznać,razem poszusować i poimprezować.Mam nadzieję,że spotkamy się za rok,może nawet w większym gronie? Obecność obowiązkowa!!! :wink:
    2 punkty
  26. Relacja wprost z kanapy BMW? No to zakończyłem sezon. Wyjeździłem się dziś w Białce na maksa, temperatura 14 do 16 stopni, grząsko ale trochę twardego terenu do treningu krawędzi było ? Na stoku oczywiście "tłumy"? Do zobaczenia za rok ? Tapa-talked
    2 punkty
  27. Kotelnica Białczańska ------------Remiaszów Potok - Wysoki Wierch Wczoraj i przedwczoraj , montowane były słupy i rolki , latał śmigłowiec dobre parę godzin .Praca wre pomimo błota , ale za parę tygodni powinna kolej być gotowa. Ciągle śledzę przez lornetkę postęp prac, W tej chwili Supersnow zaczął zwozić rury do naśnieżania i inne towary .Pozdrawiam i życzę miłego dnia .
    2 punkty
  28. No to jak ciągniemy "wątek szkoleniowy" Jędrka to kolejny filmik! https://www.facebook.com/video.php?v=785095984920358&set=vb.170845269678769&type=2&theater :eek: :eek: :eek: :eek: :eek: :eek: :eek: :eek: :eek: :eek: :eek: :eek:
    1 punkt
  29. Ten Muller miał taką przepustowość także w skrzyczeńskich czasach. Mój ojciec zawsze opowiadał, że zanim pobudowali nowoczesne szybkie orczyki w Czyrnej jeździło się na Skrzycznem i na Beskidku choć ten drugi był raczej tylko dla wytrawnych narciarzy. Pamiętam słowa, że "tam jest taki stary orczyk z kratownicowymi bramkami, który idzie tak wolno, że można z niego zsiąść pozrywać krokusy na łące (jeździli głównie w marcu na słońcu) i wrócić a będzie w tym samym miejscu... " ;-) Z moich lat dzieciecych pamiętam, że byliśmy tam tylko raz i po ponad godzinnym oczekiwaniu w kolejce daliśmy sobie spokój. Był to rok 78, może 79. Na pewno wtedy jeszcze były na nim oryginalne orczyki bo pamiętam, że był już wtedy Hondraski i bębny miał z "trąbką" a na tym starym bęben miał w miejscu trąbki sprężynkę, oraz nietypową półkolistą ramę. Ot i całe moje wspomnienie Mullera... Później zobaczyłem go dopiero w roku 2011!
    1 punkt
  30. Znalazłem kilka informacji o Müllerze z czasów, kiedy był jeszcze na Kondrackiej Kopie. Długość wynosiła 750m, a przewyższenie 270m. Przepustowość wynosiła 90os/h (strasznie mało :eek:) A to pierwszy wyciąg narciarski na świecie. Zbudowany w Szwarcwaldzie w 1908r o długości 280m z 5 drewnianymi podporami.
    1 punkt
  31. Wyciąg jest Mostostalu ale od jakiegoś czasu opiekuje się nim i modernizuje go Polsport. Część tych wyciągów przeszła jakby pod pieczę Polsportu inne pod Elsteru. Muller w Szczyrku jest Mullerem choć na dole wisi tabliczka Elster bo ten zrobił stację przewojową.
    1 punkt
  32. Janusz był szybki jak błyskawica! "Flesz" nie nadążał... :wink: :biggrin: Andrzej,co się odwlecze,to wiesz...
    1 punkt
  33. Wszystko się zgadza tylko ten wyciąg to Mostostal WN1000 a nie Polsport..;-) Orczyki WSO/Borer jak się patrzy...;-) Oczywiście to podmianka. Do starych Mostostali nie ma sprężyn. Nikt już nie robi a od innych nie pasują. Pasują tylko od starych Mullerów ale kompletnie nie opłacalna historia. Piękna fotka "latającego" koła przewojowego w ustawieniu dolnym. Miodzio.
    1 punkt
  34. 1 punkt
  35. Niestety zbyt ambitny program weekendowy nie pozwolił mi wziąć udziału w spotkaniu-Gorący Potok wieczorem,nocne Krupówki,Puchar PKL-ale szczerze żałuję...
    1 punkt
  36. To prawdopodobnie przez podkład muzyczny użyty w filmie, Google go blokuje. My mamy ten sam problem z filmikiem z naszego ostatniego wyjazdu na Kronplaz i Sella Rondę - Na komputerach otwiera się normalnie, ale na tabletach i na Smart TV go nie widać lub jeśli widać, to nie da się go odtworzyć.
    1 punkt
  37. Pomijajac WZF to ciezko jest pojac "fenomen" Kasprowego...jedna z droższych gór na planecie Ziemia, bo stosunek ceny do arealu narciarskiego juz raczej z kosmosu...no ale kto bogatemu zabroni:)
    1 punkt
  38. Moja żona by nie zdążyła zakręcić nosem, bo jak bym zobaczył jakąkolwiek kolejkę, to nawet z busa bym nie wysiadł:tongue: To są niektóre argumenty z powodu których raczej mnie tam nie zobaczą(żeby nie użyć słowa nigdy), nie mam zamiaru uczestniczyć w tej farsie, gdzie praktyki przypominają czasy z mrocznego okresu PRLu.
    1 punkt
  39. Film chyba prywatny bo dostaję info że nie można odtworzyć.Moje wrażenia z dzisiejszej Białki pozytywne mimo ze śnieg był ciężki. Z racji dziecka byliśmy koło 10-tej na Kotelnicy, już było trochę grząsko ale dało się jeździć, w sumie z przerwami dotrwaliśmy do szesnastej, młody się po drodze zmęczył więc miał przerwę którą wykorzystałem na sprawdzenie Jankulakowskiego, tam było zdecydowanie lepiej więc tam też pośmigaliśmy. Jutro atakujemy od góry czyli dojazd bity do Jankulakowskiego? Tapa-talked
    1 punkt
  40. Niestety nie było się dane dzisiaj spotkać z kolegami na Kasprowym Wierchu. Zostałem pokonany przez..........takich samych wariatów jak ja. Przyjechałem do Zakopanego punkt 8.00. Wjeżdżając na rondo przed Kuźnicami wiedziałem, że będzie dużo ludzi. Ledwo znalazłem miejsce w COS-ie. Po dojechaniu do Kuźnic lekki szok. Kolejka do kolejki z 50m poniżej schodów. Żona zaczyna lekko kręcić nosem:smile: Szybki telefon do Mariusza. Oni już w gondoli (mmmmm jak zazdroszczę) ale cóż stoimy. Po 40 minutach przesunęliśmy się o 10-15 metrów. Szybkie obliczenia:wink: do 12 się załapiemy:biggrin::biggrin: Decyzja mogła być tylko jedna. W tył zwrot, rura do busika i na parking. Szybkie pakowanie i jazda - Pilsko!!!!!! Zobaczymy jak będzie tam. Zdzwoniliśmy się z Mariuszem, dałem znać, że odpadamy i sorrrry ale szkoda dnia i takiej pogody. Co do Pilska to zaraz wlepię relację z dzisiaj. Kurcze szkoda, że nie dało rady. Pozdrawiam serdecznie ekipę i życzę miłej zabawy.
    1 punkt
  41. Pilsko - 11.04.2015Mam mieszane uczucia jeśli chodzi o dzisiejszy wyjazd... :7.50 pod wyciągiem, ludzi sporo, ale dwie kasy dają radę o 8.10 zasiadam na krzesełku.Pogoda bajkowa, tak jak pisał wcześniej JaroW do 10 twardo i równo, później już tylko gorzej.Dla mnie największym problemem był tępy śnieg, narty miejscami stawały, smarowanie w Szczawinach niewiele poprawiło. Od 13 do 14 praktycznie nie dało się jeździć. Po 14 niewielkie chmurki na niebie poprawiły sytuację przynajmniej na Kopcu. O 16 zjazd krzesełkiem, nie ryzykowałem masakry nart :.
    1 punkt
  42. Zakończenie sezonu 2014/2015 Pilsko 11-04-2015 Dzisiaj na Pilsku pogoda bajkowa. Warunki do 10 super, twardo i równo. Po 11 miękko i wiosennie. Ludzi w zasadzie średnio. Jednym słowem BAJKA. Filmik z dzisiaj: [video=youtube_share;VVUOtCnPYgU]http://youtu.be/VVUOtCnPYgU. Pozdrawiam JaroW
    1 punkt
  43. Sporo ludzi już dzisiaj na Kasprowym. Warun super, choć poza trasami rano twardo i zlodowaciało. Potem trochę puściło i narty od Machu Majestic spisały się bardzo dobrze. Na takich nartach można poza trasami pojeżdzić.
    1 punkt
  44. Cześć Dzięki Artixie za próbę definicji. Wydaje się, że wszystko jest OK ale... - nie jest prawdą, że wraz z krótka narta taliowaną powstała nowa technika. Nie przez przypadek zamieściłem film ze Stenmarkiem ponieważ to właśnie On już w połowie lat 70 zauważył, że technika (!) jaka jeździ pozwoliłaby na znaczne skrócenie czasu przejazdu gdyby nie sprzęt. Zaproponował wtedy modyfikacje sprzętowe, które były pierwszą próbą stworzenia narty taliowanej. - jeżeli przyjąć Twoja definicję to zawodnicy w zjeździe (najbardziej carvingowej konkurencji) jeździli pełny carving zdecydowanie wcześniej nim w ogóle ktokolwiek wpadł na taki pomysł - ewolucja techniki narciarskiej spowodowała, że już na przełomie lat 80/90 technika skrętu - chodzi tutaj głównie o fazę sterowania nie różniła się praktycznie niczym od skrętu współczesnego - w jeździe skrętem ślizgowym kontrola prędkości polega na na sterowaniu promieniem skrętu (identycznie jak w Twoim opisie carvingu), natomiast to o czym piszesz to wrzucenie nart w ześlizg, które niezależnie od tachniki jaką jedziesz jest elementem ratującym. Jeżeli spojrzymy na programy szkolenia narciarskiego krajów alpejskich to w żadnym z nich nigdy nie było i nie ma wydzielenia ewolucji ciętych jako oddzielnego czy tez przeciwstawnego elementu jazdy. Mamy tam do czynienia z trójdzielnością: na przykładzie włoskim: - bronze level - ewolucje kątowe - silver level - ewolucje równoległe ślizgowe - gold level - ewolucje równoległe cięte Dalej jest już jazda sportowa do której - wbrew temu co piszą różni mądralińscy - trzeba perfekcyjnie opanować wszystkie! trzy poziomy podstawowe aby trening miał sens. Co więcej w różnych szkołach następuje mieszanie się silvera i golda w niektórych ewolucjach dopuszczają wymiennie ślad cięty i ślizgowy lub ślad łączony. Abstrahując od powyższego wyznacznik śladu nie ma żadnego sensu praktycznego bo jazda na nartach jest wysoce sytuacyjna i przy identycznej technice jazdy raz może powstać ślad cięty a za chwilę ślizgowy ze względu na rodzaj śniegu, zmianę wilgotności, temperatury itd. Widać to chociażby w filmiku tytułowym bo jak ocenić jazdę tej wspaniałej zawodniczki skoro nie opiera się Ona na krawędzi tylko w większości na powierzchni ślizgu? W każdym razie dzięki za fajną rozmowę, którą z przyjemnością kontynuować możemy jak tylko masz ochotę. Pozdrowienia serdeczne
    1 punkt
  45. na zdjęciach to nie ten gorący potok jest pięknie zbudowany cały w drewnie.. ponad 3ha powierzchni:) byłem tam przed otwarciem jeszcze.. robi wrażenie! aaa i ceny są bardzo konkurencyjne! rzekłbym chyba najniższe na Podhalu, chociaż nie jestem pewny na 100%.
    1 punkt
  46. Skipass za 9 EUR Jeśli ktoś wybiera się w najbliższym czasie na Chopok do Łomnicy czy Strbskiego niech zerknie na gopass.sk Pojawiły się kupony na 1 dniowe skipassy ( ważne 09.04-30.04.15) i na wejście do Tatralandii za 9 EUR.:applause:
    1 punkt
  47. Nowy wyciąg na Gubałówce! Od grudnia ma działać na Gubałówce nowy wyciąg orczykowy o dł. 382m (od dolnej stacji kolei linowo-terenowej). Powyżej planowanego orczyka grunty należą do rodziny, która od 10 lat nie chce, żeby została otwarta trasa przechodząca przez ich działkę. http://m.strefabiznesu.gazetakrakowska.pl/artykul/w-zakopanem-maja-dosc-narciarze-wroca-na-gubalowke
    1 punkt
  48. białka powder alert 07.04.15Rozpoczęcie sezonu poszło pomyślnie :stupid: więc zaraz po Świętach tj. we wtorek melduję się w Białce. Rano Podhale totalnie zimowe - napadało świeżego i jest -3. Ilość ludzi na stokach itd. opisywałem w relacji z czwartku - było podobnie :angel:Nowością był fakt, że w nocy był spory opad i rano nie było ratrakowane [ATTACH=CONFIG]22129[/ATTACH]Pogoda bajka - na lekkim minusie i słonko. [ATTACH=CONFIG]22128[/ATTACH][ATTACH=CONFIG]22130[/ATTACH]trochę nas przeraża brak ludzi :eek:- czy to Białka???[ATTACH=CONFIG]22126[/ATTACH][ATTACH=CONFIG]22127[/ATTACH]Szybka decyzja i przesiadamy się na coś szerszego - jest okazja bo w wypożyczalni mają m.in. stoeckli nówki sztuki. [ATTACH=CONFIG]22110[/ATTACH]dają nam Y 85 pod butem. Próbujemy wszędzie tam, gdzie są resztki "puchu". Wrażenia zaskakujące - oprócz oczywistych właściwości "puchowych" nartki te zaskakująco dobrze radzą sobie na ubitym i to na większych prędkościach a zmiana krawędzi nie nastręcza problemów :biggrin: Jest fajnie :[ATTACH=CONFIG]22123[/ATTACH][ATTACH=CONFIG]22124[/ATTACH][ATTACH=CONFIG]22125[/ATTACH]Gdy stoki już ubite ja biorę jeszcze Laser CX - inna bajka i kolejne zaskoczenie - dynamiczna jak typowa slalomka i krawędź trzyma, że hej. znów jest fun:biggrin:[ATTACH=CONFIG]22121[/ATTACH]Dajemy przez 6 godzin i do domku. W drodze powrotnej już wiosna :frown::
    1 punkt
  49. Pojeździłem trochę dzisiaj w Szczyrku. Początek jazdy godzina 9.20 dolna stacja krzesła i wyjazd na jaworzyne. Tam pierwszy raz w życiu dwa razy jazda Mostostalowym Mullerem ok. tylko trasa nudna potem dwie czy trzy jazdy długim orczykiem i kanapą i ze względu na kolejki tak do jednego jak i drugiego przejazd trójką do SON. Tam chwile jazda na odcinku Małe Skrzyczne – Solisko i przenosiny na Pośredni i tam dłuższy pobyt ze względu na fajne warunki i małe kolejki. Potem powrót na Małe Skrzyczne i przejazd tajną trasą do COS i już fajne jazda na bieżąco na kanapie kilka razy na kaskadzie i ondraszku. Bardzo spodobała mi się kaskada którą jeździłem dawno temu a zwłaszcza odcinek kaskady od góry do dołu ścianki fajny odcinek i kapitalne widoki na Klimczok i Magure. Później ponowny przejazd do SON trójką na koniec dnia i już resztki ludzi puste trasy koniec jazdy 16.50. Warunki powyżej tysiąca metrów twardsze poniżej bardzo miękko gęsty śnieg ale mi to odpowiada byle były małe kolejki do wyciągu. COS warunki dobre plus, SON warunki dobre najlepsze na pośrednim
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...