Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marionen

    marionen

    Użytkownik forum


    • Punkty

      14

    • Liczba zawartości

      4 615


  2. andy-w

    andy-w

    Użytkownik forum


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      1 563


  3. kmarcin

    kmarcin

    VIP


    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      1 110


  4. JurekByd

    JurekByd

    Użytkownik forum


    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      889


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 05.12.2015 uwzględniając wszystkie działy

  1. Rohace - otwarcie sezonuDzisiaj zawitaliśmy na otwarcie stacji Rohace - Spalena.Od kilku lat tutaj zaczynamy nasz sezon narciarski ( w tym roku tydzień temu była Czantoria, ale to był wyjątek).Wyjazd z B-B 7.15, na miejsce docieramy 8.50 .Dolina wita nas pięknym słońcem, chociaż po drodze cały czas było zachmurzenie.Temperatura gwałtownie spada i z +5 robi się 0 stopni. Droga przechodzi z czarnej na pokrytą lodem. Czyli zima.Na parkingu jest kilkadziesiąt aut, pierwsi narciarze już jadą w górę.Dzisiaj i chyba w niedzielę także karnety całodzienne kosztują 15, a 4 godzinne 13 Euro.Do kanapy wchodzimy z marszu bez żadnej kolejki (i tak jest do końca), kanapa grzeje w tylną część ciała, jest nieźle.Widok na Tatry jak zawsze wspaniały.Na trasie zmrożony sztruks. Niestety ratrakowy tochę zawalił sprawę i są spore uskoki. Ludzie i my szlifujemy stok.Temperatura cały czas jest taka, że stok do końca czyli do 13 nic nie mięknie, nawet w słońcu .Ja tak twardych warunków nie bardzo lubię, ale cieszę się z tego co jest.W przerwie idziemy na małe co nieco do baru przy parkingu. Wydaje mi się, że ceny sporo wyższe niż rok wcześniej.Prażeny syr - 5,90, Cola 1/2l - 1,80, Cappy 1/2l - 2 . Wyjazd udany. U nas w Beskidach to chyba tylko Biały Krzyż działa więc wybór celu wyjazdu był oczywisty.Jutro na 99% wyjazd w góry, ale na rower :angel:
    7 punktów
  2. Na pierwsze zjazdy wybrałem trasy przy orczyku Andel to nr 3a i 6a , oba po około 1100m . Śnieg fajny, szybki brak lodu, dość twardo , troche odsypów po bokach tras. Można zjeżdżać szybko i bezpiecznie bo narciarzy mało. Jestem zachwycony i pełny energii zasuwam góra - dół: Przetarć i minerałów niewiele, ledwie kilka: No, ale nadejszła wiekopomna chwila zmierzyć się z nowa trasą i 6 osobowa kanapą Leitnera. Nr trasy to 6a i jej długość to 1400 m i oznaczona jako czerwona. Trasa szybka, łatwa i przyjemna. Naprawdę pozwala w takich warunkach jak dzisiaj na wiele. Jest równa, szeroka i jak narciarzy mało można szaleć. Dla mnie super. Polecam i tym lepszym i nieco słabszym narciarzom (można na takiej trasie poprawiać swoją technikę - jest sporo miejsca) Na dole Hofmanky kolejna niespodzianka. Dość spory parking bezpłatny: I jeszcze jedna niespodzianka przy bramkach do kanapy. Brak bramek (3 są ale zapakowane). Zamiast zatrzymywać się przy gondoli, można było przejechać 1 km dalej w stronę Cerny Dul i jeździć dzisiaj za darmo (ograniczenie tylko do jednej trasy). Pierwszy wjazd kanapą i znowu radocha. (jak dziecko)
    7 punktów
  3. Zapożyczone z www.alpinforum.com fotorelacje z pierwszych dni grudnia 2015r w kilku austriackich ośrodkach. Niektórzy jadą, niektórzy wzdychają, a inni już tam są albo będą niedługo :smile: Ale myślę, że zerknąć warto :happy: Wagrain-Flachau http://www.alpinforum.com/forum/viewtopic.php?f=46&t=54547 Solden http://www.alpinforum.com/forum/viewtopic.php?f=46&t=54545 Schlick2000 http://www.alpinforum.com/forum/viewtopic.php?f=46&t=54543 Ischgl http://www.alpinforum.com/forum/viewtopic.php?f=46&t=54529 Serfaus-F-L http://www.alpinforum.com/forum/viewtopic.php?f=46&t=54542 Kaunertal http://www.alpinforum.com/forum/viewtopic.php?f=46&t=54541 Pitzal http://www.alpinforum.com/forum/viewtopic.php?f=46&t=54540 Stuhleck http://www.alpinforum.com/forum/viewtopic.php?f=46&t=54531 http://www.alpinforum.com/forum/viewtopic.php?f=46&t=54537 http://www.alpinforum.com/forum/viewtopic.php?f=46&t=54513 Kitzsteinhorn http://www.alpinforum.com/forum/viewtopic.php?f=46&t=54526 Obergurgl-Hochgurgl http://www.alpinforum.com/forum/viewtopic.php?f=46&t=54528 Turraher Hohe http://www.alpinforum.com/forum/viewtopic.php?f=46&t=54500 Saalbach http://www.alpinforum.com/forum/viewtopic.php?f=46&t=54497 Hauser Kaibling http://www.alpinforum.com/forum/viewtopic.php?f=46&t=54504
    6 punktów
  4. Pozdrawiam z cyrkowego ośrodka - śniegu baaardzo mało , ale jeździć się da - rano zmrożony beton , potem puszcza , o 14 raczej ciapka - większość ośrodka przejezdna , nowa trasa wzdłuż gondoli TirolS łączącej Hinterglemm z Fieberbrunn świetna , choć zlodowaciała.Tydzień temu było dużo lepiej :Hauser-kaibling w sobotę Molltaler Gletscher w niedzielę Flachau w poniedziałek
    6 punktów
  5. Właśnie wróciłem z tej małej stacji,która co roku pierwsza otwiera sezon,mimo małej wysokości, starego sprzętu-widać liczy się coś innego,jeśli potrafią zawsze zaśnieżyć pierwsi... Chwilę się wahałem,czy ich nie minąć,dołożyć 40 km i pojechać na Szczyrbskie,bo w nocy było ciepło,ale pomyślałem,że przy dużym plusie warunki będą te same.I rzeczywiście,śniegu dużo,żadnych przetarć,podkład twardy,po wierzchu coś w rodzaju firnu,trochę zbyt miękkiego... Zjechałem około 30 razy ,bo wyciąg szybki bardzo i bez ludzi.Ale nie ma co wybrzydzać ,biorąc pod uwagę,że to pierwsze narty w tym roku,nie licząc lodowców,i pewnie ostatnie-tak się zanosi,patrząc na prognozy...
    5 punktów
  6. Myślałem, że wytrzymam do weekendu bez śniegu i nart. Ale jestem jednak słabego charakteru. W sobotę nie mogę się ruszyć mam inne obowiązki nie do przesunięcia, a niedziela jest tak daleko! Do tego pogoda niepewna i moje obawy, że zamiast otwarcia nowych ośrodków narciarskich doczekam zamknięcia starych. W poprzednim tygodniu nie wyjeździłem się do końca w Karpaczu, ale nabrałem ochoty na więcej. W czwartek wieczorem zacząłem kombinować jak się wyrwać na narty. Teoretycznie niemożliwe, ale Polak potrafi. O 3 w nocy spakowałem sprzęt i ciuchy. O 5 zagruntowałem ściany gruntem szczepnym pod trawertyn dla majstrów, którzy remontują u nas kuchnie, a będą po 10. W pracy nic nie mogłem wymyślić to musiałem prysnąć cichaczem, najwyżej nie dostanę premii w tym miesiącu. Za 15 dziewiąta jadę już w kierunku granicy czeskiej. Jedyna opcja jaką biorę pod uwagę to Janske Lazne. Informacje ze Skionline i Holidayinfo.cz nie dają mi żadnego innego wyboru. Mam do pokonania jakieś 80 km z hakiem. Wybieram drogę przez Wałbrzych. Przed Podzamczem naprawiają w końcu obwodnicę (na szczęście jeden pas jest wolny i nie ma korków), a Szczawno omijam nowa drogą koło Makro. Jedyny problem to silne porywy wiatru (jadę dosyć wysokim autem i z kufrem), ale martwię się tylko tym, czy może wyciągi wyłączą. Kamienna Góra i już Lubawka ( a tu wymieniają nawierzchnie z asfaltu w mieście - można się jednak przecisnąć) Robię przystanek w Zaclerzu. Dwa, trzy lata temu byłem tam dosyć często, mają tam dobre warunki do treningu. Śniegu jednak nie mają, choć próbowali coś śnieżyć: W Mlade Buky mgła i ciągneła sie do Janske Lazne. Ale im wyżej tym lepiej. Wiatr ucichł i wyszło słońce. Melduję się na parkingu pod gondolą trochę po 10. Parking wypełniony troche ponad połowę tylko 1. 2 i 3 są puste. Przeglądam tablice informacyjne: Wygląda to bardzo obiecująco. Tak sądzę. Kiedy byłem gotowy ruszyć do kasy, podeszła do mnie młoda Czeszka z całodziennym tiketem. Nie wypadało jej odmówić (gentelmen:stupid:). Karnet kosztował mnie 150 koron (po kursie dnia wyszło 25.2 zł i parking 60 koron to dodatkowo 10.08 zł) Wg mnie cena bardzo promocyjna. Ładuje się szybko do gondoli i heya na trasy: Widoki z gondoli radują moje serce - słońce, śnieg i mało narciarzy, cóż można mieć więcej? Dojeżdżam kolejką do do miejsca gdzie się łączą trasy nr 6a, 4a, 5a i 16a. I tu pierwsze moje zaskoczenie, patrzę w lewo i widzę pierwszy raz stację Hofmanky Express i na dodatek na kanapach narciarze trasą 5a suną w dół. to są, aż 3 długie ciekawe trasy, no jestem w niebo wzięty:laughing::biggrin::angel:
    4 punkty
  7. To nie przypadek, ani układy, tylko ciężka praca. To, że Hofmanky Express dzisiaj działał za darmo, to Czesi zrobili sobie test przed oficjalnym otwarciem plus marketing i to rozumiem. Ale fenomenem jest dla mnie Areal Mlade Buky (i wiele, wiele innych). Miejscowość położona na wysokości 670 m npm i tam jest prawie zawsze śnieg. Skąd oni go biorą nie mam pojęcia. Dzisiaj wracając podjechałem zobaczyć jak sobie radzą. I co ? Wjeżdżam na duży parking. Stoi kilka aut i na trasie przy orczyku widzę 2 (słownie dwóch narciarzy). I wyciąg działa. Było już po 15, stałem dziesięć minut i 2 gości na trasie!!! Fenomen, czy co? Pozdrawiam serdecznie.
    2 punkty
  8. Przeglądając stronkę naszkasprowy.pl trafiłem na bardzo fajny artykuł dotyczący ewolucji w technice jazdy na nartach. Chciałbym się z Wami nim podzielić, oto on: Telemarki i krystianie - Zaczęła się jazda w dół. (…) Pęd nasz był szalony. Wyznać muszę, że zjazd ten błyskawicz-ny należy do rzadkich przyjemności, człowiek czuje się ptakiem i leci niby w przestwór nieskończony – tak Józef Schnaider, narciarz z Tatarowa w Karpatach Wschodnich, pionier narciarstwa na tamtych terenach, opisywał swoje pierwsze doświadczenia narciarskie. Technika, jaką stosowali dawni narciarze, w niczym nie przypominała obecnej: zamiast skrętów na krawędzi karwingowych desek – były telemarki i krystianie, przy-pominające raczej figury taneczne niż sportowe... Dzisiaj na Kasprowym Wierchu dominuje skręt karwingowy, którzy najwięksi mistrzowie nart wykonują „na krawędzi”. Narty do takiej jazdy są bardziej taliowane i zdecydowanie krótsze. Pierwsi narciarze musieli sobie radzić zupełnie inaczej. Pionierzy narciarstwa stworzyli własną „technikę”, opartą na zimowych doświadczeniach wielodniowych wypraw w góry, a potem poparli ją doświadczeniem z kursów narciarskich, prowadzonych przez austriackich i norweskich instruktorów. W dalszych częściach przewodnika Schnaidera czytamy: Przybiera jazda tempo takie, iż nie jest się więcej panem sytuacji, zjeżdżać należy skośnie, na poprzek, zataczać łuki lub koła, używać serpentyn lub zwrotu zwanego „telemark”...zwrot „telemark” jest jedną z najpiękniejszych figur w nartowaniu... Przy zwrocie należy jedną nogę wysunąć naprzód, zarzucić natychmiast w zamierzone położenie, zmienić kij i przyciągnąć drugą nogę... Stanisław Barabasz, pionier narciarstwa w Tatrach pisał, że dopiero podczas wycieczki na Przełęcz Kondracką nauczył się jazdy zakosami (łukami). Wcześniej zmieniano kierunek jazdy padając na śnieg, przekładając deski w żądaną stronę i jechano dalej! O zjeździe z Małołączniaka (2096 m) tak pisał Barabasz: ...powrót za to był desperacki, niektórzy zjeżdżali na nartach, inni na plecach, jak się dało... Rezultatem tej wycieczki były 3 narty złamane, kilka niezłych stłuczeń i odrapań skóry. [video=youtube;TCmUchkGCCs] Z czasem technika stawała się coraz bardziej zróżnicowana. Kontakty z narciarzami z Austrii i Norwegii zaowocowały nowymi ewolucjami. Norwegowie cenili szybkość, z kolei Zdarsky, twórca szkoły alpejskiej, pisał, że łuk z oporu na stromym zboczu, wykonywany wolno, ale pewnie, dawał pewność ustania nawet w najstromszym terenie. Na początku w Tatrach dominowała więc turystyka narciarska i związana z nią szkoła alpejska Mathiasa Zdarsky'ego. Zdarsky czynił eksperymenty narciarskie samotnie lub z towarzyszami, często nocą, bojąc się podejrzeń chłopów o czary. Powstały wtedy elementy jazdy szusem, potem Zdarsky wymyślił zwrot alpejski na stromym stoku i stał się jego mistrzem. Zdarsky wymyślił również jazdę oporną (pług). W 1906 r. powstało w Lilienfeld pierwsze kółko narciarskie i miał miejsce kurs narciarski, a łuk alpejski stał się chlubą tej szkoły i był stosowany przez polskich pionierów nawet wtedy, gdy narciarstwo na dobre zdominowała szkoła norweska. Technice stworzonej przez Zdarsky'ego hołdowali Mariusz Zaruski, Mieczysław Karłowicz i wielu członków ZON- u (Zakopiańskiego Oddziału Narciarzy Tow. Tatrzańskiego), a wizerunek narciarza jadącego łukiem z oporu z ponad dwumetrowym bambusem w ręku dominował w czasach pionierskich. W Tatrach szkoła norweska istniała przez pewien okres równolegle obok alpejskiej i przyjmowała się przez kilka lat, wolniej jednak od austriackiej. Pomiędzy tymi szkołami trwała zażarta rywalizacja, bowiem Norwegowie, twórcy nowoczesnego narciarstwa, zwłaszcza sportowego, pogardzali systemem Zdarsky'ego. Zdarsky nie pozostał dłużny.Pisał o technice Norwegów niezbyt pochlebnie: Jazda przy pomocy 2 kijków nie jest w żadnym przypadku piękna, przecież tak bardzo przypomina cherlawych braci szpi-talnych! Rywalizacja trwała w sumie ponad 10 lat. W sposób niezwykle barwny pisał o dawnych zjazdach i technice Józef Oppenheim w swoim przewodniku z 1936 r. Oto fragment opisu zjazdu pióra Opusia, jak powszechnie nazywano kierownika TOPR, narciarza i taternika: Bo czyż być może dla dobrego narcia-rza większa przyjemność, jak w wąskiej rynnie górskiej kręcić łuk za łukiem, opadając w dół wężowym śladem ? Co za sprawdzian techniczny wycyrklowanych kristjanij, ślad szerokości paru metrów, lecący z pieca na łeb w przepaść.Albo, nieporównany, cholerycznie stromy las tatrzański, ów slalom wobec nieba, o chorągiewkach ze smreków, które się nie ugną, gdy o nie zawadzisz. W miejscach wąskich z kolei Zaruski zalecał tzw. krok poprzeczny, czyli tak zwane schody, które nazywa dreptaniem. W czasie zjazdu zaleca tak jechać by w każdym momencie regulować szybkość zjazdu: Kij przenosimy na stronę narty wierzchniej (dolnej), poczem cofamy nartę wierzchnią wstecz, aż zagięcie dzioba zrówna się z piętą i nagłym posuwistym ruchem narty wierzchniej rzucamy się w dół, podpierając się równocze-śnie kijem, trzymanym oburącz. Kolejną ewolucja jest jazda zakosami: Tzw. łuk z oporu, który dało się wykonać nawet na najstromszym zboczu, był fundamentalną ewolucją tatrzańskich turystów epoki Zaruskiego. Dzięki tym ewolucjom Zaruski zjeżdża z Koziego Wierchu i Zawratu (1907 r.) , a nawet ze szczytu tak trudnego, jak Kościelec (1911 r.). [video=youtube;Wn84W9PxXpA] Oto opis łuku z oporu: Oporu używamy podczas jazdy nie tylko dla zmniejszenia prędkości lecz również dla zmiany kierunku, przez stop-niowe bowiem dosuwanie podczas jazdy narty kierującej (górnej) do hamującej (dolnej) zmienia się kierunek jazdy a ślad nart przybiera kształt łuku. (spójrzcie na długość nart na tym zdjęciu z 1922 roku) Ze względu na stopień trudności zjazdu Mariusz Zaruski podzielił szczyty tatrzańskie na łatwiejsze i trudne. Skala trudności zjazdu obejmowała szczyty łatwe (1/10) do najtrudniejszych (8/10): 1. Wierch Walczacki, Żywczańskie.....1/10 2. Gładkie, Kotelnica...........................2/10 3. Skupniów Upłaz, Kasprowa Czuba..3/10 4. Czuba Goryczkowa, Żółta Turnia.....4/10 5. Giewont (Szczerba), Czerwone Wierchy..5/10 6. Zawrat, Bystra.................................6/10 7. Siwe Turnie od Błyszcza..................7/10 8. Kościelec......................................... 8/10 [video=youtube;IQ5WSgo8Tdk] Zaruski także pisał jako jeden z pierwszych o slalomie. Całość łuków tworzy na zbo-czu wężowy ślad i Zaruski nazwał taki sposób jazdy wężem. Stąd Wściekłe Węże, żleb spadający do Doliny Jaworzynki. W swoim przewodniku użył terminu slalom, dla określenia jazdy wężem w terenie trudnym, gdzie narciarz ma cały szereg przeszkód do pokonania. Istotą slalomu jest ciągłość jazdy i zakręty bez względu na to, czy zostały wykonane według szkoły alpejskiej, czy norweskiej, tj. za pomocą telemarku lub christianii. Były to podstwowe ewolucje szkoły norweskiej. Ojczyzną telemarku są okolice Oslo - Överbö i Morgedal i w górach hrabstwa Oto opis telemarka zawarty w podręczniku narciarskim Józefa Schnaidera z 1898 r: gdy się zamyśla zwrot zrobić w lewo, należy nogę prawą wysunąć nieco naprzód, skierować ku środkowi, przenosząc równocześnie ciężar ciała w tę stronę i przyklękając nieznacznie na lewą nogę, prawą nogą łuk zatoczyć. W ten sam sposób zatacza się łuk w prawo, tylko w odwróconym porządku. O chrystianii pisano wtedy: Kristjanja jest skrętem, dającym się wykonać nawet w bardzo szybkiem tempie i jest konieczna ewolucją w biegach terenowych i zjazdowych...Jazda nisko, miękko, wąskim śladem, ukośnie po zboczu lub prawie w linji spadku. ciężar ciała równomiernie na obu nogach. nagle podrywamy się do góry, prostując nogi i nabieramy ruchu obrotowego przez raptowny skręt ciała wokół osi. Opadamy na pięty, silnie uginając nogi, pięty cisną na tyły nart, obracając je dalej w kierunku skrętu. Podczas obrotu narty rozstawia się nieco szerzej, aby końcowe stadjum kristjanji, ob-suwanie się bokiem po zboczu, wypadło w pozycji pewnej. Na Kasprowym Wierchu w ostatnich sezonach zimowych widać coraz częściej narciarzy jeżdżących telemarkiem, na nowoczesnym sprzęcie. Wojciech Szatkowski Muzeum Tatrzańskie ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Świetny kawałek historii!!!
    1 punkt
  9. TAK GOPASS całosezonowy trzeba aktywować w infocentrum np. na LUCKO.
    1 punkt
  10. Tego jeszcze nie było. Nikt z typujących dzisiejsze zawody SG mężczyzn nie trafił! Wszyscy otrzymali ZERO punktów :applause:
    1 punkt
  11. Nie moglem sobie odmowic,i zajrzalem na kamerki na Chopoka,a tam widok na poludnie doslownie scina z nog!!! Zreszta caly obszar na pd od grani NIznychTatr tak wyglada :eek: Podobnie jest u nas patrzac z Lubania na pd Polecam te kamerki http://www.ochotnica.pl/pl/92410/0/Kamery_online.html
    1 punkt
  12. Marcin już niedługo będziemy w cyrkowym ośrodku jak na razie widzę - jest pięknie!
    1 punkt
  13. Vitage Ski 1941 Film z 1941r. opis sprzętu narciarskiego [video=youtube;OrKiet0xqW8]
    1 punkt
  14. To nie przypadek, ani układy, tylko ciężka praca. To, że Hofmanky Express dzisiaj działał za darmo, to Czesi zrobili sobie test przed oficjalnym otwarciem plus marketing i to rozumiem. Ale fenomenem jest dla mnie Areal Mlade Buky (i wiele, wiele innych). Miejscowość położona na wysokości 670 m npm i tam jest prawie zawsze śnieg. Skąd oni go biorą nie mam pojęcia. Dzisiaj wracając podjechałem zobaczyć jak sobie radzą. I co ? Wjeżdżam na duży parking. Stoi kilka aut i na trasie przy orczyku widzę 2 (słownie dwóch narciarzy). I wyciąg działa. Było już po 15, stałem dziesięć minut i 2 gości na trasie!!! Fenomen, czy co? Pozdrawiam serdecznie.
    1 punkt
  15. Znasz kogoś kto tego nie robi:rolleyes:: :wink:
    1 punkt
  16. W tej chwili najlepiej wygląda solden i okolice prawie 170km czynnych tras prognozy pokazują piękne okienko pogodowe od środy do soboty ja prawdopodobnie pojadę w czwartek w nocy śladami zeszłorocznej wyprawy z Jodkiem kwater jest dość dużo w dobrych pieniądzach
    1 punkt
  17. Kilka zdjęć z dzisiejszego naśnieżania Na fb napisali, że w piątek na severze chcą otworzyć Lućky, Zahradky (pewnie FIS, 5-Turisticka i może 1-Pretekarska), Biela Put i główną z Chopka.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...