Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 13 Październik 2026
-
Rok
13 Październik 2025 - 13 Październik 2026
-
Miesiąc
13 Wrzesień 2026 - 13 Październik 2026
-
Tydzień
6 Październik 2026 - 13 Październik 2026
-
Dzisiaj
13 Październik 2026
-
Wprowadź datę
11.12.2015 - 11.12.2015
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 11.12.2015 uwzględniając wszystkie działy
-
Dzień 2 - przedostatni - mojego pobytu w Obertauern. Zgodnie z prognozami pogody, kolejny piękny dzień od rana słoneczko, później pojawiło się troszkę chmurek, ale generalnie słońce świeciło cały czas. Parkingi jakby trochę pełniejsze i ludzi trochę więcej niż wczoraj: Na pierwszy ogień z rana poszła czarna trasa FISowska na Schaidbergu, wczoraj dotarliśmy tutaj późnym południem, gdy była mocno rozjeżdżona i doszliśmy do wniosku, że dobrze że punktów za styl nie rozdawali, bo była to trochę walka o przetrwanie. Dzisiaj na świeżości i po ratraku było znacznie fajniej, ale i tak nogi po pięciu sześciu zjazdach trochę piekły: Dzisiaj było znacznie cieplej niż wczoraj. Temperatura na plusie, choć trasy nawet to nieźle zniosły. Jednakże armatki nie pracowały i od czasu do czasu na trasie pojawiały się minerały: Ogólnie, kolejny bardzo udany dzień na nartach. Jutro znów się trochę męczymy, ale nieco krócej, bo trzeba wracać do Krakowa. Tutaj jeszcze parę widoczków:6 punktów
-
Miałem się już nie odzywać, ale po płytszych przemyśleniach jeszcze kilka wrażeń o nowej kolejce Leitnera. Nie jestem żadnym specjalistą w temacie kolejek (zwłaszcza, że na forum są wybitni specjaliści znający każdą śrubkę i blaszkę), jednak trochę z kolejek korzystam. Wiem co to wyrwirączka, wyciąg talerzykowy czy orczykowy, kanapa, gondola, a nawet odróżniam vlek od lanovki - ale na tym już koniec. Dla mnie wyciąg był tylko środkiem do osiągnięcia celu, czyli umożliwienia mi zjazdu na nartach w dół i nigdy się samymi wyciągami nie interesowałem. No ale tu miałem możliwość testowania nówki nieśmiganej. Przede wszystkim kolejka Hofmanki Express jest express. Porusza się rzeczywiści szybko, dużo szybciej od gondoli, która też daje radę. Wsiada i wysiada się z niej bardzo wygodnie. Pierwszy raz jak na niej usiadłem to przestraszyłem się, że klapnąłem na jakąś wylaną gorącą kawę, czy herbatę tak mi podgrzało momentalnie tyłek. Grzeje naprawdę mocno. Siedziska są mięciutki i wygodne do tego jeszcze kolorystycznie dopasowane, naprzemiennie czarne i niebieski, bubliny niebieskie. Jeśli chodzi o same bubliny to nie jestem ich wielbicielem, jeszcze nigdy jadąc sam jej nie opuszczałem, uważam, że ogranicza moją wolność:stupid:. Nie cierpię na klaustrofobię, ale w górach oczekuję przestrzeni i kontaktu z naturą, bez dodatkowej osłony (no i te zapachy). A na nartach marznę ewentualnie, jedynie w kolejce do wyciągu. Zauważyłem też, że dojeżdżając do końca zwalnia i spokojnie wysiadam (powinni przetestować Hofmanke właściciele i zarządcy krzeseł na goryczkowej):sorrow:, za chwilę automatycznie opuszcza się osłona, zabezpieczając siedziska przed warunkami atmosferycznymi, na dole natomiast znowu automatycznie podnosi się do góry i umożliwia nam zajęcie wygodnego miejsca. To mi się bardzo podobało. Do tej pory w innych ośrodkach (tych alpejskich też) nigdy nie zwróciłem na to uwagi. Cofając się do minionego piątku to po godzinie 12 na stoku i na kanapie zrobiło się pusto. Prawie przez trzy godziny wjeżdżałem na górę sam. Zacząłem testować różne pozycje na kanapie, aż do pozycji horyzontalnej i doszedłem do wniosku, że może wymyślą nowe kanapy- np łóżkowe tylko dodatkowo zamocować jakieś uchwyty, stojaki na narty i kije i mocny dzwonek przed wysiadaniem dla śpiących w czasie wjazdu:stupid: Pozdrawiam serdecznie.5 punktów
-
Pogoda trawiła nam się w dechę :smile:Jak na Austrię to naprawdę miłe zaskoczenie o tej porze rokuHula ok 70 procent ośrodkaJeśli chodzi o warunki narciarskie to uczciwie jest 30 cm śniegu :Może nie za dużo jak na tą porę roku ale na górze można powiedzieć że jest zimaOczywiście że pojawiają się gdzie nie gdzie po paru godzinach minerały ale cóż i tak przy tej ilości śniegu nie jest żle Dwu cyfrowy mróz w nocy i troszkę ponad zero w dzieńTrasy przygotowane dobrze,choć po paru godzinach wychodzi lódKolejek nie ma ale koło południa trzeba z minutkę odczekać w centralnym punkcie ośrodka przy wyciągach na stronę SzwajcarskąParę foci dla spragnionych zimy :wink: Jutro SFL mój ulubiony ośrodek :proud:4 punkty
-
Tą połówkę tygodnia miałem w kalendarzu zostawioną na potencjalny wyjazd do Austrii. Żadnych spotkań, czy innych obowiązków. Wyjazd uzależniałem jedynie od pogody. Ponieważ weathercast.co.uk już od jakiegoś czasu dawał nadzieję, że będzie nieźle to rzecz nabrała realnych kształtów we wtorek wieczorem. Tak więc na szybko środa rano pakowanie auta, potem do pracy pozałatwiać parę rzeczy i ok. 15-tej odpaliliśmy z Krakowa. Przed 23-cią zameldowaliśmy się w Obertauern. Z miłych zmian - zwężenie przed Brnem zniknęło i generalnie jechało się nieźle. Dodatkowo nie przecina się granic z Niemcami, więc nie było obaw o jakieś kontrole i korki. Obertauern nie jest miejscówką, która miałaby wybitne i kultowe trasy (Schladming jest na pewno fajniejsze pod tym względem), ale gdy jest pogoda, to moim skromnym zdaniem nie ma lepszego miejsca widokowo w promieniu 8 godzin od Krakowa. Do tego możliwość zaparkowania samochodu i zapomnienia o nim do wyjazdu, czyli tzw. ski in-ski out, to coś co ja sobie osobiście bardzo cenię. Jeszcze 4 km przed celem zastanawiałem się gdzie ten śnieg, ale kilometr później z za zakrętu wyłoniło się Obertauern całe we śniegu. Obertauern na pewno do tanich miejscowości nie należy; być może też dlatego nie jest specjalnie popularne wśród naszych rodaków. Rejestracji polskich bardzo niewiele, ale parę zauważyłem. Mimo tego, że ceny zwykle tu trochę wyższe, to o tej porze roku nie jest źle. Noclegi w cenach, które da się znieść, do tego przecenione skipassy. Jak widać na zdjęciu karnet dzienny nawet po 25 EUR, a jak widać na tablicy poza 3 orzczykami z wyciągów nie chodzi jedynie Gamsleiten 2 - za mało śniegu. Pogoda piękna - bezchmurna. Temperatura też idealna - na lekkim minusie, co umożliwia w zasadzie ciągłe uzupełnianie śniegu armatkami: Obertauern słynie z tego, że śniegu tu nie brakuje, ale tak naprawdę jak na tą miejscowość nie ma go w wielkich ilościach. Podają 30 cm w miejscowości i 50 cm na górze. Te dane wydają mi się prawdopodobne.W środku dnia obiadek. No nie powiem, ciekawą okładkę miało menu, a i hamburger z miejscowej krówki okazał się niezły: Ludzi było tak niewiele, zwłaszcza późniejszym popołudniem, że zastanawiałem się nad rozpoczęciem pisania książki "samotność narciarza", tym bardziej że nawet mój kompan wyjazdu ok. 15-tej spasował: Tutaj jeszcze parę widoczków z dnia dzisiejszego. Jeszcze 2 dni jazdy przede mną:4 punkty
-
Trochę o warunkach na Chopoku - stan naśnieżenia... Jutro rusza też Tatrzańska Łomnica,ale tylko dolna,łatwa trasa.3 punkty
-
Ze względu na warunki pogodowe, uniemożliwiające przygotowanie stoku narciarskiego, właśnie na lodowisku o godz. 16:00 uroczyście otworzymy sezon zimowy, równocześnie przypominając, że zima to nie tylko narty. Sezon zimowy zaczniemy przy energetycznej muzyce górali - sąsiadów z Istebnej i kubku galicyjskiego grzańca. Czarny Groń szykuje niespodzianki i zapewnia, że zgodnie z ich hasłem „Nuda się nie uda!”. Do Czarnego Gronia zapraszamy już o godz. 11:00, kiedy to w hotelu podczas seminarium branżowego podyskutujemy z przedstawicielami branży zimowej, ekspertami i dziennikarzami o rozwoju i promocji polskich stacji narciarskich. sobota 12 grudnia LODOWISKO2 punkty
-
2 punkty
-
Zawitałem dzisiaj niespodziewanie służbowo do miasta Kudowa Zdrój. A jako nienormalnie, nienormalny narciarz uważam, że Kudowa leży koło Zieleńca (dla normalnych to Zieleniec jest koło Kudowy - bo to naprawdę piękne miasto jest i wszystkich którzy tam nie byli zapraszam serdecznie, zwłaszcza latem). Wracając do tematu nie mogłem nie zaglądnąć do Zieleńca, wszak za dwa dni mają tam ruszyć wyciągi. Będąc jeszcze w Kudowie, spotkałem takiego kogoś? Może ktoś Go zna? PO kilkunastu kilometrach zobaczyłem swojskie klimaty: Biorąc pod uwagę, że za 2 dni otwarcie sezonu w Zieleńcu, to nie wyglądało to zbyt zachęcająco. Zerkam na zegarek, godzina 15.20, zerkam na samochodowy termometr - 2 st C . To już wygląda trochę lepiej. Widoki z drogi do Zieleńca naprawdę piękne i zniewalające, nic poza górami i lasami i niestety zero śniegu, nawet jednej małej łatki białej nie uświadczysz. Ale kieruję się dalej w stronę wyciągów i tras narciarskich (inaczej przecież nie można, jest tylko jedna droga prowadząca w słusznym kierunku). Mijam kanapę Mieszko, a tu jeszcze trwają prace i wyciąg jeszcze nie ruszy w najbliższym czasie. Przejeżdżam koło 5 Winterpol i tu niestety też kiepsko ze śniegiem. Kilka łat sztucznego proszku. Zatrzymuje się koło Winterpolu Pomarańczowego i Gryglówki, a tu wygląda tak: Tutaj armatki pracują pełną parą i jak nie braknie im wody to do soboty może zdążą i coś otworzą, ale rewelacji to nie będzie. Przy większej ilości narciarzy szybko to rozkopią, niestety. Podjechałem jeszcze pod Nartoramę, ale tu jest tylko częściowo zaśnieżone, choć przyznać muszę, widać, że bardzo się starają i robią co można by zadowolić brać narciarsko-snowboardową: Pozdrawiam serdecznie!2 punkty
-
Kilkadziesiąt wyciągów, w tym liczne nowoczesne kanapy i gondola, ponad 70 km tras narciarskich, pięć połączonych wspólnym skipassem miejscowości - tak za kilka lat ma wyglądać SkiResort Černá hora - Pec, już obecnie największy ośrodek narciarski u naszych południowych sąsiadów. Więcej na ten temat1 punkt
-
Te twoje zdjęcia zwłaszcza w taką zajefajną zimę jaką mamy w Polsce, to jest po prostu nowa odmiana sadyzmu :laughing: Chyba sobie walnę ze 300 przysiadów i flaszkę, żeby poczuć carvingowe skręty w drodze do łóżka :crazy: :stupid:1 punkt
-
Nie bez powodu krzesełka większe niż 4-osobowe nazywa się kanapami ;-) Leitnera mógłbym długo zachwalać, ale niestety czasami popełniają błędy. Idealnym przykładem jest CD8C Bukova Hora w T.Łomnicy. Na górnej stacji (już po podniesieniu pałąku i bubliny) krzesełkiem trochę trzęsie (jak zawsze w wyprzęganych). Niestety w tym przypadku złe coś wymierzyli (pewnie coś z pałąkiem) i podczas "wstrząsów" pałąk lekko się obniża... trzeba uważać, żeby przy odjeździe z kanapy nie zahaczyć o niego. Co prawda nie zawsze tak się dzieje, ale powinni coś z tym zrobić (o ile się jeszcze da). Na Bukovej Horze coś też przekombinowali z podporami (musieli je poprawiać). Chociaż to było spowodowane raczej błędem geodetów a nie Leitnera --> http://lanovky.sk/?page=rep&idb=1492 Kiedyś się tam wybiorę1 punkt
-
plany każdy ma :biggrin: ale te zrealizowane przez innych bolą okrutnie :stupid:1 punkt
-
1 punkt
-
Fajne trasy, szkoda, że mam tak daleko! Ale jutro musowo gdzieś wyskoczę. Pozdrawiam serdecznie.1 punkt
-
Oczywiście masz rację, śnieg to oczywista oczywistość :smile: Ja myślałam o długości, profilu tras, komunikacji między różnymi trasami w ośrodku.1 punkt
-
Pocieszające No to się wymienimy Ja jutro ruszam do Schladming i planujemy zaliczyć Obertauern Pozdrówki i udanego nartowania!!!1 punkt
-
Red Bull Zjazd na Krechę 2016 Idea Red Bull Zjazd na Krechę jest prosta - kto pierwszy na mecie, ten wygrywa. Jednak tego, na czym polega ten kultowy wyścig, tak naprawdę tłumaczyć nikomu nie trzeba. Już od wielu lat zawody cieszą się ogromną popularnością w świecie narciarskim i snowboardowym. Dowodem na to może być fakt, iż ubiegłoroczna edycja przyciągnęła blisko 800 zawodników z Polski i zagranicy oraz tysiące kibiców dopingujących swoich ulubieńców. Więcej na temat 7. edycji przeczytacie tutaj1 punkt
-
Zmieniają się, kiedyś Mazowsze, i nie tylko, było w "priwislianskim karju", ostatnie lata wskazywały na szybki powrót do tej idei. Jak nie będziemy kultywować swoich tradycji i dbać o nie, bez względu czy dotyczą one nart, dróg, mowy, obyczajów, zwyczajów itd. "psujemy" naszą tożsamość. No bo jak to brzmi,i czy uchodzi mówić, że Dąbrowa Górnicza to Śląsk, Iłża leży na Mazowszu, a Sandomierz to Podkarpacie? Takie Podhale, jedziesz tam na narty i masz klimat!!! No ale to specyficzny i "wyrazisty" region, oby takich było jak najwięcej. TAK JAK ŚNIEGU!!!!:smile:1 punkt
-
A to On tak skamieniał, słuchając jak pięknie grasz na fortepianie. Dobrze, że ja Mu nie zagrałem bo by uciekł. Moje zdolności muzyczne ( słuch, śpiew, granie na instumentach) są zerowe, a dokładniej minusowe. Pani ze śpiewu dawała mi 4, ale pod warunkiem, że nie zaśpiewam ani jednej nutki. Nie można mieć wszystkiego, ale za to nauczyłem się stać jako tako na nartach. Pozdrawiam serdecznie.1 punkt
-
No tak źle to nie jest,bo dziś na fejsie ogłosili,że Hochzillertal działa w pełni!Wszystkie trasy otwarte! Chyba faktycznie dobrze mają... : Zdjęcia też fajnie wyglądały.Ale oni mają wysokość... :wink: To nie znaczy,że Chopok jest zły.Ja też lubię to miejsce! :cheerful: Ono ma potencjał i możliwości!1 punkt
-
Widać,że słabo znasz góry... :tongue: Jeśli teraz u mnie jest już na minusie,to co dopiero w Korbielowie? Dolna stacja krzesełka jest bodajże na wysokości 770 m.n.p.m.! Do tego dochodzi specyficzny mikroklimat. : Jeśli w B-B jest nawet +10 st. i pada deszcz,to powyżej Hali Miziowej zazwyczaj sypie śnieg! I to taki puch! Co do gór,to wiele z tych fachowych prognoz możnaby sobie,delikatnie mówiąc,podarować... :wink: Trzeba w nich bywać cały rok,wtedy można je poznać. :1 punkt
-
1 punkt
-
Toś Ty się szpieg powinien nazywać,a nie PIT.:crazy: Witaj wśród pozytywnych świrów.:cheerful:1 punkt
-
Witam PIT. Teraz czekamy na CIT... :wink: - taki żarcik. Życzę miłej zabawy i pisz jak najwięcej! :cheerful:1 punkt
-
Rohace - otwarcie sezonuDzisiaj zawitaliśmy na otwarcie stacji Rohace - Spalena.Od kilku lat tutaj zaczynamy nasz sezon narciarski ( w tym roku tydzień temu była Czantoria, ale to był wyjątek).Wyjazd z B-B 7.15, na miejsce docieramy 8.50 .Dolina wita nas pięknym słońcem, chociaż po drodze cały czas było zachmurzenie.Temperatura gwałtownie spada i z +5 robi się 0 stopni. Droga przechodzi z czarnej na pokrytą lodem. Czyli zima.Na parkingu jest kilkadziesiąt aut, pierwsi narciarze już jadą w górę.Dzisiaj i chyba w niedzielę także karnety całodzienne kosztują 15, a 4 godzinne 13 Euro.Do kanapy wchodzimy z marszu bez żadnej kolejki (i tak jest do końca), kanapa grzeje w tylną część ciała, jest nieźle.Widok na Tatry jak zawsze wspaniały.Na trasie zmrożony sztruks. Niestety ratrakowy tochę zawalił sprawę i są spore uskoki. Ludzie i my szlifujemy stok.Temperatura cały czas jest taka, że stok do końca czyli do 13 nic nie mięknie, nawet w słońcu .Ja tak twardych warunków nie bardzo lubię, ale cieszę się z tego co jest.W przerwie idziemy na małe co nieco do baru przy parkingu. Wydaje mi się, że ceny sporo wyższe niż rok wcześniej.Prażeny syr - 5,90, Cola 1/2l - 1,80, Cappy 1/2l - 2 . Wyjazd udany. U nas w Beskidach to chyba tylko Biały Krzyż działa więc wybór celu wyjazdu był oczywisty.Jutro na 99% wyjazd w góry, ale na rower :angel:1 punkt







