Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. andy-w

    andy-w

    Użytkownik forum


    • Punkty

      8

    • Liczba zawartości

      1 563


  2. marionen

    marionen

    Użytkownik forum


    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      4 615


  3. Mitek

    Mitek

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      7 273


  4. mamad

    mamad

    Użytkownik forum


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      1 431


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 23.12.2015 w Odpowiedzi

  1. Duch w narodzie nie ginieDzisiaj miałem okazję przejechać przez Szczyrk to znaczy celowo obrałem tą trasę jadąc do Ustronia, aby zobaczyć co się dzieje w temacie zimy.Golgota i kilku śmiałków :applause: niestety nie doczekałem ich popisów - musiałem sie zbieraćSolisko Biały Krzyż Zdjęcia mówią wszytko, niestety :sorrow:Ale na naszych narciarzy zawsze można liczyć :smile:Dzisiaj rano o 6.45 przed wschodem słońca w B-B było 11,5 stopni,o godz. 12 na drodze do Żywca +16 stopni,Na Białym Krzyżu o godz. 14, +6 stopni
    8 punktów
  2. Pec pod Sneżkou Widok z Zahradky na trasy Smrk i nieco dalej Javor. Z Zahradek wróciłem jeszcze na Javor trasą U Potoka 9b. I tak kilka razy dla odmiany 5b, 6b, 9b. Na koniec zjeżdżałem na Javorze. 2 razy zszedłem do przecinającej Javor drogi asfaltowej(bo powyżej to masakra), a później wypinałem się już z orczyka przy asfalcie. W tym momencie na Javorze zrobiło się idealnie, bo puścił z wierzchu lód i do połowy było mega super, zwłaszcza, że narciarze gdzieś zniknęli ze stoku. Natomiast dolny odcinek Javora został do końca bardzo twardy. Na parkingu widać, że zaraz święta, bo już sporo aut z Holandii (co ich tu tak ciągnie?- czy tylko ceny). Kilka samochodów z Niemiec i co mnie najbardziej zaskoczyło, grupa około 10 osobowa z Norwegii, dodatkowo słabo jeżdżąca. Może wygnani z ojczyzny za brak umiejętności i talentu narciarskiego - bo śniegu w Pecu chyba nie szukali? Ja już do świąt na narty nie wrócę, ale w tym roku może jeszcze coś popróbuję. Pora wracać do sałatek. Wracałem przez przełęcz Okraj, a tam w Mala Upa 200m od polskiej granicy można trochę ponartować, choć nie na całej trasie. Co roku odbywa się tam wiosną Puchar Kowar. Narty będę oglądał dopiero po świętach:stupid: Chcę mieć miłe wspomnienia. Karnet 650 czk Pozdrawiam serdecznie!
    4 punkty
  3. Cześć He he wygłupiam się Darek oczywiście. Ja bardzo lubię wiosenne jazdy w takich warunkach i praktycznie nie zdarza nam się uszkodzić nart. Mam również zasadę, że jeżdżę na własny rachunek i przez myśl by mi nie przeszło mieć do kogoś pretensje o stan stoku - taki już jestem. Zgadzam się natomiast z tym, że publikowanie na stronach wiadomości nieprawdziwych jest nieetyczne i należy to piętnować. Pojawia się jeszcze inny problem. Dam przykład: 2 lata temu byłem na końcówce sezonu w Szczawniku. Chłopaki robili znakomita robotę zapewniając przejezdność tras w sytuacji gdy naśnieżanie nie było możliwe a temperatury w ciągu dnia dochodziły do 20 stopni. Pretensje były codzienne i absolutnie nieuzasadnione. My pojechaliśmy tam całą rodzina i bawiliśmy się świetnie gdy cześć osób wyjechała stwierdzając, że "jeździć się nie da" - ???. Kłania się więc świadomość tego co na nartach jest możliwe do zrobienia, taktyka organizacji jazdy i zwykła logika. Ja mam zasadę, ze zawsze gdy ma jakiekolwiek wątpliwości biorę pojedyncze zjazdy, które zawsze można zwrócić. Jeżeli już karnet to - i tu praktycznie zasada - max dwugodzinny - przecież na większości polskich górek i tak jazda dłużej staje się po prostu nudna. Kłaniają się również braki w technice jazdy, które nie pozwalają na skuteczną jazdę w trudniejszych warunkach lub doprowadzają do zniszczenia nart. Generalnie jeździć da się wszędzie tylko najpierw trzeba spokojnie zerknąć na stok, przeanalizować własne potrzeby i umiejętności. Może warto w niektórych wypadkach zrezygnować lub zorganizować inaczej naszą jazdę w sensie godzinowym lub jej celu. Jest kupę możliwości i do szukania ich namawiam a nie do szukania dziury w całym. Pozdrowienia serdeczne
    3 punkty
  4. Kolejny rok minął, więc życzę wszystkim Forumowiczom i tym , którzy z ciekawości weszli w ten wątek wesołych świąt Bożego Narodzenia! Zdrowia, szczęścia, spędzenia Świąt z rodziną i czasu na refleksję. No i dużo dużo śniegu :angel: Jak nie na święta, to tuż po świętach
    2 punkty
  5. wg modelu GEM za tydzień będziemy mieli niezłe ochłodzenie: http://meteomodel.pl/gemeu/T2M/168 ale: 1. jest to najbardziej zimowo wyglądający model 2. za chwilę mogą zaktualizować ten model i po update nie będzie już tak korzystny
    2 punkty
  6. Świąt pachnących choinką i piernikiem, dużo narciarskich prezentów pod choinką oraz śnieżnej i mroźnej zimy po Świętach[ ATTACH=CONFIG]24893[/ATTACH]
    2 punkty
  7. To i ja życzę na te święta wszystkim Forumowiczom wszystkiego co najlepsze i najprzyjemniejsze, miłej, rodzinnej atmosfery, i chyba tego na co każdy by liczył, czyli prawdziwej zimowej aury za oknem, ale na to chyba jeszcze musimy poczekać. WESOŁYCH ŚWIĄT! :smile:
    2 punkty
  8. Pec pod Sneżkou Powiedziałem A,B to musiałem C. Szlakiem nowych kanap w czeskich Karkonoszach. Po Janske Lazne, Spindleruv Mlyn, przyszedł czas na Pec. Ośrodek bardzo przez niektórych narciarzy lubiany, ale i niepozbawiony wad. Podobnie jak kiedyś Herlikovice, kłopot z parkowaniem i dotarciem pod wyciągi. Blisko wyciągów jest tylko jeden średnio duży parking. Ci co przyjadą rano mają blisko, ale w sezonie po 9 trzeba auto zostawić na dole, i albo bus, albo z buta spacerkiem do vleka Javor. Mnie wkurza też , że parking jest płatny, dzisiaj zapłaciłem 50 czk. Natomiast ja lubię tutejsze trasy, bo większość jest szeroka, a niektóre bardzo szerokie. Niestety do tego potrzeba też śniegu, o czym w tej chwili można tylko marzyć. W niedzielny poranek nie wszyscy mogli spełniać swoje pasje. Niestety tym razem szczęście było przy Ani. Przygotowanie potraw, bigos, ryby, groch z kapustą, pierogi itp.... i Ania w siódmym niebie! A ja niestety na te cholerne narty, ale na szczęście po powrocie za sałatki będę mógł się wziąć sam, osobiście (też mi się coś należy!) Jak to w podróży u mnie nie mogło obyć się bez niespodzianki. Kiedy jestem już prawie na przełęczy Okraj, między drzewami widzę Czechy, sprawdzam jeszcze dokumenty! Niestety brak dowodu rejestracyjnego, prawa jazdy i dowodu osobistego. Co robić, Pec od granicy blisko, ale jak......... Wracam jednak po dokumenty, chcę mieć spokój, po to przecież wyjeżdżałem. Mimo, że sezon słabiutki, narciarzy jak na koniec grudnia mało, na parkingu jestem o 10 (2 godziny spóźnienia) i łapię się jako jeden z ostatnich. Zamiast być na końcu, czyli początku, to mam miejsce na początku czyli końcu (ci co znają Pec wiedzą o czym mówię, a ci co nie byli, niech przyjadą bo warto jeśli tylko jest śnieżna zima oczywiście). No i musiałem kawałek doginać pod wyciąg. Kolejek przy kasach brak i do wyciągów też nie stoi się długo. W najbardziej tłocznych momentach 2 minuty (20 grudnia, niedziela- normalnie byłaby rewelacja, no ale śniegu nima). Ilość tras nie była zła prawie 5 km, dla mnie super, ale dla moich nart już nie! A ja zawsze boleję nad nartami jak warunki słabe. W porównaniu z poprzednim tygodniem, to jest dużo gorzej, w Spindlu była prawdziwa zima, a tu śniegu na lekarstwo niestety. Pierwszy wjazd na Javorze i trasa mega twarda (10 godzina) narty miałem 86 pod butem, myśląc, że będzie miękko. Do tego na górze Javora trasa masakra - zobaczcie sami: Widok z Javora na Hnedy Vrch nie napawa optymizmem, chodź podkład już jakiś jest. Na Javorze czynna oczywiście tylko lewa strona-2 na jedynce śniegu zero bezwzględne. Javor przeważnie był twardy bo tam słońce operuje tylko w południe na środkowej części trasy i kieruję się w stronę Zahradki, a na Javor wrócę później. Zjeżdżam niebieską Lyżarską 5b i Smrk 6b. Tu już jest mięciutko jak w kwietniu i śniegu jakby trochę więcej, zaczyna mi się podobać. Tak wygląda Smrk i po przeciwnej Hnedy Vrch: Jeszcze krótki czas dla fotoreporterów: I melduję się pod nowym krzesłem Zahradky Express. Krzesła niby nowe, ale cała kolejka jakby stara, albo przez 2 tygodnie tak się zużyła. Tu już nie ma takiego wypasu jak w Janske i Spindleruv Mlyn. Czteroosobowe krzesło, twarde, mi to nie przeszkadza. Ważne, że jedzie szybko. Do 13 krzesła były pełne, ale w porównaniu do Spindla w ogóle nie stawało, ani nie zwalniało (co w Spindlu powtarzało się wielokrotnie). Trasa Zahradka w górnej części do asfaltowej drogi pod spodem twarda, na wierzchu miękko i fajnie się po tym zjeżdża. I widoki z Zahradky też przyjemne (Pec we mgle). W dolnej części Zahradky bardziej miękko i koło 12 już tworzą się odsypy i muldy. O 12 wyludnia się na stoku i miejsca do skręcania coraz więcej, a zaludnia się bar Kuhstall
    2 punkty
  9. Prognoza.Zmiany w pogodzie od 30-31.12.15. Osłabienie wyżu na południu Europy a wzmocnienie wyżu wschodnioeuropejskiego, czyli mrozy powrócą do zachodniej Rosji i jest szansa na kilka mroźnych dni mróz calą dobę we wschodniej i pólnocnowschodniej Polsce:Suwałki, Białystok, chyba Lublin i Rzeszów. Mroźne noce równieź w południowej Polsce a nawet na zachodzie kraju. We wschodniej części polskich Karpat zimniej , w Sudetach mniejszy mróz . W dzień na południu poniżej 700-500m.np.m. powyżej zera.Na południu Europy przejdą niże to sypnie w wyższych partiach Alp i warunki na stokach alpejskich znacznie sie poprawią!:smile:Między 5-7.01.16 niż z deszczem,śniegiem z deszczem i śniegiem przejdzie też przez Polskę.Po 30.12 nie powinno byc już takiej patologii w pogodzie jak teraz : wczoraj w Rudzie śląskiej +10,5 w cieniu , dzisiaj będzie 11-12 C. To tylko prognoza . OBY było zimniej.Grudzień 15 zdecydowanie cieplejszy od ciepłych dwóch poprzednich grudni 13,14 bo około 4-5 stopni powyżej sredniej za lata 1981-2010.Tak ciepło przeciętnie w grudniu według zwolenników AGW (też do nich należę) będzie dopiero za ponad 200 lat. Przed nami jeszcze sporo fajnych narciarskich zim. No niestety jestem 20 lat za stary i kazdy tak marny sezon mnie wkurza! Życzę Wszystkim Zdrowych ,Spokojnych i Wesołych Świat Bożego Narodzenia
    2 punkty
  10. Wreszcie dobre wieści! Śnieg będzie jak zostanie zaprzysiężony :biggrin:
    2 punkty
  11. Wróciłem w sobotę z Arhntal (Południowy Tyrol - okolice Kronplatzu), karnet do dwóch ośrodków (Speikboden i Klausberg) mieliśmy w cenie noclegu, a za dwa dni na Kronplatzu zapłaciliśmy 2 x 41 €. W Speikboden w kasie wisiała kartka, że ze względu na nieczynne 2 krzesła w górnej części ośrodka, cena zostaje obniżona z 26 na 10 € za 1 dzień. Byliśmy pod wrażeniem pracy operatorów ratraków - powierzchnię ok. 20x40 m "pan ratrakowy" ubijał i równał przez 45 minut. Grubość śniegu nie przekraczała nigdzie 25-30 cm, ale ani razu nie trafiłem na kamyk, trawę czy błoto (dotyczyło to też czarnych tras - Sylwestra i Piculina). A tak wygądał zjazd do Olangu [ATTACH=CONFIG]24905[/ATTACH]
    1 punkt
  12. Jak święta to i ciasta. A najbardziej tradycyjnym świątecznym ciastem jest oczywiście piernik. Jakby ktoś chciał jeszcze takowy zrobić w 20min to chętnie się podzielę przepisem :wink:
    1 punkt
  13. Balans bieli można zmienić przy edycji. Na śniegu warto podbić korektę ekspozycji o jakieś +1EV Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
    1 punkt
  14. W kasie razem z karnetem-NARTY GRATIS!!!!!
    1 punkt
  15. Jeśli nie zmieniłeś planów, to kupowanie nart SS magnum, czy SS rally chyba nie jest dobrym pomysłem. W końcu są to narty o bardzo zbliżonym promieniu do slalomek, takie poszerzone "slalomki". Może raczej coś takiego: http://www.skionline.pl/sprzet/narty,14-15,dynastar,cr-74-fluid-x,7471.html albo bardziej ambitnie: http://www.skionline.pl/sprzet/narty,14-15,dynastar,cr-74-pro-r20-racing,7469.html czy http://www.skionline.pl/sprzet/narty,14-15,dynastar,cr-78-pro-r20-racing,7465.html Tadek
    1 punkt
  16. Cześć Piszę z własnego doświadczenia i troszeczkę z doświadczenia znanych mi narciarzy znacznie lepszych ode mnie. Nart gigantowych jako zasadniczych używałem i używam przez ostatnie 30 lat często również do uczenia. Obecnie optymalnym wyborem wydaje się narta typu Master. Jeździłem na nartach tego typu i to bardzo przyjazne deski tak do szybkiej jazdy skrętem średnim i długim jak i wspaniale! spisujące się w śmigu więc nie widzę problemów w jeździe gdziekolwiek. Nigdy nie jeździlem na tego typu nartach poza trasą ale jeździłem wielokrotnie przytrasowo, po lesie i po trasach zamkniętych na Dynastarze Course Pro 182 cm, której od paru lat używam jako zasadniczej narty i daje radę. W zeszłym roku miałem do dyspozycji prawie całą kolekcje pozatrasowych nart Majesty i na rozjeżdżonym wiosennym stoku zdecydowanie lepiej chodziła gigantka do jakiegokolwiek Majesty. Wszystkie były zbyt miękkie, za bardzo zrockerowane aby były stabilne tak jak sobie tego życzę. Opisany Head nie jest z pewnością nartą lajtową ale nie zabije dobrego narciarza, Kluczem w jeździe (nie mówię oczywiście o sporcie tylko o jeździe rekreacyjne) jest umiejętne i automatyczne łączenie technik ciętych i ślizgowych oraz dobre śmigi i możesz jechać wszędzie. Jeżeli chcesz się rozwijać w stronę jazdy sportowej i jesteś młody i sprawny to nie idź w półśrodki dla dziadków. Dasz radę czego Ci serdecznie życzę. Pozdrowienia i Wszystkiego Najlepszego
    1 punkt
  17. Wczoraj wreszcie wybrałem się do kina na Bonda, wróciłem koło północy i włączyłem sobie 2 przejazd slalomu... a tu film trwa dalej - nie byłem pewny czy jeszcze jestem w kinie, czy przysypiam czy faktycznie to się dzieje naprawdę z tym dronem :shocked:
    1 punkt
  18. Wysokie temperatury, jak byłem w poniedziałek na Łomnicy, to u góry było +15, nie ma szans, żeby się śnieg utrzymał w takich warunków. A co artykułu, to powinno być napisane, że to reklama/sponsorowany, bo warunki do jazdy są co najwyżej dostateczne. Po jednym dniu na Łomnicy mam nieźle porysowane ślizgi, mimo tego, że kamieni nie było jakoś widać.
    1 punkt
  19. Byłem wczoraj i będę jutro w Szczyrbskim.Wczoraj było bardzo twardo,bardzo równo,żadnych kamieni,trochę za dużo ludzi-bez kolejek,ale przeszkadzali w szybkiej jeździe...
    1 punkt
  20. Mała szpilka - krótka narta to wygoda dla krótkoterminowego instruktora, który będzie miał okazję pochwalić się krótkoterminowy efektem. Z perspektywy "klubowej" - jak najszybciej w górę, bo nikt się nie spieszy. 5/6 latek (rocznik 2010) bez problemu "ogarnia" 120tkę multievent. Zapnie, odepnie, podejdzie, weźmie na ramię i przejdzie nie za długi dystans no i zjedzie bawiąc się krawędziami bez zrywania skrętu - tyle, że to praca nie w perspektywie 5x3h i bijemy brawo bo dziecko "jedzie". Za rok pojedzie tak samo.. i za dwa lata też.. a za trzy mając więcej sił będzie ziuum w dół bez kontroli nad sytuacją. I znów ktoś powie - mniejszy promień, krótka narta, 5 dni po 3 godzinki i będzie pan zadowolony... Pozdrawiam, M.
    1 punkt
  21. Jednak okazuje się, że jednak Austriacy mają jeszcze kogoś poza Hirscherem... Nie spodziewałem się, że tak szybko Schwarz dołączy do czołówki, ale Kristoffersen miażdży w slalomach, oba wygrane z ogromną przewagą. Wszystkie zawody po Soelden wygrane przez Norwegów i Hirschera ciekawe jak długo taki stan się utrzyma. Świetne zawody, ale ten spadający dron, fatalna sprawa, szczęście że nic się nie stało...
    1 punkt
  22. Szarlotka 8 zł, poślednia herbata 6zł. Kiedyś w barze na Słotwinach zachciało mi się zupy, zamówiłem. Jakież było moje zdziwienie jak barman rozerwał torebkę z proszkiem i wsypał do plastykowego kubka i zalał gorącą wodą, wszystko za 6,5 zł. Podał mi łyżeczkę, która przy mieszaniu powyginała się od temperatury.
    1 punkt
  23. Podobne dyskusje są na forach moto, szczególnie Hondy. Wiele tam pytań o sprzęt, dolot, wydech, zawieszenie, felgi, opony itp. Chcąc doradzić, gdy zadasz pytanie, w jakim celu mają być wprowadzone zmiany, np. zawieszenia w aucie którym jeździ się do roboty, na zakupy i po dziecko, odpowiedzi brak. Bo najprawdopodobniej chodzi jedynie o swoiście rozumiany wygląd i pozerstwo. Delikwent zgodny jest cierpieć wstrząsy na nierównych drogach, nie móc podjechać na najmniejszy krawężnik, byle auto wyglądało bajerancko. To samo dotyczy nart. Im z wyższej półki cenowej, im bardziej specjalistyczne i profesjonalne, tym narciarz bardziej zadowolony z siebie. No i mamy slalomistów męczących się cały dzień/tydzień na rozoranych, miękkich stokach. Gigancistów na zatłoczonym stoku w Białce czy Bałtowie. Każdy narciarz który liźnie nieco doświadczenia, sam dobierze sobie narty do swoich potrzeb. Nie musi to być jedna para a z reguły jest ich kilka. No ale to jest oczywista oczywistość, chyba?:smile:
    1 punkt
  24. Pozwoliłem sobie zbadać sytuację w Zakopanem. Prezentuje się to w sposób następujący:KASPROWY WIERCH NOSAL MORSKIE OKO GUBAŁÓWKA GIGANT (??) - chyba tak się nazywają wyciągi pod skocznią WIELKA KROKIEW
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...