Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 13 Październik 2026
-
Rok
13 Październik 2025 - 13 Październik 2026
-
Miesiąc
13 Wrzesień 2026 - 13 Październik 2026
-
Tydzień
6 Październik 2026 - 13 Październik 2026
-
Dzisiaj
13 Październik 2026
-
Wprowadź datę
21.02.2016 - 21.02.2016
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 21.02.2016 uwzględniając wszystkie działy
-
13 punktów
-
Tak jak napisałem wcześniej, razem z Johnnym i Mostostalem, spotkaliśmy się z dyrektorem SON-u. Rozmawialiśmy godzinę - o wszystkim związanym z narciarstwem (nie tylko o Szczyrku). Dowiedzieliśmy się kilku ważnych rzeczy. Koleje linowe i wyciągi W tym roku (jak pewnie wiecie) TMR chce postawić trzy koleje: kanapę Solisko - Wierch Pośredni, kanapę Solisko - Hala Skrzyczeńska i gondolę Czyrna - Hala Skrzyczeńska. Póki co nie mają jeszcze wszystkich pozwoleń. Jeśli nie uzyskają ich do początku lipca, to na przyszły sezon nic nie zbudują. Jeśli chodzi o Juliany, to ma tam powstać 8- osobowa kanapa. Wyciągi orczykowe, które będą zachowane to: - na pewno orczyki na Małe Skrzyczne (ich dolną stacja będzie przesunięta wyżej) - prawie na pewno "krótki Julian" (orczyk powyżej Golgoty) - być może zostaną też podwójne orczyki Czyrna - Hala Skrzyczeńska (tzw. krótkie Górniki - te po prawej, przy trasie nr.1) 6-osobowa kanapa Hala S. - zbocze Małego S. Ma się kończyć przy chatce. Wszystkie koleje będą miały przepustowość 2400 os/h. Niektórzy być może zastanawiają się, jak będzie wyglądać Hala Skrzyczeńska z czterema kolejami i podwójnym orczykiem. Podobno górne i dolne stacje kolei i wyciągów mają się kończyć/zaczynać tak, żeby z górnej stacji nie trzeba było podchodzić do stacji dolnej. Trasy Jedyne które powstaną, to trasa niebieska Juliany - Solisko (trasa miała powstać dawno temu, ale kasy zabrakło...) i trasa - łącznik SON-COS. Nic innego nie powstanie, bo w Polsce trzeba uzyskać masę różnych pozwoleń. Dla przykładu - w Austrii proces wylesiania terenu zaczyna się od wycinki kilkudziesięciu ha wzwyż. U nas, żeby zrobić nową trasę, trzeba robić taki proces za każdym razem. Wszystkie trasy będą poszerzone (część już już tym roku) - przy poszerzaniu nie trzeba uzyskiwać tylu pozwoleń. Golgota będzie poszerzona o kawałek lasu i przecinkę po orczyku (już było nawet o tym pisane). Naśnieżanie i oświetlenie Już w tym roku ruszy budowa naśnieżania części tras (najpierw Czyrnej). Naśnieżać będą lance. Równolegle do ewentualnej budowy kolei, będzie robione oświetlenie trasy z Hali Skrzyczeńskiej i z Wierchu Pośredniego (zielona "ósemka"). Inne Póki co TMR nie zamierza kupić Brennej wraz z Kotarzem. Pewnie spora część z Was słyszała o pomyśle budowy gondoli Buczkowice - Szczyrk. Podobno nawet został zrobiony już projekt przez włoskiego Leitnera, ale m.in. przez pieniądze projekt upadł. To chyba tyle... Johnny i Mostostal, jak o czymś zapomniałem, to dopiszcie :wink: Dołączam jeszcze kilka zdjęć z Czyrnej.12 punktów
-
Witam. Jestem od piątku w Zawoi, wczoraj była jeszcze piękna zima! A dziś.... niestety leje od rana, więc krótka relacja z wczorajszej jazdy na wyciągu Wojtek w Zawoi Czatoża. Na miejscu pojawiam się z żoną i córką koło 8:30, jazda na początku bardzo fajna, stok przygotowany dobrze, jazda na bieżąco mimo mających się odbywać zawodów. 2 godzinki szybko zlecialy a moje dziewczyny mają dość. Dziś miała być powtórka, ale co zrobić... POZDRAWIAM Maciek PS. Znajomi byli wczoraj na wieczornej jeździe na Mosornym, muldy po pachy.... [ATTACH]28403[/ATTACH] Wysłane z mojego LT26i przy użyciu Tapatalka12 punktów
-
10 punktów
-
Pilsko - 20.02.2016 r. Po opadach spodziewałem się poprawy warunków - wiadomo - to nie ta sama ilość opadu co tydzień temu, ale ..... Późno wyjeżdżam ale walczę - uparłem się, że pojadę, bo w Korbielowie jeszcze w tym sezonie w ogóle nie byłem, więc muszę! W Żywcu piękna wiosna - ciężkie płaty śniegu z nocnego opadu spadają co chwila i lecą z drzew przy drodze uderzając o szybę i dach samochodu. Przyjeżdżam dość późno - parking na full, trzeba poszukać miejsca. Na 2 h robi się okienko pogodowe - pogoda taka, że nic tylko się rozbierać. Ludzie zjeżdżają 5-ką do samego dołu i w tych godzinach mówią - ok - tylko ostatnie 100 m trzeba przejść, bo kamienie. Rano na pewno było lepiej, ale od około południa warunki się pogarszają - Miziowa posypana lekkimi kamieniami, z lewej strony wywiany śnieg i wystające z niego badyle. Ostatni odcinek trasy nr 5 - bardzo fajny - aż do górki przed schroniskiem - tam parę przetarć, trochę lodu i odtąd drobne kamienie. Na trasie 5 - na Miziowej do orczyka na górę - mnóstwo drobnych kamorców. Do Szczawin - pierwsza górka - masakra - jakby specjalnie rozsypane - i tak ta cała pierwsza górka zaraz za schroniskiem. Potem lekko spokój - i pierwsza ścianka - tu już od 12 wywaliło wszystko - różnorodnej maści - małe, duże, grube, wszelakie:P Za ścianką trochę fajnego śniegu, potem na tej drugiej ściance - kamienie są - ale jest ich trochę mniej, spokojniej, ale z czasem coraz więcej lodu wylazło. Na Szczawinach parę przetarć z prawej strony na wylocie. Kopiec- tu rzeczywiście - jest najlepiej. Na początku trochę muld i dość lodu, ale ta szeroka polanka - bardzo fajna - no i później górka zaraz przed skrętem w prawo do schroniska - trochę obdarta z lodem i czarnymi plamami. Ale kamieni brak. Jedyne przetarcie w tej części Miziowej to powyżej już GOPRówki - na górce w kierunku Rysianki. Nie chodzi orczyk za schroniskiem - czy to sprawa tych tymczasowych pozwoleń, zgód, które były na jego sezonowe użytkowanie wydawane, o których wcześniej pisaliście? Po "lampie" przychodzą niskie chmury i mgła - i tak trzyma z 2 h. Po godz. 15 chmury się rozrywają trochę, słońce przebija się przez nie, ale dość mocno zaczyna wiać. Jazda to Kopiec i górna 5. Wiatr robi zadymki i zawieje, widać jak hasa po trasach - i tak po godz. 15 na Miziowej i lekko w górę i dół wszystkie te małe czarne punkciki zostały przywiane i przykryte - niby ich nie widać, ale pod cienką warstwą nadal są te skubańce:P Zastanawiam się, jak wrócić - ciągnie mnie Buczynka, ale na forum nikt nic nie pisze o powrocie nią - warunki o tej godzinie już dość trudne - wybieram zjazd do Szczawin. 5-ka o 16 to już jazda bez trzymanki. Za to widoki ośnieżonych drzew przy zjeździe z krzesła cieszą oko. Dobrze, że nie zjeżdżałem 5-ką do końca - ludzie po godz. 16 klną przy kasie, że strumyki, roztopy i kamienie w miejscu narty zatrzymujące. Tu była dobra decyzja. Za to ponoć zjazd Buczynką - bardzo fajnym, bez zastrzeżeń - i tu żałuję, że nie wypróbowałem. Ogólnie góra - dość ciężko, ale ja uwielbiam tam po prostu być, dla widoków, kiełbasy w drewnianym schronisku, ogólnie - pobycia i przebywania tam - nie żałuję:smile: Idę do auta - jakoś tak jeszcze jasno, żal wyjeżdżać - poszedłem na Solisko - stok wygląda w miarę dobrze, 20 zł to nie fortuna - kupuję karnet wieczorny i zapinam znowu narty:) Ludzi dość dużo - w tym z dziećmi. Ale góra parę minut stania - jakoś idzie. Ogólnie na stoku jest dobrze. W porównaniu z pożegnanymi warunkami na górze - nawet bardzo dobrze:) Pod spodem twardo, śnieg - głównie sypki cukier, słychać jak szurają narty. Kamieni nie widać. Stok - lewa strona (patrząc z kanapy) lepsza, tylko na górze małe płaty lodu, z prawej strony stoku - na górze przetarcia, w środku - więcej lodu a dalej bardziej nierówno - trochę wertepów. Jeżdżę po lewej stronie. Jak na tę godzinę i po całym dniu bez ratrakowania - jest ok. Czasem czuję, że spod śniegu coś tam jedzie mi po narcie, ale tak do godz. 18 może z 3 razy tak mi się przydarzyło, więc chciałem wierzyć, że to grudki lodu:P Parę dzieciaków niewychowanych - lecą po totalnej chamówie - stoję już przygotowany do wjazdu na taśmę przed wpuszczającą bramką, a tu nagle ktoś się łokciami pcha i swoimi nartami ryje się obok moich żeby wejść na siłę przed nie - pytam się - a ty gdzie się tam chamsko pchasz - dobrze, że usłyszałem chociaż "przepraszam". Przy kołowrotku też parę takich akcji - podjazd z boku i rycie na maxa na kołowrotek (120 cm już dawno za nimi!). Kanapa - fajna sprawa, nogi odpoczywają - teraz to czuć. Kanapa na Buczynkę - no cóż - jak na wilka - nic tylko patrzyć, stanąć przy niej i wyć Ok. godz. 18 na środku pojawiło się trochę więcej lodu, ale cały czas można było pojeździć - odsypy może były, ale małe - nie ma żadnych dużych muld. Jednak z czasem po tej godzinie 18 coraz częściej pod nartą coś mi "chytało", skurczybyków widać nie było, ale coraz częściej jadąc czułem, że coś tam szkrobie, tak że przed 19 postanowiłem już skończyć. Ślizgi może nie zmasakrowane, ale parę rys się lekkich po całym dniu się pojawiło. Im później tym cieplej - jeżdżąc na Solisku temperatura oscylowała w okolicach -1,9, potem -1,5. Na koniec mojej jazdy - już -0.5. Poszedłem coś zjeść, potem do samochodu, ale żal mi strasznie wyjeżdżać z tego Korbielowa - fajnie tu - kręcę się po Solisku, idę na spacer Szyrbokiem. Baba po godz. 20 praktycznie już pusta, Solisko zamykają o godz. 20:20. Temperatura -> 0.0. stopnia. Mocny wiatr, który szalał po Miziowej zaczyna ściągać na Solisko - hula śniegiem po stoku, w mocniejszych porywach na parkingu i z drzew zarzuca i zawiewa białym z każdej strony - robi się ciekawie:) Panowie ratrakami wyjeżdżają na stoki, wszyscy szybko się pakują i uciekają i nagle robi się cicho. Stoję sobie, słucham szumu Szczyrboka - w końcu w ciszy totalnie odpływam - tak zostaje do 21 w Korbielowie, potem obowiązkowa podwójna kwaśnica i niestety - czas wracać do domu. Na przyszły tydzień zapowiadają porządną odwilż. Oby znowu po niej nasypało!10 punktów
-
SzczyrkNie ma sencu dużo pisać - w sobotę warunki na otwartych trasach można podzielić na :Doskonałe:cos - Czarna do HiltonaSon -Małe skrzyczne Średnie:cos - czerwona ( była zamknieta)Son Hala - Suche Trudne:Son - Suche SoliskoDramatyczne:Cos - OndraszekLudzi mało w Cos w Son kolejki do krzesła 5-10 minutPodsumowując: wyjeżdziłem się , wypad bardzo udany , jednak do czasu poprawienia infrastruktury daje sobie ze Szczyrkiem na luz. Dziś od rana monco padało wytrzymałem 50 minut - poległem - z warunków sobotnich pozostanie pewnie w poniedziałek wspomnienie ...... padał deszcz również na szczycie a śnieg poprostu znikał :10 punktów
-
Po dwóch wjazdach łorcykiem jedziemy do namiotu na górze. Zapraszają tam na poczęstunek. Myślałem, że to będzie jakiś chleb z ogórkiem i ledwie ciepła herbata. Ale nie! Do wyboru - żurek i bigos! Do tego kawa lub herbata. Nie mogąc się zdecydować, wzięliśmy żurek i bigos :biggrin: Znaleźliśmy taki oto stolik.Po jedzeniu zaprosili nas do występu przed kamerą (filmik będzie zamieszczony na ich profilu na facebook'u). Po nagraniu filmiku porozmawialiśmy z dyrektorem marketingu i rozwoju BSA. Dowiedzieliśmy się, że w ciągu 72h przy temp. -10 są w stanie naśnieżyć trasy do grubości metra! I jeszcze kilka zdjęć ich floty. W jej skład wchodzą 4 ratraki w tym 2 z wyciągarką i 1 firmy Prinoth.Niestety czas testów dobiegł końcu. Na koniec zjechaliśmy na sam dół. [ATTACH]28402[/ATTACH]W samochodzie szybki telefon do Mostostala i jedziemy do Czyrnej na spotkanie z p.Grzegorzem Przybyłą - dyrektorem SON-u.10 punktów
-
10 punktów
-
A wszystko zaczęło się w czwartek 11.02 na Golgocie... Jeździliśmy tam z Johnnym i po omówieniu każdego ośrodka narciarskiego, planów rozbudowy, Alp i spraw forumowych, Johnny powiedział, że wygrał testy na BSA. Pomyślałem, że fajnie byłoby tam sobie zjechać (jak byłem w Szczyrku to miałem nawet plan, żeby wejść na górę z nartami, ale po wejściu w zwykłych butach na Beskidek miałem wszystkiego dość). Co prawda we wtorkowym konkursie nie wygrałem, ale za to za aktywność na ich profilu ja i jedna Pani dostaliśmy miejsca na testach na 9. Wiedziałem, że na 9. z Warszawy nie dojadę, więc po kilku rozmowach ustawiłem sobie na 11.Równolegle do sprawy z testami, chcieliśmy się z Mostostalem spotkać z dyr. SON-u w sprawie... a! nie ważne (niektórzy i tak się pewnie domyślają :wink:). Spotkanie było ustalone na 20.02Dzięki tym dwóm sprawom nie pozostało mi nic innego jak pojechać do Szczyrku. Ktoś może powiedzieć, że to bez sensu, bo w Szczyrku byłem tylko 5h w tym 1h na nartach, ale niektórych rzeczy nie da się "policzyć". Pozostała tylko kwestia nart, ostatecznie wziąłem swoje, ale raczej dlatego, żeby zobaczyć jak się z nimi jedzie.Z Warszawy wyjechałem o 5:40. Im dalej na południe, tym więcej śniegu...[ATTACH]28391[/ATTACH]W Katowicach przesiadka do Bielska. Na dworcu w BB byłem punkt 9:46.[ATTACH]28392[/ATTACH] Stamtąd z Johnnym jedziemy do Szczyrku. Białego Szczyrku - wg mnie spadło 15-20cm śniegu. [ATTACH]28393[/ATTACH][ATTACH]28394[/ATTACH]Przy Beskidzie jesteśmy o 10:20 Krótki spacerek-rozgrzewka pod górkę i jesteśmy przy dolnej stacji. [ATTACH]28395[/ATTACH]Na piętrze ma być restauracja, a na górze... lądowisko dla helikopterów! :eek: Trasa wygląda na świetnie naśnieżoną - metr to tutaj jest.Jeden ze współorganizatorów powiedział jak to będzie wyglądać: 2-3 zjazdy, jedzenie i filmik. Wypatrujemy więc ratraku...Jest!No to do góry! Podobnie jak Johnnego moim marzeniem było przejechać się ratrakiem :)W "koszu", który był za kabiną stało 8 osób. Trochę trzęsło, ale wrażenia przednie9 punktów
-
9 punktów
-
Lekko spóźniona relacja z naszego wypadu do Zakopca, warunki narciarskie niezaciekawe ze względu na dodatnie temperatury i od czasu do czasu padający deszcz:mad::, jeździliśmy w Małym Cichym ale fotek ni ma bo z nieba coś padało nijak nie przypominającego śnieg : wrzucam kilka fotek z Rusiń-ski Dobrze że chociaż kolejek nie było:biggrin: :stupid:9 punktów
-
cz.3Po kilku zjazdach zaproszono nas na poczęstunek.Mogliby zrobić jedno danie,tak po prostu,ale nie! Przygotowali się perfekcyjnie! No właśnie: perfekcyjnie... To słowo pasuję do tej stacji chyba na każdym kroku!Nie dziwię się,że JC nazwał tą inwestycję jako najbardziej wzorowo przeprowadzaną. Ja tylko mogę potwierdzić i chwalić. Warunki polowe,jak to na budowie,ale zarówno Żurek jak i Bigos - spróbowałem jednego i drugiego - znakomite! Trza było tylko znaleźć dogodny stolik.Jakby na życzenie,znalazły się dwa - dla mnie i dla Leitnera. Po posiłku poproszono nas o krótkie przedstawienie się i swoją opinię... Ma być jakiś filmik,co nie omieszkam przegapić. Jeszcze ratraki - zasługują na wzmiankę.jak ja bym chciał sobie czymś takim pojeździć!!! Dla mnie super przygoda i możliwość szczegółowego poznania nowej stacji.Przyjemnie było porozmawiać z właścicielami,których serdecznie pozdrawiam i życzę odniesienia sukcesu!Ludzie z pasją,mega sympatyczni,odpowiadający na każde pytanie.Dzień niewątpliwie bardzo ciekawy.Ale na BSA się nie skończyło... Dziś,razem z Mostostalem i Leitnerem,odbyliśmy rozmowę z Dyrektorem SON... Super facet,z pasją,narciarz,który poopowiadał nam o planowanych inwestycjach,gdzie i co powstanie,jakie problemy napotykają itp. Ale chyba nie będę wiele zdradzał,a oddam głos Marcinowi,który pewnie właśnie dojeżdża do Warszawy... Tak! jechał 3 godziny do B-B,później ze mną do Szczyrku,impreza,spotkanie,znów ze mną na dworzec,16.54 pociąg do Katowic,przesiadka i już tylko ponad dwie godziny i będzie w domu... :applause: Szacun!!!!!!! :9 punktów
-
cz.1Dzisiejszy dzień był wyjątkowy,bo po raz pierwszy w życiu mogłem przetestować ośrodek,który dopiero jest w budowie.Nie muszę się tu rozpisywać,jak wzorowo właściciele BSA podchodzą do tej inwestycji.Teraz chcieli,żeby postronni narciarze pośmigali i się wypowiedzieli.Wziąłem udział w konkursie organizowanym przez Ignacego - maskotka Beskid Sport Areny - i wygrałem udział w testach.Również nasz forumowy kolega Leitner dostał taką możliwość.Tak więc umówiliśmy się na dworcu PKP w B-B,gdzie przechwyciłem Marcina i ruszyliśmy w stronę Szczyrku.Na miejscu pojawiliśmy się dość wcześnie,bo 10.20.Zaproszenie mieliśmy na godz. 11.00.Udało się sensownie zaparkować tuż za mostkiem i dalej z buta do góry.Chciałem wjechać wyżej,ale brakowało możliwości odpowiedniego rozpędu (w nocy dosypało ze 20 cm świeżego śniegu),a do tego na górze straszyło błoto.W końcu to ciągle jest budowa.Jesteśmy.Póki co,sami.Jest czas na przyjrzenie się budowie i na fotki.Nieco później pojawiło się jeszcze kilka osób. Chwilę później zjechał do nas jedne z przedstawicieli BSA i nasz transport,czyli ratrak. :angel: Przyjechał też sam Ignacy.Objaśniono nam z grubsza jak mamy się zapakować na to cudo i do dzieła! Marzyło mi się kiedyś przejechać ratrakiem,choćby jako pasażer,no i się udało! Ale teraz marzę,żeby przejechać się jako kierowca - apetyt rośnie w miarę jedzenia... No to co?Jadymy!!! :angel: Niewątpliwie to była jedna z atrakcji. Dotarliśmy na górę,więc czas ubrać narty...8 punktów
-
8 punktów
-
[ATTACH]28396[/ATTACH] [ATTACH]28397[/ATTACH] Dojechaliśmy. Na górze widać zbudowany już tor saneczkowy, zbiornik na wodę i wyciąg talerzykowy oraz zarys górnej stacji kanapy 6-CLD/B (przepustowość 3000os/godz) Tatralift. Bubliny mają być przezroczyste. No to ruszamy! [ATTACH]28398[/ATTACH] Trasa niestety bardzo miękka, a śnieg tępy. Ale najważniejsze, że nie ma lodu/kamieni i innych niemiłych niespodzianek. Jak na taką pogodę trasa przygotowana świetnie! Fragment trasy, którym jeździliśmy, miał kilkaset metrów długości. Nie mam zastrzeżeń co do trasy, jest w miarę szeroka. [ATTACH]28399[/ATTACH] [ATTACH]28400[/ATTACH] [ATTACH]28401[/ATTACH] Po dwóch wjazdach ja ratraku, jedziemy "symbolem Szczyrku" - orczykiem! Do tyłu ratraka przymocowali 5 kotwic z bębnami! Nigdy takim wynalazkiem nie jechałem! cdn.8 punktów
-
Witam Serdecznie wszystkich Mam na imię Daria, jeżdżę od 7 roku życia na nartach, lubię to forum ze względu na relację Johnny Narciarz, Leitner i Marboru, Mitka za wiedzę jaką przekazuje, Wróżkę i Idealist za to że propagują je wśród kobiet, Mamad i Janek za fajne prognozy, SB za to że czyści to forum z niekulturalnych ludzi i pilnuje porządku :applause:, oraz JC za stworzenie takiego wspaniałego forum. Pewnie dobrze nam się będzie pisać Myślę że mnie dobrze przyjmiecie7 punktów
-
21. luty JULIANY Szczyrk od 9- 11 zacznę od majteczek -one sa suche .Kurtka , spodnie mokre . Trasy bardzo miekkie . ratraki w nocy w ogóle nie pracowały .Dopiero około godz 10.00 ratrak jechał na czerwonej 10. TAm ekipa buduje na jutro promocje auta KIA ....Wielu narciarzy na moje pytanie czy na górze pada śnieg czy deszcz - wybierało opcje na wino do baru a dopiero potem narty aż troche przestanie. dziś wyjatkowo mocno padało .zamiast biały puszek ....7 punktów
-
Co tu dużo pisać, czy to nie Johnny Narciarz ? :laughing: https://www.facebook.com/SportstarterCZ/videos/1697459780496841/?fref=nf6 punktów
-
Drogi lokciu3 wspomniałem o Harakiri, bo była o niej mowa i do niej było odniesienie porównawcze do trasy, po której jechał mitek w Pinzolo - to wszystko. Trasa Rododendro, to zwykła czarna trasa jakich wiele - nie charakteryzuje się ona niczym specjalnym...i na dodatek nie jest to najtrudniejszy wariant zjazdu w Pinzolo. Trudniejsza jest Competition, która w sumie jest też zwyczajną i bardzo dobrze przeze mnie ocenianą trasą - stopień trudności, nic szczególnego. Skąd to wiem? Ano, żeby nie wyszło, że się mądrzę, to Ci napiszę - wiem to, z własnego doświadczenia, byłem tam, jeździłem i mi się bardzo podobało. Dla zainteresowanych opisy ze zdjęciami tych tras w Pinzolo - relacja z roku 2014: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/18710-W-poszukiwaniu-S%C5%82o%C5%84ca?p=189324&viewfull=1#post189324 http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/18710-W-poszukiwaniu-S%C5%82o%C5%84ca?p=189081&viewfull=1#post189081 W rejonie Madonny zrobiła na mnie wrażenie końcówka Spinale Direttissimy oraz Pucharówka - ta mniejsze. Co do Harakiri? Również tam byłem i stąd moja opinia, że Pinzolo ma się nijak do tej, jak słusznie zauważyłeś przereklamowanej trasy. I znowu...skąd to wiem? Z praktyki lokciu3 a nie, z mędrkowania przy monitorze komputera. W poniższych linkach znajdziesz moją relację i fotki z tejże trasy gdy po niej jeździłem w ubiegłym roku: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/20141-Guten-Morgen-Zillertal?p=215431&viewfull=1#post215431 http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/20141-Guten-Morgen-Zillertal?p=215432&viewfull=1#post215432 Mimo swojego przereklamowania, to Harakiri jest trudną trasą...a nie zwykłą czarną jak w przypadku tych z Pinzolo. A co do stopni, procentów, liczenia itd. Ja po prostu uwielbiam jak, ktoś tylko po to, by się uprzeć przy swoim i nie przyznać do błędu "wymachuje" indeksami wyższych uczelni i zarzeka mówiąc, że białe jest czarne pisząc, że umie liczyć. Ale tak to w życiu jest, że ktoś z rozrosłym do niesamowitych rozmiarów ego zapomina zwykłego słowa przepraszam. A każdy człowiek jest zwyczajnie omylny i każdy się myli - taka jest natura ludzka. Cóż elity tak mają :wink: ...prawdziwi sportowcy są z reguły skromni. Pozdrawiam serdecznie.6 punktów
-
Nie było tak źle. Z rana powiedziałbym dla moich progressorów idealnie. Później tylko trochę gorzej, wystarczyło tylko trochę szerzej narty prowadzić i odsypy brać między narty. Do rana uporają się z piątkowym śniegiem, tyle że sypnie znów w nocy. Jazda doskonała jak zwykle na Pilsku, próbujemy nawet jazdy równoległej na orczykach: Na koniec przejazd przez Buczynkę i jeden wyjazd nówką kanapą :laughing:, jak również dla spragnionych świeży sztruks o 13,00: Na dole jeszcze też nie źle. Polecam na jutro.6 punktów
-
cz.2Narty ubrane.Dostaliśmy instrukcję,żeby zjechać do tunelu,gdzie nas ponownie załadują do ratraka.Tunelu?Nie wiedziałem,ale się domyślałem dokąd.Na wszelki wypadek jeden z gospodarzy zjechał i czekał tam na nas.Jak wspomniałem wcześniej,w nocy dosypało,ale generalnie takiego mokrego śniegu.Ratraki jeździły non stop,więc jazda była niemal wyłącznie po sztruksie.Niestety śnieg mokry i trochę tępy,ale na to rady nie ma.Za to takiej jego ilości mogą zazdrościć chyba wszystkie stacje narciarskie w Beskidach!Jest go od 1 - 1,5 metra! Można to było łatwo zobaczyć z boku trasy.Jak nas zapewnił jeden z gospodarzy,wystarczy im 72 godziny mrozu,takiego -10 st,żeby od zera naśnieżyć trasę do grubości 1 metra!!! Takiego ubitego metra!!! mają tam 40 armatek śnieżnych firmy Supersnow,rozstawiony co 100 metrów. I tu przy okazji wspomnę po co im te testy. Otóż przy pierwszym odpaleniu,okazało się,że z 40 armatek,odpaliły ledwie dwie! Więc na spokojnie mogli przeanalizować czemu tak się stało i jak to poprawić.Lepiej teraz,niż kiedy stacja będzie miała ruszyć. Dodam jeszcze,że posiadają tam aż 4 ,pachnące świeżością, ratraki. Dopytywaliśmy się też o inne sprawy,jak choćby parkingi.Okazuję się,że po przeciwnej stronie drogi mają jakiś stary hotel,który będzie wyburzony,a w jego miejsce będzie parking.Mają kompleksowo przebudować cały teren - m.in. może powstanie rondo,ale to zależy jeszcze od ostatecznego pomysłu.Później może jakieś kładki,skibusiki,podwożące pod sam wyciąg - to wszystko jeszcze w fazie projektowania,przemyślenia.Na szczycie Beskidu ma powstać hotel.Trasy - na mapce zaznaczona jest czarna koło wyciągu,ale prawdopodobnie,na otwarcie ośrodka,nie będzie jeszcze gotowa.Nad samymi trasami jeszcze mają trochę pracy do wykonania.Na razie jest czynna jedna,którą nazwałbym główną.Dałbym jej kolor czerwony,choć raczej taki lekki czerwony.Spróbowałem jazdy śmigiem,ale też na krawędzi i dało się fajnie pobujać.Wszędzie równo,u góry dość szeroko,więc można bez strachu. Atrakcji ciąg dalszy - wcześniej wwożono nas ratrakiem,ale nam było mało i chcieliśmy,podobnie jak druga grupa,pojechać na orczyku za ratrakiem.Tak jeszcze nie jechałem,więc czemu nie spróbować.Nieco zamieszania,bo wcześnie wjeżdżało po 5 osób,a teraz 10 i jadymy ponownie do góry.Oczywiście trza to było uwiecznić. To był taki 10-osobowy orczyk! Nawet krzeseł takich nie ma! :6 punktów
-
Ja jeszcze dodam taką ciekawostkę,odnośnie naśnieżania.Często tu dyskutowaliśmy,że tam nie mają odpowiedniego zbiornika itp. Zostaliśmy zapewnieni,że mimo suszy w zeszłym roku,w Szczyrku wody nie brakuję! Pod tym względem jest tu dobrze,co daje nadzieje,że trasy będą obficie naśnieżane. :angel:5 punktów
-
Nie Mitku tu nie o to chodzi, żeby ktoś się powstrzymywał od jakichkolwiek komentarzy. To jest forum, miejsce gdzie każdy może wyrazić swoje zdanie. Niestety Ty wszystko krytykujesz. WSZYSTKO. Wiemy już wszyscy, że jesteś specjalistą:, ale nie zmienia to faktu, że każdy z nas ma inne odczucia i doświadczenia dotyczące narciarstwa. Dla 99% z nas, narciarstwo jest życiową pasją, a Ty próbujesz w ten świat ingerować. Może i masz wiedzę, może i masz technikę ale nie masz monopolu na rację. Ok ? Wiesz, gdzie kończy się Twoja wolność (w tym wolność słowa) ? Tam gdzie zaczyna się moja. Dodatkowo większość Twoich komentarzy podszyta jest złośliwością. Niektórzy mówią, że jest to przejaw inteligencji...nie dla mnie. Gardzę chamstwem i snobizmem. Po prostu bądź człowiekiem i schowaj to ego do kieszeni. A i gratuluje umiejętności liczenia nieliniowej funkcji w pamięci.5 punktów
-
W Śtrbskim Plesie chcą zbudować niewyprzęgane 4-osobowe krzesło z Śtrby o długości pomad 600m. Chcą też poprowadzić tam trasę, w miejscu starej, która od kilkudziesięciu lat nie była użytkowana. W planie z 2013r była tam 6-osobowa kanapa, ale z powodu pieniędzy musieli zmienić plany. Inwestycję ma współfinansować Śtrba. http://lanovky.sk/?page=rep&id=9614 punkty
-
Może wspomnę o tym co jeszcze się dowiedzieliśmy.Otóż cały teren,na którym znajduję się stacja,należy do jej właściciela.Nie ma tu problemu,że ktoś zagrodzi i będzie szantażować. Również po przeciwnej stronie drogi,gdzie stoi jakiś stary hotel,to też ich teren.Czemu o tym piszę? Rozmach inwestycji... na każdym kroku,jak tak sobie słuchałem,to robi to wrażenie! Mają przebudować kawałek drogi na własny koszt, zburzyć ten hotel i wybudować spory parking. Będą też mniejsze bliżej stacji. Kupili 4 nowe ratraki,w tym np. jeden w najmocniejszej wersji! Na każdym kroku podkreślają,że mogliby na siłę postawić jakiś orczyk i już działać,ale tak do tego nie podchodzą.Wszystko ma być na tip-top,zanim pojawią się tu narciarze! :applause: Stąd te testy,naśnieżanie oficjalnie zamkniętego stoku i mocna promocja otwarcia na... grudzień 2016! Pytaliśmy,czy mają w planach przejęcie i uruchomienie Beskidka.Pan tak lekko się skrzywił i powiedział: "po drodze jest ze sto właścicieli działek..." Nam to wystarczyło. :biggrin: Dodał jeszcze,że najpierw chcą zobaczyć jak to wszystko będzie się kręcić,a później pomyślą czy i jak to rozwijać. Każdy,kto miał okazję tam zawitać,pewnie jest pod wrażeniem.Na pewno pieniądze nie są dla nich problemem,przynajmniej tak to wygląda. :4 punkty
-
Pożegnanie orczykòw Trzymam kciuki za inwestycję TMR w Szczyrku. W dniu dzisiejszym mam nadzieję, że pożegnał em ośrodek, który praktycznie się nie zmienił przez ostatnie 15 lat odkąd pierwszy raz tu przyjechałem i się zakochałem w trasach. Na forum się nie udzielam ale czytam sporo. Zwłaszcza o inwestycjach w PL. Odnośnie Szczyrku mam swoje zdanie, że dużym problemem jest tutaj "specyficzna" mentalność lokalnego społeczeństwa i pewien niezrozumiały opór przed zmianami. Rozumiem TMR, że podchodzi ostrożnie do tych inwestycji. Z racji własnego zawodu wiem jakie formalności trzeba wykonać celem uzyskania odpowiednich zezwoleń i podziwiam zaangażowanie. Wśród części szczyrkowian panuje opinia, że TMR w końcu się podda co mam nadzieję nie nastąpi. Odnośnie modernizacji ośrodka dziwię się, że na pierwszy ogień przewidziano budowę gondoli. Ja bym poszedł w kierunku krzesła z czyrnej na halę skrzyczenska. W czyrnej jest już zaplecze w postaci kas i infrastruktury. Ta budowa bylaby raczej szybsza i pewniejsza w jedno lato. Na parkingu Kowalskiego wszystko musi powstać żeby gondola mogła funkcjonować. Mam nadzieję, że dziś w strugach deszczu pożegnaliśmy orczyki z soliska na halę skrzyczenska i za rok będzie można wjechać tam już krzesłem. Ze swojej strony mogę powiedzieć, że w tym roku mimo słabej aury trasy pod orczykami były w lepszym stanie niż za czasów GAT i S.R w podobnych warunkach. Po jeździe w Wiśle było miło przejechać się lubianą przeze mnie 7 mimo braku widoczności i mokrych po 2h ubrań. Trochę szkoda było sprzętu na dole ale mówi się trudno. Pozdrawiam garstkę zapaleńców, których dziś spotkałem, zwłaszcza dwóch skiturowcow, który dzielnie szli na M.S., oraz wszystkich którym chciało się przeczytać moje wypociny:rolleyes::4 punkty
-
Tak więc ostatnia część naszego nartowania to przepiękne 4 dni w stacji MadesimoMożna tu się szybciutko dostać chyba jedynym kretem we Włoszech z miejcowości Compodolcino[ATTACH=CONFIG]28346[/ATTACH][ATTACH=CONFIG]28347[/ATTACH]Lub wyjątkowo krętą drogą do centrum Madesimo[ATTACH=CONFIG]28348[/ATTACH][ATTACH=CONFIG]28349[/ATTACH]Sam ośrodek należy do średniej wielkości,okoló 60 km tras startujących z 1000m do prawie 3000mTrasy w dużej większości średnio nadają się dla początkujących,nawet dwie niebieskie są zakończone ściankami :Tak jak klikałem 60km dobrze przemyślanych trasOśrodek nie posiada orczykówKanapki,gondola i wagon ala nasz kasprowy albo i starszyNam ten ośrodek przypadł do gustuO knajpkach nie wspomnę,jak na Alpy taniutkoKawka 1 euro,spaghetti czy pizza 6-7,zupy od 2,5 [ATTACH=CONFIG]28358[/ATTACH]Ps.Paliwko tańsze niż w Polsce :wink: [ATTACH=CONFIG]28359[/ATTACH]4 punkty
-
Dzisiaj, drugą sobote z rzędu Jurgów. Wczoraj na kamerkach obraz nędzy, na szczęście dosypało to męska decyzja, że jedziemy. Cudów nie oczekiwaliśmy i się nie zawiedliśmy.- Warunek: twardo, miejscami lodowo. Świeży śnieg dosyć związał z podkładem. Odsypów raczej brak. Temperatura rano delikatny minus, później wraz z biegiem czasu coraz cieplej. Snieg przez cały czas (do 13:00) zmrożony. - Natężenie - ludzi bardzo dużo. Powiedziałbym, że więcej niż w zeszłym tygodniu. Dużo dzieci / szkółek - trzeba uważać. Do tego stopnia, że na jakąś godzinę poszedłem na boczny stok (nr 6) a'la ośla łączka i ćwiczyłem jazdę zadaniową. - piękne widoki: Zdjęcie stoku: Wyjazd na plus, niestety zima słaba, więc cudów nie ma.4 punkty
-
W dziale dla zaawansowanych narciarzy. Rozpoczynam wątek na podstawie dyskusji w wątku o nartach i ich znaczeniu w jeździe. Zaczynam pierwszy. Serfauss Fiss Ladis. Direttisima 75% czyli 35 stopni. Trasa wyratrakowana. Długa. Jeżeli ktokolwiek ma ochotę przyłączyć się do zabawy dobrze byłoby umieszczać informacje jak powyżej. Miłej zabawy. Pozdrawiam.:biggrin:3 punkty
-
Filmiki z BSA :angel: [video=youtube;JLmb8eTc4TQ] [video=youtube;kdIAmeULoSk]3 punkty
-
Po wielu dniach ciepłej temperatury na zewnątrz, deszczach i braku wolnego czasu, udało się wreszcie wybrać na narty i ocenić warunki narciarskie w centralnej Polsce. Celem dzisiejszego dnia znajdujący się w województwie lubelskim, tuż za Wisłą, tuż za Puławami ośrodek narciarski Narty Sport w Rąblowie http://www.nartsport.pl/ Dzisiejsze narty zaplanowaliśmy we dwóch z Piotrkiem - expatem. Pobudka tuż po świcie - szybkie zerknięcie za okno i? Plus i minus. Plusem jest to, że w nocy poprószyło trochę śniegiem. Minusem - brak ujemnej temperatury, zerknięcie na termometr - wynik +1. Cóż? Będzie miękko...a jak miękko, to zabieram ze sobą w dniu dzisiejszym swoją starą nartę all mountain. Na stronie internetowej komunikat mówił o otwarciu ośrodka o godzinie 9tej...niestety wyjazd trochę się nam opóźnił i na miejscu jesteśmy o godzinie 9:40...i całe szczęście, bo ośrodek stoi, wyciągi nie działają. Na szczęście, zapytany narciarz na parkingu informuje nas, że otwarcie przesunięte jest na godzinę 10 - całe szczęście, że nieprzewidziane sprawy zatrzymały nas dłużej w mieście, bo byśmy musieli długo czekać. Informacja o zmianie godziny na stronie internetowej Rąblowa ukazała się o 9:37...oj nieładnie. Kupujemy karnety dwugodzinne za 35 zł (cena weekendowa) i miła niespodzianka, bo biorąc pod uwagę ceny z zeszłego roku zmiana na korzyść narciarzy o 5 zł - konkurencja sąsiadującego Kazimierza i Parchatki robi swoje. Przebieramy się i idziemy w stronę stoku. Jesteśmy pierwszymi narciarzami, dookoła cisza i pusto. Mijamy tutejszą knajpkę i zarazem Pizzernię, patrzymy na pokryty niewielką warstwą białego puchu powierzchnię, po której będziemy jeździć. Cukrowy sztruks: Na krótszej górce - pustka. Startujemy w górę a za nami jeszcze trzech narciarzy. Jest równo, miękko z twardym, lodowym podkładem - liczyłem, że będzie gorzej a jest całkiem znośnie. Tutejsze rękodzieło i recykling. W snow parku trawa... ...ilość śniegu na moje oko nie zgadza się z danymi podawanymi przez ośrodek. Jest go od 5 (krótka przycinka dookoła lasku na najdłuższej trasie) do 25 cm (najkrótszy wariant zjazdu). Śmigamy jakieś pół godzinki, po czym zostaje otwarty drugi ze znajdujących się w Rąblowie wyciągów orczykowych. Pod dwoma - śniegu brak. Widok na dłuższą trasę, przy drugim orczyku: Wariant za lasem wąski z małą ilością śniegu - na poniższej fotce również najbardziej "zewnętrzny" wyciąg i nieczynna trasa. U góry jest miękko i wyraźnie mniej śniegu niż na krótkim zjeździe. Do końca czasu, który pozostał nam na karnetach jeździmy po tej stronie ośrodka wybierając raz za razem wariant przy orczyku z tym dookoła lasu. W przewężeniu należało uważać. Warstwa zbitego podkładu i przeciery do ziemi. Gdy kończyliśmy jeździć w ośrodku pojawiła się już spora ilość narciarzy i deskarzy. Śnieg stał się grząski i ciężki - warunki dla średnio zaawansowanych i początkujących stały się trudne. Mimo wszystko jesteśmy pozytywnie zaskoczeniu tym, że mimo długotrwałej wiosennej auty i + temperatur, deszczy, warunki są znośne i da się jeździć na nartach w centrum Polski. Na moje oko - spokojnie jeszcze tydzień wiosny nie powinien zamknąć możliwości poszusowania dla narciarzy. 20 dzień na nartach odfajkowany. pozdrawiam marboru3 punkty
-
Zaedytuj post i dopisz ze kolejność przypadkowa, bo inaczej JC się wkurzy, a Johnny zacznie ewitować pod sufitem, pod warunkiem że w pomieszczeniu, a jak na turach, no to... :biggrin:2 punkty
-
ehhh jak opisywałeś zjazd 5 do Strugi, to przypomniał mi się lany poniedziałek ok 2009 roku. Na dole wiosna, bo to 2 połowa kwietna była. U góry jazda ze Szczytu aż do Szczawin, jednak poniżej Szczawin śniegu było jak na lekarstwo Pamiętam jak z Kopca zjeżdzałem niebieską - ja na nartach, a koleżanka na rowerze i tak dotarliśmy w tym nietypowym duecie aż na sam dół. Jakieś 200 metrów przed Strugami musiałem narty odpiąć ale zniszczeń praktycznie żadnych nie było.2 punkty
-
Mają pociągnąć krzesło,którego górna stacja będzie gdzieś po środku między Małym Skrzycznem,a Skrzycznem.Stamtąd pociągną trasę do zakrętu 180 stopni na Ondraszku (jest tylko jeden taki).Natomiast przejazd z COS do SON pozostanie niezmieniony. Problemem przy budowie nowych kolei jest tylko czas potrzebny na uzyskanie wszystkich papierów.Jest szansa,że dostaną wszystkie zgody do czerwca i wtedy ruszą budowy,ale jak jest z biurokracją w PL to wszyscy wiemy.Więc lepiej się nie nastawiać... Ale nie jest tak,że to olali i nic nie robią.Podobno w Austrii potrzeba robić jakieś ekspertyzy oddziaływania na środowisko dopiero od powierzchni 60 ha wzwyż,kiedy u nas potrzeba zawsze, nawet do wycinki kilku drzew...2 punkty
-
Beskid Sport Arena - Szczyrk Tutaj znajdziecie najważniejsze informacje dotyczące BSA2 punkty
-
Lubelski lodowiec się nie poddaje - warunki w centralnej Polsce. Rąblów. Pewnie większość z Was, po kilku tygodniowym już ataku wiosny tej zimy, nie spodziewa się, że można jeździć na nartach na nizinach i w "centralnej" Polsce - otóż można :eek: Dzisiaj razem z expatem odwiedziliśmy ośrodek narciarski w Rąblowie (nieopodal Kazimierza Dolnego nad Wisłą - ok. 10 km). W nocy nieco poprószył śnieg, temperatura +1. Na stokach miękko, ale warstwa podkładu dosyć solidna. Grubość pokrywy śnieżnej oceniam na 5-25 cm. Grząsko i ciężko...ale spodziewaliśmy się dużo gorszych warunków, przetarcia, ziemia i kamyki - tego typu historie były incydentalne. Krótki stok z dołu: Z góry: Długi stok z dołu: Z góry: Wąski z najmniejszą ilością śniegu wariant zjazdu wokół lasu: Całość relacji, opisu warunków z Rąblowa znajduje się w moim kąciku, pod linkiem: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/21252-Ski-Arena-R%C4%85bl%C3%B3w?p=233326&viewfull=1#post233326 Pozdrawiam marboru2 punkty
-
Mitek napisałem przecież, że masz wiedzę (czasami popartą kontrowersyjnymi teoriami), ale krytyka podszyta złośliwością jest Twoją mocną stroną. Nie wiem jak u innych, ale u mnie przed napisaniem jakiegoś posta włącza się czerwona lampka i myśl...a po co pisać jak i tak Mitek zaneguje / skrytykuje a może i wyśmieje. Ja Cię tylko proszę, weź pod uwagę, że nie każdy zawodowo zajmuje bądź zajmował się narciarstwem i nie narzucaj za wszelką cenę swojego punktu widzenia. Przykładowo bardzo cenie sobie te rady odnośnie GS i jak tylko kupie to wrzucę tam relację i film z jazdy! A z drugiej strony (przykład z ostatnich dni) kompletnie nie zgadzam się z tym jak deprecjonujesz wpływ sprzętu na jazdę. Tyle, nie znam Cię osobiście, za sam fakt, że jesteś starszy należy Ci się szacunek. Natomiast z Twojej strony fajnie byłoby widzieć, że nie próbujesz na siłę wszystkich nawracać. Kończę OT. M.1 punkt
-
1 punkt
-
To ja jeszcze z historii Szczyrkowskiego... Pierwsze ratraki zakupiono tam jeszcze końcem lat siedemdziesiątych (jeśli dobrze pamiętam to 1978 roku) ale używano sporadycznie,tj. raz na dwa tygodnie... :biggrin: Golgota była tak zryta,że ratraki jechały do góry drogą!!! :biggrin: Ale to były inne czasy...1 punkt
-
1 punkt
-
No ale żeby, nie Ci ludzie i inni których nie wymieniłam, za co przepraszam bo nie sposób to wszystko o Was napisać, to te forum nie było by, tym które się najlepiej czyta...1 punkt
-
Cześć Daria, dzięki za dobre słowo i mam nadzieję, że zasilisz grono kobiet piszących na forum :smile: pozdrawiam :smile:1 punkt
-
1 punkt
-
Jeszcze fajnie jak by ktoś opisał swoje odczucia, czy sprawiało mu to przyjemność, czy było to tylko na zasadzie zaliczenia trasy i osiągnięcia satysfakcji że się nie zabiło :biggrin:, no i subiektywna własna ocena, czy mogło to wyglądać dobrze, czy raczej jak walka o przetrwanie, jestem przekonany że w większości przypadków, to właśnie walka z żywiołem:stupid:1 punkt
-
To ja jeszcze raz nie na temat. A widziałeś co się dzieje po upadku narciarza na stoku o stromiźnie Harakiri? Gość nie jest w stanie zatrzymać się aż do wypłaszczenia. Kolega Mitka raczej nie miał takich problemów. Pozdrawiam z Zell am See.1 punkt
-
1 punkt
-
To uchylę rąbka... Budowa nowych kolei ruszy,jak ostatecznie zatwierdzą Plan Zagospodarowania Przestrzennego,czy jakoś tak,do czerwca,najpóźniej do lipca.Szanse są,ale chyba jeszcze poczekamy... Gdyby jednak nie udało się wybudować kolei,to chcą przynajmniej zrobić porządne naśnieżanie.Mają też sporo poszerzyć niektóre trasy,zrobić połączenie zwrotne z COS (to dość ciekawy i prosty pomysł) i zrobić alternatywną trasę dla Golgoty.Co ciekawe,już GAT takową mia zrobić,miał gotowe pany,zgody,tylko czegoś tam nie opłacili...1 punkt
-
To to, już sam nie wiem jaki ten idealny samochód dla narciarza? Cichy? Tani? By mało palił? ...a najlepiej, by jeszcze przed nartami się w nim dobrze rozgrzać? Chyba taki? :wink: [video=youtube;vZPGB2kzkhE]1 punkt







