Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. johnny_narciarz

    • Punkty

      18

    • Liczba zawartości

      8 428


  2. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      15

    • Liczba zawartości

      7 223


  3. andy-w

    andy-w

    Użytkownik forum


    • Punkty

      14

    • Liczba zawartości

      1 563


  4. Plywak

    Plywak

    Użytkownik forum


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      2 046


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 06.03.2016 w Odpowiedzi

  1. Ja zaliczyłem swoje pierwsze tury i oczywiście jestem zadowolony.Myślałem, że pochodzę trochę na środkowym wypłaszczeniu na Mosornym, ale zamknięcie kolejki z powodu wiatru i to, że zjechaliśmy na sam dół nie dało mi wyboru trzeba było zmierzyć się ze ścianką, a potem poszło już "z górki" czyli na szczyt.Dobrze, że był ze mną Johnny jak psychiczne i doradcze wsparcie. Fajnie też było zmierzyć się na podejściu z uczestnikami zawodów i specjalnie nie odstawaliśmy.Oczywiście trzeba wziąć poprawkę na to, że to była ich trzecia runda.Sprzęt którym dysponuję nie jest typowo turowy czyli filigranowy i leciutki.Narty (od syna) K2 Backside, szerokie na 98 mm pod butem, wiązania Marker F12 i zwykłe buty więc pewnie komplet ważył prawie 2 krotnie więcej niż typowo turowy.Johnny ma sprzęt podobnej klasy. Wydaje się, że taki wybór sprzętu na ten moment jest chyba optymalny.Nie jestem jeszcze miłośnikiem wielkiego wspinania się na nartach, a raczej wspinaczkę narciarską jak na razie będę traktował jako uzupełnienie zjazdów lub dojście do miejsca gdzie można zjechać poza trasą.Nie wiem jeszcze jak zamiłowanie do turów rozwinie się u mnie, ale po pierwszym razie spodobało mi się i jestem bardzo zadowolony.A ten zawojański dzwoneczek, który dostałem na mecie jest bardzo donośny :wink:
    10 punktów
  2. Wczoraj byłem na Poniwcu w Ustroniu. Córka na szkółKe, a ja - na stok ! Warunki bardzo przyzwoite jak na temperaturę +6. Rano stok dobrze przygotowany, ale juz od 8.00 dość miękki. Po 10 zaczęły wychodzić pierwsze minerały, ale tylko na samej gorze i samym dole, spokojnie do ominięcia. Koło południa juz wiadomo: duże odsypy, troche lodu, dół brązowy, ale generalnie nie było tragedii. Do 13 wyjeździłem sie przednio Frekwencja koło 13 Pierwszy raz byłem na Poniwcu i bardzo mi sie podoba: fajnie nachylony stok, mało ludzi , nie ma "jobla" z głośników , widokowo fajnie położony. Na poranny trening idealny Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
    9 punktów
  3. Ustroń-CzantoriaO 8.20 jestem na parkinguParę aut już stoi,ogólnie jeżdzi może ze 20 narciarzy Tem plus 8 stopni na dole, plus 3 na górze,spory wiatr,miękkoCo do warunków to góra dobre warunki,bez przetarć,minerałów,troszkę drobnych gałęzi po mocnym wietrze w nocy :Od środka warunki dostateczne ,przetarcia,drobne kamyczkiNatomiast dół no to tu trzeba się już nieżle nastarać żeby nart nie zniszczyćPrzez pierwszą godzinkę można wszystko w miarę omijać ale póżniej jest już tylko gorzej i bez ubytków na ślizgu się nie obyłoPodsumowując i tak fajnie było :happy:
    7 punktów
  4. Białka dzień drugi. Jak pisałem wcześniej z samego rana dwie godziny ujdzie. Ja dziś po godzinie odpuściłem bo bardziej przypomina to narciarstwo wodne niż zjazdowe. Jest parę minut po 10 i jest totalny kataklizm pogodowy i nartowy, ale cóż zrobić. Tak z samego rana To tyle, zobaczymy jutro, ludzi trochę może ubędzie to może będzie ciut lepiej. Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka
    7 punktów
  5. Miała być tatrzańska Łomnica,ale zapowiadany mocny wiatr mnie wystarczająco zniechęcił.Zadzwonił Andy-w i jednomyślnie ustaliliśmy,że jedziemy do Zawoi.maiło być tak zwykłe pojeżdżenie 4 godzinki i powrót...Mniej więcej 7.40 wyjazd z B-B,dalej przez Przegibek,na Suchą,mały skrót i już 8.45 jesteśmy pod Mosornym Groniem.Parking już dość mocno zapełniony,ale ani przy kasie,ani przy wyciągu tego nie widać... Szybkie gramolenie i do kasy.Tam usłyszeliśmy,że jest silny wiatr i być może wyłączą wyciąg.Mimo ostrzeżenia,bierzemy karnety 4 godzinne.Poinformowano nas,że w razie wyłączenia,zwrócą pieniądze za niewykorzystany czas - nad czy się tu było zastanawiać? Trasa wygląda dobrze,choć miejscami niepokoi kolor.Tak po za tym sztruks i dość równo. Wygląda nieźle i tak też jest w praktyce.Śniegu dużo mimo niemal ciągłej,mocnej odwilży.Przy pierwszych przejazdach nawet dość twardo.Trasa bardzo dobrze przygotowana,bez obaw można się rozpędzać.Było szybko! Czasem chyba za szybko,bo na załamaniu terenu często w powietrzu,za to przy końcu taka kompresja,że mnie w końcu do gleby docisnęło (ścianka i mocne wypłaszczenie). :biggrin: Niepokojąco wyglądające kolory okazały się niegroźne. Za to w międzyczasie trwały zawody skitourowe. Myślałem wcześnie żeby w nich wystartować,ale bałem się,że trasa będzie za trudna,lub po prostu będę za cienki itp... Tak do czasu tylko się przyglądaliśmy... Przy okazji wiedzieliśmy jak GOPROWIEC przywalił w snowboardzistę z dzieckiem.Jak dla mnie to kompletnie nieodpowiedzialna jazda pana ratownika.Zwłaszcza,że warunki już robiły się dość trudne przez kopny śnieg.Do tego nieomal uderzył by jeszcze w małe dziecko! Na szczęście tylko je "dotknął".Wstyd,proszę pana!!! Pełny parking to po prostu efekt zawodów.Na trasie i na krzesełkach pustki! Pod tym względem czułem się jak na Skolnity. Do tego fajne warunki i piękny widok na Babią Górę,którą planuję zdobyć na tourach,ale chyba już nie w tym roku.
    6 punktów
  6. Dzisiaj odwiedziłem po raz pierwszy, mały jak na warunki alpejskie, ośrodek Carezza w Południowym Tyrolu. Jako, że śnieg nie przestał padać cały dzień spędziłem w lesie:D
    6 punktów
  7. cz.3 - narty nartami...Spakowaliśmy się i czas wracać.No nie do końca,bo jeszcze po drodze wizyta w Centrum Górskim "Korona Ziemi".Andy-w miał tam "firmową sprawę",a ja mogłem się porozglądać.Ostatnio tu było co nieco na temat,bo na prawdę warto tam zajrzeć!Muzeum urządzone z pomysłem i klimatem.Sporo eksponatów,ale też świetna wizualizacja gór,o których tu mowa.Polecam zajrzeć! Ja na pewno wezmę tu Żonę. Kilimandżaro - ponieważ góra jest ciekawa nie tyli z zewnątrz,u góry jest lustro,żeby zobaczyć wnętrze... Nie wiem,czy zachęciłem,ale wszystkiego nie zdradziłem...
    6 punktów
  8. 4 punkty
  9. cz.2 - czas na skitoury!Niestety tuż przed końcem naszego karnetu wyciąg stanął.Chcemy czy nie musimy udać się po szerokie narty.Dokładnie to po nasze skitoury. Dal Andy-w to debiut,dla mnie rutyna. Andrzej obawiał się pierwszej kiepy,czy da radę itp.,ale ja to wiedziałem,że DA RADY! Ruszyliśmy w grupie zawodowców,którzy nas... hamowali! Oczywiście oni już mieli sporo w nogach,a My na świeżo,ale przynajmniej Andy-w uwierzył w swoje siły.Jego tempo też było całkiem dobre,a kiedy weźmiemy pod uwagę,że tu są strome podejścia,to nawet rewelacyjne!Przypominam - to był debiut na tourach! Mieliśmy wyjść do końca wypłaszczenia.Później do armatki,aż w końcu było widać szczyt i... udało sie przekonać Andyiego,że warto dojść do końca.Miejscami dawał się we znaki wiatr... Przede nami szło dwóch gości,którzy oczywiście brali udział w zawodach,a że ja na śweżo,postanowiłem ich wyprzedzić.Oczywiście poszło gładko,ale panowie się zaniepokoili,któż ich tak wyśmigał i to przed samą metą! Szybko ich uspokoiłem,że ja nie startuję w zawodach i szybko pognałem,choć jeszcze nie wiedziałem... Nie wiedziałem,że właśnie kończą się zawody i zebrałem jeszcze owację,były zdjęcia (norma) i... nagroda! Dostałem piękny dzwonek,choć poinformowałem panią,że ja nie uczestniczę w zawodach.Pani,po chwili zawahania,mimo wszystko wręczyła mi nagrodę.Normalnie poczułem się wyróżniony! Warto było cisnąć do końca!Chwilę po mnie doszli Ci wyśmigani panowie i Andy-w. Radości było co niemiara! Skoro już jesteśmy uczestnikami imprezy,to czemu by się nie poczęstować? Dostaliśmy zupę pomidorową i herbatkę z jakimiś przyprawami - mniam mniam! Ubaw też był,się załapaliśmy... :wink: Przy okazji jeden pan mnie pytał o narty,itp. Cóż,wyszliśmy,pojedliśmy,czas jechać na dół.Na stoku miękko,ale na moje narty warunki idealne.Zjazd był boski!Aż żal,że wyciąg stoi... Ale i tak dziś wyjątkowo wykorzystaliśmy czas.Świetny pomysł miał Andy-w z tymi tourami - gdyby nie to,szybko wracalibyśmy do domu.
    4 punkty
  10. PilskoWitam,Ja byłem dzisiaj do południa na Pilsku - powyżej Szczawin zima w pełni. Warunki nawet dobre - 5-tka od wysiadki z orczyka do wypłaszczenia bardzo fajna (choć pod śniegiem lód), po wypłaszczeniu końcówka do schroniska/orczyka dużo lodu + trochę kamyków. 5a była oficjalnie zamknięta, ale śniegu było na niej sporo (raz wyłaziła trawa) i można było spokojnie zjechać. Trasa obok talerzyka też w fajnym stanie - choć potem były zawody i ustawiony slalom gigant, więc tam jechałem tylko dwa razy.Zjazd od Hali Miziowej do Szczawin nie najgorszy - na początku sam lód, potem nawiany śnieżek, pod w środku trochę minerałow, pod koniec lód+kamyki - tam jednak jechałem tylko raz na koniec. Zjazd do dołu oczywiście kolejką.Ogólnie dało się całkiem fajnie pojeździć, choć uciechę psuł mocny wiatr - powyżej Szczawin nadal trwa zima.
    4 punkty
  11. Jeszcze krótkie podsumowanie wypadu na Stożek. Mimo złych warunków śnieżno-pogodowych, jeździło się całkiem fajnie. Stożek jest jednym z niewielu ośrodków, który ma tak trudny stok. Jest jedna niebieska, łatwa trasa, jedna mocno czerwona i czarna. Szkoda, że było tak mało śniegu i czarną zjechałem tylko dwa razy. Dzięki temu, że jest tam mały lej, to w trudnych warunkach jeździ się lepiej. Kolejka krzesełkowa (mimo, że niewyprzęgana) jedzie szybko - 2,6m/s bez długich zwolnień (mało ludzi). Jedzenie w knajpce obok kolejki jest dobre (i w w miarę normalnej cenie) - m.in. do wyboru 6 rodzajów pierogów, kiełbasa, placki ziemniaczane, hamburger i fasolka. Przygotowanie tras było według mnie najlepsze, jakie można było w taką pogodę zrobić. Jedyny minus to ilość kamyczków na ściance. Wiem, że ciężko jest się ich pozbyć, ale zapadają one w pamięć (zwłaszcza jak się na narty patrzy :stupid:). Nie wiem jak by było w innym ośrodku, ale tutaj właściciel poszedł nam (naszej prawie 50-os grupce) na rękę z karnetami (nie chodzi mi raczej o cenę, a o podejście do klienta). I nie piszę tego dlatego, że poznałem właściciela osobiście :wink: Szkoda, że nie udało mi się w pełni wykorzystać tras stożkowych. Będzie trzeba tu kiedyś wrócić. Wracając wczoraj ze schroniska, schodziliśmy zielonym szlakiem do parkingu. Długość - ok.2,5km. Nachylenie ok. 12 stopni. Chyba będzie trzeba kiedyś tam na nartach zjechać : I jeszcze rzut oka na Skrzyczne Jak to bywa, jeden wyjazd się kończy, a drugi zaczyna. Dlatego zaczynam planować jakieś marcowe weekendowe nartowanie. Pozdrawiam
    3 punkty
  12. na forum trwaja dyskusje która narta jest najlepsza.. która najbardziej stabilna.... itp .. kolega był w KLUSZKOWCACh i widział jak skromny facet na starej narcie wygrał .....BRAWO ZITA ....czyli jednak umiejętnosci....
    3 punkty
  13. Przed chwilą tytuł Mistrza Polski Amatorów w Gigancie wywalczył nasz forumowicz, niejaki ŻITA! :applause::applause::applause: Co ciekawe, startował ze 126 numerem startowym (na 130 startujących) na 9-cio letniej narcie :stupid: Niemniej jednak nie przeszkodziło mu to w zameldowaniu się na mecie przed rywalami. BRAWO!
    3 punkty
  14. Ja pojechałem 50/50, żeby trochę pojeździć i przy okazji pooglądać zawody. Z tym pojeżdżeniem wyszło słabo, ale to przez pogodę. Na zawodach atmosfera bardzo fajna, radosna, zabawowa. Kibicują wszystkim zawodniczkom aż do nr 60 :smile: Organizacja bardzo dobra, przynajmniej z tej strony, z jakiej ja uczestniczę. Na Priehybie jest telebim w pobliżu stacji wysiadkowej z pomarańczowej kanapy. Jest telebim na mecie, jak również na Biela Put. Skibusy kursują nonstop, nie miałem problemu z poruszaniem się między Luckami, Zahradkami i Biel Put. Sobota:Ruszamy z kwaterki w Bodicach o 7, chwilę później dojeżdżamy do Parkingu Outlet. Tam stoi policja i nie puszcza nas dalej (naklejka, którą dostaliśmy od właścicielki kwatery nie uprawnia do wjazdu do doliny, a z tego co później mówiła, to nawet do Outletu na niej nie można wjechać, ale jakoś nikt się tym nie przejmował). Na parkingu przebieramy się i kilku minutach zabieramy skibusem na Lucky. O 7.30 rusza wyciąg. Zjeżdżamy na Zahradky. Tam niestety, z powodu wiatru nie chodzi brązowa kanapa, więc wyjeżdżamy pomarańczową na Priehybę. Pod koniec wyjazdu kanapą już nieźle zarzuca, więc trochę przechodzi mi ochota na jeżdżenie :smile: Na Priehybie oglądamy trasę, wiatr wieje podobno 70 kmh. Dowiadujemy się od obsługi, że zawody o godzinę przełożone. Idziemy do Funibaru, żeby sprawdzić, czy da się gdzieś w ogóle pojeździć. Niestety, ale powyżej Priehyby wszystko we mgle, na górze wieje, a południe też nie wygląda dobrze. No to zostajemy w barze, gdzie rozkręca się niezła impreza i jest dosyć tłoczno: Przed 11 podają, że zawody odwołane i przeniesione na poniedziałek. Zjeżdżamy na Zahradki "jedynką". Warunki ciężkie, trasa zryta i pokryta mokrym śniegiem. Z Zahradek jedziemy na Biela Put skibusem, żeby zerknąć jak to tam wygląda i pojeździć na Grandzie. Niestety, ale Grand też wyłączony, a nie przyszło mi jakoś do głowy, żeby wcześniej sprawdzić czy działa. Poszwendaliśmy się po okolicy i potem pojechaliśmy na Lucky. Tam niestety, ale też ciężkie warunki, więc za dużo nie pojeździliśmy.Tu widać jak wiatr wyginał tyczki: Plan był taki, że do 9 pojeździmy na Zahradkah, potem wyjedziemy na szczyt na jakąś kawę. Po kawie zjedziemy na Lukovą, żeby pooglądać zawody z miejsca startu. Niestety, ale się nie udało.
    2 punkty
  15. Czarny gron - sobota .... na stoku dużo śniegu ale juz koło poludnia bardzo miękko . Zawody o Puchar Burmistrza na poczatku puszczano wg listy startowej i numerków a potem drobny haos i wg kolejki i podania nazwiska. Bardzo piękna Budka NAMIOT Startowy . lecz taka firma powinna zainwestować w bramki czerwone i niebieskie -to taka prośba do orgaznizatora.>Pytałem w Barze o skionline FORUMOWICzów i cisza. Spotkałem jednego z promotorów carvingu MARKA Ogorzałka. .
    2 punkty
  16. Masakra, ale mnie ujął, jakbym miał ducha wyzionąć :
    2 punkty
  17. Wstawiłem ten filmik do innego wątku, ale jak ktoś nie zobaczył, to wstawiam tutaj. To pierwsza taka moja "produkcja". Montowałem w AndroVid. Muzykę dodałem przez YouTube. Uwagi mile widziane. Jak Wam się spodoba to będę robić kolejne [video=youtube;xOIwpvLnqCo]
    2 punkty
  18. Nie rozumiem dlaczego Eurosport olewa 2 przejazd pań w Jasnej. Pokazują biegi, kolarstwo a tak nas interesującego finałowego przejazdu nie transmitują. PORAŻKA. PORAŻKA. PORAŻKA.
    2 punkty
  19. Rowerowo pozdrawiam z Żaru, warunków narciarskich brak za to rowerowe super, szosa sucha![ATTACH]29490[/ATTACH]
    2 punkty
  20. Zacząłem organizować urlopowe wspominki i na początek poskładałem w filmik te z Jacni (okolice Zamościa) :happy: Było to właściwie moje pierwsze takie jeżdżenie na śniegu (rok temu pierwsze kroki na nartach na Pardałówce i właśnie tutaj w Jacni), ale rok na sztucznym stoku pozwolił nabrać trochę pewności. Generalnie inna bajka. Ale bardzo fajna wprawka przed dalszą częścią urlopu w Białce. Gratulacje się należą pracownikom stoku bo, gdy inne okoliczne (Bobliwo, Chrzanów...) spłynęły, im udało się utrzymać tą białą wyspę i przez 4 dni mieliśmy sporo zabawy :laughing: Narty kupiłem sobie nowe - Fischer Progressor 800 14/15 165. [video=youtube;fSTnDY-ggZI]
    2 punkty
  21. Całą noc sypało, zdjęcie z Tropolach obok stacji gondoli
    2 punkty
  22. JC w podróży Dzisiaj był POWder day!!! Sypało cały dzień i sypie dalej. Pierwszy raz, od zakupu kilka lat temu, mogłem sprawdzić narty Fischer Watea 114.
    2 punkty
  23. W Nassfeld troszkę popruszyło
    2 punkty
  24. WiFi działa bardzo dobrze. Oprócz tych pkt, działa też na Lućkach i Srdiećku.
    1 punkt
  25. 6.03. 2013 BIAŁY KRZYZ --- grupa skiturowców uczy się techniki i startuje na swój pierwszy spacer. kilkanaście osób idzie ze swoimi biegówkami na pętle i robi tam kilka km. Ja tez powoli zaczynam odczuwać pragnienie kupna biegówek . NA studiach one mi sie bardzo podobały lecz ciagle brak warunków śniegowych do tych nart. Kazdy podziwiał piękny domek z drewna . Na stoku warunki jak wszędzie wolny śnieg .a słoneczka brak .
    1 punkt
  26. byłem po 10.30 jakoś, nie ma problemu, żeby stać przy trasie w ok. Priehyby
    1 punkt
  27. Tak, dwa razy z tego korzystałem. Obniżka jest o ok. 30-40 euro (w karnecie 6-dniowym, dokładnie nie pamiętam ile). Tak, jest kilka linii skibusów. Są darmowe. Jeżdżą w miarę punktualnie, rano co ok. 20. (na stronie jasna.sk znajdziesz dokładne info). Kiedy jedziesz? Pozdrawiam
    1 punkt
  28. Zazwyczaj śpię w Demanowej, Pavcinie lub Bodicach i płacę 10-12 e od osoby. Najczęściej jest to cena za miejsce w pokoju dwuosobowym, lecz czasami trafi się w tej cenie studio. Pokoi szukam przez booking i megaubytovanie. Mam też kilka, w których już mieszkałem i w pierwszej kolejności je obdzwaniam. Skibus jest, ale nie korzystam, bo są bezpłatne parkingi zaraz przy wyciągach. Rozkład znajdziesz na stronie ośrodka. Płatny jest tylko jeden parking, ten po prawej przy Zahradkah. Wypożyczalnie znajdziesz np. w Demanovej i po drodze wzdłuż doliny. Są tańsze niż TMrowe.
    1 punkt
  29. podhale24.pl Właśnie znalazłem nasze zdjęcie z Andy-w na portalu podhale24.pl: Niestety zdjęcia nie da się skopiować... Więcej tutaj: http://narty.malopolskaonline.pl/wiadomosci/15574/XI_Polar_Sport_Skitour_w_Zawoi :biggrin:
    1 punkt
  30. Dzisiaj, drugi i zarazem ostatni dzień walki o medale MPA - czyli finał slalomu. Żita ponownie stanął na wysokości zadania. Zgarnął złoto, ale najlepszego czasu dnia nie miał.Przed chwilą z nim rozmawiałem i na gorąco mówił, że w pierwszym przejeździe popełnił dwa błędy, z tego przy jednym musiał się całkowicie zatrzymać. Dostał odpowiednio: +0,85 sek w swojej kat i +2 sek do najlepszego w generalce. W drugim przejeździe już błędów nie popełnił i zjechał najszybciej, dokładając chłopakom odpowiednio -1,60 i -1,7, co zaowocowało złotym medalem w kat 18-35 lat, a do czasu dnia zabrakło 0,3 sek.Także myślę, że ten weekend zaliczy do udanych :)Szczegółowe wyniki możecie znaleźć tutaj:WYNIKIGaleria zdjęć oczywiście na facebook-u:ZDJĘCIAA tutaj dla niecierpliwych Żita na gigancie:
    1 punkt
  31. Super wypad! Super relacja! Z tym muzeum, to poczekaj na nas... Bardzo ciekawe miejsce
    1 punkt
  32. Byłem na turach wczoraj w okolicy Rakonia od strony Słowackiej udało nam się podejść tak na 1700m, i odpuściliśmy dalsze pochodzenie wiatr w porywach nas przewraca nie było sensu wyżej się pchać. Warunki były bardzo trudne u góry a na dole cisza tak że Johnny bardzo dobra decyzja z tą Łomnicą. Pozdrawiam
    1 punkt
  33. ST - short turn, taka mniej wymagająca narta dla lubiących szybki, krótki skręt. Moja luba na takiej jeździ
    1 punkt
  34. Czyli zgadzamy się prawie we wszystkim, z wyjątkiem tego, czy pierwsze sklepowe slalomki są podobne, czy mocno się różnią. :smile: Nie wiem, może akurat te na których tego dnia jeździłem były przez przypadek bardzo podobne? Może, gdyby testy w których brałeś udział, były na stromej oblodzonej trasie, Twoje odczucia byłyby inne? Może ja po prostu za słabo jeżdżę, żeby te różnice wychwycić??? Nie wiem. Z drugiej strony, tego samego dnia jeździłem na 3 różnych drugich slalomkach. Różnica pomiędzy obiema grupami baaaardzo duża. Zaskakująco duża. Chodzi o trzymanie na stromym, oblodzonym stoku. O dynamikę skrętów. Czyli wszystkie pierwsze slalomki doskonałe, dwie drugie mocno średnie, jedna dobra. Ale jeśli ktoś, by porównywał narty z obu grup na płaskiej trasie, na miękkim śniegu, w odstępie np. miesiąca, to możliwa jest odwrotna ocena... :biggrin: :eek: :eek: Przy okazji, dwie drugie slalomki były bardzo podobne, ale jedna odstawała in plus, choć nie w skali trzymania na twardym. Nawet nie bardzo potrafię opisać dlaczego. Chyba chodziło o płynność skrętów. To było 3 lata temu... nie bardzo pamiętam :eek:, choć chyba zaraz po jeździe też nie potrafiłem dokładnie sprecyzować różnice pomiędzy nartami Stoeckli Laser SC a pozostałymi dwiema drugimi slalomkami. Co do ostatniego Twojego zdania to mam oczywiście sprzeczne odczucia... :smile:: Jeśli chodzi o wybór grupy, to naprawdę warto jeździć na różnych typach nart przed wyborem tych dla siebie. Próbowanie konkretnych nart, a nawet grupy może skutkować odrzuceniem doskonałych, bo wymagających długiej adaptacji, albo poprawienia techniki. Jest duża szansa, że nie zdecydował bym się na Dynastary CR 74 pro po godzinie jazdy na twardym i szybkim śniegu. Na zakończenie uwaga ogólna już oczywiście nie do Ciebie... Jeśli ktoś myśli, że może porównać narty na których jeździł w odstępie 2 tygodni, przy innym śniegu i innym stoku to jest w błędzie. Co nie oznacza, że nie należy jeździć na jak największej ilości nart. Należy! Przy każdej okazji trzeba się zamieniać, pożyczać itd. Tadek
    1 punkt
  35. Ma sypać non stop do jutra. Myśle, że będzie to najlepszy dzień na freeride od wielu lat . Śniegu będziesz miał opór!
    1 punkt
  36. "Prezydent Andrzej Duda, minister skarbu Dawid Jackiewicz i były rzecznik PiS Adam Hofman - to tylko niektórzy uczestnicy Mistrzostw Polski Parlamentarzystów i Samorządowców w Narciarstwie Alpejskim, które odbyły się w Karpaczu." http://www.tvn24.pl/wroclaw,44/grali-w-pilke-teraz-jezdza-na-nartach-mistrzostwa-na-stoku,624613.html
    1 punkt
  37. A u nas jeszcze ciągle zimowo.Tak na samym szczycie Małego Skrzycznego: Ale od początku, zawsze jak już trochę jesteśmy objeżdżeni, odwiedzamy SON i szaleństwo ogarnia nas na jeszcze kilka tygodni. I tak też było dzisiaj, tam zawsze trafi się trasa z dobrymi warunkami.Rano kilka zjazdów Golgotą, która szybko się degraduje i wtedy przenosimy się na Suche: Nasze regionalne danie zawsze świetnie smakuje, zwłaszcza jak się tydzień temu jadało jakieś frykasy gdzieś w jakimś Madonna di Campiglio: Po 10,00 trasa "7" puszcza więc przenosimy się wyżej a tam wciąż bajka zimowa: Cóż progressory teraz na lifting do wiadomo kogo, za tydzień skorzystamy z nart z zeszłego sezonu a za dwa tygodnie to już jazda przedtestowa (dzięki Andy-w za miejscówkę, świetnie się wstrzeliłem przed testami) Karyntia i trasy na Katschberg - Aineck. Później to już pozostanie pewnie tylko Kasprowy. Hey.
    1 punkt
  38. Ja jestem w Białce jak ktoś ma ochotę ponartować z rana to zapraszam. Co do warunków to jest 10 i już jest kiepsko, cukier i odsypy Później jakieś foty wrzucę. Generalnie dwie godziny można pojeździć, bardziej rekreacyjnie niż sportowo. Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka
    1 punkt
  39. Przez taką widoczność, nie kombinowaliśmy z jakimiś ćwiczeniami - jedynie na górze - tzw."polance", jeździliśmy jazdą synchroniczną. Poza tym długi skręt. Czasami na górze i na dole jechałem śmigiem. Według mnie warun na to był idealny. Za każdym wjazdem krzesełkiem "mierzyłem" widoczność. Na początku było widać 6 krzesełek z przodu (ze strony powrotnej). Po 12 widziałem tylko na 3 krzesełka. Zdjęć dużo nie zrobiłem, bo i nie było czemu je robić. Spotkałem się jeszcze raz z właścicielem @wp. Nie sądziłem, że prowadzenie ośrodka ciągnie ze sobą takie problemy (ze strony pogody). Stworzenie VSS nie będzie takie proste. Przede wszystkim potrzeba kasy i śniegu. Reszte się ogarnie :wink: Przed 15 wróciliśmy do schroniska. Po obiedzie poszliśmy na spacer. Jak widać mgła z marznącym deszczem mają plusy. Jak wracaliśmy, mgła opadła. Widok był genialny. Na wprost było widać Soszòw i światło z Czantorii. Teraz widać spadające gwiazdy i poświatę z PŚ w skokach na Malince. Pozdrawiam PS Teraz czekam na Górkę Szczęśliwicką albo WZF PS2 Nakręciłem niewiele, bo niewiele było widać. Za kilka dni wstawię. Jutro wieczorem albo w niedzielę wstawię filmik z Beskidu.
    1 punkt
  40. Dzięki Mariusz raz jeszcze... ...nas z Maćkiem czeka "trudny" koniec miesiąca... 19 marca Alpy...potem powrót na Święta do domu i zaraz po Świętach WST :happy: Już się doczekać nie mogę.
    1 punkt
  41. Obecni rządzący okazali się dużo lepszymi narciarzami /Pani Premier, Pan Prezydent/ niż ich poprzednicy.:happy:
    1 punkt
  42. Wypadałoby wstawić w tym temacie coś współczesnego :happy: Emocjonująca końcówka slalomu Nightrace Schladming 2012 - Finał. Jak poniżej widać, nie tak trudno jest wypaść z trasy... [video=youtube;kokpXjITyhM] Ponieważ dzisiaj są nieco inne możliwości, możemy podglądać slalomistę z perspektywy jego głowy: [video=youtube;GQLbYLEEVhw]
    1 punkt
  43. Część III cd Celejów + Parchatka Droga dojazdowa polna – błoto…ale jest tu ratrak i jedna armatka, toy-toye, i szkółka narciarska w małej budce… Cóż… Bez komentarza. Wsiadam w auto i kieruję się do ostatniej „Doliny” Lubelszczyzny w okolicy Kazimierza nad Wisłą i Puław – Parchatki: http://www.parchatka.pl/ Po kilku minutach jestem na miejscu, parkuję, znowu ubieram buty i idę w stronę malowniczo położonego Ośrodka. Nim dotrę do kasy, trzeba pokonać kilka metrów przy fajnie wyglądającej od dołu trasie (czerwona na oznaczeniu na poniższej mapie): Budynki: kasa, karczma, agroturystyka – wyglądają fajnie: Mapka: Znowu karnecik na godzinkę i na górę… Mimo masakry odwilżowej, pod nartami ponad pół metra śniegu. Samo miejsce sprawia bardzo pozytywne wrażenie. Jest zadbane i na pierwszy rzut oka – poukładane. Czynny jest jeden talerzyk, ze względu na niewielką liczbę narciarzy. Po dotarciu na „szczyt” udaję się w prawą stronę na trasę obok, której przechodziłem. Oto jej początek…znowu ławeczka… Zakręt… ...i mam widok na nią od góry: Podoba mi się Całą godzinę jeżdżę raz w prawo, raz w lewo opuszczając wyciąg w tym właśnie miejscu: Druga trasa jest bardzo szeroka: …i prowadzi do tego samego punktu: Godzinka szybko mija. Zaczyna się szarówka, więc pora wracać do domu. Pomimo tego, że lubelskie „Trzy i pół Doliny”, nie są tym co we Francji…wracam do domu narciarsko spełniony. Z moich wyliczeń wynika, że dzisiaj zrobiłem na nartach ok. 35km – nieźle! Pozdrawiam marboru
    1 punkt
  44. Marcinie, warunki - to nie problem :smile: byle, by pod deskami śnieg był :biggrin: Jak się jest nartonałogowcem, to tak właśnie jest... Odpowiadając na Twoje pytanie. Z mojej perspektywy wygląda to tak: świętokrzyski Bałtów - nie ma sobie równych. Potem jest Telegraf (który bojkotuję ze względu na ceny i przygotowanie tras)...kolejnym z ulubionych stoków staje się Stacja Narciarska w Kazimierzu nad Wisłą...na końcu jest Tumlin. Reszta stoków - to urozmaicenie dla nizinnego narciarza. W tych czterech miejscach narciarsko nie powinien się nikt nudzić (jak na nizinne warunki) z powodu długości tras i nachylenia. Biorąc pod uwagę infrastrukturę, komercyjne podejście - to numer jeden, to Szwajcaria Bałtowska. Patrząc z perspektywy klimatycznego miejsca - niesamowite wrażenie robi Kazimierz. Jeśli chodzi o miejsce do szlifowania techniki, trenowanie biorę pod uwagę Tumlin. ...a jak ktoś chce sportowo pojeździć - to oczywiście Telegraf. Turystycznie natomiast polecam wszystkie stoki świętokrzyskiego, lubelskiego + Bełchatów, w których byłem.
    1 punkt
  45. Świetni Klip znaleziony na Ski2Die. Tatry, początek kwietnia (kilka dni temu)......muzyka Skrillex! Świetny dubstep :happy: [video=vimeo;39669597] Swoją drogą...ciekawe, czy Chłopaki zaglądają na Skionline?
    1 punkt
  46. Wyszperałem jeszcze jeden bardzo ciekawy Old Schoolowy Slalomik. SQUAW VALLEY 1960 [video=youtube;6jjigXExUP0]http://www.youtube.com/watch?v=6jjigXExUP0 ...ależ to pięknie wyglądało !!! :) Zawodnicy w sweterkach, na tyczkach wielkie chorągiewki...
    1 punkt
  47. [video=youtube;P1G8i37s5Fo] Fajny przejazd..."kto nie ryzykuje, ten w Kozie nie siedzi" Manfred Moelgg wygrywa w Kranjskiej Gorze swój pierwszy SL w PŚ (09-03-08). PS. "Moda" na dziurawe Fishery jak widać się nie Starzeje
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...