Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 12.03.2016 w Odpowiedzi
-
COS we mgle.Z wiosennych dolin do zimy w pełni na szczycie: Jazda pustym Fis-em idzie prędko w nogi, zjeżdżamy więc do Józka na kiełbaskę. Właściciele po imprezie więc częstują czym tylko się da. Pozdrawiamy p. Józka z małżonką. Wracamy na puste stoki Skrzycznego, choć wiśniówka pomaga tylko duszy to na stoku mimo mgły i tak przednia jazda: Zjazd Kaskadą do kolejki po borowinach:8 punktów
-
cz.4 ostatniaPodsumowując - Skrzyczne,mimo wysokości,dziś ze zdecydowanie gorszymi warunkami od BSA.Tam to jakby inna bajka,ale może temu,że tam ten śnieg nie jest tak rozjeżdżany. Na Skrzycznem dziś warunki u góry całkiem niezłe (dla dobrze jeżdżących),ale w niższych partiach brązowo,do tego wala się sporo luźnych minerałów.Są też miejsca,gdzie prześwituje ziemia. Dla słabszych narciarzy warunki trudne. No ale ja twierdzę,pomijając warunki,że na Skrzycznem łatwych tras nie ma!Dziś też dała się we znaki pogoda.Jeżdżąc FIS-em,a nie przy Bublinach,dodatkowo zmokłem.Po dwóch godzinach jazdy,kurtka była jak ściera do podłogi.Zaczęło mi się robić zimno i dobrze,że wziąłem tylko 3 godzinki. Ale i tak było fajnie! :wink: A niektórzy bawią się tak: :)Dziś to był ostatni test Beskid Sport Areny. lada chwila ruszają dalsze prace budowlane i jazdy już nie będzie.Coś tam jedynie przebąkują,że może jeszcze w kwietniu kawałek uruchomią.Trzeba śledzić profil na fejsie.Fajny dzień,głównie dzięki BSA,ale na Skrzycznem też było fajnie. :proud:Pozdrawiam,Johnny7 punktów
-
cz.2Dostaliśmy możliwość zjechać 4 razy i ponownie zaproszono nas na poczęstunek i herbatkę.Tym razem zaserwowano nam hod doga - pojadłem.Przy okazji dyskusję na temat powstającej stacji,ale też innych ośrodkach.Myślę,że dzięki temu zarządzający BSA mogli poznać trochę opinii co i gdzie się podoba i co można jeszcze poprawić w powstającej stacji.To miejsce to jakiś fenomen i niewątpliwy wzór do naśladowania.Nie zdziwię się,jak w pierwszym dniu otwarcia,będą kolejki do wyciągu!Jeszcze parę fotek: Dodam jeszcze,że grupa miała wyjątkowo fajny kontakt i nawet padł pomysł,żebyśmy wszyscy pojawili się na otwarciu BSA w grudniu.Zabawa też była znakomita! Pozdrowionka dla Was wszystkich oraz dla ekipy Beskid Sport Areny z Ignacym na czele! Może jeszcze o warunkach narciarskich.Śniegu,jak wcześniej pisałem,sporo.Tak około metra. Minerały? Przetarcia? Nic z tych rzeczy! Mimo ciepła i deszczu,nawet dość twardo,przynajmniej u góry. Aż żal było kończyć... No ale i tak fajnie,że nam pozwolono pośmigać. Takie rzeczy to tylko na Beskid Sport Arenie! :applause: : Jeszcze raz wielkie podziękowania dla BSA za możliwość testowania i ugoszczenie na bogato! :applause:7 punktów
-
E no dzisiaj nie było tak źle temperatura wczoraj zrobiła swoje, ale delikatne ochłodzenie sprawiło, że pomimo sporej ilości muld śnieg był szybki . Natomiast mgła dawała w kość, brak widoczności powyżej Lukovej (ok 1700m?). Znowu najlepiej wyglądała 11, najgorzej wszelkiego rodzaju ścianki i łatwe niebieskie oprócz niebieskiej przy gondoli Grand tam warunki całkiem spoko (w porównaniu do innych). Wybrałem się na koniec na zjazd Dievčenský žľab, bo najniżej i najmniejsze nachylenie a jechałem sam. Ze względu na mgłę ciężko było wbić się w żleb, ale jakimś cudem trafiłem idealnie . Niestety jest to dosyć łatwy żleb gdzie wybiera się sporo osób szczególnie rodzin z dziećmi i początkujących, więc był cały rozorany, a delikatne ochłodzenie sprawiło, że zrobiło się zmrożone kartoflisko. Zaskoczony byłem bo w dolinie była grupa osób, a gdy ja zjechałem to za mną nadjechała kolejna grupa ok 7-8os z dziećmi. Foty z wczorajChopok Meteorologický žľab Kamienna Chata Południe Widok na Lukovą Warunki z dzisiaj:Dievčenský žľab Jeżeli jutro będzie lepsza widoczność to sprawdzę dalsze żleby :)PozdrawiamTomekp.s. sorry za jakość ale to z kom.6 punktów
-
cz.3 - konfrontacja...Kiedy zakończyła się impreza,było dopiero nieco po dziesiątej.Bez sensu wracać do domu,kiedy Żona w pracy... Od razu zacząłem kombinować,gdzie tu uderzyć? Chciałem powtórzyć Mosornego,bo wyjątkowo fajnie mi się tam jeździło,ale trochę daleko i jeszcze ten lekki deszczyk... Udałem się więc w jedynie słusznym kierunku w Szczyrku,czyli na Skrzyczne.Gdzieś tam hasał Góral spod Skrzycznego.Są bubliny,więc tylko podczas zjazdu będę moknął - tyle w teorii... Najpierw do kasy i biorę 3 godzinki.Teraz to 4 dyszki,bo już obowiązuję cennik na niski sezon - to lubię.Przy dolnej stacji krzesełka miłe zaskoczenie: ubieramy narty na nogi,bo u góry jest jeszcze dość śniegu.Mniej fajne jest mokre siedzisko i perspektywa dłuuugiej jazdy na nim.Jakoś tak dziwnie się wciąga do góry,kiedy dookoła widać kwitnące drzewa i słychać masowy śpiew ptaków.Im wyżej,tym większa mgła.Od pewnego momentu nie widać nic.Do samej górnej stacji starego krzesełka praktycznie nie widać nawet śniegu.Jednak zsiada się na białym i do taśmy.Tutaj mała nowość - bramka wpuszczająca,ale bez odbijania karnetu.Chyba chodzi jedynie o to,żeby wchodzić w odpowiednich odstępach.Tu też mały Zonk... W połowie jazdy zaczęły mi narty jechać... do tyłu!Musiałem się mocno na kijkach wesprzeć. Przy okazji - toaleta nadal płatna 2 zł. Lepiej żeby nikt biegunki nie złapał,bo pozostanie drenaż portfela,lub chować się za kujoki... :tongue:Czas ruszać na Bubliny.Ludzi bardzo mało,co już wcześniej było widać przy parkowaniu na chodniku.Właściwie to w większości jednoosobowe kanapy... Niestety mgła taka,że z krzesełka nie zobaczy się nic! Lepiej zamknąć Bublinę,przynajmnie się nie zmoknie.miałem nadzieję,że choć u góry będzie lepiej,ale tam też widoczność w porywach na 20 - 30 metrów. Czas ruszać.U góry wyraźnie zimniej i już przy zsiadaniu widać,że bardzo lodowo! Dosypało w nocy kilka cm śniegu,a pod tym zamarznięty,lodowy sztruks.Na moje narty nie najlepsze warunki,ale co będę narzekał.Im niżej,tym bardziej miękko.Przy końcu trasy mieszanina błota, kamieni i resztek śniegu. Jak tak wspomniałem BSA,to aż odechciewało się jeździć. Tam grubo, równo i biało,a tu początek lodowaty,miejscami prześwity,a przy dole kolor śniegu brązowy... W tej konfrontacji BSA zdecydowanie wygrywa! Ale co tam,nie ma co narzekać. Pojechałem też FIS-em do dolin - większość ok,przy dole nawet lepiej niż przy krześle,ale na dolinach śniegu niewiele.Najgorzej wyglądał dojazd do nowego orczyka... Sam orczyk to typowy słowacki wyprzęgany,do tego skręcający.Znana konstrukcja ze słowackich ośrodków narciarskich.W tej materii chyba nic wygodniejszego nie da się wymyślić.6 punktów
-
cz.1Jak wczoraj pisałem,ponownie dostałem zaproszenie do przetestowania Beskid Sport Areny.Trochę bez przekonania napisałem,że mogliby dać coś pojeździć,bo wszędzie lipa ze śniegiem i ku mojemu zdziwieniu,znalazło się miejsce dla mnie.Choć czy ja powinienem się dziwić? Godzina 8.45 melduję się pod BSA. Jest już parę osób,wszyscy gotowi i pełni pełni optymizmu.Jeszcze każdy złożył autograf,bo oficjalnie to teren budowy i do ratraka.Dziś będziemy jeździć na orczykach,oczywiście za ratrakiem.Wszystkich witał też Ignacy - maskotka tej stacji.No to jedziemy! Niestety dziś pogoda pod psem.Jest dość ciepło i siąpi deszcz.Śniegu dużo,nie ma co gadać,ale miękki.Przynajmniej u dołu.Ja takie warunki lubię i wziąłem nawet specjalne narty,tj. szerokie dechy.Czas się wypiąć i ruszamy! Tak samo jak poprzednio,jeździmy do tunelu,co nie znaczy,że niżej jest źle.Śniegu nie brakuję do końca trasy! Przy okazji fotka z cyklu: "Tuż przed tragedią..." Zjechali? No to ponownie do ratraka i jadymy! Niewątpliwie dla wszystkich to atrakcja,wszyscy fotki walą jak leci. Przypuszczam,że podobnych atrakcji,jaką zafundowała nam Beskid Sport Arena,więcej nie będzie.Tym bardziej warto to uwiecznić.5 punktów
-
leitner najlepsze opracowanie Chopoka zrobił Miro Peto: http://miropeto.sk/skialp-sprievodca/chopok-derese.php warto tam zaglądnąć i poczytać ponieważ masz wszystko ładnie rozpisane wraz z wycenami nachylenia (skala S), stopni nachylenia i ekspozycji/zagrożenia zdrowia (skala E). Patrząc na ten rysunek Hlavny Deressky Kociol: To nad literką B (retlanslaczny żleb) masz Funitel, a literka A to jest ten żleb (Dievčenský žľab), czyli jedziesz trasą 1 i po ok 200m skręcasz w lewo do szerokiego żlebu. Pozdrawiam Tomek4 punkty
-
Jasna Chopok Wczoraj i przedwczoraj było tak jak na fotkach . Poza trasa juz teraz raczej twardo, albo zmrożone albo zsiadłe. Te warunki które opisuje freetours były w środę, od Kuby z Freetours info ze był to najlepszy dzień w sezonie na jazdę w żlebach Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk3 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Opłaca się na max dwie godziny. Jest bardzo dużo cukru i od dziesiątej ciężko znaleźć miejsce do pojechania trzech skrętów pod rząd na krawędzi. Ja juz odpuszczam. Dzisiaj objęchalem cztery pary Heado'w i teraz kończę na jakis mega szerokich Volklach. Head irally jest fajny. Dziękuję chłopakom z wypożyczalni Waluś za wyrozumiałość teraz pora na termy.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
No to jeszcze kilka słów o poniedziałku: W niedzielę organizatorzy podali informację, że będzie można bezpłatnie korzystać z trybun przy mecie, oraz że dojazd do ośrodka zostanie otwarty. W związku z tym oraz, że pogoda nie zapowiadała się na najlepszą, postanawiamy, że pooglądamy zawody z ok. mety. Ruszamy z kwaterki po 7dmej i dojeżdżamy do parkingu P1 (P2 był zamknięty dla zawodników). Przed 8smą docieramy (można korzystać z krzesełka) w ok. mety i oglądamy sobie ostatnie przygotowania - ustawianie tyczek, ubijanie trasy za metą, oczyszczanie trasy przejazdu ze śniegu itp. Ludzi nie ma, więc można sobie swobodnie połazić po całej okolicy. Po obejrzeniu udajemy się na kawkę i po kijki, które później ułatwiają poruszanie się :smile: Przed 10 wracamy na trybuny stojące, jest dużo miejsca, stoimy w drugim rzędzie. Nie ma problemu również z siedzeniem na trybunie z krzesełkami. Spiker zapraszam na nią ludzi. Decydujemy się jednak zostać na miejscach stojących, bo jest dobry widok na końcowy odcinek trasy,a po prawej mamy telebim z całym przejazdem i drugi z wynikami. Przejazd wszystkich zawodniczek trwa trochę ponad godzinę. Doping spory do samego końca, bo z nr 52 jedzie Petra Vlhova, a jako ostatnia zawodniczka reprezentująca Czechy, ale pochodzą z ok. Chopoka. Duży aplauz zbiera zawodniczka Japonii, równiez na przejeździe Schifrin było głośniej. Potem udajemy się na obiad do baru "Kwaśnica" i przed 13 wracamy na drugi przejazd. Drugi przejazd ciekawszy, bo trochę więcej dzieje się w klasyfikacji. Po jego zakończeniu oglądamy jeszcze ceremonię medalową i następnie spacerem schodzimy na parking. Korków w drodze powrotnej nie było. Podsumowując: impreza interesująca, raz na rok można się wybrać jak jest w pobliżu. Nie udało nam się pojeździć ze względu na pogodę, ale jakoś nadmiernie by nam nie przeszkadzało, to że cześć tras była zamknięta w przypadku lepszej pogody. Utrudnień komunikacyjnych nie zauważyliśmy, ale docieraliśmy do ośrodka bardzo wcześnie, więc może dlatego :smile:2 punkty
-
2 punkty
-
Hehe WZF na Kasprowym organizowane w Strbske Ps. Nie wiem jak wy tą górę przeniesiecie.2 punkty
-
Dzisiaj ostatni dzień. Mieliśmy już wyjeżdżać, ale trafiła się okazja na dużą przygodę. Jedziemy do Muhlbach. Jeśli wrócę, chciałem powiedzieć jak wrócę to opiszę dzisiejszy dzień. Mam jeszcze trochę fotek, na szczęście zrobionych przez Anię i będzie co oglądać. Pozdrawiam serdecznie.2 punkty
-
W sobotę docieramy do Maria Alm. Droga bez problemów, bez opadów i bez korków. Apartament może być, dwupoziomowy, 4 sypialnie, duża kuchnia, wyposażenie jako takie, 106 m2, cena 25 euro za osobę. Pomieszkujemy w 6 osób. 1400 m od stacji Natrun. Zimy na dole za bardzo nie widać. W niedzielę rano wygląda to już dużo lepiej, w nocy padało. Widok z tarasu: Karnet 6-dniowy 244 eu. Zaczynamy od Natrun. Świeżego śniegu od 10 do 15 cm. Można pobawić się w zakładanie własnych śladów, z czego skwapliwie korzystam, póki można: Można było sprawdzić się na gigancie. Widok na centrum Maria Alm. Po godzinie postanawiamy przenieść się na Aberg i spróbować Koenigstour. Tu jednak mamy problem, jedyna nieczynna trasa w Hochkoenig to trasa nr 9, czyli łącznik Natrun z Aberg-iem. Zaczynamy szukać własnej drogi i rozpoczynamy skitour. Niestety nie był to dobry pomysł. Idę na pierwszy ogień i wybieram najgorszy wariant. Przedzieram się przez druty kolczaste (wielokrotnie), elektryczne pastuchy, omijam hałdy obornika, rowy i strumyki, pod koniec okazuje się, że i śnieg gdzieś zniknął. Nie omija mnie kilka gleb (między innymi w okolicach obornika:mad:. Trafiamy też na kretowiska: Zaliczam błotnistą glebę: Po wstępnym oczyszczeniu, tak wyglądam po skitourach Docieramy wreszcie do stacji Aberg, rozkoszujemy się trasami i widokami. Pierwsze spostrzeżenie - mimo, że niedziela to brak kolejek. Maksymalnie czekamy pół minuty. Na trasach ludzi trochę jest, ale można znaleźć swoją linię bo trasy szerokie, lub chwilkę zaczekać i zaraz robi się pusto. Lasy wyglądają ślicznie, około 10.30 zaczyna padać śnieg, widoczność nieszczególna, sporo odsypów. Z kolegą zaliczamy szybki Koenigstour, postanawiamy około 15 wrócić z Muhlbach do Maria Alm skibusem i kolejna niespodzianka. Pierwszy skibus do jakiego wsiedliśmy zawozi nas do jakiegoś Aldiana, a kierowca nas informuje, że od 20 lat skibusy nie jeżdżą z Muhlbach do Maria Alm. Rzucamy się na kolejkę i próbujemy wrócić do domu wyciągami z powrotem. Niestety godzina 16.30 zastaje nas w Hintermoos. Godzina czekania na skibus i docieramy do Maria Alm przed 18. Jak na pierwszy dzień to sporo wrażeń. No i później wieczorne Polaków rozmowy. I mamy również ekipę do brydża. Pozdrawiam serdecznie.1 punkt
-
Muszę ich męczyć :wink: Dzięki komentarzom wygrałem testy, więc chyba im też trochę na tym zależy (jak się komentuje, to zwiększa się zasięg ich strony) :biggrin: Ja też czekam na grudzień. Śmiem twierdzić, że od połowy listopada będzie tam metr śniegu na trasie1 punkt
-
Nie męcz ich :wink: i tak trzeba ich chwalić. :cheerful: Kupę dobrej roboty odwalają! Ja już niecierpliwie czekam no oficjalne otwarcie... :angel:1 punkt
-
Zapytałem się ich na fb kiedy z tym koksem ruszają. Napisali, że "wszystko napiszemy w swoim czasie" :biggrin:1 punkt
-
1 punkt
-
Maciek, jak się spotkamy przy jakims januszu, przypomnij mi abym opowiedział prawdziwą przypowieśc o zonie mojego kumpla! Pisz, termin ustalony, i już!1 punkt
-
Też mam wrażenie, że BSA jest fenomenem. Chyba zarządzający czytają fora narciarskie. Mimo, że ośrodek jest jeszcze w budowie, to mnóstwo narciarzy coś o nim słyszało - na fb ma ponad 4500 polubień! W lato będą pewnie kładli matę pseudo-igielitową. Może będą kolejne testy :wink: Co do Skrzycznego, to aż żal patrzeć na te warunki. Trasa pod talerzykiem wygląda jak na początku lutego :eek: Pamiętam, że w dzień, w którym zaczęło sypać (podczas mojego wyjazdu), widoczność na górze była tak mała, że przez bublinę nie było widać, gdzie jest górna stacja i kiedy otwierać bublinkę :stupid: Pozdr1 punkt
-
Fajnie zapowiada się ta stacja BSA, ale niestety będzie tam można pojeździć tylko w grudniu przed świętami albo na koniec sezonu w marcu. Myślę, że ludzi tam będzie mnóstwo, a już wyjechać z Biłej samochodem na główna drogę w sezonie to może być trudne zadanie. Niezłe korki tam będą i swoje będzie trzeba odstać... Wysłane z mojego LT26i przy użyciu Tapatalka1 punkt
-
Relacja z dzisiejszych testów Beskid Sport Areny i Skrzycznego: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php?21380&goto=newpost#post2357641 punkt
-
1 punkt
-
Tu poczytasz rownież o innych żlebach http://www.jasna.sk/fileadmin/sandbox2/prirucka_Freeride.pdf1 punkt
-
1 punkt
-
Też byłem na Skrzycznem,tylko trochę później,bo na testach BSA byłem...1 punkt
-
Darek...jeszcze z tydzień i zamienisz się w Johnnego N znanego z jazdy po błocie :wink: :stupid: Smaka mi narobiłeś na jakąś naleweczkę - trzeba chyba sobie wieczorem coś palnąć :wink:1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Chciałbym Cię pocieszyć,ale tam same takie... :proud: Lampa uderzyła do głowy... :wink:1 punkt
-
Szklarska Dzisiaj na Szrenicy mega warunki. Kolejek do wyciągów brak. Ruszył wyciąg na hali szrenickiej, temperatura na minusie, niestety mgla mocna. Lola zamknięta, ale przejezdna do samego dołu, pod warunkiem, że po drodze nie zatrzymają parkowi. Śniegu pod dostatkiem i prognoza na najbliższe dni też super.. :smile:1 punkt
-
No cóż, jeśli ktoś jutro wybiera się do Szczyrku to prawdopodobnie po raz ostatni w tym sezonie. Chyba, że coś sypnie.Choć z dołu to nie wygląda tak źle: Od 17,00 do zapadnięcia zmroku tylko chwile, więc uzbrajam sprzęt i w górę: Wspinająć się powoli wzdłuż Golgoty można zwrócić uwagę, że o ile dół szybko spływa to na górze jest jeszcze nieźle: Góra we mgle, czas nagli, światła coraz mniej. No to śmigamy. Tutaj jutro się nie pościgamy, trasy trzeba szukać wyżej. To już prawdopodobnie moje przedostatnie sprawozdanie z beskidzkich stoków z sezonu 2015/16. Do zobaczenia1 punkt
-
Jak dla mnie to już wystarczy tych kanap w Wiśle :tongue: Spier...niczą mi ostatnią górkę:wink: Pozdr.Torres1 punkt
-
Wyciągi narciarskie KICZERA Zakończyliśmy sezon zimowy 2015/2016. Dziękujemy. Planujemy otwarcie nowej 4 os kolei linowej. Już teraz zapraszamy Państwa w przyszłym sezonie zimowym też nad tym ubolewam... pozdr.Torres P.S- na stronie napisali to samo...:smile:1 punkt
-
Szybka zmiana tematu: Sobota 12.03. 09:45 Lenzerheide, Szwajcaria - Supergigant kobiet (90min) 11:15 Kvitfjell, Norwegia - Zjazd mężczyzn (90min) Niedziela 13.03. 09:45 Lenzerheide, Szwajcaria - Superkombinacja kobiet, supergigant (90min) 11:15 Kvitfjell, Norwegia - Supergigant mężczyzn (75min) 13:00 Lenzerheide, Szwajcaria - Superkombinacja kobiet, slalom (60min) E2 Środa 16.03. 09:45 St Moritz, Szwajcaria - Zjazd mężczyzn (90min) 11:15 St Moritz, Szwajcaria - Zjazd kobiet (90min) Czwartek 17.03. 09:45 St Moritz, Szwajcaria - Supergigant kobiet (90min) 11:15 St Moritz, Szwajcaria - Supergigant mężczyzn (90min) Piątek 18.03. 12:00 St Moritz, Szwajcaria - Drużynowo (60min) Sobota 19.03. 08:15 St Moritz, Szwajcaria - Slalom kobiet, 1. przejazd (60min) 09:15 St Moritz, Szwajcaria - Gigant mężczyzn, 1. przejazd (75min) E2 11:00 St Moritz, Szwajcaria - Slalom kobiet, 2. przejazd (60min) E2 11:45 St Moritz, Szwajcaria - Gigant mężczyzn, 2. przejazd (60min) Niedziela 20.03. 08:15 St Moritz, Szwajcaria - Slalom mężczyzn, 1. przejazd (60min) 09:30 St Moritz, Szwajcaria - Gigant kobiet, 1. przejazd (60min) E2 11:00 St Moritz, Szwajcaria - Slalom mężczyzn, 2. przejazd (60min) E2 11:45 St Moritz, Szwajcaria - Gigant kobiet, 2. przejazd (60min)1 punkt
-
Dzisiaj taka sytuacja na Kasprowym... Warun w Tatrach pierwsza klasa :applause: Fotki z dzisiaj. Ludzi jak widać full... :eek: :eek: :eek:1 punkt
-
Przecież ten cały Michaś to albo eko-terrorysta, albo troll. Tak czy siak nie ma sensu z nim dyskutować, nie ma co się z koniem kopać.1 punkt
-
Niech zagości. Może nie jest to impreza, na którą wybierałbym się co tydzień, ale raz do roku mogę. Podejrzewam, że nie jest w planie na przyszły rok, bo już by się tym chwalili. Ja jakoś nadmiernych tłumów nie odczułem. Z tego co słyszałem, to mówili o 17 tys. ludzi. Chopok ma przepustowość ponad 30 tys. na godzinę. Więc taka ilość pojawia się pewnie w bardziej tłoczne dni. Gdyby pogoda była lepsza, można by spokojnie pojeździć i pooglądać. Michasia z poniedziałku: [video=youtube_share;jK63C78099o] Maryna z poniedziałku: [video=youtube_share;2nNV2AIJeTg] Poznajecie piosenkę ? Słowacy znają chyba tylko tą jedną :laughing:1 punkt
-
1 punkt







