Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 13 Październik 2026
-
Rok
13 Październik 2025 - 13 Październik 2026
-
Miesiąc
13 Wrzesień 2026 - 13 Październik 2026
-
Tydzień
6 Październik 2026 - 13 Październik 2026
-
Dzisiaj
13 Październik 2026
-
Wprowadź datę
16.04.2016 - 16.04.2016
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 16.04.2016 uwzględniając wszystkie działy
-
cz.1Ponieważ chciałem mieć dobre info co się dzieje na Chopoku,od wieczoru śledziłem temperatury w poszczególnych miejscach.Co ciekawe,jeszcze przed północą na górze temperatura spadła do -1 st,ale już po 4 rano było +2.Nie spodziewałem się betonu...Podobnie jak zawsze,pobudka po 4 rano i wyjazd ok. 5. Drogi suche,deszczu nie było.Przełęcz za Zubercem sucha,śniegu tym bardziej nie ma. Warun jest to i tempo jazdy lepsze - nieco ponad 2 godziny.Mam czas w sam raz,żeby się ogarnąć,przebrać i być pierwszym przy bramkach "startowych".Od razu czuć jak jest ciepło.Lekka kurtka i tylko koszulka pod tym,a mi ciągle gorąco.Dopiero na krześle "wygwizdów" jest w sam raz.Pierwsze kroki,a raczej szusy,wykonałem na trasie pod Funitelem,tj. 1a,1b,1c. Betonu nie było nawet przy szczycie,praktycznie wszędzie od razu nieco miękko.Ale przynajmniej pierwszy przejazd bardzo przyjemny. Następnie spróbowałem czarnulki nr 7,czyli Majstrovskiej,zgodnie z instrukcjami Torresa.Są spore przetopy,ale ratrak zrobił taki fajny pasek,na którym całkiem fajny warun. Przejezdna bez problemu,ale z czasem trzeba bardziej uważać,bo zaczynają wyłazić minerały,zwłaszcza na dojeździe do niej i w części nie ratrakowanej. Tak po za tym miodzio! Dziś nawet non stop chodziło krzesło,więc nie trzeba było czekać na Biedronkę. Tylko to tempo jazdy... Sprawdziłem też Majovą - tutaj nawet dość twardo.To znaczy na wierzchu trochę miękkiego,a pod tym lód! Tutaj równo i się to trzymało. No ale jeździć przy Biedronie? Żeby ten odcinek był dłuższy... Dziś mocno wiało,więc mocno się wahałem,czy uderzać na południe.Ale gondola chodziła... W końcu się zdecydowałem i z drugiej strony wyszedłem,żeby ominąć początek z minerałami.Niestety był komunikat o złych warunkach i jeździe na własną odpowiedzialność.Ale Torres mówił,że nie jest źle... Po wyjściu od razu mnóstwo śniegu.Dobrze się zapowiadało.Jedynie nieco mgła przeszkadzała,bo przez szczyt przechadzały się małe obłoki.Ale to tylko przez pierwsze 100 metrów. Później już dobra widoczność,słoneczko i całkiem niezłe warunki narciarskie.Śniegu sporo,ale w niektórych miejscach można było dostrzec przetopy.Za to ludzi praktycznie zero,trasa częściowo wyratrakowana i do tego się trzymała.6 punktów
-
cz.2Czarnulka 33a miodzio i na tym koniec.Jeszcze trzeba dojechać do gondoli i tu zaczyna się droga przez mękę,labo inaczej - kombinowanie.Niestety trawers miejscami mocno wytopiony,a na zwężkach jeszcze skitourowcy przeszkadzali. Mimo to jakoś się dało i to bez strat.Ostatnie dwa przejazdy musiałem w jednym miejscu przeskakiwać małą przerwę... Mimo niedogodności,jeździło mi się tu najfajniej.W gondoli byłem zazwyczaj sam.Skoro tu dotarłem,to oczywiście był browar na Kosodrevinie. Niestety trasa 32 już zbyt mocno wytopiona,nawet ja tak mówię.W kilku miejscach przerwy w pokrywie i wystają kamienie.Nie było szansa.natomiast jak ktoś chce,mógł próbować Panoramę,bo tam jeszcze nie najgorzej,tylko nudno - widziałem paru "łebków" jak mocno kijami pracowali. Na południu spędziłem czas do... południa.Miałem wrażenie,że wiatr się wzmagał,do tego więcej czarnych chmur.W prognozach było coś o burzach! Uznałem,że czas wracać na północ i trasę nr 1 abc. Niestety ta już po trzecim przejeździe z rana była mocno zdegradowana,więc nic fajnego spotkać mnie tam nie mogło.Fale morskie jak podczas sztormu stulecia,wszędzie głęboko rozmiękły śnieg,a w niektórych miejscach zaczęły wyłazić pogromcy ślizgów.Do tego zmęczone nogi po katowaniu czarnulki w nie najlepszych warunkach.Nie poddałem się i walczyłem do samego końca! Mało komu się chciało,bo często jechałem sam Funitelem,co nie często się zdarza.Znów przetestowałem czarnulkę nr 7 i czerwoną Majovą. Czarnulka w miarę dobra,Majova ciągle nieźle trzymała! To jakiś ewenement! Jednak głównie walczyłem ze sztormem... Pod koniec,pomiędzy muldami już się woda pokazywała.Coraz więcej kamyczków itp.Trzeba było uważać.Ostatni przejazd uważny i do samego dołu. Majova ciągle w zadziwiająco dobrej kondycji,jak na +15 st.,ale dalej już kiepsko... Kiepsko,bo tylko małe czapki śniegu.Mimo wszystko trochę jazdy,trochę dreptania i dotarłem do dołu.Przecież krzesłem w dół nie pojadę... :stupid: Wyszło,że dziś według Endomondo zrobiłem 102 km,a bez wyciągów,według Gopassa 60 km. Całkiem nieźle,biorąc pod uwagę warunki. Te 60 km to chyba nawet mój rekord tutaj.Na samym końcu zostałem rozpoznany - ciekawe czemu? :wink: Rozpoznał mnie Tomasz GOPR-owiec,z którym już raz się spotkaliśmy.Chyba też tu na Chopoku,ale nie wiem czy mnie pamięć nie myli.Śledzi nasze forum i to dość uważnie. JC pewnie wie o kim mowa. Serdecznie pozdrawiam,również sympatyczną Małżonkę! :angel: Może jutro gdzieś się spotkamy na stoku? :wink: Do zaliczenia 500 km - King of Mountain - pozostało mi ledwie 30,więc jutro już na lajcie. Tylko jakiś deszcz zapowiadają... :redface:Pozdrawiam.6 punktów
-
Pierwsze 4 dychy na rozruch - okolice Wilcznej.Jakoś w tym roku ciężko mi było się zmobilizować, by wreszcie ruszyć się na rower.Poza "serwisowymi" 10km nie jeździłem nic - do dzisiaj.Mimo tego, że pogoda zmienna - raz słońce, raz deszcz udało się wyrwać za miasto.Pola, lasy Mazowsza są piękne.Niecałe 3km od domu i mam już swój klimat... Tradycyjne foto przy pierwszej, większej "przestrzeni". Początek sezonu rowerowego, to również obowiązkowa wizyta w drewnianym kościółku w Bardzicach. Nie tylko sama świątynia jest drewniana - drewniane są wszystkie bramy prowadzące do niej, kilka znajdujących się rzeźb oraz dzwonnica. Kilka kilometrów po asfalcie i dojeżdżamy do naszej ulubionej, przeciwpożarowej, leśnej drogi w stronę Wilcznej. Zero ludzi, spokój i tylko odgłos naszych opon na żwirze oraz ptaków gdzieś pośród drzew... Leśny klimacik: Droga w stronę Wilcznej - na początku dosyć stromy podjazd, jak na mazowieckie warunki a potem kilku kilometrowy, kręty zjazd.To był bardzo dobry pomysł z tymi dzisiejszymi rowerami :happy: Mazowiecka wieś w pełnej krasie... Wiosna Pierwsze 4 dychy zaliczone :angel:6 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
Alien 3 575 gramów Innowacyjna technologia, materiały i rozwiązania. [video=vimeo;162751570] https://vimeo.com/1627515703 punkty
-
marboru na rynku sporo się zmienia, dochodzą nowi producenci (Atomic, Lange, Fischer, Salomon, Scott itp). Więc i starzy wyjadacze (Dynafit, Scarpa, La Sportiva) muszą nadganiać Jak już wspomniałeś o Alienie, to warto jeszcze podać jak wygląda sytuacja u konkurencji: Scarpa Alien 3.0 - 580g La Sportiva Strator - 550g Dynafit DNA - 510g PG Race 400 - 500g to są wagi butów podejściowych (np. Salewa MTN) Przy okazji spadają wagi innych butów i tak dosyć ciekawe modele: Dynafit DY.N.A. Evo - 750g (do ścigania się) Dynafit PDG - 830g (jeden z lżejszych i ciekawszych butów skiturówych dla ambitnego amatora) Ale także te ciężkie wyglądają coraz lepiej bo np. 4 klamrowy podobno pancerny but z systemem wiązania botka - BOA: Dynafit Khion - 1530g W ciągu najbliższych 2-3 lata może jeszcze sporo się zmienić , z korzyścią dla użytkowników Pozdrawiam Tomek3 punkty
-
No to dziś trochę z rana pokręciłem, pogoda nawet łaskawa to i widoczki fajne. Ostatki białego na Skrzycznem... Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka3 punkty
-
Dobra wróciliśmy w jednym kawałku :biggrin:Powiem krótko - dzisiaj piękne zakończenie sezonu ... :sorrow: Jak Johnny wspomniał wyżej oby to nie był ostatni weekend. Warunki pogodowe dzisiaj super.Północ od szczytu do Lukovej trzymało do 14 idealnie - powiem więcej odcinek 1A zabetonowany dzisiaj na amen :smile:Od Lukovej do Priehyby puściło około 10:30 a potem "rzeźnia" :biggrin: co nie oznacza że nie da się zjechać tylko trzeba włożyć trochę wysiłku żeby dojechać do Piehyby :biggrin: Pod Funitelem narty wodne :smile:Drugi zjazd Majovą - super miękko ale równiutko i jazda jak po maśle...tylko do góry trzeba czekać na biedronę.Potem pojechaliśmy na Południe - ostrzeżenie przy Rotundzie - warunki trudne, zjazd na własne ryzyko...:shocked: aż tak źle.Na szczęście nie ...trasa 33a całkiem ok.tylko miękko i w 1 miejscu gruzowisko kamoli ale bez tragedii. Za to trawers- dojazd do gondoli: miód, malina raz śnieg jest raz go "nima" : Raz śnieg plastelina a za chwilę firn a za moment żwir :biggrin: :biggrin: Jakby to ładnie ująć dla normalnych narciarzy to ten trawers już koniec ale Johnny i Jasiek ( bo oni lubią bo borówkach jeździć :biggrin:) to jeszcze warun dobry+ :wink: ale obawiam się że ten weekend to już tam ostatni.Kilka zdjęć ku pamięci jak to było 15 kwietnia 2016. A bym zapomniał da się zjechać Majstrovską do samego dołu mimo przetopów, moja rada dla tych co przyjadą jutro - wcześnie rano na Biela Put i szybko na krzesło do Lukovej i na dół Majstrovską zanim nie spłynie....Nie była dzisiaj ratrakowana ale ostatni zjazd dzisiaj nią do samego dołu - super.Tak było Specjalna dedykacja dla Jaśka i Johnnego. Trasa 32 - jeszcze da się "skulać" na dół a tu coś specjalnego dla Tomka (Majora) zobacz co czekało na Ciebie po zjeździe żlebem, takie małe szmaragdowe... Pozdr.TorresP.S- Johnny wiedziałem że stacja przekaźnikowa zadziałaP.S- no ruszyłem qu.va nie mogę dodać więcej emotikonów..........................................3 punkty
-
Eddie "The Eagle" to legenda olimpijska... nie trzeba go przedstawiać. Wczoraj ukazał się z nim filmik - nie byle jaki :eek: Eddie ma swój World Rekord!!! Jaki? Spójrzcie na filmik. [video=youtube;mG8IN_xtIRo]1 punkt
-
1 punkt
-
Dzieki Johnny za relacje ) Ciekawilo mnie wlasnie jak to wygladateraz dokl.a szczegolnie ten trawers no i pieknie go pokazales 60km...niezle jak na taki warun i praktycznie 2,5trasy... Patrze na prognozy i widze wt i sroda calodobowy mroz na szczycie...wczesniej w poniedzialek jakis snieg,bo jutro faktycznie raczej deszczyk...troche przerazaja nas te 400km z Lodzi na Chopoka,ale az zal nie wykorzystac tych prawie darmowych kuponow ktore juz sa wbite w centrum znizek na Gopasie :D Moze jeszcze ktos sie skusi na jazde wt-sroda,bo tylko te dwa dni tam ewentualnie spedzimy1 punkt
-
Kosmiczny but i technologia...Kosmiczna cena. 1600 ojro. pozdro:smile:1 punkt
-
Ja już latałem nie raz :smile: Mi się bardzo podoba Jestem ciekaw co Rafał napisze po pierwszym razie :biggrin: Ps.A z lotu nie zrezygnowałem tylko daje możliwość komuś coby zaznał trochę adrenaliny :smile: Rozumie Major że jak coś to następny dla Ciebie :wink:1 punkt
-
I tu się mylisz. Mogę się założyć, że w momencie kiedy uruchomią system naśnieżania, to pierwsze wyciągi będą ruszać w listopadzie, a zamykane będą w kwietniu. To samo będzie na Beskidzie,1 punkt
-
1 punkt
-
Świetny filmik! Za taką muzyką tak szczerze to nie przepadam, ale do tych warunków pasuje idealnie! :smile: Moja "produkcja" niestety jeszcze się nie rozpoczęła - muszę zamknąć poprzednią. Problemów mam z nią od metra. Pozdrawiam1 punkt
-
Ok,będę czekał na wieści. PS.Wynika z tego,że narty to rodzina,bo z nimi nie da się wziąć rozwodu! :biggrin:1 punkt
-
Czarna Góra na bogato Właśnie ogłoszony został przetarg na budowę kolei. Ma być porównywalnie jak ostatnio w innych topowych ośrodkach: wyprzęgana, 3000 os/h, z garażem dla krzeseł posiadających bubliny i miękkie, cieplutkie siedziska. :biggrin: Ale jako, że Unia daje kasę to co sobie żałować i nie postawić od razu drugiej trochę wolniejszej 2400 os/h, ale też wyprzęganej i innymi parametrami podobnej do tej pierwszej, no to niech też będzie. :applause: Pierwsza na szczyt CG, druga w miejscu Procy, choć tego orczyka akurat szkoda, tak fajno wyrywał A i dla Johnnego też coś będzie co by pisząc relację z wyciągu swojego transferu danych zanadto nie nadwyrężał. Jakby ktoś chciał startować, albo sobie chociaż poczytać to więcej tutaj: http://www.czarnagora.pl/aktualnosci/251-zapytanie-ofertowe-na-dostawe-2-kolei-linowych1 punkt
-
Standartowo tak się złożyło że ostatnie parę dni,parę godzin dziennie udało się pojeżdzić w wysokogórskim ośrodku Saas -Fee :smile:Nie jestem tu pierwszy raz i co zauważyłem to że dużo ludzi o tej porze roku raczej o nartkach już dawno zapomniała :Z rana jeszcze można było spotkać narciarzy,natomiast ostatnie dwa dni gdy mieliśmy czas tylko pojeżdzić po południu to praktycznie żywej duszyCo do tras chyba nie muszę klikać że przy tej ilości śniegu przygotowanie tip -topNatomiast ośrodek hula na pół gwizdka,ceny szwajcarskie bez zmian :stupid:Trochę mnie to martwi ponieważ początkiem maja będę z musu w tych rejonach Spoko coś znajdę co będzie działało :biggrin:1 punkt
-
Mario filmik super! Muza też mi się podoba. Tradycja filmiku z WZF podtrzymana Pozdro dla ekipy1 punkt
-
1 punkt
-
Świetny filmik z rowerzystą i narciarzem w snowparku :applause: Ostatnie dwie ewolucje na filmiku - super! Cóż?, nie od dawna wiadomo, że narty i rower - lubią się! Miłego oglądania :cheerful: [video=youtube;5H6bDtx7N9g]1 punkt
-
Znalezione na amerykańskim portalu narciarskim :biggrin: Świetny klip z imprezy na Czarnym Groniu. [video=youtube;bfu2-W8ntfQ]1 punkt
-
Na stronie skiresort.info można znaleźć info o nowej 4-os kanapie niewyprzęganej w Kamienicy (Bolesławów) o długości 650m, i przepustowości 2400os/godz.1 punkt
-
A ja kupiłem bilet na pierwszy wagon, jadąc w autobusie, przez telefon, o 19:00 dnia poprzedniego :1 punkt
-
Piękna pogoda = rower. Wymyśliłem sobie wycieczkę z BB przez Górki Wielkie, Ustroń, Wisłę, Szczyrk do BB. Było super, tylko żeby nie ten ból d.... . Ale jest szansa, że za 500 km zniknie! Warunki do jazdy były bardzo dobre. Trasa sucha, na drodze przez Salmopol ruch umiarkowany. Pogoda odpowiednia.1 punkt
-
No to ja wrzuce ę jeszcze kilka zdjęć z wczoraj. Myślami cały czas na Gąsienicowej... I pociąg dłuższy od peronu :biggrin:1 punkt
-
Jesienią byłem na rowerze w Beskidzie Śląskim, własnie w okolicy Kubalonki. Gdyby tylko był śnieg, właśnie po grzbiecie na którego końcu znajduje się Kubalonka, można pociagnąć przepiękną widokową trasę na biegówki. Tak się robi wszędzie w Czechach, dlaczego my nie mielibyśmy przypominać, że zima to świetna pora na lekką, ruchową rekreację? To zdjęcia ze wspomnianego grzbietu Stecówki: Kubalonka jako centrum wyczynowe, a trasy wychodzące dookoła jako trasy turystyczne... Pomarzyć można :] Szy.1 punkt







