Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 13 Październik 2026
-
Rok
13 Październik 2025 - 13 Październik 2026
-
Miesiąc
13 Wrzesień 2026 - 13 Październik 2026
-
Tydzień
6 Październik 2026 - 13 Październik 2026
-
Dzisiaj
13 Październik 2026
-
Wprowadź datę
15.11.2016 - 15.11.2016
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 15.11.2016 uwzględniając wszystkie działy
-
Nie wiem,czy widzieliście Michała Jasiczka w akcji-gdyby nie jeden duży błąd,byłby w drugim przejeździe,bo 2,4 sek w slalomie to naprawdę niewiele na tle dotychczasowych strat Polaków w ostatnich latach...I z tym błędem dostał od Hirschera 1,9 sek a w drugiej połowie ,bez błędu,tylko 0,5 sek. A PZN go nie umieścił w kadrze...2 punkty
-
Rozpocząłem (i poniekąd zakończyłem) dzisiaj sezon 2016/2017. Pomysł był dość spontaniczny - w górach śmigają, to i na nizinach trzeba zrobić pierwsze skręty (oczywiście skręty na nartach a nie takie zawijane ). Wybór... Nie. Nie było wyboru. Jedyną możliwością stała się Górka Szczęśliwicka i jej zielony stok. Remont zakończył się w połowie października (rozpoczął się w czerwcu - wtedy pocałowałem klamkę), więc zapowiadała się świetna jazda. Niestety równocześnie musiał nadejść też jeden smutny akcent - pożegnanie z nartami. Tak to jest, że coś się kończy, coś się zaczyna. Nie było łatwo podjąć tę decyzję, ponieważ narty stały mi się bardzo bliskie. Jeździłem na nich na Chopoku, w Łomnicy, Szczyrku, Korbielowie, Wiśle, Kasprowym, Kazimierzu i w wielu innych ośrodkach. Łezka zakręciła się w oku, ponieważ przez te wszystkie sezony narty stały się częścią mnie. Jakby kolejną kończyną (a właściwie kończynami). Nadszedł jednak ich kres. Stan melancholii trwał u mnie kilka dni - od momentu, w którym zadecydowałem, że przyszedł najwyższy czas, żeby porzucić narty. Data nie jest przypadkowa. Oprócz rozpoczęcia sezonu w górach, w ostatni czwartek minęło dokładnie 7 miesięcy od mojego pierwszego zjazdu z Świętej Góry Narciarzy. Miałem wielką "gulę" w gardle. Starałem się tego po sobie nie okazywać, jednak to wydarzenie spowodowało u mnie lekkie zdenerwowanie i spore emocje. Nigdy nie było mi łatwo podejmować trudne decyzje, dlatego i w tym przypadku nie przyszło mi to łatwo. Wracając do relacji... O 15:30 wyjechałem w ostatnią podróż na Górkę Szczęśliwicką w takim stanie jak zawsze. Przy każdym zakręcie z tyłu głowy wisiała myśl, że nigdy już nie będzie tak samo. Wysiadłem z samochodu. Narty na plecy. Torba z butami w rękę i stuk, puk, stuk, puk. Ostatni taki spacer przez Park Szczęśliwicki. W kasie kupiłem karnet na jedną godzinę (18zł). Nie chciałem przedłużać tej dramatycznej chwili. Korzystając z okazji wypożyczyłem jedną parę nart - o 5cm dłuższą od moich. Chciałem poczuć, jaka będzie różnica. Nadszedł czas na ostatni KLIK na narcie. Jeszcze drugi i ruszam do talerzyka. Na stoku jeździło kilkadziesiąt dzieci (z jakiejś szkółki) i kilku zwykłych narciarzy. Dzięki takiej frekwencji stok był niemal cały czas nawadniany. (Sorry za jakość zdjęć, nie wziąłem aparatu) Jeździło mi się całkiem przyjemnie, chociaż dosyć wolno. Dlatego po dwóch zjazdach założyłem wypożyczane narty. Na nich było o wiele lepiej - zostały lepiej nasmarowane. Jeździłem głównie śmigiem, krótkim i długim skrętem. Z biegiem czasu ludzi ubywało. Ubywało też wody, bo przy mniejszej frekwencji gorzej nawadniają stok. Radości z jazdy nie było końca, mimo tego że dzisiejszy wypad miał być pożegnaniem z nartami. Na stoku pojawiło się także niepełnosprawne dziecko - na konstrukcji przymocowanej do nart. Niestety nie udało mi się zrobić zdjęcia. Mimo remontu, nie naprawili zepsutych wodnych dysz - tryskały na wszystkie strony. Kiedy wjeżdżałem ostatni raz na górę, zepsuł się jeden talerzyk. Podobno pękła jakaś sprężyna. Pękło też coś w sercu. To koniec. Żegnajcie narty. W tym tygodniu idę kupić nowe1 punkt
-
Zaczęli ostro śnieżyć dolne północne trasy. Jeśli dalej będą w taki sposób naśnieżać to, według mnie, na początku otworzą coś takiego: Koleje linowe: Lućky - Vyhliadka, Zahradky - Rovna Hola, Rovna Hola - Konsky Grun, Biela Put, Twinliner "Biedronka na Priehybę i Funitel. Na weekend otworzą pewnie Koliesko-Lukova i Zahradky - Priehyba. Na południu krzesło na Kosodrevinę i gondolę na Chopok Trasy: 13, 5a, 5, 14, 2b, 2a, 1b i być może 1c. Jak pogoda im nie przeszkodzi, to otworzą też 1c. Niepewny jest wg mnie FIS i czarna 33a.1 punkt
-
Panowie bez nerwów, każdy może jezdzić na czym chce. Wyciągnąłem wnioski z waszych odpowiedzi (mam nadzieje ze dobre), długość 190 i max promień do 30 metrów. Trochę sie bałem że mam za małą wage ale widzę ze nie potrzebnie. Chce przetestować w tym sezonie parę nart, zobaczę co mi bardziej podejdzie. Chyba ze nie wytrzymam i cos kupie. Jednak najbardziej kuszą mnie komórki. U nas w jednej wypożyczalni widziałem chyba te Heady, z komórkami może być gorzej. Jako drugie i tak zostaną Progressory, zawsze mogę tez je brać na stok. Mitek a jakie Ty masz narty?1 punkt
-
Mitek od razu musisz być złośliwy ? "mistrzowie head'ów z czachą" - toś pocisnął. Jakbyś zapomniał sam doradzałeś te heady czy jakiekolwiek inne mastery. Zamiast przyklasnąć, że jest na forum pewna grupka ludzi, do których trafiają wasze (doświadczonych narciarzy) rady to wyśmiewasz. Niestety ludzie Ci nie mieli tyle szczęścia i kasy w życiu żeby od dziecka jeździć w szkółkach narciarskich i trenować pod okiem fachowców. Teraz pod wpływem wielu czynników, ale przede wszystkim przez wrodzoną ciekawość i pasję do nart chcą się rozwijać i idą do przodu. Tak jestem jednym z tych ludzi, na nartach uczył jeździć mnie ojciec, może nie miał wiedzy fachowca ale robił to najlepiej jak potrafił i za to mu jestem i będę wdzięczny!!!...a co najważniejsze zaszczepił we mnie pasję jaką jest narciarstwo. Trochę czuje się wydymany, zaufałem Ci Mitek. Podążyłem ścieżką, którą poleciłeś a teraz zostałem wyszydzony. Wiedz tylko, że takie docinki najbardziej motywują do ciężkiej pracy.1 punkt
-
Cześć I co myślisz, że jazda na nartach 193cm mając 78 kg (no wielkim nie jesteś chłopem ale aż tak małym...;)) nie jest skandalicznym szpanerstwem. Mylisz się. Każdy szanujący się narciarz powinien kupować narty pod wymiar i potrzeby ... (domu) a że większość ówczesnych mistrzów narty dłuższe niż 180 cm widziała tylko na zdjęciach a świadomość odciążenia i dociążenia i innych znanych od lat technik (Solden i Levi nie oglądali) jest dla nich enigmą to trudno. Pozdrowienia serdeczne1 punkt
-
Moloo a skąd wiesz gdzie chciała szczytować Loana i które zdjęcie jej się spodobało. Karnet obejmuję również ,,ten rejon" oprócz wjazdu na Łomnicki Szczyt.1 punkt
-
Szukajac staroci natknalem sie na jakies wydanie o narciarstwie z lat 70/80 Na forum sa userzy ktorzy poczuja sie znowu mlodzi Ogladajac te kolorowe zdjecia mialem mrowienie w brzuchu Luxus i szcyt techniki jaki w polsce byl dostepny tylko dla elit Format typu Pdf. Polecam ! https://books.google.se/books?id=9kIKJeJFRf0C&lpg=PT13&ots=yL4R5OfVIa&dq=dynastar sr 550&hl=sv&pg=PP2#v=onepage&q&f=true1 punkt
-
1 punkt
-
Oby tylko zima dopisała , to ja bardzo chętnie z forumowiczami jakąś turę uskutecznię .Chociaż , jak pójdę np z johnnym , to obawiam się , że może mnie swoim tempem zarżnąć na pierwszym podejściu .1 punkt
-
Państwo Kubicowie ewidentnie nie mieli pomysłu na utrzymanie tak ogromnego domu w nowych warunkach (mniej turystów i coraz wyższe wymagania). Dlatego sprzedali pensjonat. Kubicówka została kupiona z myślą o rozbudowie/przebudowie. Jednak jej położenie w parku krajobrazowym, a dodatkowo w obszarach ptasich i siedliskowych "Natura 2000", w praktyce uniemożliwia jakiekolwiek działanie. http://geoserwis.gdos.gov.pl/mapy/?obszar=PLH240006 Wypozycjonuj mapę tak, aby było widać Kubicówkę i Jontka. Bawiąc się czekboksami zobaczysz problem i zobaczysz dlaczego przebudowa Jontka nie była problemem, dlaczego zbiornik do naśnieżania można było zbudować. Edit: Można też zobaczyć jak biegnie granica rezerwatu Pilsko - praktycznie wzdłuż orczyka.1 punkt
-
1 punkt
-
Wszystkie zawody w Ameryce Północnej pod znakiem zapytania. Dzieje się tam to co zwykle tam się nie zdarza - brak śniegu i dodatnie temperatury. W Lake Louise ma być kontrola śniegu z FISu 15 listopada a na trasie trawa... to samo w Beaver Creek. W Killington walczą z czasem i ustawiają dziesiątki śnieżnych wspomagaczy na trasie, ale to na nic gdy prognozy pogodowe złe. W tym sezonie chyba będzie królować europejska zima Beaver Creek na wysokości ok 3400m n.p.m. Killington1 punkt
-
1 punkt







