Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. leitner

    leitner

    Użytkownik forum


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      4 153


  2. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      5 316


  3. johnny_narciarz

    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      8 428


  4. Cosworth240

    Cosworth240

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      1 795


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 30.05.2017 uwzględniając wszystkie działy

  1. W COS praca wre. Huk na pół Szczyrku
    4 punkty
  2. A ja pozdrawiam z FISu. Od marca czekałem, żeby tu się położyć
    3 punkty
  3. Hehe - nie byłbym sobą, gdybym nie odpowiedział, ale taki mam zawód, że lubię aby ostatnie słowo jednak należało do mnie ;-) Po - pierwsze wybaczam ;-) Po drugie nie do końca mnie zrozumiałeś i twierdzę, że sobie jednak nie zaprzeczam, ale że niezrozumienie mogło być winą pewnego skrótu myślowego z mojej strony. Moje myśli poruszały się wokół palety Canyon Endurace i porównaniu jej z rowerami konkurencji w podobnej cenie. W przypadku Canyona różnica pomiędzy rowerem Canyon Endurace AL 6.0 (5.200 PLN), a Canyon Endurace CF 7.0 (7.000 PLN), czyli rower o tym samym spec'u tylko różniący się ramą alu vs. carbon, to różnica w cenie 1.800 PLN. W moim przypadku nawet więcej, bo na AL było 500 PLN przeceny, czyli chodziło o różnicę 2.300 PLN. Uważam, że to sporo kasy i jestem przekonany, że to upgrade nie warty w moim przypadku, przy moim sposobie użytkowania tego roweru, tej ceny. Miałem natomiast wtedy wątpliwość, że w sumie to patrząc na paletę Canyon'a https://www.canyon.com/pl/road/endurace/ wybrałem rower drugi od dołu, a do góry jest tego sporo (dochodzi do prawie 33 tysi). Człowiek ma wtedy przemyślenia, czy nie należy jednak trochę dołożyć kasy żeby być gdzieś bliżej środka palety. Szybko jednak porównałem to z ofertą konkurencji i po prostu doszedłem, że to co u Canyon'a jest na dole, u konkurencji, to już jednak wyżej. Ich rower ALU 6.0 ma spec lepszy niż niektóre rowery Carbon z biedniejszymi komponentami albo mniej znanej marki. I tu właśnie doszedłem do tego, że wolę mieć rower alu fajnej marki w fajnym jak na amatora specu, niż rower z ramą carbon, który będzie miał albo biedniejszy spec albo gorszą markę. Ot co. Co nie znaczy, że wszyscy muszą mieć tak jak ja... Ja doszedłem do tego, że jeżeli okaże się, że jeżdżę na tym rowerze jakieś wielkie dystanse i w ogóle złapałem bakcyla, to za jakieś czas sobie zafunduje rower za 10 czy 15 tysięcy. Z dobrych wiadomości dla mojego portfela - na to się póki co jednak nie zanosi. To co mam w zupełności mi wystarcza i nie ciągnie mnie do wyższych poziomów sprzętowych ;-)
    2 punkty
  4. Tęsknicie? Na Skrzycznem jeszcze jest. Fotka z dzisiejszego objazdu Skrzycznego przez młodszego Górala:
    2 punkty
  5. W Bielsku- Białej trwa przebudowa-modernizacja kolejki linowej na Szyndzielnię. Info tutaj: http://www.bielsko.biala.pl/aktualnosci/33667/nowe-gondole-na-szyndzielnie-fot Raczej niestety będzie ona służyć pieszym turystom bo atrakcji narciarskich na Szyndzielni i Klimczoku jest jak na lekarstwo. Rowerzyści (czyli ja) też będą mieli korzyść gdy w chwilach słabości nie będą chcieli wyjeżdżać na szczyt pedałując. Do tej pory rowery można było zapakować na jedyny towarowy wagonik jadący co pół godziny. W nowej kolejce co drugi wagonik ma mieć uchwyt na rower.
    1 punkt
  6. Jak w temacie wybieramy się jutro,znaczy lecimy do południowej Anglii wybiegać się http://www.dorchestermarathon.co.uk/ Z racji tego ze nasz kolega z teamu miał dziś niegrożną (wydawało by się) stłuczkę autkiem jednak nie dał by radę w niedzielę pobiec z przyzwoitym czasem (poniżej 5 godzin) Wszystko opłacone przez organizatorów(spanie,jedzenie,itp),wystarczy tylko przebukować bilety(koszt ok 300zł w obie strony) Może ktoś się skusi,będzie nam bardzo miło Ps.Wylot jutro z Krakowa do Bournemount o 18.25,powrót w poniedziałek 13.30
    1 punkt
  7. I tu się z @andy-w zgadzam. Zamiast słabego karbonu lepiej kupić: dobre (lekkie i sztywne) aluminium, z karbonowym widelcem i sztycą z włókna węglowego. Do tego w komplecie z dobrym i lekkim osprzętem. Dobrego osprzętu szybko się nie zajedzie - przynajmniej nie zrobi tego amator traktujący szosę jako atrakcję na weekendowe przejażdżki. PS - @johnny_narciarz na rowerach z Decathlonu jeździła kiedyś np. grupa AG2R, więc jak najbardziej były obecne na TdF, Giro, Vuelcie, brukach Roubaix .... Tera AG2R La Mondiale jeździ na rowerach Factor. Chyba FDJ miało też jakiś mariaż z Decathlonem. Ciuchy na pewno mieli z Deca, ale rowery to nie wiem - teraz FDJ jeździ na Lapierre. Nie, nie jestem fanem sprzętu z Decathlonu - sam jeżdżę na rowerach Kross, które od biedy można uznać za markowe.
    1 punkt
  8. Trenowałem upgrade rowerów na własnej skórze. Były to co prawda fulle allmountain, ale moje spostrzeżenia można przenieść na "szosę" . Jedno jest pewne. Absolutnie się to nie opłaca finansowo. Dużo taniej lepsze "szpeje" wychodzą zakupione z rowerem. Zdemontowane "gorsze" części sprzedajesz za połowę ceny, a jak dojdziesz do wniosku, że chcesz rower sprzedać to nikt Ci za to co włożyłeś nie zapłaci. Nowe części a zwłaszcza korby i koła są na prawdę drogie., Tak więc rower najlepiej kupić w specyfikacji najlepszej na jaką nas stać lub nawet ciut dopłacić do założonego budżetu. Satysfakcja z jazdy na rowerze z przyzwoitym osprzętem gwarantowana od razu po zakupie. Masz blisko do Bielska, gdzie w kilku sklepach możesz otrzymać spore upusty na rower.
    1 punkt
  9. problemu nie mam, poza tym, ze zabrakło jednego "0" w odległości od dolnej stacji.
    1 punkt
  10. w żadnym wypadku nie będą, poczekaj aż urosną do conajmniej 100
    1 punkt
  11. Dzień dobry forumowicze, jestem tutaj nowa, mam na imię Wanda,pozdrawiam
    1 punkt
  12. Na stronie zamieściłem obszerną galerię zdjęć z operacji stawiania ostatnich trzech koron na słupach nowej kolei na Skrzyczne
    1 punkt
  13. To byli wolontariusze dla osób niepełnosprawnych biorących udział w maratonie.
    1 punkt
  14. Dla rowerzystów też coś było? Bo tam na jednej fotce widać...
    1 punkt
  15. Wiem Maćku,wiem ale zawsze możesz dwa razy rowerem objechać nas
    1 punkt
  16. Gratulację! Sam też szukam imprez, nietypowych i w jakimś sensie wyjątkowych. Tylko rowerowych.
    1 punkt
  17. I tak jest, bo przełaj jest kompromisem. Choć dobrej klasy, może być równie szybki na szosie co przeciętna kolarka. Właściwości w terenie nazwałbym raczej tak: "można sobie pojeździć i sprzęt to zniesie". Dla mnie najbardziej uniwersalny sprzęt to rower z grupy XC. Najlepiej Full.. No ja słyszałem zawsze odwrotnie... Po za tym osprzęt wcześniej czy później się zużyje i tak trzeba będzie go wymienić. Rama nie. Po za tym działanie niższych grup osprzętu jest w zasadzie takie samo, tylko brakuję co najwyżej możliwości zrzucania 4 biegów przy jednym naciśnięciu, co amatorowi raczej mało się przyda. No i oczywiście lepsze grupy są wykonane z lepszych - lżejszych materiałów. A czy tych biegów będzie 18 czy 22? Dla kogoś, kto zaczyna przygodę jest bez znaczenia. Byle ich rozpiętość była wystarczająca. I tu zgadzam się w pełni. Podobnie jak rynek używanych samochodów czy motocykli w PL jest porażką, podobnie może być z rowerami. Ja też wolałem kupić nowe. Lepiej nawet wziąć kredyt na nówkę (najlepiej poszukać rat 0 %,które dość często można spotkać), niż płakać po kupnie rzekomo super stanu. Słuszna uwaga! Podałem przykład Scotta, ale nie napisałem czemu ta linia modelowa. Właśnie to są rowery długodystansowe. A tu coś z cyklu sam sobie zaprzeczasz - wybacz! Więc czemu nie podstawowy karbon? Albo drugi od dołu? W ok. pięciu się zmieścisz... Sam też kupiłem swojego Scotta "drugiego od dołu" i powiem, że różnica nie jest znacząca dla amatora. A testowałem też takie za ponad 30 000 zł... Tu nie chodzi o to czy będzie lans czy nie, tu chodzi choćby o wspomnianą wcześnie geometrię. Znane marki od lat po prostu czerpią ze swoich doświadczeń i dlatego ich rowery są dobre. Mają swoje teamy i zawodowców, którzy wskazują kierunek. Kross dla Mai zmontował 12 ram, zanim uzyskano to czego oczekiwała...
    1 punkt
  18. Tak jak pisałem,tam nasz jeszcze nie było A że nadarzyła się okazja to pociągneliśmy temat Ps.Za 2 tygodnie Bieg Rzeżnika w Bieszczadach,jak by się parę osób chętnych znalazło to można by pociągnąć drużynowo
    1 punkt
  19. Upalna Drzewiczka Grzechem byłoby nie popłynąć gdzieś w tak piękny dzień Cudne klimaty niewielkiej rzeczki Drzewicy, która czasami leniwie, czasami bystro płynie sobie na obrzeżach województwa łódzkiego - tam byliśmy. Dzisiejszy spływ, to ponad 21 kilometrów dzikiej przyrody na odcinku Drzewica - Odrzywół. Zapraszam do obejrzenia fotorelacji z tego spływu Początek spływu tuż za zalewem mieszczącym się w Drzewicy - tuż za tamą tor do kajakarstwa górskiego gdzie trenuje nasza ojczysta kadra narodowa. Kilkaset metrów dalej i mamy pierwszą przeszkodę - mały próg, bystrze Lubimy takie urozmaicenia na swojej drodze! Znowu kilkaset metrów i kolejne bystrze - charakterek rzeczki nizinnej nieco górski Dopływamy do Zamku w Drzewicy - piękna budowla i widoczek z rzeki niczego sobie! Wpływamy w las. Dzisiaj płynęliśmy w cztery kajaki: trzy Seawavy i jeden Solar, stajnia Gumotex. Karol na swoim nowym nabytku - Solarze. A tu cała armada z punktu widzenia Pauli Jacek, Expat z Gosią i na przodzie ponownie Karol. Jest przepięknie! Mega zielono, wartka rzeczka z wieloma bystrzami i leśnymi przeszkodami - jest ciekawie, dynamicznie i cały czas się coś dzieje! Niesamowity dzień... Cisza zakłócona jedynie uderzeniem wioseł i śpiewem ptaków... Słońce operowało dzisiaj ostro - nos należało chronić "Potwory" znad Drzewiczki Tutejsze skarpy robią wrażenie Pierwsza poważniejsza zwałka i wysiadka z kajaków - trzeba obnieść brzegiem. Następna przeszkoda jest poważniejsza... Jest konieczność wejścia w busz A to nasz "stop": Płyniemy dalej a po drodze las się nieco zmienia: Atmosfera jest radosna i sielankowa Tylko "Ci" się gdzieś śpieszą Mijamy jednoosobową kładkę... I trafiamy na podwójną zwałkę - obnieść się nie da, brzeg jest zbyt zarośnięty. Co zrobić? Trzeba na te drzewa wejść... Przecisnąć się... Tuż po zwałkach jedno z ostatnich "bysterek" - to lubimy! Nawet bardzo Ekipa w akcji! Ostatnie widoczki... Powoli zbliżamy się do Odrzwołu i tutaj jeszcze jedna przenoska... Spływać nikt nie ma zamiaru. Pamiątkowe foto pełnego spływu... ...zakręt, ostatnie bystrza i kończymy za mostem i drogą w stronę Łodzi. Koniec wyśmienitej przygody z super towarzystwem Pozdrawiamy! Ahoj narciarze!
    1 punkt
  20. I kolejny maratonik pękł Od początku chłopaki mieli plan ambitny co by zejść i złamać 3.30,ja nie koniecznie,chciałem życiówkę robić,ale dałem z siebie wszystko... Przygotowania raczej standartowe 3-4 razy w tygodniu po 10km i trochę krótkich interwałów plus co 10 dzień długie wbieganie ok 25km Treningi u mnie bez zmian w ostatnich 3 lat po pracy,weekend rano Pierwszą dychę bez szaleństw w 49 min potem było dobrze W 3.12 odcięło mi prąd,czyli dopadła mnie ściana, na szczęście było już całkiem blisko Ogólnie biegło mi się dobrze na trasie stosunkowo lużno, uczestniczyło ok 1000 osób Najlepszy czas coś koło 3 godzin,ja musiałem trochę do swojego dodać Pierwszy raz uczęszczaliśmy w angielski maratonie,powiem tak czasami było śmiesznie Co do samej organizacji to wszystko w najlepszym porządku Ps.Pozdrowienia dla kolegi forumowego który dosłownie w ostatniej chwili się zdecydował Obiecał że coś poklika i powkleja nasze wspólne zdjęcia jak się ogarnie,a czas miał zacny
    1 punkt
  21. Narzekacie na BSA, a ja jak byłem na Hintertuxie, to też na stronie było napisane, że jest 350 cm, a wcale tyle nie było, bo sprawdzałem. I napisali jeszcze, że warunki bardzo dobre, a na dole były muldy, jak na Saharze w Bielsku za dawnych czasów Już tam chyba nie pojadę, mam nadzieję, że splajtują jak będą tak oszukiwali narciarzy. Sorki, ale nie mogłem się powstrzymać.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...