Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 21.01.2018 w Odpowiedzi
-
A na Małym Skrzycznem całkiem fajna zima. Swoje trzeba odstać ale dla mojego serducha to prawie wypoczynek. No coż sprawdzę warunki. Wysłane z mojego HAMMER_AXE_M_LTE przy użyciu Tapatalka19 punktów
-
19 punktów
-
17 punktów
-
Dwójka jak zawsze równo, dużo naturalnego wręcz idealnie, ale za to jedynka wszystkiego po trochę lód, muldy i dużo naturalnego śniegu po górze. Mi to pasuje, Wysłane z mojego HAMMER_AXE_M_LTE przy użyciu Tapatalka16 punktów
-
Jak się tylko dowiedziałem, że @marionen przyjeżdża na zawody z @Annaa, to już wiedziałem co będę, a właściwie będziemy robić w niedzielę. Co jak co, ale trzeba było wesprzeć Mariusza z całych sił i przy okazji wspólnie pośmigać. Pobudka 6 rano, sprawne gramolenie, żeby mniej więcej o ósmej zameldować się na parkingu pod Czarnym Groniem. Od razu znajdujemy się z mistrzem i jego lepszą połówką. Dyskusji nie było końca, bo trochę wody w Wiśle upłynęło od naszego ostatniego spotkania i nawet wokół nas się pusto zrobiło, bo wszyscy już na stoku! Bierzemy się i My do busika i do góry. Cały czas pięknie sypie śnieg, dając wspaniały zimowy klimat, jakiego chyba jeszcze nie było w tym roku. Mariusz rusza po plastron dla mistrza i dalej już idziemy po karnety. Niestety nasze dziewczyny dziś pieszo, więc pośmigamy we dwoje. Dziołchy skupią się na fotografowaniu Mistrza i przy okazji gdzieś tam w tle mnie. Mistrz zabrał ze sobą dwie pary nart, bo najpierw musiał zbadać stok i zdecydować co w tych warunkach będzie lepsze. Jedna para pozostaje na starcie, a My sprawdzamy jak tam warunki i śmigamy po obu trasach. Warunki z rana bardzo dobre! Twardo, równo, a na to ciągle dosypuje świeżego puchu. Niestety zawężona czerwona trasa szybko się degraduje. Nam to nie przeszkadza, ale wielu ma tu spore problemy. Trup ściele się gęsto! Sypią się narty, kijki i mnóstwo innego sprzętu. Wygląda to nawet dość zabawnie, choć "poległym" wcale do śmiechu nie jest. Jeden pan na krzesełku narzekał nawet, że ok. 70 osób dobrze się bawi, a reszta walczy o przeżycie. Znaczy się, zawodnicy mają zabawę, a reszta wąską, lodową rynne. Wszystkim się nie dogodzi... Odprowadziłem Mariusza na start, a sam przygotowywałem się do sfilmowania choć startu. Nawet nie zakładałem, żebym mógł dogonić mistrza... Jedzie i sam Mistrz! Przy okazji też mam fotkę z Mistrzem Niestety moja luba miała ustawiony jakiś niewłaściwy tryb w aparacie, stąd trochę marna jakość... Ale mam! Z samym Mistrzem! Jeszcze trochę fotek z samego ośrodka: Koniec cz.1.14 punktów
-
Kouty nad Desnou Dzisiaj odwiedziłem ten ośrodek. 2.10 h od Gliwic, 30 km od Głuchołaz. Do 10-tej,trasy z kilkoma narciarzami. Po 10-tej ilość umiarkowana , kanapa na 6 osób i 130 cm śniegu góra, 80 cm doł, zero kamienia i lodu. Trasy o długości powyżej 2 km, Ilość tras 11 km, otwartych 7,5 km, Trasy o szerokości 50 m W rejonie Jasienika, 10 podobnych stacji, Moja alternatywa dla Szczyrku,Wisły i Beskidu Slaśkiego + Żywieckiego Al14 punktów
-
Dzisiaj padło na COS i SMR. Od 8 warunki na COS doskonałe, FIS wylizany, gładki, lekko twardy z 3 cm świeżego śniegu. Tutaj ratrakowanie bez porównania lepsze jak wczoraj na SMR. Ludzi przybywało, a zwłaszcza dzieci i młodzieży, rozłożony gigant na fragmencie FIS. Po niecałych 2 godz. przenosimy się górą na SMR. Oooo - tutaj narciarzy na pewno nie brakuje. Warunki średnie, ilość ludzi robi swoje, gdzieniegdzie pojedyncze sporej wielkości kamienie lub drobne rozsiane. Czerwona do Czyrnej chyba najlepsze z powodu mniejszej ilości narciarzy. Ścianka na Julianach to rzeź niewiniątek, trup ściele się gęsto. Generalnie GOPR ma pełne ręce roboty, nawet na niebieskich trasach. Golgota chyba bliska otwarcia, warstwa białego stale produkowanego przez armaty nie jest gruba, ale patrząc na tegoroczne standardy w SMR to raczej ją za kilka dni otworzą. O 11 godz. ilość narciarzy na trasach i w kolejkach do wyciągów jak dla mnie przerażająca - ja widziałem, że tak będzie, ja wiedziałem (po modernizacji ośrodka). Decydujemy z Rafałem i Markiem o zakończeniu dzisiejszego nartowania. Skibusem wracamy pod COS. 17 dzionek na nartach w tym sezonie zaliczony14 punktów
-
Pewnie jesteście ciekawi wyniku? Pierwszy przejazd nie poszedł najlepiej, a właściwie sam start, bo jazda była perfekcyjna! W drugim przejeździe Mariusz był najlepszy, ale nie wystarczyło to do zwycięstwa. Dziś Mariusz musiał się zadowolić drugim stopniem podium. Ale strata była niewielka... Niestety, te piękne puchary były zarezerwowane tylko dla zwycięzców - było blisko... Najważniejsze jednak, że była fajna zabawa, fajnie się śmigało i na koniec dobre jadło! Szkoda tylko, że jedyna knajpa na tym stoku jest taka mała. Ilość ludzi po zawodach szczelnie wypełniła wnętrze. Kolejka do baru masakryczna. Szansa, żeby gdzieś usiąść żadna. Powinni pomyśleć nad tym, bo to zniechęca do zjedzenia ciepłego posiłku. No chyba, że na zewnątrz - tu miejsca nie brakowało. Ale przy mocno napażającym śniegiem to raczej mało fajna opcja. Wspomnę jeszcze o takim drobiazgu, jak zmiatania kanap z padającego śniegu. Mogliby się nieco ruszyć, bo jak się to topi pod tylną częścią ciała, to jest mały dyskomfort. Znam wiele miejsc, gdzie się dba o takie szczegóły. Takie drobiazgi potrafią psuć obraz świetnie funkcjonującej stacji. No ale w sumie się cieszę, że tak padało. Klima bajeczny! Po zawodach, jak pozbierali tyczki, nagroda! Praktycznie nie ruszona trasa dla wszystkich! Nie mogłem się powstrzymać... Kilka super zjazdów na koniec. Dzięki @Annaa i @marionen za super towarzystwo i wspaniale spędzony dzień! Do zobaczenia wkrótce! Może na Waszym terenie...14 punktów
-
13 punktów
-
13 punktów
-
12 punktów
-
hej, Kilka zdjęć z soboty na Pilsku. Talezyk od GOPRowki nadal nie dziala. Widok z Kopca: Hala Miziowa Widok z górnej stacji wyciągu na Pilsko w kierunku Hali Miziowej i schroniska Góra Pilska bardzo dobra - od tego momentu zaczynał sie lod taki jak na ponizszym zdjeciu i minerały takze. Standardowa Miziowa z wywianym sniegeim teraz wygładała tak: I od Miziowej w dol do Szczawin tego typu lodowiska12 punktów
-
Po wczorajszym Chopoku dzisiaj trzeba się było wyspać zatem decyzja o jeździe wieczornej w Wiśle . Padło na Soszów.Na wislance sznurek samochodów w obie strony. Podjazd pod stację był niezłym wyzwaniem dla niektórych i nieobyło się bez pomocy innych kierowców Soszów przywitał mnie delikatnym śnieżkiem i iście zimową aurą . W końcu czuć w Beskidach prawdziwą zimę Karnet wieczorny 45 pln. Kolejek w zasadzie brak , jeżdżących też umiarkowana ilość . Warunki bardzo sympatyczne tz trochę świeżego puchu na solidnym podkładzie, zero przetarć , muld , kamieni .... Jest sporo przyjezdnych zza południowej granicy, których zagadywałem i bardzo chwalą sobie nasze wiślańskie stoki !! Szkoda, że trzeba (dosłownie ) czołgać się do bramek z trasy bo dół jedynki niestety zamknięty. Otwarta dwójka i trójka ale jedynkę ostro snieżą. Jeszcze kilka zjazdów i pora do domu. Jak dla mnie kolejny udany wieczór na nartach Pozdrawiam Bolec11 punktów
-
@marionen jak jeszcze pada, ale widzę po czym jadę, to jest ok, ale jak nie ma kontrastu widzenia, to nie odczuwam przyjemności z jazdy. Zdecydowanie jestem sztruksowo, słonecznym narciarzem. Twardo, to twardo Dzisiaj po odkopaniu auta praktycznie cały dzień padało. Widoczności do 13 tyle co kot napłakał. Potem pojawił się kontrast i ostatnie dwie godziny było fajnie. Tą mini relacje pisze na telefonie, z niego będzie też kilka zdjęć. Jak się przejasniło, było tak: Mimo, że byliśmy punktualnie i z Ladis szybko przedostaliśmy się do Fiss, to w tej miejscowości gondole ruszyły z godzinnym opóźnieniem. Wszystkiemu winna pogoda i obfite opady. W sumie, nie narzekamy. Była rozgrzewka i czyste, alpejskie powietrze. Niektóre trasy z drzewami były całkiem ok. I widać, i w miarę równo. Żeby Wam pokazać ile łącznie z nocy i w ciągu dnia spadło śniegu, poniższe zdjęcie. Koleś przyjechał wczoraj, podobnie jak my Dwa razy odkopywałem swoje auto. Odkopałem. Kupiliśmy na pierwsze 4 dni karnet SFL, potem się zobaczy... Z alpejskim pozdrowieniem. Marboru i Paula11 punktów
-
hej, Bylem w SMR po 2 tyg przerwie (trasy 1,3,4,7). Na plus przygotowanie tras i ilość śniegu - duza poprawa. Sa czasem kamienie ale mniej, luźne i niewielkie, przy odrobinie uwagi da sie je minąć. Na plus (duzy) obsługa gondoli. Pan liczył ludzi w wagonikach i informował ile jeszcze miejsc jest wolnych szybko rozładowali pierwsza duzą kolejke o 8:30. Wcześniej często w takich momentach ludzie wkładali narty puste uchwyty po czym okazywalo sie ze w srodku jest pelno ( bo ludzie zabrali sprzet do środka) wiec wyszarpywali narty z uchwytow.. wracali... chaos. Dzis bylo perfekcyjnie. Trzeci plus połowiczny - single line. Na poczatku bylo ok. Niestety gdy pojawilo sie wiecej ludzi z single line korzystaly tez grupki. Widzialem miedzy innymi jak pani instruktor weszla z 3 podopiecznymi przez single bramke po czym wepchneła całą 4 na jedno krzesełko. Cytujac Rocketa - " ludzie to jednak swinie"11 punktów
-
Jak niedziela to skitury . Z uwagi na niepewną pogodę nie chcieliśmy się pchać zbyt wysoko , więc wybór padł na Halę Rysianka i okolice . Wystartowaliśmy od Złatnej z przysiółka Huty . Warunki śniegowe zaskakująco dobre -praktycznie cały czas padał śnieg , a rano na starym podkładzie ( 30-50cm ) było już ok. 15cm świeżego puszku .Jedynie pierwsze kilkaset metrów od parkingu trzeba było być czujnym , bo jakiś miejscowy mądraliński wymyślił , że drogę gospodarczą do lasu posypie żwirem .Po dojściu do Schroniska , uzupełnienie płynów i kalorii i lecimy dalej czyli na Halę Cudzichową . Tam piękny zjazd w 20-30 cm puchu i wracamy się w kierunku Rysianki . Na powrocie odbijamy w prawo na Polanę Stefanka i tutaj kolejny zjazd . To jest ta polana , którą zjeżdżaliśmy w zeszłym roku na skiturowym WZF . Potem przez las trawersem w kierunku szlaku na Rysiankę , a po dojściu do Hali ostatnia przepinka i zjazd do parkingu . Jeszcze kilka fotek :9 punktów
-
Rano powitał nas za oknem widok z pierwszej fotki na zimowy, dolny Montafon, Słońce raz, czy drugi próbowało się przebić przez gęstą warstwę chmur, ale ostatecznie dało za wygraną. Silny wiatr nie wróżył nic dobrego i rzeczywiście - mimo, że rano Silvretta Montafon wyświetlała się na kompie z otwartymi wyciągami i trasami, to gdy podjechaliśmy w zacinającym deszczu ze śniegiem na parking pod Zamangbahn, to już prawie wszystkie wyciągi świeciły się na tablicy na czerwono . No cóż - lepiej sytuacja wyglądała w pobliskim Golm, więc postanowiliśmy, że tam dzisiaj dojedziemy. Do Golm można się dostać autem i skibusem z dna doliny (Vandans), albo dojechać na parking przy pierwszej pośredniej stacji gondoli w Latschau. Ponieważ do Latschau mamy trochę bliżej z Tschagguns, to tam się skierowaliśmy - i to był błąd! Obfity opad śniegu sprawił, że droga pod górkę zamieniła się w ślizgawkę i absolutnie nie mogliśmy podjechać . Mieliśmy do wyboru zakładanie łańcuchów albo zawrócenie i dojazd do Vandans. Wybraliśmy drugą opcję, udało się bezpiecznie zjechać w dół i dostać do Vandans. Trochę nam czasu zeszło na tych podróżach, ale wybór okazał się jednak trafny jak na taką pogodę. W Golm była czynna gondola Golmerbahn - wszystkie trzy odcinki, kanapa Hüttenkopfbahn oraz krzesełka Matschwitz (bez osłon, nie jeździliśmy) i dwa krótsze orczyki. Nie chodziły dwie skrajne kanapy, wwożące na samą górę Golmer Joch: Außergolm oraz Rätikonbahn, ale mimo to możliwa była urozmaicona jazda na prawie 30 km tras. Na górze puchowego śniegu po kokardę - czwarty stopień zagrożenia lawinowego, dość słaba widoczność, ale gdy już chwilowo było w miarę widać, to jeździło się w miarę - co prawda były muldy, ale z lekkiego puchu. Zdjęcie 4 jest z górnej stacji gondolki, a 5 z Hüttenkopfbahn. Jest kilka wariantów dojazdu do wyższej stacji pośredniej gondolki, na zdjęciu 5 trasa nr 3 i krzesełka Matschwitz. Fajne są zjazdy do doliny. W sumie od górnej stacji Rätikonbahn do Vandans jest ponad 9 km, nam dane było zakosztować jedynie 7,5 km. Od Maschwitz prowadzi w dół fajna pozakręcana i urozmaicona niebieska nartostrada nr 2 (zdjęcia 6 i 7), a z Latschau do samego dołu czerwona 8 (foto 8). Na "dwójce" były chyba najlepsze warunki śniegowe i całkiem dobra widoczność, na 8 już cukier i ciężkie muldy, szczególnie po południu. W sumie całkiem udany i mimo późnego startu dobrze wykorzystany dzień. Jutro drugie podejście do Silvretty. Pozdrawiam.9 punktów
-
@Gacek1964 Od wtorku ma nam się polepszyć... jutro już powinny być przejaśnienia. Mifilim, Marionen, MAIKEL 1977 - szersze deski będą w przyszłym roku - jak na razie, to nie narty są problemem dla nas. problemem jest widoczność Dwie foty z kompa... ...zostało 65% baterii Paula walczy: Marboru przeprosił gogle z jasną szybą9 punktów
-
Tym razem zapraszam na zwiedzanie wraz ze mną ośrodka Orava Snow w Oravskiej Leśnej na Słowacji. Rzut oka na ośrodek: Ośrodek zainteresował mnie już dawno a to głównie z powodu informacji iż położony jest w najzimniejszym regionie na Słowacji. Zżerała mnie ciekawość czy coś w tym jest a że mapa ośrodka wygląda zachęcająco to w końcu udało się tam wybrać. Nim opiszę nieco ośrodka powiem parę słów o drodze dojazdowej: Odcinek od Jabłonki do Namestova miejscami ze sporymi niezałatanymi dziurami. Ostrożność zalecana. Przed Oravską Lesną warunki w pełni zimowe, sporo więcej śniegu niż wcześniej, droga biała, przetarta ale nie posypana kamyczkami w słowackim stylu. Ruszam na stok: Kasa przy Kohutik pusta, a przy Lehotska? Kompromitacja... czynne tylko 1 okienko i kolejka na 30 minut... Organizacja w tym względzie fatalna... Cała reszta jednak już tylko lepiej W okolicy piękna zima. Do tego piękne widoki, ośrodek położony w terenie mocno zalesionym. Dziś do połowy dnia opady śniegu. Na wszystkich trasach gruba pokrywa śnieżna. Zero przetarć, kamieni. Na ostrzejszych odcinkach a akurat jest ich niewiele pojawiły się z czasem na środku trasy oblodzenia. Co do samego środka - od zeszłego roku są tutaj 2 skrzydła z 4-os. krzesełkami: Kohutik (800m) i Lehotska (1000m): Dziś zero kolejek do wyciągów a na trasach bardzo luźno albo nawet całkiem pusto. Kohutik - to całkiem ciekawe trasy z pogranicza niebieski a czerwony. Ten czarny kolor trochę jest tam na wyrost w mojej ocenie. Sama ilość tych tras sprawia że ruch się pięknie rozkłada i jest urozmaicenie. Długość jednak trzeba przyznać nie powala bo trasy mają po ok. 900m długości. Najciekawsze dla mnie miejsce to trasa oznaczona kolorem niebieskim przy wyciągu Kohutik, która jest oficjalnie wykreślona a co za tym idzie nie naśnieżana i nie ratrakowana, co jednak nie oznacza że nie istnieje To okazał się dziś mój ulubiony punkt programu gdzie spędziłem 2 godziny. Ogromna połać szerokości kilkuset metrów a na niej 20 cm puchu. Nie muszę mówić co to oznacza.... BAJKA! Dawno tak nie pojeździłem poza trasą. Miedzy czasie odwiedziłem 2 część ośrodka: Lehotska - tutaj 2 trasy łagodniejsze, raczej dla początkujących - do nauki idealne. Na przemian płasko i lekki nachył. Warunki bez zastrzeżeń. Pod spodem twardo, na wierzchu puch. Oblodzeń minimalna ilość bo i nachylenie tras niewielkie. Na koniec dnia sprawdzenie czy to faktycznie słowacki biegun zimna i? Przy wyjeździe z parkingu -4.5`C Na całej trasie już takich temperatur nie odnotowałem, z każdym kilometrem cieplej. Kraków +0.5`C Chyba coś w tym jest9 punktów
-
Skrzyczne i zjazd do gondoli. COS przestawili zegar i sezonówka funguje od 08:00 Jaworzyna do 10:30 sporadyczne kolejka do 5min, śnieżą FIS poniżej Grzebienia i czerwoną od szczytu. Zjazd 3a do SMR, dalej kamienie do ominięcia tylko na początku ok 200m od szczytu, śniegu nowego tylko 5 cm. Hala Skrzyczeńska uruchomiono orczyk na Małe Skrzyczne.9 punktów
-
Eee tam zaraz świnie, zwykłe prowincjonalne buraki, ciekawe dlaczego w Alpach nie zdarzają się takie sytuacje?, no chyba że nasi przyjadą .8 punktów
-
8 punktów
-
8 punktów
-
7 punktów
-
Ja dzisiaj znowu Skolnity. Jeździłem od 8.15 do 11.15. Jak to na Skolnitach cały czas bez kolejki. Tylko około 10.30 pojawiło się spora szkółka że sporą liczba dzieciaków. Po wyjeździe na górę i rozgrzewce dzieciaki opanowały stok😉, ale ja w tym czasie już kończyłem. Generalnie fajne warunki, choć miejscami zaczął wychodzić lód. Od rana padało śnieg, więc w przyszłym tygodniu może być tylko lepiej. Szkoda że brak śniegu nie pozwala na uruchomienie czerwonej, żeby trochę rozładować ruch na niebieskiej.7 punktów
-
Wieczorna jazda na Skolnitym - ludzi mało, na parkingu pod wyciągiem było sporo miejsc, busy też jeżdżą. Warunki bardzo fajne, brak kamieni, po popołudniowym ratrakowaniu, jak kończyłem koło 19 to jeszcze trasa nie była całkiem rozjeżdżona. Cena też fajna - 40zł za 4h, jedyne co mi tam trochę przeszkadza to chyba lekko za słabe oświetlenie..6 punktów
-
Szwajcaria Bałtowska Dziś Bałtów, dopiero pierwszy dzień w sezonie (tak, tak, nie to co koledzy z południa kraju! ). Najpierw godzina przy kanapie. Około godz.10 ludzi już sporo (ferie, ładna pogoda), ale dało się jeździć. Warunki dobre: twardo, szybko, bez odsypów. Ale nie perfekcyjnie, co widać poniżej. Na szczęście tak było tylko w jednym miejscu, reszta bez zarzutu. Dojazd do kanapy, ok. 10. Potem ludzi przybyło, chociaż do 11 jazda odbywała się w zasadzie na bieżąco. To już widok na trasę niebieską z orczykiem. Trzeba było uważać, zwłaszcza na dzieci. Około 12, kiedy skończyłem, ludzi było już bardzo dużo. Poniżej kolejka do wypożyczalni. Aby oddać karnet, musiałem stać ok.15 min. w kolejce do kasy. Mimo to wyjazd udany. Wiadomo - Bałtów to Szczyrk, to nawet nie Białka , ale najważniejsze, że wreszcie otworzyłem sezon i od razu ciśnienie uszło trochę z człowieka. Teraz czas na poważniejsze wyzwania - w planie Krynica (początek lutego) i Szczyrk (początek marca). Oby tylko zdrowie i pogoda dopisały! Pozdrawiam.6 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
Pozdrawiam już z Tschagguns . Śnieg sypie, ale dojechaliśmy bez problemów. Droga dobra - miks przelotnych śnieżyc i przejaśnień, ale bez korków. Synchronizacja z lotem do Memmingen zadziałała bezbłędnie - ledwie weszliśmy na przyloty, to wyszły z odprawy paszportowej dzieciaki, więc zgarnęliśmy towarzystwo i krótko po 16.00 byliśmy już na miejscu. Jutro zaczynamy od Hochjoch . Generalnie w dolinie są trzy stacje narciarskie: Silvretta Montafon - największa, będąca połączeniem dwóch ośrodków: Hochjoch i Silvretta Nova. Oferuje 140 km tras, na które dostać się można od strony Schruns (najbliżej nas), bocznej doliny Silbertal, a także miejscowości Galgenul, Grandau i Gaschurn, które położone są w głębi doliny, Golm i Gargellen - nieco mniejsze stacje (obydwie po ok. 40 km tras). Golm jest pierwszą stacją w dolinie, natomiast Gargellen jest w bocznej dolinie górnego Montafonu. Oprócz tego na skipassie kilkudniowym są jeszcze kameralne wyciągi w Silbertal i Silvretta Bielerhöhe (to przy przełęczy w stronę Tyrolu) oraz ośrodek Brandnertal z 65 km tras - w sąsiedniej dolinie, od strony Bludenz, W sumie prawie 300 km tras, choć nie sądzę, abyśmy w ciągu 6 dni dali radę objechać wszystkie miejsca.5 punktów
-
4 punkty
-
Ja dzisiaj z synem Złoty Groń. Od 12 do 15. Przez większość czasu prószył drobny śnieg. Na stoku dużo szkółek. Trasa przeciętna. W paru miejscach delikatnie widać minerały i trawę ale spokojnie do ominięcia. Na stromych fragmentach fragmenty lodowe. Od 12 do 14 kolejka do wyciągu na co najmniej 10 minut. Po 14 o wiele lepiej kolejka tylko 2-3 minuty. Zobaczymy jak będzie jutro.4 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
Póki są i będą ferie to wiele lepiej w tygodniu nie będzie. Ja w ostatni czwartek wcześniej wróciłem z roboty, przebrałem się i już miałem jechać przed 13 do Szczyrku. Uratowało mnie spojrzenie na kamerki na Solisku. Ilość ludzi spowodowała, ze znalazłem sobie inne zajęcie. A i tak podobno o 14:30 zamknęli kolejki z powodu wiatru. Jak masz blisko to z samego rana tak ze 3 godzinki pojeździsz, zwłaszcza na COS.3 punkty
-
3 punkty
-
Dzisiaj GoPass doładowny rano 20 min przed wejściem na wyciąg, telefonem + zniżka na studenta + płatność Blikiem. Wyjście przez bramki na COS bez problemów.3 punkty
-
@johnny_narciarz super relacja! @marionen super wynik! Gratuluję Chłopaki i razem z Paulą ślemy Wam i Dziewczynom pozdrowienia z Tyrolu3 punkty
-
Lekkie wyglądały z okna apartamentu przy odsniezaniu i probach wyjazdu na główną drogę zweryfikowalismy początkowe poglądy. Na stokach szczególnie na Grafenbergu do połowy długości było bardzo fajnie reszta no cóż opad śniegu zrobił swoje. Ludzi jak na niedziele bardzo mało, pewno ze względu na pogode. Czasami kontrastu praktycznie brak i lokalne zadymki od południa lepiej, przy pakowaniu nawet pojawiło się niebieskie niebo. Jutro zapowiada się bardzo podobnie. Zdjęcia wrzuce wieczorkiem.3 punkty
-
3 punkty
-
@Góral spod Skrzycznego kamera, aparat jest. Odpowiednia galeria, filmik i relacja będą z opóźnieniem. Na bieżąco też się postaram coś wstawić, napisać z tel. Ranek przywitał nas świeżą, białą pierzynką. Tak na oko ok 20 cm śniegu spadło przez noc. Ten biały bałwanek z wycieraczkami w górze, to nasze auto Zaczynam powoli dzień. Jest 6:30. Pozdro z Tyrolu!3 punkty
-
Ja z kolei miałem ze sobą nówki Progressory i jutro też je wezmę. Jest dużo lepiej a poza tym jutro cały dzień dzień ma sypać. Wysłane z mojego HAMMER_AXE_M_LTE przy użyciu Tapatalka3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Darek wybacz, ale nie wiedziałem, że mnie "śledzisz" . Ja dzisiaj tylko do 11 śmigałem, ponieważ obowiązki zawodowe wzywały. Dawno w SMR nie byłem. Pierwszy raz jechałem nową jedynką. Podobało mi się, zdecydowanie najmniej ludzi tutaj było, i chyba dlatego najlepszy warun na niej był. Tylko te pojedyncze kamienie drażniły. Juliany - rzeź na ściance, sporo kamyków. Trójka do Czyrnej - słabo wyratrakowana, nierówna. Trasa z Małego Skrzycznego nadal w starym kameralnym stylu (jeszcze nie ruszona przez spychacze), duża kolejka do orczyka. Niebieska z Hali do Soliska - tutaj najwięcej ludzi i duża kolejka do kanapy. Czerwona do Soliska jakoś mnie dzisiaj nie urzekła. Ale i tak dzisiaj fajne narty zaliczyłem, niestety zbyt krótko.3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Śnieżnica Z samego rana super,ale trzeba być przed 8,bo potem mała kolejka do kasy.Ludzi sporo,na szczęście sami pasjonaci o tej godzinie jeżdżą..Potem dojedzie reszta Brakuje karnetu na 2 godziny...bo to w sam raz na tą górę.Czas szybko zleciał,teraz śniadanko a potem rower.i....łyzwy bo wczoraj w Mszanie otwarli lodowisko. Pozdrawiam3 punkty
-
Mariusz, chłop dobrze prawi. Ja już zostałem oświecony [emoji12] Wypożyczcie coś szerszego i nie trać czasu! Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka2 punkty







