Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      55

    • Liczba zawartości

      7 223


  2. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      42

    • Liczba zawartości

      5 316


  3. aklim

    aklim

    Użytkownik forum


    • Punkty

      24

    • Liczba zawartości

      2 906


  4. shuger

    shuger

    Użytkownik forum


    • Punkty

      22

    • Liczba zawartości

      840


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 28.01.2018 w Odpowiedzi

  1. Venet Cz. 3 Dalszy ciąg tej trasy jest dużo szerszy, a w końcówce kilka wariantów zjazdu. Paula, szczyt Venetu i piękne trasy free w tych okolicach stacji. I jeszcze jedno ujęcie - tym razem z lasem w sąsiedztwie wyciągu krzesełkowego z tej strony. Sam wyciąg? Myślę, że poświęcę mu kolejny post - i zainteresuje on @leitner. W pobliżu niego takie oto możliwości jazdy poza trasowej - spójrzcie również na sam szczyt góry. Kilku freeridersów widzieliśmy jak zakładają linię Druga strona lasu - sporo miejsc jeszcze dziewiczych do jazdy: Sam wyciąg: I jeszcze raz lasek: Łagodna odsłona trasy 5: Cudowny dzień Świetny wyjazd, na którym ponownie udało się trafić niesamowitą pogodę - 2 dni prawdziwej zimy i śnieżycy oraz 5 dni słońca w iście wiosennych warunkach Ostatnie spojrzenia na Venet, który polecamy odwiedzić na jeden dzień. Główny wyciąg: Ten widok wszyscy widzą z autostrady... ...z góry wygląda tak: Klimat chatek "działkowych" rozmieszczonych po lesie, wzdłuż tras uzupełnia urocza kapliczka: No i wspinający się Skiturowcy i narciarze free na szczyt Venetu - dopiero w domu na kompie zauważyłem, że narciarzy na poniższej fotce jest trzech Teraz pora na uporządkowanie galerii - jak to zrobię, to uzupełnię relację Tym czasem pora na obiad u rodziców. Pozdrawiam marboru
    17 punktów
  2. Po wizytach w bardziej kameralnych słowackich ośrodkach wczoraj przyszła pora na "kołchoz" czyli Jasna Chopok. Droga dojazdowa bez problemów - przełęcz za Zubercem bez śniegu na asfalcie. O godzinie 9 obsługa już kieruje na pierwszy parking z dojazdem skibusem, udało się jednak dotrzeć na Lucky. Na miejscu polecam automaty gopass - można zakupić w nich karnet po cenie internetowej (-5eur w stosunku do ceny w kasie). Pogoda piękna, słońce, lekki mróz. Warunki na stoku: Pokrywa śnieżna gruba na wszystkich trasach, zero przetarć, kamieni. Poza trasą zmrożona lodowa skorupa - zwłaszcza wyżej. Północ: O 9 warunki bardzo dobre, śnieg twardy, zmrożony, bardzo niewiele miejsc z lodem. Z każdą godziną ostrzejsze trasy zmieniają się w lodowe przyprószone przesypującym się sypkim śniegiem. Liderem trasa 11a. Tutaj ok. 13 miejscami sam lód do którego nie można było się w żaden sposób złapać krawędzią. Trasa 7 podobnie. Łagodniejsze trasy w lepszej kondycji ale na 5 z czasem sporo muld i nierówności.Trasa Jeleni Grun 12 jak zwykle chyba dzięki ukształtowaniu najlepiej się trzyma do końca dnia. Południe: Na południu śniegu nie brakuje. Śnieg jednak miękki i słabo zmrożony. Za to lodu brak. Z czasem pojawiają się nierówności i muldy. Kolejki do wyciągów i ilość osób na trasach: Na północnej stronie niestety tłumy. Kolejki do wyciągów z Zahradek oraz do gondoli Prehyba-Chopok na 10-15 minut. Po 13 zrobiło się luźniej. W tym czasie polecam krzesełka na Lukovą oraz gondolę Grand. Tam kolejek praktycznie brak: Przy godnoli Grand nowy wariant trasy 10B - trasa łagodna - ruch się rozkłada równomiernie. Na południu dużo bardziej urozmaicona pogoda - do 1800mnpm słońce - poniżej chmury - stąd dużo mniej ludzi. Do gondolek ok. 12 kolejek brak lub na parę minut. Wszyscy chyba uciekli na północ do słońca. Ogólnie na trasach i na północy i na południu dość mocny ruch, miejscami bardzo mocny czyli jazda między "żywymi tyczkami" Przeładowanie Chopoka w weekendy niestety jest mocno dokuczliwe zwłaszcza jeśli ktoś lubi szybką jazdę długim skrętem. Rozmawiałem ze słowakiem na krzesełku i w środę było o połowę mniej ludzi i lepsze warunki - dlatego być może jeszcze przetestuję kiedyś wariant z urlopem właśnie w środku tygodnia. Ogólnie Chopok wypadł dość typowo -> W mojej ocenie do wyższej półki jakościowej już nie wskoczy a raczej ta jakość narciarska będzie nadal spadać bo planowane są kolejne inwestycje w wyciągi a nie w trasy. A biorąc pod uwagę że alpejską półkę cenową już osiągnął to jego atrakcyjność maleje co nie zmienia faktu że każdy dzień na nartach, zwłaszcza przy takiej pogodzie i przy takich widokach to dzień wspaniały
    15 punktów
  3. Venet Cz. 1 My już w domu Dorwałem się do kompa i wstępnie przejrzałem aparat i kamerę z filmikami - materiał mam mistrzowski, zarówno do galerii jak i do klipów. Pierwsza galeria z ostatniego dnia pobytu w ośrodku Venet. Startujemy ze stacji dolnej gondoli (później jej fajna fotka) w miejscowości Zams położonej na wysokości 780 m npm, blisko autostrady wiodącej do St. Anton. Wygląda to tak: To mały ośrodek, który ma oprócz gondoli wyciągającej narciarzy na szczyt, trzy krzesła i dwa orczyki. Zaleta? Narciarzy tylko kilku... i to mocno po 65tce My w naszych krzykliwych strojach narciarskich jesteśmy tutaj niczym ufo Maskotka ośrodka wygląda tak: A już na górze? Proszę... ...sorry ale uwielbiam takie klimaty Po prawej wierzchołek Venetu i wysokość 2513 m npm. Ten szczyt będzie się jeszcze przewijał przez relację ponieważ jest on niezwykle urokliwy...a po drugie jest to cel i miejsce skąd startują praktycznie we wszystkich kierunkach narciarze skiturowi i free. A taki klimacik? Też lubię Górna stacja: Widok, który moim zdaniem jest tutaj jednym z najlepszych: Trasa numer 1: Jej dalszy ciąg; I jeszcze dalszy: Długa, urozmaicona i biegnie do samego dołu, do miejscowości Rifenal. A tu jedliśmy - w zasypanej, pięknej old knajpce - jedzenie? Pycha! Koniec Cz.1
    14 punktów
  4. No i dzisiejszy dzień można zaliczyć do na prawdę udanych. O 9:00 udało mi się być na samej górze. Na początek 7 kilometrowy Ried ( połączenie niebieskiej 5 i 17 + czerwona 16) trasa świetna każdy znajdzie coś dla siebie. Potem spróbowałem swoich "sił na sylwestrze". Zrobił na mnie ogromne wrażenie, jechałem na nim o dobrej porze i był świetnie przygotowany. Twardo i szybko. Następnie pojeździłem po kilku niebieskich w stronę Gassl i Olang. Wspomniany przez @ewangelizator Marchner naprawdę świetny. Postaram się potem wrzucić nagranie z tej trasy. Potem przyszedł czas na zjazd w stronę Piz da Peres. Czarna i czerwona wyśmienite, od razu również widać, że w tych rejonach kręci się mniej ludzi. Krótka przerwa w pobliskiej knajpce i ruszyłem z powrotem na szczyt Kronplatz. Pokręciłem się trochę na przygotowanych trasach z tyczkami, a potem walnąłem jeszcze raz Ried. Na sam koniec zostawiłem sobie "Herrnegg'a". Trasa zrobiła chyba na mnie jeszcze większe wrażenie niż "Silvester", wydaje się trudniejsza. Wpływ na to na pewno ma też to, że była już porządnie zniszczona i oblodzona. Jechałem nią mniej więcej około 15:15. Postaram się wrzucić nagrania z obu tych tras w najbliższych dniach. A co jutro? Sam nie wiem. W planach Alta Badia ale co z tego wyjdzie zobaczymy. Poniżej fotki.
    13 punktów
  5. Venet Cz. 2 Stacja nie jest duża ale niezwykle urokliwa. Jeździ się nam tutaj wspaniale! Mało ludzi, trasy doskonale przygotowane - nie ma pośpiechu, jest luz i swojski klimat. Górna stacja widziana z krzesełka: Trasa 4 przy orczyku: Dolna stacja Talstation Rifenat. Kilka fotek w tym urokliwym miejscu Marboru: Paula: Marboru i Paula: Cudowny ten nasz ostatni dzień w Tyrolu! Błękitne niebo, zmrożone, szybkie stoki - ciepło niczym na wiosnę Widok na górną stację z innej perspektywy: Te górki śniegu na powyższym zdjęciu jak się później okazało to miejsce ćwiczeń piesków, które tutaj uczą się swojej roboty w poszukiwaniu ludzi gdy zejdzie lawina. Widok w stronę SFL: I jak tu nie zakochać się w Tyrolu? Widok na początek trasy numer 5: Ciąg dalszy tej trasy tej trasy: Koniec Cz. 2
    12 punktów
  6. Od 27.01 bawimy w Ski Amade Na początku dziękuje Gregowi i Gackowi za wskazówki w ich temacie. Mieszkamy w Wagrain, 400m od latającego Mozarta a obok nas śmiga 3S :-) Codziennie chcemy zwiedzac inną stację - na pierwszy ogień poszła Flachauwinkl / Zauchensee Zdecydowanie polecam, różnorodnośc tras, ludzi znośnie. Temperatura niestety wysoka więc po 12 trasy się mocno degradują - zwłaszcza nasłonecznione. Nie mniej ciesze się że ją zaliczylliśmy. Następny będzie Hochkonig
    11 punktów
  7. To jeszcze ja dorzucę kilka zdjęć z mojego telefonu
    10 punktów
  8. Będąc przejazdem zatrzymałem się dzisiaj przy bielskim Dębowcu zerknąć jak wyglada sytuacja. Nie jeździłem tylko obejrzałem z dołu. Śnieg jest ale mokry i ciężki. Sama trasa delikatnie nie powala na nogi . Byłem tam kilka lat temu z moim dzieckiem i młoda po godzinie miała dość jazdy głównie ze względu na spore wypłaszczenie na dole. Stok niby rodzinny ale ceny raczej odstraszają: 2h = 38 pln , całodzienny = 110 pln ( ciekawe czy kiedyś w ogóle się sprzedał ). „Atrakcją” jest możliwość posilenia lub odpoczynku w starych gondolach szyndzielnianych , które zostały troszkę zmodernizowane - wyglada to fajnie Pozdrawiam Bolec
    9 punktów
  9. Skłamie że się nie zjebał.... Ale szczęśliwie zje..... A na koniec jazda w źlebie wynagradza wszystkie trudy
    9 punktów
  10. My ciśnieniu na Wołowiec Bez charszli nie dało radę
    8 punktów
  11. @leitner prosiłeś o ciekawe wyciągi - tym razem jeśli chodzi o orczyki nic takiego nie zaobserwowałem Ciekawy w Venet był za to wyciąg krzesełkowy oldsculowy. Fajna stacja dolna... a najciekawsze stacja pośrednia Rzadko się takie widuje. Kilka zdjęć tego urządzenia. Stacja dolna z pół okrągłym, drewnianym podejściem: Zbliżamy się do stacji pośredniej: I sama stacja pośrednia: I końcówka wyciągu @tanova @Annaa dziękuję Film będzie jak wena będzie Jak na razie popatrzyłem na sceny z jazdy, to widać, że zwolniłem w tym roku a ja myślałem, że tak jak @marionen z wiekiem będzie mi prędkości przybywać ehhh trzeba kolano nareperować Pozdrawiam Was serdecznie!
    7 punktów
  12. Na początku witam serdecznie wszystkich. Po tygodniowym odpoczynku z nartowaniem czas na kolejny tydzień zimowego szaleństwa. Tym razem padło na Kronplatz. Jakieś 2 godzinki temu zostałem zakwaterowany do apartamentu w Rezydencji Terentis w miejscowości Terenten. Dodam, że jestem z zorganizowaną grupą także mam 2 możliwości dojazdu na stoki. Pierwsza to autokar, którym przyjechaliśmy, druga to ski bus. Oczywiście wybieram te drugą opcję, bo jeśli wybrał bym autokar to prawdopodobnie śniegu na Plan de Corones zasmakował bym dopiero około 10:00... Sama podróż, przebiegła bardzo sprawnie. Pod wyciągami byliśmy około godziny 11:30, kupiliśmy karnety i udaliśmy się na miejsce naszego zamieszkania. Pogoda nas rozpieszcza, powitało nas piękne słoneczko no i podobno ma tak być aż do wtorku, co dalej zobaczymy ale nie wygląda to źle. Poniżej kilka zdjęć z Terenten, a jutro już na bieżąco będę relacjonował ze stoków
    6 punktów
  13. Robimy piękna turę w Tatrach Zachodnich Pogoda bomba Pozdrawiamy brać.
    6 punktów
  14. Skrzyczne sobota rano, słońce, -4C, twardo i brak kolejek.
    6 punktów
  15. Tumlin we mgle Dziś drugi dzień w sezonie - tym razem w Tumlinie. Z domu wyjeżdżałem z duszą na ramieniu. Było około dwóch stopni na plusie i mżyło. Ale po skręcie z "siódemki" na Zagnańsk, u podnóża Gór Świętokrzyskich krajobraz zmienił się na zimowy. Na miejsce dotarłem ok.10, kilka minut po otwarciu ośrodka. Było około zera i wokół sporo śniegu. W kolejce do talerzyka zaledwie kilka osób. Jazdę utrudniała dość gęsta mgła, która utrzymywała się przez cały dzień. Widok z góry... Na szczęście w nocy było na minusie, dlatego - poza mgłą - warunki do jazdy były niezłe: sporo naturalnego śniegu, dość twardo (ale nie bardzo twardo), równo, bez większych odsypów. Gdzieniegdzie trochę minerałów, ale do ominięcia. Jedynie na górze widoczne były przetarcia, jednak nie psuły specjalnie komfortu jazdy. Cały czas było względnie twardo, choć z czasem śnieg stawał się coraz bardziej mokry. Ale bez przesady, dało się całkiem fajnie pojeździć! Kolejek praktycznie nie było, jazda cały czas odbywała się na bieżąco. Kiedy po dwunastej odpinałem narty, sytuacja przy bramkach wyglądała tak... W sumie udany wyjazd. Okazało się, że strach przed deszczem i złymi warunkami miał duże oczy. Po zamknięciu Telegrafu Tumlin to dla mnie najbardziej sensowna alternatywa dla Bałtowa (druga to Kazimierz). Pewnie - żadna tam wielka góra, ale poruszać się i poćwiczyć skręty można. Poza tym, na ogół nie ma tam tłoku, a trasa jest dobrze przygotowana. Jedyny minus, o czym już kiedyś pisałem, to brak toalet z prawdziwego zdarzenia. Właściciel ośrodka rozpoczął budowę nowej knajpy, wiec może to się zmieni. Zobaczymy... To chyba tyle. Za tydzień Krynica i większe wyzwania niż w Tumlinie.
    6 punktów
  16. Dzisiaj padło na COS i Szczyrkowski. Poranek niemal bezchmurny, w dolinach mrozik minus 5 . Na szczycie Skrzycznego parę minut po 8 godz. minimalnie cieplej czyli inwersja. Piękne słońce, FIS znakomicie przygotowany - twardo, równiutko, sztruksowo. Kilka pierwszych zjazdów po prawie pustej trasie. Do godz. 10 wjazd do kanapy często prosto do bramek. Po jakimś czasie zaczął pojawiać się lód, ale do ominięcia. Między 9 a 10 przyszła o zachodu wilgotna, mglista chmura i widoczność miejscami była średnia, ale krajobraz za to bajkowy. Kaskada w płaskiej górnej części prawie jak FIS z rana, ścianka trochę oblodzona z lodowymi kulkami, kilka drobnych minerałów. Ondraszek zamknięty. W jego dolnej naśnieżonej części odbywały się zawody kwalifikacyjne przyszłych instruktorów Ludzi po 10 trochę więcej i przenosimy się z Rafałem na SMR. Czerwona z Hali do Czyrnej w całkiem dobrym stanie, trochę luźnych minerałów w górnej części, temperatura rośnie, robi się miękko. Odwiedzamy na czerwonej przyjemną knajpkę otwartą w tym sezonie po 8 latach przerwy. Po posiłku spotykamy Górala, który nic nie stracił ze swojej werwy na nartach . Po kilku zjazdach w SMR rozstajemy się z Góralem, a ja z Rafałem. Spotykam siostrę z dzieciakami i wcielam się w rolę "instruktora" dla starszego chłopca. Dzisiaj na SMR o dziwo warunki do 14 godz. były całkiem przyzwoite. Oczywiście stoki były już zmęczone, ale bez jakiś dramatycznych muld i wielkich odsypów. Chyba najgorzej było na "ściance" na Julianach. Ogólnie ludzi minimalnie mniej, widać "zmianę turnusu" . Co nie oddadzą słowa to pokażą zdjęcia. Pojeżdżone. 18 dzień na nartach.
    5 punktów
  17. W życiu nie kupię sobie kapci Salomona!!!
    3 punkty
  18. Żeby tak u nas każdy mały ośrodek miał 22 km. Dzięki, że odwiedziliście taką stację narciarską. O tych wielkich prawie wszysto wiadomo, a te mniej popularne mają wielką zaletę, są przeważnie puste ( z nielicznymi wyjątkami). No i czekam na foty i filmy z całego wyjazdu, fajnie coś ładnego pooglądać!
    3 punkty
  19. Zdjęcia do powyższego posta, bo podobno nie było widać.
    3 punkty
  20. Dzisiaj zaliczyłem wyjście na Małą Rawkę i freeride miedzy bukami. Jazda była przednia.
    3 punkty
  21. SMR Twardo, drobne przetarcia, wszystko do ominięcia Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
    3 punkty
  22. Usypana już jest, trasy też są już wyprofilowane. Teraz musi tylko się ustabilizować (czytaj zarosnąć) i ktoś musi zainwestować w infrastrukturę - chyba, że znów zrobi to Państwo rękami PGE .
    3 punkty
  23. Witam dzisiaj odwiedziłem stacje narciarska Kasine Wielką trasa przygotowana perfekcyjnie ale u nich to już norma do godziny 12:00 było super później temperatura zrobiła swoje. Przy okazji sprawdziłem skibusa z Krakowa do Kasiny i tu bylem zaskoczony pozytywnie widać podescie do klienta. Kierowca się denerwuje w drodze powrotnej , wiedział ze nie będzie wstanie bez spóźnienia wrócić po narciarzy kończących jazdę 16:00 a później wybierających się na wieczorna jazdę ale zakopiańska zakorkowana a Kraków dramat. Dla właściciela stacji wielki szacun 65 km w jedna strone narciarzy wozić za free ale tak buduje się marke stacji.Polecam ja skorzystam z pewnością skibusa.
    3 punkty
  24. Górka Szczęśliwicka , Warszawa Warunki dobre, twardo a na górze bardzo twardo oraz niewielkie braki śniegu. Wieczorem kolejka do krzesła na max. 4 osoby. Na talerzyku nie jeździłem przez większą kolejkę Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka
    3 punkty
  25. Trzeba się na jutro uwinąć że sprzętem. Po co ja chwaliłem te pilniki. Wysłane z mojego HAMMER_AXE_M_LTE przy użyciu Tapatalka
    3 punkty
  26. Kamieńsk dziś z rana. Jako, że własna działalność a co za tym idzie milion spraw na głowie skutecznie uniemożliwia póki co planowanie dłuższych wyjazdów, trzeba działać doraźnie . Wyjazd o 7:30 z Łodzi, po godzinie jestem na parkingu pod Górą Kamieńsk. Szybkie ogarnięcie się i do kasy, karnet 9:00 - 13:00 (40 zł + 20 kaucji) kupiony. Dziś pierwszy dzień w tym sezonie gdy jest otwarta trasa z samej góry. Widok na mały orczyk, i lewą, nieczynną trasę. Patrząc po śniegu, ratrak jeździł może przedwczoraj. Śladów po nim zbyt wiele nie ma, raczej duża twarda tafla (zamarznięte to co się wytopiło). Na nogach zestaw bardzo dobry na twarde warunki więc twardo = dobrze :). Jak nie będzie cudownego tygodnia mrozu to lewa część stoku raczej otwarta w tym sezonie nie będzie: Górna, jedyna choć trochę stroma część stoku: A kominy dymią jak zawsze. Za elektrownią powstaje kolejna góra - Szczerców. Teoretycznie ma powstać tam większy ośrodek z dłuższymi trasami ale.. czas pokaże :). Tak wygląda otwarta trasa z góry. Jest twardo, jako że śniegu mało to jest też nierówno - dużo dziur, garbów które potrafią wybić z rytmu. Niemniej da się pojeździć. Miejscami coś wyłazi, ale do ominięcia. I panoramka na koniec zdjęć , Jak na pierwszy dzień otwarcia - nie było źle. Patrząc jednak na prognozę, to z każdym dniem będzie tam coraz gorzej. Już jutro startują łódzkie ferie więc zapowiada się tłok i ścisk. Dni na nartach w tym sezonie: 1 .
    3 punkty
  27. Cienków Wisła coś dla nocnych marków, jazda do 23:00 w każdy piątek. Stacja Narciarska Cieńków 11 godz. · PRZYWRACAMY JAZDY NOCNE do 23:00 W każdy kolejny piątek, aż do końca lutego, planujemy wydłużać jazdę wieczorną po popołudniowym ratrakowaniu trasy nr 1 (od 17:00), do godziny: 23:00!!! W godz. 17:00 - 23:00 można więc będzie śmigać, z początku po wieczornym sztruksie (bo w godz. 16:00 - 17:00 ratrakujemy stok), potem już w nieco słabszych warunkach, bo z czasem mogą się pogarszać, ale za to w dobrej cenie... Na tę piątkową 6-godzinną jazdę utrzymujemy cenę, jak za 4-godzinną jazdę wieczorną w każdy inny dzień, czyli: 40 zł za karnet normalny i 35 zł ulgowy...!!! Można też będzie, w jej trakcie, wykupić karnety wieloprzejazdowe i pojedyncze przejazdy. do 23:00, czynna też będzie nasza gastronomia, czyli Bistro Cieńkowskie, przy stoku...! ZAPRASZAMY...!!!
    3 punkty
  28. Nowa Osada - 25.01.2017, godz. 18:30 - 22:00 Tak z nudów i braku czasu na wcześniejszy wyjazd. I faktycznie jest tam nudno Jazda na okrągło, ludzi trochę na stoku było, ale można przecież przejechać z 1 na 2 i z powrotem i to kilka razy podczas jednego zjazdu A na poważnie - kolejki prawie nie było (choć parking pełny), maksymalnie 3 - 4 min stania, choć na stoku trzeba było między innymi się uwijać, ale w kolejce nie było tego czuć, od 21 już kilka osób. Warunki - śniegu jest dużo, bez przetarć, minerałów, ale sztuczny więc twardo, miejscami wyjeżdżone, nie lód, ale takie płaty twardego - trzeba mieć dobrze zaostrzone narty, delikatne odsypy, na ostatniej "ściance" jak to usłyszałem w kolejce - odsypów trochę więcej. Warunki w sumie dobre, dla słabiej jeżdżących może nie najlepsze ze względu na te płaty. A warunki na 1 i 2 takie same Sezon na Nowej Osadzie zakończony - no chyba, że wiosenne nartowanie w pełnym słońcu ...
    3 punkty
  29. Chciałem się zaśmiać, ale dalej jestem ograniczony przez... nie wiem
    2 punkty
  30. Dzięki! Więcej sensownych zdjęć nie zrobiłem... no dobra - albo zrobiłem ale nie były w temacie Co do Chopoka to jeszcze jedna rzecz którą chciałem sprawdzić - poszerzenie trasy numer 5. Kiedyś przed budową krzesła z Lucek to była rewelacyjna trasa. Ostatnimi czasy niestety mocno doładowana... Poszerzona została w 2 fragmentach - gdzie odczuwalnie trochę się zrobiło luźniej. Wciąż jednak pozostaje spory środkowy fragment gdzie jest mocno zagęszczone. Tam wypadałoby wytyczyć jakiś zupełnie nowy wariant. Może kiedyś coś wymyślą... Złoty dumnie czeka w butelce... bardzo nie chciał być fotografowany... jakiś taki wstydliwy
    2 punkty
  31. Na studiach wielkimi krokami zbliża się sesja. Moja pierwsza. Żeby dobrze się do niej przygotować, postanowiłem wybrać się dzisiaj na narty. Rano trochę się ociągałem (kolokwium nieco mnie zniechęciło do czegokolwiek), ale późniejsze info o nadzwyczajnym zdaniu matematyki przeważyło. Godzinę po oddaniu kartki stałem pod Górką Szczęśliwicką, która jest dosyć ciężka do zdobycia - przez odwilż dojście do ośrodka zajmuje trochę czasu, bo prawie wszystkie chodniki są oblodzone. W Parku Szczęśliwickim trawa pokryta jest mieszanką wody ciekłej, lodu i śniegu. Szybki rzut oka na stok i zapada decyzja - wpadnę tu wieczorem. Kolejki do talerzyka i krzesełka dochodzą do 10 minut. Wszystko przez akcję "Zima w mieście" w ramach której dzieci uczące się do godz. 14:00 otrzymywały darmowe karnety. Jak postanowiłem, tak też zrobiłem. Po raz pierwszy w pełni pojechałem autobusem miejskim na narty. Chcąc uniknąć problemów związanych z tym, wziąłem ze sobą tylko kask. Nie chciało mi się targać sprzętu i później drałować z nim 800 m po oblodzonym chodniku od przystanku. Po niecałych 50 minutach od wyjścia z domu stałem już przy kasach. Jako, że dochodziła już 19:00 wziąłem karnet 1-godzinny. Pomyślałem, że na rozgrzewkę przed sesją, tyle wystarczy. Za karnet zapłaciłem 13 zł (tak! trzynaście złotych - w tygodniu jest bardzo tanio). W wypożyczalni sprzęt (narty buty, kije) na godzinkę kosztował 25 zł (później każda godzina kosztuje 10 zł). Trzeba przyznać, że lata świetności, to ten sprzęt ma za sobą - narty były nieco wybrakowane. No ale nie przyjechałem tu po to, żeby narzekać. No to hop na stok! Na górze niestety nie ma śniegu. Jest to bardzo problematyczne miejsce - nawet gdy w mieście leży pół metra śniegu, to tutaj jest zielono. Myślę, że to kwestia ostrego wyślizgiwania śniegu (jest tu strasznie wąsko) i może słabego ratrakowania. Jednak co innego przykuło bardziej moją uwagę: - Dzisiaj było u nas jakieś 3 stopni powyżej zera - Stok nieprzerwanie otwarty od 11:00 (bez ratrakowania dziennego) z ogromną frekwencją Mimo tego, cały czas było twardo a muldy nie wykształciły się w morskie fale. Niestety na górze poniżej szczotek było aż za bardzo twardo (wyszedł twardy podkład ze sztucznego śniegu). Ale poza tym miooooodzio! Skręt długi, krótki - co kto lubi Oczywiście trzeba było omijać i uważać na mnóstwo dzieci i innych uczących się (a także tych, którzy się nie uczą tylko bezmyślnie ciągną w dół), ale wycisnąłem trochę z tej górki Godzinka mijała szybko - jeździłem cały czas krzesełkiem, do którego prawie nie było kolejki. Raz chciałem wjechać talerzykiem (z daleka widziałem, że się przeluźniło na dole), ale się nie udało. Przed bramkami stało jakieś 20 osób z różnych szkółek narciarskich. Blokowali przejście, czekając na resztę grupy. Nie chciało mi się z nikim kłócić ani przepychać, więc zawróciłem się na kolej. Na koniec trochę warszawskiego sprzętu. Na stoku znajduje się kilka armatek - Supersnow oraz Areco (można je spotkać jako zabytki w SON albo nieużywana armia w COS). Stok dzielnie ratrakuje PistenBully 100 a na parkingu stoi ratrak retro. Jeśli ktoś chce śledzić wieczorne (ok. 21-22:30) ratrakowanie, to podrzucam link do kamerki http://wideobudowa.pl/kamery/waw_stok2.html No i po nartach... Teraz czas na sesję. Pozdrawiam Marcin PS Na wiosnę Górka przejdzie modernizację - wymieniona będzie mata oraz dobudowana zostanie kondygnacja dolnego budynku - pomieści ona m.in. restaurację i saunę. PS2 Na Górce stał kiedyś wyciąg talerzykowy firmy Polsport - taki, jak ten z Kuligówki w Korbielowie
    2 punkty
  32. Właśnie wróciłem ze spacerku po miasteczku. W sumie nuda kilka knajpek w Terento otwartych, sklepy pozamykane, także nawet browara na wieczór nie mogłem kupić, ale pomyślałem przejdę się w stronę pobliskiego wyciągu talerzykowego. Podchodzę, patrzę a tu jakieś lokalne zawody. Widzę zawodnik z numerem 27 no i myślę, no jeszcze z 20 i koniec to kupiłem sobie piwko przy stoku, skończyło się na 4 bo było ich prawie 130. Stok krótki (500-600m) ale fajny na lekki gigancik. Co niektórzy śmigali super. Wiem na pewno, że w jakiś dzień wpadnę na kilkanaście zjazdów wieczornych. To tyle na dziś, kończę piwko i zmykam spać. Pozdrawiam.
    2 punkty
  33. 2 punkty
  34. Ustroń—Palenica Całkiem dobre warunki na Palenicy Twardo,w miarę równo,parę przetarć,do ominięcie Frekwencja słaba
    2 punkty
  35. Jeździmy Twardo,równo,pięknie Kto może to przyjeżdżać,najlepiej z ranka
    2 punkty
  36. Właściwie to czwarte podejście do Silvretty Montafon, bo drugiego dnia trudno mówić, abyśmy mieli okazję zwiedzić i zjeździć ośrodek z powodu załamania pogody. Warunki dzisiaj za to bajeczne – lampa od samego rana i temperatury jak w kwietniu, a nie jak w styczniu! Tym razem wystartowaliśmy od strony Novy (Novej?), a ściślej mówiąc z parkingu w St. Gallenkirch. Można stamtąd wjechać gondolą Valisera zarówno na stronę Novy jak i gondolami Grasjoch na część Hochjoch. My wybraliśmy Valiserę i dalej przemieszczaliśmy się wyciągami w lewo po bardzo rozległej części ośrodka wokół trzech górskich wierzchołków Bella Nova (2.100 m.), Schwarzköpfle (2.300 m.) i Nova Stoba (2010 m.), a po południu w przeciwnym kierunku, aby wrócić do Valisery. Raz czy drugi trochę pobłądziliśmy, gdyż oznaczenia tras nie wszędzie są przejrzyste, ale ogólnie to ośrodek oferuje dobrą infrastrukturę, urozmaicone trasy i przepiękne wysokogórskie panoramy we wszystkich kierunkach – jak okiem sięgnąć. Jest tam też bardzo wiele możliwości do freeride’u, szczególnie przy takich warunkach śniegowych – ponad 2 m białej pierzynki – więc młody na snowboardzie z zapałem orał koło tras. Na fotce nr 1 – widok na niebieską 25 wzdłuż orczyków Jöchle. Niebieskie trasy szczególnie po południu dnia były mocno zryte i zmuldzone, niektóre czerwone również, ale mimo ciepła śnieg się w miarę trzymał do końca dnia. Do samej doliny nie zjeżdżaliśmy na nartach, więc nie wiem jak tam, ale pewnie przy tych temperaturach to raczej ciapa. Następnie widok z Belli Novej na krzesełka Sonnen Bahn i czarną trasę 35. Nie wiem, według jakiego klucza dostała taki kolor, bo według mnie to ona może ciemna niebieska najwyżej. Na trzecim zdjęciu szeroka polana przy kanapie Madrisella i czerwona nr 42 Zaliczyliśmy dzisiaj też jednego „czarnego skorpiona“ – trasę nr 44 (zdjęcia 4 i 5). Co prawda po wiosennym wypadku na nartach jeżdżę jednak ostrożniej i trochę miałam obiekcje, czy spróbować, ale warto było – trasa efektowna, daje frajdę i jest pusta. Następnego skorpiona nr 55 sobie podarowaliśmy, bo to zwyczajna Buckelpiste, a ja za muldami niespecjalnie przepadam. Ot, chyba taki marketingowy chwyt. Nr 6 to widok na stoki przy kanapie Nova. Na szczycie Nova Stoba natomiast knajpa, tłumy i disco. Generalnie Silvretta Montafon bywa bardzo zatłoczona w wysokim sezonie – okresie okołoświątecznym i w lutym oraz na początku marca. Lubią tu przyjeżdżać szczególnie Niemcy i Holendrzy, Polaków niewielu. Wyciągów jest co prawda sporo i o sporej przepustowości, ale na stokach bywa wtedy bardzo gęsto. I wreszcie Madrisella i Schwarzköpfle w popołudniowym półcieniu oraz wieczór w Tschagguns.
    2 punkty
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...