Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. johnny_narciarz

    • Punkty

      21

    • Liczba zawartości

      8 428


  2. surfing

    surfing

    Użytkownik forum


    • Punkty

      16

    • Liczba zawartości

      4 038


  3. marionen

    marionen

    Użytkownik forum


    • Punkty

      8

    • Liczba zawartości

      4 615


  4. zaruski

    zaruski

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      596


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 16.04.2018 w Odpowiedzi

  1. Białka Tatrańska. Korzystając z pięknej pogody i do tego super gratisu w postaci darmowej jazdy, pojechałm dziś do Białki Tatrzańskiej na zamknięcie sezonu. Oczywiście nie ubierałem sie zbytnio... Pojechałem przez Jabłonkę - droga puściuteńka mimo późnej pory. Zakładałem dotrzeć na miejsce w trybie oszczędnościowym ok 12, dotarłem godzinę wcześniej. Mimo oszczędnej jazdy. Jeśli wierzyć komputerowi, uzyskałem 3.9 l/100km, co w benzynie jest chyba niezłym wynikiem. Paliwo kosztowało mnie mniej niż wizyta w białczańskiej restauracji... Ale mniejsza o to. Już o 11:00 temperatura wynosiła 19 na plusie. Choć jeszcze tak całkiem skwarnie nie było. idealnie zrobiło się troche po 12 godzinie. Pełen komfort termiczny w krótkich gaciach. Jak ci ludzie wytrzymuja w pełnym zimowym ekwipunku??? Warunki narciarskie, mimo temperatury, znakomite! Przez dłuższy czas nawet zbyt miękko nie było. Ale wisienką na torcie były pogoda i warunki w godzinach 13 - 16. Skwar totalny! Sloneczko spaliło mnie całkowicie! Jednocześnie narty jechały jak marzenie. Czy może być cos piękniejszego? Ech, już tęsknię... Choć trzeba przyznać, że to już 4 taki dzień, a jeszcze nie koniec sezonu! PS.Czytajcie najbliższe wydanie Gazety Krakowskiej...
    7 punktów
  2. Jest super. Ale jak będzie w weekend ? 12.04 rekordowe dzienne temperatury od początków pomiaru były pobite nawet o 5 stopni.
    4 punkty
  3. Witam wszystkich, Chciałbym podzielić się z wami moimi wrażeniami z testu nart na sezon 2018, który został zorganizowany przez Niezależny Test Narciarski (NTN Snow&more) na lodowcu Kaunertal w Austrii. Od razu zaznaczam, że nie jest to wpis sponsorowany czy coś w ten deseń - właśnie wróciłem z tego testu i to wszystko... Przede wszystkim, wielkie brawa należą się serwisantom, bez których ogarnięcie całego zamieszania byłoby po prostu niemożliwe. Do testów było przeznaczonych niemal 140 par nart z różnych kategorii (SL FIS, SL, GS Masters, GS, AM, Lady, FR, oraz VIP - nie wiem czym jest VIP, tych nie testowałem). Osobiście byłem przydzielony do grupy testującej wyłącznie narty slalomowe (FIS i sklepowe) oraz gigantowe (Masters i sklepowe). Różnice między niektórymi nartami były na prawdę subtelne, zaś inne pary dzieliła przepaść. Można było bez trudu wskazać narty które pasowały większości osób testujących, jak również te, które praktycznie nikomu nie przypadły do gustu. Jeśli was to interesuje, moje typy na sezon 2018 są następujące: w grupie Slalom FIS: Stöckli Laser SL FIS oraz HEAD i.SL RD w grupie Slalom (sklep): Nordica Dobermann SLR RB w grupie Gigant Masters: Atomic Redster G9 RS oraz Völkl Racetiger GS R w grupie Gigant (skklep): Atomic Redster G9 oraz Blizzard WRC WC Poniżej trochę zdjęć z testów:
    3 punkty
  4. Trochę zaniedbałem wątek, a powinienem chocby wspomnieć o jesiennej wyprawie szosówką do Krakowa, no ale narty... Były też krótsze, ale treściwe wyprawy - ponad 100 km - o których też nie pisałem. Tak więc działo się! Niestety brakło czasu na wykonanie kilku ponad 200 km wypraw, tak w ramach treningu, ale praca, narrty itp.. Na szczęście udało sie wykonć choć jeden traściwy trening - wyprawa na tłusto do Krakowa w ostatni weekend. Miałem jechać na szosie, ale niespodzianka w postaci popękanej obręczy to uiemożliwiła. Nie zastanawiając sie zbytnio, uzbroiłem tłuściocha w różne torbeczki i wczesnym rankiek, ok 4:20 wyruszyłem w trasę. Zaskoczył mnie wczesny wschód słońca. Już o tej porze było widać na niebie rozjaśnienie, choć jeszcze godzinę jechałem po ćmioku i w półmroku. Noga podawała, tłuścioch lekko sunął, choć do szosy bym nie porównywał... Dała się odczuć temperatura, która w okolicach Oświęcimia, na wałach wiślanych spadała czasami do 4 stopni, ale to dla mnie nie problem. Przygotowałem sie na to. Po przejechaniu coś w okolicach 60 km stwierdzam, że chyba zbyt szybko zaczynam odczuwać zmęczenie w nogach. To za wcześnie! Może to wina zbyt długiej przerwy od ostatniej takiej trasy? A może moje tempo w granicach 25 km/h? Chyba po trochu jedno i drugie. Mimo wszystko utrzymuję je dalej, a anwet czasem zwiększam. Idzie dość gładko. Niezłe zaskoczenie temperaturowa gdzieś w połowie drogi między Oświęcimiem a Krakowem. Jak dotychczas wzrastała ona w ślimaczym tempie, tak nagle fik i już 17 na plusie! Niemal w jednym momencie i musiałem natychmiast się rozebrać. Tutaj jeszcze muszę wspomnieć o niesamowitych porannych klimatach na takim odludziu nad Wisłą. Zero ludzi, cisza, mnóstwo zwierząt, lekka mgiełka nad polami - chwila luksusu dla głowy. Uvcieczka od ciągłych obowiązków, rachunków, tysięcy wiadomości, pracy i takich tam... Tama zbudowana prze Bobra Tutaj w tle były widoczne Tatry i Babia Góra, ale GoPro nie ma zoomu. Gdzieś w okolicach Skawiny w końcu spuszczam nieco z tonu, ale jeszcze do samego Krakowa trzymam tempo. Licząc z odpoczynkami, przebieraniem itp, średnia do tej pory ciągle ponad 20 km/h. Jest dobrze, ale nogi już czuję i bynajmnmiej nie chodzi o doznania zapachowe. Wkorzystuję chwilę na krótki odpoczynek i tradycyjną fotkę przy Wawelu. Dotarłem tu przed godziną 10. Zrobiłem jeszcze szybki przejazd przez centrum i ruszyłem dalej za Kraków, sprawdzić jak daleko ciągnie się trasa.Jechało się lekko, więc pocisnąłem prawie do Wieliczki. Gdybym wiedział jak blisko jestem, to bym tam dojechał. Ale nie sprawdziłem. Tak jak skończyła się fajna trasa, tak zawróciłem. Przy okazji robiąc kolejny posiłek. No i tu niezły Zonk... Wiatr prosto w mordę! Ale jeszcze pary nie brakowało, to te 2 dychy utrzymywałem w nadzieji, że to tylko na tym odcinku. Niestety w Krakowie wieje jeszcze mocniej. Wyraźnie zerwał się silny wiatr, a tłuste koła, oprócz oporu toczenia, są też niezłym żaglem! Czasami z truden utrzymuję tor jazdy. Czuję, że schodzi ze mnie "powietrze". Postanawiam więc zrobić przerwę na konkretny posiłek. Prawie za Krakowem jest fajna przystań, dla rowerzystów idealna. Do tego pusto.. Na liczniku już 150 km, czyli połowa planu wykonana i ciągle ze średnią ponad 20 km/h. Posiłek pomaga, ale silny wiatr na otwartych polach i na wałach, gdzie zero zasłony w postaci drzew czy zabudowań, zaczyna mnie niszczyć. Przy niektórych podmuchach prędkość spada do zalediw 15 mk/h, a ja wyraźnie odczuwam ból w nogach. Normalnie droga prze mękę! Tak do samego Oświęcimia. Gdzieś w okolicach 200 km łapie mnie mały kryzys, ale krótki odpoczynek + batonik nieco pomagają. Również napój, który jednak juz mi się kończył. Powoli do przodu. W końcu dojeżdżam do Oświęcimia i tak jakby od tego miejsca jechało się co raz lepiej. Ale pojawia się kolejny prblem - brak otwartego sklepu, gdzie mógłbym kupić napój. Stacji benzynowej na trasie również brak. Wspomnę jeszcze, że ból w nogach, czy w innej części ciała, skwar, zimno - to wszystko potrafię znieść. Kiedy jednak dopada mnie kryzys, zbiera mnie na wymioty nawet od wdychanego powietrza. Nie wspominając o napojach... Tego nie mogę w żaden sposób "zneutralizować". Jedynie dłuższy odpoczynek pomaga, ale na ten czasu nie ma. Z resztą tempo tak spadło, że już nie było czasu na dowinięcie do 300 km i postanowiłem wrócic do domu. Po drodzę znajduję otwarty sklep, doładowuje baterię i... nagle jakbym drugi oddech złapał. Tempo wzrosło i nawet dobrze sie czułem. Przy okazji wieczorem ucichł wiatr. Ostateczniue zakończyłem wynikiem 251 km, raczej średnio zadowolony z próby. Niby poszło całkiem nieźle, ale pojawiły się obawy, czy te 510 km to nie będzie zbyt duże wyzwanie... Szosa inna bajka, ale to 2 razy dłuższy dystans i górki też będą. Po prostu przydałyby sie jeszcze ze 3 takie treningi...
    3 punkty
  5. Znajdziecie co trzeba... http://www.gazetakrakowska.pl/wiadomosci/podhale/
    3 punkty
  6. Z AllMountain na niczym. Dzięki @JC mogłem w drugim dniu testów wybrać sobie grupę którą chciałbym testować. Pod uwagę brałem GS, AllMountain i OpenSpace. Z uwagi na różnorodność modeli, ilość 17 par i to, że w grupie były jedyne Mastery, w tym przypadku Dynastar GS Speed Master, wybrałem OpenSpace. Ta kategoria, to narty wybrane przez samych producentów niezależnie od grupy do której należą (bądź nie należą). Każdy producent chciał przedstawić jakąś nową technologię, materiał, lub całkiem nowe spojrzenie na jakiś typ nart. Była to jedyna kategoria niefoliowana. Tak naprawdę narty nie do porównania, dlatego zakrywanie nie miało sensu. Można tylko ocenić jak na nich się jeździ w danym momencie, choć były to narty z całkowicie przeciwległych biegunów i prawie każda przeznaczona na inne warunki śniegowe, trasy, poza trasowe i różne umiejętności i wymagania kierowców (narciarzy). Praktycznie przekrój prawie wszystkich typów nart. A wracając do Twojego pytania o AllMountainy (męskie), wyglądały tak
    3 punkty
  7. Wrzucam parę zdjęć, sorry że w Twoim wątku @Lokibalboa
    3 punkty
  8. Ja także dzisiaj wdrapałem się na Magurkę. Zjazd jedną z najtrudniejszych tras Wataha X-Line. Lekko nie było. Singiel wije się wąwozem wzdłuż strumyka. Trawersy, mini ścianki, uskoki, korzenie i liczne przejazdy przez strumyk - czego dusza zapragnie. Wszystkiego nie zjechałem mimo, że było sucho, trochę sprowadzania było. Marek ogarnął w dół każdą przeszkodę. Banan oczywiście na końcu był.
    3 punkty
  9. Ups pomyliłem , to Termy Chochołów z Bielska niecałe 100km , szkoda że nie ma karnetu całosezonowego
    2 punkty
  10. Ta temperatura to chyba rekord na nartach w Polsce a byłem tak blisko, pierwszy raz w Termy Bukowina - dla nas najlepsze termy w PL i SK
    2 punkty
  11. @johnny_narciarz gratulacje! Tłustym tyle pociągnąć, to wielki wyczyn! Po relacji mam wrażenie, że trochę za mocno zacząłeś pierwszy, dłuższy fragment trasy. To na moje oko miało duży wpływ na dalszy przebieg jazdy i odcięcia organizmu. Do tych 510 km musisz zastosować odpowiednie tempo i taktykę. Na szosie będzie lżej, ale taki dystans nie jest łatwy nawet dla szosowców robiących w sezonie po 30 000 km. Jeden z mi znajomych jeżdżący podobne przebiegi w roku, w wakacje podjął próbę zrobienia za jednym zamachem 500 km... Skapitulował na 406 km z tego co pamiętam. Biorąc pod uwagę powyższe, mimo tego, wierzę, że dasz radę. Odpowiednie tempo, żywienie, picie i kontrola by nie dopuścić do odwodnienia, wypoczynek to podstawa - taktyka. Determinację, hart ducha masz! Jesteś uparty i wytrwały. Twoje szanse oceniam wysoko. Będę trzymał kciuki Pozdro!
    1 punkt
  12. 1 punkt
  13. Chyba nie do końca, ale może sie uda...
    1 punkt
  14. Maciek początek sezonu, a moc jak w pełni. Tak trzymaj...
    1 punkt
  15. Termy Białka też będą w rozbudowie Niedużej rozbudowie ale najpotrzebniejszej części.
    1 punkt
  16. Raczej z treningu przed maratonem... Może dziś. I nie 230, a 251 km.
    1 punkt
  17. Podobnie było 8 maja...
    1 punkt
  18. Tak było w Tatrzanskiej Łomnicy 07 maja w ubiegłym sezonie.
    1 punkt
  19. Celowo opóźniałem marsz... Przy okazji testując co można uzyskać. My uwielbiamy te termy od pierwszej wizyty! Ceny bardzo przystępne, a obiekt naprawdę duży i świetnie przemyślany! Dla mnie absolutny nr 1!
    1 punkt
  20. W związku z zakończeniem sezonu narciarskiego(przynajmniej jeśli chodzi o narciarstwo zjazdowe bo może jakaś tatrzańska tura się trafi) odpaliłem rower i wybrałem się na pierwszą rowerową przebieżkę na Magurkę Wilkowicką :). Mimo dość aktywnej zimy ( 45 dni na śniegu) to jednak wysiłek na rowerze to inna para kaloszy. Pod górę rura pali a serce wali a na zjeździe "drewno" a ręce się trzęsą jak u deliryka:). Pogoda fajna a ludu dość sporo:).
    1 punkt
  21. Za to w grupie OpenSpace testowałem takie Dynastary Było w czym przebierać...
    1 punkt
  22. Jeśli chodzi o Stockli to jeździłem na takich A sklepowe GS wyglądały tak
    1 punkt
  23. 28.04.2018 z Majówką na Śniegu
    1 punkt
  24. Myślisz, że tak odczujesz brak 3 cm? Raczej nie. Według mnie te 177 cm będzie w sam raz. Mierzę 184 cm i ważę obecnie 84 kg, czyli zbyt wiele nie odbiegam... Testowałem w zeszłym roku Fischer Progressor F19 właśnie na 177 cm. Narta dość podobna do Magnuma i ja nie odczuwałem braku długości. Stabilność, trzymanie krawędzi itd. wszystko mi pasowało, choć też miałem obawy. Jak dla mnie, znaczenie ma nie tylko wzrost i waga, ale też do czego narta posłuży (długi, krótki skręt, kopny śnieg, sztruks itd.). Swoją drogą, to się dziwię, że największa dostępna długość to 177 cm...
    1 punkt
  25. Witam Uważam, że na pewno nie będą za krótkie, raczej za długie, narty trzeba dobierać przede wszystkim wg wagi. Ja mam podobne warunki jak Ty i narty mam na 170.
    1 punkt
  26. 1 punkt
  27. Dziennik Zachodni nie unikał http://www.dziennikzachodni.pl/sport/g/beskid-sport-arena-w-szczyrku-w-bikini-na-stoku-niezwykle-zakonczenie-sezonu-narciarskiego-zdjecia,13075052,28275304/
    1 punkt
  28. @marionen. wystarczy trochę podciągnąć... @Annaa na pewno wie jak to zrobić. Przykład na szybkości (może być lepiej).
    1 punkt
  29. Na wieczór po pierwszym dniu WST jesteśmy zaproszeni do kolejnej restauracji, tym razem w okolicy wyciągu narciarskiego. Po drodze spotykamy biegającego przy chodniku sympatycznego królika. Restauracja w której oprócz wielodaniowej kolacji z dodatkiem wina odbędzie się pokaz mody sportowej, bielizny sportowej, ochraniaczy, akcesoriów narciarskich (gogle, kaski, kijki) W środku było tak... (a ja stałem się fanem precli) Starczy tej rozrywki, nie po to tu przyjechaliśmy. Najważniejsze są jednak testy nart. Pora wracać do hotelu, jutro od rana kolejne testy i trzeba być w formie sportowej. O tej porze Alpendorf wygląda (podobnie jak w dzień) uroczo, aż nie chce się kłaść spać, ale wszyscy jesteśmy obowiązkowi... Dostajemy harmonogram na drugi dzień testów. Tym razem jesteśmy w pierwszej grupie, a do testów dostajemy grupy AllMountain i Open Space. Pogoda ma być jutro gorsza, ale nie najgorsza...
    1 punkt
  30. Beskid Szczyrk, temperatura blisko zera zdecydowanie poprawiła warunki Jutro impreza specjalnie dla @johnny_narciarz
    1 punkt
  31. Połączenie Beskid Sport Arena z COS Skrzyczne Ja chętnie odwiedzam trzy ośrodki w Szczyrku w ciągu jednego dnia. Można to nazwać Szczyrkowskim Triathlonem, albo Polskim Trois Vallées, albo po prostu Triple Combo, jak kto woli. Mój plan wygląda mniej więcej tak: 9:00 rano COS, Kaskada + FIS, 11:00 przejazd 3a do SMR, kiełbasa na Suchym, Skibus 13:31 Gondola -> 13:40 Centrum, Skibus 14:02 Centrum -> 14:11 BSA. Taki kurs jest możliwy w sezonie niskim i trwa 40 minut. W sezonie wysokim jest możliwy kurs 14:01 Gondola -> 14:10 Centrum, 14:17 Centrum -> 14:26 BSA, czyli w sumie 25 minut. 40 minut w autobusie to jest dużo straconego czasu w ciągu dnia na nartach. Oczywiście jest dużo lepiej niż w zeszłych latach, kiedy nie było żadnych skibusów, ale i tak jest jeszcze potencjał do wykorzystania. Nawet jeśli skibusy by jeździły co 5 minut, to minimalny czas przejazdu z Gondoli do BSA by wciąż wynosił 20 minut, ze stacji COS do BSA 15 minut. Inną możliwością są skibusy z Salmopolu do Biłej bez przesiadki, czas przejazdu 12 minut z COS do BSA. Ale istnieje jeszcze jedna możliwość, połączenie ośrodków wyciągiem. Stan aktualny Beskid Sport Arena planuje otwarcie nowej niebieskiej trasy na rok 2019. Ta nowa trasa ma mieć długość 1600m. Sprawdziłem długości aktualnych tras według linii lotniczej. Nowa trasa prawdopodobnie będzie poprowadzona wzdłuż istniejących dróg leśnych, więc istnieją trzy możliwe przebiegi: Biorąc pod uwagę planowaną długość 1600m, myślę że nową niebieską trasą na rok 2019 będzie wariant n1400. Dalsze plany Według mnie, BSA powinno zastanowić się nad budową wariantu n2000. Jest to trasa o długości 2100-2300 metrów, z lekkim nachyleniem 11%, więc jedna z dłuższych tras w Polsce, idealna dla narciarzy początkujących. n2000 umożliwia też połączenie z nieaktywnymi trasami Beskidka. Nowa stacja blisko stacji COS: W odległości 115m pieszo od dolnej stacji COS leży duży, niezabudowany teren parkingu na którym można wybudować nową stację wyciągu. Teren jest przecięty przez rzekę, więc budowa byłaby podobna do stacji Solisko w Szczyrk Mountain Resort, ale tutaj teren jest bardziej płaski i szerszy niż na Solisku. Możnaby tą stację nazwać „Dębowy“ ze względu na ul. Dębową w pobliżu, lecz obawiam się, że doszłoby do pomyleń ze stacją Dębowiec w Bielsku-Białej, więc proponuję wybór innej nazwy. Najłatwiejszym połączeniem byłby wyciąg Beskid Panorama o długości ca.1400m. Dla porównania KL Szczyrk-Jaworzyna ma 1592m, Gondola w SMR ma 1427m. Inną opcją jest KL Klonowa o długości ca.750m. Sam wyciąg już starczy dla połączenia ośrodków, ale dla dodatkowej atrakcji można też wybudować nowe trasy łączące BSA z COS. Tutaj na mapie widać warianty: b1000, średnie nachylenie 17% b1200, średnie nachylenie 15% r750, średnie nachylenie 23%, maksymalne nachylenie 40% Dzięki istniejącym n2000, do połączenia wystarczy dobudować bardzo krótki wyciąg. Opcja budowy Beskid Panorama jest droższa niż KL Klonowa, ale ma ten plus, że połączenie może działać też jak trasa n2000 jest zamknięta, wystarczy otwarcie jakiejkolwiek trasy w BSA. Jeśli nie powstanie n2000, istnieje opcja budowy KL Szewcowa o długości ca.1000m, która łączy COS z powstającym wariantem n1400: Tutaj na mapie widać warianty: b1400, średnie nachylenie 13% b1900, średnie nachylenie 10% s900, średnie nachylenie 20%, maksymalne nachylenie 50% (!) Niezależnie od budowy KL Klonowa albo KL Szewcowa, może powstać każdy z wariantów tras b1000, b1200, b1400, b1900, r750 albo s900 i też warianty hybrydowe. Wielkim problemem jest południowe nachylenie stoku w tym miejscu. Większa dawka promieniowania słonecznego powoduje trudniejsze warunki dla narciarstwa. Żeby zdecydować które trasy mają najlepsze szanse na wystarczającą pokrywę śnieżną, przeprowadziłem analizę nachyleń kompasowych według własnego systemu. Mój system nachyleń kompasowych dzieli stok na trzy kategorie: Zielony - stok nachylony na północ, północny-wschód i północny-zachód, dobre warunki dla narciarstwa Żółty - stok nachylony na południowy-wschód i południowy-zachód, możliwe dobre warunki dla narciarstwa Czerwony - stok nachylony na południe, mało prawdopodobne warunki dla narciarstwa Analiza nachyleń dla proponowanych powyżej wariantów tras wygląda tak: Najlepsze szanse na dobre warunki ma wariant b1900. Poza tym s900 i r750 też mogą mieć dobre warunki, ale bardzo strome nachylenie tych stoków będzie dodatkowo utrudniać warunki. --- Oto moja analiza możliwości połączenia BSA z COS w Szczyrku. W dalszych planach można się zastanowić nad mostem dla pieszych nad DW942. Na koniec przedstawiam jeszcze jeden argument dla budowy wyciągu przy terenie dużego parkingu koło stacji COSu: Już jest zrobione przejście dla pieszych w tym miejscu, więc nie trzeba więcej dyskutować ze Śląskim Zarządem Dróg Wojewódzkich w Katowicach! Jedna przeszkoda mniej.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...