Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 12.11.2019 w Odpowiedzi
-
Sezon się zbliża a w temacie cicho. Przyjrzałem się kilku częściom ekwipunku i najmniej uwagi poświęcamy na różne akcesoria: Zacznijmy od rękawiczek: 1. Rękawiczki Najczęściej softshellowych i tu wybór podyktowany jest wygodą i dopasowaniem, nie ma więc sensu polecać konkretnego modelu. Warto zwrócić uwagę na dobry chwyt, brak zbędnych suwaków i wzmocnień. Korzystny będzie też wybór rękawic w jaśniejszym kolorze. 2. Oprócz tego zabieramy ciepłe narciarskie i/lub łapawice. Z typowo narciarskich bym zrezygnował. Z reguły są ciężkie i zajmują dużo miejsca. Jako zapasowe łapawice, udało mi się znaleźć ciekawy model BD Stance Mitts - 69g/para https://eu.blackdiamondequipment.com/en_PL/ski-gloves/stance-mitts-BD801736_cfg.html#start=32 Materiał pertex quantumm endurance + izolacja Primaloft Gold 133g/m2 to wystarczająca kombinacja na większość warunków. Krój ze ściągaczem, według mnie, bardziej praktyczny od klasycznych długich łapawic. Podawana waga raczej nie do pobicia przy tych parametrach. 3. Czasem potrzebna jest też dodatkowa ochrona przed deszczem Tutaj najlżejszą opcją są łapawice Raidlight - 20g /para https://www.raidlight.com/uk/raidlight-mp-overmitts-19-gloves-clothing-accessories-231-glhma03-231-2019-2020.html4 punkty
-
@Sariensis jak ja nie lubię takiej napinki, tego nie da się czytać. Szkoda bo miał być temat o moltku😉3 punkty
-
Co do rękawic SS to warto przyjrzeć się takim Ta dodatkowa, nieprzemakalna osłona ukryta jest przy nadgarstku i jest cienka i lekka. Jej nałożenie jednak wyraźnie polepsza komfort cieplny. Takie 2 w 1. Używam tego jakiś czas i bardzo mi odpowiada. Zakres regulacji może nie jest duży ale jednak jest. Pozdro Wiesiek3 punkty
-
Dzisiaj na Tuxie wiało jak jasna cholera. Dzieciaki nam sie buntowały. Na początku było trochę słońca, ale potem niebo zasnuły chmury, a wiatr wzmagał sie z każdym wyjazdem. W końcu gondole, która jeździliśmy wyłączyli, choć cały dzień i tak chodziła sporo spowolniona. Jutro i pojutrze ma padać śnieg - ponad 60 cm w dwa dni. Od srody ma ruszyć zjazd od Fernerhausu w kierunku Sonnenbergu i wyciągi na Sonnenbergu. Zdjec specjalnie z dziś nie ma, bo jak ściągnąłem rękawiczkę to moja dłoń w tym wietrze po 5 sek zamieniła sie w sopel lodu. Stad tylko jedno średnie zdjęcie z gondolki.3 punkty
-
Jeżdżę tam od 3 lat. Zatrzymujemy się w Sesto hotelu z apartamentami Famlily Resort Rainer. Idealne miejsce (hotel) do rodzin z dziećmi lub par mieszanych, tzn. gdzie część osób jeździ na nartach, a część nie. Dla tych drugich oraz dla dzieci masa atrakcji. Zdecydowanie polecam to miejsce. Najlepsze SPA z jakim się spotkałem kiedykolwiek na nartach. Co do ośrodka... Fajne i ciekawe trasy. Łącznie ok 110 km zróżnicowanych tras. Bardziej dla początkujących i średnio zaawansowanych, ale i profi znajdą dla siebie kilka fajnych miejsc... Nas przede wszystkim, poza miejscem zamieszkania, przekonuje spokój i luz na trasach... Zdarza mi się tam po 15 zjeżdżać po sztruksie . Przy rozszerzonym karnecie, można wsiąść w pociąg, którego stacja jest przy samych trasach i w 30 min dojechać do Kronplatz. Co roku wprowadzają nowości. Tym razem nowa szybka kolejka 8 osobowa w miejsce wysłużonej starej i wolnej 3-os. W przyszłym roku planują kolejne rozszerzenie i połączenie się z austriackim ośrodkiem. Dużą zaletą jest dojazd. To jest Południowy Tyrol, czyli praktycznie zaraz za granicą z AT. Unikamy włoskich autostrad. Bardzo dobry i szybki dojazd z południa. Link do ośrodka https://www.dreizinnen.com/en/skiresort-three-peaks.html Kilka zdjęć z zeszłego sezonu... Kolejka z ostatniego zdjęcia jest właśnie zastąpiona nową wyprzęganą i podgrzewaną ósemką.3 punkty
-
No to dla rozluźnienia atmosfery uprzejmie donoszę, ze na Tuxie spadło ze 40 cm sniegu. Ludzi mało. Dobrze, ze wziąłem RTMy, bo w tym sniegu jeździło sie na nich bardzo dobrze. Dzieci trochę sie męczyły, ale w takich warunkach tez trzeba umieć jeździć i jakoś dawały radę. Jutro znów podobno nawet pół metra sniegu ma spaść. Maja otworzyć więcej tras m.in. Na Sonnenbergu. Myśle, ze będzie wesoło. Dla tych co myślą nad wyjazdami lodowcowymi - warto na Hintera przyjechać, bo sniegu nie brakuje.2 punkty
-
Zaznaczyli trasę podejścia dla skiturów. Zrobiłem aktualna mapa Szczyrku zima 2020, zlikwidowałem wirtualne trasy i dodałem 11 barów (zielone kwadraty) z dobrym jedzeniem, grillami itp prowadzonych przez miejscowych o których TMR nie raczył wspomnieć. Polecam szczególnie Bar pod Rudym Kotem na Hali Posredniej2 punkty
-
Na targach SNOW EXPO można było zapoznać się z ofertą ośrodka narciarskiego 3 Zinnen Dolomity położonego w Południowym Tyrolu, w Północnych Włoszech. Odwiedziłem stoisko, porozmawiałem z przedstawicielami ośrodka i postanowiłem Wam przekazać kilka informacji przed sezonem o tym, mało popularnym jeszcze w Polsce ośrodku.1 punkt
-
W tym roku nastał czas kolan,najpierw zrobiłem w Klinice Nieborowice,dr .Dec,szycie własnej łąkotki,uszkodzonej przysiadem pod sztangą, za własne pieniądze,by przetestować klinikę,czy jest dostatecznie dobra dla żony.Uznałem,że tak i za chwilę zaczynam sezon,więc potem zawiozłem tam żonę na endoprotezę kolana i też wygląda,że będzie OK.Pierwsza 6600 zł,druga 20000 zł.1 punkt
-
Powinno się udać z zamieszczeniem relacji w styczniu.1 punkt
-
1 punkt
-
Na pewno warto się wybrać do 3 Zinnen - według mnie dużo lepszy od Sillian.1 punkt
-
1 punkt
-
Wypadek. Spadła lina, obrażenia powyżej 7 dni itd.1 punkt
-
Oni wrzucą karnety tydzień przed otwarciem i powiedzą, że trzeba było kupować wcześniej żeby było taniej jak w liniach lotniczych 🤣 Chyba niczym już TMR mnie nie zaskoczy. Generalnie w ich wypadku zawsze spodziewam się najgorszego - najwyżej się pozytywnie zaskoczę.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Ja zerwałem krzyżowe przednie we Włoszech. Pani z ubezpieczalni przez telefon poinstruowała mnie, że na moim miejscu nie robiłaby nawet rezonansu, bo lekarz orzecznik w kraju może uznać, że było to zbędne, tym samym nie oddadzą mi kasy. Po powrocie do kraju, jak już okazało się, że więzadła zerwane, grzecznie dano mi do zrozumienia, żebym się... bo ubezpieczenie obejmowało koszty leczenia za granicą, a nie w kraju ( a jak wiadomo wszem o wobec leczenie w naszym kraju jest darmowe:smile:). Teraz staram się wykupywać ubezpieczenie obejmujące koszty leczenia urazów powstałych za granicą w kraju, ale jak się okazuje (właśnie jestem na etapie szukania przed wyjazdem), to wcale też nie jest pewnik. Jakl juz raz miałem zerwane, to żaden ubezpieczyciel nie zapłaci za powtórną operację. I tak koło się zamyka...1 punkt
-
Cześć No to chcesz osiągnąć sukces czy nie... Kolejki chodzą = da się jeździć. \ Kolejki nie chodzą - trzeba podejść. Pozdro0 punktów







