Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. Jeeb

    Jeeb

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      4 983


  2. pawelb91

    pawelb91

    Użytkownik forum


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      4 008


  3. Zimnik

    Zimnik

    Użytkownik forum


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      169


  4. JC

    JC

    Administrator


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      16 752


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 17.09.2020 uwzględniając wszystkie działy

  1. musi być jakaś alternatywa, dzisiaj naprzykład
    2 punkty
  2. to faktycznie skandal, wielokrotnie byłem na tym szczycie różnymi szlakami ale nigdy nie podjeżdżałem autem pod schronisko
    1 punkt
  3. O wczorajszym wypadku na Orlej Perci. https://tatromaniak.pl/aktualnosci/dostalismy-ogromna-lekcje-pokory-od-gor-relacja-przewodniczki-z-tragicznego-wypadku-na-granatach/
    1 punkt
  4. Polecam podjazd w weekend na Sląski Dom tam to dopiero jest ruch samochodowy i to na dużej prędkości aby Vodcy mogli zrobić więcej rund na Gerlach. Wózkami bez problemu dostaniesz się Popradzkie Pleso , Hrebieniok , Żarskiej Chaty ( auta też tam jeżdżą) do Taliakovej jakby jeszcze dorzucić Cichą i Koprową to ilość asfaltu po tej stronie znacznie większa niż u nas Jeżeli ktoś idzie latem tylko do Morskiego Oka czy Popradzkiego plesa to po co ubierać pancerne buty za kostkę sandały wygodniejsze i co w tym złego że ktoś pacha wózek w takie rejony ??? Wycinali też kosówkę pod trasy a ta nie ucierpiała podczas Wichury podobnie pod Soliskiem , a rejony Doliny Jamnickiej i Rackowej to nieustająca od 10 lat zwózka drzewa ( u nas podobnie w Zachodnich) To że mają Tatr zdecydowanie więcej a ludzi znacznie mniej to i wypadków ze Słowakami dużo mniej
    1 punkt
  5. Tyle, że co z tego, ze naprodukują śniegu, jak po stoku będzie płynął? Muszą jeszcze zamontować chłodzenie trasy.
    1 punkt
  6. Przygotowana już jest nowa mapka z połączeniem ośrodków.
    1 punkt
  7. Jak dobrze pójdzie to będę miał kamerę w poniedziałek - wtorek w przyszłym tygodniu. Już teraz mogę stwierdzić, że GoPro znowu "poszalało" bo wszystkie ramki ze starych GoPro nie pasują, tak samo bateria ma inne wymiary. Więc w moim wypadku należy doliczyć kolejne koszty - zakup dodatkowych baterii i nowej ładowarki oraz nowej ramki do mocowania mikrofonu itp.
    1 punkt
  8. za kilka lat miejscówki położone na 800m. nad poziomem morza będą miały ogromne trudności z utrzymaniem śniegu
    1 punkt
  9. Wrześniowe słońce łagodnie prześwieca przez korony liści. Jeszcze jest zielono, jeszcze jest ciepło, ale już nie tak upalnie jak kilka tygodni temu. W Drawieńskim Parku Narodowym ostatni amatorzy spływów wodują się na Korytnicy i na Drawie, pustawo na polach biwakowych, pustawo w agroturystykach. To już końcówka sezonu. Wystarczy jednak skręcić rowerem w boczną drogę, z dala od kajakowych szlaków, i można delektować się piękną przyrodą na wyłączność. Zapraszam na wycieczkę w mniej znane zakątki DPN-u i okolic. Główną bohaterką będzie Płociczna - lewobrzeżny dopływ Drawy o długości ponad 50 km. Płociczna to rzeka mało znana, bo wyłączona z turystyki kajakowej. Dotrzeć tu można pieszo lub rowerem, bo i drogi asfaltowe omijają raczej te tereny. Czy warto? Oceńcie sami! Zanim dotrzemy nad Płociczną przecinamy jeszcze dwie rzeczki - Słopicę, która notabene płynie przy naszej działce, oraz Korytnicę. Słopica widziana z mostu na leśnej drodze między szosą z Niemieńska, a Sówką: Jedziemy polnymi drogami, mniej lub bardziej piaszczystymi, ale po opadach deszczu w ubiegłym tygodniu - jeszcze na tyle ubitymi, że są przejezdne. W Sówce jakaś grupa już kończy spływ Korytnicą.. Piękna ta Korytnica, szkoda, że w tym roku nie mogłam dołączyć do Darka na rodzinne kajaki na tym szlaku. Następnie gruntową drogą jedziemy w kierunku na Jelenie - małą wioskę zagubioną w lesie. Tu i ówdzie w środku lasu stoi samochód - niechybny znak, że zaczął się sezon grzybowy. Spotykamy naszych sąsiadów - w bagażniku wielka balia pełna podgrzybków! A my w sobotę tak skromnie - tylko trochę prawdziwków, maślaków i kozaków. Jelenie w pełnej krasie: Za kolejną osadą - Miradź - zaczynają się tereny DPN-u. Grzybiarzy już więc tutaj nie ma. Jest za to nasz cel podróży - Płociczna po raz pierwszy: Kilkaset metrów za mostkiem skręcamy z szutrówki w czerwony szlak pieszy im IV Dywizji Piechoty, wiodący z Człopy do Tuczna. W lesie jakieś resztki - chyba umocnień wojskowych. Szlak początkowo jest jeszcze przejezdny dla rowerów, potem - w okolicy Śmiałkowych Wzgórz - zmienia się w wąską i krętą ścieżynę biegnącą po zarośniętym terenie: Miejscami trzeba prowadzić rower, zwłaszcza że teren jest do tego mocno pagórkowaty. Jest za to więcej czasu na rozglądanie się dokoła i podziwianie widoków. Jezioro Jamno, zwane również Gemel: Kolejny most na Płocicznej - można stąd wrócić niebieskim szlakiem do Miradza, albo - tak jak my - pojechać dalej czerwonym wzdłuż rzeki. Teraz szlak biegnie wałem, wzdłuż dawnego Kanału Sicieńskiego. Kanał - zbudowany dwieście lat temu - nawadniał okoliczne łąki. Teraz łąki zarósł las, wsie się wyludniły, a kanał - uszkodzony w II wojnie światowej całkiem wysechł. Jak widzicie - ten fragment wycieczki to całkowity offroad. Tutaj jeszcze jest przynajmniej niska roślinność, ale miejscami bywają pokrzywy. No, moje spodenki do kolan niezbyt dobrze się sprawdziły . Resztki młyna w nieistniejącej osadzie Pustelnia: I miejsce przy węźle szlaków: Stąd można pojechać do Głuska żółtym szlakiem - ścieżką brzegiem jeziora Ostrowieckiego, albo leśnymi drogami przez osadę Ostrowite (szlaki czerwony, niebieski i czarny). My wybieramy tym razem drugi wariant i jedziemy pięknym, bukowym lasem: Po drodze odbijamy do ruin Starej Węgorni. Tutaj Płociczna nieoczekiwanie zmienia się ze spokojnej, nizinnej rzeczki w rwący potok: Chwila zadumy Darka przy starym cmentarzyku w osadzie Ostrowite: Terenowa Stacja DPN-u również w Ostrowitem: Chwila relaksu nad jeziorem Ostrowieckim: Przez Głusko, Sitnicę i Bogdankę wracamy asfaltem (różnej jakości) do siebie, na działkę. Po drodze jeszcze zaglądamy na Bogdankę. W widłach Korytnicy i Drawy: Mapka wycieczki:
    1 punkt
  10. 1 punkt
  11. Może w ciągu 6 lat istnienia, zatoczyła już jeden, pełny "obrót":)
    1 punkt
  12. Dawno mnie tu nie było ,a udało mi się odkopać zdjęcia wyciągu Mostostal który kiedyś biegł wzdłuż dolnego odcinka krzesła na Skrzyczne.Jest 24 lipca 2005 roku, posiadam nędzny aparat Canon Powershot A510 ,ale mogę przynajmniej cykać bez ograniczeń. Może ten kawałek historii COS kogoś zainteresuje.....
    1 punkt
  13. Z tego co kojarzę, to wymiana Mozarta była już w planach na zeszły sezon, więc poślizg "nie covidowy" Super, że robią wreszcie łącznik z Kleinarl. Wagrain robi się coraz bardziej strategiczną miejscówką...
    0 punktów
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...