Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 04.10.2020 w Odpowiedzi
-
Byłem w Szczyrku dwukrotnie od czasu przejęcia przez TMR i jedyne co nabiłem to czas spędzony w kolejkach do wyciągów4 punkty
-
Faktycznie ta trasa będzie do dyspozycji w sezonie 2020/21. Nazywa się Nova Skalka, ma prawie 1500 m długości i 45 metrów szerokości, brak danych o przewyższeniu, ale z opisu strony ośrodka raczej dla rodzin z dziećmi. Żeby się na nią dostać trzeba się wciągnąć dość szybkim (2,4 tys. osób/h) krzesłem 4 os. Doppelmayera. Dolna stacja mieści się przy przystanku P1 i przystanku tramwaju linii nr 3. Tak, tak! Można na narty przyjechać tramwajem! Od sezonu 2021/22 trasa ma być oświetlona. Od dolnej stacji tej kolei można też przejść około 800 metrów łagodnym wejściem do dolnej stacji gondoli na Jested i do schroniska/hotelu/restauracji na górze, do skoczni narciarskiej goszczącej jeszcze niedawno Puchar Świata oraz do drugiego 4 osobowego krzesełka na pozostałe trasy w ośrodku. Załączam kilka świeżych fotek z dzisiaj samego Jestedu, widoków z najwyższego punktu (1013 metrów) i palacinek, czyli naleśników, których nie można nie zjeść będąc na górze. I jeszcze jednej rzeczy, której konsumpcji nie polecam.3 punkty
-
Cześć Wiesz, to jest oczywiste. Kto pierwszy na mecie w wyścigu dwóch zauważy każdy dureń a perfekcję techniczną, taktyczną, umiejętności itd. doceni ten kto chociaż raz widział narty... Pozdrowienia3 punkty
-
3 punkty
-
Dzisiaj FIS zatwierdził nowy kalendarz PŚ na sezon 2020/21. Choć pewnie zmiany mogą jeszcze nastąpić... Ciekawostką jest że w tym sezonie nie będzie zawodów w kombinacji... Wybrano także gospodarza Mistrzostw Świata 2025. Wygrało Saalbach (12pkt) w tyle została Crans Montana (1pkt) oraz Garmisch Partenkirchen (1pkt). (Osobiście liczyłem na mistrzostwa w Crans Montanie, po przegranej wyrazili chęć starania się o kolejne mistrzostwa w 2027, byłoby to 40 lat po organizowaniu przez nich mistrzostw w 1987).3 punkty
-
Witam wszystkich serdecznie !!! Zachecam do dyskusji przeprowadzenia powiedzmy takiej małej ankiety na temat organizacji cyklicznej imprezy Skionline z ograniczona ilością miejsc . W innym wątku od paru dni toczy się ciekawa dyskusja .Przeglądając forum nie natrafiłem na cykliczna imprezę ( co jak dla mnie jest dużym zdziwieniem gdyż forum Skionline ma już swoje lata, choć ja sam jestem tu od paru miesięcy ) dla forumowiczów (były w różnych ośrodkach i w czasie) Proponuje takie spotkanie coroczne CYKLOZE Skionline w tym samym miejscu o tej samej porze ale w dwóch różnych okresach powiedzmy rozpoczęcie sezonu koniec listopada-początek grudnia lub zakończenie sezonu koniec marca-początek kwietnia gdyż w tych okresach będzie łatwo negocjować bazę noclegowa,posiłek itd .Kierunek Austria lub ewentualnie Włochy dlaczego gdyż mamy pewność ze będzie biały puch a i odległość z różnych stron Europy będzie powiedzmy przybliżona dla wszyskich chętnych . Z dyskusji która toczy się w innym wątku można wywnioskować ze organizacja powyżej 20 osób nie ma sensu ( choć sam uważam ze jakby doliczyć rodziny,dzieci może być to większa grupa..) Wiec,sprawdziłem przed chwila na prędkości okolice Kaprun ostatni weekend marca wynajęcie całego pensjonatu dla 18 osób na Airbnb mozna znaleźć już za 1270€ czyli wychodzi około 300zl na osobę . Jest to oferta samego zakwaterowania ale daje orientacyjna mi cenę . Wam również . Moje pytania ? 1.Czy jest sens organizacji ? Jeżeli tak a.Gdzie proponujecie zrobić takie spotkanie Austria-Włochy b.który ośrodek narciarski c.ile dni d.który termin ( początek czy koniec sezonu) 2. Nie ma sensu taka organizacja gdyż przez lata jak czytam chętnych brak . Pozdrawiam2 punkty
-
Jeśli chodzi o zwiedzanie VdF bez samochodu, to masz skibusa (kosztującego jakieś grosze) z Predazzo, aż do Alba di Fassa (około godzina jazdy do gondoli w Campitello). Tutaj masz rozkład z zeszłego roku: https://www.fassa.com/upload/document/Orari-skibus-Val-di-Fassa-05122019-14042020.pdf. Pytanie, czy chce ci się w to bawić (mi by się nie chciało :P) Niestety termin dość kiepski sobie wybrałeś. W Alpach praktycznie wszędzie jest wtedy tłoczno (szczególnie w weekendy). Drugi-trzeci tydzień stycznia (po św. Trzech Króli) i marzec to IMO najlepsze terminy na jazdę w Alpach jeśli chodzi o kompromis pomiędzy pogodą, a tłokiem na stokach. Ogólnie to ciężko coś doradzić nie znając Twoich preferencji odnośnie tras i spędzania czasu po nartach. Jeśli chodzi o Livigno, to ja nie przepadam za tym miejscem. Niby jest ponad 100 km tras, ale wliczane do tego są różne warianty tych samych tras + ze względu na charakterystykę ośrodka wszystkie trasy są bardzo podobne do siebie - mi się po prostu tam nudziło. Do tego miasteczko nastawione na imprezowiczów zaopatrujących się w tani alkohol w "strefie wolnocłowej", co dla mnie jest wadą. Z drugiej strony masz Dolomity, które bardzo lubię - trasy są różnorodne, ale wiele z nich przebiega poniżej linią lasu, co dla niektórych może być wadą. Miasteczka są znacznie spokojniejsze, więc nie ma co liczyć na imprezy rodem z Ischgl, czy Soelden (mi to akurat pasuje). Natomiast biorąc pod uwagę, że będziesz bez samochodu, to nie wiem czy najlepszym wyborem z tych trzech miejsc nie będzie jednak Passo Tonale. Dużo noclegów oferuje "ski-in/ski-out", różnorodne trasy w liczbie, która nie powinna się znudzić po tygodniu, no i nienajgorszy infrastruktura. Wydaje mi się, że ciężko będzie wykorzystać potencjał Dolomiti Superski nie mieszkając przy Sella Rondzie i nie mając samochodu na miejscu. BTW. Można wiedzieć czemu zawęziłeś wybór tylko do tych 3 miejsc?2 punkty
-
Skoro Jeeb co roku organizuje zawody dla 100 osób i nikt tu o tym nie wiedział, to może to zupełnie inne, pozaforumowe środowiska narciarskie...2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Mistrz Forum, Mistrz narciarstwa, a na dodatek doskonały organizator 😮 @Jeeb jesteś moim Idolem2 punkty
-
2 punkty
-
Cześć Cenię bardzo Jacka i podziwiam wieloletnią i konsekwentną realizację wizji jaką w latach '90 stworzył. Ale... - jak wielokrotnie podkreślałem - nie identyfikuje się z żadnym internetowym bytem ani działalnością. Jacek - musi sobie sam poradzić z problemami na jakie napotkał bo takie są realia biznesu i nie wątpię, ze da radę. W swoim życiu zawodowym miałem różne koleje losu a ślady niektórych błędnych decyzji piętnują moje życie do dzisiaj choć, nikt nawet o tym nie wie bo tak naprawdę dobra zabawa była i jest nadrzędnym celem w moim życiu. Zapewniam, że fajnie i wesoło może być nawet jak się negocjuje układ ratalny w ZUSie. Tyle w temacie. A co do spotkań czy innych forumowych integracji - jak tylko czas pozwoli wchodzę w to organizacyjnie. Pozdrowienia2 punkty
-
Tak, masz 200% racji. Zauważ jednak, że temat jest głównie o tym skąd wziąć na ZUS i US, stąd takie komentarze jak wyżej.2 punkty
-
i naprawdę uważasz że spotkanie kilku zgredów na narciarskim zadupiu w jakikolwiek sposób może wpłynąć na poprawę sytuacji finansowej firmy JC MEDIA ? Gdybys przyjechał z wnuczka,córka ,żona,babcia i sąsiadka oraz tak by zrobiło ze 20 to może jakiś profit @JC by miał a tak to będzie ślizg po tyczkach,flaszka wieczorna i do domu 😉 pozdrawiam2 punkty
-
2 punkty
-
Za 4 tygodnie pierwsze zawody alpejskiego pucharu świata w Sölden. Zawody przesunięte o tydzień naprzód względem pierwotnego harmonogramu. Niestety odbędą się bez kibiców. Mają być wydzielone 3 strefy (dla zawodników, dla mediów oraz pracowników obsługi). Pewnie smutnie będzie wyglądać to podczas transmisji w TV. Lodowiec Rettenbach na razie niezbyt przypomina śnieżną krainę z trasami narciarskimi. Ostatnio ściągano płachty które ochraniały śnieg przez lato. Przez miesiąc jednak powinno się wiele zmienić. Dalsze losy PŚ wciąż się ważą, co chwile jakieś zmiany, zawody z części północno-amerykańskiej przeniesiono do Europy. 3 października FIS ma zatwierdzić nowy kalendarz.1 punkt
-
Moi Drodzy, Sytuacja na rynku turystycznym, jaka jest, pewnie większość z Was się domyśla. Ja straciłem praktycznie wszystkie przychody w marcu, kiedy to wycofane zostały wszystkie kampanie reklamowe. Letnie plany, które zapowiadały się bardzo obiecująco, wirus zdusił zanim jeszcze zaczęły się materializować. Sezon zimowy, który jest moim główny źródłem przychodów zapowiada się... trudny, jak nie bardzo trudny. Ale muszę przetrwać, skionline.pl musi przetrwać. A bez Was tego nie da się osiągnąć. Dlatego uprzejmie proszę Was o wsparcie! Nie będę podawał numeru konta bankowego, bo nie to mam na myśli. Choć wiele portali, blogów, kanałów na YouTube właśnie w ten sposób gromadzi środki na działalność. Być może i ja będę zmuszony uruchomić konto na Patronite lub podobnej platformie, ale na razie... Na ten moment proszę Was o wsparcie w innej formie, która w żaden sposób nie wpłynie na uszczuplenie Waszych portfeli. 1. Na stronie znajdziecie formularz booking.com, jeżeli dokonujecie rezerwacji hoteli w zimie i lecie, na wyjazdy prywatne, czy służbowe, proszę zróbcie to przez formularz na mojej stronie. Może Wasi znajomi planują rezerwację, szepnijcie im słowo, aby przeszli przez skionline.pl Wy nie stracicie na tym żadnych bonusów booking.com, ceny nie będą wyższe, a ja za każdą opłaconą przez Was rezerwację otrzymam drobną prowizję. 2. Każdy z Was ubezpiecza się przed wyjazdem na narty jak i przed letnim wypoczynkiem na słonecznych plażach. Na forum pojawił się formularz ubezpieczenia, który należy do rankomat.pl. Wkrótce będzie na wielu innych podstronach. Macie do wyboru wielu ubezpieczycieli i wiele wariantów ubezpieczeń. Tu zasad jest podobna jak na booking'u. Każda zakupiona przez Wasza polisa będzie wsparciem dla skionline.pl 3. Reklamy. Nie nakłaniam Was do klikania w reklamy, bo to nie jest etyczne. Ale może Ci z Was, którzy mają włączone AdBloki dodadzą skionline.pl do listy stron, na których reklamy się pojawią. Reklamy na skionline.pl nie są nachalne, nie ma pop-up'ów zasłaniających ekran. Banery, to jedno z głównych źródeł moich przychodów, a blokowanie ich powoduje, że ja nie zarabiam. 4. Kanał na YouTube. To moje najmłodsze dziecko, które wchodzi w trzeci sezon życia. Jeżeli moje Vlogi są dla Was interesujące, uważacie, że warto je obejrzeć, że Wasi znajomi powinni je zobaczyć, oglądajcie i polecajcie. Tam przy filmach też pojawiają się reklamy, które grosik, po grosiku składają się na kolejne złotówki. Oglądając moje Vlogi, też mnie wpieracie. To tyle. Dziękuję za zrozumienie i będę Wam wdzięczny za każdą rezerwację, za każdą polisę, za każde wyświetlenie reklamy, za każde obejrzenie vloga. Jacek / skionline.pl1 punkt
-
1 punkt
-
Uścielając, bo kolega w tych czasach nie był na forum, spotkania skionline nazywane były WZF-ami.1 punkt
-
1 punkt
-
https://www.google.com/maps/dir/48.8678676,19.5933019/48.9219181,19.5970944/@48.9115211,19.5820349,4489m/data=!3m1!1e3!4m2!4m1!3e0 Od strony południowej Chopoka jest gondola z Krupovej.1 punkt
-
1 punkt
-
w tym sezonie miały być 26. września ale niestety ze względu na COVIDa zostały odwołane, jak masz ochotę wystartować w przyszłym sezonie to przyślę Tobie zaproszenie ps. jestem tylko jednym z organizatorów1 punkt
-
Wymiana tego 3-os. wyciągu na GONDOLĘ! byłaby głupotą. Tam już jest zbyt tłoczno. Narciarstwo NIE POLEGA tylko na wtłoczeniu maksymalnej ilości osób na górę i niech się tłoczą...1 punkt
-
Dzięki:) Cervinia jest na naszej liście ale mamy 1700km tam. Zabieramy ze sobą starszą 77 letnią osobę, dla której taka odległość to trochę męczące. Ale jak będziemy jechać sami to na pewno zrobimy ten kierunek. Sklaniamy się ku Solden najbardziej. Rezerwujecie już czy czekacie na rozwój sytuacji?1 punkt
-
1 punkt
-
Cześć Jeeb jest na etapie nazywania córki swoich dzieci "wnusią" a to ewidentny objaw zezgredzenia. Kamieńsk jest raczej bez szans. Sam tam kiedyś negocjowałem (w o niebo lepszych dla ośrodka czasach) i zaproponowane przez nich ceny i warunki były takie, że taniej byłoby wynająć śmigłowiec i latać na szczyt góry Kamieńsk z ekipą. Wymienione przez Mariusza świętokrzystkie górki w zeszłym sezonie dały dowód, że nawet jak nie ma w ogóle zimy, śniegu, wody, narciarzy i nie wiem czego jeszcze to da się zrobić idealny stok, utrzymywać go półtora miesiąca i czekać licząc na to, że może jakiś kosmita zabłądzi... OK. Zaczynam myśleć o sprawie a to wiesz... sam rozruch systemów trochę trwa. Pozdro1 punkt
-
W zasadzie "nabić kilometrów na nartach" można też np. w Krynicy, czy Szczyrku - po co jechać 1300 km? @nicram nie słuchaj @Jeeb, to sfrustrowany Dziadek, który siedział by na tyłku na jednej trasie zamiast zwiedzać świat1 punkt
-
Kombinacja była bardzo fajna. Sporo niespodzianek było i zawsze mnie ciekawiło jak zjazdowcy poradzą sobie w technicznych i odwrotnie. Szkoda.1 punkt
-
1 punkt
-
Cześć Widzę Panowie, że wy w ogóle nie czaicie o co chodzi w takich spotkaniach/wyjazdach. Komentarze są takie jakbyście nie mieli w ogóle, żadnych znajomych ani środowisk (celowo piszę środowisk a nie środowiska!) w których żyjecie i się realizujecie. Ja na przykład bardzo często organizując tego typu duże spotkania wyjazdy zabieram ze sobą paru znajomych - tak z piętnaście, dwadzieścia osób. Pozostała część to też są zazwyczaj jakieś grupy czy grupki bo rzadko kto chce być "sam" w tak dużej grupie. Ważne, żeby ludzie nie byli hermetyczni, żeby łączyć i szybko ich ze sobą poznawać, żeby wskazywać jednym zalety drugich i odwrotnie. Wtedy integracja następuje momentalnie i wszyscy dążą do przedłużenia a nie skrócenia czasu a to już sukces. Celem zawsze powinna być dobra zabawa a przy okazji coś tam się robi... Pozdrowienia1 punkt
-
i naprawdę uważasz że spotkanie kilku zgredów na narciarskim zadupiu w jakikolwiek sposób może wpłynąć na poprawę sytuacji finansowej firmy JC MEDIA ?1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Niewiele musiałeś w Alpach zwiedzić, skoro to dla Ciebie dobry ośrodek Byłeś i rozważasz kolejny raz? 😮 Alpy, Dolomity są olbrzymie.1 punkt
-
Cześć Bałtów wydaje się idealny jak go zaśnieżą i masz tam sympatyczne znajomości. Poznałem kiedyś kogoś z kierownictwa, nawet postawili Kacperionowi karnet bo im się spodobał, że taki mały a ładnie jeździ ale już tych osób nie pamiętam. Też uważam, że korzystanie z bazy obowiązkowe nawet i ja Ci powiem, że bym nawet celował w trzy dni. Pomyślę spokojnie czy możemy jakoś rozszerzyć bazę atrakcji bez kosztów lub po niewielkich. Tańczyć... oczywiście tańczę i nawet przywiozę narty 210cm. Pozdrowienia serdeczne1 punkt
-
A dlaczego miałby robić coś "pozaforumowo"? Mieszam w Szwecji a mimo to poznałem kupę ludzi z forum jak i poza. Zawsze gdy tylko byłem w Zakopanem czy okolicach Szczyrku pisałem o tym na forum. Każdy kto miał ochotę i chęć był mile widziany. Tak też się działo. Gdy planowaliśmy jakieś spotkanie z Johnnym, Marcinem, Góralem, Marboru.. mógłbym jeszcze wielu wymienić, drzwi zawsze stały otworem. Może nie zawsze ja figurowałem jako założyciel tematu, ale robiliśmy to w porozumieniu. Może liczyłeś na specjalne zaproszenie ale nie jesteś nikim wyjątkowym na tym forum, więc sorry. Nie wiem po co te zaczepki i prowokacje, ale ja też potrafię być niemiły. Też mogę pogrzebać w Twojej fantastycznej historii narciarskiej, wtedy podkulisz ogon i schowasz się pod kamień z pod którego wyszedłeś. Ale myślałem że ten etap mamy już za sobą1 punkt
-
Nie maż się Zrobisz sobie wyjazd do Polski, do rodziny, a przy okazji wpadniesz na imprezę, o którą prosiłeś Przecież doskonale wiesz, że w takich spotkaniach, to sama jazda na nartach nie jest najważniejsza. Poza tym - stok nawet jak jest mały, a są tyczki i rywalizacja, to robi się fajna zabawa. Wyjazd w Alpy ogarniemy w tym sezonie - o to się nie martw. Też w sumie możemy go zrobić otwartym Plan narciarski ustalić wcześniej , a dojazd i noclegi każdy sam we własnym zakresie - to też jest pomysł i rozwiązanie Poza tym, organizując takie przedsięwzięcie np. w takim Kazimierzu, czy Bałtowie mam przynajmniej gwarancję, że miejscowi (Warszawa, Radom, Lublin, Kielce oraz okolice) przyjadą. A jest nas dosyć spora liczba forumowiczów z tych okolic. Ktoś chce, nie pasuje długość tras... to proszę, by się podjął organizacji na południu Polski Chętnie przyjadę na gotowe. Magda, do pełni zimy jest dużo czasu, dużo zmiennych. W chwili obecnej możemy tylko luźno zaplanować taką imprezę. Jestem dobrej myśli - zima ma być w tym roku śnieżna i długa jakby co W przypadku takiej imprezy wchodzą w grę dwie lokalizacje. Bałtów i Kazimierz - tu mam świetne relacje z włodarzami ośrodków i myślę, że jestem w stanie dogadać i fajnie to zorganizować. Tutaj jest też odpowiednia baza noclegowa i gastronomiczna (sam choć jestem z okolic, to planowałbym nocleg na miejscu). Tutaj też (w zależności od warunków śniegowych) byłaby możliwość wydzielenia części ośrodka pod zamknięte, zawody i ustawienie tyczek. Myślę, że w takie małe miejsce wypad dłuższy niż dwa dni nie ma sensu. Widziałbym, to tak: - piątek godziny popołudniowe, wieczorne - zjazd uczestników, jazda na nartach przy sztucznym oświetleniu i potem wspólna kolacja, spotkanie integracyjne. - z samego rana zawody, później wspólny lunch i po nartach rozjazd. @cyniczny i o to właśnie chodzi!!! Super Najwyższa pora się poznać. @JC już próbował zorganizować taki wypad. Był nawet do pewnego momentu dość zdeterminowany by to zrobić. Wyjazd w stronę Hiszpanii (z punktu widzenia narciarskiego bardzo ciekawy kierunek)...i co? Chętnych było może 2, 3 osoby z forum, z tego co pamiętam. @Victor, to o czym piszesz, to iluzja. Forum Skionline jest zbyt małe by, coś takiego wypaliło - wiem co mówię, bo kilkukrotnie organizowałem forumowe WZF i w najlepszym wypadku na stoku spotkaliśmy się w gronie 12, 15 osób...a to za mało. Organizacja takiego spotkania w kameralnej stacji gdzie wiem, że przynajmniej miejscowi przyjadą, to dla mnie gwarancja, że trud włożony w organizację nie pójdzie na marne. Dokładnie tutaj opisał to @Mitek. Kilka lat temu był organizowany przeze mnie wyjazd w Alpy, do doliny Ziller. Taki wypad, prywatno-forumowy. I co? Obsada była 9 osobowa + krótkie spotkanie z @Piotr_67i jego rodziną. Nie powiem...było świetnie! Do dzisiaj z łezką w oku wspominam ten czas Było mega! I nawet śmiem twierdzić, że takie kameralne wypady są dużo lepsze niż wycieczki na jeden, czy dwa autokary1 punkt
-
skibus w VdF przerabiałem 2 razy (pierwszy i ostatni) przepełniony, śmierdzący i niepunktualny0 punktów
-
0 punktów
-
Niestety pewnie tak będzie... Kitzbuhel już zapowiedziało zawody bez kibiców...0 punktów







