Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. sstar

    sstar

    Użytkownik forum


    • Punkty

      8

    • Liczba zawartości

      5 412


  2. moruniek

    moruniek

    Użytkownik forum


    • Punkty

      8

    • Liczba zawartości

      2 943


  3. tanova

    tanova

    VIP


    • Punkty

      8

    • Liczba zawartości

      2 774


  4. artix

    artix

    Użytkownik forum


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      4 091


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 11.07.2022 w Odpowiedzi

  1. Nie przejmuj się, ja też nie zostałam wymieniona - pewnie za karę dlatego, że zdarza mi się jeździć na pokracznym rowerze i mam niewystarczająco płaski brzuch. Współczuję męki na Zakynthos 🙈. Koszmar! U nas na Pomorzu rześkie 20 stopni i tras rowerowych po kokardę. Jak się obrobię do wieczora, to pewnie karnę się na jakąś żałosną rundkę po okolicy.
    7 punktów
  2. Ja się męczę od tygodnia na Zakynthos. Jest tak gorąco, że nawet gdyby były MTB, to nie dał bym rady. Tras też raczej nie ma. Tęsknię za domem 😆
    6 punktów
  3. Cześć, W sumie nie wiem, czy to dobry dział na pisanie takich rzeczy ale jak co, to niech admin przeniesie. Ostatnio, czyli na przełomie czerwiec - lipiec z moimi znajomymi uruchomiłem kolejną stację meteo w Beskidach. Tym razem padło na ciekawe miejsce, bo na Pilsko. Łącznie jest to 9 moja stacja w Beskidzie Śląskim, Niskim albo Żywieckim. Wszystkie one pracuję w oparciu o wyłącznie moje urządzenia. Poniżej wrzucam linki do stacji, które mogą być pomocne do wyjazdów na narty i nie tylko. Na lato też fajna sprawa, chodź po statystykach widać, że najwięcej osób używa w sezonie zimowym http://pilsko.pogoda.cc/ Pilsko, górna stacja wyciągu orczykowego numer VII - 1440 metrów npm http://skrzyczne.pogoda.cc/ Skrzyczne, platforma widokowa COS aka start to trasy FISowskiej http://jaworzyna.pogoda.cc/ Jaworzyna Skrzyczneńska, stacja przesiadkowa wyciagu na Skrzyczne - garaż na ratraki http://magurka.pogoda.cc/ Magurka Wikowicka, trasy narciarstwa Biegowego http://halny.pogoda.cc/ Keja manerwrowa na Jeziorze Żywieckim. Stacja pokazuję temperaturę wody w Jeziorze Stacji jest więcej i można je przeglądać i używać również z pomocą aplikacji mobilnej -> Meteo System <- https://play.google.com/store/apps/details?id=cc.pogoda.mobile.meteosystem W tym roki być może pojawi się kolejna stacja w Szczyrku, tym razem na kompleksie skoczni Skalite, która będzie pokazywała to, co się dzieje na wysokości około 500 metrów. Dla zainteresowanych galerie zdjęć z montażu stacji na Pilsku i innych obiektach https://photos.app.goo.gl/AKrv15UPwQTQo8kK9 https://photos.app.goo.gl/yYGfcEW6ZhqEywcZA https://photos.app.goo.gl/cGshPBzD6oV8WCqQ9 https://photos.app.goo.gl/jjpnvAWoETu86681A https://photos.app.goo.gl/yHmPbEFsN5UwY1zv9
    5 punktów
  4. Gratuluję pięknej trasy dookoła Tatr i nowego Unibike- solidna i niezawodna firma. Zastanawia mnie zamiłowanie mieszkańców Szczecina do rowerów MTB Ostatnio popełniłem mtbtrophy na niemodnym rowerze z ekologiczną ramą aluminiową i hamulcami V brake. 4 dni 114 km -vertical 4623 m. Myślę że ze względu na obciachowy nie karbonowy sprzęt nie zostałem wymieniony przez pierwszego ekologa naszego forum Sambor Dudzinski występ na żywo.
    3 punkty
  5. Dziś króciutkie podsumowanie, mojej podróży. Będzie ono obrazowe. Albania to rozwijające się miasta, nowoczesna architektura, zagospodarowane i dzikie plaże, a tuż obok pasą się zwierzęta (te w kagańcach). Bunkry, których jest niezliczona ilość. Sporo turystów, którzy myślą odrobinę mniej sztampowo. Tu starsza para z Niemiec ze swoim wiekowym kamperem (a w zasadzie ciężarówką przerobioną na mobilne mieszkanie). To też piękne zachody słońca.
    3 punkty
  6. Wracamy do kraju, wszystko było dobrze zaplanowane, tym razem jednak nic nie wyszło. Wstajemy i ruszamy zgodnie z planem, około 7:30. Do przejechania 2 granice, na tej drugiej mamy sprawdzone małe przejście obok autostrady. Sprawdzamy jeszcze godziny w jakich jest czynne, wszystko się zgadza. Po drodze lokalna stacja paliw z tańszym paliwem. Do miejsca docelowego na Słowacji mamy 900 kilometrów. Tam w planach nocleg (zarezerwowany i opłacony) a następnego dnia kąpielisko termalne w okolicy. Wieczorem powrót do kraju (kolejne 600 kilometrów). Tu granica Macedońsko - Serbska, około godziny stania, nie jest źle (zgodnie z planem). Tu już MOP po stronie Serskiej. Jakość dróg znakomita, jazda w większości autostradami (tak Słowacy zapomnieli zbudować swój odcinek, ale wiedziałem, było to planowane). Do granicy Serbsko - Węgierskiej docieramy sprawnie i szybko. Dojeżdżamy do lokalnego przejścia pomiędzy Serbią a Węgrami (Horgos 2 Border). Węgrzy nie wpuszczają do kraju, zawracają pojazdy na przejście autostradowe. Zawracają też pieszych, bez słowa wyjaśnienia (ludzie idą kilka kilometrów w piekielnym upale). Znaki informują, że przejście jest czynne, Internet też. Czyżby samowola celników ? Na przejściu autostradowym dramat. Po stronie Serbskiej, jakoś to jeszcze idzie. Tak godzina stania. Po stronie Węgierskiej, totalny dramat. Celnicy prowadzą strajk włoski. Hitem, jest żądanie przedstawienia aktu własności rowerów, brak odbierania dokumentów do odprawy, przeszukiwanie poszczególnych walizek, zwracanie dokumentów po 30 minutach od ich otrzymania. Kontrola fotelików dziecięcych przez uzbrojonych funkcjonariuszy. Wszystko by tylko opóźnić wykonywanie czynności służbowych. Do tego uśmieszki, picie kawy, przerwa na papierosa. To przy 38 stopniowym upale i mdlejących ludziach stojących w pełnym słońcu. Tu stoimy już do odprawy Węgierskiej. Po znacznym opóźnieniu jesteśmy na Węgrzech. Tu zaczyna się kolejny pech danego dnia. Zwykle przed przyjazdem, kontaktuję się z obiektem gdzie rezerwowałem nocleg. Ten nie odbiera telefonów, nie odpowiada na maile i SMS-y. Dzwonię więc do Bookingu, i tu informacja żebym jechał na miejsce i się nie martwił. Jak będzie problem z noclegiem, to znają mi inny w ciągu 40 minut. Sprawdzam, w okolicy brak innych wolnych noclegów, więc dopytuję czy faktycznie mam jechać na miejsce. Na miejscu okazuję się, że nocleg nie istnieje. Przez opóźnienie na granicy jesteśmy po 20:00. Dzwonię na Booking, tym razem obsługa po angielsku, słyszę kilkanaście razy "don't worry" w ciągu 40 minut skontaktuje się z tobą menadżer do spraw bezpieczeństwa i znajdzie nam hotel w okolicy. Ja wolnych miejsce w okolicy nie widzę i ich nie znajduję. Robi się już godzina 21:00. Jedziemy do znanej nam knajpy gdzie jemy kolację (pizza). Jest godzina 22:00 nikt do nas nie zadzwonił. Tak wyglądało miejsce gdzie miał być nasz apartament. Sąsiedzi tej posesji, twierdzili, że nie jesteśmy pierwsi i kilkanaście osób było tu już przed nami. Czy zatem Booking nie mógł zareagować wcześniej, inaczej. Po co te zapewnienia o priorytetowym wsparciu ? Najbliższy wolny nocleg znajduję za około 60 kilometrów w kierunku Polski. W zasadzie po przejechaniu gór. Dzieciaki twierdzą, że będą spały w samochodzie, mnie trzyma adrenalina i tak nie usnę. Żona trochę marudzi. Podejmujemy decyzję, że wracamy do domu. W Polsce jedziemy autostradami. Przed 5:00 jesteśmy na miejscu. Z Bookingu dostaliśmy zwrot kosztów noclegu zarezerwowanego na Słowacji i deklarację, że pokryją koszt ewentualnego hotelu. Nikt jednak do nas nie zadzwonił, nie przeprosił za całą sytuację. Nikt też poprzedniego dnia nie znalazł dla nas alternatywnego noclegu. Pozostał duży niesmak i żal. Tu opinia jaką wystawiłem na temat noclegu (Booking opublikował ów wpis - nie mają moderacji ?). Dodam, że cały urlop był bardzo udany, nawet ten ostatni, męczący dzień nie zepsuł nam pozytywnych wrażeń. Albanię polecam każdemu z czystym sumieniem. Warto połączyć ją z Macedonią Północną (choć na chwilę). Nie bać się jazdy przez Kosowo, uważać na Węgrów (zwykle przyszykują jakąś niespodziankę, a to ultra drogie paliwo dla turystów, brak toalet w zeszłym roku dla tranzytu, strajk na granicy czy brak możliwości płacenia kartą i w Euro w lokalnym barze). Serbia (szczególnie na na prowincji) to też mili i sympatyczni ludzie, otwierający serce przed tobą.
    3 punkty
  7. Chyba Parkinsona. Ja żonie kupiłem taki droższy ale tez używka Szwajcar. Znak uwaga na barany. Miałby duże wzięcie.
    3 punkty
  8. 2 punkty
  9. Niech robią, a co ja im zabraniam? Życie to nie tylko hobby mój mały, no ale jesteś na etapie, ze tak ci się zdaje… nie będę wyprowadzał cię z błędu. Wyobraź sobie, ze czasami wybory nie są oczywiste i ciśniecie na maksa może mieć opłakane konsekwencje. Ja tam cieszę się z tego co mam, czego i tobie życzę… bez oglądania się na innych i szukania guru.
    2 punkty
  10. Fakt.... ale i tak nie wiadomo co gorsze czy zapomnieć wypić czy połowe wychlapać..
    2 punkty
  11. Dokładnie, sportowy rower to podstawa. zobacz jak mario ciśnie pod górę:
    2 punkty
  12. Film ściana MTB Trophy 4 etap Twardorzeczka VID_20220626_111800.mp4 VID_20220626_111535.mp4
    1 punkt
  13. Beskidy MTB Trophy, parę moich zdjęć z 4 etapu. Czołówka - 90 procent wyjechało pod ścianę gdzie trudno wypchać rower w Dolinie Twardorzeczki - Radziechowy Hala Radziechowska
    1 punkt
  14. VIPów z zasady omijam z daleka. Jestem prostolinijny człowiek z ludu. 😁 Kolega mnie wyciąga na rajd szczeciński więc być może kiedyś poznam Twoje płaskie ścieżki. p.s. przynajmniej się forum rozruszało 😜
    1 punkt
  15. Można reaktywować starą trasę nr 7 (czarną) i jej górny odcinek 7a (zieloną).
    1 punkt
  16. 1 punkt
  17. Niestety,też uważam,że to głupi pomysł...
    1 punkt
  18. Tutaj 40+ (a pewnie i 50+) robią 100km dziennie. A ty się czym usprawiedliwiasz, lenistwem czy brzuchem. 😁 Patrz na sprawniejszych, na Mitka, na Cynicznego, na Wujota. Każdy z nich raczej starszy.
    1 punkt
  19. Może sprobuj jakieś z podeszwa na której można się bujać np w kościele stojąc. Trochę żartuje ale nie do końca. Miałem takie miękkie la Sportivy za kostkę. Coś w tym stylu https://www.skalnik.pl/buty-ultra-raptor-ii-mid-leather-gtx-carbon-tango-red-710163 chpc moje z jednego kawałka nubuku, tez gore, wtedy vibram ale chyba jeszcze jak miękki robili. Potem dużo twardych kozojebcow jak to mawiał moj sp ojciec.
    1 punkt
  20. Nie jestem sportowcem jak ty. Sportowcem staje się za młodu. Dla mnie za późno. Czas na tenis stołowy, koszykówkę, wspinaczkę bezpowrotnie minął. Teraz już tylko rekreacja. Szwajcar i passat. Idealne połączenie. Rower wchodzi do bagażnika tylko siedzenia pochylić. A propos sportu. To pojechałem kiedyś z kasą w plecaku Hondę s2k kupować. Pozdrawia pokraka. Serdecznie. A ten miejski szwajcar trochę terenu skubnął to tu to tam.
    1 punkt
  21. O nieeee, tylko nie krzesełko na piątce 😔
    1 punkt
  22. Każda wycieczka po przerwie dłuższej niż miesiąc Jak sam czujesz, że masz za twarde buty to przymierzaj w sklepie i wybierz miękkie. Konkretnych modeli Ci nie polecę, bo to nie ma sensu, ale grupa do biegania w terenie i z tych solidniejszych, z lepszą amortyzacją. Dobrze jak podeszwa też będzie uniwersalna, czyli nie całkiem gładka, ale również nie jak korki piłkarskie tylko coś pośrodku.
    1 punkt
  23. Dochodzi jeszcze psychika. Na szosie podświadomie trzyma się styl. To w końcu arystokracja wśród rowerów 🤪
    1 punkt
  24. Stroje, zwyczaje religijne. Jadąc od Strugi do Gostivaru, widzisz kilka cmentarzy, meczetów z dużymi powiewającymi flagami (z charakterystycznym orłem). Bardzo dużo kobiet ubranych w tradycyjne stroje zakrywające twarze, siedzi pod drzewami, a kilkanaście metrów od nich dzieci bawią się w wodzie. Sporo osób idących (wracających) z meczetów. Wielkie flagi Albanii w Macedonii temu towarzyszą. Po drugiej stronie granicy, kobiety w bikini, nie mające problemu by podejść do mnie na plaży i zapytaniem czy mogę im pokazać (pożyczyć) deskę do popływania. Spotkałem tylko pojedyncze osoby w strojach zakrywających twarze, meczety stoją puste. Cmentarze, w Macedonii wypielęgnowane, osoby je odwiedzające w tradycyjnych strojach. Te w Albanii, stoją puste. Być może to nieco pobieżna obserwacja, jednakże w zeszłym roku było identycznie.
    1 punkt
  25. Zimą jest narciarz zamiast kolarza ponoć. Rower spadł z paki.
    1 punkt
  26. Kończę powoli już relację ze Skopje, będzie jeszcze słowo o pysznym jedzeniu. W knajpie na rynku do której weszliśmy, tylko 3 dania, za to jak smakowały. Lokalne piwko, też było. Pyszna sałatka. Dania główne. Tu przyprawione odrobinę inaczej niż wcześniej w Serbii. I hit wieczoru. Jakże proste danie z fasoli, a jak obłędnie smakowało. тавче гравче I pyszny chlebek do kompletu.
    1 punkt
  27. @moruniek - świetny trip i znakomita relacja! Po ostatnich wpisach odżyły wspomnienia z naszego jesiennego wypadu do Skopje, trzy lata temu. Pejzaże miejskie trochę podobne, choć pora roku inna. Dziwne miasto - jedyne w swoim rodzaju, pełne bizantyjskiego przepychu ale i dużych kontrastów. Europejskie i orientalne zarazem. Metropolitalne i prowincjonalne. Udanego dalszego urlopu !
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...