Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. Wujot

    Wujot

    Użytkownik forum


    • Punkty

      14

    • Liczba zawartości

      2 888


  2. moruniek

    moruniek

    Użytkownik forum


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      2 943


  3. tanova

    tanova

    VIP


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      2 774


  4. lokiec3

    lokiec3

    Użytkownik forum


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      2 630


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 01.10.2022 uwzględniając wszystkie działy

  1. Przedwczoraj wreszcie zobaczyłem w prognozie słońce, chmury umiarkowane i, i, i... 1 m/s wiatru. Czyli idealne warunki do "tematu wodnego". Ten zaś leżał i czekał na ten czwartek co był. To zaplanowana pętelka z Gogolina do Koźla i z powrotem, po obu stronach Odry. Jak zawsze chodziło o to aby być jak najbliżej wody. Warun do jazdy był specyficzny - cały czas po rozmokłym, tylne koło chodziło mi na boki aż miło. Plus często baseny kałuż. Tu szybko złapałem luz, bo przy jednej z nich uznałem, że nie będę tarabanił się przez chaszcze i ją przejadę. Co zrobiłem skutecznie, tyle tylko, że była głębsza jak myślałem. Więc już później miałem zero stresu. Z ciekawostek po drodze było parę stopni wodnych, parę starorzeczy, piękne kompleksy stawów, objazd plant po fortyfikacjach w Koźlu i widoki na tamtejszy port. Wisienką na torcie... ale to na końcu. Teraz pora zaś na wisienkę Najlepsze, że wehikuł napędzają... kierowcy ( i nieszczęśni rowerzyści). Odbywa się to za pomocą wielkich drewnianych kluczy co się je wpina w linę i ciągnie albo pcha, w zależności od preferowanej techniki. Jak dojdziemy do przelotki to trzeba przyrząd wypiąć. Mam jeszcze jedną odrzańską przerwę promową na celowniku (w Lubuskim). W każdym razie fajny przerywnik. I mapka (w sumie prawie 100 km, część naprawdę awangardowa) Wśród zdjęć był też (nie)sławny Kanał Gliwicki. W Odrze jakby najmniejszego cienia katastrofy ekologicznej nie widać. Od wędkarzy słyszałem, że życie wraca i, że sporo ryb przetrwało.
    7 punktów
  2. Była u @Wujot Odra, będzie Wisła. Oczywiście, moja relacja nie będzie tak artystyczna, jak ta Wiesia, ale to On jest zawodowcem. Dziś strasznie brakowało mi słońca jak byłem na rowerze (a rano tak ładnie świeciło), było błoto i dość mocno wiało. Kładka Żerańska, miejsce, które rodziło długo. Jeszcze 5 lat temu, to miejsce wyglądało jakby zostało zapomniane. Zapewniła ona ciągłość trasy rowerowej, wzdłuż Wisły, na odcinku Warszawy. Widok na kanał Żerański i dalej Wisłę. Sama kładka. Tu widok na śluzę i budynek Wód Polskich. Most Grota-Roweckiego. Jedno z najbardziej zakorkowanych miejsc w Warszawie, a rowerkiem korki omijamy. EC Żerań, kiedyś były tu płyty, teraz jest ładna, asfaltowa ścieżka rowerowa. Nad samą rzeką, pełen wypas. Są leżaczki. Drabinki do ćwiczeń. Jest i sama rzeka. Most MSC. Wody w Wiśle całkiem sporo. Nie byłbym sobą, gdybym jeździł tylko ścieżkami. Czasem coś tam przeszkadzało. Da się pojechać kilka odcinków, są one jednak rwane (mamy czynne piaskarnie). Takie cudeńko ustrzelone na zdjęciu.
    5 punktów
  3. Mnie tato zrobił własnoręcznie stalowy w kształcie litery F, kto wie, czy gdzieś się nie uchował w czeluściach piwnicy? A wracając do tematu - u mnie ostatnio na rowerze była woda stojąca, a nawet znikająca. Dawne jezioro Piaski w Puszczy Wkrzańskiej zmienia się w trzęsawisko. Z każdą wycieczką coraz bardziej zarastające. I trochę szwędania się bocznymi drogami po lesie, żeby uniknąć korowodów zmotoryzowanych grzybiarzy.
    4 punkty
  4. Na Jaworzynie, dolna stacja nabiera kształtu. Przyjechały też podpory.
    4 punkty
  5. Bo ja robię zdjęcia tylko wtedy gdy wiem, że wyjdą.
    3 punkty
  6. A ja byłem w ostatnim sezonie przed pandemią w okresie promocyjnym. Jakieś 70 procent ośrodka chodziło. Całe Nordseite, całe Fis oprócz Diretisimy, połączenie do Serfaus gdzie wyłączone były tylko Lazidy. Masner, Pezid otwarte. Ale się wtedy wyjeździłem. Pozdrawiam.
    3 punkty
  7. @Wujotświetne zdjęcie, wydać że masz rękę i oko. Pozazdrościć. Mnie one of the milion wyjdzie😉 a Tobie wszystkie. pozdrawiam
    2 punkty
  8. Dokładnie identyczne miałem skojarzenie, choć podejrzewam, że pierwsze były jednak te do promów. Temat kluczy do wyrwirączek wart byłby ekspozycji muzealnej. Pamiętam dosłownie dziesiątki pomysłów od naciętego kołka bukowego, po toczone z aluminium lotniczego.
    2 punkty
  9. Ani tu ani tu. Schladming mało łagodnych tras. Flachau ludzi od zatrzęsienia nawet poza okresem feryjnym, zwłaszcza na tej wielkiej polanie, gdzie wyciąg na wyciągu i wyciągiem popycha. W Ski Amade Hochkoenig byłby bardziej odpowiedni. Mieszkając w Maria Alm masz dostęp do pięknego niewymagającego terenu, z niewielkim obłożeniem tras. Pozdrawiam.
    2 punkty
  10. Ten materiał jest dość przewiewny. Myślę, że do długiego zjazdu może być potrzeba doubrania czegoś. W kwestii wywietrzników - tutaj jest pies pogrzebany. Prawie wszyscy producenci uważają, że skoro dają przewiewne materiały to wystarczy. Z roku na rok trudniej kupić ciuch z zamkami. Albo po prostu obniża to koszty produkcji a użytkownicy to "kupują". Nie mniej ja uważam, że wywietrzniki robią dobrą robotę i mam je non stop otwarte. Chyba, że robi się zimno albo zaczynam zjazd.
    2 punkty
  11. Najlepszego, kilometrów tras narciarskich. Świetnych relacji na forum.
    1 punkt
  12. Dociągnęły nasze zawodniczki do tie-breaka. Pora wreszcie pokonać Turcję...
    1 punkt
  13. 300g w plecaku za komfort delektowanie się widokami popijając herbatę przed zjazdem - bezcenne. Puchówkę polecam z długim rękawem bez kaptura, syntetyczną bo grzeje też mokra i piorę ją prawie po każdej turze. Ten tani softshell jest super do aktywności na skiturach, spróbuj - niewiele ryzykujesz, a będziesz miał jakiś odnośnik, sprawdza się też w lecie jak zaczyna wiać. Ciekawa oferta https://www.polarsport.pl/odzie/kurtki/kurtki-nieprzewiewne.html?plec=3065%2C3067&product_list_dir=asc&product_list_order=price Dodatkowo od każdej ceny można dostać rabat 11% Wygląda ciekawie: 320g SALEWA PUEZ 2 DST HOODY
    1 punkt
  14. A to ja jestem na niższym zdecydowanie levelu, choć przeskoczyłem o 1 w górę z wiem że nie wyjdzie na może wyjdzie. pozdrawiam i zazdraszczam
    1 punkt
  15. Witam, myślę że jednak dużo lepiej jest mieszkać w Maria Alm. Powrót z Maria Alm do Dienten bywa czasem trudny. Trasa nr 10 miejscami jest stroma, potem trzeba zjechać 19 lub 10a które popołudniami bywają oblodzone, a na końcu 21 przed samym Dienten jest ścianka, na której czasem są muldy jak kiedyś na Golgocie. Pzdr A.
    1 punkt
  16. Jest tak jak pisze @lokiec3 - Schladming-Dachstein to ośrodek w którym dominują czerwone trasy, a niebieskie w większości są łącznikami przez las, a nie szerokimi polanami. Oczywiście - jak w każdym ośrodku tej wielkości znajdziesz jakiś teren do nauki dla dzieci, ale są lepsze miejsca w regionie Ski Amade. Dienten-Hochkönig jak najbardziej - szczególnie koniec doliny w Maria Alm jest przepiękny i oferuje sporo łagodnych stoków, ale i mieszkając w Dienten czy Mühlbach mielibyście dostęp do fajnych terenów dla początkujących. Tutaj nasza relacja sprzed dwóch i pół roku: Alternatywnie można rozważyć Flachauwinkl - autostradą dojeżdża się praktycznie do samej miejscowości, w której jest rozległy ośrodek narciarski dedykowany właśnie dla rodzin z dziećmi. Stoki są puste, szerokie i znakomicie się nadają do szlifowania umiejętności przez słabiej jeżdżące osoby, są też różne atrakcje dla dzieci. A jak samo Flachauwinkl się znudzi, to macie połączenie gondolami do Flachau i drugie do Zauchensee. Poniżej jeszcze jeden link do bloga z opisem m.in. tych ośrodków - z ubiegłej zimy.
    1 punkt
  17. W górach już jesień kamienistą ścieżkę, przerobili mi na nartostradę
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...