Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 12.10.2022 w Odpowiedzi
-
W Austrii wzrost cen skipassów średnio o ok. 8-10%. Szefowie regionów narciarskich na razie dość ogólnikowo wypowiadają się co do planowanych oszczędności i deklarują, że będą chcieli uniknąć zrzucenia ciężaru podwyższonych kosztów energii na klientów: - Salzburg i Styria - rozważana jest rezygnacja z podgrzewania kanap, ograniczenie nocnych jazd i oświetlania tras, spowolnienie wyciągów - Karyntia nie planuje obniżenia jakości oferty https://orf.at/stories/3289198/11 punktów
-
Podczas tygodniowego pobytu na Krecie udało się wyrwać na dwie krótkie wycieczki rowerowe. Pętla wokół Kolymvari - 40km, Druga wycieczka, trasa podpowiedziana przez właściciela wypożyczalni do wąwozu Therisos. Generalnie jeden podjazd 12 km i zjazd w piękny wąwozie. Cicho spokojnie i widoki przepiękne. Za kościołem w Meskla zaczyna się główna część podjazdu na przełęcz. Kilka agrafek będzie... Nachylenie w początkowej fazie cały czas trzyma powyżej 10% Co agrafka widoki coraz ładniejsze Miejscówka na śniadanko idealna:-) I już za przełęczą Klimatyczna tawerna Cel wycieczki - wąwóz Therisos Zjazd szybki - trzeba uważać na zwierzaki6 punktów
-
Czekałem cierpliwie na ceny słowackich ośrodków narciarskich na zbliżający się sezon w porównaniu np. do Pingwina. Jedna z pierwszych wyskoczyła leżąca tuż przy naszej granicy Bachledova. Wielkość stacji nieporównywalna z każdym Pingwinem, okoliczności przyrody również o niebo lepsze. Cena 239 euro czyli po dzisiejszym kursie ok 1160 zł. Pigwin chyba 1599 zł. https://bachledka.sk/produkt/sezonny-skipass-bachledka-dospely-2022-2023-predpredaj-kopia Wypada dodać, że oferta ograniczona chyba do pierwszych 500 sztuk.2 punkty
-
Działa. W tamtym sezonie działał ale było baaaaardzo słabo ze śniegiem. W lutym już były pozamykane stoki łączące cały region. Było bardzo mało opadów śniegu. Może ten sezon będzie lepszy. Widziałem kiedyś ze stawiali tam gdzieś nowy wyciąg na najbliższy sezon.2 punkty
-
Dziękuję za wszystkie porady, na pewno przydadzą się też innym skiturowcom. Mój strój prawie już skompletowany @Lexi nie do końca jest tak z tą "zbroją". Mi na skiturach wystarcza mniej ciepłych warstw niż w takich samych warunkach chodząc pieszo. Zarówno pod górę- narty i buty jednak trochę ważą i trzeba je wtachać= większy wysiłek i więcej wytwarzanego ciepła. W dół również- zjazd jest jednak znacznie bardziej intensywnym wysiłkiem fizycznym niż schodzenie. Chodząc po górach zimą na zejście zawsze musiałem się zdecydowanie cieplej ubrać niż na zjazd. Zjazd trwa również kilkakrotnie krócej niż zejście. Przykładowo wiosną/ jesienią przy 10 stopniach ubieram się na zejście (górna warstwa) podobnie jak na zjazd zimą przy 5 stopniach mrozu.2 punkty
-
Oj tak, tereny rewelacyjne. Generalnie ruch samochodowy był tylko na drodze przy wybrzeżu pomiędzy Kolymvari, a Chanią - na pozostałych pustki. Co do temperatur to na wybrzeżu jeszcze gorąco - były dni i powyżej 30 stopni, ale w górach miłe 24-26 stopni czyli bardzo przyjemnie:-) Generalnie mega polecam, choć wypożyczenie roweru dośc słone - 25 euro za dobę z pedałami SPD. Fakt, że brałem tylko na jedną dobę, może na dłuższy okres byłoby taniej2 punkty
-
Trentino pociesza. Po tym, jak mała Panarotta zapowiedziała brak otwarcia w obecnym sezonie zrobiło się nerwowo. Tymczasem właściciele ośrodków w Trentino uspokajają, że sezon ruszy wg planów. Nie piszą szczegółowo na temat polityki oszczędności, czyli n.p.: likwidacja jazd nocnych, zimna woda w toaletach, brak podgrzewanych siedzeń, mniej gondol, wolniejsza jazda wyciągów etc. Piszą, że sezon nie będzie miał żadnych "ale". https://www.dovesciare.it/news/2022-10-11/trentino-gli-impiantisti-assicurano-stagione-garantita-senza-se-e-senza-ma?utm_source=dlvr.it&utm_medium=facebook2 punkty
-
1 punkt
-
Super okolica na rower, ale pewnie po sezonie - mniejszy ruch, temperatura też pewnie bardziej przyjazna i bardziej zielono niż w środku lata.1 punkt
-
1 punkt
-
We wrześniu mieszkałem w okolicach tej wypożyczalni (patrząc na mapkę)..1 punkt
-
A tak na serio to myśle że skitury czy chodzenie wymaga podobnego ubioru (pod górę) - w obu przypadkach chcemy sie utrzymać na granicy komfortu termicznego. Zwłaszcza że głównym wyznacznikiem są indywidualne preferencje a dopiero wtórnym rodzaj aktywności. Oczywiście "w dół" jest inaczej skirurowiec zakłada zbroję a ja co najwyżej kamizelkę jakąś. Oczywiście ja tak to sobie wyobrażam - skitury znam jedynie z obserwacji.....1 punkt
-
Gratulacje dla naszych zawodniczek za wspaniałą walkę. Tym razem się nie udało ale przegrały mecz po niesamowitej walce. Ten mecz i cały występ na MŚ, powinien dać im impuls, pewną podbudowę psychiczną, by na długie lata zagościć w czołowej ósemce na świecie.1 punkt
-
[Ta decyzja komplikuje plany narciarskie milionów narciarzy!] [Ryzyko przerw w dostawie prądu, czy zawiśniemy na krzesełkach w zimie?!] [Wyciągi zwolnią, czy szybciej będzie na skitourach?] [Tylko u nas! Szokujący wywiad z właścicielem dużej stacji narciarskiej.] [Armatki śnieżne będą bezużyteczne tej zimy, czy czeka nas jeżdżenie po kamieniach?] [Tym prostym sposobem poszusujesz tak jak kiedyś! ZOBACZ JAK!]1 punkt
-
Chyba się nie zrozumieliśmy! Ja nie chcę wypowiedzieć w temacie zamykania lub ograniczania prędkości kolei, tylko tego, że media robią nam wszystkim wodę z mózgu! Rozmawiam z wieloma osobami - po jednej i po drugie "stronie wyciągu". Niestety po stronie nas narciarzy, klientów stacji, zapanowała psychoza strachu, powielana przez media i osoby, które nie weryfikują tego, co czytają lub oglądają. Zwróćcie uwagę, że te artykuły oparte są na źródłach bardzo "alpejskich" - Belgia, Holandia. Żaden dziennikarz, nie zadzwonił do Francji, Austrii, Włoch i nie zapytał wprost jaka jest sytuacja. Czy przeczytaliście gdzieś, że ośrodki w Dolomiti Superski, Ski amade, Zillertal... planują zamykanie ośrodków? Oczywiście będzie drożej, ale... w przytoczonym tekście jest mowa o podwyżce cen aż 10%! Halo! Podobne podwyżki są każdego roku! Sprawdzałem różnię w podwyżkach między sezonem 21/22 i 22/23 i jest niewielka. Dlatego uważajcie, co czytacie, a jak już czytacie, to zastanówcie się, czy nie jest to tekst typu Clickbite, nastawiony na jak największą oglądalność. Osoby z branży mediów internetowych wiedzą o czym mówię. Polega to na tym, że siedzi osoba odpowiedzialna i sprawdza jak klikają się tytuły na stronie głównej. Jeżeli klikalność spada poniżej pewnego poziomu, tekst wylatuje! Dlatego mamy tytułu rodem wprost z kryminałów!1 punkt
-
Druga część relacji, Warszawa wzdłuż Wisły. Słynne schodki. Są też barki, wykorzystywane w celach rekreacyjnych. Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Mamy betonowe ryby. W tle Narodowy i most Świętokrzyski. Bulwary cd. Powstawały z trudem. Budowa mostu pieszo-rowerowego pokazana wcześniej z drugiego brzegu Wisły. Fajna platforma widokowa. I sam widoczek. W drugą stronę. Cytadela. Wisła widziana z mostu MSC.1 punkt
-
Na wtorek prognoza pogody znów była optymistyczna. Ruszyłem więc znów na podbój Odry. Nawiasem mówiąc mam plan aby ją przejechać po obu stronach od Kędzierzyna (Koźla) - Do Krosna Odrzańskiego. W sumie to będzie kilkanaście 50-70 km pętli obejmujących najciekawsze miejsca. W zasadzie to mi już bardzo mało co zostało bo do Nowej Soli już mam prawie rozpracowane. Dlaczego Odra? Nie chodzi tutaj o to, że to jakaś romantyka. Po prostu przy takiej dużej rzece mamy koncentrację bardzo różnych tematów. Są tam przecież spore miast z wiekową historią. Dalej były to, od zawsze "inkubatory przemysłu". Ale też niektóre fragmenty przy rzece (szczególnie te gdzie wpadają dopływy) są zdecydowanie słabo dostępne, więc ostały się tam lasy łęgowe i grądy. Mamy więc mieszankę w miarę dzikiej przyrody, historycznych historii oraz industrialu. Plus trochę terenów wypoczynkowych no i oczywiście rolnych. I jakieś tereny ni w pięć ni w dziewięć. Bardzo fajnie wychodzi logistyka eksploracyjna bo wzdłuż rzeki biegną solidne linie kolejowe i można robić z nich kombinacje zarówno pętli jak i tras liniowych. Tym razem w planie był start w Opolu po zachodniej stronie Odry do Krapkowic i powrót po wschodniej. Warun był ciekawy bo przynajmniej w pierwszej części dnia sporo chmur i nieliczne przebłyski słońca. Trzeba było więc być czujnym jak ważka, przewidywać kiedy pojawi się światło na planie, i bez namysłu to wykorzystać. Czasem trwało to aż 2 s. Na początek Opole i Wyspa Bolko. Później jazda najbliżej rzeki jak się da. Tutaj po raz pierwszy pojawia się dzisiejszy lejtmotyw Tu też jest. A tu kolejny fragment infrastruktury, wielokilometrowy przenośnik. Tutaj już razem w kupie cementownia Górażdże i taśmociąg z kopalni Folwark. Po drodze Odra do pokonania. Zostawiamy z tyłu instalację Teraz historia - zamek Rogów Opolski (trochę w bok ale trzeba) I Krapkowice z wieżą zegarową, dalej zamek. I symboliczna fota - Zamek Krapkowice i przystań rzeczna czyli wszystko co trzeba. Zamek Otmęt (to już po nawrotce) Tego nie mogłem sobie odmówić - Otmęt. Dzieciom PRL nie trzeba przypominać. Natura natury. I mocne uderzenie! Górażdże to największy producent cementu w Polsce a Polska to drugi producent w Europie. Czyli istotny gracz (i wielka spalarnia kłopotliwych odpadów). Znów przestajemy się odwracać. Kolejny industrial. Słowo "Famet" z mapy niewiele mi mówiło więc się dokształciłem. "Produkcja aparatury i urządzeń przemysłowych - wielkogabarytowych konstrukcji spawanych (w tym korpusów turbin i generatorów), płaszczowo-rurowych wymienników ciepła, kondensatorów pary, podgrzewaczy regeneracyjnych, aparatów kolumnowych i reaktorów chemicznych, zbiorników ciśnieniowych i filtrów gazu. Ponadto - elementów turbin wiatrowych, dźwigów i maszyn przeładunkowych." I rzeczywiście, kilkanaście albo kilkadziesiąt fabryk i ciężki kaliber. Nawet własny port mają (ale nic się tam chyba nie dzieje). Na koniec rekreacja wzdłuż Odry (Kamionka Bolko - czyli efekt powodzi z 1997 r) Na koniec trasa. Niebieski to był plan - różowy praktyka. Ale jak widać i tu i tu udało się blisko rzeki.1 punkt
-
Dziś wyprawa rowerowa w kierunku Warszawy, mało ich na forum. Miałem do odbycia pewne spotkanie biznesowe, ze znajomym, zapalonym rowerzystą, więc połączyliśmy przyjemne z pożytecznym. Warszawa prawy brzeg Wisły jakby bardziej dziki, przyjemniejszy do jazdy. Ścieżka oddalona w większości o ruchliwych jezdni. Są fajne ławeczki, kosze na śmieci, dobre oznaczenie terenu. I sama ścieżka. I widok na samo miasto. Z innej perspektywy. Na pierwszym planie plaża (jedna z kilku), młodzież spędza tu wieczorami chętnie czas. Inspekcja społeczna, budowy nowego mostu na Wiśle. Będzie to most pieszo-rowerowy. Widok na najczęściej "grający" w filmach most w Warszawie. I sam pylon. A w tle Narodowy. Ścieżka na moście. Widok na bulwary Wiślane. Centrum Nauki Kopernik. I widok na most, z drugiej strony Wisły. c.d.n.1 punkt
-
1 punkt







