Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 11 Październik 2026
-
Rok
11 Październik 2025 - 11 Październik 2026
-
Miesiąc
11 Wrzesień 2026 - 11 Październik 2026
-
Tydzień
4 Październik 2026 - 11 Październik 2026
-
Dzisiaj
11 Październik 2026
-
Wprowadź datę
19.07.2023 - 19.07.2023
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 19.07.2023 uwzględniając wszystkie działy
-
3 punkty
-
Dziś krótka wycieczka z córką na kawę mrożoną. To jej ulubiony napój, od czasu do czasu raczej nie zaszkodzi. Młody na obozie żeglarskim, żona w pracy. Dobrze, że córka jeszcze chce z ojcem jeździć. Wspomniana kawa. W tel naszych rowerów rozstawia się ekipa filmowa. Coś tam kręcili. p.s. Od jutra dalsza cześć relacji w2 punkty
-
2 punkty
-
Polskie butelkowane/puszkowane uryny nawet nie stały koło belgijskich piw. Kupiłem kilka sztuk, połowa już zniknęła z lodówki 😁2 punkty
-
ITA. Początek w 2018, z pauza na COVID jesteśmy w różnych hotelach przy płazy rok do roku. Wczoraj był dzień podróży samochodem. Niby trasa zajmuje 12,5 godz w totalu, a wczoraj było dłużej. Ciekawostka: na A1 w PL zawsze mijałem jadące w dużych ilościach samochody na polskich blachac w tym samym kierunku, wczoraj jakoś wyjątkowo mało aut, ledwie dwa naliczyłem wypakowane sprzętem wakacyjnym po dach. Paliwo w AUT porównywalne cenowo do PL ( poza autostrada), paliwo w ITA już droższe. Nastal czas słońca, biegania rano po płazy, pizzy, lodów i browara. Masa pójdzie w górę. Kilka fotek z wczoraj i dzisiaj rano:1 punkt
-
Szczyrkowski Ośrodek Narciarski otrzymał pozwolenie na budowę krzesła na Julianach.1 punkt
-
1 punkt
-
Biedny to on nie jest, więc raczej obstawiam to drugie. Podniesienie ceny w kosmos i zero inwestycji raczej nie zwiększyło popularności tego ośrodka. Stąd pewnie grodzenie tras wiosna czy teraz plotki o upadku.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Na rowerze też już solidnie pojeżdżone po moim powrocie z podróży. Poniżej wyprawa w poszukiwaniu nowego miejsca kąpielowego dla psa. Starą miejscówkę ogrodzili niestety płotem i zrobili z niej łowisko. Jezioro Klucz - strasznie wygrodzony dostęp do jeziora. Raczej słabo się nadaje. Narew - całkiem całkiem. I jeszcze jedno. Wał został skoszony, w te upały i suszę świetny pomysł.1 punkt
-
Zaliczona fontanna Di Trevi, Panteon, Forum Romanum i Koloseum. Wszystko ładnie z buta, zrobiłem 14tys kroków. Powrót do hotelu metrem. Rano pobudka 6 i po śniadaniu dzida z powrotem do PL, do przejechania 1700km. Po drodze będzie szopping koło Wenecji i spotkanie gdzieś w Austrii ze znajomymi jadącymi na wakacje do Włoch. Wchodzą bonusowe fotki na koniec: - metro - info o Mistrzostwach Europy w siatkę panów - browar na nawodnienie1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Oczywiście poprawka dotycząca obowiązku szczepień posłów i senatorów została odrzucona. I co? Szczypawka taka dobra, że nawet nasz pan nie chce się szczepić? Autorytety jak Hoc czy Piecha, którzy tak ochoczo wypowiadają się na temat obowiązkowych szczepień głosowali przeciwko.. No to jak to jest? Obowiązkowe szczepienia dla plebsu bo taka straszna choroba, chrońmy swoich bliskich itd.. ale nie dla posłów. Co oni igły się boją? Przecież te szczepionki takie bezpieczne, w 100% przebadane.. :).1 punkt
-
1 punkt
-
25.08 (środa) – Kronplatz-Cortina d'Ampezzo (58 km, pod górę) Rowerowa kulminacja - krajobrazów, wysokości i wrażeń. Rano zjeżdżamy z Rasen w stronę rzeki Rienz, mając przed sobą widok na Kronplatz - jak na dłoni. Widoki będą jednak później jeszcze lepsze. W drodze: Zaporowe jezioro Olanger See: Takie tam, towarzyskie - na moście: Jedziemy w kierunku Toblach i wkrótce oczom naszym ukazują się kontury Dolomitów Sexteńskich: Relaksik w altanie po drodze: I jeszcze raz góry: Jesteśmy zaledwie kilka kilometrów od źródeł Drawy, gdzie startowaliśmy rok temu. Zajrzymy? Koniecznie! 2021: 2020: Tym razem zamiast na wschód - jedziemy na południe, do Cortiny d'Ampezzo. Szlak rowerowy prowadzi wygodną i szeroką szutrówką wśród gór, przez przełęcz Passo Cimabanche, dawną trasą linii kolejowej. Dzięki temu nabieramy wysokości lekkim i stałym wzniosem. Mając rowery z bagażami - bardzo efektywna opcja. Dużo osób w różnym wieku jeździ tutaj rowerami, ale generalnie na szlakach przeważają elektryki - tak 80%, turystyczne i mtb. I to nie tylko wśród publiki w dojrzałym wieku, ale również sporo młodych jeździ ze wspomaganiem. Takie wygodne pokolenie. Większość ludzi jeździ na lekko, długodystansowych sakwiarzy zdecydowanie mniej niż w Austrii, ale są. A jakie tu się robi przewyższenia? Strava pokazuje tak średnio 700-1000 m verticala dziennie, a na odcinkach tak odczuwalnie "z górki" - około 400 m podjazdów. Jezioro Toblacher See: Przy trasie, w Nasswand, trafiamy na cmentarz wojenny z czasów I wojny światowej, na którym pochowano ponad 1200 żołnierzy różnych nacji - między innymi 145 Polaków. I faktycznie - odnajdujemy kilka krzyży z polsko brzmiącymi nazwiskami. Miejsc upamiętniających zaciekłe walki między Austro-Węgrami a Włochami w tym okresie jest zresztą sporo po drodze. Dojeżdżamy do jeziora Dürrensee i kultowego miejsca z fantastyczną panoramą na Drei Zinnen/Tre Cime - z jednej strony, a Monte Cristallo z drugiej. Obowiązkowy foto-stop. Croda Rossa: Zbliżamy się do granicy prowincji Trydent-Górna Adyga z Wenecją Euganejską: I jest - jest przełęcz Passo Cimabanche! 1530 m! Jeszcze nigdy nie byłam rowerem na takiej wysokości, jeszcze nigdy nie wjechałam rowerem tak wysoko! Teraz jeszcze parę kilometrów przepięknego zjazdu do Cortiny. Zobaczcie sami! Tunel ... ... a za tunelem ... Tym razem spędzamy wieczór i nocujemy na bardzo ładnym kempingu International Camping Olympia w Fiames, zaledwie kilka kilometrów od Cortiny. Przydały się namiociki i śpiwory, wiezione na wszelki wypadek. [cdn.]1 punkt
-
0 punktów







