Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 25.01.2025 w Odpowiedzi
-
Skolnity w Wiśle warunki b. dobre Oczywiście przy tej.+ 3 rano można zapomnieć o twardym stoku ale przez pierwsze 1,5 h spokojnie 10 razy obrócilismy czerwoną ino furczało Następnie mała przerwa i już niestety coraz więcej narciarzy i 2-3 min kolejeczka i już z większą uwagą jazda. Pewne że zabawa przednia dziś była. Parę foci14 punktów
-
14 punktów
-
Soszów popołudniowo-wieczorny. Z początku warunki idealne, lekki mrozik, równo w miarę twardo, ludzi garstka. Po godz 18 zaczęło przybywać ludzi i warunki lekko się pogorszyły. O godzinie 21 w powietrzu czuć było ocieplenie, zerwał się ciepły wiatr z południowego zachodu, zaczyna się robić miękko. Ogólnie 7/10 warto było, jutro z rana będzie już miękko.14 punktów
-
a ja tam lubię sobie czasami w pogodny dzień bez kasku i kijków pozjeżdżać 🙂9 punktów
-
9 punktów
-
Co się odwlecze to nie uciecze jak mówi przysłowie i na "do widzenia" ulubiony stok w Polsce czyli Kasprowy Wierch. Napiszę krótko: jak za każdym razem wrażenie konkretne i wrócę tu jeszcze wiele razy z największą przyjemnością. Do tego pod kolejką najlepsze ciacho, szarlotka, a jak 🙂 i najlepsze cappuccino jakie w trakcie tego wypadu piłem, ale i najdroższe bo zestawik całe 41 zeta. W restauracyji na przeciwko obiad dnia czyli zupka, drugie i surówka tylko 45 zł. Niestety śniegu nie za dużo nawet tam. Goryczkowa teoretycznie zamknięta. W praktyce ktoś tam czasami przemknął. Ja odpuściłem.8 punktów
-
Dachstein West, wreszcie jest zima🙃. Wydarzenie minionego tygodnia. Wczoraj spadł długo oczekiwany śnieg, jakiś cały 1 cm. Końcówka stycznia spokojna, można jeszcze pojeździć bez tłoku i kolejek. Jest szansa od jutra na jakiś nieco większy opad śniegu, jednak dalej bez szału. Między Hintertal a Zwieselalm... Mniej więcej tak wyglądają w tym sezonie w Alpach prawie wszystkie zbiorniki na wodę do naśnieżania (ja pełnych nie widziałem), woda na stoki poszła w listopadzie i grudniu, na styczeń to już tylko sporadycznie i w małej ilości, ten zbiornik przy gondoli Z1 Annaberg... Ja się nic nie zmieni to zima szybko minie i zostaną tylko wysoko położone ośrodki. ON Karkogel w Abtenau dalej zamknięty, tzn dla narciarzy, bo można wjechać turystycznie gondolo-kanapą na górę do Karkogelhütte lub spacer. Parę info cenowych. Nocleg w apartamencie w Abtenau to 32.5 € za osobo/dzień. Karnet 6 dniowy to wydatek 330 €.. Pozdrawiam.8 punktów
-
7 punktów
-
7 punktów
-
Pasowałoby jeszcze podsumować. Wyjazd w dniach 20-23.01.25 czyli trzy i pół dnia intensywnie na stokach . Kwaterę znalazłem na oficjalnej stronie Zillertal w przeddzień wyjazdu którą z czystym chciałbym polecić 6 min do Areny 6 min do Mayrhofen autem a skibus pod drzwiami Za trzy noce zapłaciłem 140€ Czyściutko i klimatycznie totalnie domowa atmosfera pensjonatu . Właściciele fantastyczni . W pokoju ekspres do kawy tv i gratisowe WiFi dostępny też w obiekcie browar,wino czy napoje za dopłata Za 3.5 dniowy skipass zapłaciłem 260€ więc tu ceny poszły do góry względem grudnia 23. Pogoda trafiona- trzy dni słońca i ostatni dzień jego druga część tak od południa z chmurami a nawet z deszczem przechodzącym w opady śniegu aczkolwiek tylko u góry bo w dolinie lekko kropił deszczyk . W dolinie wiosennie niestety śniegu brak . Trasy przygotowane wzorowo raczej wszędzie było twardo. Do 11 ogólnie we wszystkich miejscach w których byłem narciarzy umiarkowanie później już robił się młyn szczególnie na niebieskich wiec lekkie odsypy też się tworzyły,wydaje mi się,że w Mayrhofen TuX Zillertal300 trasy trzymały najlepiej przez cały dzień . Zdecydowana większość to Holendrzy na stokach następnie Niemcy i w Arenie zatrzęsienie rodaków zastanawiałem się nawet dlaczego akurat tu bo w Mayrhofen czy Hochzillerral jakoś tak polskiego języka było dużo mniej słychać . Austriacy u siebie więc było ich również sporo. Dzieci brak ogólnie od młodzieży do seniorów. Jednak to jeszcze nie okres ferii był na szczęście . Wyjazd uważam za mega udany z narta SL . Wykonałem pierdylion krótkich skrętów,że uczciwie muszę przyznać nogi 🔥y . Dużo do poprawy w tym moim narciarstwie choć zaczynam juz korzystać ze wszystkich tras nie omijając tych trudniejszych czyli stromszych ścian jak wszczesniej . Także chyba idzie wszystko w dobrą stronę-najważniejsze ,że chęci do jazdy jak do nauki i podnoszenia własnych umiejętności mam . Tak obrazowo co do pogody, betonowych stoków i mojego kaleczenia jeszcze tego rzemiosła 😎😂 Dolinę polecam bo tu każdy znajdzie coś dla siebie. Byłem tu drugi raz i drugi raz wyjechałem z bananem 👌 Pozdrawiam serdecznie6 punktów
-
6 punktów
-
Ci skiturowcy piszę że śniegu jest mało, najgorszy sezon w Tatrach Wysokich od dawna. Skopiowane z FB: "Dzisiejsze warunki śniegowe na Tatrzańskiej Łomnicy. Da się wyjść na Sedlo i na Francuską Mulde. Zjazd z Sedla najlepszy pod płotkami. Niżej próbowali coś robić ratrakiem ale im nie wyszło. Schody takie że strach jechać. Na Muldzie duzo przyjemniej i to od samej góry Łomnickiej Wieży. Ale to zjazd dla szutrówek a nie nowych nart. Trochę łatania sluzgu będzie. Górą było do 10/15 świeżego na podkładzie. No i słońce a niżej od Plesa turbo mgła." Chyba wypada napisać, foto Marcin Deja:6 punktów
-
Widać, że w Polsce nieczęsto jeździsz. Chodzi o tych co tylko bez kijków jeżdżą i do tego nie potrafią. Jakbyś trafił na taki tabun goryli mknących bez ładu i składu obok Ciebie szybko byś kask założył. Też często jeżdżę bez kasku, wolę czapkę. Tyle, że to przeważnie w zagranicznych ośrodkach lub na skiturach...5 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
Bo biura dostały zniżki? 90% ludzi to ci, co nie jadą sami w Alpy, bo ich to przeraża: przejazd, geografia, nie znają stoków i takie tam.4 punkty
-
4 punkty
-
Czas na małe podsumowanie wyjazdu. Pierwsza wizyta w Alpach po 16 latach przerwy, poprzednio zaliczony Stubai w lutym 2009 roku. Narciarsko Val di Sole miażdży, szeroki wybór tras, począwszy od oślich łączek, poprzez niebieskie, czerwone i czarne. Ciekawe, że kolorystyka mówiąca o skali trudności stoku porównywalna z tymi w PL. Ze Stubai pamiętam, że ich niebieskie to nasze czerwone, ich czerwone to nasze czarne itp. Dominują trasy położone w lasach, powyżej 2 tys m już brak krzaczorow. Wyciągi nowe lub bardzo nowe, chociaż widziałem też wiekowe dwu osobowe krzesełka. Mimo kolejek max 10 min do wyciągów i temp w ciągu dnia do plus 7 st, , stoki trzymały się dzielnie. Kartofliska i muldy były obecne, ale to na bardziej stromych trasach. Fajne i urozmaicone czarne, zaliczyłem parę zjazdów na Little Grizzly z nachyleniem max 69%. Ze względu na wielkość ośrodka jazda na początek z mapą to obowiązek. Knajpy: cenowo już nawet taniej jak w PL, jakość obsługi, wnętrze, ułatwienia: lipy nie ma. Zaleta VdS jest dobra komunikacja między poszczególnymi ośrodkami, sprawdziłem na trackerze GPS- czas jazdy z dołu Folgaridy gondola i dojazd do Madonny to 45 minut. I to wszytko jazda w mleku. Pogoda: raz trafiliśmy lampę w Madonnie, reszta dni pochmurna. W nocy lekki mroz -2 do -8 st, za dnia na plusie, do plus 8. Kondycja: bardzo ok, po przejechaniu w totalu 101km ostatniego dnia nogi nie mówiły papa, wieczorem byłem już gotowy na potencjale następne 100km nazajutrz. Na Stubai w 02.2009r pierwszego dnia zrobiłem z żoną 80km i tak skatowaliśmy nogi, że do końca było nogi bolo. Wniosek: bieganie, sztanga i dedykowane ćwiczenia narciarskie robią dobrą robotę. Podziekowanie dla @marekbtl oraz @Kolorowy za cenne wskazówki dot ośrodka.3 punkty
-
Dlatego uważam, że pierwsze lekcje bez kijów może są wygodniejsze, ale to błąd instruktora.3 punkty
-
3 punkty
-
ach jak zazdroszczę, 3 dni świeżego opadu a potem lampa https://www.bergfex.it/bormio/wetter/berg/3 punkty
-
3 punkty
-
Dzisiaj z wizytą u sąsiadów w Bahledovej. Temperatura z rana lekko na minusie. Śnieg mocno przetworzony sypki, stoki dosyć szybko rozkopane. Jak na złość Tatry pięknie widoczne przez całą drogę od Nowego Targu tutaj są zakryte chmurami które przewalają się z jednej strony górki. Za to widok na stronę Pienin przyjemny. Trochę wieje ale głównie na wyciągach, na trasach tego nie czuć i wiatr nie przeszkadza. Tłumów i kolejek brak, jazda super.3 punkty
-
3 punkty
-
Dziś praktycznie od otwarcia do zamknięcia na Skrzycznem i w Szczyrkowskim Z rana odrazu pojechałem na COS, żeby pojeździć na FISie. Ale tu problem, bo grzebień z rana zamknięty do 10 przez treningi, a na stronie informacji o tym tradycyjnie nie było. To naprawdę aż takie trudne żeby dać na stronie kalendarz treningów i informować o dostępności ich sztandarowej trasy? No ale dobra, do 10 kilka razy Ondraszek i Kaskada, na obu warunki bardzo dobre, ludzi umiarkowanie. Po otwarciu grzebienia kilka razy FIS do nowej kanapy, który był przygotowany całkiem dobrze (znacznie lepiej niż w poniedziałek). Niestety z czasem wyszły pojedyncze kamienie, ale to dosłownie pojedyncze. A w temacie kamieni… Trasa wzdłuż talerzyka na Dolinach do jazdy średnio się nadaje, część bliżej talerzyka cała w kamieniach, część FISowa jeszcze do zniesienia i ominięcia, jednak sam dojazd do talerzyka praktycznie bez szans na uniknięcie strat w sprzęcie. Przy zajeździe do wyciągu i przed samą bramką na wyciąg całe mnóstwo kamieni. Przejazd na Szczyrkowski z niewielką ilością śniegu, pojedynczymi kamieniami, ale jeszcze przejezdny. Trasa 7 w bardzo dobrym stanie, nawet po południu, 8 i 10 na Pośrednim podobnie. Tradycyjnie problemem na Julianach była jedynie ścianka na połączeniu 8 i 10, która cała była w muldach, jednak do zniesienia. Górna część 10 natomiast dość zmrożona i powodująca problemy dla niektórych, jednak bardzo przyjemna. I do zamknięcia kilka razy Małe Skrzyczne, które jak zwykle trzymało się do końca bardzo dobrze. Na koniec zjazd 3 pod gondolę. Trasa w stanie tragicznym, pełna ludzi i muld. Podsumowując bardzo przyjemny dzień, 60 km zrobione. Cały dzień praktycznie bez kolejek, tworzyły się jedynie na Zbójnicką Kopę. Do reszty praktycznie na bieżąco cały czas.3 punkty
-
Kolejny kapitalny dzień niestety był ostatnim dniem tej krótkiej solo wyprawy do doliny Zillertal. Ponownie wróciłem do Hochzillerrala w drugiej czasu dnia Hochfugen . Na start i rozruch poszła tras 1 do parkingu. Warunki na niej bajkowe takie jak lubię najbardziej . Następnie przeniosłem się na trasę nr 8 z racji połączenie czerwieni od góry i w dolnej części przechodzi w czerń . Spwybralem lewą część tego stoku i tu ćwiczyłem krótki skręt bez napinki-ciśnienia najlepiej jak tylko potrafiłem. Spędziłem tak dobre dwie godziny. Następnie z racji robionego się mlynu przeniosłem się do Fügen. Tam kolejna trasa nr 1 która potrafi dac w kości ale trafiony zatopiony by chcieć powiedzieć bo narciarzy po tej stronie umiarkowanie. Kilka zjazdow 6 z tego co pamiętam i jakaś czerwona wchodzaca w niebieska do gondola dolnej-kapitalne dwie opcje .zjazdowe . Na koniec zjazd do parkingu i tak zakonczyla sie ta wyprawa 👌. Do marca pozostaje hala na nizinie a później kierunek włoski szkoleniowo. A jak życie da to w planie mam kwietniową Francję elegancję . A warunki pogodowe dziś w kratkę . Rano piękne słońce z lekki wiatrem przed południem zrobiło się pochmurnie i już wiało dość mocniej. Popołudniem zaczął padać deszcz a następnie deszcz ze śniegiem . W dolinie na parkingu lekko kropiło +8 . Po stronie niemieckiej na 900mnpm więcej śniegu jak po stronie austriackiej. Austriacy dziś za granicą ustawili blokadę i wszystkich wjeżdżających kontrolowali. Czy tylko alko czy coś innego nie mam bladego pojęcia. Widać że okres ferii się zbliża bo ceny paliw na stacjach w dolinie rosną każdego dnia .3 punkty
-
3 punkty
-
Cze Młody odebrany, przejechane za kółkiem 1450km na luzie. Wyszło szybszy dojazd do Bormio dokładając 200km niż jechać przez tunel przez Livigno. 15h mi to zajęło, samochód wypchany po sufit. Tak wygląda w Grebenzen zima😀. No i się pochwalę, złoił wszystkim dupsko i zaliczył kursy PI celująco, został tylko egzamin regionalny. Na zawody nawet nie chciało mu się przebierać😀. Spodnie od tyczek pokiereszowane. Jeden puchar dał młodszemu koledze z innej grupy wiekowej, bo strasznie płakał bo nie wygrał. Miał 2 - a wystarczy mu tylko jeden. W Bormio delikatnie sypie śnieg, jutro atak szczytowy😀. pozdro2 punkty
-
Mi generalnie chodziło o to że nic tam nie robili za tym mostkiem i dalej jest pod górkę, a że jak się na mostek wkroczy z odpowiednią prędkością to na luzie się wszystko ładnie przejedzie to wiadoma sprawa. Ja w tych warunkach z fotek nie jestem w stanie nabrać odpowiedniej prędkości bo jak jej nabiorę to obawiam się że jeszcze w ten mostek nie trafię .2 punkty
-
Ja polecam to z czystym sumieniem Najwyższa suma ubezpieczenia na sporty ekstremalne, w tym narty, akcje wysokogórskie na całą Europę i nie tylko. Ps . Zniżki we wszystkich schroniskach europejskich - ok 30 procent na zakwaterowanie Korzystam od kilku lat na całą rodzinę- 4 osoby Że zniżkami 180 euro na pełny rok Zamawiam. przez stronę austriacka , podajesz adres do wysyłki w polsce, do 7 dni roboczych dochodzi i dopiero wtedy opłacasz przelewem. W pierwszym roku zamawiania - 20 procent ceny początkowej, przynajmniej ja tak miałem 3 lata temu. Ps.Oczywiscie karta Ekuz też warto mieć2 punkty
-
Wygodna kanapa, widokowa trasa - czego chcieć więcej? Można się bezpiecznie zsuwać, nie da się rozpędzić... niektórzy tylko tam jeżdżą i gondolą zjeżdżają na dół.2 punkty
-
W niektórych z nich: Tauplitz, Hochkar, Dachstein-Krippenstein, Hinterstoder, Planneralm, Obertauern - Polaka prawie nie uświadczysz, bo biura tam nie jeżdżą.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Dzisiaj było na gazeta.pl że rodzina 2+2 wydała w Białce w jeden dzień 1600zł, czyli 400zł za osobę. Nocleg, karnety, jedzenie.2 punkty
-
Pamiętam to zestawienie. Szokujące może dla niektórych i pokazujące że narciarstwo w Polsce (w większości miejsc) jest totalnie nieopłacalne.2 punkty
-
Cieniawa 24.01.2025 Trzeba kuć Cieniawę póki zimna. Bo prognozy nie są łaskawe. Dzisiaj już na plusie od rana, stok bardzo dobrze przygotowany i się trzymał, mimo że śnieg zmiękł to spód dalej twardy. Ludzi niedużo, komfort przestrzenny na stoku. Większa frekwencja popołudniami gdy rodzice przywożą po pracy dzieci na feryjne szusowanie. Fajna lokalna jazda, dzień na plus. Stok po godzinie 132 punkty
-
@marekbtl Polecam Wam w Bormio pizzerie La Rocca na stoku, przy pucharowej trasie Stelvio, poniżej ścianki startowej (ten odcinek i tak nieczynny dla normalnego ruchu narciarskiego). Mega smaczna i dobra cenowo 8-9 euro. Minusem tylko w zeszłym sezonie była głośna muza a w zasadzie łomot. Ale pizza buonissima. Po niej można ruszyć w szus pucharową trasą (ułoży się w brzuchu albo i nie). Na jakiekolwiek ewentualne pytania chętnie odpowiem bo w ostatnich sezonach więcej tam jeździłem niż w Rytrze (takie zimy...)2 punkty
-
2 punkty
-
Gwoli uzupełnienia - zdjęcia dzięki uprzejmości trenera - maja absolutny zakaz korzystania z telefonów, cały czas pozostają w depozycie, do dyspozycji maja 1,5 dziennie od 20.00-21.30. Karty płatnicze tylko plastik albo cash. Stąd brak jakichkolwiek zdjęć. Lewy telefon = powrót do PL we własnym zakresie, lub hotelowanie do końca wyjazdu. Grubo . pozdro2 punkty
-
2 punkty
-
Dziś Picco Bello tak jak wczorajszy dzionek ⛷️ padło na Zillertal 3000 Tux Mayrhofen . Warunki kapitalne,twardo przez cały dzień i jakoś mniej odsypów jak wczoraj . Temp -2 utrzymywała przez cały dzień,słońce do południa później chciało przebić się za chmurek ma kontrast zadawalający we wszystkich częściach ośrodka . Narciarzy/rek umiarkowanie a szkółek z dzieciakami można było policzyć na palcach jednej ręki. Jeszcze jednak to nie ferie 🥳 . Planowałem do południa pojeździć w Ahorn bo tam jeszcze nie byłem ale wjeżdżając do Mayrhofen nie widziałem żeby do góry wjeżdżała jakakolwiek gondola więc cofka i powrót na parking pod Horbergbahn. U góry kilka zjazdów na niebieskiej 14 na rozgrzewkę i później już leciało gdzie narty mnie niosły . Do południa byłem już tak wyjeżdżony,że do obiadu turystyczne bez ciśnienia sobie szusowałem zachwycając się tym pięknem gór . Po obiadku zaliczyłem trasy w Horberg i później zjazd do bazy w pełni szczęśliwy,caly i zdrowy. Kapitalny dzień i oby takich więcej czego życzę sobie i Wam wszystkim . Miałem coś dziś poćwiczyć zadaniówki jednak praktyczna jazda opanowała cały dzień . Jest dużo braków ale postaram się nadrobić na nadchodzącym już niebawem kolejnym wyjeździe szkoleniowym . Cóż tak też trzeba pojeździć. player_export.mov2 punkty
-
2 punkty
-
Miałem ochotę na pół dnia ale starszy pan z kwatery odradził stwierdzając,że będzie wiało więc obrałem inny kierunek .1 punkt
-
1 punkt
-
Bo do Livigno teraz jezdza Ci, co ich na Szczyrk już nie stać. Livigno to świetny przykład, jak zaczyna brakować śniegu...1 punkt
-
Ta plaga od wielu lat ( sądze, że z 10 lat) spotykana w Polsce zwłaszcza w dużych ośrodkach (jak na polskie warunki), nie dotyczy Kasprowego Wierchu. Uważam, że to wynik działań części polskich instruktorów uczących początkujących narciarzy, którzy z nieznanych mi powodów uczą takiej jazdy (kilku takich widziałem). Najgorszy sort narciarzy niestety przez takie działania się poszerza niczym covid, końca tego pokracznego jeżdżenia na razie nie widać. Może wprowadzić zakaz wpuszczania na wyciągi narciarzy bez kijków by coś zmienił?1 punkt
-
1 punkt
-
Kaleczę rzemiosło ale jest cudownie ⛷️póki co narciarzy umiarkowanie a stoki bajka przygotowane player_export.mov1 punkt







