Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marionen

    marionen

    Użytkownik forum


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      4 613


  2. marekbtl

    marekbtl

    Użytkownik forum


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      1 992


  3. Gerald

    Gerald

    Użytkownik forum


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      1 998


  4. pawelb91

    pawelb91

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      4 002


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 25.04.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. Słabo, nie przyjeżdżajcie pozdro
    7 punktów
  2. No to czas zacząć kwietniowo-majowe szusy na koniec tego sezonu! Pierwotny plan był na Hintertux ale został zmieniony na niezawodny Pitztal, znalazłem noclegi w dobrej ofercie a karnet online sporo tańszy od Hinteruxa (7 dni 320e) więc udało się trochę przyciąć koszty. Ze mną na wyjeździe ponownie kumpel. Przejmujemy Pitztal na najbliższe 7 dni! Na dzień może skoczymy na Kaunertal, jeśli niespodziewanie nie zamkną gondoli Weissseejochbahn jak to miało miejsce dwa lata temu... Dzisiaj przyjazd popołudniu do doliny po 16 godzinach podróży (z przerwami), czas czystej jazdy 12h - 1077km. Jak to zawsze w dzień przyjazdowy coś już trochę zobaczone. Nad jeziorem Chiemsee 21 stopni, W Innsbrucku 25 stopni, w Dolinie Pitztal 23 stopni po przyjeździe po 15 godzinie. Tankowania: Alland za Wiedniem na stacji Avanti (benzyna po 1,715e) Thalgau przed Salzburgiem na stacji JET (benzyna po 1,689e) Wenns w dolinie Pitztal na stacji Disk (benzyna po 1,764e) Wschód słońca wśród rzepaku za Nitrą na Słowacji Chiemsee w Bawarii Licznik trasy Dolina Pitztal, widok z noclegu Scheibrand gdzie mieszkamy.
    4 punkty
  3. Kwietniowe warunki na Hintertuxie praktycznie perfekcyjne. Jeden mały minus to zamknięte 1 i 1a, z powodu braku śniegu. Narciarzy mało, bez kolejek do wyciągów. Powyżej Fernerhaus mimo dodatniej temperatury twardo do 14. Gefrorene Wand... Sommerberg, Tuxerjoch i Dwójka przyjemnie miękko. Lärmstange Na Talstation temperatura 20 stopni. Miało dzisiaj wiać ale było prawie bezwietrznie. Lampa jak prawie zawsze na Hintertuxie... Pozdrawiam.
    4 punkty
  4. Hintertux wydaje się obecnie niezłym wyborem. Co prawda w dolinie śniegu już nie ma i w całym Zillertalu działa tylko Hintertux to na górze jest jeszcze 3 metry śniegu. Na najbliższe dni pogoda wydaje się idealna. Ciekawe czy da się jeszcze zjechać na dół jedynką która jest oficjalnie zamknięta. Widok z wioski Hintertux w najważniejszym i słusznym kierunku... Pozdrawiam.
    3 punkty
  5. Wieczorem chodzimy po Vanie. Spotkamy się z przewodnikiem który ma nas zabrać w środę na Suphan Dagi. To jedyna osoba która jest w stanie nas tam poprowadzić. Inny dobry przewodnik który zna teren ma problemy z kolanem i ląduje w szpitalu. Przewodnik którego nam poleca wydaje się być na pierwszy rzut oka dziarskim 30sto kilku latkiem. Kolejny dzień - jest już wtorek 14 kwietnia. Jedziemy na Nemrut Dagi. Wynajmujemy busa z kierowcą którego poleca ten przewodnik. On zabiera się z nami. Oprócz tego bierze dwóch kolegów. Nemrut Dagi to gigantyczna kaldera wulkaniczna, pośrodku której są jeziora. Termalna woda uniemożliwia zamarzanie. Na samym szczycie zaczyna koszmarnie wiać. Uciekamy jak najszybciej. W międzyczasie okazuje się że nasz przewodnik nie idzie zbyt szybko, i na zjeździe jest dosyć słaby. Tego dnia zrobił sobie rozruch, my poszliśmy sami na szczyt z uwagi na dosyć prosty teren.
    2 punkty
  6. Kolejnego dnia postanawiamy zrobić coś w okolicach jedynego ośrodka narciarskiego w okolicach - Abali. Wychodzimy obok nieczynnych wyciągów, i zjeżdżamy doliną obok.
    2 punkty
  7. Ale jedziesz ze złej strony bramki. To jest DNF. Musisz jeszcze popracować nad zdjęciem😄
    1 punkt
  8. Oczywiście, byly koty i śniadania,przepłynęliśmy go z Turkami i rowerami jakimś promem towarowym wzdłuż,jadąc z Sanli Urfy...Do Diyarbakir zboczyłem sam,by zobaczyć zajścia na 1 maja.Spalismy na posterunkach żandarmerii,bo kolega Turek był sądowym patomorfologiem,a byl to czas ostrej walki z PPK.A o drugiej wyprawie znajdziesz na stronie Crotosu,bicycle.pl wyprawa wokół Araratu,Dogubayazit itd...
    1 punkt
  9. Od lat piszę o nierówności w tym zakresie. U nas nie da się nic zrobić, BO EKOLOGIA, Słowacy się nie pitolą i budują aż miło, także w parkach. Nie rozstrzygam, czy słusznie, ale na tej podstawie MY JESTEŚMY FRAJERAMI.
    1 punkt
  10. Ale masz dobrze,łza mi się w oku kręci,bo to mój ulubiony rejon.Dwa razy przejechałem go rowerem,raz w wyprawie "Wokół Araratu",drugi raz z zaprzjaźnionymi Turkami,od Sanli Urfa,przez Diyarbakir,Midyat,Mardin po Erzurum.Tylko koło tego ostatniego był akcent narciarski,ośrodek Palandokan,a że było to 5 maja,już nieczynny...Szacun za ambitny plan...
    1 punkt
  11. Cześć. Marcin życzę powodzenia. Przerabiałem ten temat 2 i 3 lata temu. Poszedłem na łatwiznę i miesiące letnie, wiosenne, jesienne spędziłem w jednym miejscu na Hintertuxie. Jakby Ci się chciało poczytać to relacje były w różnych wątkach m.in. I tym Jakie moje wnioski, no nie bardzo ma to sens, konieczność jeżdżenia nieco na siłę, miesiąc ucieka, pilne sprawy losowe do załatwienia a trzeba jechać. Na pogodę raczej nie da się wyjechać. Dla ułatwienia czasami jeździłem na przełomie miesięcy ogarniając 2 miesiące za jednym wyjazdem. Tylko po co kombinować na siłę, jak można jechać kiedy to zdecydowanie lepiej pasuje. Miesiące letnie na nartach są nieco inne i trzeba sobie z tego zdawać sprawę. Ja akurat lubię nartowanie kiedy czasami chlupie woda w butach i przez strumyki liczne się przebijać... Generalnie wolę jeździć kiedy mi pasuje i nie patrzeć w kalendarz czy kolejny miesiąc zaliczony. Raz latem w ciągu 2 dni (a może nawet jednego) zaliczyłem warunki 4 pory roku, był deszcz, była burza, był śnieg, było słońce, był mocny wiatr. Plusem dodatnim jest z całą pewnością możliwość jeżdżenia przec cały rok prawie na okrągło, wyrzeczeń jest jednak sporo....
    1 punkt
  12. Kolejnego dnia uderzamy do pięknej doliny z ciekawymi formacjami geologicznymi. Wieje wiatr, ale jest trochę słabszy. Wybieramy niezbyt nastromiony stok - ok 20 stopni. Wychodzimy na niewielką górkę, popularną ponoć wśród spacerowiczów latem skąd rozciera się ponoć piękny widok na Wan. My nic nie widzimy, jest mgła. Robimy 450 m przewyższenia. Brniemy 1/3 trasy w błocie. Nietypowa glina lepi się niemiłosiernie do butów.
    1 punkt
  13. Kolejnego dnia, pogoda jest jeszcze gorsza. Jest niby słonecznie ale poprzedniego wieczora spada pół metra śniegu. Do południa wyjechał chyba prawie każdy stok. Na nasze oko jest lawinowa 4ka. Z głównej drogi w kierunku Hakkari zawracają nas żandarmi, nie wypuszczają nas nigdzie. Robimy objazdówkę autem.
    1 punkt
  14. Kolejne dwa dni bijemy się z myślami co robić. Dwójka idzie po pozwolenia do urzędu w Wan. Zajmuje im to 5 godzin. W międzyczasie zostaję z kolegą. Idziemy na sławetne "śniadanie z Wan" a potem idę do barbera ostrzyc się i ogolić. Kiedy po południu wszyscy się spotykamy i wynajmujemy auto, próbujemy gdzieś pojechać. Okazuje się że pogoda za miastem jest fatalna. Jest silny porywisty wiatr. Wyjście z auta jest nieprzyjemne, ponadto na otwartych przestrzeniach trzeba uważać żeby nie wyrwało drzwi. Pod wieczór odwiedzamy hodowlę kotów rasy "kot z Wan". Jest to nietypowa rasa - koty te uwielbiają pływać, mają przystosowaną sierść do szybkiego wysychania oraz namiastkę błony pomiędzy palcami. W większości mają też heterochromię.
    1 punkt
  15. Zależy jakie warunki lubisz ale myślę że można. Zdjęcie z dziś
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...