Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 17.08.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
2 punkty
-
Wiosną 2026 roku wybuchł skandal wokół budowy nowej trasy zjazdowej Luková – Otupné. Podczas wycinki lasu inwestor natrafił na nieznane wcześniej polodowcowe jeziorko i siedliska chronionych płazów. Zarząd parku nakazał wstrzymanie prac i zmianę przebiegu trasy, co pokazuje, że bezkarność inwestorów powoli się kończy.1 punkt
-
1 punkt
-
..co też czynię z upodobaniem.. Nikomu nie wyrzucam że potrafi liczyć i nie dziwię sie że taka trasa powstała - pozwoli to utrzymać ceny karnetów na wiosnę bo do tej pory gdy zamykali dół zostawała z niebieskich tylko Brlska a to trochę mało. Więc gdy tylko "padały" Lucki padała też cena karnetów żeby ktokolwiek zechciał przyjechać. Natomiast patrze ze swojego punktu widzenia - no bo dlaczego nie ?.... może jakiś uczciwy parking bez błota najpierw?1 punkt
-
1 punkt
-
Dwa lata temu lekarze dali mi zielone światło na wyjazd na lodowce po 15 sierpnia. Też czekałem, byłem nawet w Austrii po 20 września i nic mimo że spadło rekordowo dużo śniegu. Nie zdążyli przygotować tras. Udało się dopiero miesiąc późni IMG_0993.mov ej1 punkt
-
Tutaj drobna uwaga: gondola ma zaczynać się sporo niżej (nad nowym hotelem "Damian"), więc tego marszu z nartami na ramieniu będzie znacznie mniej. Aczkolwiek oczywiście, że wolę kanapy (mówię jako narciarz, bo pytanie JC dotyczyło tego, jak byśmy postąpili w roli właścicieli - tu się nie wypowiem, bo nie wiem - podobno szersze kanapy przy silnych wiatrach mają mniejszy sens). Gondoli jest już na Chopoku cała masa - krzesła obsługują właściwie tylko rejon Zahradek, bo inne są dość przestarzałe i dublowane przez gondole. No ale cóż, czym innym względy ekonomiczne, a czym innym moja/nasza wygoda. Ogólnie jednak, ta nowa trasa wraz z gondolą to wielki plus - ze względu na swoją długość, na tych 2 km rozproszy się naprawdę spora ilość narciarzy (+ siedzący w tym czasie na długiej trasie gondoli).1 punkt
-
W tamtym sezonie miałem karnet sezonowy na Snowworld i chyba była opcja miesięczna za 140 czy 150€ już nie pamiętam i to by ci się opłaciło bo 4 godziny na jedną halę kosztuje 50€ dzienny coś ciut droższy jest ale niewiele a na miesięcznym korzystasz ze wszystkich jakie tylko mają dlatego taka opcja jeżeli chcesz zwiedzić przy okazji Benelux jest zajebista a przy okazji możesz codziennie odwiedzić inną halę . W Antwerpii masz też halę ale dużo dzieciaków bo są wakacje więc sporo campów na śniegu w hali jest dla nich organizowane . Jeżeli krótki wyjazd to zdecydowanie Landgraaf najlepsza hala dodatkowo jest hotel na miejscu ,schody do cardio 😉i park linowy na miejscu wykupując jakiś pakiet pewnie też to się opłaci choć nigdy nie korzystałem z racji bliskości zamieszkania . Masz z Wawy tanie loty do Eindhoven chyba że pociąg Wawa-Amsterdam o którym już w poprzednim poście napisałam . Osobiście jeżeli jesteś mobilny i trasa cię nie przeraża to 11 godzin i jesteś w beneluxie aczkolwiek pamiętaj że w miastach szczególnie NL parkingi są w cenie nawet te przy halach kosztują coś koło 9€ co jest tanio bo np te plażowe od 15€ za dzień .1 punkt
-
Wprawdzie dawno w Jasnej nie byłem ale to krzesełko niech zostanie a jak już koniecznie chcą wydać kasę na gondolki to niech zbudują Brhliska - Derese co by można było żlebami pojeździć1 punkt
-
Dla mnie pierwsza kategoria to Biela Púť - Priehyba, Grand – Brhliská i Lucky, na Otupne nikt z nartami na ramieniu nie będzie wchodził, tym bardziej z dziećmi więc zupełnie tego nie kupuję. Nie widzę też korzyści dla ruchu letniego, bo piesi i rowerzyści będą używać gondoli na Prehybe i dalej na szczyt Chopoka. Wyprzęgana kanapa była by w mojej opini lepsza, gondola to zdejmowanie nart i większe kolejki przy wsiadaniu.1 punkt
-
To chyba pierwszy taki przypadek w historii, żeby latem nie dało się pojeździć na nartach w Europie w naturalnych warunkach. Mam zarezerwowany ostatni weekend sierpnia na wyjazd narciarski. Będę czekał, czy jednak przyjdzie jakieś ochłodzenie i jakiś lodowiec się otworzy, czy też odwiedzę jakąś zachodnią halę narciarską. Transport mam zapewniony, a nocleg zawsze się jakiś znajdzie. Szkoda, że rok wcześniej nie wpadłem na taki plan 😒1 punkt
-
https://przelom.pl/pl/545_historia/77510_narciarskie-zimy-na-chrzanowskiej-skale.html1 punkt
-
1 punkt
-
Czym nest pech? 1 dzień, jeden nieszczęsny brakujący dzień 😞 Zamknięcie lodowca pod Matterhornem było jak grom z jasnego nieba. Od 1.08, idealnie żeby się nie udało "zaliczyć sierpnia" na tym wyjeździe. Powstała jednak we mnie nadzieja - Saas-Fee. W piątkowy wieczór pokazywało, że działają dwa górne wyciągi. Decyzja? Pobudka przed 6 i trzeba się przetransportować. Pobudka 5:50, sprawdzenie strony www i tu zonk. Wyciągi jednak zamknięte. Bilet jednak już kupiony, więc pojechałem, bo może to jednak błąd na stronie? Niestety to nie błąd. Jedna z pracownic powiedziała mi, że zamknęli z powodu piątkowego deszczu i braku zmrożenia tras w nocy. Może nawet otworzą kolejnego dnia... I dziś 2.08 otworzyli. Z tym, że nocując w Zermatt i mając samolot o 16 z Bazylei niemożliwe było pojechać tam z rana. Sprytny plan połączenia dwóch miesięcy upadł. Teraz pozostaje mi do wyboru - pod koniec miesiąca tu wrócić (ciekawe czy będzie coś otwarte) lub skoczyć do Druskiennik na halę narciarską, choć postanowienie miało dotyczyć naturalnych warunków. Echhh 😞 A tak było wczoraj:1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
O 15:00 rozpocząłem kolejną kolejową podróż na narty. Tym razem przez Berlin do Bazylei. Na narty dotrę pewnie w środę, ale jest to okazja na kolejne podziwianie państw zza okna pociągu. I jednocześnie na przygody, których brakować nie będzie. Początkowo miała wystarczyć tylko jedna przesiadka w Berlinie, ostatecznie będą aż 3, bo Niemcy nie potrafią w kolej 😉1 punkt







