Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

koliber

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    1 756
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    30

Zawartość dodana przez koliber

  1. koliber

    Polska - nowe inwestycje

    Niestety nie jest to błąd. Oba krzesła mają iść w śladzie dawnych wyciągów talerzykowych, mających po ok. 450m długości i 90m przewyższenia - na poniższej mapce narysowałem je liniami fioletowymi, a czarną - gondolę. Przy czym dopiero po zrealizowaniu kolejnego etapu (II odcinka gondoli, biegnącego na szczyt Świeradowca) i ew. połączeniu z gondolą Ski&Sun, ośrodek będzie miał większy sens.
  2. koliber

    Polska - nowe inwestycje

    Kolejny kroczek w stronę reaktywacji "Świeradowca": Świeradowiec z pozwoleniem na budowę. Burmistrz: To efekt wielomiesięcznych negocjacji - Lwówecki.info Oprócz tego, ma też powstać duża ilość ścieżek rowerowych (80km długości) - o tym można przeczytać w innych artykułach.
  3. W ostatnim wywiadzie z dyrektorem ośrodka Jasna, p. Jiri Trumpes potwierdził tylko to, co wiadomo, czyli że priorytetem jest 15-osobowa gondola Otupne-Lukova, ale najpierw czekają na zgodę na wycinkę 2,9-kilometrowej trasy nr 15 (objazd czarnej "3-ki", która również ma być ratrakowana i naśnieżana). II odcinek kanapy z Luczek to ew. dalsze plany, bo ta kanapa nie będzie szła w śladzie dawnego talerzyka, więc wymaga specjalnego pozwolenia (podobnie jest chyba i u nas). Natomiast zmodyfikowany został plan połączenia talerzykami południowej strony Chopoka - miał być króciutki talerzyk z Kosodreviny w kierunku trasy nr 33, by umożliwić przejazd na nią w razie silnego wiatru - zamiast tego jest nowa koncepcja, by przenieść 6-osobową kanapę Zahradky-Rowna Hola na południe (w Zahradkach zbyt często unieruchamia ją wiatr, dlatego miałaby ją zastąpić gondola na niższych podporach). Natomiast na południu ta kanapa miałaby zastąpić starą 4-kę i sięgałaby ok. 150-200m wyżej (do wysokości ok. 1670m n.p.m.), by umożliwić przejazd na trasę 33. Rozhovor s Jiřím Trumpešom | LANOVKY.sk - všetko o lanovkách
  4. I pewnie też mniejsze problemy przy wsiadaniu - skoro przepustowość jest podobna jak przy "czwórkach", to znaczy, że jest 2-krotnie więcej czasu na wejście na peron. Dla nas może to śmiesznie brzmi, ale widzieliśmy nieraz, że stanowi to problem dla pewnej części narciarzy, co zmusza do redukcji prędkości - tu może nie być tego problemu.
  5. A ktokolwiek w ogóle z niego korzystał? On umożliwiał tylko dostęp do króciutkiego fragmentu trasy. Inwestycja bardzo mnie cieszy (Strbske Pleso jest w moim top4 w regionie Pl-Cz-Sk) - jedynie trochę martwi mnie, że nie wspominają o trasie "Esicko", a jedynie o dwóch w dolnej części. I choć "Esicko" na mapce wciąż jest, to zimą w wykazie otwartych tras też jej nie było, a przy zwiększonej przepustowości tym bardziej by się przydała (podobny przypadek jak na Skrzycznem: kanap przybywa, tras ubywa).
  6. koliber

    Polska - nowe inwestycje

    Jeśli ta trasa "Euro" ma być wydłużona w górę (a nie w dół), a tak chyba miało być (z przeznaczeniem m.in. dla sportowców), to tam właśnie jest bardziej stromo - i nie będzie się to wiele różniło od sąsiedniej trasy "Z Kopy", czynnej przez zero dni w sezonie.
  7. koliber

    Polska - nowe inwestycje

    To oczywiście cieszy, choć trudno mi zrozumieć po co im kolejna trasa, skoro nie potrafili nawet na 1 dzień w sezonie uruchomić "sąsiedniej" nartostrady z Kopy, biegnącej niemal tuż obok (po drugiej stronie kolei), po tym jak chwalili się nowym naśnieżaniem na niej? Bo rozumiem, że tą też zamierzają wydłużyć w górę (a nie w dół), więc jaka to będzie różnica?
  8. Jasna-Chopok: wiadomo już który wariant trasy Lukova-Otupne wybrano, ale wciąż trwają przepychanki i problemy przyrodniczo-administracyjne. Ostatnia decyzja zarządu Parku Narodowego sprzed kilku dni jest niekorzystna, ale podobno sąd w Żylinie ma to ostatecznie rozstrzygnąć. Zjazdovka Luková - Otupné
  9. koliber

    Zakład o nowe koleje w Polsce

    Gdzieś czytałem, że ten problem rozwiązano właśnie poprzez zmianę kolei z początkowo planowanej linowej na szynową (być może właśnie z tego powodu, o którym piszesz - może będzie to tor lekko zakręcający, by właśnie ominąć takie grunty).
  10. koliber

    Polska - nowe inwestycje

    "W dniu dzisiejszym (27.03.2025 r.) Pani Edyta Wilczacka Burmistrz Miasta Świeradów-Zdrój wzięła udział w kolejnym spotkaniu z jednym z właścicieli działek znajdujących się na trasie przebiegu tras Projektu pn. „ŚWIERADOWIEC”. Rozmowy, zarówno ta jak i poprzednie, idą w bardzo dobrym kierunku, właściciele działek są otwarci na dalszą współprace, a Gmina lada moment otrzyma pozwolenie na budowę. W spotkaniu wziął udział także Radca Prawny Urzędu Pan Michał Szwarc, a samo spotkanie umówione już było przeszło 2 tygodnie temu, o czym na ostatniej sesji Rady Miasta poinformowała Pani Burmistrz." źródło: Facebook
  11. koliber

    Zakład o nowe koleje w Polsce

    Niedawno śledziłem temat i stanęło na tym, że RDOŚ w Krakowie zobowiązał się w jednym piśmie, że do 30 listopada 2024 podejmie decyzję (o ile pamiętam odnośnie tego, czy potrzebne jest sporządzanie raportu oddz. na środowisko) - później śledziłem wszystkie dokumenty na ich stronie i nie pojawiło się nic ani do końca listopada, ani grudnia, ani nawet chyba stycznia. Później już przestałem - zresztą wątpię, że do dziś cokolwiek postanowili.
  12. W tym roku naturalnego śniegu jest wszędzie mało. Nie ruszyła chyba nawet na jeden dzień Kopa w Karpaczu (mimo nowego naśnieżania), ani Szrenica od samej góry. Podobnie jak trasa "32" na południu Chopoka (śnieg naturalny) - widzę nawet na jednym ze zdjęć, że śniegu na niej praktyczne nie ma, a w poprzednich latach nierzadko w marcu bywała pokrywa ok. 250cm (pomiar przy stacji "Kosodrevina").
  13. Lola czynna cała? Włącznie ze "Świątecznym Kamieniem"? Bo sam orczyk nieczynny wg oficjalnej strony.
  14. Grudzień 2026, czyli sezon 2026/27. Zgodnie zresztą z harmonogramem na stronie: Lanové dráhy v České republice Pec pod Snezkou i Ramzova też w kółko przekładane z sezonu na sezon. Paprsek i (na szczęście) Dolni Morava wypadły już w ogóle z bliższych planów.
  15. Około 170m, bo ekolodzy zabronili wjeżdżać w pasmo kosówki i wysiada się spory kawałek przed końcem wyciągu.
  16. II-odcinkowa gondola (której budowa została po raz kolejny przesunięta o rok, podobnie jak wszystkie inne znaczące inwestycje w Czechach) jest wg mnie całkowicie niepotrzebna. Dolni Morava jest jednym z niewielu miejsc, gdzie przepustowość wyciągów nie generuje tłoku na trasach, a górny talerzyk to już coś pięknego: 600 os/h na bardzo szeroką, piękną widokowo i nasłonecznioną trasę (co zresztą jest dla mnie głównym powodem, dla którego sam ośrodek jest u mnie numerem 1 w całych Czechach - tuż przed Rokytnicami). Gondola na I odcinku miałaby zastąpić wolną kanapę "U Slona" (i to jeszcze byłoby zrozumiałe - przepustowość podobna), ale już II odcinek spowoduje ogromny tłok na dość wąskiej trasie niebieskiej, bo chyba mało kto wierzy, że narciarze będą wysiadać w połowie, by zjechać kawałkiem "ścianki", w czasach gdy trudniejsze trasy są coraz mniej oblegane. Także kibicuję z całego serca protestującym:)
  17. Proste wytłumaczenie: przepustowość talerzyka - 900 os/h (kanapy 2400 os/h), a w praktyce nawet ok. 500 os/h, więc i dużo mniej narciarzy na trasie. Niestety już niedługo - takich stoków będzie ogólnie coraz mniej.
  18. Z tym 5m/s to lekka przesada, ale jest niewiele mniej. Niektóre pomy są poprowadzone równolegle do wyprzęganych krzeseł i jeżdżą jednak ciut wolniej.
  19. Dziś narciarsko dzień fantastyczny, ale śniegowo ciut gorzej. Przetarcia nie tylko nie zostały zasypane, ale się powiększyły. Już od rana było je widać z dołu na końcówce czerwonej 5-ki. Również końcowy odcinek wspólny pod kanapą ma miejsca wytopione i duże dziury (nieoznaczone!), częściowo też końcówka tras przy załamanym wyciągu (nachylenie całkiem na południe). Warianty 5a do talerzyków lepsze, ale zwykle jak już zamykają trasę czerwoną, to niestety całą. I tak pewnie będzie już za ok. kilka dni.
  20. Dziś po raz drugi Rokytnice. Pogoda wymarzona (jak pewnie w całych Sudetach). Aż się zastanawiam czy nie jechać też jutro, o ile uda mi się zebrać wcześniej, bo połączenie weekendu i pełnego słońca oznacza niestety duże kolejki i dość szybko miękki śnieg. Mimo, że dotarłem na parking o 10-tej, to na Łysej Górze byłem sporo po 11-tej, bo najpierw kilkaset metrów marszu (P1, P2 i P3 były już zapełnione), potem kolejka do ślamazarnej kanapy "dojazdowej" (a i tak jeździła pełna przez cały dzień), potem ok. 20 minut stania do głównej kanapy (choć wyglądało jeszcze gorzej - "buła" szeroka jak tak do kanap w szczyrkowskim Solisku). Na szczęście jakoś to się posuwało. Przy dolnej stacji pracowała "demonstracyjna" lanca Snow Factory, mogąca produkować śnieg w temp. do + 15 stopni. Dziś na dole było niewiele mniej: +8, a na górze +3. Lanca usypała całkiem niezłe górki (widziałem je też w końcówce trasy czerwonej), choć pracowała pewnie już od dłuższego czasu. Zawsze można będzie te górki rozprowadzić przynajmniej po tym dolnym odcinku. Tłok na trasach też znaczne większy niż poprzednio: niebieska zdegradowana już od mojego pierwszego przejazdu (po godz. 11), czerwona 5-tka odrobinę mniej. Przetarcia lekkie są, ale śniegu ogólnie bardzo dużo, więc "ratrakowi" je jakoś przykryją. Ważna uwaga: z parkingu należy wyjechać do 30-tu minut od momentu, gdy kasjerka przemianuje kwitek na bezpłatny - nartostrada do najniższych parkingów zaczyna się na lewo od tego parkingu pod wyciągiem. Snow Factory:
  21. Dokładnie tak było, pamiętam tą dyskusję. Trasy po tych "pracach" wyglądają niemal tak samo jak 30 lat temu, gdy jako dziecko chodziłem tymi nartostradami latem. A to, że w Czechach (i zdaje się Słowacji) ośrodki narciarskie są wyłączone z Parków Narodowych, to chyba nie pytanie do KPN, tylko kwestia przepisów prawnych. Czy się mylę?
  22. No to po kolei: Karnet 4h kupiony online - ok. 130 zł, czyli całkiem ok. W tym kaucja 50 koron za kartę imienną i bezpłatny parking P2/P3/P4 - trzeba po skończonej jeździe przyjść do kasy z kwitkiem parkingowym. Do przejścia ok. 300-400m, powrót nową nartostradą aż po ostatni parking P4. Rokytnice są jednym z moich 4 ulubionych ośrodków w całym regionie polsko-czesko-słowackim (obok Dolnej Moravy, Strbskego Plesa i Kasprowego), ale najmniej pewne śniegowo (a przynajmniej trasa czerwona, działająca zwykle przez ok. 2 tygodnie w sezonie), przez co "zmuszony" zostałem do wyjazdu teraz, bo zwykle preferuję marcowe słońce, ale ostatnio zimy trwają krótko. Trasa czerwona faktycznie nie wygląda na naśnieżaną: armatek brak, jedynie pod sam koniec ze 3-4 lance, ale akurat pod nimi były już przetarcia i drobne kamyki (i jeszcze na jednym fragmencie w górnej połowie), więc chyba nie są używane. Teoretycznie nie powinni jej jeszcze zamknąć, ale kto tam wie. Wsiadanie na obie kanapy właściwie bez oczekiwania. Na trasach bez nadmiernego tłoku (to zaleta Rokytnic, o ile czynna jest trasa czerwona). W dolnej części sporo wariantów, wszystkie ratrakowane. Nieczynna jedynie czarna (nie ma czego żałować, bo różni się od innych głównie tym, że jest wąska). Same trasy - dla mnie rewelacja. Choć jak mówiłem, lubię je szczególnie w marcu, gdy można swobodnie "wypuścić się" większą prędkością te 3km i 590m przewyższenia (teraz śnieg zbyt "szybki" i jednak niektóre drobne przełamania terenu slabo widoczne przy pochmurnej pogodzie). Parę zdjęć (dość słabej jakości): główna 1-ka, teoretyczne "niebieska": Widok na końcówkę czerwonych wariantów 5a: ...i odwrotnie, czyli z czerwonej 5-ki na dość strome warianty niebiesko-czerwone po drugiej stronie: Czerwona 5-ka, a na prawo "nowy" wjazd na trasę czarną (na razie nieczynną, choć niektórzy jeździli, podobnie jak szeroką przecinką pod kanapą, bo nie działał talerzyk): Środkowe wypłaszczenie na czerwonej: A to hit sezonu: nowa "trasa" nr 6, reklamowana jako czynna (świecąca na zielono przy tablicach z mapkami), czyli wąska na 1,5m ścieżka w lesie, z ogromnymi nierównościami i kilkoma strumykami nie do ominięcia. A konkretnie to odcinek powrotny w stronę głównego stoku. Na pocieszenie, wjazd na trasę jest póki co oznaczony jedynie drogowskazem do restauracji (bez numeru trasy). Znacznie lepiej do powrotu nadawałby sie żółty odcinek pieszy (wyglądał jak przejechana ratrakiem szeroka dróżka). Trochę lepiej wygląda jej pierwsza część, ale za to... na samej polance zaskoczenie: pomimo znacznego odseparowania od głównego stoku, czynny talerzyk, restauracja, a stok o dziwno naśnieżany. Jest sporo miejsca na drugi, znaczne dłuższy orczyk (ten obecny jest po prawej): Nowa strona nhr.cz informuje o planach na sezon 2026/27: nowa kanapa na Lysą Horę (czyli wymiana tej głównej), zbiornik do naśnieżania (latem kąpielisko), a do roku 2030 największy czeski ośrodek, zaczynający się już w Harrachovie.
  23. Dziś Rokytnice. Naturalnego śniegu sporo, nawet w miasteczku. Zachmurzenie, ale widoczność niezła. Dłuższa relacja po powrocie.
  24. Odnośnie nieścisłości w mediach, to na stronie pewnej pracowni (ale w mediach chyba też) można było m.in. przeczytać, że w skład tych 7 dolin miałby wejść również oddalony o jakieś 20 dolin planowany ośrodek "Jarmuta" w Szczawnicy: https://pracownia.org.pl/pracownia-aktualnosci/667-osrodek-narciarski-szczawnica-odwolanie
  25. W Rokytnicach dziś ruszyła zarówno czerwona 5-tka, jak i nowa (od tego sezonu) objazdowa nartostrada nr 6, o której wspomniałem w wątku inwestycyjnym: Czechy - nowe inwestycje - strona 6 - Słowacja, Czechy - skionline.pl - forum narciarskie Ciekawe, że wg strony holidayinfo cztery ostatnie trasy nie mają naśnieżania, a na mapkach są od dawna oznaczone "śnieżynką".
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...