Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

koliber

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    1 756
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    30

Zawartość dodana przez koliber

  1. Z tym się muszę zgodzić. No i stok Tabaszewski jest trochę dłuższy.
  2. Oczywiście - jak zauważyłeś, każdy ma swoje, subiektywne kryteria. I właśnie ich dotyczyło moje stwierdzenie o Loser-Altausee. Tras prowadzących przecinkami w lesie, a do tego jeszcze przy gondolach, jest w Austrii od groma. W samym Schladming z kilkadziesiąt. Tyle, że jest to dokładnie przeciwieństwo tego, czego szukam (bezleśnych hal, widoków, przepustowości dostosowanej do liczby tras, braku konieczności zdejmowania nart co chwilę). Także taki zjazd przy gondoli traktowałbym co najwyżej jako "zło konieczne" pod koniec dnia
  3. Nic dziwnego, że temat często się przewija, bo któż nie chciałby wyskoczyć na 2-3 słoneczne dni, nie musząc jechać 900-1000km do Tyrolu, by "zażyć" alpejskich widoków? I mnie często takie myśli chodzą po głowie. Tym bardziej, że nie mam wielkich wymagań - nie potrzebuję 200km tras. Wystarczą mi nawet dwie-trzy porządne trasy, poprowadzone najlepiej przy 4-os. wyprzęganej kanapie (by nie miała zbyt wielkiej przepustowości), o przewyższeniu ok. 400m, w bezleśnej, alpejskiej scenerii i jednocześnie dość urozmaiconym ("pofałdowanym") terenie. A mimo to, niezwykle trudno jest znaleźć takie miejsce - nawet w całym Salzburgerlandzie. Z tych bliższych: - Loser i Tauplitz to ośrodki "duże" tylko na mapie. Loser-Altausee w tej wysokogórskiej części to jedynie króciutka kanapa (230m przewyższenia), przy której trasa czarna działa mniej więcej tak samo "często" jak FIS na Szrenicy, czyli raz na wiele lat - pomimo, że wykonano na niej ostatnio roboty terenowe, co wydawałoby się, służyć miało jej udostępnieniu (przebiega po skalistym terenie), a jednak nic to nie dało. Tauplitz z kolei przy dłuższej kanapie, z tych wyżej położonych (która też nie ma imponujących parametrów - niecałe 300m przewyższenia) zapewnia tylko jedną trasę, z krótkim wariantem na górze. Również przy gondoli mamy właściwie tylko jedną trasę (i jedną "objazdówkę"), co oznacza trasy zatłoczone. Riesneralm, Hochkar, Stuhleck, Semmering, Hochwurzen, Hinterstoder - odrzucam je wszystkie z prostego powodu: "widokowo" oferują niewiele ponad to, co np. Strbske Pleso, a tym bardziej Kasprowy. Trasy położone poniżej granicy lasów, w "krzaczastym" terenie, więc to żadne "Alpy". Do tego na Hochkarze krótkie trasy i wolne krzesła. Obertauern - jak już kiedyś wspomniałem, bardzo kusi - i tam się pewnie kiedyś wybiorę, łącząc taki wyjazd np. z Zauchensee. Obertauern to jedyny (poza Ischgl) ośrodek, który ma prawo reklamować się hasłem: "100km tras bez zdejmowania nart", bo w przeciwieństwie do wszystkich innych "molochów", nie posiada 10-ciu gondoli, do których trzeba co chwilę zdejmować narty (bo jaka to różnica, czy zdejmujemy narty do gondoli, czy do skibusa?), także konieczne do odwiedzenia. Podobnie Turracher Hohe, czy Planneralm, które też wydają się ciekawe. Natomiast wśród tych bliższych, nie wspomniano o kilku: - mniej znanym, maleńkim Mitterbach (choć o imponującym przewyższeniu: 822m) - bardzo blisko Polski - dużym, choć względnie nisko położonym regionie Dachstein-West - Krippenstein, właściwie z jedną, choć bardzo długą trasą (obsługiwaną przez gondolę) - Lachal - ten chyba najbardziej trafia w mój gust, gdyby jeszcze tylko wymienili najwyższy orczyk na kanapę... - Kreischberg - widokowo może nie tak spektakularny, ale duża ilość tras, a od przyszłego sezonu nowa kanapa, obsługująca aż 7 wariantów zjazdu z najwyzszego punktu ośrodka.
  4. Ten drugi to mój ulubiony, choć chyba jestem w mniejszości, bo dla odmiany kompletnie "nie leżą" mi np. Janske Lazne (tak popularne wśród forumowiczów), gdzie połowa tras to proste jak strzała, wąskie przecinki po dawnych wyciągach (albo wręcz slalom między słupami kolejki). Niestety nie oznacza to, że w Rokytnciy będzie pusto - to najbliższy karkonoski ośrodek dla narciarzy z czeskiej Pragi, więc nastaw się na kolejki do głównej kanapy.
  5. Dyskusja bezcelowa, bo TMR już wielokrotnie podkreślał, że nie jest zainteresowany małymi ośrodkami (zwłaszcza "problematycznymi"), a takim jest Pilsko z dwiema niezłymi trasami (nr 1 i 5 w górnej połowie) oraz ścieżkami w lesie, zwanymi dla zmyłki trasami (nowy właściciel jest przynajmniej na tyle uczciwy, że sukcesywnie wymazywał je z mapki).
  6. Wielokrotnie dyskutowano tu nad tym, który ośrodek narciarski w Polsce jest największy/najlepszy i padały często głosy, że w Szczyrku i tak połowa tras nie działa, więc najlepsza jest Czarna Góra / Jaworzyna Krynicka - no to sprawdźmy: Czarna Góra - 6km czynnych tras Jaworzyna Krynicka - 7km czynnych tras Szczyrk (COS+SMR) - 22km czynnych tras
  7. To już ostatni sezon, w którym można w tak "pustych" i "komfortowych" warunkach pojeździć w Szpindlerowym Młynie. Już za rok, właśnie w tym miejscu powstanie górna stacja nowej kanapy, która "wyrzuci" na stok dodatkowe 2000 os/h, a już żadnej nowej trasy (o ile mi wiadomo) nie przybędzie. Warto dodać, że obraz z kamery pochodzi z godziny 12:50, gdy już krzesła na Hromovkę jeżdżą niemal puste - rano wysiada w tym miejscu jeszcze więcej ludzi, docierających z głównego parkingu i chcących się dostać do głównej kanapy na Sv. Petra.
  8. No i ile jest km tras w jednej alpejskiej dolinie (np. Paznauntal, Oetztal, Zillertal), a ile w całych polskich Tatrach? To jest relacja rzędu 300-600km do 1,5km czynnej trasy na Gąsienicowej.
  9. Kiedy właśnie tam jest tłok "walczących o przetrwanie" na ściance, bo raczej nie jest tak, ze jeżdżą tam wyłącznie poszukiwacze trudnych tras - gdyby tak było, to różne Stożki, Poniwce i Golgoty miałyby ogromne powodzenie. A czarny "objazd" czynny jest zwykle tylko wtedy, gdy czynna jest druga kanapa, która też wtedy wwozi na górę drugie tyle ludzi.
  10. Podają ogólne parametry trasy - to niekoniecznie celowe robienie w balona. Zresztą to też tylko moje domysły, zobaczymy.
  11. Zakładam bardziej pesymistyczną wersję (i tak rozumiem powyższy komunikat),że obie trasy czynne będą tylko na odcinku przy Karkonosz-Express, a II sekcja starego krzesełka ewentualnie dla turystów pieszych.
  12. 30-go ma ruszyć w końcu Lollobrygida na Szrenicy (na FB udostępniono filmik, nagrany ze skutera jadącego po trasie - nie wygląda to źle ze śniegiem). Przy okazji - po drugiej stronie granicy ruszają też dwie inne trasy, które czynne bywają równie rzadko: czerwona w Rokytnicach i czarna w Herlikovicach (po drodze do Szpindla) - ta ostatnia już działa.
  13. koliber

    Szczyrk - COS Skrzyczne

    Zresztą w artykułach prasowych też pojawia się to zdjęcie. Może jakieś plany, o których nie wiemy...
  14. koliber

    Szczyrk - COS Skrzyczne

    Mam takie pytanie: co to są za szerokie przecinki poniżej Jaworzyny? Takie zdjęcie pojawiło się na Facebook'u (reklama Mercure Szczyrk Resort). Wiem, że w dobie AI można dowolne zdjęcie spreparować, ale to na takie nie wygląda.
  15. Również się z tym zgodzę - przynajmniej jeśli chodzi o to pierwsze. Rohaczom brakuje jakiegoś łatwiejszego objazdu dolnej części.
  16. koliber

    Polska - nowe inwestycje

    Jakiś czas temu pisałem, że Krynica "przeinwestowała", budując kanapę "Harnaś" o przepustowości 2800 os/h na jedną trasę i że szczególnie niebezpieczne będzie w okolicach stacji przesiadkowej, gdzie jest fragment wspólny dla obu kanap (łącznie 5200 os/h) i chcący się przesiąść, muszą przecinać trasę w poprzek. No i mam efekt - nowa kanapa, mimo ferii, pięknej pogody i kolejki oczekujących, jeździ znaczne spowolniona - kanapy docierają na górną stację co 13s, co daje niecałe 1700 os/h (zamiast teoretycznych 2800 os/h). Czyli ta sama sytuacja co w Szczyrku, na Czarnej Górze i wielu innych. Oczywiście decyzję popieram, bo ważniejszy jest komfort zjeżdżania - podaję jako ciekawostkę.
  17. Ja byłem w II połowie marca 2020 i nieczynnym FISem dało się zjechać, ale nawet przy dość sporej ilości śniegu (oficjalnie działała Lollobrygida) sama kopuła Szrenicy (czyli początek FIS-u) była niemal całkowicie pozbawiona śniegu i trzeba było się przeciskać między krzakami kosodrzewiny pod samym krzesłem, a nie wyznaczoną trasą. Dalej było nieźle tak do połowy trasy (również na samej ściance), a im bliżej stacji pośredniej, tym znów więcej wystającej trawy. Aczkolwiek o dziwo, nie były dużych muld i mimo braku ratrakowania, jeździło się dość przyjemnie. Z kolei trasę z Kopy obserwowałem wyłącznie na kamerkach w ostatnich latach i wyglądało, jakby tego naśnieżania w ogóle nie uruchamiali. Tam trasa przebiega bardziej wklęsłym terenem niż wypukłym (w przeciwieństwie do Szrenicy), a i tak nawet przy dobrych warunkach, widać było z dołu duże plany wytopionego śniegu. Mimo, iż podobno w Karkonoszach na wysokości 1300m panuje taki klimat jak w Alpach na 2000m, do tego jeszcze północy stok
  18. Trzeba jednak oddać, że TMR co roku gdzieś inwestuje - pewnie i na Szczyrk przyjdzie pora i ta kanapa na Pośredniej powstanie wcześniej czy później. Podobnie jak obiecane poszerzenie Golgoty.
  19. koliber

    Polska - nowe inwestycje

    Ta gondola do centrum to z kolei prawie połączenie z Henrykiem - będzie tam ok. 400m do przejścia.
  20. koliber

    Czarna Góra - czy warto?

    To by się zgadzało z deklarowaną prędkością 4,5m/s w przypadku talerzyków Tatrapomy (chociaż teraz widzę informacje o 3,5m/s, ale pamiętam źródła, mówiące o 4,5).
  21. koliber

    Polska - sezon 2025/2026

    Stożek wystawiony na sprzedaż - w tym roku nie będzie czynny. Smutna wiadomość dla narciarzy w Beskidach! Zamknięto legendarny Ośrodek Narciarski Stożek. Jest na sprzedaż! Tam była pierwsza kanapa... | Bielsko-Biała Nasze Miasto
  22. koliber

    Polska - nowe inwestycje

    Inwestor w Świeradowie najwyraźniej podjął wyzwanie, jakie rzuciła Krynica i postanowił wystartować w konkursie na najkrótszą kolej krzesełkową w Polsce, która parametrami "przebije" zarówno tą na szczycie Jaworzyny, jak i krótszą "Słotwinkę" - będzie mieć bowiem około 350m długości, a gondola 750m (chyba też pierwsze miejsce w kraju, nie licząc transportowych, jak ta we Wrocławiu nad Odrą). Na Facebook'u jest dostępna szczegółowa mapka: Facebook
  23. Chopok - wbrew wcześniejszym zapowiedziom, nowa trasa nr 15 (czerwono-niebieska) z Lukovej na Otupne będzie miała 1,7km długości (zamiast 2,9km), czyli zapewne końcówka będzie pokrywać się z obecną trasą 7a. Kolejna zmiana dotyczy czarnej, "freerajd'owej" trasy nr 3, która będzie definitywne zamknięta (początkowe plany zakładały jej ratrakowanie i naśnieżanie) - wiąże się to z koniecznością prac terenowych w celu wykonania trawersu dla nowej trasy i takie skrzyżowanie byłoby zbyt niebezpieczne. Trasa zniknęła już z tegorocznej mapki. Nowa, łatwa trasa ma być gotowa w sezonie 26/27, a gondola (która zastąpi obecną kanapę Otupne-Lukova) w sezonie 27/28, wraz z kolejnym nowym hotelem.
  24. No, to chyba mnie przekonałeś, ale to ew. na przyszły sezon (bo w tegorocznym moim budżecie Alpy nie zostały uwzględnione).
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...