koliber
Użytkownik forum-
Liczba zawartości
1 756 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
30
Zawartość dodana przez koliber
-
Ja też bardzo lubię te wyciągi. O wywrotkę moim zdaniem dużo łatwiej na podwójnym orczyku, na talerzyku stoi się szeroko i pewnie. Tylko niektóre są niewygodne (nisko prowadzona lina + koleiny, ale to rzadkość).
-
Czy mi się zdaje, czy na "freeride'owej" trójce wycięli wszystkie krzaki kosodrzewiny? Nie chwalili się tym, a wygląda na to, że chcą ją udostępnić jako ubijaną trasę.Czy to tylko złudzenie? Śniegu pewnie leży z 5 cm na tym zdjęciu, a pamiętam, że te krzaki zwykle były widoczne zanim nie napadało z metr.
-
Planowane inwestycje na sezon 2016/17: http://lanovky.sk/?page=rep&id=943 (3 kluczowe inwestycje w SON zaplanowane na przyszły rok, pozwalające na przemieszczanie się po całym ośrodku - od Pośredniej po Czyrną).
- 13 438 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- szczyrkowski ośrodek narciarski
- szczyrk
- (i 7 więcej)
-
Jest masa kameralnych ośrodków narciarskich, gdzie wyciągi orczykowe są użyteczne i pewnie długo tam pozostaną, ale nie wyobrażam sobie przy nowych kanapach, o przepustowości pewnie z 2,7tys./h pozostawiania dodatkowo orczyków. I ze względu na tłok na trasach i zajmowanie miejsca przez takie wyciągi (w Solisku i tak jest ciasno żeby zmieścić tam stacje dwóch wyprzęganych kanap i jeszcze wyciągów).
- 13 438 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- szczyrkowski ośrodek narciarski
- szczyrk
- (i 7 więcej)
-
Ja się obawiam, czy w ogóle będą Bieńkulę utrzymywać, bo przejazd z niej do dolnej stacji gondoli byłby problematyczny (długi trawers). W Jasnej, nawet mimo budowy kanap, przestali ratrakować czarną trasę w Zahradkach. Pewnie dopiero po budowie tej piątej kanapy ją udostępnią (czyli po modernizacji, choć nie wiem co tam jest do modernizowania). JC, a wiesz może czy prawdziwa była informacja o wystawieniu na sprzedaż ośrodka Brenna-Węgierski i czy TMR rozważa jego nabycie w celu połączenia ze Szczyrkiem?
- 13 438 odpowiedzi
-
- szczyrkowski ośrodek narciarski
- szczyrk
- (i 7 więcej)
-
Ona już właściwie jest (dawno temu zjeżdżałem) w formie wąskiej, 3-metrowej dróżki i to dość stromej. Wg mapki ta nowa trasa ma przebiegać jednak trochę niżej - pewnie wykorzystają równoległą dróżkę, którą widać na google.maps po powiększeniu. Jeśli będzie łagodniej nachylona, to nie muszą jej wiele poszerzać. Moim zdaniem całosć jest dobrze rozplanowana, pod warunkiem, że jednak zrezygnują z tej kanapy z Czyrnej (10-osobowa gondola w zupełności wystarczy na obsługę 3 tras). Poszerzone zjazdy z Hali Skrzyczeńskiej do Soliska też nie powinny być zbyt zatłoczone, bo tam jest łagodniej - połową "7-ki" jedzie się prawie na krechę. Najgorzej będzie faktycznie na Golgocie (nawet poszerzonej), bo ta nowa trasa to jednak mimo wszystko będzie raczej wąski trawers.
- 13 438 odpowiedzi
-
- szczyrkowski ośrodek narciarski
- szczyrk
- (i 7 więcej)
-
Tak szybko trawniczek odrósł na tej "nowej" 12-tce? Fakt, na południu najbardziej przydałoby się naśnieżanie, na trasie 33 do samego dołu.
-
...i obiecywany objazd ostatniego odcinka 12-tki, choć myślałem, że całą zmienią na niebieską, z czerwonym wariantem (jak na 10-tce).
-
To już prościej byłoby, gdyby TMR kupił ośrodek Brenna-Węgierski (jest zdaje się na sprzedaż) i połączył go ze Szczyrkiem.
- 13 438 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- szczyrkowski ośrodek narciarski
- szczyrk
- (i 7 więcej)
-
Właśnie ona jest raczej niebieska niż czerwona (zwłaszcza po poszerzeniu - ma profil zbliżony np. do "4-ki" w szczyrkowskim SONie). Chodzi mi o to, że jak początkujący narciarz, który nigdy nie był w Korbielowie, spojrzy na mapkę i zobaczy, że na sam dół nie ma żadnego łatwego zjazdu, to na pewno tam nie przyjedzie. A tak naprawdę, spokojnie dałby sobie radę. Natomiast narciarzom zaawansowanym nie zrobiłoby to różnicy, zresztą czerwonych tras jest tam sporo w wyższych partiach.
-
Wiele zostało tu wyjaśnione, ale dla zobrazowania tego o czym pisałem, zamieszczam zdjęcie przedstawiające widok z Lukovej pod Chopokiem sprzed kilku laty i obecnie (nie inaczej jest w wielu naszych górach):
-
No właśnie, skoro Funitel i tak już woził narciarzy na pełnej przepustowości, to nie zwiększy się ilość narciarzy na szczycie. Zmniejszy się za to znacznie na trasie 1a (Lukova-Priehyba), bo nikomu się nie będzie opłacało wjeżdżać starą ławką na Lukovą do połowy góry. Do Funitela raczej wielkich kolejek nie spotykałem, może tylko rano by się na południe dostać, ale ogólnie narciarze preferują kanapy (zwłaszcza w gorszą pogodę). Pieszym to akurat nie robi specjalnej różnicy ile czasu się jedzie, a nawet ten Twinliner był pewnym urozmaiceniem.
-
A czemu mieliby nie otworzyć, skoro większość kosztów już ponieśli, a kanapa stoi praktycznie gotowa? Moim zdaniem Pilsko wyjdzie na swoje - zima taka jak 3 lata temu zdarza się bardzo rzadko, na ogół można tam jeździć przez 4-5 miesięcy w roku (powyżej Szczawin), a teraz będzie dużo łatwiejszy dojazd w wyższe partie. Na dole też będzie lepiej ze śniegiem, bo np. na poszerzonym dojeździe do Soliska nikt nie będzie gwałtownie hamował i wycierał śniegu, a to było takie najgorsze miejsce. Trzy krzesełka będą na siebie zarabiać + wszystkie orczyki na górze, a dodatkowo droga S69 znacznie ułatwi Ślązakom dojazd do Korbielowa. Mówię Wam, trasa z Buczynki jest bardzo przyjemna (powinni ją przemianować na niebieską), a wyprzęganych kanap w Beskidach wcale tak dużo nie ma - Pilsko może nawet zacząć reklamować się jako "ośrodek rodzinny".
-
Chodzi o to, by były dwa wygodne i szybkie ciągi komunikacyjne: jeden Zahradki-Priehyba-Chopok, drugi Biela Put-Priehyba-Chopok (trzeci w przyszłości na południu). Obecnie np. jak chcę pojeździć 7-ką, to muszę korzystać z tej wolnej i wietrznej ławki. Jeszcze gorzej jak chcę wjechać na Chopok: albo Biela Put-Twinliner-Funitel (do Twinliner'a sporo czekania), albo Biela Put-Lukova-zjazd na Priehybę-Funitel. A jednocześnie będzie mniejsze zatłoczenie na głównej "jedynce", bo ławka na Lukovą nie będzie tak często używana. Wg mnie same plusy.
-
Tzw. Jeleni Gruń (trasa 12) została zgodnie z zapowiedziami przebudowana - zyska kolor niebieski i będzie omijać ostatnią i pierwszą "ściankę" - one zostaną jako czerwony wariant (jak na Otupnem przy gondoli). O trasie na Brhliska coś musiałem przeoczyć w tekście, gdzie to jest? Nowa kolej na Prehybę to dobry pomysł - zatłoczenie tras raczej nie wzrośnie, bo mało kto będzie używał wolnych krzeseł "Biela Put" i "Jasna-Lukova", które jest poprowadzone wietrznym grzbietem. Tylko nie wiem czemu od razu tak nie zrobili, zamiast tego dziwnego Twinlinera na szynach.
-
Słowacja - zamknięty most na drodze na Chopok
koliber odpowiedział mysiauek → na temat → Samochodem na narty
Ja raz przypadkiem się na tą drogę wpakowałem, gdy miałem zamiar planowo wracać przez Korbielów (jest trochę mylący drogowskaz do granicy z PL) i źle ją wspominam - wąskie, dziurawe dróżki na polskim odcinku. Z tym, że teraz ogólnie wszystko się zmieniło - mając długi czas ekspresówkę aż pod Węgierską Górkę, ten krótki odcinek w górskich dolinach można przeboleć. Ja np. jadąc z Gliwic mam teraz 3 zbliżone warianty: przez Korbielów, przez Rajczę i przez Żylinę (nowy, 15-kilometrowy odcinek autostrady koło Martina) - każdy wychodzi mniej więcej podobnie czasowo. Podbiel i tak mnie nie dotyczy. -
Jeździłem w Kappl i bardzo mi się podobało (długie, nasłonecznione i urozmaicone stoki). Do See ani Galtur mnie nie ciągnęło. W Galtur podobno nie ma żadnej trudniejszej trasy, choć kusząco wygląda na zdjęciach widok pięknego, seledynowego jeziora z tras narciarskich (gdy nie jest już pokryte lodem).
-
Czy ten nowy przejazd na Widokową będzie mniej więcej w tym miejscu, gdzie zaznaczyłem? Chodzi o ten drugi, niżej.
-
Droga przez Korbielów też będzie szybsza, bo do końca lipca mają otworzyć ekspresówkę S69 z Bielska po sam Żywiec.
-
Dziś przejechałem przez Szczyrk, od Hali Pośredniej po dolinę Biłej. W całym masywie Skrzycznego nie dzieje się nic, no chyba ze chodzi o jakiś poboczny parking. Wdrapałem się kawałek w kierunku Skrzycznego by zobaczyć, czy przypadkiem nie zrobili tego przejazdu z trasy FIS do dolnej stacji kolei (jakiś "mostek"), ale powiem Wam, że w ogóle nie wydaje mi się on możliwy. Trasa FIS na całym dolnym odcinku biegnie sporo niżej od Widokowej i to jeszcze za głęboką doliną, nie wiem jak oni zamierzają to wykombinować. Wszystko jest zarośnięte wysoką trawą, nic tam nie robią.Za to na Beskidzie prace trwają, ale nie wdrapywałem się na górę. Stoi ok. 10 armatek, wygląda jakby przygotowywali się już na ten sezon. Za to z Klimczoka, gdzie byłem kilka dni wcześniej, było widać intensywne prace terenowe na całej górnej polanie Beskidu.
- 7 390 odpowiedzi
-
- 2
-
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ja też nie do końca rozumiem sens inwestowania w tą część ośrodka, gdy i tak w planach jest kanapa z samego dołu. Wie ktoś czy będzie w tym sezonie naśnieżanie FIS-a na sam dół?
- 7 390 odpowiedzi
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Najbardziej szkoda, że Czarna Góra wciąż pozostanie z 2-osobowym krzesłem. Ogólnie to mizerne te inwestycje, na plus że Buczynka w Korbielowie ruszyła.
- 7 390 odpowiedzi
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Jest chyba błąd - 788m, a nie 980m długości. Tyle miała mieć. Dawniej też były 2 trasy, ale tylko w górnej części (czerwona i niebieski objazd).
- 7 390 odpowiedzi
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Wydaje mi się, że mimo wszystko kanapa w Strbskim stanie dużo szybciej niż cokolwiek nowego powstanie na Rohaczach, ale plany wyglądają pięknie! A te 2400 os/h to też nie tragedia, na dole mogliby też czarną ratrakować żeby trochę odciążyć czerwoną.
-
Wróciłem właśnie z tygodniowego urlopu w Jasnej, gdzie zgodnie z planem wykorzystałem 6-dniowy skipass przysługujący za akcje TMR. Jak dla mnie - rewelacyjna oferta, umożliwiająca pojeżdżenie przez 6 dowolnych dni w topowych ośrodkach słowackich, czeskich i miejmy nadzieję wkrótce Polskich "na koszt firmy". 3 dni jeździłem w Jasnej, 1 dzień w Tatrzańskiej Łomnicy, 1 w Strbskim Plesie, a 1 wykorzystałem w Tatralandii. O Chopoku już pisałem, więc teraz kolejne:Tatrzańska Łomnica - jak już wspomniałem wcześniej, nie działały wszystkie dolne kanapy (tylko stara gondolka), a śnieg poniżej ok. 1500 m n.p.m. był bardzo miękki i grząski. Wyżej z kolei było zbyt pochmurno, by nazwać jazdę przyjemnością. Trasy i infrastruktura w dolnej i środkowej części całkiem ok. Ze Skalnatego Plesa prowadzą dwie czerwone trasy (w sumie dość blisko siebie) z jedną stromą ścianką. Niżej to już dość płaski teren, ale nawet przy tak miękkim śniegu nie trzeba nigdzie odpychać się kijkami. Strbske Pleso - tu byłem dzień później (17.03), już przy bezchmurnym niebie. Miejsce bardzo urokliwe, no i w końcu trochę nie zniszczonych lasów:) Pamiętam z innych relacji, że są problemy z parkowaniem - nie za bardzo wiedziałem gdzie najlepiej się zatrzymać. Po drodze minąłem jeden parking, ok. 1 km dalej - kolejny (stało tam kilka aut i był napis "rezerwacja" czy jakoś tak), więc jadę do końca. Akurat przede mną nikt nie jechał. Podjeżdżam pod zamknięty szlaban, a parkingowy informuje mnie, że nie ma miejsc. Na szczęście akurat ktoś odjeżdżał więc udało się wjechać (nie wiem ile czekały auta, które stały w kolejce za mną) - było koło godziny 10.30.Wsiadam na główną kanapę (po tych krytych kanapach w Jasnej dziwne wrażenie niskiego oparcia - można fiknąć kozła w tył) i w ładnej scenerii dojeżdżam na Solisko."Furkotka" (jedna z 2 górnych tras) zamknięta na jakieś zawody, po 2 godzinach otworzyli więc zdążyłem pojeździć. Ale nawet na głównej nie było przesadnie dużego tłoku. Mimo południowego nachylenia i dość miękkiego śniegu, nie było tak źle jak w T.Łomnicy (trochę wyżej), niżej z kolei 3 fajne trasy w lesie i nachylone już bardziej na wschód, więc jeździło się bardzo przyjemnie. Na nowej niebieskiej stosunkowo najbardziej równo i najmniej ludzi. Za rok lub dwa ma tu stanąć 6-osobowa kanapa w miejscu zakręcającego talerzyka (mnie tam nie przeszkadza - nie lubię tylko podwójnych orczyków). W drodze powrotnej do Polski odwiedziłem Rohacze. Kubinską Holę i Rużomberok już znałem (18 marca raczej nie byłoby tam za ciekawie), więc wybrałem trochę inną trasę powrotu - malowniczą drogą przez przełęcz do Zuberca. Wcześniej mnie tu nie ciągnęło dla jednej, bardzo wolnej kanapy - ani z Polski, ani z Chopoka. No ale że postawili nową, to skorzystałem. Droga z Zuberca w kierunku Spalenej Doliny dość dziurawa, a właściwy dojazd pod kolejkę dróżką przez las po wyżłobionych koleinach w zmrożonym śniegu (droga 1-kierunkowa). Parking ogromny, a z niego fantastyczne widoki na skaliste szczyty. Biorę karnet 3-godzinny za 17 euro. Słyszałem opinie, że ośrodek bardzo się skomercjalizował, że na trasach zrobiło się tłoczno, więc wywnioskowałem że 3h to tak w sam raz. Zwłaszcza, że byłą godzina 11, więc nie wiadomo w jakiej kondycji będzie śnieg.Po wjechaniu na górę - bardzo pozytywne zaskoczenie! Dwie niesamowicie szerokie, równiutkie i bardzo twarde trasy, z taką ilością miejsca, że mogą spokojnie postawić jeszcze jedną kanapę. Ci którzy narzekali na przepustowość, niech wezmą pod uwagę, że stara kanapa przewoziła 2400 os/h, a nowa 1800 os/h, więc jest to zdecydowana zmiana na lepsze (szybki wjazd, puste stoki). Stara kanapa oczywiście nieczynna, na nowej niewiele ludzi. Ośrodek ma chyba dość specyficzną grupę docelową - raczej nie widziałem tam słabszych narciarzy, może dlatego że w dolnej części obydwie trasy łączą się w jedną czerwoną (dość stromą). Jechałem na wyciągu z facetem, który jeździ tam od 10 lat i mówi, że ośrodek zawsze działał do końca kwietnia (z wyjątkiem ostatniego sezonu) - i tak faktycznie wygląda. Trasy są otoczone ze wszystkich strom stromymi górami. Trochę to przypomina trasę przy gondolce Grand Jet w Jasnej. No i faktycznie, ośrodek jest wielkości 1/10 Chopoka, ale jest bardzo "klimatyczny". Szkoda tylko, że te piękne tereny powyżej lasów nie są wykorzystane narciarsko.







