Wujot
Użytkownik forum-
Liczba zawartości
2 888 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
127
Zawartość dodana przez Wujot
-
Od dłuższego czasu przyglądam się temu. Bo łączy ze trzy sprawy (a przynajmniej tak mi się wydaje) charakterystykę "usztywniającą się", niską wagę i bezobsługowość. Zastanawiałem się nad gravelem ale jednak jeżdżę zdecydowanie w terenie, trafiają się kamienie, dla odmiany kawałek bruku, dużo dróg polnych i leśnych, żwiry, tłuczeń, tarka po oponach maszyn rolniczych. Przeważnie nie jest mi potrzebny duży skok ale wybranie wertepów. Jeśli do tego ta charakterystyka jest rzeczywiście progresywna (a ewidentnie wygląda na mocno progresywną) to byłby idealny amor do wielu moich tematów. Niska waga jest zawsze zaletą i nawet nie chodzi mi o jazdę tylko o przenoszenie, przerzucanie, podnoszenie sporo tego mam a po kontuzji ręki jaką mam jest to czasem trudne. Szczególnie, że bardzo często jeżdżę sam w trudnym terenie. Bezobsługowość i trwałość (deklarowana) to też super sprawa bo jednak amory się zużywają. To co mi się nie podoba to nie widzę łatwej naprawy po uderzeniu piórami w przeszkodę. W ogóle ten aspekt wygląda niepokojąco. Ad rem - czy znasz jakiś użytkowników (to już ładnych parę lat) co to mają i jakieś wiarygodne własne opinie z rynku. Gdyby ten amor był w cenie typu 500 E...
-
W kwestii amortyzatorów islandzki Lauf http://team29er.pl/rowery-27-5/2905-lauf-tr-275-pior-k-owy-amortyzator-juz-w-srednim-rozmiarze-kola pantografowego używanego przez Agnieszkę nie znalazłem tu jest mocno inna konstrukcja, powiedzmy, że trochę podobna. http://team29er.pl/t29er/amortyzatory/2513-wiee-uginacze-zza-odry-german-a Pozdro Wiesiek
-
Nie chodzi o masę rotującą a masę w ogóle. Dzięki temu koło lepiej klei się do drogi. Sztywność zaś wynika z przeplotu szprych które nie muszą omijać kasety. Na takim rowerze jeździła Agnieszka Jurewicz z czołówki enduro w Polsce, z którą miałem zajęcia. W jej rowerze był jeszcze amortyzator-pantograf asymetryczny co wyglądało kosmicznie. Pozdro Wiesiek
-
Tutaj masz majstersztyk. Skrzynia biegów i pasek. Praktycznie bezobsługowe Taka konstrukcja ma dużo zalet - przede wszystkim obniżenie masy koła, jego większą sztywność. Podobno efektywność napędu jest tylko parę procent gorsza od klasycznej. Są też piękne lekkie konstrukcje na skrzyniach pinion do rowerów trekkingowych (z tego co pamiętam to z abstrakcyjnymi przebiegami do 60 000 km) Pozdro Wiesiek
-
Przyszedł recenzent Leksykalnej mądrości źródło Tematu nie zna Ale trzy grosze Łaskawie rzuci A przecież... Pułkowego roweru Od dwupółkowego amora Nie odróżni!
- 215 odpowiedzi
-
- 2
-
-
To nieprawda, elektryki zaczynają się w granicach 4000 zł. W przedziale zaś 2000-3000 zł można przerobić każdy rower (26 i 28") na elektryczny.
- 215 odpowiedzi
-
Trochę jeździłem na elektrykach. I na tych na których jeździłem były różne tryby. Także i takie na których naprawdę niewiele trzeba było dać wysiłku. Zresztą to dobrze widać. Jak mi gościu podjeżdża pod Schronisko na Śnieżniku leniwie przebierając nóżkami i jeszcze się rozgląda to już z daleka widzę na czym jedzie. Przełożenia typu 4:1 (siła wspomagania vs siła kręcenia) to normalka. Wobec tego jeśli wspomaganie daje 80% mocy to umówmy się, że blisko skutera to jest. Natomiast patrzę na to stoicko, masz ochotę kupisz elektryka. Mnie na razie to nie bawi bo enduro to nie moja bajka, za stary jestem i wiem czym się to skończy. A w kwestii turystyki - póki mogę wolę to robić po swojemu. Nie zastrzegam się, że kiedyś sobie nie kupię. Ale na razie zgadzam się, że to manipulacja słowna i rower elektryczny to nie jest rower. Pozdro Wiesiek
- 215 odpowiedzi
-
- 2
-
-
Parę widoczków z wczoraj z całkiem przyjemnych okolic Kotliny Henrykowskiej (czyli już teren wyżynny). Żółty kolor dedykuję @tanova Pozdro Wiesiek
-
A mógł zabić!
-
Bóbr jest wyczesany! Wyczesany na maksa. Przy nim najmocniejsze marki naszych dolnośląskich rzek (czyli Odra i Barycz) jawią się jako stateczne i cóż tu gadać, nudne, nestorki. Od dawna chodzi mi po głowie aby przygotować autorski opis trasy rowerowej "blisko nurtu" Bobru. Bo zarówno część górska, podgórska jak i nizinna są po prostu świetne. Z jakiś tajemniczych, dla mnie, względów wzdłuż jego biegu jest multum jezior zaporowych, żwirowisk i piaskowni. Eksploatowanych i przekształconych w centra rekreacyjne. Do tego sporo tu klifów i bardzo fajnych budowli hydrotechnicznych. Tym razem w planie był fragment od Żagania do Podgórzyc. Tam chciałem przekroczyć brodem rzekę. To się nie udało, w 1/3 rekonesansowego przejścia uznałem, że nurt jest stanowczo za silny i zbyt głęboki na takie zabawy. Może innym razem... Na mapie zaznaczyłem czerwonymi kółkami tereny rekreacyjne (śliczne), niebieskie strzałeczki to urządzenia hydrotechniczne. Zdjęcia dadzą Wam pogląd jaki to piękny temat. W bonusie jest jeszcze taka fota: Świetne miejsce aby poćwiczyć podjazdy i zjazdy w piachu bo te "górki" były tu regularne. Pozdro Wiesiek
-
Pisałem o e-HT. Zakładam, że lekki HT to 10,5 kg i silnik z taką dość małą baterią powinno dojść do 3 kg. Czyli powiedzmy elektryczny HT w wadze 13,5 kg. Ta waga 13,5 kg to byłaby spoko a być może ułatwiłaby mi niektóre podjazdy. Nie zawsze walka jest równa . Ale obawiam się, że raczej pójdę w drugą stronę. Lżejszy ht z mniejszym skokiem (albo jakimś innowacyjnym amorem jak te z Islandii) plus praca nad sobą (zrzucić z 3 kg) i wzmocnić nogę bo na razie jest z tym średnio. No i nauczyć się jeździć bo tu też średnio albo słabo. Pozdro Wiesiek
- 215 odpowiedzi
-
No wreszcie sensowny głos. 1. Enduro - jeśli od zawsze liczył się tam zjazd, a rowery ze względu na stromiznę wpychano to chyba jest oczywiste, że e-full jest idealnym rozwiązaniem 2. Dojazd do pracy. Elektryk super sprawa. Ale nie full (bo to jest wprost śmieszne) tylko coś o zasięgu 30 km z wagą do 13 kg i tanie (do 4000 zł). Do podładowania w pracy. 3. Szosa - tutaj elektryk bez sensu. 4. MTB. Najwięcej nieporozumień bo ludzie kupują drogie i ciężkie fulle (takie jak JC) a jeżdżą po drogach leśnych gdzie nie wykorzystają zalet zawieszenia i pancerności konstrukcji. To tak jakby młotem 10 kg wbijali gwoździki pod obrazki. Przyglądając się temu nieszczęsnemu fullowi Jacka wychodzi mi, że bym mógł zrobić terenowe trasy mtb jakie czasem jeżdżę (ponad 100 km i >3000 m vertical) musiałbym zabrać 2 aku o wadze 7 kg plus podstawowa wersja 23,5 kg. To paranoja, mój zwykły HT waży 11,5 kg. Wolę pojechać dłużej ale być niezależnym od pojemności akumulatora i mieć lekki rower z którym przejdę strumień. A jak widzę trasy XC, które ludzie jeżdżą na takich rowerach HT (a ja na fullu, bo też mam, muszę złazić) to jak zawsze wychodzi mi, że umiejętności to podstawa. Czyli śmieszne jest dyskutowanie o e-bike mając przed oczyma maszyny do mocnego enduro. Ale być może 13 kg HT z przełożeniem 1:1 i niewielkim (360) akumulatorem byłby interesujący bo pomógłby mi na tych podjazdach, których nie daję rady zrobić. Choć chyba i tak to się nie opłaca. Oddzielną sprawą jest jeszcze koszt serwisu. Na swoim przykładzie widzę, że ekonomiczny HT na 27,5 i trzech typowych blatach (osprzęt XT) nie kosztuję dużo. Full na Fox-ie , z myk-mykiem, siłą rzeczy mocniej traktowany (pogięte obręcze) to zupełnie inne koszty serwisowe. A elektryk z rozsypującym się silnikiem po 3 latach będzie skarbonką. Pierwsze 5000 km to luz. Pytanie co dalej. 5. Sakwiarstwo trasowe. Ponieważ bardzo łatwo tutaj zrobić stacje wymiany akumulatorów a rowery są i tak objuczone (i często są na nich emeryci) to e-bike jest oczywistym wyborem. Pozdro Wiesiek
- 215 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Bardzo przyjemny wypad. Patrząc na Twoje foty mam wrażenie, że wiosna jest jednak ten tydzień, może dwa za Dolnym Śląskiem (na nizinach). Kiedy skończę (wreszcie ) z Dolnym Śląskiem to mam nadzieję pojeździć na Pojezierzu Drawskim. Pozdro Wiesiek
-
Dokładnie. To jest parę odcinków: Prusice - Przedkowice - Żmigród Przedkowice - Osiek i kluczowy długi fragment wertykalny Żmigród- Osiek - Książęca Wieś (w budowie) Gruszeczka - Sułów - Milicz- Ruda Milicka - Grabownica. Ten ostatni w standardzie szutrowym
-
Ten betonowy kawałek jest od Osiek do rozjazdu z R09 (w przybliżeniu), jaka będzie reszta nawierzchni łącznika do Gruszeczki nie wiem ale dowiemy się to jeszcze w tym roku. Zainteresował mnie ten recenzowany kawałek bo jeśli nie przeszkadzało tu pół kilometra totalnych kocich łbów w Prusicach to zdecydowanie lepsza część zaczyna się już w Trzebnicy i jest powiedzmy 60 km po asfalcie (z dwoma brukami). Ale prawdę powiedziawszy wysokoklasowe asfalty są też w okolicach Potaszni, Wielgie Milickie i pewnie można zestawić pętle po 100 kilometrów albo więcej. Pomijając, że to nie są specjalnie fajne okoliczności (poza wspomnianym rezerwatem Olszyny Niezgódzkiej) po prostu asfalty wśród pól. Ta ścieżka z Prusic do Żmigrodu pomijając ostatni kawałek wśród mokradeł jest absolutnie nudna. Usnąć tam można. Ale jak widać każda potwora znajdzie amatora Pozdro Wiesiek
-
😄 😄 😄 Wyjątkowo śmieszne. I dokładnie na odwrót od prawdy. Pozdro Wiesiek
- 43 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- rowery
- rower szosowy
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Wiosna, wiosna ..... stoi jak sosna!
Wujot odpowiedział Gerald → na temat → Chcę Wam o tym powiedzieć
Te plastry są dobre w sytuacjach już "zaognionych" gdy mamy ranę. Mają też poważne wady - potrafią się rolować lub przesuwać (powoli przez długi marsz) bo mają dużą grubość. Drugą wadą jest cena. Zdecydowanie lepsza jest profilaktyka. Reagujemy gdy mamy podejrzenie, że coś może się zdarzyć lub wiemy, że obtarcie pojawi się w określonym miejscu. Naklejamy tam wtedy plaster do tapingu. Jest relatywnie tani (20 zł rolka 5 m x 5cm) można go dowolnie ciąć. Jest elastyczny i pięknie się trzyma. Można go gładko nakleić nawet na skomplikowane kształtem powierzchnie. Jest gruby i śliski (sportowe) i wymyślony do długotrwałego noszenia. Można się w nim kąpać. Choć ja zawsze po marszu go ściągam i rano naklejam nowy. Kleję go na wielodniowych wyjazdach w miejscach gdzie czasem pojawiają mi się obtarcia. Od czasów gdy "wymyśliłem" te plastry zapomniałem o obtarciach i plastrach żelowych. Pozdro Wiesiek -
To się tak łatwo deklaruję. Tak z 7 lat temu jak jeździłem w Como to spotkaliśmy gdzieś wyżej starszego pana z Niemiec. Pokazał nam swój rower (wtedy nawet niezbyt kojarzyłem e-bike) i silnik, i powiedział, ze to jego nowe serce, że dzięki temu może jeszcze po górach jeździć bo swoje ma zepsute. To było piękne bo był przeszczęśliwy, że jeszcze może coś zobaczyć... To było z tego dnia. Tak, że takie deklaracje to są pobożne życzenia, jak trzeba będzie to wsiądziesz na wózek z akumulatorem i pampersem. Czego absolutnie Ci (ani sobie) nie życzę. Ale lepiej zachować pokorę do czasu próby... pozdro Wiesiek
- 215 odpowiedzi
-
- 5
-
-
Szczególnie jak na to popatrzeć historycznie. Jak poczytałem sobie jak wyglądały pionierskie czasy "turystycznej eksploracji" Tatr to mi się włosy zjeżyły. Moździerze zabierane aby posłuchać echa odbijającego się od gór i popatrzyć na kozice uciekające w popłochu po skałach. Do tego ogniska palone gdzie popadnie, rycie napisów na skałach (do znalezienia do dzisiaj). Stosy pozostawianych śmieci. Towarzystwo Tatrzańskie przez dwadzieścia czy dłużej lat walczyło o kolejne zakazy takich praktyk. Uratowało to Tatry przed kompletną dewastacją. Pozdro Wiesiek
- 1 882 odpowiedzi
-
- 1
-
-
W oparach minimalizmu. - skitury na lekko
Wujot odpowiedział Wujot → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Arturze co to jest! Tak to jest jak się śpi podczas lekcji!!! Pozdro Wiesiek- 942 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- skitury
- sprzęt narciarski
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
W oparach minimalizmu. - skitury na lekko
Wujot odpowiedział Wujot → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
No po prawdzie to trochę uprościłem. Zakupy dokonywałem w różnym czasie i cenach. Np aku Nitecore mam z zakupu latarki - szperacza i dlatego tam jest ogniwo zabezpieczone (latarkę ładuje się przez usb). LG kupiłem z ładowarką, Powerbank dostałem w prezencie od najlepszego druha Kamila i był za darmola . Czyli wyceniłem zestaw wedle aktualnych cen. 16 zł kosztuje nowe ogniwo Sony, czy ono jest z rozpakietowania - nie wiem. I czy metka "nowe" jest wiarygodna. Ale generalnie te ogniwa w cenach 20 zł sprzedawane są na allegro przez "Supersprzedawców" i mają po kilkaset rekomendacji więc spoko bym zaryzykował.- 942 odpowiedzi
-
- skitury
- sprzęt narciarski
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
W oparach minimalizmu. - skitury na lekko
Wujot odpowiedział Wujot → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Kamil ja kupiłem od Bociana w cenie 35 zł właśnie dlatego, że mam zaufanie, że będą to ogniwa zgodne z danymi.- 942 odpowiedzi
-
- skitury
- sprzęt narciarski
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Wrocław ma najdłuższy okres wegetacji roślinnej w Polsce, tereny położone w pobliżu 9tak do 50 km) nie odbiegają tu od miasta.
-
W oparach minimalizmu. - skitury na lekko
Wujot odpowiedział Wujot → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Kamil przeczytaj ten artykuł z diodek https://diodek.pl/kompendium-wiedzy-o-akumulatorach-li-ion-14500-18650-21700-26650/8/ i taki krótki wniosek "Jeżeli kupicie coś z pierwszej piątki producentów, to bez względu na model będzie dobrze z jakością. Wierzcie mi. Oczywiście sprawdźcie pierw czy potrzebujecie ogniwa wysokoprądowego czy nie." Ja mam 2 ogniwa Samsunga, 1x Panasonic, 1 x LG i 1 x Nitecore.- 942 odpowiedzi
-
- skitury
- sprzęt narciarski
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
W oparach minimalizmu. - skitury na lekko
Wujot odpowiedział Wujot → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Nitecore nie jest producentem ogniw tylko je branduje. "Z rankingu SNE Research wynika, że udział Panasonica w globalnym rynku producentów ogniw litowo-jonowych w I połowie br. wyniósł 20,5% ze sprzedażą 576,2 mln ogniw, natomiast drugie i trzecie miejsce zajęły firmy z Korei Południowej – Samsung SDI z udziałem w rynku na poziomie 19% i sprzedażą 534 mln ogniw oraz LG Chem z udziałem 14,8% i sprzedażą 416,6 mln ogniw. Według SNE Research, pierwsze miejsce Panasonica to właśnie zasługa zamówień od Tesli. Kolejne miejsca w rankingu największych producentów baterii litowo-jonowych zajmują ATL (7,6%), Sony (7,3%), Lishen (3,8%), Coslight (3,7%), BYD (2,6%), BAK (2,1%) oraz Maxell (1,7%)." Drugą kwestią jest, że Nitecore oferuje ogniwa zabezpieczone a to przy zaprezentowanej koncepcji nie ma sensu. Pozdro Wiesiek- 942 odpowiedzi
-
- skitury
- sprzęt narciarski
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:







