Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Wujot

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    2 888
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    127

Zawartość dodana przez Wujot

  1. Wujot

    Vrbatova Bouda

    Według mnie na OSM ciągła linia nie przesądza braku asfaltu, ale prawdę powiedziawszy to niezbyt mnie to interesuje. Jak widzę ciągłą linię to znaczy, że jest luzik. Rzadkie przerywane czerwone - te budzą mój niepokój. Ostrzegam będzie koszmarnie... nudno Ostatnie dwie foty tuż przed zjazdem na 10. Pozdro Wiesiek
  2. Wujot

    Vrbatova Bouda

    A tutaj plan wedłg googla i ten sam fragment na OSM Niezłe jaja!
  3. Wujot

    Vrbatova Bouda

    To jest lekko abstrakcyjne gadanie w oparciu o ten plan sstara. Ustalmy o czym jest mowa. Google podpowiedziało tu bardzo abstrakcyjny plan dla auta cywilnego. I dokładnie to jechałem rowerem. Do czerwonej strzałki jest 100% asfaltu a dalej (tam gdzie pokazuje strzałka) kolejne 100% idealnie gładkiego absolutnie nudnego asfaltu.
  4. Wujot

    Vrbatova Bouda

    Pisałem o odcinku wzdłuż Mumlawy a dalej rozdroże pod Voseckou Boudu i do potoku Hranicny Potok. Myślałem, że sstar pyta się pod kątem roweru. Bo od Hranicnego Potoku można wrócić górą przez zbocza Kamenec i Jaksin itd. A wyszło mi, że ten googlowy odcinek w znacznej mierze pokrywa się z tym co jechałem. Ale tam nie było "cywilnych" aut i na pewno autem nie da się pojechać (w sensie prawnym bo technicznie droga jest super)
  5. Wujot

    Vrbatova Bouda

    Do wodospadu to na 100% asfalt, co ciekawe górą (bo jest jeszcze drugi, lepszy wariant) jest też 100% asfalt. Jechałem to tydzień temu. Kawałka do Vrbatovej nie znam. Pees - ale Ty się pytasz o rowerem czy autem.
  6. Wujot

    1x11 za i przeciw.

    Ja tam wszystkich uważam za durniów!
  7. Wujot

    1x11 za i przeciw.

    Nie znam nikogo kto jeździłby w dół na siedząco. Nawet nie potrafię sobie tego wyobrazić. To absolutna podstawa. Amortyzacja, operowanie przechyleniem roweru i środkiem ciężkości. Zapieranie się o platformy aby nie przelecieć przez kierę.
  8. Wujot

    1x11 za i przeciw.

    Jestem ciekaw jak Ci się to sprawdzi. U mnie było odwrotnie. Pierwsze były mniejsze, podobne wielkością do tych Twoich. Też 6 pinów. Udało mi się w nich albo wykończyć łożyska albo połamać metal. Jak poszły dwa komplety to już nie szukałem najniższej wagi. Teraz mam podobne do tych po lewej (nylonowe), też 10 pinów ale metalowych i wkręcanych (jeden już zgubiłem). I jest szorstka powierzchnia z fakturą. Wyraźnie poczułem tę różnicę wielkości i trzymania i raczej nie wrócę do tych kurdupli. Oczywiście w mtb/enduro. Choć oczywiście to nie jest nie wiadomo jaki problem. Od miesiąca jeżdżę na rowerze żony gdzie są mniejsze platformy i w sumie nie jest to jakiś wyraźny dyskomfort bo trafiłem parę "prawdziwych" kawałków enduro. Miałeś zważyć buty. Bo tu może się okazać, że cała oszczędność z platform jest g... warta. Pozdro Wiesiek
  9. Wujot

    1x11 za i przeciw.

    Ilość wybajerowanych platform jest nieskończona. Te powyżej są raczej co najwyżej średniakami wizualnymi. To w kwestii wyglądu bo podejrzewam, że Artur nie tym się tu kierował. Ceny są od 80 zł przez 300 zł do pewnie wyżej (pod XC).
  10. Wujot

    1x11 za i przeciw.

    No jeszcze skarpetki takoż trzeba by uwzględnić. Może ubrać tylko takie "rajstopki"? Czy przed jazdą obcinasz starannie paznokcie u nóg (masa rotująca!)? Ogolić też łydy by trzeba było. I jeszcze zetrzeć skórę pięty.
  11. Wujot

    1x11 za i przeciw.

    Para??? To nylon? Bo chyba amelinium w tej wadze nie może być. A powiedz ile ważą Twoje buty do tych platform?
  12. Mamy 75000 zgonów lekarzy? Zastanów się co dzielisz przez co. I czy można przenosić lekarzy na społeczeństwo bez ryzyka np 300% błędów.
  13. Przypomnę bo coś Ci umyka. Szczepienia pozwalają wyeliminować bakterie i wirusy (tak stało się z ospą) lub zasadniczo zmniejszyć ilość zachorowań (polio, odra) wtedy gdy są powszechne. Opinia Twoja ma więc charakter samospełniającej się przepowiedni.
  14. @.Beata. Jeszcze tak życiowa historia mojego kolegi, która wyjaśni Ci co to jest odporność populacyjna. Otóż jako dziecko złapał przeziębienie, mama zabrała go do przychodni. Parę osób przed nim było przyjęte dziecko (jak się okazało później) z polio. Ten mój kolega oraz 5 innych pacjentów mimo, że byli wszyscy zaszczepieni zachorowali na Heine-Medina. Ta straszna choroba naznaczyła go na całe życie, uparł się, że będzie chodził (kulał). Dzieciństwo spędził na salach gimnastycznych wyjąc z bólu. Ale osiągnął samodzielność na dwadzieścia lat aby wylądować na wózku. Płakać się chciało. Covid też zostawia u niektórych poważne ślady, to już wiemy. Prawdopodobieństwo powikłań poszczepiennych jest niepomiernie niższe jak tego długiego ogona. A w bilansie jest jeszcze tych 70 000 ofiar. Wśród nich nasz skiforumowy (mało udzielający się) kolega... Sytuacja jest niecodzienna, wszyscy jako społeczeństwo uczymy się. Nie ma co odwoływać się do doświadczeń dotychczasowych. Reagować na nowe. Trzeba rozumieć. Na przykład to, że wprowadzili kwarantannę dla powracających z zagranicy bo pojawił się nowy wysoko zaraźliwy wariant. Zamiast w imię vacatio legis doprowadzić do kolejnych zgonów i lockdawnów. Pozdro Wiesiek
  15. Nic nie rozumiesz, poczytaj co to jest odporność populacyjna. Jak to zrozumiesz to pojmiesz, że to nie są ich wybory tylko NASZE.
  16. Kolejne lockdawny, kolejne zgony spowodowane przez coraz bardziej zaraźliwego wirusa być może skutecznie Cię przekonają do szczepienia. Przez to, że stado baranów nie chce wytworzyć odporności populacyjnej będziemy się bujali jeszcze latami z covidem. W kwestii szczepień obowiązkowych też chciałbyś robić referenda? Mamy ich w Polsce 15, nie zrobią Ci operacji np bez zaszczepienia WZW. Szczepienia to być może największy i najlepszy wynalazek ludzkości. Poczytaj sobie o historii szczepień ospy i determinacji ludzi aby ją zwalczyć. To bardzo symptomatyczne zdanie. Oceniłeś, że Ci covid nie zagraża i masz w dupie resztę. Nigdy się nie dogadamy. Ja miałem w domu chorą żonę, opiekując się nią nie złapałem covida (nawet nie miałem przeciwciał), mimo tego zaszczepiłem się jak była pierwsza okazja. Bo wiem, że w innej określonej sytuacji mój system odporności nieswoistej może zawieść i mogę zachorować i zarazić innych. Jakkolwiek też widać, że raczej nie musiałem się tego obawiać... Pozdro Wiesiek
  17. Twoja wolność kończy się tam gdzie zaczyna moja. Proste. Więc np nie chcę abyś zarażał mnie polio, odrą albo gruźlicą. Te 70 000 nadmiarowych zgonów w Polsce też pewnie nie chciało dostać Covida (naprawdę nie ma sensu dzielić tu na zgony bezpośrednie czy powiązane). A jeszcze pewnie kolejne kilkadziesiąt tysięcy nie chciałoby mieć "długiego ogona" covidowego. Wobec tego w imię Twojego niedouczenia i niezrozumienia powagi sytuacji nie życzę sobie abyś mnie zarażał w imię tzw wolności. Jakbyś jeszcze miał wątpliwości to Ci przypomnę, że nie postawisz żadnego obiektu budowlanego bez spełnienia rygorystycznych norm, nie będziesz mógł poruszać się po drogach lekceważąc zasady ruchu, nie otworzysz knajpy bez kontroli sanepidu itd. Coś Ci się z tą wolnością pomerdało. Pozdro Wiesiek
  18. Wujot

    Rowerowe eskapady - relacje

    Dawaj, dawaj. Super relacja.
  19. Wujot

    Rowerowe eskapady - relacje

    Pogoda ostatnio jest mocno kapryśna. Wypatrzyłem w czwartek słoneczną lukę w okolicach Barda - Stronia Śl. Faktycznie zaczynałem po opadzie. Było strasznie wilgotno, dosłownie parowały okulary. Ale ogólnie super. Na początek była pierwsza połowa czerwonej pętli MTB z Barda. Teraz należało przemieścić się w okolicę przełęczy Jaworowej. Najwygodniej byłoby zrobić to korzystając z łącznikowej ścieżki Dwie Przełęcze ale jak zobaczyłem jak jest zryta na wjeździe to wybrałem asfalt 390 bo do jazdy niewiele było. Dalej wsiadam na Singletrack Orłowiec, później Lądek Zdrój. Tam na rynku łamie mi się sztyca. Do serwisu jest 200 m. Czyli mam farta! Teraz dwa odcinki podjazdowe Singletracków Zdrój i Trojak. Ląduję na Rozdrożu Zamkowym pod Trojakiem. Tutaj obliczam czas, trochę brakuje bo podejrzewam, że zielony MTB do Przełęczy Lądeckiej może nie być łatwy. I faktycznie jest kamienisty, mokry, stromy, sporo śmieci. Ale też ma takie łąkowe klimaty a na końcu przed Przełęczą asfalt. Na górze ładny widok ale słońca już mało. Wracam na rozdroże tą samą drogą bo analiza mapy (a i terenu na podjeździe) pokazuje, że nic tu nie wykombinuję. Teraz czeka mnie część zjazdowa Trojaka (i Zdroju). I wypłata jest zaj...ista. Pierwszy singiel to najlepszy kawałek z systemu. Piękne rock gardeny, hopy, długie pokrzywione mostki, zmiany kierunku. Szybki, zmienny - rewelacja. Tak 10x większe zagęszczenie atrakcji jak przeciętnie. "Zdrój" to już strefa stanów średnich. Znów Lądek i druga część Pętli Orłowiec. W zasadzie w całości podjazdowa. Część to klasyczne mtb, cześć ścieżka. Teraz odszukuję pętlę czerwoną z Barda. Początek to jest bardzo szybki, zjazd po drogach leśnych, jest mokro więc czujnie ale też bez asekuranctwa bo czas lekko pogania. Wypadam z lasu i teraz jest mega fajny kawałek między grzbietami Gór Bardzkich Zachodnich. Rozległe pola plus grzbiety z lewej i prawej. I huśtawka podjazd, zjazd po zapomnianych duktach. Parę razy liczę czas a ponieważ wiem, że ostatnie 7-8 km jest wymagające to wychodzi mi, że nie zdążę na pociąg i zabraknie mi co najmniej 15 min. Wybieram objazd asfaltem, niby sporo dłuższy. Ale na stacji mam prawie 20 min zapasu. Trzepię się, wypijam resztki płynów, znajduję zapomnianego batona. I szeroko się uśmiecham. Locus pokazuje mi 2600 m verticala (pewnie dziad lekko tu koloryzuje, często jest 10-15% błędu mimo weryfikacji z warstwicami). Ale i tak jest nieźle, stówka pękła, 600 fot mam (sporo naprawdę fajnych), trzy nowe kawałki poznałem. Pozdro Wiesiek
  20. Wujot

    Polska - nowe inwestycje

    Okres ochronny od czerwca do października.
  21. Mam spory problem z tym z zaakceptowaniem egalitaryzmu w nauczaniu. Bo kończy się to równaniem do ostatniego tłuczka w klasie. Reszta się nudzi. Moje dzieci wysłałem do liceum, które było numer 1/2/3 w Polsce. Decydowały egzaminy (a nie kasa czy punkty). W szkole praktycznie każdy chodził na jakieś kółka, dzieci brały udział w olimpiadach i konkursach. Dla najbardziej rokujących były dodatkowe zajęcia na Uniwersytecie. W najbardziej efektywnym do nauki wieku mogli zapoznać się te 2-3 lata wcześniej z akademickim sposobem myślenia. Mój syn został wtedy rezerwowym polskiej reprezentacji olimpijskiej w matematyce (do dzisiaj jestem dumny). I spytam się przewrotnie - komu to przeszkadza? Za parę lat i tak zacznie się wyścig, czy stać nas na marnowanie talentów?
  22. Wujot

    Polska - nowe inwestycje

    Gospel to dla mnie najlepsza płyta. Choć "powstanie..." też było znakomite. Wszystkie cztery koncerty pożegnalne we WRO (za dwa tygodnie) są wyprzedane od dawna. Jeszcze są bilety na nieznany termin w Katowicach. Ale to już dosłownie parę ostatnich koncertów. Lao Che się kończy... Zostanie po nich m.in przepiękny Tekst absolutnie genialny, skrzący się perełkami.
  23. Wujot

    Polska - nowe inwestycje

    Dokładnie. Ale po 10 letniej rozprawie rozwodowej i krwawej wendecie.
  24. Wujot

    Polska - nowe inwestycje

    Są kompletnie niekomplementarne. I dobrze. Choć w ten sposób to masz dwuch wujkuw. Myślę, że zamiast likwidować taki ogonek nad "o" lepiej dać "u". Nie ma wtedy problemów interpretacyjnych. Zamiast zastanawiać się o co chodzi z chciec to moc to wiesz, że chciec to muc Witaj nowe!
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...