Wujot
Użytkownik forum-
Liczba zawartości
2 888 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
127
Zawartość dodana przez Wujot
-
Było hobby, film, a tera jaka muzyka?
Wujot odpowiedział lokiec3 → na temat → Chcę Wam o tym powiedzieć
W tej sprawie nie ma najmniejszego znaczenia czy wiedział czy nie wiedział. Ani nawet tego, że to jakaś piosenka. Po prostu nagle z pełną siłą dostrzegliśmy jak działa ten dyktatorski system gdzie kolejne miernoty na kolejnych szczebelkach pilnują systemu. Systemu zbudowanego dokładnie na gomułkowskich (nawet nie gierkowskich) wzorcach. Towarzysz Wiesław Wiecznie żywy! -
Sobota w czterech odsłonach. Obrazek 1 Arboretum w Stradomi - była ostatnia pora na załapanie się na różaneczniki i jabłonie (a właśnie otwarli). To o tyle fajne miejsce, że naprawdę duże i nie jest nadmiernie ucywilizowane. Zasadniczo bez zrobionych ścieżek, trochę łamanego kamienia i stare deski. Rowerów nie wolno wprowadzać. Nałaziliśmy się jak durni 8 - kilosów!!! Kto to widział aby tyle zużywać zelówek... Obrazek 2 Teraz była pętelka Stradomia - Dziadowy Most - Dziadowa Kłoda - Stradomia. Zaczęło się od alei, co ogród by się jej nie powstydził. Później ciężkie piaski i dłużej kameralne asfalty. I wstawka leśna. Po tym Syców gdzie przeczytałem o ładnym parku Obrazek 3 No po prostu ślicznie. Tak się zastanawiam, jaki maniak wymyślił kosiarkę??? Obrazek 4 Powoli trzeba myśleć o powrocie ale w zanadrzu jest jeszcze jezioro w Stradomii. Po drodze pole i piękny las i nawet trochę kałuż. Całkiem fajny dzionek. Pozdro Wiesiek
-
Uśmiałem się Pozdro Wiesiek
-
Nie do HT. Jak się sprawdzi to dam go też do swojego. Pozdro Wiesiek
-
Napisz jak Ci się to sprawuje (jak już wypróbujesz) - byłby idealny prezent dla żony (i może też sobie bym kupił) Pozdro Wiesiek
-
Nie jest tak źle - fajne miejsca mam dla siebie! Pozdro Wiesiek
-
Dzięki. Prawda jest taka, że w swoim życiu miałem (i w zasadzie mam) bardzo drogi i dobry sprzęt fotograficzny. Teraz na rowerze ograniczam się jednak do smarfona. Co prawda to jest bardzo przyzwoity sprzęt (P30) jak na tę klasę. Zauważyłem, że z racji jego ograniczeń (szczególnie słabość długiego końca) znacznie bardziej koncentruję się na wyborze kadru i szukaniu pomysłu na zdjęcie. Oczywiście w ramach minimalnego czasu jaki mam - bo trasę trzeba przejechać. Najważniejsze jest aby być w odpowiednim miejscu, o odpowiedniej porze. Czyli patrzę na zmieniające się oświetlenie i na przestrzeń wokół siebie i staram się być w dobrym punkcie, w dobrym czasie. Jak się to udaje to robię fotę a jak nie to rezygnuję z niej bo tu nie ma czasu na dłuższe czekanie. Nie jest sztuką mieć dobry materiał po kilku wizytach, długim oczekiwaniu i wcześniejszym wytypowaniu miejsca. Wyzwaniem jest zrobić to "w locie", w nieznanym terenie. Ale ponieważ to materiał do relacji to nie musi być znów aż tak perfekcyjny jak do albumu. Zresztą bardzo świadomie wrzucam jakieś takie "szumy" typu suche gałęzie, chwasty, znaki, fragmenty traktu aby czuło się, że to fotografia "drogi". Cieszę się bardzo, że to się Wam podoba. Jak chcecie to, w zasadzie już funkcjonuje strona (a apka czeka na akceptację google play) gdzie zamieściłem 80 recenzji wybranych pętli rowerowych Dolnego Śląska, wraz z gpx i nawigacją (to w apce). www.rowerem.info - jest tam pewnie z 2000 zdjęć do obejrzenia Pozdro Wiesiek
-
Niezbyt, pracuje na monitorze 24" i widzę wystarczająco dobrze. To co dla mnie jest podstawowe to dostatecznie duże pole kadru. Ale przy okazji skutkiem tej dyskusji może sobie ulepszę warsztat (choć wgranie topo 25 000 wydaje mi się dużo ważniejsze). W
-
Nie jest specjalnie dobrze, choć różnie na różnych kafelkach. Tutaj na takim bardziej użytkowym. i kolejny kafelek Ale wydaje mi się, że tak jest na wszystkich rastrowych mapach OSM. Mnie od ostrości znacznie bardziej brakuje nazw ulic (są mocno niekompletne). Pewnie byłby to argument za zainstalowaniem mapy wektorowej ale prawdę powiedziawszy jakoś aż tak bardzo mi to nie doskwiera... Nigdy bym Cię o to nie podejrzewał Pozdro Wiesiek Nawiasem mówiąc olśniło mnie, że skoro można w miarę łatwo ściągnąć mapę wektorową OSM (mam takową całego Dolnego Śląska) to może dałoby się ją też wgrać jako podkład zamiast tych kafli...
-
Pogoda o tyle ostatnio nie rozpieszcza, że mało jest warunu fotograficznego a to dla mnie podstawa. Więc jak zobaczyłem prognozę na wczoraj to nie zastanawiałem się zbyt długo. Z stada fot co je zrobiłem zamieszczam niektóre. Teraz wydzielony temat zamkowy (Niesytno, Bolków i pałac w Sadach Dolnych) I równie sympatyczny wiatrakowy A jeszcze sfotografowałem sto różnych mostków wzdłuż Nysy Szalonej (konstruktorska inwencja i zdolność recyklingowa rodaków w tym zakresie jest niesamowita) i sto układów pól rzepakowych ale szczęka opadła mi w Nagórniku. Mniszki tam wymiatają! Trasa była skomplikowana (to a'props dyskusji o nawigacji), zasadniczo asfalty i spokojne grunty ale przed Sędzisławiem było długie, solidne, leśne mtb w bardzo miękkich warunkach (grząsko po deszczach). A jeszcze opad lodowych krup na głowę gdy rano sypało się z drzew, parę lodowych podmuchów co mi chciały wyrwać kierownicę i nikogo (poza wioskami) nie spotkałem po drodze. Dopiero przed Świebodzicami paru ludzi na rowerze było... Razem ponad 100 km (symbolicznie), 1800 m vertical, 537 fantastycznych zdjęć i worek bananów. Czego i Wam życzę. Pozdro Wiesiek
-
Muszę powiedzieć, że po raz czwarty, pod wpływem entuzjastycznych opinii, próbowałem coś zrobić na tym programie. I za każdym razem stwierdzam, że tragiczny edytor kładzie kompletnie całkiem nie najgorszą resztę. Edytor jest gorzej niż zły - chyba, że czegoś nie wiem. 1. Nie ma opcji rysowania ręcznego. Co normalnie pozwala gładko omijać błędy (liczne) map OSM. Ktoś gdzieś nie dociągnął kreski lub nie narysował kawałka drogi i tutaj nie sposób dokończyć trasy. Albo nie narysował przejścia pod trasą szybkiego ruchu (a wiadomo, że jest) i nagle program wali wielokilometrowe objazdy po ruchliwych drogach. Albo lasek co ma kawałek drogi wjazdowej i wyjazdowej i dziurę w środku. Logika mówi, że pewnie jest pełny przejazd i po sprawdzeniu na satelicie normalnie (czyli ręcznie) przeprowadzam brakujący odcinek. Aby dać Wam pojęcie zawsze ale to zawsze w projektach moich tras są kawałki narysowane "ręcznie". Taka jest dokładność OSM. To trochę tak jak w mapach googlach prowadzi po tym co ma. Jak uznasz, że chcesz dojechać z A do B to cię skutecznie poprowadzi. Ale jak chcesz sobie zaplanować po swojemu to już się nie da. To trochę lepsze google maps. Lepsze bo na OSM. 2. Googlowa koncepcja prowadzenia trasy od startu do mety przez dodawanie punktów pośrednich może się sprawdzi w tradycyjnej nawigacji po asfaltówkach ale przy pętlach terenowych dokłada tak z 10x więcej roboty jak edytor Locusa nawet gdy trasa jest ciągła. Dopiero patrząc jak to jest beznadziejne człowiek do końca docenia dopracowanie Locusa, w tym automatycznie generowany punkt pośredni i ręczne rysowanie, przełączane dość łatwo (ale powinno być jeszcze bardziej na wierzchu). Do tego szybkie cofanie ruchów. Niby drobiazgi a robi się przepaść użytkowa. Może to jest chronione patentami? Ale edytor gpsies.com też jest całkiem przyzwoity. I każdy inny, który używałem. Ten tutaj to kuriozum. No dobra koniec znęcania. Po stronie plusów jest trochę. Mapa orto w jednym ruchu - super. Teraz z jednej strony można narzekać na niekompletność szlaków, brak zróżnicowania kolorystycznego co powoduje, że trzeba czytać opisy kresek co bardzo przedłuża robotę ale prawie, że nie ma żadnego innego programu co pokazywałby choć tyle. Mam na myśli programy z rysowaniem. Bo takie z wyrysowanymi jakoś szlakami są. Porównałem mapy.cz z mapaszlakow.eu czy mapa-turystyczna.pl i zawartości są podobne a sposób prezentacji tamtych nawet lepszy. Słowem na bezrybiu i rak ryba. Pozdro Wiesiek
-
Już dość dawno nie byłem w Alpach w lecie. Za to w zimie bardzo dużo. Świetnie w Locusie sprawdza się opcja wgrania map "papierowych" i kalibracji, bo to co jest dostępne to nie ma dobiegu do tych tradycyjnych zimówek. To przepaść. Ale jest też inna dobra opcja z której często korzystam - wgrywam np 100 tracków pobranych, załóżmy, że z gpsies.com, i widzę gdzie ludzie najczęściej chodzą i zjeżdżają. Jak coś ma jeden ślad to znaczy, że mało popularne...Tam nie jestem nowatorem (no chyba, że freeride). Miałem wyjazdy i tak obczajone. Co do niskiej jakości opracowań szlaków turystycznych to w Polsce to standard i to jest główny powód dla którego wolę czysty OSM. Przynajmniej mnie to nie wk...a. Pozdro Wiesiek
-
Dzięki Mariusz. 1. Mam pewien problem z mtb - nie jest to priorytet ale... na pewno sobie nie odpuszczę. Szczególnie tych mniej znanych. To jednak jak pisałem sprawa przyszłości. Na razie raczej nie widzę sensu filtrowania po przewyższeniu a później się zobaczy. 2. W założeniu pokazuję oficjalne i znakowane szlaki. Jednak mocno myślę nad "autorskim" niewielkim panelem z bardzo dobrymi a nieoznakowanymi trasami. Tam gdzie ich bardzo brakuje. Na razie są dwie takie (kolor fioletowy). Myślę, że jeszcze parę mógłbym wrzucić w istniejącą formułę. A w przyszłości zawsze można to ewentualnie wydzielić albo i nie. W każdym razie na pewno jestem bardzo zainteresowany takimi pomysłami co go opisałeś. O ile w Kaczawach coś już jest (choć jest też miejsce na coś jeszcze) to dobre pomysły na rodzinną jazdę we Wrocławiu (czyli niekoniecznie Kilimandżaro) bardzo cenne. Przedyskutuję ten problem z "szefem" ale w zasadzie to ja decyduję o zawartości. Tak, że oba tematy bardzo chętnie a szczególnie ten we Wro. Pozdro Wiesiek
- 69 odpowiedzi
-
- green velo
- rower
-
(i 6 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Nie mogę na nią patrzeć tak jest brzydka. W kwestii podziału dróg to dla mnie sprawa jest prosta: dwucyfrowymi nie jeżdżę, a trzycyfrowe omijam jak się da. Ale jak napisałem wszystko zależy od tego co i jak robisz. Ja jeżdżę po ścieżka co ich na mapach nie ma, zapomnianych kamieniołomach, stromych pagórkach co je znają miejscowi endurowcy, odwiedzam ostoje zwierzęce - jeździłem nawet po ich ścieżkach. Interesują mnie więc najbardziej dokładnie narysowane cieki wodne i małe ścieżki. Wracając do map najlepsze jest to, że je przełączasz jednym ruchem. Nie ma więc stresu. Też próbowałem to i owo i doszedłem do etapu, że czysta mapa z OSM jest najlepsza szczególnie, że ma parę kategorii tych najbardziej interesujących mnie ścieżek. Ale popatrz. Z OSM (to wczorajsze) Moja jest fioletowa linia, jak widzisz jeździłem po czymś czego nie ma na tej mapie. Zajrzałem jednak na geoportal i okazuje się, że tutaj spora część mojej trasy już by się znalazła. Akurat jazda nie była zbyt kłopotliwa (byłem z żoną). Trasa zresztą bardzo efektowna z paroma mocnymi punktami (i pchaniem roweru po stromych pagórkach leśnych) Wracając do meritum Twoje pytanie o polecane mapy i metody jest identyczne z tym "najlepsze narty?". To co Ci odpowiedziałem napisałem z pozycji kogoś kto doskonale wie, że rzeczywistość na mapach i w terenie to dwa dość odległe byty. I interesuje go szybkie i skuteczne dotarcie do rzeczy szerzej nieznanych i nieopisanych. Z tego punktu widzenia np te mapy o których napisał Mariusz są takie sobie. Szczególnie, że pokazał jeden z nieźle zrobionych fragmentów. Reszta Dolnego Śląska to już słabizna. Ale wielu ludzi uważa, że to WOW. I dla nich to jest wow. Wszystko jest względne. Wiesz już tyle, że dalej pora abyś w toku użytkowania sam wybrał to co potrzebujesz. Pozdro Wiesiek
-
LoMaps to wektorówki. Niestety za aktualizację za każdym razem płacisz. Choć są tanie. Nie kupowałem więc Ci nic nie polecę. Z bezpłatnych po różnych próbach najchętniej używam po prostu Classic. A to dlatego, że nie ma tam żadnego dodatkowego śmiecia a prezentacja jest bardzo przyjemna. Zobacz tak wygląda górka pod Wrocławiem. To samo - Outdoors (denerwują mnie te szlaki w jednym kolorze) i tu Map1.eu Ale to wszystko jest kwestią jak przygotowujesz sobie trasy i jak jeździsz. Ja nie potrzebuję byle jak narysowanych i nieaktualnych i nielicznych szlaków (bo tak jest). Po prostu sam sobie to przygotowuję. Moja opracowana rowerowa warstwa (fragment) Dolnego Śląska wygląda tak: A zrobiłem to jeżdżąc tak Natomiast jednak warto jest zmierzyć się z geoportalem i topo 25 000. Ta rozmowa chyba mnie zmotywuje aby wgrać tę bezpłatną mapę wprost do Locusa bo jest rzeczywiście dodatkową wartością. Porównywałem jej dokładność i aktualność względem OSM i nie można jednoznacznie powiedzieć co jest lepsze. Czasem jedno, czasem drugie. Nawet z lekkim wskazaniem na geoportal (szczególnie na terenach przemysłowych i postprzemysłowych). To już jest nawigacja na wąskich ścieżkach ledwo nadających się do jazdy. Pobranie danych z naszego serwisu krajowego i wgranie do Locusa jest dość upierdliwe ale do zrobienia. Gdyby do tego dodać warstwę orto (tylko pewnie w cholerę waży)... Na razie mam zamiar ograniczyć się do OSM (w jakiejkolwiek czystej postaci czy to wektorowej czy kafelkowej) i warstwy 25 000 topo z Geoportalu Krajowego. I to mi tutaj powinno wystarczyć. Choć orto też kusi bo czasem w terenie to jest bardzo dobra informacja (niestety te mapy siłą rzeczy są mocno opóźnione aktualnością, której byśmy oczekiwali). Ale to już są rozważania maniaka (którym być może też jesteś albo będziesz). Pozdro Wiesiek
-
Warto przeczytać recenzje użytkowników: https://play.google.com/store/apps/details?id=menion.android.locus.pro&hl=pl Ten problem jest tam dość często podnoszony. Apka na pierwszy rzut wydaje się niesamowicie rozbudowana i trudna. Ale użytkownik szybko może się jej nauczyć i wtedy jest bardzo przyjazna i intuicyjna. Po paru latach użytkowania widzę jak bardzo jest przemyślana. To co bardzo doceniam to zarządzanie trasami. Można nadać kilkadziesiąt kolorów, różne kreskowania. Skutecznie się tym operuje bo można zmieniać ławo atrybuty katalogów, jedno kliknięcie zmienia prezentację ręcznie wybranych tras, scalać trasy itd. Jedyna nieudana opcja to "modyfikuj trasę". Jak zmiana jest niewielka to może być, ale jak duża to prościej narysować od nowa. I to z dwóch powodów: bo działa przyciąganie ale przede wszystkim widzę inne wgrane gpx (czego nie ma w panelu modyfikacji tam jest tylko ta wybrana trasa - to duże utrudnienie). Na pocieszenie powiem, że w innych znanych mi programach działa to jeszcze gorzej. Pozdro Wiesiek
-
Akurat się z Tobą w pełni zgadzam. Ale wizualna prezentacja jest mało istotna. Liczy się zawartość a tu wszyscy mają dokładnie to samo - mapy oparte na OSM. Do tego dokładają tylko różne "skórki". W sumie to bez różnicy, bo dokładność/niedokładność jest identyczna. Te maps.me to też OSM. Naprawdę "inne" produkty są płatne. Z moich doświadczeń wychodzi mi, że OSM jest naprawdę sensowne bo jak napisałem to co jest to jest (w 99%). Czasem zdarza się, ze narysowana ścieżka jest już nieprzejezdna ale rzadko. Na klasycznym topo zaś to bardzo częsta sytuacja. Dlatego wolę OSM. Bardzo ciekawe jest to, ze podobno można na Locusie ułożyć stos map (np klasyczne topo, satelitę i OSM) ustawić przezroczystości i się też przełączać. To byłoby zajebiste ale w sumie to mi się nie chce aż tak zagłębiać. Tak czy tak wychodzi mi, że OSM to podstawa a wobec tego kluczowa jest jakość apki a nie dostępne "skórki". Na Locusie cieniowanie można włączyć do każdej mapy. Super opcją jest możliwość kolorowania nachyleń 30-35, 35-40, 40-45 To się rewelacyjnie sprawdza na freeride i skiturach bo od razu widzisz gdzie można poprowadzić linie A tu wpierw cieniowanie a później z spadami Pozdro Wiesiek
-
Locus Pro - 36 zł (jednorazowo) jest to co chcesz (i 10 x więcej). Używam tego i na androidzie i na komputerze (poprzez wirtualizację). Synchronizuję przez chmurę. W domu na kompie na dużym ekranie planuję trasy i zarządzam setkami tras. Na smartfonie używam w terenie. Z różnych ciekawych rzeczy - można wgrać mapy papierowe (skan) i po kalibracji używać ich na telefonie. Jest też nawigacja głosowa (choć z tego nie korzystam - wystarczy mi widok). Darmowych jest kilkanaście map w tym przede wszystkim to wszystko co jest na OSM, za niewielkie pieniądze - dużo więcej. Język wybierasz, po polsku wszystko działa idealnie. Nawet darmowa wersja Locusa jest świetna (choć nie ma tam niestety profili w danych trasy, nie pamiętam jak tam było z ich planowaniem). Darmowa wersja pozwoli Ci się zapoznać z programem. Co ważne Locus jest dobry do różnych aktywności - używam go też na skiturach i freeride. Jest cały panel poświęcony geocachingowi, jest zarządzanie punktami...Prawdę powiedziawszy nie wyobrażam sobie co by tam można było ulepszyć bo apka jest genialna. Jeszcze taki link opisujący podstawy Locusa https://zkolemwtle.pl/locus-map-najlepsza-nawigacyjna-aplikacja-rowerowa-na-smartfona/ Pozdro Wiesiek
-
Ok. Wszystkich szlaków jest pewnie kilkaset a może tysiąc. Z tego znaczna część (wprost większość) bez sensu (od wójta do sołtysa, od nieistniejącego przystanku do nieistniejącego albo z tematem przewodnim co nikogo już nie interesuje). Dlatego wybieram te co są pętlami i przebiegają przez atrakcyjne miejsca. Generalnie koncepcje PTTK-owskie często są archaiczne i nie współgrają z obecnym modelem wypoczynku, oparte są o nieistniejące dojazdy i nie uwzględniają zmian w infrastrukturze jakie zaszły przez 30 lat. I są liniowe. Niedawno np postanowiłem sprawdzić Szlak Gross Rossen bo biegnie najciekawiej przez Wzgórza Strzegomskie i jest naprawdę niezły ale... jest ze 300 m które z wielkim trudem pokonaliśmy i tam znaków nie ma - są przed i za odcinkiem a w środku czarna dziura i przejście przez potok gdzie z trudem, we dwójkę daliśmy radę przerzucić rowery. Do tego możliwość pozyskania wartościowej informacji o przebiegu jest równa zeru. PTTK to jest orka na ugorze a nawet gorzej. Dotarcie do wartościowej informacji graniczy wprost z cudem. Jest dosłownie parę miejsc gdzie coś można znaleźć. Przegryzam się przez to wszystko i mam nadzieję, że teraz to się odmieni bo to do mnie będą kołatać. A wtedy zażądam wartościowych informacji. Na razie jednak omijam szlaki piesze jak się da i na pewno bardzo się to nie zmieni. Jedynie na terenie mtb jest dobrze (rowerowa kraina, Glacensis, MTB Sudety, Stronie i okolice) dlatego zresztą wezmę to na koniec. Ale to nie jest zasługa PTTK. Najśmieszniejsze, że cały ten system nizinnych szlaków pieszych jest utrzymywany, odmalowywany idzie na to konkretna kasa. I nikomu to nie służy. Pozdro Wiesiek.
- 69 odpowiedzi
-
- green velo
- rower
-
(i 6 więcej)
Oznaczone tagami:
-
To może jednak Topex - dwa w cenie jednego Stanleya? Pozdro W
- 36 odpowiedzi
-
- imadło narciarskie
- serwis nart
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
1. Co masz na myśli pisząc "Brakuje trochę szlaków rowerowych oryginalnych"??? 2. Nie do końca rozumiem po co ma być wyłącznik wszystkiego? 3. Kategorię "asfaltową" i inne drogowe selekcje usunąłem bo jest tylko jedna w 100% asfaltowa pętla. W reszcie przeważnie jest co najwyżej pół na pół i to dotyczy 95%. W pętli trzebnickiej jest 80% asfaltu ale do tego 5% totalnego piachu (czyli z 8 km) i też nie wiadomo jak to opisać. Dlatego w selekcji raczej nie ma to sensu. Ale jak zajrzysz na metryczkę przy trasie DOT1 (czerwona pętla przy Bolesławcu) to tam jest wstępnie zaakceptowana większa tabelka z krótkim resume trasy i jakimś opisem roweru i dróg. I chyba tak zostanie. Zajrzyj czy to by Ci odpowiadało i ewentualnie co byś tam jeszcze widział... 4. Brakuje całkowicie Przedwzgórza Sudeckiego (w sumie to mam tam przejechanych około 15-tu dobrych tras czyli nieźle - większość) i Kotliny Kłodzkiej oraz tematów w górach. Spore dziury są też na Pogórzu Zachodniosudeckim (głównie Pogórze Izerskie i okolice Bolkowa). Aha, Bystrzyca zaraz będzie, czekam na oficjalne otwarcie nowo wyznaczonych tras - to moje dzieci bo jestem autorem koncepcji przebiegu (no i w ogóle aby były) . Oczywiście było sporo innych osób, które to konsultowały, czy wprowadziły poprawki (a później LP, DSDIK, UM) i zdziwiłbyś się jeszcze ilu. Może wrzucę trasy Oleśnicy (jedna jest całkiem OK). Bierutów, Kłodę, Międzygórz z naszych okolic wyrzuciłem. Kombinuję aby przybliżyć Arboretum Leśne w Sycowie - jest tam taka, na poły wirtualna (ale oficjalna) trasa, a temat zacny. Szef DOT-u chciałby aby 20% tras było dla małych dzieci (do 10 km) i tego mi ciągle brakuje (mam 15%)... Stan zaawansowania oceniam na mniej więcej 40%. Nie mniej jednak to co jest najbardziej przydatne dla zaczynających wydaje się, że już jest. Myślę, że jak dobrze pójdzie to za rok zostanę już tylko z częścią mtb (to zrobię na końcu choć mam trochę już rzeczy). Za dwa lata mam nadzieję, że odetchnę i być może wezmę się za resztę Dolnego Śląska (lubuskie, opolskie). I może znajdziemy jakiś partnerów na cały Śląsk bo dalej na pewno nie mam zamiaru się wypuszczać. Pochwalę się, że wrzuciłem przed chwilą Pętle Twierdzy Wrocław. To jest temat z gigantycznym potencjałem ale sprzedawany dotąd był jak dla maniaków. Stąd jest naprawdę słabo znany. Mam nadzieję, że teraz zrobiło się to zachęcające. Nie ma tam jeszcze lokalizacji obiektów twierdzy bo muszę dorobić jakieś fajne ikony. Pozdro Wiesiek
- 69 odpowiedzi
-
- 3
-
-
-
- green velo
- rower
-
(i 6 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Faktycznie jest sporo ciekawej infrastruktury technicznej (związanej z pofałdowanym terenem). Choć te kawałki polbrukowe - masakra. Ogólnie to zbyt "niemieckie". Ale te fragmenty infrastruktury technicznej (mosty, tunele, nasypy, wykopy) na pewno bardzo dużo dobrego (interesującego) robią. Prawdopodobnie świetnie by wyszły u nas ścieżki na górskich liniach kolejowych - linia do Jugowic to byłby pewnie absolutny hit. Ale na nizinach jest słabo i nawet się dziwię tym co tam jeżdżą rekreacyjnie... pozdro Wiesiek
- 69 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- green velo
- rower
-
(i 6 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Zawsze tak było! W
- 69 odpowiedzi
-
- green velo
- rower
-
(i 6 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Akurat drogi na nasypach kolejowych z reguły są słabe. Przynajmniej u nas. Biegną przez nieciekawe pola, nic interesującego po drodze się nie dzieje, nawet zakrętów nie ma. Nuda totalna. Przy rzekach za to jest świetnie. Co do map czy ułatwień rowerowych to właśnie odpalamy stronę i apkę, które udostępniają gpx albo wprost służą do nawigacji. Plus recenzje. Chcę tam docelowo umieścić około 200 najlepszych tras DŚ (które wybiorę w swojej nieskończonej mądrości). To przegląd oficjalnych (czyli gminy, starostwa, PTTK, fundacje) znakowanych (w teorii) tras. Myślę, że w ten sposób uratuję sporo wykonanej pracy bo część z tych szlaków jest rewelacyjna. Podkład mapowy jest na OSM co jest niezłe bo zasadniczo wszystko co jest na OSM jest też w terenie. Z klasycznym topo to bardzo różnie bywa. Poza tym darmowe OSM jest na wszystkich urządzeniach nawigacyjnych i jest to mega wygodne, że używa się zasadniczo tego samego i tu i tu. No i jak już się człowiek przyzwyczai do 5-7 poziomów kafelków to klasyczna mapa wydaje mu się archaizmem. W każdym razie już zapraszam na rowerem.info Apka będzie pewnie za 2-3 tygodnie, ciut później angielska wersja serwisu. Jeszcze są niegotowe pełne metryczki tras i coś tam ciągle poprawiam i dodaję. W
- 69 odpowiedzi
-
- 3
-
-
-
- green velo
- rower
-
(i 6 więcej)
Oznaczone tagami:







