Wujot
Użytkownik forum-
Liczba zawartości
2 888 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
127
Zawartość dodana przez Wujot
-
Lodowiec Dachstein sam w sobie to nic specjalnego ale zjazd do Krippenstein (do zrobienia na zwykłych nartach i po ratrakowanej trasie) dla wielu będzie niezwykłą przygodą. Dla odmiany zjazd do Ramsau to już pierwsza klasa off piste. Pozdro Wiesiek
-
W oparach minimalizmu. - skitury na lekko
Wujot odpowiedział Wujot → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Raczej nie. Najprościej to czystą parafinę albo smarem uniwersalnym do nart. W trakcie tury (wielodniowej) na zimno. Są też pasty (np Pomoca) tylko pieruńsko to drogie. Pozdro Wiesiek- 942 odpowiedzi
-
- skitury
- sprzęt narciarski
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
W oparach minimalizmu. - skitury na lekko
Wujot odpowiedział Wujot → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Witaj w Klubie! 1. Jeśli chodzi o mały kąt pochylenia butów to też mi w TLT7 przeszkadza. 2. Może zapomniałeś posmarować tych fok? 3. Wystarczy kupić solidniejsze buty (do narty) i będzie OK 4. Wystarczy kupić lekkie narty i wiązania do butów i będzie OK Pozdro Wiesiek- 942 odpowiedzi
-
- skitury
- sprzęt narciarski
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
I jeszcze wrócę do St Jakob. Postanowiłem przyjrzeć się tym zjazdom co Wam wspominałem, że można by je zrobić i wygląda to czadowo. Na początku tytułem lokalizacji górna i dolna stacja kanapy przy której jeździliśmy off (Mateusz x2 i Vilk) Teraz oddalmy się i popatrzmy na od drogi do której chcielibyśmy dotrzeć. Wyrysowałem cztery możliwe dobrze rokujące warianty. Na prawo mamy zjazd do Kalkstein. Rzut oka na profil. i trochę mało spadu i długi dojazd. Czyli nie koniecznie. Ale pozostała trójeczka wygląda czadowo. Zmieniam trochę punkt obserwacji. Za Miss uznaję środkową kandydatkę. Trzeba by było tylko trochę bliżej jechać grani. Widok na dwie strome doliny może być epicki. Co tam może - na bank jest! Zobaczcie, że Google Earth są do takiego planowania genialne, można wyłapać polany czy przecinki leśne. Oczywiście nie ma gwarancji, że nie znajdą się tam jakieś progi lub inne niespodzianki (zbyt mała dokładność) ale to i tak jest bardzo dużo, tak zapoznać się z terenem. Choć ten często weryfikuje nawet najlepsze wydawałoby się pomysły. Nie rozkminiłem tylko czy ścieżkę z Earth da się jakoś wyeksportować do gpx. Ale znając tak dobrze planowany przebieg zrobienie tego jeszcze raz w Locusie czy czymś innym na podkładzie OSM jest łatwe i wystarczająco dokładne. W statystykach te trzy zjazdy to po około 1200 m vertical i 5 km całkowitej długości. maksymalne nachylenia do 50% (w rzeczywistości lokalnie zawsze jest więcej jak podaje program), średnio 25%. Do tego piękna konfiguracja terenu wprost zachęcająca do tworzenia własnych wariantów. Pozdro Wiesiek
-
Czwarty dzień był w St Jakob in D. Idealnie wygładzone trasy, zero ale totalnie zero ludzi. Lampa. Słowem raj. Tylko dlaczego mi się nie chce jeździć - zaliczyłem dwa kursy i spać mi się zachciało. Jadę więc na orczyk na górze i wyjeżdżam obok. No nie ma lekko, zastrugi jak byki, jakieś szrenie ale kawałek dalej jakby równiej. No trudno trzeba zacząć jeździć. Teren znam dobrze. Na początku jest to szereg stromych jarów gdzie trzeba ocenić zagrożenie lawinowe. A dalej spokojna jazda wzdłuż potoku. Jakieś domki z letnim schronem a jeszcze kawałek dalej restauracja blisko trasy na dół. Wpierw wizualizacja terenu z Google earth Można to jeździć z orczyka trawersując górę. I zaliczając najbardziej strome linie. Zaznaczyłem to na czerwono. Tym razem z tego rezygnuję (czas ale przede wszystkim nie podoba mi się zdegradowany stok). No i jestem sam więc lokalizator ewentualnie skróci poszukiwania moich zwłok. Po górnym płaskim odcinku gdzie wiatr zrobił masakrę jest całkiem przyjemny kawałek gdzie śniegi są dalej trudne ale nawet jest równo. Liczę, że niżej będzie lepiej. Ale nic z tego tam zastrugi robią się absurdalne a do tego pokrywa jest strasznie słaba. Kijek z 10 cm talerzykiem wpada głęboko bez oporu. Gdy na ostatnim zjeździe mówię sobie, że pojadę to dynamicznie i zdecydowanie, po dwudziestu metrów łapię jakąś zastrugę i kończy się to koziołkowaniem po stoku. Na szczęście śnieg jest tak słaby, że nawet się zbytnio nie potłukłem. Na dole przy potoku jest już absolutnie twardo i byłoby to OK ale tam też są nawiania i zastrugi. A ponieważ to jest w cieniu to trochę słabo to widać i telepie okrutnie. Ale o ile aspekt narciarski jest... interesujący (inaczej) to pięknościowo jest rewelacyjnie. Kontempluje sobie widoki, rozkoszuje się samotnym byciem. Tutaj ten przyjemniejszy kawałek na górze Pozdro Wiesiek
-
Ankieta dla narciarzy (do pracy magisterskiej)
Wujot odpowiedział fredu96 → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Brawo Ty!!! Pozdro Wiesiek- 17 odpowiedzi
-
- ankieta
- narciarstwo
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
O ile początek sezonu w listopadzie (Soelden i Gurgle) był rewelacyjny pod względem ilości śniegu, grudzień w Ischgl już wymagał pewnej determinacji (zamieściłem foty ślizgów) ale dał mimo wszystko radę, to styczeń to już ostra podłamka. Lampa, brak opadów od miesiąca i bardzo silne wiatry spowodowały, że jazda obok wymaga już ostrej determinacji. Gdyby chociaż było cieplej, tymczasem słońce tylko trochę podtapia śnieg co nie ułatwia jazdy a za to owocuje szrenią jak tylko słońce obniża pozycję. Nie mniej ponieważ po maksimum dwóch zjazdach sztruksowymi traktami chce mi się spać to stoczyłem bój z tym warunem. Parę fotek z drugiego, trzeciego i czwartego dnia. Pierwszy to był w Hochstein i tam udzielałem się towarzysko na co by nie powiedzieć genialnej (jednej z najlepszych jakie znam) tras obok orczyka na górze. Zrobiłem tam jeszcze mały spacer do schroniska. Drugi dzień to było Sillian. Od lat marzy mi się tam zjazd z Thurnlaten do Innervillgraten (powrót około 7 km - skibusem). Ponieważ jednak na dole było słabe wyśnieżenie to przestraszyłem się, że będzie zbyt dużo z buta. Później trochę żałowałem tej decyzji. Został więc obszar przy 5a. Jest tego więcej niż się wydaje bo są tam urokliwe wąwozy, zamknięte kociołki i nieźle eksponowana grań z której aż wprost "ściąga" w stromą dolinę zrobioną przez wodę. Trzeci dzień był w Kals-Matrei To zdecydowanie większy ośrodek Ost Tirolu z nie najgorszym potencjałem off piste. Interesowało mnie szczególnie nowa kanapa. A tak dokładnie jak zmieniło ona układ sił na off piste. O dziwo koszmarny wiatr, który wiał dzień wcześniej nie zwalcował całkiem śniegu. Zacząłem w Kals na Blauspitze wychodząc z założenia (słusznego), że tam się najprędzej skiepści i trzeba to wykorzystać póki się da. Poza tym to bardzo mały spłachetek do jazdy. Na szczęście konkurencji było mało i ograniczała się do jednorazowych obecności. Jeździ się tam na lewo (orograficznie) wzdłuż górnej kanapy. Teren jest bardzo ciekawy bo jest tam bardzo strome zbocze. Można to wykorzystać łącząc trawersy z zjazdami w linii stoku. Śnieg był spoko bo równy. Gips, nawiania, beton i trochę miękkiego. Czyli ciekawie. Teraz była pora odwiedzić drugi punkt - czyli nową kanapę w Kals. Oczywiście już wcześniej się jej przyjrzałem i miałem pomysła. z daleka górka wygląda obiecująco. Ale, przy bliższym poznaniu zyskuje! Jest zdecydowanie bardziej stromo jak to wygląda na zdjęciach. Pieńki powodują, że nie będzie się nudziło. I na dłuższą chwilę tu zostaję. O dziwo jest całkiem miękko. Niestety zjazd jest dość krótki (bo dolnej części nie ma szans zrobić) i trzeba kawał dojechać do stacji wyciągu więc tej jazdy nie ma tyle ile bym chciał. Na końcu trochę obniża się temperatura i ścina grę i jest przekładaniec szreń - mieciutkie depozyty. Co powoduje, że nawet spocić się można (z wrażenia). Ale dzień na + CDN Pozdro Wiesiek
- 3 odpowiedzi
-
- 12
-
-
-
Ankieta dla narciarzy (do pracy magisterskiej)
Wujot odpowiedział fredu96 → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Widzę, że magistrant jest tu obecny. wkleję (z lekką korektą) więc to co napisałem na SF tak aby uwagi trafiły do zainteresowanego "Wszystkie agencje badawcze korzystają już z różnych metod pozwalających uzyskać szybciej i taniej wyniki. Nie ma sensu łazić z kartką papieru. Ale... Ale do ciężkiej ch...y konstruując narzędzie badawcze warto jest przez chwilę pomyśleć! A tutaj przyszły magister nie zauważył, że oprócz urazów kończyn, głowy i kręgosłupa można mieć na przykład uraz klatki piersiowej albo brzucha. I nie do obrony jest cel tego przeoczenia. Urazu barku i obojczyka przy kończynie górnej też nie zaznaczysz - takie egzotyczne to przypadki. Ale w nodze biodro już można zaznaczyć. O co tu chodzi? Poza tym takie niechlujstwo (duże i małe litery), źle użyta liczba mnoga (czy znacie kogoś kto przed każdym zjazdem robi rozgrzewkę???). Jak się to widzi to... sami sobie dopiszcie. Ale ktoś to konsultuje - pewnie Pan dr albo prof. " Pozdro Wiesiek- 17 odpowiedzi
-
- ankieta
- narciarstwo
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Żadne gogle Ci tu nie pomogą. Spadek kontrastu w cieniach jest oczywisty do tego musi dojść akomodacja (i oko będzie tu szybsze od fotochromów). Z tym zjawiskiem radzę sobie poprzez zmrużenie powiek i przeniesienie wzroku na ciemniejszy motyw. Oczywiście przed wjazdem w strefę cienia. Jak do tego dołożysz przyjrzenie się trajektorii przed wjazdem w cień to przeważnie redukcja prędkości nie jest potrzebna. Co do gogli to kupuję te budżetowe przede wszystkim dlatego, że to rzecz podlegająca dość szybkiemu zużyciu. Lepsze nowe z Lidla jak porysowane "topowe". Ten sam poliwęglan. Podstawowe są białe lub różowe (na stokach północnych i w gorszą pogodę) i drugie zwykłe pomarańczowe. pozdro Wiesiek
- 61 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- gogle narciarskie
- gogle
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Karpacz 29.12.2019
Wujot odpowiedział Wujot → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Zarówno na Złotówce jak i na trasie z Kopy jest bardzo mało niezwiązanego śniegu. Na tej pierwszej nie ma w ogóle szans na zjazd, nawet podejście jest wątpliwe (pola jagodzin). Z Kopy nieliczni maniacy zjeżdżają ale to jest walka z pustkami co się otwierają pod nartami i kamieniami na dole. Musiałoby spaść jeszcze co najmniej 2x tego co jest aby było jako tako. Na Złotówce jeszcze więcej. Patrząc na tzw "normalnego" narciarza to na razie możliwości jazdy nie widzę, Natomiast pod mniej wymagających być może po opadach sob/niedz (co mają) może być już całkiem, całkiem. Widać, że w naszym towarzystwie robisz zdumiewające postępy. Poza tym od zawsze mówiłem, że na zdjęciu najważniejsi są modele!!! Wielkie dzięki za foty i przepraszam, że nie podałem autora zdjęć. Pozdro Wiesiek -
Nie rower, nie wedrowki a tematyka forum. Ischgl ;P
Wujot odpowiedział artix → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Zdecydowanie, na stokach górskich. Pozdro Wiesiek -
Nie rower, nie wedrowki a tematyka forum. Ischgl ;P
Wujot odpowiedział artix → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Powiem szczerze, naprawdę starałem się przeskakiwać czy omijać kamole. Bardzo się starałem! Ale 50-70 cm opadu na skalisty Ischgl to jest malutko. Najlepiej było mimo wszystko pod E4 (zjazdy z Palinkopf). Tam średnio łapałem jeden na nartę na zjazd. Biorąc pod uwagę, że to było 900 m vertical to prawie nic... Z Greitspize (na północ) to już było pokonywanie kolejnych skalnych progów... Jak po 8 dniach jazdy wszedłem do serwisu i powiedziałem: - nauczylibyście się robić narty aby chociaż dwa wyjazdy wytrzymały, to zamiast samokrytyki usłyszałem - ty trolu! Jak tu żyć? pozdro Wiesiek -
Karpacz 29.12.2019
Wujot odpowiedział Wujot → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Przede wszystkim to nie ma skiturjan! Juras - co to za wpychanie się do nie swoich tematów!!! Zachowaliśmy właściwy dystans. Do siego! Pozdro Wiesiek -
Dość późno w tym roku/sezonie zaczęliśmy sezon skiturowy w Karkonoszach. Pogoda była fantastyczna, warun tak naprawdę duuużo gorszy niż wygląda to na fotach. Wybraliśmy Karpacz (bo zjazd na dole trasą narciarską). A na tym zdjęciu widać jaką popularnością cieszy się Śnieżka bo doliczyłem się około... 300 osób. Na szczęście narty pozwalają unikać tłumów! Pozdro Wiesiek
- 9 odpowiedzi
-
- 12
-
-
-
Nie rower, nie wedrowki a tematyka forum. Ischgl ;P
Wujot odpowiedział artix → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Hmmm... Może i da się jeździć teraz w Ischgl ale... serce trochę krwawi. Tak na całej powierzchni. I tych zjazdów których naprawdę nie dało się zrobić nie robiłem. Słowem "trochę" kicha. Pozdro Wiesiek -
1. Zobacz kompresyjne skarpetki Dynafita (Race Perfomance) wydaje mi się, że są trochę grubsze. Sam używam m.in Dynafit Skituring Promaloft - na pewno mają większą kompresję jak inne narciarskie (ale nie jest podane jaką) i są dość ciepłe. 2.Jak but nie jest dokładnie dopasowany to bym zrezygnował z cienkich skarpet bo spowodują powstanie luzu. Pozdro Wiesiek
-
Nie obraź się ale Twoje doświadczenie bardzo by wzrosło gdybyś zamiast 6 wizyt w Skiramie zwiedziła 6 różnych alpejskich ON. Wtedy zobaczyłabyś, że to mocno przeciętny system . U mnie nie zmieściłby się w pierwszej 30 najlepszych odwiedzonych (a przecież nie byłem wszędzie). Gdyby był bliżej to może jeszcze... Tak ze 300 km bliżej jest świetne SkiAmade plus jeszcze kupa innych. Pozdro Wiesiek
-
W oparach minimalizmu. - skitury na lekko
Wujot odpowiedział Wujot → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Firma jest polska - Viking a model Spider. Ale po pierwszym użyciu trudno mi je rekomendować do czegoś innego jak spokojnego skituru. Choć do tego chyba też nie koniecznie. Pierwszą sztukę złamał mi kumpel gdy stając koło mnie lekko uderzył krawędzią narty w kijek. Siła była niewielka i każdy normalny by to wytrzymał. Drugi poszedł w trzecim dniu i to była normalna jazda. Nie zarejestrowałem niczego. Po prostu nagle byłem bez dołu. Faktem jest, że jeździłem dość szybko w twardym miejscami terenie. Ale nie było to nic ponad normalną jazdę. Teraz przetestuję procedurę reklamacyjną firmy - może spróbuję wymienić doły na aluminiowe (jest też taki wariant). W każdym razie nie wiem czy to wina "węgla", konkretnej partii. Na razie jakoś mój "entuzjazm" (podkręcony opiniami Spiocha) dla tego rozwiązania zdecydowanie spadł. Kije Milo Cruiser FR ważące tylko 80 g na parze więcej wytrzymały 5 lat ciorania w wozie Jurka, jazdy w terenie po 50-60 w roku. Talerzyki naprawiałem tam pewnie parę razy (bo mają taśmę), Całe są podrapane od niezliczonych kolizji i trzeba je na siłę składać. Ale dalej służą. Te Vikingi to chyba dla delikatnych panienek są. Pozdro Wiesiek- 942 odpowiedzi
-
- 3
-
-
- skitury
- sprzęt narciarski
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
W oparach minimalizmu. - skitury na lekko
Wujot odpowiedział Wujot → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Regulacja 84-145 cm Cena jednak 220 zł. Pozdro Wiesiek- 942 odpowiedzi
-
- 2
-
-
-
- skitury
- sprzęt narciarski
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
W oparach minimalizmu. - skitury na lekko
Wujot odpowiedział Wujot → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
@Spiochu No i stało się tyle tłukłeś o tych kijach karbonowych, że zaopatrzyłem się. Co prawda to jakiś kompromis (zgniły) bo karbonowo-aluminiowe. Waga z talerzykami... cena 216 zł Wyglądają dobrze, talerzyki 9 cm (dotąd miałem sporo większe i to był raczej minus) i ruchome. Mogą być??? Pozdro Wiesiek- 942 odpowiedzi
-
- skitury
- sprzęt narciarski
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ja bym kupił dwie pary - wbrew pozorom nie jest drożej a nawet taniej. Ale to ma sens jak się jeździ z plecakiem. Gogle z szybkami cylindrycznymi mają wystarczającą widoczność. I jeszcze zarówno tanie jak i drogie gogle zarysowują się podobnie (w końcu to ten sam poliwęglan). Lepiej częściej wymienić tanie jak używać porysowanych drogich. Pozdro Wiesiek
-
Chyba stanowczo jednak nie tyle. Mój syn dostał propozycje pracy w branży IT w mocnej firmie z branży technologicznej w Niemczech. To było w Monachium. Policzył dokładnie zarobki i koszty. Wyszło mu, że w Polsce zostanie (zaoszczędzi) więcej. Pracuje więc w polskim start-upie. Już nie ma tak silnego głosowania nogami jak kiedyś, co ciekawsze pracuje u nas sporo cudzoziemców (nie tylko Ukraińców). Wszystko się powoli wyrównuje choć oczywiście różnice dalej są znaczne. Pozdro Wiesiek
- 50 odpowiedzi
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Bo to kochający inaczej! Pozdro Wiesiek
-
Powiem tak - te ścieżki ze Skalic to jest poziom zielony (gdyby przenieść to na analogię narciarską) i z grubo tkanym sztruksem. Ale przecież są też takie gdzie nie odważyłbyś się wjechać, jak przeciętny narciarz nie odważy się wjechać na czarną Tunnel w Alpe d'Huez. Choć w ścieżkach rowerowych rozpiętość jest większa jak w narciarskich. Czyli zawsze znajdziesz jakieś solidne "oficjalne" enduro dla siebie. Nie zmienia to sprawy, że ja zasadniczo też wolę to co znajdę w terenie. I nawet nie chodzi tu o poziom trudności tylko o charakter łazika, który mam. A w terenie to czasem są to naprawdę świetne kawałki. Choć poziom czujności jaki trzeba zachować to zupełnie inna sprawa. Na opisanej trasie są trzy kawałki przygotowane (dwa w Skalicach i jeden na kopie Nowoleskiej) i trzy naturalne bardziej wymagające kawałki (bez jakiegoś wielkiego hardkoru). Dodając do tego resztę w postaci klasycznego mtb wychodzi fajna urozmaicona trasa. Asfaltu w tym było 200 m w okolicy dworca. Mam pomysły jak ulepszyć jeszcze tę trasę. pozdro Wiesiek







