Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Wujot

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    2 888
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    127

Zawartość dodana przez Wujot

  1. Axamer Lizum (zrobić zjazd do Goetzens), Kuhtai Pozdro Wiesiek
  2. Dzięki Tobie (i innym kolegom) nie przeżyłem rozczarowania bo Baltoro rzeczywiście ważą 220 g/szt. Za komplet daje to 440 g podczas gdy moje składane Milo FR 540 g ( i to w dodatku z kilometrami taśmy srebrnej na kijkach). Poza tym te kije wyglądają świetnie i postanowiłem je zatrzymać bo to jest coś pośredniego miedzy klasycznym kijkiem narciarskim a biegowym. Główna różnica jest na dole - całkiem spory talerzyk (połowa powierzchni tego z Milo FR), przecięty na pół i zamocowany asymetrycznie z przodu do tego bardzo "dziwny" grot. Ten ostatni to trójkątna płytka, dość wąska i zamocowana ukośnie. Przypomina bardzie mini ząb raka jak klasyczny grot. Widać, że przy tylnym położeniu kija będzie dawała duże wsparcie do końca ruchu. Nawet na bardzo wylodzonym śniegu, ba, lodzie. Bardzo porządnie zrobione jest przedłużenie uchwytu - w zasadzie całość to jest po prostu bardzo długi chwyt - prawie 50 cm. Pianka jest twarda, solidna. I w przeciwieństwie do tej z MILO na pewno przetrwa długie użytkowanie. Z innych cech - talerzyki są chyba niewymienne, jak pękną to po kiju. Ale wyglądają też bardzo dobrze i gotów jestem uwierzyć, że prędzej złamię kij jak coś innego w nim pójdzie. Kupiłem te kije pod kątem podejścia (dość długie) w zjeździe będę je trzymał trochę niżej. Zakładam, że asymetryczny talerzyk na stromym powinien dobrze pracować - ale to się okaże bo jego powierzchnia jest jednak o połowę mniejsza od tego do której jestem przyzwyczajony. Z drugiej strony to jest chyba ta połowa co pracuje najefektywniej. Ogólnie podsumowując - bardzo jestem ciekaw jak to sprawdzi się w użytkowaniu, na razie wygląda to bardzo interesująco. Oczywiście jako skiturowy bo do freeride/freetour zostawię Milo. Pozdro Wiesiek
  3. Jedyny większy minus jest taki, że na długich płaskich odcinkach do pokonania z łyżwy nie można ich wydłużyć. Doszedłem do wniosku, że taka różnica w ciężarze jednak skompensuje tę niedogodność. to jest jednak masa rotująca. Powiedzmy, że plusem kijów nieskładanych jest też to, że nie złoży się niespodziewanie (dotyczy to głównie kijów skręcanych bo przy zaciskach po regulacji nie ma praktycznie tego problemu). Widzę też trochę dłuższych kijów biegowych w użyciu (szczególnie zawodnicy). Narciarze przy zjeździe łapią je poniżej uchwytu. Z kijów składanych jest korzyść na trekingu (np zmieszczą się do bagażu w samolocie) ale dla skiturowca to bez znaczenia bo i tak ma narty. Poużytkuję i wyrobię sobie zdanie. Ale 300 g to bardzo dużo, szczególnie, że nie powoduje to wzrostu kosztów. Oszczędność wagi mogłaby być jeszcze większa (o około 30 g) w rozwiązaniach karbonowo-aluminiowych. Uznałem, że nie warto dopłacać sporo do tych 30 g. Pozdro Wiesiek
  4. No więc kupiłem tą zieloną - obniżyli jeszcze cenę - do 699 zł. Niebieska (morska) męska L minimalist (w cenie 540 zł) wróciła do oferty. Żonce kupiłem damską minimalist za 630 zł. Pierwsza zajmuje po zrolowaniu naprawdę mało miejsca. Druga troszkę więcej. kije Baltoro Dynafita też w drodze są - zamiast 520 g będę miał 220. Zobaczymy jak sprawdzają się talerzyki za 70 zł (na szczęście w cenie) Od dłuższego czasu planowałem przejść na nieskładane kije - skonsultowałem to z RR i okazało się, że ma identyczne przemyślenia. Czyli odzyskałem te 300 g co je zużyję na puchowe spodenki WarmUp. Pero, pero - bilans musi być na zero. Pozdro Wiesiek
  5. Mam nadzieję, że oprócz prowadzenia swojego blogu wrzucisz też tutaj co jakiś czas kopię lub zajawkę materiału. Ciągle sobie powtarzam, że wrócę do śladówek - bo mam fantastyczne wspomnienia z obozów biegówkowych. Na razie oczywiście ustawił się sezon zjazdowy i turowy i znów miejsca na to nie ma. Ale Twoje relację chętnie bym poczytał - choćby z myślą, że może kiedyś... Pozdro Wiesiek
  6. Byłem przekonany że to nie z przypadku są takie potężne szczęki (w NTN) lub jeszcze mocniejsze "doki" na przód buta (jak w NN 75). Opierałem to na spostrzeżeniu, że ze dwa razy jadąc na zablokowanych szczękach z przodu (to były verticale) udało mi się przy ostrej jeździe mimo blokady wypiąć but. Czyli to nie jest takie atomowe trzymanie. I dlatego sądziłem, że nie z przypadku wiązania skiturowego się nie stosuje. Bo to byłaby przecież narzucająca się koncepcja... Pozdro Wiesiek
  7. Jasne, że luz. Trochę chodzę po schroniskach alpejskich, zawsze oglądam sprzęt w narciarni - nigdy nie spotkałem zestawu do telemarku i tylko raz splitboard. A pewnie widziałem tysiące kompletów (jednorazowo jest 10 -150). W samym sprzęcie narciarskim było wszystko - potężne narty na minimalistycznych wiązaniach i na odwrót. Patrząc na skitury i telemark to w tym segmencie na ciężki zjazd byłoby: Wiązania telemarkowe ważą 1,5 kg buty, pod 3,8-4 kg. Przy freeturze byłoby to odpowiednio 0,6 kg i 3 kg. Ale cięższe zjazdy na turach robi się też na wiązaniach 200 g (para) i butach 2 kg. Wobec tego każdy nastawiony na cel narciarz zada sobie pytanie - dlaczego ma mieć gorszą kontrolę i do tego mniej wygodnie na podejściu? Ponieważ to wątek o telemarku to nie chcę "psuć" go takimi analizami. Świetnie, że są narciarze, których bawi takie nawiązanie do klasyki (choć na nartach taliowanych). Chętnie na nich popatrzę a nawet gotów byłbym spróbować, gdyby była jakaś okazja. Pozdro Wiesiek
  8. Nie rozumiem - przecież wiązania do skituringu nie nadają się do telemarku... Z butami też jest słabo... Pozdro Wiesiek
  9. Myślę, że postęp w wiązaniach skiturowych "wykończył" telemark. Ta technika jest idealna do podejść i jazdy w zróżnicowanym terenie ale w momencie gdy można łatwo usztywnić tył wiązania do jazdy w stylu alpejskim a na podejściu mieć wolną piętę to nie widać korzyści z telemarku. W dodatku sprzęt (wiązania) są ciężkie i o ile wiem w zasadzie się nie rozwijają (bo to nisza). Zupełnie nie widzę tej lekkości o której wspominacie, w takim terenie stylem alpejskim można skręcić bez najmniejszego wysiłku w sposób dosłownie niezauważalny dla obserwatora. Przy zerowym wysiłku a tu jednak trzeba zrobić przyklęk. Przy zjeździe efektywność wydaje mi się żadna. Nie da się po prostu brutalnie postawić nart w poprzek. Nie wyobrażam sobie jazdy po wykrotach w zaroślach. Dla mnie ciekawostka. Aby nie było też uwielbiam patrzeć na telemarkowców (czy choćby mono), całkiem często się ich widuje. Byłem ze dwa razy na zawodach i nawet slalom jeździli. Ci z filmiku to dla mnie kosmos - jazda po snow parku - tego jeszcze nie widziałem. Nie mnie jednak w stromym żlebie pewnie rady by nie dali (na telemarku). Pozdro Wiesiek
  10. Powiedzmy, że są dwa razy szybsze. Tu nie chodzi o szerokość (BC mają 55-65 mm) tylko budowę dedykowaną pod bieg. Co do zjazdu... no to mi to niezbyt wychodziło ale jak zobaczyłem Czechów pop....cych z Szyszaka na biegówkach w skomplikowanym terenie to widać, że niektórzy dają radę. Co do pytania o ten nieprzygotowany teren to 100% trafne - bieganie wśród tłumów i ze szczochami co 5 m to jednak takie romantyczne nie jest. Zresztą nawet zakładając, że w Alpach tego problemu nie ma to i tak założony ślad jakoś mnie do końca nie pociąga. Też wolałbym BC a wtedy z kimś do zmian. Ale swoboda i lekkość pokonywania przestrzeni na tym sprzęcie jest naprawdę kusząca. Pozdro Wiesiek
  11. Pełna zgoda - ciągle obiecuję sobie, że wrócę do śladówek ale zima jest taka krótka, że nawet nie starcza czasu na freeride i skitury. Pozdro Wiesiek
  12. @kamil! Okazuje się, że dokładna wycena będzie jak się poda komplet wymiarów (co zrobiłem) i czekam. Może będzie jednak taniej. Dzisiaj będą minimalistyczne kurtki HS. Oczywiście takich nie brakuje ale w rozsądnych cenach jest już niewiele. W Skalniku jest właśnie wyprzedaż kurtek, w tym duży wybór Marmota. A ponieważ ta marka jest trochę tańsza od innych (a moim zdaniem równie dobra) to jest okazja na dobre zakupy. Na Goretex@paclite znajdziemy Knife Edge w cenie 750 zł i w świetnej wadze 320 g. Ta kurtka ma nie tylko dwie kieszenie (które pewnie też mogą wentylować) ale także wywietrzniki pod pachami. Dla mnie bomba. Równie dobrą ofertą są kurtki Minimalist (dużo do wyboru w cenach od 540-670 zł) waga 423 g czyli ciągle dość mało. Membrana też goretex@paclite. Tutaj klasyczny (chyba lepszy) układ 3 kieszeni. Mam lekki problem - bo zamówiłem ostatnią sztukę w cenie 540 zł (co jest okazją) ale ta powyżej jest jednak lżejsza "aż" o 100 g mniej. Szkoda tylko, że w obu modelach nie ma rozpinanego zamka od dołu...Będę miał dylemat co kupić i jest szansa, że wyląduję z dwoma (dla rodziny) Wypada jeszcze wspomnieć, że na membranie PU (całkiem udanej membranie) jest w akceptowalnej cenie 370 zł kurta Precip Nanopro. Oczywiście też z zamkiem pod pachami. Ta kurtka to najlepszy stosunek jakości do ceny (przy podobno gorszej trwałości). Może nie wygląda tak dobrze jak powyższe ale użytkuję ją od dwóch lat i jestem bardzo zadowolony. Waga 360 g - biedy nie ma. pozdro Wiesiek
  13. Temat opornie idzie do przodu. Wygląda, że w Robert's takie krótkie spodnie kosztują tyle samo co długie. Powiedzmy, że 800 zł. Sam produkt - sami oceńcie Te decathlonowe są 4x tańsze. Tyle tylko, że to nie to samo - bo wygląda mi, że to watolina. Czyli ani ciepłe ani się nie kompresuje. Może mi przyślą wagę. Ale już nauczyłem się, że takie byle jakie produkty to bezsensu wydane pieniądze. Pozdro Wiesiek
  14. Ten wykład był na poziomie kółka różańcowego - wysłuchałem go z zażenowaniem. I to zarówno na poziomie kosmologicznym (topologia wszechświata), a ta część mistyczna... Najważniejsze, że jednak nie miało to związku z tematem. Kompletnie. Pozdro Wiesiek
  15. Tych innych jest 39 i nie reprezentują jakiegokolwiek liczącego się środowiska naukowego. http://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/panteon-negacjonistow-136 Nie wklejaj gigantycznych cytatów bo to idiotyczne jest. @waldek~ Ja ubawu nie mam bo sprawa jest zbyt poważna. Ogólnie zgodnie z radą Marka Twaina wycofam się z dyskusji. Wrócimy do niej za te 10-15 lat i okaże się kto był idiotą. Pozdro Wiesiek
  16. To jest konkretna informacja, którą można sprawdzić - podaj swoje źródła. Na moją wiedzę już teraz jest najcieplej od 20 000 lat. I abym nie musiał drugi raz skrobać: A tu masz na Ziemi przez 10 000 lat. Istotne są dwie sprawy. Jeden "nienaturalny" przebieg krzywej a drugi, że prognoza mówi już o 1,5 stopnia w najbliższych czasach. A o 3 do końca wieku. Najogólniej widać, że "coś" się dzieje i to z wielką dynamiką. Pozdro Wiesiek
  17. Bardzo słusznie ale... trzeba zacząć od siebie. Pozdro Wiesiek
  18. Przerażające ale prawdziwe. Mnie w każdym razie odechciało się już zabierać tu głos - Lem miał rację. Pozdro Wiesiek
  19. 1. Tylko solidna opłata za zużywanie środowiska może zmniejszyć presję na jego niszczenie. Co do zasady oczywiste jest, że emisja dwutlenku węgla powinna być płatna. Podobnie powinno być z opakowaniami, jednorazowymi sztućcami itd. Może oprócz wielorazowych toreb ktoś na festyn weźmie swoją łyżkę aby nie płacić za plastikową. 2. Negowaniem przyczyn i skutków ocieplenia wpisujesz się z wysokim prawdopodobieństwem w równie naukowe nurty jak ruch płaskiej Ziemi. Od kilkunastu lat to oficjalne i uzgodnione poglądy naukowców. I nie ma w tym polityki. Polityka jest wokół tego. 3. Co do korporacji to masz 100% racji to twory stojące ponad prawem, które wykorzystają słabość każdego państwa do swoich korzyści. I nie trzeba daleko szukać bo Polska co pożarami składowisk stała sama dowiodła, że daje się dymać przez pazernych ludków. Pozdro Wiesiek
  20. Wujot

    Austria - nowe inwestycje

    Uruchom trochę mózgownicę i czytaj uważnie. Od kilkunastu lat trwa przepychanka wokół tej inwestycji. I dokładnie tyle napisałem. O dziwo nawet coś kiedyś przeczytałem o tle, ale o tym nie napisałem. A swoje komentarze o tym co wiem lub nie wiem ja czy inni użytkownicy SO schowaj sobie do kieszeni. Gdybyś miał być stroną w każdej sprawie to nie powinieneś w ogóle wypowiadać się na forum. Podobnie z dojazdem. Dla mnie możesz dymać na piechotę ale wszyscy znani mi forumowicze tak jeżdżą do tego ośrodka. Jak ktoś zechce to skorzysta z tej rady. Warto znać opcję i tyle. Pozdro Wiesiek
  21. Wujot

    Austria - nowe inwestycje

    Najprościej zacząć z Oetz - przejechać przez Hochoetz, skibus (kilkanaście minut) i jest się w Kuhtai. Powrót identycznie. Zdecydowanie lepiej jak pchać się na te 2000. A co uwarunkowań ekologicznych to widać, że nie ma tam konsensusu tylko walka i dokładnie to napisałem. Pozdro Wiesiek
  22. Wujot

    Austria - nowe inwestycje

    Te plany z punktu widzenia narciarskiego były dorzeczne. Zobacz mapkę Raz, że byłby drugi wygodniejszy punkt startu a i zjazdy w stronę Kuhtai. Natomiast od lat (kilkunastu) jest tam walka o to aby narciarzy tam nie wpuszczać (choćby z powodu Natura 2000). Gmina konsekwentnie chce rozbudowywać stacje i konsekwentnie dostaje odmowy. Co do czasu przejazdu to na pewno by się znacząco skrócił (bo nie trzeba zjeżdżać w dół i mieć zakładki na skibus). Razem byłby to całkiem spory ośrodek. Samo Kuhtai to dla mnie prawdziwa perełka. Zacytuję sam siebie (sprzed ładnych paru lat) "Kuhtai leży bardzo blisko Innsbrucka (35 km). Jest tutaj tylko 1 gondola, 4 krzesełka (3 x 4, 1 x 2) i trochę orczyków. Czyli bieda dokumentna! Do tego zero sztucznego śniegu - armatek też nie mają!!! No i tras niebieskich - właściwie też brak - ręce opadają...Teraz napiszę więc o lepszych stronach tego ośrodka. Dół jest na 2020 m npm. Sezon trwa tu bardzo długo bo aż do 20.04. I to pomimo braku naśnieżania - po prostu go nie potrzeba. Stacja ma stoki z ekspozycją północną i południową co jest bardzo praktyczne. Jazdę można zacząć z rzędnych około 2500 m npm. Nie jest to może rewelacja ale 500 m przewyższenia to nie jest źle. Największą zaletą Kuhtai są jednak trasy. W wielu ośrodkach trafia się parę fajnych tras (spośród wielu) ale tutaj są wyłącznie takie! Wygląda to trochę jakby ktoś znalazł "patent" na trasę i powielił ją, w powiedzmy, 10 odsłonach. Otóż trasy konkretnie strome i wystarczająco pokręcone na długich, dolnych odcinkach biegną w naturalnych, wysokich rynnach. Można tutaj robić cuda - podkręcić tor jazdy i spaść w dół jak jastrząb na zdobycz. Można jechać górą patrząc w dół na nieboraków rozpaczliwie kontrolujących szybki stok. Można się bujać na jednym boku albo drugim. Aby nam się nie nudziło to znajdziemy rynny wielkie jak dla tira, są też zdecydowanie mniejsze. Te ostatnie - niestety przy orczyku, ale czarne trasy 9, 9a, 9b (szczególnie ta ostatnia - wąski wąwóz na samochód) to perełki dla koneserów. Ośrodek leży nad linią lasu i ma doskonałe warunki do jazdy przytrasowej. Wydaje się, że po rozrzeźbionej powierzchni można śmigać wszędzie. Niestety tego nie sprawdziliśmy bo podczas naszych pobytów było strasznie twardo. Logiem Kuhtai jest sympatyczna krowa z brodą. Ale to ta z gatunku tych co mało ryczą a dużo mleka dają!"PozdroWiesie Pozdro Wiesiek
  23. Trochę więcej o tym scenariuszu https://pl.wikipedia.org/wiki/Burza_magnetyczna_roku_1859
  24. Prawie bym się pod tym podpisał ale w tych poukładanych Chinach przydarzył się taki Mao Zedong, który z pewnością był największym zbrodniarzem ludzkości. I po ludzku rzecz biorąc nieprawdopodobną kanalią. A nie jest to tak szeroko znane bo bliżej mieliśmy Stalina czy Hitlera. Obecna władza ChRL jest w jakiejś mierze prostą kontynuacją tamtego reżimu (bez cienia odcięcia a nawet przeciwnie) więc... Pozdro Wiesiek
  25. Efekt cieplarniany został wymodelowany przez fizyków atmosfery a nie klimatologów (czyli tych od wykresików). Myślę, że był to fundamentalny powód długiej dyskusji przed ustaleniem konsensusu bo zjawisko ocieplania ukryło się w rozrzucie statystycznym. Fizykom po prostu wyszło, że do Ziemi wraca kapkę więcej ciepła jak wcześniej (wtórne odbicie). Masz tu jasne definicje gazów cieplarnianych. A ponieważ modele fizyczne jakoś się dobrze sprawdzają (cała technika na tym się opiera) to podchodziłbym do tego z większa ufnością jak do nauk opisowych. Pozdro Wiesiek
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...