Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Cosworth240

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    1 795
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    54

Zawartość dodana przez Cosworth240

  1. Rozumiem, że @shuger napisał o tym Białym Krzyżu dla jaj i tak odbieram to co napisał, bo porównywanie Białego Krzyża do SMR należy rozpatrywać w kategoriach czysto humorystycznych... BSA jest już ciekawszym porównaniem, choć bardziej w kwestii co w ogóle było możliwe w tamtej okolicy na 1 grudnia - bo mają maszynę, która może produkować śnieg w dodatnich temperaturach (ruszyła już w październiku), mają przeskalowany system naśnieżania (tam w teorii jest więcej armat niż na podobnych trasach się montuje), a i tak na 1 grudnia z bidą starczyło na uruchomienie trasy do dołu (jednej!!!). Osoby mające wątpliwość co do ilości śniegu leżącego na trasach SMR odsyłam na profil facebook Solisko Arena - jest tam zdjęcie tras z nagromadzonym śniegiem - trochę tego jest. Jest też zdjęcie mocno nadszarpniętego jeżeli chodzi o pojemność zbiornika wody. Z jednego kubika wody (1m3) produkuje się 2-2,5 m3 śniegu - SMR śniegu wyprodukował naprawdę sporo, bo wody sporo ze zbiornika zniknęło. TMR - podjął też bardzo mądrą decyzję aby z przygotowaniem tras wstrzymać się do ostatniej chwili. Rok temu rozprowadzili śnieg, który wtedy mieli, po czym przyszedł halny i im wszystko zeszło. Później ciężko było im te niedobory nadrobić - wysłanie ratraków na trasy, na których mieli bardzo małą pokrywę śnieżną spowodowało wyciągnięcie na wierzch kamieni, które były utrapieniem ośrodka przez cały sezon. SMR wyciąga wnioski - wzmocnili system naśnieżania. Dali sobie czas do 15 grudnia żeby to jakoś zadziałało. Po zeszłym roku wszyscy wytykali TMR jak to głupio zarządzał sytuacją z otwarciem rok temu. W tym roku robią to mądrzej - ale nadal się im wytyka, że 1 grudnia się nie otwarli - tylko po co? 1 grudnia to się ledwo Chopok otworzył z czymkolwiek. Tatrzańska Łomnica otwiera się 15-go grudnia. Velka Raca - może trochę bardziej miarodajne porównanie do SMR - póki co liczy na to, że temperatury spadną i coś dośnieżą - nawet nie wiem czy oficjalnie podali jakąś datę otwarcia...
  2. W planszówki tez trzeba sobie czasem pograć. Narty to ma być przyjemność nie katorga. Będzie lepiej, głowa do góry.
  3. Obok w Bukowinie na Turnii i Zwyrtliku świetny dzień. Dzieciaki sie najeżdżały, ludzi umiarkowana ilość. Trochę cieplawo, ale było nawet sporo slonka, co skłoniło mnie do wyciagnięcia okularów przeciwsłonecznych. Mino to trasy fajnie sie trzymały. Ok. 13tej pokropił dzeszcz ale za chwile znów było dobrze. Teraz ma pare dni trochę popadać śnieg, wiec powinno sie zrobić wokół bardziej zimowo, bo na razie wyglada to trochę marcowo, trasy białe ale obok trawa:
  4. Mam wrażenie, ze spodnie trafiły we właściwe ręcę, a moze raczej na właściwe nogi 😉
  5. Cosworth240

    Lodowiec Kitzsteihorn w grudniu

    Pięknie. Wieczorem po Krampusach można wpaść na piwko do Lurzer Alm.
  6. Obok w Bukowinie tez znacznie lepiej niz przed południem. Przebijało rzeczywiście słonko i zrobiło sie nawet chłodno. Turnia i Zwyrtlik maja dużo sniegu. UFO tez sie oczywiście kręci, choć dzisiaj nie kręciliśmy sie tam my:
  7. No niestety na razie w Zakopanem leje i 4 stopnie na plusie. Spróbujemy zaatakować stok UFO albo Turnie w Bukowinie lekkim popołudniem. IPhone twierdził, ze będzie śnieg a nie deszcz, moze coś sie zmieni. W każdym razie Na razie na Podhalu nieprzyjemnie.
  8. @Jeeb w sumie ma dość zrozumiałe argumenty przeciw, ALE dzisiaj każdy dla tzw. wygody oczekuje połączenia, gdzie nie będzie musiał ściągać nart z nóg. Takie czasy - ludzie są wygodniccy. Drugim argumentem za tą inwestycją jest fakt, nie powstania tylko i wyłącznie samego połączenia obu ośrodków, ale dodatkowych tras narciarskich - a tego obecne połączenie autobusami nie zapewnia - oczywiście zachodzi pytanie, czy nowe trasy będą atrakcyjne - w linkowanych artykułach krytycy zwracają uwagę, że nowe trasy będą bardzo wąskie. Nowe trasy są istotne z punktu widzenia marketingu obu tych ośrodków - byłem niedawno na prezentacji ośrodka Obergurgl, gdzie właściciele tłumaczyli m.in. dlaczego zdecydowali się w końcu na wspólny karnet z Solden. Okazuje się, że dzisiaj wedle wszelkich ankiet i badań narciarze wybierają ośrodki przede wszystkim na podstawie ilości kilometrów tras oferowanych w ON - dlatego mali chcą się połączyć, bo chcą mieć powiedzmy 100 km tras (obecnie w Hochetz jest ok. 35-40 km; a Kuhtai to ok. 45-50 km tras, do tego dojdą nowo wybudowane), a nie dwa razy po dajmy na to 50 km. 100 km ośrodek jest atrakcyjny na cały tydzień, a taki 50 km już dla wielu osób nie. Inna sprawa, że Ci "mali" także po tych połączeniach będą ciągle być może postrzegani jako mali, bo duże ośrodki zaczynają się rozrastać jeszcze bardziej - Saalbach Hinterglemm ma się połączyć ze Schmitten a już połączyli się z Fieberbrunn; mówi się o połączeniu Solden-Pitztal; plany dalekosiężne mówią o połączeniu Ischgl z St. Anton. Pewnie jest tych pomysłów coraz więcej. Małym ON jest coraz trudniej udźwignąć niezbędne inwestycje - tu też trwa swoisty wyścig zbrojeń - nowe wyciągi, nowe ratraki, no i przede wszystkim wydajny system naśnieżania. To kosztuje fortunę i mali mają z tym coraz większy problem i łączenie się w pęczki pozwala to jakoś lepiej dźwigać.
  9. Cosworth240

    Lodowiec Kitzsteihorn w grudniu

    Pięknie - niech sypie jak najwięcej. Saalbach Hinterglemm też świetne - dawno nie byłem, a kiedyś jeździłem regularnie. Nie byłem - a od jakiegoś czasu da się zjechać do samego Fieberbrunn - muszę tam powrócić. @Sariensis możesz sobie ten ON też dopisać do listy do odwiedzenia. Schmitten w Zell am See też świetne. Tam spałem w bardzo fajnym hotelu - Hotel Gondelblick - z narciarni wchodzi się do gondoli. Cenią się ale polecam. Kolejny ON do listy Sariensisa, choć jak jeszcze odłożysz wizytę na sezon albo dwa, to Schmitten się połączy z Saalbach-Hinterglemm, bo powoli pracę nad tym połączeniem postępują. Na dole mapka sytuacyjna, docelowo ma być stamtąd gondola z Viehhofen na Wildenkarkogel i połączenie się zamknie: W okolicy blisko Polski jeszcze jest Salzburger Sportwelt - nie jestem wielkim miłośnikiem Flachau (choć obiektywnie nie wiem dlaczego), ale lubię Wagrain i przefajowe są trasy w Zauchensee - kolejne do listy. Jest też Bad Gastein i tamtejsze trasy - ja akurat subiektywnie mniej lubię; Dachstein-West - nigdy nie byłem, choć wybierałem się kilka razy, ale nie mieli zbyt wiele wtedy śniegu.
  10. Cosworth240

    Lodowiec Kitzsteihorn w grudniu

    Możesz kupić prywatny samolot, trochę czasu kupisz... 😁😁
  11. Cosworth240

    Lodowiec Kitzsteihorn w grudniu

    Ja się nie zgadzam z tą opinią, choć przyznaje, że z uwagi na mniejsze przewyższenie - bo dolne stacje wyciągów są wysoko położone - trasy rzeczywiście są trochę krótsze i z tym trudno polemizować, natomiast uważam, że ich ilość to rekompensuje. Kwestia "nudności" jest subiektywna, ja się tam nie nudziłem bardzo lubię to miejsce i chętnie do niego wracam. @JurekByd ma rację, że w Schladming będzie się teraz sporo otwierać. Widzę, że Hochwurzen rusza jutro. Nie wiem natomiast czy będą działać połączenia pomiędzy poszczególnymi częściami tego ośrodka.
  12. Cosworth240

    Lodowiec Kitzsteihorn w grudniu

    Jak tak blisko mieszkasz, to dziwie Ci się, że jeszcze Cię tam nie było na weekend 😁😉 dawaj do Obertauern, a jak będzie trochę lepiej ze śniegiem, to wypróbuj Schladming...
  13. Cosworth240

    Lodowiec Kitzsteihorn w grudniu

    Tam jest sporo fajnych miejsc. Spałem tam m.in. w: Hotel Krallinger - https://www.krallinger.at/ - czysto, schludnie, dobre śniadania, jest sauna, jest w środku różnych atrakcji - Lurzer Alm, Freudenhaus; sam hotel trochę starszy ale zadbany; Hotel Tauernglockl - http://www.tauerngloeckl.at/EN/index.html - twierdzą, że 4* - nie bardzo wiem dlaczego; czysto, fajnie, bo praktycznie wsiadasz na wyciąg wychodząc z narciarni, śniadania OK ALE pokoje jakieś małe - nawet poszedłem coś zamienić, ale powiedziano mi, że otrzymaliśmy ich "standardowy pokój 2 osobowy". Generalnie OK, ale spodziewałem się więcej; Hotel Schutz - http://www.hotel-schuetz.at/de/ - tu spaliśmy z wyżywieniem; było to jakiś czas temu; mają coś średnie recenzje obecnie, ale my byliśmy zadowoleni - pokój był super wygodny; żarcie z obiadokolacjami świetne; mały basen ale jest; na recepcji pracował Pan Wiktor Gabor - myślałem, że to Węgier, a okazało się, że on nasz jest góral z Nowego Targu - wtedy zrobił nam bardzo dobrą ofertę cenową - możesz spróbować zadzwonić do hotelu i popytać o Pana Gabora - jak będzie, to może coś fajnego cenowo zaproponuje; Wennigeralm - https://www.weningeralm-obertauern.at/ - pokoje bardzo fajne; mają wellness ale bez basenu; są trochę na uboczu, więc wieczorem do jakiś knajpek trzeba podjechać autem, bo są trochę odizolowani; do wyciągu idzie się na nogach przez ulicę i trochę pod górkę do Schotterarmlift - trzeba sprawdzić, czy działa i czy trasy z niego są czynne - jeżeli nie - to odradzam to miejsce, bo cała magia Obertauern polega generalnie na tym, że praktycznie gdzie byś nie mieszkał to na nóżkach idziesz pod jakiś wyciąg.
  14. Cosworth240

    Lodowiec Kitzsteihorn w grudniu

    Kitzsteinhorn - naprawdę fajny. Po ostatnich inwestycjach naprawdę poszło to do przodu, bo zaczęli w pewnym momencie odstawać infrastrukturą na tle Stubai/Hinter/Solden. Jak tam pojedziesz to nie będziesz pewnie żałował ALE: @Jeeb ma dobry pomysł z tym Obertauern - miejsce piękne i ja je polecam. Nie chodzi obecnie na full gwizdka i jak na Obertauern to nie ma tam teraz olbrzymich ilości śniegu (to jest takie miejsce, gdzie 1,5m śniegu zimą to taka można powiedzieć norma, a były i sezony po 250 cm, czy nawet pod 3 metry - taki mają tam klimat cytując klasyka), ale sceneria zimowa jest tam już tak czy siak, a czego brakowało to dośnieżyli. Chodzi w tej chwili 19 z 26 wyciągów, więc myślę, że ofertę masz lepszą trasowo niż na Kicku. Ja mogę Ci jeszcze podsunąć pomysł pod tytułem Schladming, choć z tym zastrzeżeniem, że póki co tam nie ma pełnej radości, bo huśtawka 4-górek nie działa obecnie łącznie jako całość. Tzn. karnet masz na całość, ale nie jesteś w stanie obecnie na nartach przejechać od Reiteralm, przez Hochwurzen, przez Planai aż po Hauser Kaibling (ewentualnie na odwrót). Teraz czynnych jest pewnie z połowę tras w Hauser Kaibling, sporo na Planai - przede wszystkim na górze; Hochwurzen nie działa wcale; na Reiteralm też otwarli pewnie więcej niż połowę. Suma sumarum - oferta trasowa niezła, ale wiąże się z przestawianiem auta i jakby jeżdżeniem w trzech blisko siebie położonych ośrodkach. Każdy z nich jest całkiem fajny, więc na pewno się wyjeździsz. Odległościowo z Katowic albo Krakowa, to najbliżej położony duży ON w Austrii. Samo Schladming fajne - trochę większe miasteczko, a nie typowa austriacka wiocha. Mają tam jakiś główny placyk, jakieś tam uliczki do spacerowania; jest miejski basen, więc po nartach można coś popływać; niedaleko w Bad Mittendorf są termy (Grimming Therme). Przy ładnej pogodzie można sobie wyjechać Dachstein - trasowo nie jest to atrakcyjny lodowiec - kilka zaledwie tras obsługiwanych przez orczyki (kotwice), ale widokowo pięknie. Co do noclegów - wybór jest duży. Spałem tam i u bauera w gospodarstwie i w niezłych hotelach. Ostatnio z rodziną byliśmy tutaj: https://www.stadthotel-brunner.at/ i było bardzo fajnie. Na piechotkę szliśmy sobie pod gondolę na Planai; jest się w samym centrum miasteczka. Mają fajne małe wellness z widokiem nad dachami miasteczka. Przed sezonem można tam czasem trafić jakąś lepszą cenę, bo generalnie raczej się cenią.
  15. Można się spierać, czy nie czy te pojęcia stoją w relacji do siebie, czy nie. W moim przekonaniu raczej wiele wskazuje na to, że kwestie te ze sobą się łączą. Wątek od początku dotyczył szczytu klimatycznego i kwestii pojawiających się na nim "akcentów węglowych". Stąd mój post.
  16. Poczyniły olbrzymie postępy w dziedzinie jakości powietrza: https://businessinsider.com.pl/rozwoj-osobisty/zdrowie/jak-chiny-walcza-ze-smogiem/k2r1bz1
  17. Farsa nie farsa, ale tak szczerze, nie wkur... Cię, gdy wychodzisz jesienią/zimą na zewnątrz i powietrze po prostu śmierdzi, gdy masz wrażenie, że czerpiesz nie haust powietrza, a kęs powietrza? Nie wnerwia Cię, gdy staniesz gdzieś w górach w Alpach np. nad takim Kitzbuehel, czy innym miasteczkiem przypominającym z góry nawet trochę Zakopane i ogarnia Cię zdumienie, że widzisz to miasteczko z góry w wyraźnych barwach nie przykryte pierzynką dymu... Ja czuje się patriotą - tak mi się życie poukładało, że miałem możliwość mieszkania i układania sobie życia gdzie indziej tj. w innych krajach, a jednak zawsze wracałem do Polski. Uwielbiam Kraków jako miasto do życia i mieszkania. Jednak jednego nie mogę zrozumieć - dlaczego dumny kraj, leżący w sercu Europy, który odniósł w ostatnich prawie 30-latach tyle sukcesów przeróżnych, w zakresie kwestii jakości powietrza jest gdzieś na poziomie niektórych regionów przemysłowych w Indiach czy Bangladeszu. Ja jesienią przestaję uprawiać jogging, czy jazdę na rowerze, bo inaczej ryzykuję zdrowiem. Moja 8-letnia córka chodząc do szkoły zakrywa sobie twarz rękawem od kurtki - ostatnio mnie poprosiła, czy mogę ją zabrać do sklepu z maskami przeciwsmogowymi, bo powietrze w Krakowie tak cuchnie. Jest mi po prostu smutno jak patrzę na szczerą reakcję dziecka - tak nawet ono rozumie, że jest coś nie halo. Szczerze i to niezależnie od poglądów politycznych, czy WAS to co się w Polsce dzieje z powietrzem tak po prostu po ludzku nie wkurw... mnie bardzo. I teraz jak słyszę o 200-letnich zasobach węgla i zestawiam to z reakcją mojej 8-letniej córki i myślę o zdrowiu jej i jej małej siostrzyczki, to myślę sobie, że miałbym dużą trudność w opanowaniu złości spotykając się w cztery oczy z kimś naszych wszystkowiedzących polityków, którzy pieprzą w koło o tym węglu. Wiatr, woda, czy słońce też są do jasnej cholery naszym narodowym zasobem, tylko trzeba go umieć wykorzystać. Podobno mamy też jakieś nieprawdopodobne warunki geologiczne w zakresie geotermii - to może być może jest nasz narodowy atut. A oni tylko węgiel i węgiel - nota bene sprowadzany w olbrzymich ilościach ze nienawidzonej przez wielu Rosji...
  18. Mnie też się tam bardzo podoba. Zwłaszcza w zimowej scenerii jest tam przepięknie. Czas trochę jakby stanął w miejscu i dobrze. Z dala o zgiełku i smogu. Górka dla dobrze jeżdżących jest naprawdę fajna. Planuje spędzić tam trochę czasu w styczniu.
  19. Bergfex widzi to tak: Na przełom się nie zanosi, ale taki opad na pewno przygotowaniu tras nie zaszkodzi...
  20. Dodałbym do tego, że ta góra ma jeszcze potencjał rozwoju - potencjalnie da się pociągnąć dodatkową trasę na szczyt - nie jest to może Skrzyczne, czy Pilsko, ale Śnieżnica te swoje 1006 mnpm ma - byłaby to co prawda trasa płaska (tam jest coś ok. 100-120 metrów przewyższenia do "zagospodarowania"), ale pozostaliby tam dzięki temu Ci gorzej jeżdżący, którzy obecnie trochę męczą się na trasie głównej; no i na pewno jeszcze da się coś wymyślić po drugiej stronie Doppelmayr'a - co z kolei rozładowałoby tłumek na trasie głównej - kolej ma genialną przepustowość i kolejek tam zwykle nie ma - ale narciarzy na samej trasie nie raz jak mróweczek i robi się mniej bezpiecznie. Przeszkodą są na pewno kwestie własnościowe i ekologia - góra jest mocno zalesiona. Masz rację - bliskość Krakowa i infrastruktura uczyniły to miejsce już w tej chwili dość popularne - choć są tacy, którzy uważają, że gdy było 4-os krzesło to paradoksalnie ośrodek był lepszy, bo co prawda na dole potrafiła się utworzyć kolejka, za to na trasie było bezpiecznie. Moim zdaniem właściciel myśli długofalowo i kolej przygotowana jest już pod przyszły rozwój ośrodka i mam nadzieję nowe trasy...
  21. W wielu rowerach obecnie pojawia się napęd SRAM 1X - ma własnie jedną tarczę z przodu, bo SRAM uznał, że tyle wystarczy: https://www.sram.com/sram/mountain/1x Na szosie póki co się to nie przebiło, choć był jeden zespół kolarski Aqua Blue Sport (obecnie już nie istnieje), który próbował używać napędu z jedną tarczą w kolarskim peletonie. Rowery nazywały się 3T Strada i tam się to akurat nie przebiło (kolarze narzekali na niezawodność tego systemu), choć jest wielu takich którzy twierdzą, że to kwestia czasu... Rower wygląda kosmicznie:
  22. Parking jest w zasadzie bezpośrednio przy stacji dolnej. Wcześniej był tam parking ale nie tak ładnie utwardzony jak dzisiaj. Teraz jest wszystko tutaj ładnie wyłożone betonowymi płytami. Nadal można zostawić auto na dole przy torach i iść schodami do góry, ale ze sprzętem bywa to nieco uciążliwe, dodatkowo ja mam nienajlepsze wspomnienia z tymi schodami, jak kiedyś wracałem po nocnej jeździe, gdyż schody są nieoświetlone i często śliskie - walnąłem tam takiego orła kiedyś, że cudem nie skończyło się to jakimiś złamaniami. Po ciemku też nie bardzo wiedziałem, czy udało mi się wszystko pozbierać.
  23. Stacja kolejowa w Kasinie chętnie wykorzystywana była także jako plener dla filmowców. Kręcił tam zarówno Spielberg (ujęcia do Listy Schindlera), jak i Wajda (Katyń), ale było tego więcej.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...