-
Liczba zawartości
2 774 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
131
Zawartość dodana przez tanova
-
Narty dla kobitki 6, bardzo szybko uczącej się sportsmenki 170cm/59kg :) PROSZĘ...
tanova odpowiedział whisper → na temat → Dobór sprzętu
Nie, nie mają, a takie odpowiedzi są seksistowskie. : Różnica między Headami absolute joy a Fisher trinity to np. 11 mm szerokości pod butem (79 vs. 68 mm) Jestem przed analogiczną decyzją, też planuję zmienić narty - wzrost, umiejętności i oczekiwania co do nart podobne jak Iwonka. Waga niestety nie, no i nie jestem sportowcem, tylko taką babką po 40-tce :smile:. @idealist: czy mogłabyś napisać, jak Twoje heady zachowują się na na twardym, zmrożonym stoku i lodzie? @whisper: Wybrałam sobie kilka modeli (zbieżnych nawet z Twoimi wyborami), które teoretycznie by mi pasowały i planuję potestować z wypożyczalni w czasie tegorocznego wyjazdu do Austrii. Napisałam maile do trzech wypożyczalni w ośrodku, do którego się wybieram, czy mają te modele i czy taka usługa (z opcją kupna wybranych desek) byłaby możliwa. -
Po dwóch latach przerwy postanowiłam znów odwiedzić czeski ośrodek SkiResort Cerna Hora – Pec. Ten sam czas – przełom roku, ten sam hotel w Cernym Dule, prawie to samo towarzystwo. W sezonie 2013/14 było to niemal jedyne miejsce w Karkonoszach, gdzie wówczas był śnieg i w miarę dobre warunki narciarskie.W niedzielę 27-go grudnia ruszyliśmy ze Szczecina. W planach było pięć dni białej jazdy w, jednak pogoda zweryfikowała nasze plany: po drodze termometr wskazywał +14 stopni, na miejscu niewiele lepiej. Zatrzymaliśmy się na chwilę w Jańskich Łaźniach, żeby zobaczyć, jakie to wygląda – niestety po narciarzach ani śladu – na Proteżu tylko trawa, a na Hoffmankach smętne biało-brązowe łaty i spływające resztki trasy narciarskiej. Wiosna w górach.Do 30 grudnia w całym resorcie otwarta była jedna jedyna sjezdovka (800m) przy orczyku Andel w Jańskich i to też w kiepskim stanie. W Pecu czynne były krzesełka na Zahradky, ale trasa pod nimi już oficjalnie nie, można było zjeżdżać na własną odpowiedzialność. Niewiele lepsze warunki były w Szpindlerowym Młynie, dokąd też zajrzeliśmy – warunki do jazdy na jednej czerwonej trasie przy Hromovce i niebieskiej Turistickiej, śniegu mało, mokry i rozjeżdżony, a ludzi tłumy.Na szczęście pogoda była w miarę i pierwsze trzy dni można było wykorzystać na wędrówki górskie. Między innymi miałam okazję przejechać się nowymi gondolami na Śnieżkę - czynne były obydwa segmenty, bo dzień był bezwietrzny, a nawet na Śnieżce było cieplej niż w dolinie, co mile mnie zaskoczyło. Swoją drogą można byłoby wytyczyć bardzo fajne tereny narciarskie z Rużowej Góry, szkoda, że nikt na to nie wpadł, a może wpadł, ale istnieją jakieś obiektywne przeszkody?Ochłodzenie przyszło dopiero w nocy z wtorku na środę i zacżęło się naśnieżanie stoków, jednak dopiero w Sylwestra otworzyli w Pecu 3 km tras i wyjście na narty miało sens. Działał orczyk Javor, ale zjazd był możliwy tylko z dolnej połowy stoku 2b, na górnej trwało intensywne „armatkowanie”. Dostępne były Zahradky z trasą 10b wzdłuż krzesełek i Smrk (6b) wzdłuż orczyka (nie chodził), a także dwie niebieskie łącznikowe U Potoka (9b) oraz Lyzarska (5b). W sumie więc można było albo jeździć wzdłuż Javora, ale warunki śniegowe były raczej trudne – zmrożone grudy śniegu, takie „kartofle”, albo trasą okrężną, która była całkiem-całkiem, albo na Zahradkach. Ludzi sporo, można się było tego spodziewać, około 20 minut czekania do wyciągu, ale cały dzień był mróz, więc trasy się w miarę trzymały. Miejscami trochę lodu, trochę muld, ale śnieg był sypki, więc nie było źle. Tyle, że jeździło się między pracującymi armatkami, co było pewną niedogodnością. Do tego chaos komunikacyjny w samym Pecu – rano najpierw straż miejska kierowała na parking pod Śnieżką, potem jednak wpuszczali do miasteczka, gdy my już szliśmy z buta spory kawał do Javora, skibusy miały nie jeździć, potem jednak kilka jeździło – pewnie takie uroki dnia „rozruchowego”. Rano w Nowy Rok szybka lektura strony internetowej ośrodka i decyzja – jedziemy do Jańskich, bo mają ruszyć Hoffmanky, co łącznie z Andelem daje zawrotną ilość 3 km czynnych tras. Poza tym na Hoffmankach jeszcze nie jeździliśmy – dwa lata temu były dopiero w planach. Od 1 stycznia wznowiono kursowanie Skubisów, również linii z Cernego Dulu, gdzie mieszkaliśmy, a po Sylwestrze wiadomo – bezpieczniej nie wsiadać rano za kierownicę. Przyjechaliśmy pod Hoffmanky, a tu niespodzianka – kolejka nieczynna, „technicka porucha”, więc radzi nie radzi ładujemy się z powrotem do Skubisa i jedziemy pod gondolę. Warunki na Andelu już ok. 10.30 rano były nienajlepsze – lód, muldy i wyjeżdżona „rynna” oraz spory ogonek do orczyka. Ale w znacznie lepszym stanie był przejazd na pięknie przygotowaną trasę 5a Hoffmanky. Szeroka, długa, o zróżnicowanym nachyleniu – tak lubię! Stamtąd skibusem (paskudne zejście po grubym tłuczniu na parking!) znów pod gondolę Cernohorsky Express. Trochę to było kłopotliwe, szczególnie, że busów było za mało, żeby zabrać wszystkich chętnych. Ale potem widziałam, że ściągnęli innego przewoźnika, który wsparł kursy liniowe i rozładował tłumek czekających. Około 13.00 awarię kolejki udało się usunąć, więc miałam okazję przejechać się kilka razy wyciągiem, który reklamowany jest jako najszybszy i najnowocześniejszy w Czechach. Fajnie, jak w Alpach. Sprawnie to idzie, nie czeka się długo do wyciągu, bo ma dużą przepustowość. Niestety na stoku po południu zrobiło się tłoczno i mimo, że to trasa czerwona to trzeba było bardzo uważać przy wymijaniu wielu osób uczących się. Myślę, że Hoffmanky – trasa i kolejka - podnoszą znacząco atrakcyjność tego już wcześniej popularnego i ciekawego ośrodka. W piątek temperatura była na lekkim plusie, więc w dzień armatki nie chodziły i wbrew wcześniejszym zapowiedziom nie udało się w sobotę uruchomić czerwonej trasy od górnej do dolnej stacji gondoli. Może jutro.Jedna dobra wiadomość to skipasy oferowane w cenach z niskiego sezonu, dopóki nie ruszy dalsza część ośrodka. W sumie jednak wyjazd udany i sezon uważam za zainaugurowany.
-
Czechy, narty 2015/2016
tanova odpowiedział marionen → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Zdziwiłam się dzisiaj nieco, gdy buszując po stronach internetowych zauważyłam, że Ski Areal Harrachov "wypisał się" z resortu Skiregion i nie ma już wspólnego karnetu z Rokytnicami i innymi pomniejszymi ośrodkami. A my za niecały tydzień wybieramy się do Cernego Doulu koło Jańskich Łaźni i zastanawiam się, czy sobie pojeździmy na nartach, czy raczej mam się nastawiać na program alternatywny :frown:: -
Czechy, narty 2015/2016
tanova odpowiedział marionen → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Czyżby już włączyli Hoffmanky? -
Rozważam zakup butów narciarskich dla córki - problem w tym, że często zdarzało się w różnych butach - kupionych czy po znajomych dzieciach, że nawet, gdy w domu wydawało się, że wszystko jest ok, to po kilku godzinach jazdy bolały ją kostki, a w następne dni już w ogóle nie mogła w nich jeździć i dobierałam jej inne buty w wypożyczalni. Córka ma 13 lat, noga już jej praktycznie od roku nie rośnie, jeśli jeszcze urośnie - to nie sądzę, żeby to było więcej, niż pół numeru. Zakup nowych butów w sklepie wydaje mi się ryzykowny, bo problemy zwykle pojawiają się po kilku godzinach. Zastanawiałam się nad wypożyczeniem córce butów w tym roku, może nawet 2-3 par po kolei z opcją odkupienia od wypożyczalni. Czy to dobry pomysł i czy tak się praktykuje? Jeśli tak, to na co zwrócić uwagę przy wyborze (oprócz wygody)? Córka teraz ma narty Salomon Scrambler 5 o długości 155 cm, jeździ rekreacyjnie, poziom umiejętności oceniam na 5-6.
-
Gwoli ścisłości to do Garmisch, Kufstein czy Lermoos spokojnie dojedziesz z lotniska w dwie-trzy godziny pociągiem, więc to na pewno nie cały dzień. Tyle, że ośrodki takie sobie - no nie jest to pierwsza liga, może poza Skiwelt.
-
Jacek, jedziesz sam, czy w większym gronie? Jeśli sam lub we dwójkę, to ja bym przemyślała dojazd pociągiem zamiast wypożyczania samochodu. Z lotniska na dworzec główny w Monachium kursuje S-Bahn, a stamtąd co godzinę pociągi do Garmisch, Kufstein, Salzburga, St. Johann czy Innsbrucka - do wyboru, do koloru. W pierwszy weekend grudnia większość ośrodków zapowiada otwarcie, ale różnie bywa ze śniegiem.
-
Skoro Mysiorek pytał o jedzenie i trasy, to ja może w tym drugim temacie: Ośrodek nie za duży, ale trasy zróżnicowane, dość długie i ładne - ale raczej nie dla początkujących: - jedna czerwona prowadzi z Certovej Hory do podnóża skoczni mamuciej i kolei krzesełkowej wzdłuż niej - super widoki, nie widziałam innego ośrodka z taką skocznią na wyciągnięcie ręki. W dolnym odcinku jest jeszcze orczyk i kawałek niebieskiej do nauki. Pozostałe trasy prowadzą od szczytu do dolnej stacji krzesełek Ryzoviste: - czarna - szeroka, stroma, raczej pustawa, wiosną bywa oblodzona, - czerwona - również szeroka i fajna - niebieska - w górnym odcinku jest wąska i płaska, trzeba "kijkować", ludzi masa, rozjeżdżona, niezbyt mi się podobało. Certova Hora ma ekspozycję północną, więc śnieg się trzyma, no może poza trasą niebieską, która jest bardziej nasłoneczniona - na początku marca była tam ciapa, podczas gdy pozostałe trasy były bez zarzutu. Harrachov dobry jest na dzień, góra dwa, na karnecie od dwóch dni wzwyż ma się jeszcze inne ośrodki: Rokytnice, Paseky (z większą ofertą dla początkujących) i jeszcze jakieś małe stacje, których nie znam.
-
michaś, wypraszam sobie i nie życzę, abyś obrażał mnie i innych w ten sposób. :angry: I nie kłam: nigdzie nie napisałam, że skibusy są beznadziejne, tylko, że dolina jest długa, a dojazdy do dalszych stacji wymagają przesiadek z busa na pociąg i odwrotnie, a to jest chyba różnica, no nie? Niektórym przesiadki w butach narciarskich i z dziećmi nie odpowiadają, wtedy wolą jeździć samochodem. Tak trudno to zrozumieć?
-
Faktycznie - dwa lata temu w grudniu wszędzie trawa, a w Jańskich Łaźniach można było całkiem dobrze jeździć na sztucznym śniegu. Dodatkowe krzesło i parking powinny rozładować wąskie gardło przy dolnej stacji gondoli
-
@michaś, nic nie zrozumiałeś. Szkoda słów.
-
@MarioJ: Dzięki serdeczne za wyczerpujące informacje, ciekawie to brzmi. Jedziemy w tamten rejon zaraz po świętach, po dwuletniej przerwie, porównamy wartość dodaną, oby tylko śnieg był :.
-
Mario, a co dokładnie tam robią w Czechach? Masz jakiegoś linka?
-
Taa, no jasne. Jakaś dziwna jestem, że zamiast tłuc się trzydzieści parę kilometrów w jedną stronę, w butach narciarskich dwoma skibusami i pociągiem wolałam jeździć samochodem. Dziwna baba, leniwa i nie umie czytać. :stupid:
-
W Zillertalu to akurat skibusy tylko częściowo rozwiązują sprawę - dolina jest długaaśna i jeszcze rozdwojona na końcu. Skibusy są, ale zwykle łączą sąsiednie stacje ze sobą, więc chcąc jeżdzić codziennie w innym ośrodku czasem trzeba podjechać autem. Najlepiej celować z kwaterą gdzieś pośrodku doliny - ca. między Kaltenbach a Mayrhofen.
-
A ileż to trzeba mieć łazienek na trzy osoby? :eek: I po co im cały dom? FerraEnzo: Nie jestem co prawda "panem", ani "kolegą":wink:, ale jeśli mogę Ci coś doradzić: 1,3) Jeżeli niekoniecznie musi być trzecia dekada marca, to lepiej pojechać wcześniej, zanim zaczną się ferie wielkanocne, szczególnie, że święta w tym roku są wcześnie, więc sporo ludzi, a zwłaszcza Niemców, pewnie będzie planować urlop narciarski między 19 a 27 marca i jest wtedy wysoki sezon. Albo w tym następnym tygodniu, z Lanym Poniedziałkiem, bo jest z reguły trochę luźniejszy. Jak jednak musicie jechać w trzeciej dekadzie, to lepiej zarezerwować kwaterę wcześniej. Jeśli termin bliżej kwietnia, to lepiej wybrać ośrodki wyżej położone - niekoniecznie tylko lodowce. Dobrych warunków można spodziewać się również na pewno w Obertauern, Ischgl, Sölden i Obergurgl-Hochgurgl, w Zillertalu czy Nauders oraz niektórych mniejszych ośrodkach. Wszędzie jest dużo czerwonych tras i ładne widoki. Jeśli pierwsze dwie dekady marca, to wybór ośrodków zdecydowanie większy, wszystko chodzi pełną parą, jest masa śniegu, nie ma dużych roztopów i tłumów. 2) Ja jeżdżę tylko do apartamentów. Kwatery w Austrii są czyste, wygodne i o wysokim standardzie. 4) 3000 zł na osobę jest realne. Zwykle mieściłam się nawet w mniejszej kwocie, ale nie jadaliśmy codziennie obiadów w knajpie.
-
Witam po wakacjach, podrzucę kilka stron www z ofertami domów i apartamentów do wynajęcia, również w Austrii, z których sama korzystam: http://www.skipass.de/ferienhaeuser_fewos.html http://www.fewo-direkt.de/ https://www.frosch-ferienhaus.de/ https://www.chaletsplus.com/de/ https://www.direktholidays.at/de/ http://www.ferienhausmiete.de/ Dla 5 rodzin to chyba najlepiej wynająć cały dom, a takich najwięcej jest w Zillertalu, ale i w innych okolicach coś się znajdzie. W pierwszej połowie lutego (pierwszy lub drugi tydzień) większość Niemców ma ferie karnawałowe, więc austriackie ośrodki blisko granicy będą nieco bardziej zatłoczone, pewnie im bliżej Włoch tym luźniej. Pozdrowienia
-
Skoro tak, to popytałabym o wyjazdy wakacyjne w PTTK, szczególnie oddziały z południowej Polski miewają ciekawe oferty. Znajomi jeździli z Krakowa lub Rzeszowa - nie pamiętam, do Rumunii i na Ukrainę - w góry i zwiedzanie.
-
pociągiem, a na miejscu lokalną komunikacją?
-
Polecam dolinę Gastein w Austrii. Oprócz fajnych gór do pochodzenia zwiedzaliśmy pobliski Salzburg, zabytkowe Badgastein w dolinie, wąwóz Liechtensteinklamm, Grossglocknerhochalpenstraße, alpejskie zoo w Ferleiten. Wieczorami termy albo koncerty na estradzie w Badgastein. Wyjazd organizowaliśmy indywidualnie, na tydzień, ale spokojnie byłoby co robić jeszcze parę dni dłużej. Polecam kupno karty Salzburger Land Card http://http://www.salzburgerland.com/de/salzburgerlandcard/index.html na 6 lub 12 dni za ok. 60/75 euro z darmowymi wstępami na wiele atrakcji.
-
Szukam ciepłej odzieży termicznej oraz ciepłych skarpet.
tanova odpowiedział Arek1982 → na temat → Sprzęt narciarski
szukaj bielizny i skarpet z wysoką zawartością wełny z merynosów (merino) -
Ponoć planowana jest budowa hotelu przy Jankulakowskim, dopiero potem zrobią drogę.
-
WZF Kasprowy 2015
tanova odpowiedział Góral spod Skrzycznego → na temat → Wspólne wyjazdy, odstapię kwaterę, szukam kwatery.
Na Łomnicy karnet dzienny w sezonie to 31 euro, a nie 37, ponadto zniżki 20% dla młodzieży, również studiującej, młodsze dzieci 30 %. Na Kasprowym 138 zł, zniżka 20% tylko do 15 roku życia, plus opłata za parking i dojazd. Niby jest bilet rodzinny, ale grupa korzystających też niezbyt liczna (rodzice z dziećmi do 15 lat), zwłaszcza, że jak wiadomo Kasprowy nie jest stokiem zbyt przyjaznym dla dzieci. -
WZF Kasprowy 2015
tanova odpowiedział Góral spod Skrzycznego → na temat → Wspólne wyjazdy, odstapię kwaterę, szukam kwatery.
Jakoś po słowackiej stronie, w Tatrzańskiej Łomnicy można było zrobić darmowy parking pod samą kasą wyciągu, kupno karnetu nie jest wyczynem, a ceny niższe niż na Kasprowym. -
Dojazd od Bukowiny górą na Jankulakowski piękny widokowo, ale droga koszmarna.







