-
Liczba zawartości
2 774 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
131
Zawartość dodana przez tanova
-
Ski Juwel 6-13.02.2016 – narciarski karnawał
tanova odpowiedział tanova → na temat → Tanova - relacje
Te heady są BOSSKIE!!! :angel: Sprawdzały się właściwie w każdych warunkach śniegowych i dały mi dużo frajdy. :biggrin: Szerzej opisałam w wątku sprzętowym: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/21057-Pro%B6ba-o-pomoc-w-doborze-nart-kobieta-nieco-do%B6wiadczona?p=232459#post232459 -
Prośba o pomoc w doborze nart - kobieta nieco doświadczona
tanova odpowiedział Triss → na temat → Dobór sprzętu
Pojeździam, więc opisuję wrażenia: Co prawda nie jestem żadną wytrawną testerką nart, ale na Headach Super Joy jeździło mi się rzeczywiście super. Prowadzi się je leciutko i dają mnóstwo frajdy - jak się jedzie krótkim skrętem, to same inicjują następny skręt. Na twardej trasie dobrze trzymają się stoku, są w miarę sztywne, jazda na krawędziach jest bez wysiłku. Wcześniej po dniu jeżdżenia bolały mnie zwykle trochę kolana, a na tych nartach po całodziennym piłowaniu kilkudziesięciu km - nic. Na miękkim śniegu nie grzęzną. Wreszcie mogę popracować nad techniką - poskręcać na muldach, poćwiczyć dynamiczny śmig - na moich poprzednich rossignolkach to niestety nie za bardzo się udawało. W dalszym ciągu uważam, że dla kobiet narty lekkie, ale o dobrych parametrach to jest strzał w dziesiątkę. Jedyne, co bym zmieniła w tych nartach, to otwory w czubach nart, które są nie wiadomo po co. Lepiej by dali kapturki (czy jak to się tam nazywa) ochronne, bo pewnie z czasem trochę się obtłuką. Tworzywo na wierzchu nart jest trochę miękkie, natomiast ślizgi - w stanie idealnym po tygodniu intensywnej eksploatacji. -
Ski Juwel 6-13.02.2016 – narciarski karnawał
tanova odpowiedział tanova → na temat → Tanova - relacje
Podsumowując: może nazwa „Ski Juwel” (klejnot narciarski) jest trochę pretensjonalna i na wyrost, ale spędziłam tam bardzo udany narciarsko tydzień. Wbrew wcześniejszym pesymistycznym prognozom – pogoda dopisała. Na sześć dni mieliśmy tylko pół dnia intensywnych opadów śniegu, za to trzy dni pięknego słońca. W niedzielę i poniedziałek było co prawda jeszcze ciepło, więc dolne trasy się topiły, ale później przyszło ochłodzenie i temperatury zgodne z kalendarzem.Wprawdzie jest tam kilka miejsc dla początkujących i dzieci, ale raczej nie jest to – moim zdaniem – stacja rodzinna. Docenią ją natomiast narciarze lubiący bardziej wymagające stoki i urozmaicenie. Karnet na 6 dni w wysokim sezonie kosztuje 217 euro, więc całkiem przyzwoicie, są zniżki dla młodzieży i dzieci, od drugiej połowy marca – dzieci poniżej 15 roku życia jeżdżą za darmo. W dolinach można znaleźć noclegi w dobrej lokalizacji i umiarkowanych cenach, również w tak popularnych terminach jak nasz. Dojazd samochodem jest wygodny i nie jest daleko – 900 km od Szczecina. Pewnie gdyby nie było korków to jest to do zrobienia w 9 godzin, nam podróż zajęła 10,5 h – i tak nie najgorzej. -
Ski Juwel 6-13.02.2016 – narciarski karnawał
tanova odpowiedział tanova → na temat → Tanova - relacje
NiederauJeden dzień spędziłam w kameralnej stacji Niederau – mniej więcej pośrodku doliny Wildschönau. Ośrodek kameralny, ale z tradycjami - istnieje ponoć już od roku 1947! Jest tam 24 km tras – właściwie to dwie długie czerwone (nr 23-24 i nr 19) oraz fenomenalna czarna Hochbergabfahrt (nr 15-16). Na trasy czerwone wwozi gondola Markbachjochbahn – na górze (przełęcz) jest jednak bardzo płasko, więc chcąc dostać się na większość tras, trzeba się trochę „nakijkować”. Trasę czarną i bardzo fajny tor saneczkowy natomiast obsługuje czterosobowe krzesełko z osłoną Lanerköpflbahn. Jest jeszcze kilka krótkich niebieskich tras przy orczykach – jedna na samej górze (nr 21), pozostałe przy dolnej stacji. Ośrodek nie jest może bardzo znany, ale ze wszech miar godzien polecenia na jeden dzień, albo pół. Stoki dobrze przygotowane, dość długie, ciekawe i ambitne, a przede wszystkim mało ludzi! W sumie to tamtego dnia najwięcej się najeździłam – wg pomiaru skiline - 75 km. I to z ogromną przyjemnością!Na zdjęciach: Markbachjoch i niebieska 21 -
Ski Juwel 6-13.02.2016 – narciarski karnawał
tanova odpowiedział tanova → na temat → Tanova - relacje
AlpbachTuż obok dolnej stacji Verbindungsbahn można wsiąść do gondoli Pöglbahn na Gmahkopf (1900 mnpm.). Na szczycie Gmahkopf można rozkoszować się pięknymi widokami, zjeść w kilku knajpkach – od samoobsługowego „kołchozu” Hornboden po restauracje z kuchnią regionalną – zazwyczaj bywało tłoczno. Stamtąd też rozpoczyna się większość tras narciarskich tej części ośrodka. Na zboczu po stronie zachodniej wzdłuż krzesełek Kohlgrubenlift i orczyka Muldenlift są niebieskie trasy 61 i 62 („ośla łączka”) oraz czerwona 60. Nazywaliśmy ten kompleks „Białką” – bo trasy łagodne, niezbyt długie i tłumnie odwiedzane przez szkółki.Trasy 41, 42 i 43 wzdłuż gondoli Wiedersbergerhornbahn również ciekawe, choć nie tak dobrze utrzymane – czarna 41 (FIS) w górnym odcinku jeszcze jako tako, w dolnym (41a) niestety dużo przetarć, na 42 też warunki nienajlepsze – bardzo oblodzona albo ciapa po kolana. Najlepsza była 43 do nowej kanapy Gmahbahn – jedynej z osłonami i podgrzewanymi siedzeniami. Pozostałe krzesełka w ośrodku są raczej starszej generacji, więc przy przyzwoitej pogodzie dawały radę, ale przy dużych opadach i wiatrach - nie za bardzo. Na zdjęciach: Gmahkopf (2x), trasa FIS 41, Kohlgrubenlift, trasa 60 Na lewo od Gmahkopf są jeszcze krzesełka na Hornbahn – najwyżej położoną część stacji (Wiedersberger Horn, 2025 m npm.) z kilkoma ambitnymi czerwonymi i czarnymi trasami 54 i 55. Dla amatorów mocniejszych wrażeń jest czarna 55 – a na niej dwie strome ścianki z bocznym nachyleniem plus muldki i lód. Moim zdaniem jest to najbardziej wymagająca trasa całego ośrodka, zdecydowanie trudniejsza niż np. Harakiri w Zillertalu. Od dolnej stacji Hornbahn do Inneralpbach prowadzi przepiękny szlak narciarski Baumgarten Skiroute, a że oznaczony jest numerem 66, to skojarzenia z road 66 się nasuwają. Wije się (oblodzonymi) serpentynami przez lasy i ośnieżone pola, wśród szałasów i rozrzuconych Bauernhofów – bajka! W jednym miejscu niespodzianka - słońce wytopiło śnieg do gołej ziemi i trzeba było kawałek pomaszerować z nartami w garści. Ale warto było! Na zdjęciach: czarna trasa 54, Hornbahn 2000, Wiedersberger Horn i początek trasy 55 -
Ski Juwel 6-13.02.2016 – narciarski karnawał
tanova odpowiedział tanova → na temat → Tanova - relacje
SchatzbergOd strony Auffach wjeżdża na tę górę czteroosobowa gondola Schatzbergbahn. Przy pośredniej stacji jest taśma i orczyk dla dzieci, knajpki i dolna stacja orczyka, który biegnie równolegle do górnej sekcji gondolki. Niestety Schatzbergbahn ma umiarkowaną przepustowość, skutkiem czego rano czekaliśmy nawet do 40 minut na wjazd, jedzie też długo – dobry kwadrans. Ale może w innych terminach jest lepiej. Górna stacja jest nieco poniżej wierzchołka, więc chcąc dostać się na szczyt (1903 npm.) i dalej do doliny Alpbach, trzeba zjechać do czteroosobowych krzesełek Hahnkopfbahn i nimi przetransportować się na samą górę. Wzdłuż tych krzeseł i jeszcze jednej 4-osobowej kanapy Gipfelbahn wytyczono kilka czerwonych tras i jedną czarną 7, która chyba najbardziej przypadła mi do gustu – szeroka o ciekawym nachyleniu bocznym. Bardzo fajne są też trasy wzdłuż gondoli do doliny Wildschönau – szeroka i bardziej stroma 2, wariant okrężny 2a – idealny, gdy „dwójka” bywała mocno zmuldzona oraz 1 od pośredniej do dolnej stacji – w sumie 7 km długości i ponad 1000 m przewyższenia. Trasa kończy się ok. 200 m przed budynkiem gondoli – trzeba zdjąć narty i przemaszerować przez ulicę. Do moich ulubionych należała też długa (2 km) czerwona „trzynastka” (Wurmegg Abfahrt) z Schatzbergu na stronę Alpbachtal, do pośredniej stacji gondoli Verbindungsbahn. Szkoda, że nie da się zjechać do Inneralpbach – poniżej pośredniej stacji zaczynają się zabudowania i drogi dojazdowe.Na zdjęciach: Verbindungsbahn, trasa 2, trasa 1: -
Już od kilku sezonów myślałam sobie, że warto by odwiedzić ten region w Alpach Kitzbühelskich i wreszcie w tym roku udało się. Termin mojego wyjazdu jednak zbiegł się z feriami karnawałowymi w większości niemieckich landów, z feriami zimowymi w Tyrolu i w całej Belgii, co niestety przełożyło się na tłumy narciarzy oraz kolejki do wyciągów – zwłaszcza rano do gondoli. Ale to chyba jedyny poważny minus tego sympatycznego miejsca.Ośrodek powstał w 2013 roku z połączenia dwóch stacji średniej wielkości: Schatzberg w dolinie Wildschönau oraz Alpbach w dolinie Alpbachtal. Do dyspozycji narciarzy jest tam ponad 93 km tras, głównie czerwonych (blisko 54 km), nieco mniej niebieskich (blisko 26 km) – głównie łącznikowych dojazdówek i przy orczykach. Jest też kilkanaście km ciekawych tras czarnych. W sumie ośrodek raczej dla zaawansowanych narciarzy, którzy znajdą tu sporo urozmaiconych terenów do jazdy – długie zjazdy do dwóch dolin, szerokie stoki o zmiennym nachyleniu w szczytowych partiach gór, osłonięte trasy w lesie i sielankowe Skirouten – wytyczone, ale nie dośnieżane i nie ratrakowane szlaki do miejscowości w dolinach. W górnych partiach naprawdę spektakularne widoki!Strona ośrodka i mapa: http://www.skijuwel.com/de/Do„głównej” stacji regionu można dostać się albo od strony Wildschönau - gondolą Schatzbergbahn z Auffach, albo z doliny Alpbach – dwie gondole (Pöglbahn i Verbindungsbahn) z Inneralpbach oraz gondola Wiederbergshornbahn przed Alpbach. W sumie jeździ się tak jakby po literze „M”, oczywiście z różnymi wariantami. Oprócz tego na skipasie są też dwa mniejsze ośrodki w Niederau (Wildschönau) z 24 km tras, o którym za chwilę, oraz Reith im Alpbachtal (4 km tras wzdłuż gondoli, gdzie możliwe jest również nocne jeżdżenie 3 x w tygodniu) oraz jakieś „wsiowe” orczyki w jednej i drugiej dolinie. Mieszkałam w dolinie Wildschönau (bardzo ładna i sielska), a dokładnie w Tegelanger, które jest częścią Auffach. Tuż przy przystanku skibusa, który kursował między Schatzbergbahn a Niederau, niektóre autobusy jechały dalej, do Wörgl, gdzie jest dworzec kolejowy. Skibusy jeżdżą często i jest to wygodne, chociaż pierwszy jest dopiero o 8.45 pod Schatzbergiem – trochę późno, zważywszy, że gondola działa od 8.15.Na zdjęciach poniżej widok na Auffach z trasy 1b, Tegelanger i Alpbach:
-
Pogoda dla Tyrolu i w ogóle dla Alp raczej nie zapowiada się ciekawie na następny i jeszcze następny tydzień. Na Accuweather między 6 a 20 lutego dwa dni słońca :eek:. A tak to śnieg i chmury. Macie jakąś bardziej optymistyczną prognozę?
-
Prośba o pomoc w doborze nart - kobieta nieco doświadczona
tanova odpowiedział Triss → na temat → Dobór sprzętu
Triss, tak, racja - sprawdziłam w katalogach producenta na ten i ubiegły sezon i konstrukcja GKC Superlite Sandwich Cup z koroydem, drewnem i graphenem, plus włókno szklane, faktycznie dotyczy tylko modelu Super Joy. Mam te nartki, ale jeszcze nie jeździłam. Można znaleźć w necie w cenie okazyjnej (pewnie inne modele też), za ok. 1500 zł, trzeba trochę szczęścia i cierpliwości. -
Prośba o pomoc w doborze nart - kobieta nieco doświadczona
tanova odpowiedział Triss → na temat → Dobór sprzętu
Spokojnie znajdziesz w necie nowe, tegoroczne Heady Absolut Joy, o których pisała Idealist, w cenie 1400 zł. -
Zapytać nie zaszkodzi. Albo przynajmniej poprosić o możliwość przetestowania kilku różnych modeli.
-
Otóż to, zdarza się nawet takim bezkijkowcom, że wjeżdżając w kolejkę wyhamowują obłapiając innych narciarzy i narciarki :biggrin::biggrin::biggrin:
-
Może spróbuj dogadać się z wypożyczalnią, żeby pozwolili Ci odkupić narty, które by Ci przypasowały? A najlepiej, gdyby koszt wypożyczenia odliczyli od ceny! :happy:
-
Klątwa ferii warszawskich!
tanova odpowiedział zaruski → na temat → Warunki narciarskie, prognozy pogody
widocznie kara boska, grzeszą Warszawiaki :frown:: -
Prośba o pomoc w doborze nart - kobieta nieco doświadczona
tanova odpowiedział Triss → na temat → Dobór sprzętu
Mitek, dużo w tym racji, co piszesz i ja też bardzo szanuję Twoją (i Twojej żony) wiedzę, doświadczenie i chęć dzielenia się z nimi. Z drugiej strony - piszę jako kobieta i subiektywnie - waga trochę jednak ma znaczenie, szczególnie poza stokiem - noszenie do skibusa/na parking, a nawet wkładanie i wyciąganie jedną ręką do stojaka gondoli. Oczywiście jest to drugorzędne w stosunku do innych parametrów wpływających na komfort jazdy, a ciężar nart z drewnianym rdzeniem nie jest ponad siły przeciętnej kobiety, ale jak miałam do wyboru kilka bardzo porównywalnych modeli, to wybrałam właśnie te z grafenem, bo były odczuwalnie lżejsze. Z drugiej strony taka dość renomowana marka jak Stöckli od lat produkuje narty z kompozytowym rdzeniem i chyba z dobrym skutkiem. Miałam okazję pośmigać kiedyś na ich modelu Spirit Motion i wrażenia miałam bardzo pozytywne. -
Spróbuj tu: http://www.czeskiegory.pl/last-minute/karkonosze.html W samym Szpindlu to trudno będzie na 2 noclegi w tej cenie, ale widziałam w tym terminie pensjonat w Hořejší Vrchlabí, Herlíkovice za 350 koron od osoby, a to w miarę blisko jest.
-
Kijki przydają się również do odpinania wiązań - nie trzeba się schylać! :biggrin: Trzymając zaś kijki podczas jazdy i na wyciągu, narciarz/narciarka unika dylematu - co zrobić z rękami? Nie dłubie w nosie, nie ogryza paznokci/rękawiczki itp.:tongue:
-
ski amade revisited (Bischofshofen i okolice)
tanova odpowiedział mifilim → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Ale lampa! Co za widoki! :smile: -
Śniegu dosypało, w Karyntii też :wink:. W Heiligenblut byłam tylko latem, więc co do stacji narciarskiej trudno mi się wypowiadać. Tyle, że wysoko i wjazd kolejką praktycznie z miasteczka, samo Heiligenblut też ładne. W zimie dojazd samochodem tylko od południa, więc dla nas trochę "na około".
-
Narty dla kobitki 6, bardzo szybko uczącej się sportsmenki 170cm/59kg :) PROSZĘ...
tanova odpowiedział whisper → na temat → Dobór sprzętu
Niestety z testowaniem nart bywa problem - w ośrodku w Austrii, do którego jadę, każda wypożyczalnia prowadzi inne marki - jedna heady (ale tylko niektóre modele), inna fischery, jeszcze inna atomiki. Poza tym gość stwierdził, że w terminie koniec karnawału to zwykle i tak mają mocno przebrany asortyment : Szkoda czasu, kasy i atłasu. Nie mam możliwości wyskoczyć gdzieś w Polsce na 1 dzień w góry na testy, więc skończyło się na buszowaniu w internecie i oglądaniu/macaniu nowych nart w sklepie. Dziękuję wszystkim dziewczynom i chłopakom z forum za opinie, wrażenia i porady - przeczytałam i wzięłam pod uwagę. :wink: W końcu się zdecydowałam, też na Heady, ale Super Joy, 163 cm. Kupione (w dobrej cenie) - czekam na dostawę. A potem na wyjazd! -
W Niemczech ferie zimowe kończą się 14 lutego, z wyjątkiem Saksonii, która ma do 21 lutego, więc po 13 lutego powinno być nieco luźniej. Terminy feryjne (niemieckie, austriackie ale i holenderskie) bardziej widać po cenach kwater i na parkingach, na stokach nie jest tak źle - byliśmy kiedyś w szczycie sezonu w Zillertal, to się towarzystwo tak rozproszyło po ośrodku, że nie było tłoczno ani na trasach, ani przy wyciągach. Generalnie, to im dalej od granicy, tym mniej Niemców, więc raczej np. Karyntia niż Wilder Kaiser i raczej mniejsze ośrodki, niż te topowe. Mało ludzi jest np. w Lungau i Katschbergu, a trochę to bliżej niż Osttirol.
-
Parking jest przy drodze z Jańskich w kierunku Cernego Dulu
-
Moim zdaniem na jeden dzień na pewno warto. Śniegowo w Nowy Rok było znośnie, jutro na pewno będzie jeszcze lepiej. Tańszy i wygodniejszy parking jest na Hoffmankach (pod samym wyciągiem i kasą, ale tylko na 250 aut), w drugiej kolejności centralny pod gondolą (gramoling kawałek do góry) Warunki sprawdzisz tu: http://www.skiresort.cz/skiarealy/cerna-hora/
-
Narty dla kobitki 6, bardzo szybko uczącej się sportsmenki 170cm/59kg :) PROSZĘ...
tanova odpowiedział whisper → na temat → Dobór sprzętu
No mnie się te Heady Absolut Joy zaczynają coraz bardziej podobać :smile: -
Pec i Jańskie Łaźnie - sylwestrowo-noworoczne nartowanie
tanova odpowiedział tanova → na temat → Tanova - relacje
Szpindel zawsze się cenił, może liczą bardziej na klientelę z Niemiec i Holandii. Z bezpłatnego parkingu korzystaliśmy przy Medvedinie, stamtąd widziałam, że jeżdżą często skibusy do Sv. Petra. A w Jańskich właśnie trochę brakowało mi infrastruktury gastronomicznej. Na Hoffmankach nie ma nawet marnego kiosku z hotdogami. No i jak wyciąg stanie, to nie na chwilkę, tylko na pół dnia!







