-
Liczba zawartości
2 774 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
131
Zawartość dodana przez tanova
-
@idealist wiesz, że Nauders "pogniewało się" z Schöneben i Haideralm i już nie mają wspólnego karnetu? A była to super korzystna opcja skipassu rodzinnego na ponad 100 km tras. Nauders mogę polecić, choć byłam w lutym - fajna miejscówka, tanie kwatery, przyzwoite warunki śniegowe (no dobra, Włosi jednak znacznie lepiej radzili sobie z przygotowaniem stoków). Do innych ośrodków w okolicy poza tymi trzema nie jeździłam, oprócz Nauders polecam bardzo Schöneben po włoskiej stronie, a po drodze ciekawostka - zatopiony kościół w Reschensee, przy mroźnej pogodzie można dojść po tafli jeziora.
-
Dziewczyna jest leciusieńka jak piórko. Nie wiadomo też, czy jeszcze dużo urośnie - może tak, a może już nie (np. jak moja córka). Ja bym swojej przy takich parametrach nie kupowała nart dłuższych niż 155 cm.
-
Wrażenia jak najbardziej pozytywne - kompaktowy ośrodek średniej wielkości, ale trasy raczej dla lepiej jeżdżących - zdecydowana przewaga bardzo urozmaiconych czerwonych, czarne też takie raczej ciemnoczerwone, oprócz Zirbenabfahrt, która jest uczciwie stroma. Jak byłam 5 lat temu, to był wytyczony tylko dolny kawałek tej trasy, później dołożyli resztę trasy, wzdłuż krzesełek Zirbenbahn. Też byliśmy z dziećmi w wieku szkolnym, córka 8 lat dawała sobie dobrze radę na czerwonych stokach. Ośrodek jest dość wysoko położony i podczas gdy w dolinie nie było grama śniegu, na trasach warunki były bardzo dobre - sztuczne naśnieżanie pokrywa praktycznie całość tras. Warto kupić Wahlskipass i wyskoczyć choć na jeden dzień na Pitztal - jest to dość przyjemna odmiana. Jest też chyba opcja karnetu na obydwa ośrodki Pitz Regio Card. Z innych atrakcji - Rodelabend w cenie karnetu i raczej mało ludzi. Tylko na trasie rodzinnej, niebieskiej (Familienabfahrt) zwykle było tłoczno. Mieszkaliśmy centralnie w Jerzens w pensjonacie Gästehaus Resi, co prawda bez śniadań, bo to apartamenty, ale sklep na przeciwko, skibus pod domem, więc wygodnie. Ogólnie polecam. http://www.gaestehaus-resi.at/
- 5 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- hochzeiger
- opinie
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Myślę, że będziesz zadowolona z wyboru. Czekamy na wrażenia z testowania
- 52 odpowiedzi
-
- head
- dobór nart
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Nowe Forum - uwagi, informacje, spostrzeżenia, propozycje
tanova odpowiedział JC → na temat → Forum info
możliwość nieograniczonej terminowo edycji własnych postów rzeczywiście by się przydała -
Sure, jeśli jeździsz przede wszystkim wiosną i raczej rekreacyjnie, to myślę, że taka nieco szersza narta jak Head Absolut Joy da Ci sporo przyjemności. Ja w ubiegłym roku "przesiadłam się" na Head Super Joy, ale Absolut Joy też mocno brałam pod uwagę. Niestety nie miałam możliwości przetestować i porównać na stoku obydwu modeli. Podobnie jak Ty wcześniej jeździłam na raczej miękkiej, damskiej narcie (Rossignol Axium Pro), wąskiej pod butem (69 mm), która grzęzła mi niestety w odsypach i nie dawała odbicia przy skrętach. O wyborze Super Joy zadecydowały trochę bardziej "dynamiczne" parametry - nieco większa sztywność i nieco mniejszy promień skrętu, zwłaszcza, że czasem lubię pojechać trochę ostrzej, a swoje umiejętności oceniam tak na 6/7. Trochę się natomiast obawiałam, czy 75 mm w talii to nie za wąsko, ale nie - narty prowadziły się znakomicie i dały mi przez tydzień bardzo dużo frajdy z jazdy. Są też stabilne, mimo, że lekkie i wygodne do noszenia. Myślę, że tej technologii grafenowej nie należy się bać. Mam też relację z pierwszej ręki koleżanki, która w ubiegłym roku kupiła sobie potestowe Total Joy (85 mm pod butem, więc już totalne "łopaty"). Bardzo zadowolona, spisywały się ponoć świetnie i na trasie i obok trasy.
- 52 odpowiedzi
-
- head
- dobór nart
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Pilsko, skiturowy atak 7 pażdziernika
tanova odpowiedział Góral spod Skrzycznego → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
No proszę, już taka zima w górach! A w Drawieńskim Parku Narodowym jeszcze tydzień temu spotkałam grupę kajakarzy ...- 12 odpowiedzi
-
Mnie też Livigno chodzi po głowie. Zazwyczaj jeżdżę w ferie szkolne, ale w nadchodzącym sezonie to chyba nie będzie możliwe. Pozostaje kwiecień i tydzień wielkanocny - akurat obejmuje free ski w Livigno i całej Alta Valtelinie. Na free ski do tej pory nie jeździłam, cenowo w tym terminie opcja wydaje się kusząca w porównaniu z tymi ośrodkami austriackimi, które w połowie kwietnia jeszcze w miarę działają.
-
Taką promocję dla dzieci do 10 lat mają z tych wyżej położonych i większych ośrodków - Obergurgl-Hochgurgl i Stubaier Gletscher.
-
Katschberg i okolice - MARCÓWKA 19.03-22.03.2016
tanova odpowiedział Gacek1964 → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
A jak tam żona, zadowolona ze swoich nowych nart? -
Z czego film? Z "zawód"? : No chyba z zawodów, luudzie! :eek: Polski język, trudna język :stupid:
-
Narty Fischer Progressor 800 LE Lady - czy ktoś testował
tanova odpowiedział CzeMreJ → na temat → Sprzęt narciarski
Sorry, ale to nie jest żaden argument. To, że Twojej żonie jeździ się dobrze na modelu race wcale nie oznacza, że narty "damskie" są generalnie "be". W każdej linii (damskiej, męskiej, unisex) i prawie u każdego producenta są modele zarówno dla początkujących jak i zaawansowanych. I o różnej konstrukcji. -
Narty Fischer Progressor 800 LE Lady - czy ktoś testował
tanova odpowiedział CzeMreJ → na temat → Sprzęt narciarski
Dlaczego? -
Szerokiej drogi! :wink:
-
Witaj, nie musisz kupować winiety na Austrię, nie opłaca się to na tak krótki odcinek autostrady, szczególnie, że w soboty bywają korki i kontrole graniczne, więc czasowo też się nie zyskuje. Tuż przed granicą austriacką skręcasz na Kiefersfelden i dalej drogą krajową na Kufstein, następnie za Kufstein rozjazd (bodajże na rondzie) na St. Johann im Tirol (droga nr 173). Na tej krajówce też bywają kontrole, ale mniej - w ubiegłą sobotę w Kiefersfelden policja trzepała przy nas jedno auto z Rumunii. Na autostradzie w tym czasie spore korki - mówili w radiu. Bądź jednak przygotowany, że między Norymbergą a Rosenheim w obydwu kierunkach też będą korki i spowolnienia - to standard w soboty. Ubezpieczenie: mam zawsze aktualną kartę ekuz i ubezpieczenie narciarskie - standardowo obejmuje OC, koszty ratownictwa i transportu ze stoku, jest chyba w tym też NW. To jest raczej dość typowy produkt ubezpieczeniowy, pakiety rodzinne są tańsze niż kupowanie osobno polisy dla każdej osoby.
-
Bo jest rzeczywiście warte odwiedzenia! Przyłączam się do achów i ochów! :smile:. Ps. A ja z początku myślałam - w kontekście niedawnych siedemnastych urodzin, że jesteś, asiek, osobiście zainteresowana młodzieżą. :biggrin::biggrin::biggrin:
-
Ski Juwel 6-13.02.2016 – narciarski karnawał
tanova odpowiedział tanova → na temat → Tanova - relacje
@michaś, miło, że się zechciałeś podzielić swoimi wspomnieniami z Alpbach. Ja też zajrzałam do tej doliny pierwszy raz w 2011 r., ale pod koniec kwietnia, już po sezonie. Nawet wzięłam wtedy mapkę tras, więc mogę porównać, co się zmieniło - obecnie stare krzesełko trzyosobowe na Gmahbahn jest wymienione na szybkie, 6-osobowe z haubami, nie ma jednoosobowego krzesełka wzdłuż II sekcji gondoli Wiersbergerhornbahn, na oślej łączce przy orczyku (obecnie trasa 62) ustawiono bramki do pomiaru prędkości, a przy kanapie Hornlift 2000 wytyczono czerwoną trasę okrężną 56, której nie widzę na starej mapce. Z Wiedersberghornu faktycznie widać Spieljoch i Zillertal: No i oczywiście połączenie z Schatzbergiem stworzyło nową jakość, w związku z tym wzrosły ceny, ale powstał ośrodek, w którym ciekawie można spędzić 5-6 dni. Same doliny Alpbach i Wildschönau też moim zdaniem ładniejsze niż Zillertal, który mnie nie zachwycił aż tak. Basen w Alpbach zdaje się zbankrutował, teraz został aquapark w Wörgl - jest jakaś zniżka (chyba 10%) z Wildschönau Card, pewnie z Alpbach Card też, ale nie korzystałam.Co do braku tłumów, to się niestety zmieniło - rano podjeżdżały całe autokary na belgijskich numerach, parkingi pełne, skibusy również, sporo busów hotelowych. Może w innych terminach jest lepiej, ale ośrodek chyba odkryto dla turystyki zorganizowanej. Polski się słyszało na stokach, ale więcej w Alpbach niż na Schatzbergu. W knajpie na Hornboden nawet pracuje przesympatyczny chłopak z Polski.Pozdrawiam - MagdaPS. Magda, Monika, michaś, marboru etc. - niech pogodzi nas M jak miłośc do nart : -
Przecież narty mogłeś zostawić w depocie przy stacji, a strój narciarski - cóż, w Alpbach widziałam w ubiegłym tygodniu sporo ludzi jeżdących w kigurumi! :biggrin:
-
andy-w: piękne zdjęcia, rozmarzyłam się! Ale u nas pod Szczecinem też sypie :eek:!
-
Piękne! Szczególnie te zdjęcia lasu są niesamowite. :smile: "Ech, gdyby tak skrzydła mieć, ogromne i tęczowe ..."
-
dyskusja na argumenty już się odbyła w innym wątku, Twój brak kultury pozostawiam bez komentarza
-
michaś, mało Ci było jednego bana za niewyparzony język?
-
andy pewnie szaleje w świeżym puchu na stoku, więc może pozwolę sobie odpowiedzieć na Twoje pytanie: urozmaicenia w obydwu ośrodkach nie brakuje - w Grosseck-Speiereck do wyboru do koloru - dwa długie i piękne czerwone zjazdy do dolin i różne fajne traski granią i w kotle między obydwoma górami, w Fanningbergu przyjemne trasy niebieskie i czarne w różnych wariantach, obsługiwane przez dwa krzesełka. W pierwszym ośrodku spędziłam dwa dni, w drugim jeden - na nudę nie narzekałam :smile:. PS. Jest na forum zresztą moja relacja z ubiegłego roku - mam nadzieję, że andy się nie pogniewa ;-)
-
Do Mayrhofen nie masz daleko, dojazd dobry - naprawdę warto! Spieljoch - szkoda czasu na dwa dni, wystarczy na jeden, nawet niepełny Hochfügen - warto połączyć z Hochzillertal i właśnie stamtąd (Kaltenbach) startować do ośrodka - duży parking, zadaszony, blisko głównej drogi przez dolinę Skipass - zawsze kupuję na miejscu, nigdy nie było to kłopotliwe Ubezpieczenie - ani Ekuz ani standardowy skipass nie obejmują kosztów ratownictwa i transportu ze stoku do szpitala, kupuję w Polsce dodatkową polisę - to nie są duże koszty. Pozdrowienia!
-
Dobrze, że nie odwrotnie! :tongue: A ta naleweczka to nie przypadkiem "Zirbengeist"? To udanego nartowania Wam życzę - bardzo fajny region! Byłam tam rok temu. I czekamy na cd. (foto)relacji







