Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

tanova

VIP
  • Liczba zawartości

    2 774
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    131

Zawartość dodana przez tanova

  1. Černý Důl w Czechach, trasa Holandska - ok. 1,5 km. Nie jest bardzo długa, ale za to szeroka, niezatłoczona, przy kanapie i bardzo niebieska. Generalnie cały ośrodek jest raczej rekreacyjny i dobry do nauki. W pobliskich Jańskich Lazniach trasy są dłuższe, ale też szerokie, o nieco większym nachyleniu.
  2. Oddaj te buty, a w bieżącym sezonie wypróbuj na stoku różne modele butów z wypożyczalni - tylko zapisuj sobie za każdym razem firmę, model i rozmiar. Na wiosnę będą wyprzedaże, a Ty będziesz wiedziała, które buty Ci pasują i które kupić.
  3. tanova

    NAUDERS 14- 21. 01. 17

    Jak byłam 4 lata temu, to nie było pomostu do kościółka, szło się po tafli, po której śmigali też snowkiterzy.
  4. Te zdjęcia są takie ... mroźne, że będę je oglądać w sierpniu dla ochłody, zamiast klimatyzacji. Planujecie może wyskoczyć do Mellau-Damüls? Wszystkiego najlepszego z okazji imienin!
  5. tanova

    NAUDERS 14- 21. 01. 17

    Maikel, fajnego macie synka i super sobie radzi na tych czerwonych trasach w Nauders. Byłam tam pięć lat temu i wiem co mówię, nie jest lekko dla takiego szkraba . Dzięki za relację i za fotki, powróciły miłe wspomnienia z tego sympatycznego i niezatłoczonego ośrodka. A do Schöneben warto się wybrać, potwierdzam, chociaż od tego roku niestety nie są już na wspólnym skipassie. Ale nie jest daleko, a trasy są fajne - dla odmiany niebieskie albo czarne. Przy takich mrozach pewnie Reschensee będzie skute lodem i będzie można po nartkach spacerkiem dojść do wieży (hihi) zatopionego w jeziorze kościoła.
  6. tanova

    NAUDERS 14- 21. 01. 17

    Mmarcinie, wieżę to możesz sobie ewentualnie z klocków zbudować , pozdrawiam - ruda tanova
  7. Ale macie fajnie! A wariant przez Norymbergę, a potem A7 w stronę Jeziora Bodeńskiego, przez Bregencję, Vorarlberg i wjazd od zachodu braliście pod uwagę?
  8. Kto wie, kto wie ... ale może jeszcze kiedyś znów gdzieś się miniemy
  9. Tak, w Rokytnicach, Harrachovie i Pasekach też byłam kilka lat temu i też mi się podobało. Od nas (okolice Szczecina) to jednak kawałek drogi i wyprawa co najmniej na trzy dni, więc nie za często możemy się wybrać.
  10. W Czechach zwykle rezerwuję przez https://www.czeskiegory.pl Booking pobiera dość wysokie opłaty od właścicieli pensjonatów/hoteli, stąd m.in. pewnie brak tańszych ofert
  11. W niedzielę postanowiliśmy pojeździć w Černym Důle. Ośrodek reklamuje się jako rodzinny, ale nie jest to tylko ośla łączka, ale ma też parę ciekawych tras, w sumie ponad 7 km, więc na pół dnia może być, jak najbardziej. Trasy obsługują dwa przedpotopowe, trzyosobowe krzesełka, dość mocno już zdezelowane. Tak się zastanawiałam, czy one starsze ode mnie, czy nie, choć wydaje mi się, że ja się jednak lepiej trzymam… Krótsze krzesełko (U lomu) miało być w ubiegłym roku wymienione na „czwórkę” z demobilu z Ratschings i wydłużone, ale coś im nie wyszło, więc ponoć mają to robić przed 2017/2018 r. W każdym razie przyszykowane są już nowe trasy od góry i fundament pod podporę, więc na pewno nowszy wyciąg będzie wartością dodaną dla tego sympatycznego ośrodka. No właśnie – w porównaniu do sezonu 2013/2014 wytyczono nowe, widokowe trasy – niebieską 6c „Holandską”, typowa rekreacja i niebiesko-czerwoną "Wyhlidkową”, na której były takie „tłumy”: Warunki również w niedzielę były wyśmienite i tym razem było pustawo, jazda na bieżąco, bez kolejek. Nie wiem tylko, po co wszystkie armatki pracowały na full, więc zamiast obcowania z naturą mieliśmy huk i śnieżny prysznic na wyciągu. A Černym Důl pożegnał nas taką pogodą i takimi widokami: Po 13.30 trzeba było kończyć i wracać do domku, niestety ...
  12. W całym ośrodku wszystko chodzi, czynne wszystkie trasy, warunki bajeczne – śnieg puszysty, lekki, stoki dobrze przygotowane, mimo takich opadów. Pewnie, że sztruksu nie było, ale trasy trzymały się do końca dnia i to przy tłumach narciarzy. Pogoda lepsza niż w zapowiedziach, bo co prawda codziennie trochę prószył śnieg, ale były też przejaśnienia, a w sobotę to nawet ładne słoneczne przedpołudnie, tylko pioruńsko zimno, tak do -15 stopni na górze. W piątek zdecydowanie najwięcej ludzi w Jańskich, parkingi pękają w szwach, 95% to Polacy, rejestracje głównie dolnośląskie, ale nie tylko. Na stokach nawet się to jakoś rozłożyło, chociaż trzeba było uważać, żeby bezpiecznie się wyminąć, ale trasy szerokie, urozmaicone i długie, więc każdy gdzieś tam sobie miejsce znalazł. Do wyciągów niestety kolejki, najgorzej chyba przy gondoli, raz staliśmy 25 min, raz 30 min., więc daliśmy sobie spokój, Hoffmanky i Protez nieco sprawniej. Gastronomia – dramat, nie dawała sobie rady, w knajpach dzikie tłumy, żeby nie to zimno, to chyba byśmy odpuścili nawet tę gorącą czekoladę czy grzane wino. Na Hoffmankach dalej nic nie ma, nawet kiosku. Ze skibusami pod koniec dnia też trochę chaos i nie najlepsza organizacja – przystanek kompletnie zakorkowany, busiki za małe, więc ludzie nie wszyscy się zmieścili, no ale zrobili dodatkowe kursy, więc chyba każdy jakoś tam dotarł. W sobotę nieco luźniej, przypuszczam, że sporo narciarzy przyjechało w piątek tylko na jeden dzień. Warunki dalej rewelacyjne, a i pogoda też bardziej spektakularna, mimo, że wciąż mróz siarczysty: Tu na ostatnim zdjęciu jedyny pusty stok - Freeride, z fajnymi muldami.
  13. Wrażenia trochę spóźnione, bo z długiego weekendu, ale dopiero dziś jakoś udało się znaleźć chwilę i poukładać zdjęcia: Po raz trzeci wybraliśmy się na przełomie roku do Černego Důlu koło Jańskich Łaźni, żeby pojeździć w tamtejszym ośrodku SkiResort. Ale warunki w ubiegłym roku (relacja tu: http://www.skionline.pl/forum/topic/20159-pec-i-ja%C5%84skie-%C5%82a%C5%BAnie-sylwestrowo-noworoczne-nartowanie/) to ziemia a niebo, i to praktycznie dosłownie, bo rok temu było zielono, a w tym biaaało, mroźnie i śniegu po kokardę, to znaczy spokojnie ok. metra! Myślę, że aktualnie w Karkonoszach jest więcej śniegu, niż w wielu topowych ośrodkach w Alpach. Tak to wyglądało w piątek rano z okien hotelu: A tak już na stoku:
  14. tanova

    Szpindlerowy Młyn

    Svaty Hubert jest przy ul. Okruzny, mieszkaliśmy kiedyś po sąsiedzku. Dojazd od strony Medvedina boczną ulicą dość ostro pod górkę, ale prosto, bez zakrętów i niezbyt daleko. Proponuję wjechać pod pensjonat na łańcuchach i nie ruszać auta z parkingu hotelowego przez czas pobytu. Zjazd pod Medvedina możliwy na nartach spod hotelu, powrót na nogach. Nie jest daleko.
  15. tanova

    Czechy pytania

    Jutro opady mają zanikać. My jedziemy też jutro w czeskie Karkonosze, do Cernego Dulu, łańcuchy bierzemy. Od piątku do niedzieli opady śniegu tylko przelotne, za to pioruńsko zimno. W Szpindlu to zależy gdzie mieszkacie - dojazd do niektórych pensjonatów to niezła jazda pod górkę, ale osobówka z łańcuchami poradzi sobie nawet przy ciągłych opadach śniegu - wypróbowane.
  16. Skoro jedziecie do Małego Cichego, to zabierz żonę do centrum testowego Heada w Białce na Kotelnicę (Ski-centrum Waluś Ski) i niech popróbuje, czy jej się lepiej jeździ na cięższych slalomkach, czy na nartach damskich. Na stronie Head Polska http://www.head.pl/centra-narty/, możesz nawet sprawdzić, które centrum ma które modele i w jakich długościach. Osobiście uważam damską serię Heada za bardzo udaną - sama jeżdżę na Super Joyach, przyjaciółka ma Head Total Joy, a idealist Absoluty i też - jak pisze - dobrze jej służą. Mimo, że narty są lekkie (co dla mnie jest zaletą), to są stabilne i bardzo dobrze się prowadzą.
  17. Można też w Czechach "rolbą" z Černej Hory (Jańskie Łaźnie) do Pecu: http://www.skiresort.cz/pl/aktivity/skitour/ co prawda nie całą trasę pokonuje się ratrakiem, ale i tak fajnie.
  18. Szerokiej drogi powrotnej i bez marznącego deszczu
  19. tanova

    Bolą kostki

    Może masz za wąskie buty narciarskie? Mierzyłeś inne modele?
  20. @mckenzie, może też poszukaj na stronach schronisk młodzieżowych - np. http://www.jungehotels.at/od/junge_hotels/ Zwykle mają "niemałżeńskie" konstelacje łóżek i ceny w Waszym obszarze zainteresowań. Jest jeszcze stronka www.tiscover.com, z różnymi typami zakwaterowania, można wyszukiwać również wg regionów, ale akurat teraz nie działa. Termin rzeczywiście trochę trudny, szczególnie do soboty. Na 3-4 dni nie musicie jechać do ośrodka z kilkuset km tras. Kilkadziesiąt wystarczy, no i żeby dojazd był w miarę bliski - a więc raczej Tyrol albo Salzburgerland.
  21. tanova

    Narty dla rodziny

    Nie będzie marudzić. Jestem tego samego wzrostu co Twoja córka i kupiłam w ub. roku Heady Super Joye 163 cm. Długość jest ok, narta w ogóle bardzo fajna.
  22. Jeśli masz możliwość, to obejrzyj je sobie jeszcze gdzieś na żywo w sklepie i weź w rękę - czy na pewno będą pasować do kurtki i rękawiczek .
  23. Mam Super Joy 163 cm, mój wzrost 169 cm, upolowałam w okazyjnej cenie .
  24. Magda, rozumiem Twoją argumentację, że chciałabyś mieć swoje własne narty, które będziesz lubiła i na których będziesz się dobrze czuła. Poszukaj w internecie testów poszczególnych modeli i opinii po niezależnych testach, bo opisy producentów nie zawsze są obiektywne. Voelkle Aureny w sumie może nie będą złe i dadzą Ci jeszcze margines na rozwój umiejętności. Paru panów z forum kupiło takie nartki swoim żonom, ponoć zadowolone, ale podrąż jeszcze temat. Przy Twoim wzroście długość narty 156 cm powinna być ok. A gdyby po kilku sezonach okazało się, że na tyle połknęłaś bakcyla, że chcesz jeździć na wyższym modelu, to zawsze możesz je sprzedać i kupić sobie coś innego. A z autopsji - kilka użytkowniczek forum (w tym ja) jeździ na damskich nartach Head, linia Joy - różne modele, opinie jak najbardziej pozytywne, a nawet entuzjastyczne. Na slalomkach nie jeździłam, więc się nie wypowiadam, niech napiszą babki, które mają porównanie między SL a nartami damskimi allround. Fischery Progressory 800 natomiast kupiłam mężowi po 7 sezonach jazdy (5-10 dni w roku) i jest zadowolony, ale on na nartach czuje się już pewnie.
  25. Magdo, zakładam, że Twoja waga to 62 kg, a wzrost 161 cm, a nie odwrotnie? Kupowanie nart na 5 lat w Twoim przypadku chyba nie jest optymalnym rozwiązaniem. Myślę, że za rok-dwa nauczysz się na tyle dobrze panować nad nartami, że odważysz się jeździć również trudniejszymi trasami i lepszą techniką. Wtedy typowe narty dla osoby początkującej - o jakich teraz myślisz - mogą okazać się niewystarczające. Jeśli jeździsz kilka dni w sezonie, w Polsce, to albo popróbuj jeszcze w tym roku różnych modeli w wypożyczalni - w ten sposób zorientujesz się, na których Ci się lepiej jeździ. Inna opcja to kupno nart używanych dla początkujących z założeniem, że to na 1-2 sezony, a potem wybierzesz coś bardziej rozwojowego.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...